Najpiękniejsze wodospady świata: 16 miejsc, które musisz zobaczyć

Kiedy z Lukášem po raz pierwszy staliśmy za huczącą zasłoną wody islandzkiego wodospadu Seljalandsfoss, kompletnie mnie to sparaliżowało. Powietrze było zupełnie nasycone lodowatą mgiełką, przez ten niesamowity huk w ogóle się nie słyszeliśmy, a w ciągu kilku sekund byliśmy przemoczeni do suchej nitki. Ale to poczucie absolutnej jedności z nieokiełznaną przyrodą było warte każdej kropli za kołnierzem.

Wodospady mają po prostu ogromną moc przyciągania naszej uwagi i budzenia wielkiego respektu. Nic więc dziwnego, że do najwyższych, najpotężniejszych i najbardziej fotogenicznych kaskad świata co roku wyruszają miliony podróżnych z całego globu.

Przygotowałam dla Was ostateczną listę najpiękniejszych wodospadów naszej planety, które moim zdaniem po prostu trzeba zobaczyć. Niektóre z tych wodospadów odwiedziliśmy osobiście i pozostawiły w nas głęboki ślad, o innych wśród podróżnych krążą prawdziwe legendy, więc szczegółowo doradzę Wam, kiedy do nich wyruszyć i na co uważać najbardziej.

Krótka odpowiedź

Do najpiękniejszych wodospadów świata należą majestatyczne Iguazu na granicy Argentyny i Brazylii, ogłuszające wodospady Wiktorii w Afryce, najwyższy wenezuelski Salto Ángel czy europejskie ikony, jak islandzki Seljalandsfoss oraz kaskady Jezior Plitwickich. Fascynującym turkusowym kolorem kuszą Kuang Si w Laosie, natomiast północnoamerykańskim królem objętości i przepływu pozostają słynne wodospady Niagara.

Podsumowanie

  • Najwyższy na świecie: Salto Ángel (Angel Falls) w Wenezueli o całkowitej wysokości niewiarygodnych 979 metrów.
  • Największa zasłona wody: wodospady Wiktorii na granicy Zambii i Zimbabwe, gdzie woda spada na jednolitej szerokości 1708 metrów.
  • Najrozleglejszy system: południowoamerykańskie Iguazu tworzy aż 275 osobnych spadów rozsianych na długości 2,7 kilometra.
  • Europejski rekordzista: norweski Vinnufossen o całkowitej wysokości 860 metrów dzierży prymat na naszym kontynencie.
  • Najlepszy do kąpieli: turkusowe dolne sadzawki laotańskiego wodospadu Kuang Si oferują idealne orzeźwienie.
  • Najbardziej niezwykłe przeżycie: za zasłoną wody islandzkiego Seljalandsfoss można przejść wąską ścieżką.
  • Największe letnie rozczarowanie: kalifornijski Yosemite Falls w sierpniu często zupełnie wysycha i zostaje jedynie naga skała.

16 najpiękniejszych wodospadów świata

Przyjrzyjmy się wspólnie 16 prawdziwym klejnotom natury, które szczycą się światowymi rekordami lub zupełnie wyjątkową atmosferą. Doradzę Wam, kiedy najlepiej je odwiedzić, żebyście nie patrzyli tylko na wyschniętą skałę, oraz jak w ogóle do nich dotrzeć, bo do niektórych nie prowadzi nawet droga.

1. Angel Falls (Salto Ángel), Wenezuela

Głęboko w nieprzebytej wenezuelskiej dżungli kryje się absolutny król wszystkich wodospadów, który dzierży tytuł najwyższego wodospadu świata o całkowitej wysokości 979 metrów. Spada z góry stołowej Auyán-tepui w parku narodowym Canaima, a jego nieprzerwany swobodny spad mierzy niewiarygodne 807 metrów. Woda spada z tak ogromnej wysokości, że duża część strumienia wyparowuje i rozpyla się w delikatną mgłę, zanim w ogóle dotknie ziemi.

Dotarcie tutaj to ogromna przygoda, bo do wodospadu nie prowadzi absolutnie żadna droga. Podróżni najpierw muszą polecieć małym samolotem do wioski Canaima, skąd czeka ich kilkugodzinny rejs tradycyjnym dłubanym czółnem zwanym curiara. Po wylądowaniu następuje jeszcze około półtoragodzinna stroma wspinaczka przez dżunglę wprost do podnóża, gdzie można wykąpać się w lodowatej sadzawce.

Jeśli się tu wybieracie, wyczucie terminu jest absolutnie kluczowe. W porze suchej od grudnia do kwietnia ogromny wodospad może skurczyć się do zaledwie strużki, a rzeki nie są wystarczająco spławne dla czółen. Podróżni zalecają więc wyruszać wyłącznie w porze deszczowej od czerwca do listopada.

💡 Wskazówka: widok na wodospad często bywa spowity gęstymi chmurami. Potrzeba sporej dawki szczęścia lub cierpliwości, żeby doświadczyć czystego widoku na całą majestatyczną ścianę.

2. Iguazu, Argentyna i Brazylia

Na granicy dwóch południowoamerykańskich gigantów huczy cud natury, który wielu uważa za najpiękniejszy na świecie. Wodospady Iguazu to nie jeden wodospad, ale niesamowity system około 275 kaskad, które ciągną się na długości 2,7 kilometra. Poszczególne spady mierzą od 64 do 82 metrów wysokości, a absolutnie najbardziej imponującym miejscem jest tak zwana Gardziel Diabła (Garganta del Diablo), gdzie wpada zdecydowana większość wody.

Park można oglądać z dwóch stron i każda oferuje zupełnie inne wrażenia. Strona argentyńska zajmuje około 80 procent powierzchni i dzięki plątaninie kładek i mostków wprowadza Cię wprost w środek tego ogłuszającego widowiska. Możesz nawet wyruszyć łodzią prosto pod strumienie. Strona brazylijska jest wprawdzie mniejsza, ale oferuje najlepszy panoramiczny widok na cały kompleks, niczym z widowni gigantycznego teatru.

Średni przepływ wynosi około 1756 metrów sześciennych na sekundę, ale podczas ogromnych powodzi w 2014 roku było to niewiarygodne 45 700 metrów sześciennych. Woda płynie tu przez cały rok, ale w deszczowych miesiącach od listopada do marca przepływ jest najsilniejszy. Wadą jest okazjonalne zamykanie niektórych kładek ze względów bezpieczeństwa.

💡 Wskazówka: jeśli się tu wybierzesz, zarezerwuj na wizytę co najmniej dwa dni i zwiedź obie strony. Byłoby ogromną szkodą zobaczyć ten gigantyczny system tylko z jednej perspektywy.

3. Wodospady Wiktorii, Zambia i Zimbabwe

Miejscowe plemiona nazywają ten afrykański cud Mosi-oa-Tunya, co w tłumaczeniu oznacza Grzmiący Dym. Gdy się do niego zbliżysz, od razu zrozumiesz dlaczego. Wodospady Wiktorii tworzą największą jednolitą zasłonę spadającej wody na świecie — rzeka Zambezi runie tu w głęboką szczelinę na imponującej szerokości 1708 metrów i z wysokości aż 108 metrów.

Strona zimbabwejska zaoferuje Ci widok na około 75 procent całej panoramy, natomiast od strony zambijskiej dostaniesz się do spadającej wody znacznie bliżej. To właśnie w Zambii, na wyspie Livingstone Island, znajduje się słynny Devil’s Pool — naturalna sadzawka na samej krawędzi urwiska, gdzie śmiałkowie kąpią się dosłownie centymetry od śmiertelnej przepaści.

Kiedy tu wyruszyć? To najtrudniejsze pytanie. Od lutego do maja rzeka jest w szczytowym stanie, a wodospad jest niesamowicie potężny, ale mgiełka wodna często zasłania cały widok i będziesz przemoczony do suchej nitki nawet na najbardziej oddalonych punktach widokowych. Od września do stycznia woda z kolei wyraźnie opada, odsłaniają się dramatyczne czarne skały i dopiero wtedy otwiera się dostęp do wspomnianego Devil’s Pool.

💡 Wskazówka: kąpiel w Devil’s Pool jest możliwa mniej więcej od połowy sierpnia do połowy stycznia, przy czym najlepsze warunki bywają w październiku i listopadzie. Miejscowi przewodnicy bardzo rygorystycznie dbają o bezpieczeństwo.

4. Wodospady Niagara, USA i Kanada

Chyba żadne wodospady na świecie nie są tak sławne i rozpropagowane jak Niagara. Co zaskakujące, wcale nie są wysokie — kanadyjska część zwana Horseshoe Falls (Podkowa) mierzy zaledwie około 51 do 57 metrów. Ich ogromna sława i siła tkwi w czymś zupełnie innym, a mianowicie w niesamowitej objętości i szerokości spadającej wody.

System tworzą trzy osobne wodospady, przy czym najpotężniejszym jest kanadyjska Podkowa, przez którą przewala się aż 90 procent całej wody. Średni przepływ sięga tu 2400 metrów sześciennych na sekundę, co czyni Niagarę wodospadem o najwyższym przepływie w całej Ameryce Północnej. Cały ten ogłuszający huk najlepiej poczujesz prosto z pokładu statku wycieczkowego, który zawiezie Cię tuż pod spadające masy wody.

Bardziej ikoniczny i całościowy widok na całą Podkowę uzyskasz od strony kanadyjskiej. Ludzie bardzo chwalą też piesze atrakcje, jak Journey Behind the Falls w Kanadzie czy Cave of the Winds po amerykańskiej stronie, gdzie wchodzi się na drewniane chodniki tuż pod huczącymi strumieniami.

💡 Wskazówka: wizyta na Niagarze bez rejsu łodzią to podobno tylko połowiczne przeżycie. Przygotuj się jednak na to, że na górnym pokładzie zmokniesz nawet mimo otrzymanych peleryn, bo mgiełka jest naprawdę wszechobecna.

5. Seljalandsfoss, Islandia

Ten sześćdziesięciometrowy islandzki piękniś być może nie bije rekordów w objętości czy wysokości, ale oferuje coś zupełnie wyjątkowego. My z Lukášem mamy go wryty w pamięć jako jedno z najsilniejszych przeżyć, bo można tu przejść wprost za zasłonę wody. Ścieżka prowadzi do małej skalnej jaskini tuż za spadającą rzeką Seljalandsá.

Leży bardzo strategicznie, prosto przy głównej drodze numer 1 na południowym wybrzeżu Islandii, więc nie da się go przeoczyć. Parkowanie kosztuje tu około 7 euro i można zostawić auto choćby na cały dzień. Z parkingu do wodospadu jest zaledwie kilkadziesiąt metrów, więc jest to bardzo łatwo dostępny przystanek.

Jeśli zdecydujesz się przejść za wodospad, muszę Cię stanowczo ostrzec. Powietrze jest tu na tyle pełne latających kropli, że mgiełka niezawodnie przemoczy Cię w ciągu kilku sekund. W miesiącach zimowych ścieżka za wodą bywa poza tym często zamknięta ze względów bezpieczeństwa, bo okoliczne skały pokrywa niebezpiecznie śliski lód.

💡 Wskazówka: najbardziej magiczną atmosferę ma Seljalandsfoss latem o zachodzie słońca, gdy złociste promienie przeświecają wprost przez spadającą zasłonę wody. Zdecydowanie nie zapomnij jednak zabrać porządnej wodoodpornej kurtki i spodni.

6. Skógafoss, Islandia

Kawałek dalej wzdłuż południowego wybrzeża natrafisz na kolejną islandzką legendę. Skógafoss to ogromna prostokątna ściana wody, która spada z wysokości 60 metrów i ma imponujące 25 metrów szerokości. Gdy do niego dojechaliśmy, przywitała nas przepiękna podwójna tęcza, która przy słonecznej pogodzie tworzy się tu niemal nieustannie dzięki ogromnej ilości mgiełki wodnej.

Możesz podejść po płaskim terenie aż do samego podnóża wodospadu, ale przygotuj się na to, że wiatr i spadająca woda porządnie Cię obleją. Jeśli masz dość energii, polecam wejść 527 stopni na platformę widokową tuż nad krawędzią wodospadu. Widok z góry na krajobraz jest niesamowity, choć dolny widok z przodu jest według nas jednak nieco bardziej efektowny.

Według starej wikińskiej legendy pierwszy osadnik w tych stronach ukrył skrzynię pełną złotych skarbów w jaskini tuż za wodospadem. Parkowanie jest tu bardzo proste, a płaci się po prostu przez aplikację mobilną Parka.

💡 Wskazówka: jeśli chcesz uniknąć ogromnych tłumów turystów, przyjedź tu wcześnie rano. Około południa bywa tu naprawdę tłoczno, co trochę psuje mistyczną atmosferę miejsca.

7. Gullfoss, Islandia

Złoty Wodospad, czyli Gullfoss, to absolutna gwiazda popularnej trasy Golden Circle, a my staliśmy przy nim w kompletnym zachwycie. Potężna lodowcowa rzeka Hvítá runie tu w dwóch stopniach do głębokiego na 32 metry i niesamowicie wąskiego wąwozu. Całość sprawia wrażenie, jakby woda zapadała się wprost do samego wnętrza ziemi.

Ten klejnot natury ma poza tym niezwykle silną historię. Na początku XX wieku inwestorzy chcieli przekształcić go w ogromną elektrownię wodną. Miejscowa farmerka Sigríður Tómasdóttir walczyła jednak o jego ocalenie tak zaciekle, że groziła nawet własnym skokiem w huczące wody. Jej wysiłek się opłacił i dziś wodospad jest ściśle chroniony.

Pod względem praktycznym to bardzo przyjemny przystanek. Parkowanie jest tu na górze i na dole zupełnie darmowe, co na Islandii jest rzadkością. Latem przepływ sięga tu aż 141 metrów sześciennych na sekundę, zimą woda częściowo zamarza i tworzy fascynujące lodowe rzeźby.

💡 Wskazówka: w miesiącach zimowych dolna ścieżka schodząca wprost do krawędzi wodospadu bywa często zamknięta z powodu silnego i niebezpiecznego oblodzenia. Na górnych punktach widokowych nie zapomnij jednak zabrać raczek na buty, bo ślizga się tam niesamowicie.

8. Veliki slap (Jeziora Plitwickie), Chorwacja

Chorwackie Jeziora Plitwickie to europejski unikat, a ich największą dumą jest Veliki slap, czyli Wielki Wodospad. Z wysokością 78 metrów jest to w ogóle najwyższy wodospad w całej Chorwacji. Spędziliśmy tu całe godziny, obserwując, jak woda spada przez stromą krawędź kanionu do niesamowicie czystych, turkusowych sadzawek.

Co ciekawe, Veliki slap nie jest zasilany przez same jeziora, ale przez osobny potok Plitvica, więc płynie potężnie nawet wtedy, gdy jeziora mają niższy stan wody. Cały park narodowy działa na zasadzie barier trawertynowych, gdzie z wody wytrąca się węglan wapnia i tworzy tamy, które rosną o około jeden centymetr rocznie.

Do Wielkiego Wodospadu dojdziesz bardzo łatwo pieszo w 10–15 minut od Wejścia numer 1. Możesz wybierać spośród kilku tras, przy czym w cenie biletu jest też rejs cichą elektryczną łodzią i panoramiczna kolejka. Przygotuj się jednak na to, że latem jest tu naprawdę głowa przy głowie.

💡 Wskazówka: jeśli marzysz o pustych drewnianych kładkach, musisz dotrzeć tuż po otwarciu, co latem następuje już o siódmej rano. Około południa wąskie ścieżki zamieniają się w dosłownie nieskończony ludzki wąż.

9. Vinnufossen, Norwegia

Gdy pada hasło najwyższy wodospad w Europie, wiele osób błędnie wymienia austriacki Krimml. Prawdziwym europejskim rekordzistą jest jednak norweski Vinnufossen. Ten oszałamiający, kaskadowy gigant osiąga całkowitą wysokość niewiarygodnych 860 metrów, przy czym jego najdłuższy nieprzerwany spad mierzy około 575 metrów.

Wodospad jest zasilany z wysoko położonego lodowca Vinnufonna w okręgu Møre og Romsdal. Gdy woda spada przez stromą ścianę skalną, rozdziela się na kilka welonów i tworzy efekt zwany po angielsku horsetail, czyli koński ogon. Zalicza się do szóstego do ósmego najwyższego wodospadu na całym świecie.

Podróżni chwalą, że ten europejski unikat jest bardzo łatwo widoczny wprost z głównej drogi w pobliżu miasteczka Sunndalsøra. Jeśli jednak marzysz o bliższym kontakcie, czeka Cię dość wymagająca i stroma wspinaczka przez gęsty las wprost do jego podnóża.

💡 Wskazówka: ponieważ wodospad zależy od topnienia lodowca i śniegu, najbardziej imponujący bywa na początku lata. Później jesienią jego przepływ może wyraźnie się zmniejszyć.

10. Kuang Si, Laos

Jeśli szukasz wodospadu wyjętego z bajki, laotański Kuang Si leżący niedaleko miasta Luang Prabang kompletnie Cię oszołomi. Główna kaskada spada z wysokości około 60 metrów, ale tym, co czyni to miejsce tak magicznym, są przepiękne kaskadowe sadzawki o neonowo turkusowym kolorze, które tworzą się pod nią.

Zabarwienie powoduje rozpuszczony węglan wapnia, który wytrąca się w wodzie i doskonale rozprasza światło słoneczne. A najlepsze? W dolnych sadzawkach dozwolona jest kąpiel. To zupełnie orzeźwiające przeżycie w dusznym azjatyckim upale. W drodze do górnych punktów widokowych przejdziesz poza tym przez stację ratunkową niedźwiedzi malajskich, co jest świetnym dodatkiem do wycieczki.

Zupełnie kluczowe jest jednak odpowiednie wyczucie terminu wizyty. Przepiękny turkusowy odcień zobaczysz tylko w porze suchej od listopada do kwietnia. Podczas letnich monsunów woda zamienia się w brązową, błotnistą masę, a kąpiel staje się bardzo niebezpieczna z powodu silnego prądu.

💡 Wskazówka: uważaj na to, gdzie przebierasz się w strój kąpielowy. Sadzawki leżące zupełnie najbliżej głównego wodospadu są uważane za święte i kąpiel jest w nich surowo zabroniona. Zawsze kieruj się miejscowymi tablicami.

11. Detian / Ban Gioc, Chiny i Wietnam

Na rzece Quây Sơn, która tworzy naturalną granicę między Chinami a Wietnamem, znajdziesz największy przygraniczny wodospad w całej Azji. Od strony chińskiej nazywa się Detian, od wietnamskiej Ban Gioc. Woda spada tu wprawdzie z wysokości zaledwie około 30 metrów, ale system rozciąga się na imponującą szerokość dwustu do trzystu metrów.

Przeżyciem jest nie tyle sama wysokość, ile raczej ta sceneria z krasowymi ostańcami w tle i soczyście zielonymi polami ryżowymi. Bardzo popularną atrakcją są tu tradycyjne bambusowe tratwy, które za drobną opłatą zawiozą Cię niemal pod huczące czoło wodospadu, gdzie niezawodnie zafundujesz sobie orzeźwiający prysznic. Kąpiel jako taka jest tu zabroniona ze względu na silne prądy i strefę przygraniczną.

Jeśli chcesz zobaczyć wodospad w jego największej sile, podróżni zalecają koniec pory deszczowej we wrześniu lub październiku. Około dwa do czterech dni po silnym deszczu woda uzyskuje najpiękniejszy turkusowy kolor, natomiast bezpośrednio po ulewie bywa często zmętniała.

💡 Wskazówka: w okresie silnych deszczy oddzielne chińskie i wietnamskie kaskady mogą połączyć się w jedną ogromną, masywną ścianę wody. W porze suchej system sprawia z kolei wrażenie znacznie delikatniejszego i spokojniejszego.

12. Sutherland Falls, Nowa Zelandia

Głęboko w nowozelandzkim parku narodowym Fiordland kryje się jeden z najtrudniej dostępnych, ale zarazem najpiękniejszych wodospadów planety. Sutherland Falls spada z wysoko położonego lodowcowego jeziora Lake Quill i z całkowitą wysokością 580 metrów jest najwyższym wodospadem Nowej Zelandii. Woda runie w dół w trzech ogromnych kaskadowych stopniach.

Dotarcie do niego wymaga naprawdę porządnej kondycji fizycznej. Nie prowadzi tu żadna droga, a jedyna trasa do podnóża wodospadu prowadzi przez słynny wielodniowy trek Milford Track. Od turystycznego schroniska Quintin Shelter do wodospadu jest około półtoragodzinny odskok tam i z powrotem po dziesiątkach stopni, ale wszyscy trekkersi zgodnie twierdzą, że to ogłuszające przeżycie w stu procentach jest tego wysiłku warte.

Jeśli nie należysz do zapalonych piechurów długodystansowych, istnieje jeszcze jedna, znacznie droższa opcja. Możesz wykupić widokowy lot helikopterem z pobliskiego Milford Sound, który zabierze Cię wprost nad górne jezioro i zaoferuje zupełnie ptasią perspektywę na spadającą wodę.

💡 Wskazówka: sezon na wędrówki po Milford Track trwa mniej więcej od końca października do kwietnia, co odpowiada sezonowi letniemu na półkuli południowej. Po silnych deszczach wodospad jest zupełnie ogłuszający i masywny.

13. Yosemite Falls, USA

Potrójny kalifornijski gigant o całkowitej wysokości 739 metrów jest najwyższym wodospadem w całej Ameryce Północnej i absolutną ikoną Parku Narodowego Yosemite. Składa się z trzech części i już do dolnego wodospadu prowadzi bardzo łatwy, półtorakilometrowy spacer, który zdoła pokonać zupełnie każdy. Do górnej krawędzi prowadzi natomiast regularna, całodniowa górska wspinaczka o ogromnym przewyższeniu.

Ten wodospad kryje jednak wielką tajemnicę, na którą wielu turystów się nadziewa. Jest zasilany wyłącznie z topniejącego śniegu w wysokich górach. Podczas gdy w maju i czerwcu to huczące monstrum pełne siły, w sierpniu i wrześniu często zupełnie wysycha, a na skale zostaje jedynie smutna wilgotna plama lub kompletna susza.

Jeśli więc planujesz roadtrip po zachodnich USA, musisz dobrze przemyśleć termin. Kto chce zobaczyć Yosemite Falls w pełnej sile, gdy huk rozlega się po całej dolinie, musi dotrzeć idealnie późną wiosną.

💡 Wskazówka: jeśli wybierzesz się do wodospadu wiosną, bądź gotów na to, że na ścieżce do dolnego stopnia (Lower Fall) spadająca mgiełka wodna z pewnością Cię orzeźwi, a może i trochę zmoczy.

14. Gocta (Catarata Gocta), Peru

W surowych peruwiańskich górach kryje się wodospad, o którym otaczający świat przez długie dziesięciolecia nie miał pojęcia, choć miejscowi mieszkańcy dobrze go znali. Światu przedstawił go dopiero w 2002 roku niemiecki badacz Stefan Ziemendorff. Dziś wiadomo, że Gocta spada w dwóch zapierających dech stopniach, a jego całkowita wysokość sięga 771 metrów.

Często przeczytasz o nim jako o trzecim najwyższym wodospadzie świata, ale to twierdzenie budzi sporo sporów, a w różnych rankingach plasuje się raczej między piątym a osiemnastym miejscem. Niezależnie od tabel jest to jednak jeden z najwyższych i najbardziej efektownych wodospadów w Peru oraz na świecie.

Do wodospadu musisz wyruszyć pieszo z wiosek Cocachimba lub San Pablo. Wędrówka jest średnio wymagająca, zajmuje pięć do sześciu godzin tam i z powrotem, a czeka Cię dużo podejść i zejść w obu kierunkach. Prawdziwą skalę pięćsetmetrowego dolnego stopnia człowiek docenia dopiero wtedy, gdy stoi zupełnie maleńki tuż u jego podnóża.

💡 Wskazówka: najlepszy czas na wizytę to od kwietnia do czerwca, kiedy powoli kończy się pora deszczowa. Prąd jest najsilniejszy, a niebo bywa czystsze, choć chmury dość często spowijają tu dolinę.

15. Wodospady Krimml, Austria

Kawałek za naszą południową granicą, w Parku Narodowym Wysokie Taury, leży kaskada, o której często błędnie twierdzi się, że jest najwyższa w Europie. Wodospady Krimml z wysokością 380 metrów są najwyższym wodospadem Austrii i całych Alp, ale europejskiego prymatu nie dzierżą. Niczego to jednak nie ujmuje ich pięknu i jest to fascynujące widowisko.

Rzeka Krimmler Ache runie tu w dolinę w trzech potężnych stopniach. Wokół nich wije się czterokilometrowa ścieżka widokowa Wasserfallweg, która przeprowadzi Cię od najniższego punktu aż na sam szczyt. O ile do dolnego wodospadu dojdziesz od parkingu w piętnaście minut po płaskim terenie, wejście do najwyższego stopnia zajmie Ci około godziny i piętnastu minut stromego podejścia.

Wodospad jest zasilany z lodowca, więc jego przepływ w ciągu roku ogromnie się waha. Podczas gdy w lutym przepływa tędy zaledwie ułamek wody, w czerwcu i lipcu jest to ogłuszająca masa. Wejście na ścieżkę jest płatne, a oficjalnie otwiera się od połowy kwietnia.

💡 Wskazówka: podróżni radzą dotrzeć na parking jak najwcześniej rano, idealnie zaraz po ósmej, zanim zaczną tu zjeżdżać ogromne wycieczki autokarowe z pobliskiego Zell am See.

16. Khone Phapheng, Laos

Naszą listę zamykamy laotańskim olbrzymem, który burzy wszelkie wyobrażenia o tym, jak ma wyglądać wodospad. Khone Phapheng na rzece Mekong na południu Laosu wcale nie jest wysoki, mierzy zaledwie około 21 metrów. Jego absolutna wyjątkowość tkwi w szerokości i objętości, bo tworzy niesamowicie masywny system kanałów przeplatających się między wyspami.

Jeśli mierzyć cały ten system, osiąga szerokość niemal 10,8 kilometra, co teoretycznie czyni go najszerszym wodospadem świata. Średni przepływ sięga tu 11 000 metrów sześciennych na sekundę, co objętościowo jest w przybliżeniu dwukrotnością słynnej Niagary. To największy wodospad w Azji Południowo-Wschodniej i miejsce, gdzie historycznie kończyła się wszelka żegluga na Mekongu w kierunku północnym.

W przeciwieństwie do turkusowego wodospadu Kuang Si, tutaj w żadnym wypadku nie wolno się kąpać. Ekstremalne prądy wodne i ogromne masy brązowej wody Mekongu są śmiertelnie niebezpieczne. Miejsce jest jednak bardzo łatwo dostępne — dojedziesz tu wygodnie autem.

💡 Wskazówka: przeżycie przy Khone Phapheng dotyczy przede wszystkim ogromnego huku i oszałamiającej objętości wody, a nie estetycznej wysokości. Najpotężniejszy bywa pod koniec pory deszczowej od sierpnia do listopada.

✈️ Tanie loty
Szukasz tanich lotów?
Porównaj wszystkie linie i znajdź najtańsze terminy. · Więcej tanich lotów →
Znajdź lot →

Porównanie w przejrzystej tabeli

Żebyś lepiej odnalazł się w tych wszystkich superlatywach i rekordach, przygotowałam dla Ciebie zbiorczą tabelę wszystkich wymienionych wodospadów. Szybko dowiesz się, czym dokładnie wyróżnia się każdy z nich i kiedy zaplanować podróż, by mieć z nich jak najlepsze wrażenia.

Nazwa wodospaduKrajCzym się wyróżniaNajlepszy okres
Angel FallsWenezuelaNajwyższy wodospad świata (979 m)Czerwiec–listopad (pora deszczowa)
IguazuArgentyna / BrazyliaNajrozleglejszy system (275 kaskad)Listopad–marzec (największy przepływ)
Wodospady WiktoriiZambia / ZimbabweNajwiększa zasłona wody (szerokość 1708 m)Luty–maj (max), październik (Devil’s Pool)
Wodospady NiagaraUSA / KanadaOgromna objętość i łatwy dostępCały rok (lato = max, zima = lód)
SeljalandsfossIslandiaWąska ścieżka prowadzi za zasłonę wodyMiesiące letnie (zachód słońca)
SkógafossIslandiaNiemal nieustanna podwójna tęcza i 527 stopniLato (idealnie w pełnym słońcu)
GullfossIslandiaZłoty Wodospad z historią o ocaleniuCały rok (zimą z raczkami)
Veliki slapChorwacjaNajwyższy w Chorwacji w parku UNESCOMaj, początek czerwca, jesień
VinnufossenNorwegiaNajwyższy wodospad w Europie (860 m)Początek lata (topnienie lodowca)
Kuang SiLaosKąpiel w turkusowych sadzawkachListopad–kwiecień (susza i czysta woda)
Detian / Ban GiocChiny / WietnamNajwiększa przygraniczna kaskada w AzjiWrzesień–październik (koniec deszczy)
Sutherland FallsNowa ZelandiaNajwyższy w NZ na trasie Milford TrackKoniec października–kwiecień (lato NZ)
Yosemite FallsUSANajwyższy w Ameryce Płn., latem wysycha!Maj–czerwiec (szczyt topnienia)
GoctaPeruUkryty gigant (771 m) w środku górKwiecień–czerwiec (koniec deszczy)
Wodospady KrimmlAustriaNajwyższy w Austrii i całych AlpachCzerwiec–lipiec (topnienie lodowca)
Khone PhaphengLaosNajszerszy system (10,8 km) i olbrzymi przepływSierpień–listopad (maksymalna potęga)

Jak powstają wodospady

Być może Cię to zaskoczy, ale z geologicznego punktu widzenia wodospady nie są żadnymi trwałymi tworami. Przyroda nieustannie je zmienia, kształtuje i przesuwa, więc to, co widzimy dziś, to tylko króciutki moment w historii naszej planety. Powstają na kilka zupełnie odmiennych sposobów.

1. Skały o różnej twardości i podmywanie

To najczęstszy sposób. Rzeka po prostu płynie z warstwy bardzo twardej i odpornej skały na warstwę, która jest znacznie miększa i wymywa się szybciej. Twarda płyta skalna na górze działa jak ochronna tarcza, a pod nią ściera się miękkie podłoże i powstaje nawis. Gdy nawis jest już zbyt duży, twarda skała runie pod własnym ciężarem, a wodospad powoli cofa się w górę biegu rzeki. Dokładnie tak działa słynna Niagara.

2. Wiszące doliny lodowcowe

Gdy spojrzysz na norweskie fiordy czy Park Narodowy Yosemite, zobaczysz wodospady spadające z ogromnych pionowych ścian. Powstały one dzięki olbrzymim lodowcom. Główny masywny lodowiec zdołał bowiem wyżłobić dolinę znacznie głębiej niż mniejsze lodowce boczne. Gdy lód następnie stopniał, doliny boczne zostały zawieszone wysoko nad dnem tej głównej, a wodzie nie pozostało nic innego, jak spadać setki metrów pionowo w dół.

3. Uskoki tektoniczne i szczeliny

Czasem na drodze rzeki staje ogromny próg wysokościowy spowodowany trzęsieniem ziemi lub ruchem tektonicznym. Szczególnym przypadkiem są olbrzymie strefy szczelinowe w zastygłej lawie. Pięknym przykładem są afrykańskie wodospady Wiktorii, gdzie rzeka Zambezi runie w głęboką przepaść wyżłobioną wzdłuż systemu szczelin w poprzek całego swojego biegu.

Rekordy wodospadów

Wokół najróżniejszych „naj” wodospadów panuje sporo mitów i marketingowych sztuczek. Biura podróży często chętnie upiększają rzeczywistość, aby przyciągnąć turystów. Zróbmy więc porządek w tym, kto dzierży prawdziwe światowe rekordy.

Najwyższy wodospad

Oficjalnym królem pozostaje wenezuelski Angel Falls o wysokości 979 metrów. Ten tytuł ma jednak mały haczyk, bo według niektórych metodyk prymat mógłby przypaść południowoafrykańskiemu wodospadowi Tugela Falls. Księga rekordów Guinnessa uznaje jednak Angel Falls za wodospad o najdłuższym nieprzerwanym spadzie.

Najszerszy wodospad

Tutaj strasznie zależy od tego, jak zdefiniujesz szerokość. Jeśli liczysz cały rozgałęziony system kanałów rzecznych oddzielonych wyspami, to wygrywa laotański Khone Phapheng o szerokości niemal 10,8 kilometra. Jeśli jednak szukasz najszerszej jednolitej kaskady wodnej, to prymat przypada południowoamerykańskiemu Iguazu z jego 2,7 kilometra. Afrykańskie wodospady Wiktorii (1708 m) dzierżą z kolei tytuł za największą jednolitą zasłonę spadającej wody.

Największy europejski mit

Jeśli pojedziesz do Austrii, z pewnością zobaczysz billboardy kuszące wodospadami Krimml jako najwyższymi w Europie. To jednak tylko marketingowa sztuczka. Z wysokością 380 metrów są wprawdzie najwyższe w Alpach, ale europejski rekord z łatwością dzierży Norwegia, konkretnie kaskadowy Vinnufossen z imponującymi 860 metrami.

Gdzie dalej

Jeśli fascynuje Cię siła dzikiej wody i nordycka przyroda, na pewno nie powinieneś pominąć naszych szczegółowych przewodników po najpiękniejszych krajach Europy. Skupiliśmy się w nich na praktycznych wskazówkach, planach podróży i miejscach, które dosłownie zaparły nam dech.

Najczęściej zadawane pytania

Planując podróże do tych ogromnych mas wody, ludzie nieustannie szukają odpowiedzi na te same kwestie. Dlatego zebraliśmy odpowiedzi na najczęstsze pytania, które pomogą Ci uporządkować wszystko w głowie.

Który jest najwyższy wodospad świata?

Najwyższym wodospadem świata jest Salto Ángel (Angel Falls) w Wenezueli o łącznej wysokości około 979 metrów, z czego nieprzerywany swobodny spadek wynosi 807 metrów. Spada z masywnej góry stołowej Auyán-tepui w parku narodowym Canaima i jest tak wysoki, że spora część wody wyparowuje, zanim w ogóle spadnie na dół.

Czy wodospady Niagara są najwyższe?

„`html
Wcale nie, to bardzo powszechne nieporozumienie. Kanadyjska część Niagary ma wysokość zaledwie od 51 do 57 metrów. Jej ogromna światowa sława nie opiera się na wysokości, ale na absolutnie gigantycznej objętości. Średnio przepływa tędy około 2 400 metrów sześciennych wody na sekundę, co tworzy ogłuszający huk.
„`

Która jest najszersza wodospad świata?

Według definicji za najszerszy system wodospadów uważa się laotański Khone Phapheng na rzece Mekong, który przez wyspy mierzy prawie 10,8 kilometra. Jeśli jednak szukasz najszerszej kaskady wodospadowej spadającej przez jedną krawędź, pierwszeństwo zwykle zdobywa południowoamerykańskie Iguazú z imponującą długością 2,7 kilometra.

Czy można przejść za wodospadem Seljalandsfoss?

Tak, islandzki Seljalandsfoss jest jednym z niewielu wielkich wodospadów na świecie, gdzie oficjalna ścieżka prowadzi bezpośrednio do jaskini za kurtynę wodną. Musicie jednak liczyć się z tym, że wszechobecna wodna mgiełka solidnie was zmoczy. Zimą dodatkowo ścieżka za wodospad z powodów bezpieczeństwa jest często zamykana ze względu na silne oblodzenie.

Gdzie są najpiękniejsze i najwyższe wodospady w Europie?

Najwyższe wodospady znajdziesz w Norwegii dzięki ogromnym dolinom lodowcowym i fiordom. Należy do nich także najwyższy ogólnie Vinnufossen z 860 metrami. Wśród najpiękniejszych i najbardziej fotogenicznych znajdują się zdecydowanie chorwackie kaskady na Jeziorach Plitwickich czy islandzkie ikony Seljalandsfoss i Skógafoss.

Który wodospad ma największy przepływ?

Technicznie największy przepływ mają tak zwane wodospady Inga na afrykańskiej rzece Kongo z medianą około 42 000 metrów sześciennych na sekundę, ale jest to raczej gigantyczny próg rzeczny niż klasyczny pionowy wodospad. Spośród tych turystycznie znanych klasycznych wodospadów dominuje południowoamerykańskie Iguazú, gdzie w okresie wilgotnym przepływa nawet 13 000 metrów sześciennych na sekundę.

Kiedy jest najlepszy czas na odwiedzenie wodospadów?

To bardzo zależy od konkretnej lokalizacji. Do afrykańskich Wodospadów Wiktorii lub Yosemite w USA wybierz się wiosną lub po okresie deszczowym, aby zobaczyć je w pełnej krasie. Natomiast do turkusowych krasowych wodospadów, takich jak laotański Kuang Si, musisz podróżować wyłącznie w porze suchej, w przeciwnym razie woda stanie się brązowa i będzie niebezpieczna.

Czy można kąpać się bezpośrednio pod wodospadami?

Zależy to od regulaminu parku. W turkusowych jeziorach pod laotańskim Kuang Si kąpiel jest dozwolona i to naprawdę wspaniałe przeżycie. Na afrykańskich wodospadach Wiktorii działa z kolei adrenalinowyDevil’s Pool, położony dokładnie na krawędzi przepaści. Przy większości gigantów jak Niagara czy Iguazú jest to jednak śmiertelnie niebezpieczne i surowo zabronione.

Dlaczego niektóre wodospady mają turkusowy kolor?

Jaskrawy turkusowy kolor, który znacie na przykład z Jezior Plitwickich czy laotańskiego Kuang Si, jest spowodowany wapiennym podłożem. Woda niesie ze sobą drobne cząsteczki rozpuszczonego węglanu wapnia, które bardzo specyficznie rozpraszają światło słoneczne i nadają wodzie ten wspaniały mleczno-niebieskawo-zielony odcień.

📶 DANE NA PODRÓŻ
Internet w telefonie na wakacjach — przez eSIM
⚡ aktywacja QR w 2 min · 📱 bez fizycznej SIM · 🌍 200+ krajów · od 3 €
Wybierz eSIM →
✅ Od zespołu bloga podróżniczego Loudavým krokem · Nasz własny projekt — lk-sim.com

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię i nazwisko

To jest miejsce, gdzie jesteś

PodróżeNajpiękniejsze wodospady świata: 16 miejsc, które musisz zobaczyć

Najnowsze artykuły na blogu