Znalezienie aplikacji fitness, która naprawdę mi odpowiadała, zajęło mi bardzo dużo czasu. Przetestowałam ich dziesiątki. Jakie są moim zdaniem najlepsze aplikacje fitness do ćwiczeń w domu i w podróży?
Jak zaczęłam ćwiczyć z aplikacjami
Od 16. roku życia uwielbiałam ruch i spędzałam w siłowni każdy wolny dzień. Chodziłam chyba na każdy rodzaj zajęć, jaki przychodzi ci do głowy. Tak, zgadza się — tańczyłam Zumbę, Latinę i Step Aerobik, pociłam się na spinningu i kickboxingu, wypróbowałam wszystkie dostępne zajęcia Les Mills. Tak, Body Pump kochałam równie mocno jak Power Jogę. A potem zaczęłam podróżować.
W Kanadzie zaczęłam ćwiczyć w domu
W Kanadzie zajęcia grupowe były zbyt drogie, a przede wszystkim — zbyt daleko od miejsca zamieszkania, więc zaczęłam eksperymentować z ćwiczeniami w domu i szybko się w tym zakochałam. Ćwiczyłam w domu, a na zajęcia chodziłam tylko na ukochaną jogę raz lub dwa razy w tygodniu. Ćwiczyłam też podczas naszej podróży po USA — skakałam w kempingach, na plaży i w lesie.
Nie każdego dnia, bo większość czasu spędzaliśmy na wspinaczce w górach, ale kiedy jeździliśmy cały dzień, wieczorem — przy północnym słońcu na Alasce — też znajdowałam czas na trening. Kiedy wróciliśmy do Polski, zdałam sobie sprawę, że chodzenie na siłownię pochłaniało mi około trzech godzin dziennie (dojazd, przebranie się, prysznic po godzinnych zajęciach…)! Dlatego zostałam przy jodze raz w tygodniu, a resztę treningów przeniosłam do domu.
Zalety ćwiczenia z aplikacjami fitness
- Oszczędzasz czas
- Oszczędzasz pieniądze na karnetach i wejściach
- Możesz ćwiczyć kiedy chcesz (nie polecam jednak późno w nocy — zaburza to sen 😊)
Wady ćwiczenia z aplikacjami fitness
- Brakuje kontaktu z ludźmi (dlatego, gdy mogę, chodzę raz w tygodniu na zajęcia jogi)
- Łatwiej o brak motywacji i obijanie się
1) Aplikacja Jillian Michaels
To pierwsza aplikacja, która naprawdę mi przypadła do gustu — ćwiczyłam z nią przez półtora roku. Jillian Michaels znałam już wcześniej i wiedziałam, że jej programy naprawdę działają.

Zaletą aplikacji jest możliwość ustawienia dostępnego sprzętu. Jeśli masz tylko matę — nie ma problemu. W sumie jest 11 programów, a ich długość jest różna — niektóre trwają 6 tygodni, inne nawet 12 tygodni. Nie ćwiczysz codziennie, lecz 3–6 razy w tygodniu, zależnie od programu.
Jakie programy oferuje?

Możesz wybrać program skupiony na nogach, ramionach, brzuchu lub całym ciele. Jillian ma też kilka programów dla kobiet w ciąży (podzielonych na pierwszy, drugi i trzeci trymestr), a także program po porodzie. Po każdym treningu oceniasz, jak trudny (lub łatwy) był dla ciebie, a aplikacja dostosowuje plan do twoich możliwości.
Dostępne są też krótkie 7-minutowe programy na brzuch, ramiona, nogi, cardio i całe ciało.
Kolejną świetną funkcją jest generator treningu, dzięki któremu możesz stworzyć ćwiczenia skrojone pod siebie. Wybierasz czas trwania — 10, 20, 30 lub 45 minut — poziom trudności (easy, medium, hard) i partię ciała (pośladki i uda, brzuch, ramiona, klatka piersiowa, plecy, całe ciało, cardio, rozciąganie).
https://www.youtube.com/watch?v=Wsmc36dbL2E
W aplikacji śledzisz swoje postępy — możesz dodawać zdjęcia sylwetki i wagę, a sama aplikacja liczy, ile treningów zaliczyłaś i ile kalorii łącznie spaliłaś.
Ile kosztuje?
- Możesz wypróbować ją bezpłatnie przez 7 dni, następnie tygodniowy dostęp kosztuje ok. 2–3,5 € (mniej niż jednorazowe wejście na siłownię), zależnie od wybranego okresu rozliczeniowego.
- Przy płatności miesięcznej 30 dni kosztuje ok. 14,9 $
- Jeśli wybierzesz 3 miesiące (29 €), miesiąc wychodzi ok. 9,7 €
- Przy zakupie rocznym (99 $) miesiąc to niecałe 8 €

W cenie są też przepisy
W cenie subskrypcji masz dostęp do przepisów na cały dzień — możesz też wybrać opcję wegetariańską lub wegańską. Na podstawie przepisów automatycznie generuje się lista zakupów. Minusem jest to, że przepisy są przygotowane z myślą o rynku amerykańskim, więc niektóre składniki mogą być trudniej dostępne lub droższe w Polsce. Jako inspiracja sprawdzają się jednak świetnie. Pamiętaj — wszystko jest po angielsku.

Czy potrzebujesz znać angielski?
Choć aplikacja jest po angielsku, to jeśli nie zamierzasz korzystać z przepisów, znajomość języka angielskiego nie jest do ćwiczeń potrzebna.
2) Sweat od Kayli Itsines
To prawdopodobnie największy hit wśród aplikacji do ćwiczeń w domu, bo daje jedne z największych i najszybszych efektów. Jeśli wpiszesz w wyszukiwarce „BBG progress” (BBG to nazwa programu), zobaczysz niesamowite metamorfozy już po 12 tygodniach. Kiedy w Tajlandii postanowiłam wrócić do regularnych ćwiczeń, sięgnęłam właśnie po tę aplikację i byłam zachwycona.
https://www.instagram.com/p/BqHnOcoAaQ3/
Aplikacja ma, w odróżnieniu od Jillian Michaels, tylko cztery programy:
- Body and Mind
- PWR
- BBG Stronger
- Post Pregnancy

Zdecydowałam się na słynny BBG Stronger. Od pierwszej chwili to prawdziwy hardcore — pocę się już po kilku minutach, a następnego dnia mięśnie przypominają mi dobitnie, że naprawdę pracowały.
Jak wygląda program BBG?
Program BBG był pierwotnie stworzony z myślą o siłowni, ale większość z nas przeniosła go do domu.
Trening wygląda tak: 3 razy w tygodniu masz 28-minutowe ćwiczenia siłowe — na brzuch i ramiona, całe ciało i nogi. Przez kolejne 3 dni w tygodniu wykonujesz lżejszą aktywność cardio. Kayla poleca 35-minutowy spacer w szybkim tempie — możesz pojechać rowerem do pracy zamiast samochodem, wyjść na szybki spacer z psem (ważne: naprawdę musisz iść w żwawym tempie). Jeden dzień to wyzwanie — seria ćwiczeń do wykonania w jak najkrótszym czasie.
https://www.instagram.com/p/BpA8oaXAcel/
Możesz zaplanować treningi według własnego harmonogramu lub korzystać z gotowego kalendarza.
Podobnie jak aplikacja Jillian Michaels, Sweat oferuje jadłospis z przepisami i miejsce do śledzenia postępów. Aplikację można też połączyć przez iOS z Health — jeśli liczysz kroki np. przez Fitbita, zobaczysz je w kalendarzu aplikacji.
Jakie są wady aplikacji?
Powiedziałabym, że główną wadą jest to, że do niektórych ćwiczeń potrzebujesz hantli i innych akcesoriów, co w podróży bywa kłopotliwe. Na szczęście chodzi zazwyczaj tylko o dwa ćwiczenia — hantle zastępuję butelką z wodą, a skakankę mam wyobraźnią. Inne akcesoria też udaje mi się zastąpić krzesłem lub czymkolwiek, co akurat mam pod ręką.

Uwaga: Program Body And Mind nie wymaga żadnych akcesoriów — skupia się na rozciąganiu, pracy z własnym ciałem, równowadze i wzmacnianiu core.
Uważam też, że jest mniej przejrzysta niż aplikacja Jillian Michaels.
Ile kosztuje?
Możesz płacić miesięcznie 29 dolarów — to ok. 4,9 $ tygodniowo, lub wykupić roczne członkostwo za 119 $, co daje ok. 2,3 $ tygodniowo.

Czy potrzebujesz znać angielski?
Tutaj też spokojnie poradzisz sobie bez angielskiego — choć w zakładce „Community” znajdziesz ciekawe dyskusje, artykuły i przepisy po angielsku. Wystarczy wiedzieć, jak działa program BBG (patrz wyżej).
3) Freeletics
Freeletics, obok Sweata, to prawdopodobnie największy hit wśród aplikacji fitness — ze względu na niesamowite rezultaty (obejrzyj film poniżej; nawet jeśli nie rozumiesz angielskiego, przewiń go — to efekt 15 tygodni, a YouTube pełen jest podobnych filmów). U nas z tej aplikacji korzysta Łukasz, więc poprosiłam go, żeby ocenił ją dla was :-).
Czym jest Freeletics?
Freeletics to zestaw aplikacji fitness na smartfony, który tworzy spersonalizowane plany treningowe i żywieniowe. Mają też aplikacje do biegania i do siłowni, ale z tymi nie mam doświadczenia.
Treningi opierają się na HIIT, czyli wysokointensywnych ćwiczeniach interwałowych. Sesje trwają zazwyczaj od 5 do 30 minut.
Freeletics nie jest aplikacją dla każdego — przynajmniej na początku. Od pierwszego dnia narzuca bardzo intensywne tempo i przez pierwsze tygodnie kończyłem każdą sesję na granicy wytrzymałości.
Trener Freeletics = sztuczna inteligencja
Aplikacja cię coachuje — czyli na bieżąco dostosowuje plan treningowy do twoich postępów. Po każdej sesji oceniasz trening. Aplikacja pyta zawsze o to samo: jak się czułeś podczas ćwiczeń, jak bardzo jesteś zmęczony, czy przez cały czas udawało ci się skupić na poprawnej technice i które ćwiczenia sprawiały ci największe trudności.
Na podstawie tych odpowiedzi bardzo trafnie ocenia stan twoich mięśni i modyfikuje plan na kolejny tydzień, żebyś rozwijał się równomiernie. Z czasem aplikacja wprowadza nowe, bardziej wymagające ćwiczenia.

Nagrody i gamifikacja treningu
Aplikacja pracuje z osobistymi rekordami. Zawiera typowe treningi nazwane imionami greckich bogów, które wykonujesz raz w tygodniu. Liczy się czas, w jakim ukończysz daną sekwencję. Celem jest być za każdym razem choć odrobinę szybszym — przy zachowaniu poprawnej techniki.
Oczywiście możesz oszukiwać — aplikacja operuje tylko tymi danymi, które do niej wpiszesz. Ale jeśli wypełniasz wszystko rzetelnie, wyniki są naprawdę niesamowite.


Ile kosztuje Freeletics?
Roczne członkostwo to ok. 80 $ rocznie, co nie jest złą ceną — zwłaszcza gdy porównasz to z karnetem na siłownię, który w większych miastach może kosztować 100–150 zł miesięcznie. Z naszym linkiem dostaniesz 20% zniżki na start. 😉
Dodatkowo aplikacja oferuje 14-dniową gwarancję zwrotu pieniędzy.
Czy potrzebujesz znać angielski?
W zasadzie wystarczy znajomość kilku podstawowych zwrotów, które powtarzają się w kółko.
4) DownDog
Łukasz i ja oboje kochamy jogę — kiedy mieszkaliśmy w Warszawie, chodziliśmy na zajęcia regularnie razem. Tę aplikację pokochaliśmy, bo pozwala nam ćwiczyć jogę z prowadzeniem nawet w podróży. Potrzebujemy tylko telefonu lub tabletu.

W podstawowej wersji aplikacja oferuje cztery tryby:
Full Practice – Pełna sesja zawierająca rozgrzewkę, sekwencję pozycji stojących i siedzących oraz wyciszenie. Czas można ustawić od 20 do 100 minut.
Short Practice – Skrócona wersja Full Practice, zawierająca jednak wszystkie kluczowe elementy. Można ją skrócić do 10 minut — używamy jej głównie w ciągu dnia na krótkie sesje.
Quick Flow – Opcja dla tych, którzy chcą się szybko poruszać — bez rozgrzewki, od razu do sedna.
Restorative – Tryb rozciągania i relaksacji, idealny wieczorem, gdy przed snem nie chcesz się zbytnio pobudzać.
Dostępne są też pięć poziomów trudności, więc każdy znajdzie coś dla siebie.
Aplikacja działa jak sprawny „mikser” — zawiera ogromną liczbę poszczególnych ćwiczeń, które są zestawiane w sesje szyte na miarę, dokładnie według wybranych przez ciebie ustawień.

Ile kosztuje aplikacja?
Aplikacja jest w dużej mierze bezpłatna — nie musisz za nią płacić. Płatna wersja odblokowuje dodatkowe opcje konfiguracji, bez których spokojnie można się obejść. Cena płatnego dostępu to kilkadziesiąt dolarów rocznie, przy czym stale się zmienia — aplikacja regularnie prowadzi promocje. 🙂 My nasze roczne członkostwo kupiliśmy za 30 $.
5) Fitbit Coach
Jeśli obserwujesz nas od jakiegoś czasu, pewnie wiesz, że od lat jesteśmy wierni naszym zegarkom fitness Fitbit, które towarzyszą nam w podróżach po całym świecie. Mierzą kroki, spalone kalorie i sen. Do Fitbita możesz pobrać aplikację Fitbit Coach, która oferuje spersonalizowane treningi z wirtualnym trenerem fitness.
Aplikacja przetestuje twoją kondycję
Na początek przechodzisz Fit Test, podczas którego aplikacja sprawdza twoją aktualną kondycję fizyczną. Następnie oceniasz, jak trudny był trening, a na tej podstawie aplikacja przygotowuje dla ciebie kolejne sesje.

Programy
Fitbit Coach oferuje obecnie cztery programy:
- Get Moving (dla początkujących)
- Get Lean (na odchudzanie)
- Get Strong (na rzeźbienie i wzmacnianie)
- Daily Dose (dla zapracowanych)
Poza tym masz do dyspozycji wiele pojedynczych treningów. Mnie spodobało się, że możesz wybrać bieganie lub trening na schodach z Fitbit Coachem. W ofercie są nawet coachowane power walki (szybkie marsze). Żeby jednak w pełni korzystać z tej funkcji, przyda się przynajmniej podstawowa znajomość angielskiego — Fitbit Coach podpowiada podczas marszu lub biegu, kiedy przyspieszyć, a kiedy zwolnić, by osiągnąć optymalne wyniki.

Idealna aplikacja dla miłośników hi-tech
To, co mi się w tej aplikacji najbardziej podoba, to fakt, że jest doskonale zintegrowana z twoim Fitbitem i proponuje treningi uwzględniające twoją aktywność w ciągu dnia. Dla wszystkich miłośników hi-tech — to strzał w dziesiątkę!
Ile kosztuje?
Przy płatności miesięcznej to ok. 8 €, przy opłaceniu roku z góry (ok. 40 €) miesiąc wychodzi ok. 3,3 €.
Czy potrzebujesz angielskiego?
Do tej aplikacji polecam przynajmniej podstawową znajomość angielskiego, żeby móc korzystać z niej w pełni.
Nie chcesz płacić za aplikacje fitness? Ćwicz w domu z darmowymi filmami w internecie! Poszukaj np. najlepszych ćwiczeń na odchudzanie i zacznij już dziś.
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
