Latanie z dziećmi: nasza szczera recenzja kursu w 2026

TL;DRKurs „Samolotem z dziećmi” autorstwa Terki z bloga Cestuj za babku kosztuje ok. 230 zł (1 290 Kč), zawiera 11 lekcji wideo o łącznej długości niecałych 80 minut. Według szczerej recenzji rodziny, która testowała go na lotach z Faro do Wiednia i do Paryża z dwuletnim synkiem Jonaškiem, opłaca się przede wszystkim rodzicom lecącym z dzieckiem po raz pierwszy i tanimi liniami. Kurs pomógł im rozwiązać darmowe nadanie wózka i fotelika, przypisanie miejsc obok dziecka oraz zasady dotyczące płynów powyżej 100 ml. Główny minus to wolniejsze tempo filmów (oglądali je na podwójnej prędkości) oraz fakt, że kluczowe informacje kryją się raczej w tekście i tabelach pod filmami niż w samych lekcjach. Kto już nieraz latał z dzieckiem albo lubi wszystko sam sprawdzić, według recenzji kursu nie potrzebuje.

Kiedy z Lukášem zdecydowaliśmy, że Jonášek poleci po raz pierwszy samolotem, w głowie mieliśmy jedną liczbę: 45 minut. Dokładnie tyle bowiem nasz syn wytrzymywał w foteliku samochodowym, jeśli akurat nie spał. Nosidła nie znosił, wózka też nie, a przed nami był lot z Faro do Wiednia w okolicach świąt, kiedy miał niecałe dwa lata. Latanie z dziećmi wydawało nam się wtedy wielką niewiadomą.

Kurs „Samolotem z dziećmi” autorstwa Terki z bloga Cestuj za babku trafił do nas dokładnie na tym etapie, bo zaproponowała nam, żebyśmy go przetestowali i napisali recenzję. Uznaliśmy, że to dobry moment, bo chcieliśmy mieć pewność, że na lotnisku nikt nam nie powie, że z tym wózkiem ani z tą torbą nigdzie nie pójdziemy.

Kurs przerobiliśmy, lot ogarnęliśmy, a od tamtej pory zaliczyliśmy z Jonaškiem kolejne podróże. Oto nasza szczera recenzja: co kurs nam realnie dał, gdzie się zacięliśmy i komu go polecimy.

Dla porządku: kursu nie kupowaliśmy, dostaliśmy do niego dostęp od autorki w zamian za recenzję. To, co w niej piszemy, to jednak wyłącznie nasze doświadczenie i nikt się nam do niego nie wtrącał.

Podsumowanie: czy kurs „Samolotem z dziećmi” się opłaca?

Krótka odpowiedź: jeśli lecisz z dzieckiem po raz pierwszy i tanimi liniami, to tak. Ale z jednym zastrzeżeniem, które rozpisujemy niżej, bo właśnie na nim sami się przejechaliśmy.

  • Co to jest: 11 lekcji wideo (razem niecałe 80 minut materiału) plus dodatkowe filmy bonusowe, a do tego pod każdym filmem teksty, linki i tabele.
  • Cena: ok. 230 zł (1 290 Kč), autorka kilka razy w roku organizuje jednak promocje.
  • Bonusy: ściągi dla Ryanair, Wizz Air i Smartwings w PDF, lista rzeczy do spakowania, certyfikat „Mój pierwszy lot” dla dzieci, sekcja z partnerskimi rabatami i możliwość zadania autorce pytania wprost.
  • Największy plus: masz w jednym miejscu to, co inaczej pozbierasz z piętnastu stron linii lotniczych i czterech wątków na forach.
  • Największy minus: tempo filmów. Oglądaliśmy je na podwójnej prędkości i i tak niektóre rzeczy sami dosprawdzaliśmy.
  • Nasz werdykt: dobra baza, która zdejmuje stres z pierwszej podróży, ale to nie instrukcja na każdą sytuację. Kto lubi wszystko przestudiować sam, obejdzie się bez kursu.

Dlaczego w ogóle rozważaliśmy kurs o lataniu z dziećmi

Jonášek był i jest świetnym towarzyszem podróży, ale długie przemieszczanie się nigdy mu nie leżało. W aucie wytrzymywał maksymalnie 45 minut, jeśli nie spał, a kiedy próbowaliśmy nosidła albo wózka, jasno dawał nam do zrozumienia, co o tym myśli. Samolot był dla nas dlatego wielkim znakiem zapytania.

Do tego doszło to, co zna chyba każdy rodzic przed pierwszym lotem. Nie wiedzieliśmy, co wszystko możemy zabrać za darmo, czy przy stanowisku odprawy zmierzą nam wózek, jak będzie z miejscami, gdy lecimy we troje, i co się stanie, jeśli Jonáš w połowie startu uzna, że tego pasa mieć na sobie nie chce.

Propozycję kursu przyjęliśmy głównie dlatego, że prowadzi go mama, która z dziećmi realnie zaliczyła dziesiątki podróży tanimi liniami, a nie biuro podróży. To okazało się jego największą siłą, bo najwięcej wynieśliśmy właśnie z tych konkretnych doświadczeń w stylu „u tej linii nam się udało, u tamtej nie”.

Co znajdziesz w kursie

Kurs podzielony jest na jedenaście modułów, które logicznie następują po sobie od decyzji, dokąd polecieć, aż po wyposażenie bagażu podręcznego. Każdy moduł ma film plus tekst pod nim, a do niektórych dochodzą jeszcze tabele i linki bezpośrednio do zasad linii lotniczych.

ModułDługość filmuCo wyniesiesz
Kiedy zacząć latać i dokąd3:43Od ilu miesięcy wolno latać i jakie kierunki wybrać na pierwszą podróż
Dokumenty podróżne2:45Dowód a paszport, paszport w 24 godziny, podobieństwo dziecka do zdjęcia
Jak kupić bilety6:26Różnica między niemowlęciem a dzieckiem powyżej 2 lat, za co w Ryanairze nie warto dopłacać
Miejsca w samolocie4:47Jak posadzić rodzinę razem za darmo i co mówi o tym europejskie zalecenie
Dozwolony bagaż dla dzieci5:23Co to baby item i co masz za darmo u poszczególnych linii
Wózek, nosidło, plecak turystyczny5:03Czy nadać wózek, spakować go w pokrowiec, czy brać aż do samolotu
Fotelik i łóżeczko8:08Po co zabierać własny fotelik i jak go spakować
Jedzenie, picie, apteczka7:59Płyny dla dzieci powyżej 100 ml i co przejdzie przez kontrolę bezpieczeństwa
Jak to wygląda na lotnisku12:08Cała droga od przyjazdu po bramkę, baby room, priorytetowe kolejki, saloniki
Jak to wygląda w samolocie8:44Siedzenie dziecka do 2 lat, pasek dziecięcy, kołyski, przewijanie
Wyposażenie na podróż12:02Co spakować dzieciom do podręcznego i czym zająć je w samolocie

Do tego dostajesz listę rzeczy do spakowania do pobrania, certyfikat „Mój pierwszy lot” (Jonášek jeszcze go nie docenił, ale u starszych dzieci to musi być hit) i sekcję z niepublicznymi rabatami od partnerów. Ich tutaj rozpisywać nie będziemy, bo są przeznaczone tylko dla uczestników kursu.

💡 Wskazówka: od razu na początku pobierz ściągę do swojej linii lotniczej. To jednostronicowy PDF z wymiarami i zasadami, który wrzucasz do telefonu i przy stanowisku odprawy niczego nie musisz szukać.

Co kurs realnie pomógł nam rozwiązać

Najcenniejsza była dla nas część o bagażu i baby items. Dowiedzieliśmy się, że wózek i fotelik u większości linii jadą za darmo i że nie dotyczy to tylko niemowląt, ale i większych dzieci, o czym w ogóle nie mieliśmy pojęcia. Zaoszczędziliśmy dzięki temu pieniądze i niepotrzebny stres przy odprawie.

Druga rzecz to miejsca. Przy tanich liniach automatycznie zakładaliśmy, że dopłacimy za miejsca, żeby siedzieć razem. Z kursu zrozumieliśmy, że system przypisuje dziecko do rodzica automatycznie i że istnieje na to nawet europejskie zalecenie, którym można argumentować. Zadziałało.

Trzecia to zasady dotyczące płynów i jedzenia. To rzecz, którą przed podróżą wyobrażasz sobie jak pole minowe, a tak naprawdę wystarczy wiedzieć, że u małych dzieci masz wyjątek od limitu 100 ml i że zasady różnią się od lotniska do lotniska. Nam w Portugalii nikt niczego nie sprawdzał, ale dobrze jest wiedzieć o tym wcześniej.

A jest jeszcze czwarta rzecz, którą trudno zmierzyć: spokój w głowie. Kiedy jechaliśmy na lotnisko, wiedzieliśmy, co nas czeka, gdzie będzie przewijak i dlaczego jedziemy dwie godziny wcześniej. Nawet jeśli sami za kurs nie płaciliśmy, cena około 230 zł (1 290 Kč) wydaje nam się przy pierwszej podróży do obronienia, nawet gdyby ktoś wyniósł z niego tylko połowę.

Co nas w kursie spowolniło

Tu będziemy szczerzy, bo recenzja, w której wszystko jest idealne, nikomu nie pomoże.

Tempo filmów

Filmy musieliśmy odtwarzać na podwójnej prędkości, żeby dobrze się ich słuchało. Terka mówi spokojnie i z rozwagą, co jest fajne, gdy przy okazji składasz pranie, ale my kurs oglądaliśmy wieczorem po uśpieniu dziecka i chcieliśmy szybciej dojść do sedna. Na 2× było to w sam raz, więc z niecałych 80 minut zrobiło się 40.

Najważniejsze informacje są w tekście, nie w filmie

To nasz główny wniosek i musimy przyznać, że połowa winy leży po naszej stronie. Lukáš po kursie ciągle nie mógł się dogrzebać, co dokładnie możemy zabrać jako baby items, i sprawdzał to po stronach linii lotniczych. Tymczasem tabela ze wszystkimi liniami i dozwolonym bagażem cały czas była wprost w kursie, tylko schowana pod filmem.

My bowiem dostaliśmy kurs bezpośrednio i nie przeszliśmy przez stronę sprzedażową, gdzie wyjaśnione jest, że filmy to tylko część, a kluczowe wymiary i tabele są specjalnie w tekście (żeby dało się je aktualizować, gdy linie zmieniają zasady, co dzieje się cały czas). Terka od razu nam to wytłumaczyła i zaraz zanotowała, że mocniej to w kursie podkreśli. To nam się spodobało, bo zareagowała w ciągu paru godzin i bez obrażania się.

Jeśli kupisz kurs, potraktuj to jako pierwszą radę od nas: scrolluj pod film. Jest tam tego więcej niż w samym filmie.

Czego byśmy sobie życzyli dodatkowo

Zabrakło nam kilku rzeczy, które z dobrej bazy zrobiłyby kurs, do którego się wraca:

  • Rozdziałów w filmach albo tekstowego podsumowania pod każdą lekcją, żeby dało się przeskoczyć wprost do tego, co akurat rozwiązuję.
  • Scenariuszy „co robić, gdy”: gdy lot się opóźni i rozsypie się wam rytm dnia, gdy dziecko nie chce być zapięte przy starcie, gdy nie przyjedzie wam nadany wózek.
  • Więcej o dzieciach około dwóch lat, bo to już nie są niemowlęta, które prześpią cały lot, ale jeszcze nie są w wieku, w którym zajmie je tablet.

Nic z tego nie jest zasadniczą wadą, ale gdybyśmy mieli polecać kurs „w ciemno na sto procent”, to są rzeczy, które po prostu powinny się w nim znaleźć.

✈️ Tanie loty
Szukasz tanich lotów?
Porównaj wszystkie linie i znajdź najtańsze terminy. · Więcej tanich lotów →
Znajdź lot →

Jak wypadł nasz pierwszy lot

Zaplanowaliśmy go celowo jako lot bezpośredni, żeby nie było żadnej przesiadki, bagaże nigdzie się nie przekładały, a my nie musieli ze zmęczonym dzieckiem biegać po obcym lotnisku. To był naszym zdaniem najlepszy pomysł całej podróży.

Drugą decyzją było zaplanowanie lotu na porę snu Jonáška. W drodze z Faro do Wiednia wyszło idealnie – zasnął przy starcie, a gdy się obudził, ogarnął to bez problemu. Byliśmy jak w bajce i myśleliśmy, że jesteśmy genialnymi rodzicami. 😅

Droga powrotna sprowadziła nas na ziemię. Złapaliśmy opóźnienie, plan snu się rozsypał i Jonáš był praktycznie cały czas na jawie. I – o dziwo – było w porządku. Samolot mu się podobał, patrzył przez okienko, spacerował z nami po przejściu i ostatecznie było spokojniej niż 45 minut w aucie.

Jedyny prawdziwy problem, jakiego w tym czasie doświadczyliśmy, był na locie do Paryża, kiedy Jonáš przy starcie i lądowaniu nie chciał być zapięty. To te dwa momenty, gdy dziecko do dwóch lat musi być przypięte do ciebie paskiem dziecięcym i nic się z tym nie da zrobić. A jak na złość było to chyba najdłuższe zapięcie po starcie w moim życiu – prawie 45 minut. Przy ostatnim locie nie mieliśmy już nawet tego problemu, dał sobie to wytłumaczyć.

A teraz dobra wiadomość dla wszystkich zestresowanych rodziców, bo dokładnie tego zdania sami potrzebowaliśmy usłyszeć półtora roku temu: samolot jest dziś dla nas najprostszym sposobem, by z dzieckiem gdzieś się przemieścić. Jonáš w wieku dwóch lat ogarnia go lepiej niż auto, lepiej niż pociąg i nieporównanie lepiej niż jakiekolwiek nosidło.

5 rzeczy, które doradzilibyśmy my

To już wykracza poza kurs, czysto z naszego doświadczenia:

1. Wybieraj lot bezpośredni, nawet jeśli kosztuje trochę więcej. Przesiadka z małym dzieckiem to dwa razy tyle nerwów i dwa razy tyle rzeczy, które mogą pójść nie tak.

2. Planuj lot na porę snu, ale na nią nie licz. Zakładaj, że przyjdzie opóźnienie i plan się posypie. Nam się posypał i nic się nie stało.

3. Najtrudniejsze są start i lądowanie, a nie sam lot. Przygotuj sobie na te dwie chwile coś sprawdzonego – u nas w wieku 2 lat wciąż króluje duplo, ale w wieku półtora roku najskuteczniej zajmowaliśmy go jedzeniem.

4. Przetestuj najpierw krótki lot, bo każde dziecko jest inne.

5. Zostaw sobie zapas czasu na lotnisku. Dwie godziny wcześniej brzmi jak przesada, ale z dzieckiem, które musi się wybiegać przy oknie i popatrzeć na samoloty, mijają błyskawicznie.

Komu polecimy kurs, a komu nie

Kurs ma sens, jeśli:

  • lecisz z dzieckiem po raz pierwszy i nie masz w otoczeniu nikogo, kto by ci doradził,
  • lecisz tanimi liniami, gdzie na bagażu łatwo można stracić,
  • nie chcesz spędzać wieczorów na czytaniu regulaminów Ryanaira i wątków na forach,
  • masz dziecko do dwóch lat, bo to właśnie przy niemowlętach zasad jest najwięcej i są najmniej przejrzyste.

Kursu raczej nie kupuj, jeśli:

  • leciałeś już z dzieckiem dwa razy lub więcej, bo większość i tak już pamiętasz,
  • lubisz wszystko sam wyszukiwać (informacje da się pozbierać za darmo, tylko zeżre ci to całe popołudnie),
  • oczekujesz dopracowanego produkcyjnie kursu wideo. To rzetelny, domowy film od mamy, która przez to wszystko przeszła, a nie wyreżyserowany klip ze studia.

Ile kurs kosztuje i gdzie go kupić

Kurs „Samolotem z dziećmi” kosztuje ok. 230 zł (1 290 Kč) i znajdziesz go na stronie Cestuj za babku. Dostęp jest bezterminowy, a autorka na bieżąco uzupełnia zmiany, co przy tym temacie naprawdę docenisz, bo linie lotnicze zmieniają zasady kilka razy w roku (sam Ryanair przez ostatni rok zmodyfikował wymiary bagażu podręcznego i system rezerwacji miejsc dla dzieci).

💡 Wskazówka na koniec: kiedy już kupisz kurs, przejdź najpierw teksty i tabele pod filmami, a dopiero potem odtwarzaj filmy. Gdybyśmy zrobili to tak, oszczędzilibyśmy sobie wieczoru szukania po stronach linii lotniczych.

Kam dál

Jeśli planujesz teraz pierwszą podróż z dzieckiem, zajrzyj też do naszych innych tekstów:

Najczęściej zadawane pytania

Czy kurs Samolotem z dziećmi jest opłacalny?

Dla pierwszej podróży z dzieckiem według nas tak, zwłaszcza jeśli lecisz tanimi liniami lotniczymi. Masz w jednym miejscu zasady dotyczące bagażu, miejsc siedzących, wózka i płynów, które w przeciwnym razie zbierałbyś z dziesiątek stron internetowych. Jeśli już regularnie latasz z dzieckiem, większość treści będziesz znać.

Ile kosztuje kurs Samolotem z dziećmi?

Podstawowa cena to 240 zł, a dostęp jest nieograniczony czasowo, włącznie z późniejszymi aktualizacjami. Autorka kilka razy w roku ogłasza akcje promocyjne, więc warto śledzić jej stronę internetową lub media społecznościowe.

Co zawiera kurs Samolotem z dziećmi?

Jedenaście lekcji wideo o łącznej długości nieco poniżej 80 minut, do nich teksty, tabele i linki do oficjalnych zasad linii lotniczych. Bonusem są ściągawki dla Ryanair, Wizz Air i Smartwings, lista rzeczy do spakowania, certyfikat „Mój pierwszy lot” oraz sekcja ze zniżkami partnerskimi.

Od ilu miesięcy dziecko może lecieć samolotem?

Większość linii lotniczych przewozi niemowlę mniej więcej od jednego do dwóch tygodni życia, Ryanair na przykład od ośmiu dni. Konkretną granicę zawsze sprawdź u swojej linii lotniczej, ponieważ się różni, a w przypadku wcześniaków zwykle wymagane jest zaświadczenie od lekarza.

Jak poradzić sobie z lotem z dwuletnim dzieckiem?

Nam najbardziej pomógł lot bezpośredni bez przesiadki, zaplanowanie odlotu na porę snu i rzeczy, które dziecko zna z domu. Liczcie się z tym, że najtrudniejsze są start i lądowanie, kiedy dziecko do dwóch lat musi być przypięte u was, i miejcie na te dwie chwile przygotowane coś sprawdzonego.

Jak długo trwa przejście całego kursu Samolotem z dziećmi?

Same filmy mają łącznie nieco poniżej 80 minut, więc można je obejrzeć na dwa razy wieczorem. Liczcie się jednak także z tekstami i tabelami pod nimi, ponieważ właśnie w nich znajdują się konkretne wymiary i zasady poszczególnych linii lotniczych, które będziecie chcieli przejrzeć wolniej.

Co mogę zabrać dziecku do samolotu za darmo?

W większości linii lotniczych odprawisz za darmo wózek i fotelik samochodowy, w przypadku dzieci do dwóch lat na kolanach dodatkowo bywa torba z rzeczami potrzebnymi. Zakres jednak różni się w zależności od linii lotniczej, więc zasady zawsze sprawdź bezpośrednio u przewoźnika przed odlotem.

📶 DANE NA PODRÓŻ
Internet w telefonie na wakacjach — przez eSIM
⚡ aktywacja QR w 2 min · 📱 bez fizycznej SIM · 🌍 200+ krajów · od 4,50 €
Wybierz eSIM →
✅ Od zespołu bloga podróżniczego Loudavým krokem · Nasz własny projekt — lk-sim.com

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię i nazwisko

To jest miejsce, gdzie jesteś

PodróżeLatanie z dziećmi: nasza szczera recenzja kursu w 2026

Najnowsze artykuły na blogu