Spodziewałaś się zimy, a dostałaś upał. Dokładnie to nam się przydarzyło w Fairbanks na Alasce. To nie jest zwykłe miasto. To surowy zakątek świata leżący zaledwie 315 kilometrów od koła podbiegunowego, gdzie zimą temperatury spadają daleko poniżej zera, a latem słońce nie chce zajść za horyzont.
Z Łukaszem zakochaliśmy się w tym miejscu przede wszystkim ze względu na jedno magiczne widowisko na niebie. Fairbanks leży bowiem dokładnie pod owalem zorzy polarnej i jest po prostu jednym z najlepszych miejsc na Ziemi do jej obserwowania. Zebraliśmy 12 miejsc i doświadczeń, bez których po prostu stąd nie wyjechalibyśmy. I tak — o klapkach pod prysznic też coś napiszę. 😅

Podsumowanie
- Najlepszy czas na zorzę polarną: Okno otwiera się od końca sierpnia do połowy kwietnia, ale absolutny szczyt sezonu przypada na grudzień–marzec.
- Letnie słońce o północy: Jeśli przyjeżdżasz w czerwcu lub lipcu, zorzy nie zobaczysz przez nieskończone światło dzienne, ale czeka na ciebie fantastyczna przyroda i spływy rzeką.
- Gdzie spać: Dla pełnego komfortu i widoków na rzekę wybierz Pike’s Waterfront Lodge, dla rozsądnego budżetu polecamy Wedgewood Resort.
- Top doświadczenie: Kąpiel w odkrytym jeziorze termalnym w Chena Hot Springs przy -30 °C, kiedy mokre włosy zamieniają się w lodowe sople.
- Transport: Bez wynajętego samochodu po prostu się nie obejdziesz — odległości są ogromne, a autobusu przez cały tydzień ani razu nie widzieliśmy.
Kiedy lecieć na Alaskę i jak dostać się do Fairbanks
Planowanie podróży na Alaskę wymaga nieco strategicznego myślenia, bo tamtejszy klimat potrafi solidnie wystawić cierpliwość na próbę. Fairbanks ma oficjalny status najzimniejszego miasta w USA, a zimowe temperatury regularnie sięgają minus czterdziestu stopni. Jeśli twoim głównym celem jest zorza polarna, musisz wyruszyć między końcem sierpnia a kwietniem. Słońce świeci tu zimą tylko kilka godzin dziennie, a długie ciemne noce zapewniają doskonałe tło dla niebieskiego widowiska. Sami spędzamy tu mroźne noce na dworze, więc naprawdę nie bagatelizuj dobrego, warstwowego ubrania.
Lato to zupełnie inny świat. Od maja do sierpnia miasto ożywa, temperatury mogą wspiąć się nawet do trzydziestki, a w czasie przesilenia letniego słońce świeci przez 22 godziny na dobę. To idealny czas na odkrywanie parków narodowych i płukanie złota, ale zorzy po prostu nie zobaczysz — nigdy nie jest wystarczająco ciemno. Zdecydowanie unikaj też kwietnia i początku maja. Miejscowi nazywają ten okres „breakup season” — lód na rzekach pęka, śnieg taje, wszędzie pełno błota, a większość atrakcji turystycznych jest jeszcze zamknięta.
Jeśli chodzi o transport, z Polski najwygodniej lecieć z przesiadką w Londynie, Frankfurcie lub Amsterdamie — do Anchorage lub Fairbanks przez Seattle czy Chicago. Tanie bilety szukaj na Kiwi, który jest naszym ulubionym portalem do bardziej skomplikowanych tras. Po przylocie od razu przesiądź się do wynajętego auta. My z Łukaszem od lat korzystamy z RentalCars — na Alasce to szczególnie ważne, bo bez solidnego SUV-a z dobrymi oponami niewiele zwiedzzisz.

Gdzie spać i ile kosztuje Fairbanks
Budżet na Alaskę bywa bolesnym tematem, bo ani noclegi, ani jedzenie nie należą tu do tanich. Fairbanks oferuje wszystko — od zwykłych hosteli po luksusowe przeszklone igloo, ale zawsze musisz liczyć się z tym, że za lokalizację na końcu świata po prostu się dopłaca. Ceny zwykłych hoteli wahają się od 150 do 300 USD (ok. 600–1200 zł) za noc za dwa osoby. Obiad w restauracji to minimum 30 USD na osobę, a jeśli doliczyć zorganizowane wycieczki, tygodniowy pobyt może urosnąć do całkiem pokaźnej sumy.
Jeśli zależy ci na komforcie i świetnej obsłudze, zerknij na Pike’s Waterfront Lodge. Leży bezpośrednio nad rzeką Chena niedaleko lotniska i oprócz pięknych widoków oferuje też cenioną restaurację. Trafiamy tu, kiedy chcemy mieć pewność dobrego zaplecza po wyczerpującym dniu na mrozie.
Jeśli wolisz centrum miasta i nie przeszkadzają ci większe hotele, Westmark Fairbanks Hotel to absolutna klasyka, chętnie wybierana też przez duże biura podróży. Dla rodzin lub podróżników potrzebujących więcej przestrzeni świetnym wyborem jest rozległy Wedgewood Resort. A jeśli podróżujesz z mocno ograniczonym budżetem i lubisz klimat wspólnotowy, Billie’s Backpackers Hostel to legendarna baza dla niezależnych podróżników.
Fairbanks Alaska: 12 atrakcji i rzeczy do zrobienia
Od czego zacząć? Mamy ich pełen notatnik, ale wybraliśmy dwanaście, z których nie dałoby się nas wyciągnąć z Fairbanks nawet na siłę. To miasto łączy w sobie nieokiełznaną dziką przyrodę z fascynującą historią gorączki złota — nudy tu nie uświadczysz ani przez chwilę.
1. Polowanie na zorzę z Murphy Dome
Murphy Dome to absolutna legenda wśród miejscowych łowców zorzy. To dawna stacja radarowa US Air Force położona nieco ponad trzydzieści kilometrów od miasta. Na wysokości 879 metrów n.p.m. jest to najwyższy dostępny punkt w okolicy, co daje doskonały panoramiczny widok 360° bez jakiegokolwiek zanieczyszczenia świetlnego z miasta. Wstęp jest całkowicie bezpłatny — wystarczy zatankować, zaparzyć herbatę do termosu i ruszać.

Muszę cię jednak uczciwie ostrzec co do drogi. Trasa pod górę zimą potrafi być bezlitosna i dobre opony zimowe to absolutna konieczność. Na górze do tego często mocno wieje, więc odczuwalna temperatura jest jeszcze niższa niż w mieście. Kiedy jednak niebo nad tobą nagle rozbłyska zielonymi wstęgami tańczącymi od horyzontu do horyzontu nad ośnieżonymi szczytami świerków, natychmiast zapominasz, że nie czujesz palców u nóg. ☺️
2. Ogrzej się w Chena Hot Springs (z przymrużeniem oka)
Mniej więcej półtorej godziny jazdy na północny wschód od Fairbanks znajdziesz słynny Chena Hot Springs. Droga prowadzi przez piękny, opustoszały krajobraz, a na jej końcu czeka jezioro z naturalną wodą termalną o luksusowej temperaturze 41 °C. Kąpiel w gorącej wodzie, podczas gdy na głowę sypie śnieg i włosy zamieniają się w lodowe sople, to absolutnie ikoniczne alaskie doświadczenie, którego po prostu nie możesz przegapić. Resort działa przez cały rok, a zimą to doskonałe miejsce do obserwacji nocnego nieba.

Teraz mniej romantyczna część, o której w przewodnikach się nie pisze. Resort ma już swoje najlepsze lata trochę za sobą. Szatnie i kryty basen nie są wzorem czystości — weź własne klapki pod prysznic. Sam odkryty bazen w jeziorze jest jednak fantastyczny. Można tu też wykupić wejście do lodowego muzeum Aurora Ice Museum za ok. 25 USD (ok. 100 zł). Tylko uważaj podczas nocnej drogi powrotnej do Fairbanks — po długiej gorącej kąpieli dopadnie cię straszna senność, a jazda w ciemności przez zaśnieżony krajobraz wymaga pełnej koncentracji.
3. Spacer z reniferami na Running Reindeer Ranch
Około 25 minut od centrum leży Running Reindeer Ranch — to żadne smutne zoo, ale prawdziwy rodzinny projekt, gdzie renifery po prostu chodzą razem z tobą. Podczas godzinnej wizyty spacerujesz przez czarujący brzozowy las u boku wolno biegających reniferów. Nie ma ogrodzeń — zwierzęta po prostu idą obok, co jakiś czas zatrzymując się, by pogryzieć gałązki, i przez cały czas zachowują się jak wyjątkowo duże domowe zwierzęta.
Właściciele mają ogromny szacunek do zwierząt, a z ich opowieści dowiesz się mnóstwa ciekawostek o życiu w tundrze. Cena za dorosłego waha się w zależności od sezonu między 85 a 120 USD (ok. 340–480 zł) i kończy się przy domowych ciasteczkach i herbacie w cieple.
4. Museum of the North i czaszki mamutów
Na kampusie miejscowego Uniwersytetu Alaski w Fairbanks (University of Alaska Fairbanks) stoi budynek o bardzo ciekawej nowoczesnej architekturze, w którym kryje się Museum of the North. Nawet jeśli nie jesteś typowym fanem muzeów, tutaj naprawdę się nie nudzisz. Zebrano tu najcenniejsze skarby całej Północy, co pomaga zrozumieć, na co właściwie przez cały czas patrzysz na zewnątrz. Bilet dla dorosłych kosztuje 22 USD (ok. 88 zł) i zajmie ci mniej więcej dwie godziny.

Największą atrakcją ekspozycji „Gallery of Alaska” jest ogromny wypchany niedźwiedź brunatny, przy którym w pełni doceniasz rozmiary tych zwierząt. Niesamowita jest też czaszka mamuta włochatego oraz doskonale zachowana zmumifikowana żubrzyca z epoki lodowcowej. Znajdziesz tu również świetne prezentacje wyjaśniające fizykę zorzy polarnej — warto je zobaczyć zanim wyruszysz na nocne polowanie.
5. Rejs kołowcem Riverboat Discovery
W miesiącach letnich rejs rzekami Chena i Tanana na pokładzie historycznego kołowca Riverboat Discovery to prawdopodobnie najpopularniejsza atrakcja w mieście. Trzygodzinna wycieczka kosztuje 106 USD (ok. 424 zł) i działa mniej więcej od końca maja do początku września. To nie jest żadna nudna przejażdżka widokowa — od początku do końca jest pełna akcji i pokazów miejscowego życia.

Podczas rejsu tuż obok waszego statku na wodzie ląduje i ponownie startuje mały samolot na pływakach — tzw. „bush plane”, bez których życie na Alasce w ogóle by nie funkcjonowało. Zobaczycie pokaz treningu psiego zaprzęgu przy hodowli słynnej zwyciężczyni wyścigu Iditarod, a na zakończenie wysiadacie w starannie odtworzonej indiańskiej wiosce, gdzie miejscowi pokazują tradycyjny sposób życia plemienia Atabaskow, w tym tradycyjne wędzarnie łososia.
6. Płukanie złota i historia w Gold Dredge 8
Fairbanks prawdopodobnie w ogóle by nie istniało, gdyby nie gorączka złota na początku dwudziestego wieku. Wycieczka do Gold Dredge 8 przenosi cię w czasie i pokazuje oszałamiającą historię przemysłowego wydobycia. Przygoda zaczyna się wsiadaniem do repliki wąskotorowego pociągu Tanana Valley Railroad, a bilet dla dorosłego kosztuje 76 USD (ok. 304 zł). Po drodze zobaczysz też z bliska fragment słynnego rurociągu Trans-Alaska Pipeline, o którym więcej w kolejnym punkcie.

Głównym punktem programu jest zwiedzanie ogromnej, rdzewiejącej koparki, która niegdyś pochłaniała miejscowy krajobraz i wypluwała cenne złoto. Na koniec każdy odwiedzający dostaje własną miseczkę ze żwirem i może wypróbować tradycyjne płukanie. Znalezienie złotych łuseczek jest praktycznie gwarantowane, a miejscowy personel na miejscu zważy twój skarb i wyceni według aktualnego kursu giełdowego. 😁
7. Luksusowy Borealis Basecamp dla wymagających
Jeśli chcesz doświadczyć zorzy polarnej w jak największym luksusie i nie boisz się porządnie otworzyć portfela, Borealis Basecamp to miejsce dla ciebie. Ten resort leży na północ od miasta, poza zasięgiem wszelkiego zanieczyszczenia świetlnego, a jego główną atrakcją są nowoczesne przeszklone igloo. Wyobraź sobie, że leżysz w ogromnym ciepłym łóżku, a nad tobą na niebie tańczą zielone wstęgi zorzy.
Muszę jednak uczciwie wspomnieć o cenach. Jedna noc kosztuje co najmniej 625 USD (ok. 2500 zł) od osoby, a zazwyczaj sprzedawane są pobyty dwudniowe. Miejscowi czasem kręcą z uśmiechem głową, widząc, że turyści płacą takie kwoty za coś, co sami widzą za darmo przez okno samochodu na wzgórzu. Jeśli jednak szukasz miejsca do oświadczyn lub niezapomnianego miesiąca miodowego, to strzał w dziesiątkę.
8. Spokojnie z zorganizowaną Aurora Tour
Nie każdy ma ochotę nocą jeździć po oblodzonych drogach i szukać w ciemności opuszczonych miejsc postojowych. Właśnie dlatego w Fairbanks działa mnóstwo agencji oferujących zorganizowane polowania na zorzę. Możemy polecić firmę Greatland Adventures, która oferuje ośmiogodzinne wycieczki za ok. 345 USD od osoby. Zaletą jest to, że przewodnicy dokładnie wiedzą, dokąd jechać w zależności od aktualnej pogody i zachmurzenia.
W cenie masz wygodny ogrzewany transport, gorące napoje i — co najważniejsze — profesjonalne zdjęcia. Fotografowanie zorzy zwykłym telefonem często kończy się rozczarowaniem, a przewodnicy zrobią ci piękne portrety pod rozświetlonym niebem. Co więcej, mają gwarancję zwrotu pieniędzy przy złej pogodzie, co na nieprzewidywalnej Alasce naprawdę doceniasz. Nasz przewodnik opowiedział nam w drodze, jak pewnego razu przy -45 °C zamarzł mu silnik i musiał czekać na pomoc w śpiworze w bagażniku. To mnie naprawdę rozbroiło.
9. Techniczny cud Trans-Alaska Pipeline
Możesz się zastanawiać, po co jechać podziwiać ogromną rurę, ale Trans-Alaska Pipeline to cud inżynierii, który dosłownie ukształtował współczesną historię stanu Alaska. Przyznam szczerze — początkowo chciałam przejechać obok bez zatrzymywania, ale Łukasz mnie przekonał. I muszę powiedzieć, że kiedy widzisz to z bliska, skala po prostu cię powala. Ponad 1200 kilometrów rury transportującej ropę od Oceanu Arktycznego aż na południe.

Oficjalny punkt widokowy Trans-Alaska Pipeline Viewpoint znajduje się nieco na północ od miasta przy drodze Steese Highway i jest całkowicie bezpłatny. Możesz obejrzeć z bliska ogromną rurę o średnicy przekraczającej metr i przeczytać tablice informacyjne o tym, jak budowniczowie musieli rozwiązać problemy z wieczną zmarzliną i trzęsieniami ziemi. To krótki postój, ale kluczowy dla zrozumienia alaskiej gospodarki.
10. Skiland i widoki z Cleary Summit
Około 32 kilometrów na północ od Fairbanks rozciąga się grzbiet Cleary Summit, skąd roztaczają się jedne z najpiękniejszych widoków na dolinę rzeki Tanana i odległe szczyty gór White Mountains. Latem to piękne miejsce na krótką wycieczkę z zapierającymi dech panoramami, zimą zaś cały obszar staje się kolejnym strategicznym punktem obserwacji zorzy polarnej.
Właśnie tutaj znajdziesz ośrodek Skiland, który szczyci się najbardziej wysuniętym na północ czynnym wyciągiem krzesełkowym w całej Ameryce Północnej. Nie oczekuj alpejskiego centrum z nieskończonymi trasami — to raczej kameralna, lokalna sprawa, ale ma ogromny urok. Zimą ośrodek funkcjonuje też jako specjalna Aurora Viewing Lodge, gdzie możesz schronić się w cieple z kubkiem kakao, podczas gdy na zewnątrz temperatura spada do siarczystych mrozów.
11. Psie zaprzęgi i atmosfera wyścigu Iditarod
Alaska i psie zaprzęgi pasują do siebie równie nieodłącznie jak Polska i pierogi. Legendarny wyścig Iditarod co prawda zazwyczaj startuje w Anchorage, ale jeśli w tamtej okolicy brakuje śniegu, organizatorzy przenoszą właściwy start właśnie do Fairbanks. Jazda zaprzęgiem jest tu traktowana śmiertelnie poważnie, a musherzy to prawdziwi lokalni celebryci.

Nawet jeśli nie trafisz na datę wyścigu, w okolicach miasta znajdziesz kilka fantastycznych hodowli, gdzie możesz się przejechać. Polecam na przykład Black Spruce Dog Sledding. Przejazd przez cichy, zaśnieżony las, kiedy słyszysz tylko oddech psów i szelest sań na śniegu, to coś magicznego. Zazwyczaj płacisz od 100 do 250 USD, pomagasz zaprząc psy i po jeździe nagradzasz je solidnym drapaniem za uszami.
12. Pozdrów Świętego Mikołaja w miasteczku North Pole
To trochę kiczowate, ale skoro jesteś już tak blisko, po prostu musisz się tu zatrzymać. Na południowy wschód od Fairbanks leży miasteczko o nazwie North Pole, gdzie Boże Narodzenie najwyraźniej nigdy się nie kończy. Ulice noszą nazwy takie jak Snowman Lane czy Kris Kringle Drive, a latarnie mają kształt gigantycznych lasek cukrowych. Główną atrakcją jest ogromny sklep Santa Claus House.

Wstęp do środka jest oczywiście bezpłatny. Kupisz tu chyba wszystkie świąteczne ozdoby świata i możesz spotkać oficjalnego Świętego Mikołaja. Nas z Łukaszem najbardziej urzekła jednak tutejsza poczta. Możesz stąd wysłać pocztówkę do kogokolwiek w Polsce, a dotrze ostemplowana oficjalną pieczęcią Bieguna Północnego. Dla rodziny lub przyjaciół to przepiękna pamiątka. 😉
Gdzie dobrze zjeść w Fairbanks
Szczerze mówiąc, Alaska nie jest gastronomiczną destynacją. Większość produktów przylatuje tu samolotem z innych stanów, o czym przekonasz się od razu, patrząc na menu, kiedy lekko opada ci szczęka. Ale kilka miejsc naprawdę nas mile zaskoczyło.

Na romantyczną kolację koniecznie wybierz się do The Pump House Restaurant & Saloon. Ta kultowa restauracja urządzona jest w fantastycznym stylu epoki gorączki złota z końca XIX wieku. Specjalizują się w lokalnych owocach morza i wyśmienitych steakach z najlepszej wołowiny. Licz na ok. 45 USD za danie główne, ale miejscowe polędwica z halibuta i crème brûlée na deser zdecydowanie są warte każdego centa. Kolejną świetną, choć nieco droższą opcją w samym centrum jest Lavelle’s Bistro.
Jeśli szukasz czegoś luźniejszego i tańszego na co dzień, zajrzyj do The Crepery w centrum Fairbanks — robią tu wyśmienite słone i słodkie naleśniki w cenach od 10 do 18 USD. Na solidne i ogromne alaskie śniadanie musisz zajść do Sam’s Sourdough Cafe. Serwują tam legendarne naleśniki na zakwasie, którego podstawa podobno pochodzi jeszcze z czasów pierwszych poszukiwaczy złota.
FAQ — Najczęściej zadawane pytania o Fairbanks
Zebrałam najczęstsze pytania, które dostaję od czytelników planujących podróż do Fairbanks. Jeśli czegoś brakuje, śmiało napisz do mnie.
Kdy letět na Aljašku do Fairbanks?
Záleží na tom, co chcete vidět. Pokud jedete primárně za polární září, musíte letět v zimě, ideálně mezi prosincem a březnem, kdy je nejdelší tma a velká šance na jasné oblohy. Pokud chcete obdivovat přírodu, národní parky a rýžovat zlato, ideální je léto od června do srpna.
Jak je draho na Aljašce?
Na rovinu, Aljaška patří k těm dražším státům USA, protože se většina věcí musí dovážet z „nižších 48“ států. Za ubytování ve střední třídě dáte zhruba 150–300 USD za noc a jídlo v normální restauraci vyjde okolo 30–50 USD na osobu. Pronájem auta a benzín si ukousnou další velkou část rozpočtu.
Jak se dostat na Aljašku?
Nejrychlejší cestou z Evropy je letecké spojení s jedním nebo dvěma přestupy. Obvykle poletíte přes větší americké huby, jako jsou Seattle nebo Chicago, odkud létají přímé spoje přímo do Fairbanks nebo na mezinárodní letiště v Anchorage.
Jak dlouho se letí na Aljašku?
Z Prahy počítejte s 15 až 20 hodinami na cestě, což je dost na to, abyste po příletu vypadali jako zombíci. Doporučuji proto jet aspoň na týden, jinak se vám ta aklimatizace prostě nevyplatí.
Jaká je šance, že uvidím polární záři?
Překvapivě vysoká! Fairbanks leží přímo pod aurorálním oválem. Oficiální statistiky uvádějí, že pokud tu během zimní sezóny strávíte minimálně tři noci za sebou a budete aktivně pozorovat noční oblohu, vaše šance na spatření polární záře přesahuje 80 %.
Potřebuji ve Fairbanks auto?
Rozhodně ano. Americká města nejsou stavěná pro chodce a na Aljašce to platí dvojnásob. Vzdálenosti mezi památkami, hotely a místy pro pozorování aurory jsou obrovské. Veřejná doprava tu mimo nejužší centrum prakticky neexistuje, takže kvalitní SUV z půjčovny je základ.
Kdy je „breakup season“ a proč se jí vyhnout?
Breakup season je období zhruba od poloviny dubna do poloviny května, kdy zima střídá jaro. Sníh rychle taje, led na řekách hlasitě praská a všechno se mění v obrovské moře bahna. Polární záře už kvůli dlouhému dni není vidět a letní atrakce mají ještě zavřeno. Je to jednoznačně nejhorší čas pro návštěvu.
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
