Polskie jedzenie i pierogi to po prostu miłość na całe życie. ☺️ Rozumiem tych, którzy jeżdżą do Polski wyłącznie po to, żeby dobrze zjeść. Polska kuchnia zdobyła uznanie nawet u dzieci, a mnóstwo restauracji jest zaskakująco przyjaznych dla psów.
Polska gastronomia jest niesamowicie bogata — mieszają się w niej wpływy kuchni niemieckiej, żydowskiej i ukraińskiej. I choć to jedzenie jest niezwykle syte i solidne, nowoczesna polska scena kulinarna pełna jest hipsterskich kawiarni i wegetariańskich bistro. Oto więc wszystko, co przez te lata spróbowaliśmy, co pokochaliśmy i co nas zawiodło. Krótko mówiąc — wszystko od pierogów po wódkę i od barów mlecznych po wegetariańskie bistra, które wprawiły nas z Łukaszem w prawdziwy zachwyt. 😅
Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu czytać całego artykułu:
- Pierogi to absolutna podstawa i przyrządza się je na dziesiątki sposobów. Spróbuj klasycznych ruskich z ziemniakami i serem albo słodkich z truskawkami, które uwielbiają zwłaszcza dzieci.
- Bar mleczny to relikt socjalizmu, w którym dziś można zjeść niezwykle smacznie i tanio. Tradycyjny obiad kupisz tu spokojnie za 10–15 zł.
- Polskie zupy postawią cię na nogi. Szczególnie kwaśny żurek podawany w chlebie lub solidny niedzielny rosół.
- Wegetarianie nie będą głodni. Kraków i Wrocław mają jedną z najlepszych scen wegetariańskich i wegańskich w całej Europie.
- Zasady picia wódki są święte. Pije się czystą, lodowato schłodzoną, duszkiem i nigdy się jej nie rozcieńcza.
- Napiwek w restauracjach wynosi około 10%, a pamiętaj, że picie alkoholu na ulicy jest zakazane.
Czego spodziewać się po polskiej kuchni i dlaczego ją kochamy
Zanim przejdziemy do konkretnych dań, warto przybliżyć, czego możesz spodziewać się na talerzu. Polskie jedzenie to dokładnie ten rodzaj kuchni, przy którym chce się zapomnieć o czasie i po prostu siedzieć przy stole. Jest syte, rozgrzewające i historycznie stworzone po to, żeby naprawdę nakarmić — nie tylko oszukać głód. Znajdziesz w nim dużo ziemniaków, kapusty, grzybów, warzyw korzeniowych i dobrego mięsa, co w dużej mierze wynika z długiej historii, w której na polskich ziemiach przenikały się różne kultury.
Dziś Polska przeżywa ogromną rewolucję kulinarną. Obok tradycyjnych gospód jak grzyby po deszczu wyrastają nowoczesne restauracje fine dining, rzemieślnicze piekarnie ze starannie dobraną kawą, a polskie miasta regularnie pojawiają się w przewodnikach Michelin. Krakowska Bottiglieria 1881 czy warszawska Nolita to miejsca, gdzie rezerwację robi się z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem — i choć sami tam jeszcze nie byliśmy, stoją na naszej liście. 😅
Gdzie się zatrzymać w Polsce i ile to kosztuje
Jeśli jedziesz do Polski przede wszystkim dla jedzenia, polecam wybrać nocleg bezpośrednio w centrum miasta — żebyś po ciężkiej kolacji i kilku kieliszkach wódki mógł po prostu potoczyć się do łóżka.
Za piękny butikowy hotel w centrum Krakowa lub Wrocławia zapłacisz około 60–100 € za noc, a śniadania bywają absolutnie epickie — kiszone ogórki, wędliny, świeże pieczywo, wszystkiego pod dostatkiem. My z Łukaszem naprawdę delektujemy się takimi porankami po intensywnym wieczorze kulinarnym. 😁 W Krakowie byliśmy zachwyceni hotelem Puro w Kazimierzu — tuż przy najlepszych bistrach. W Warszawie sprawdzony Motel One, naprzeciwko Muzeum Chopina, gdzie rano zaglądamy do fantastycznych piekarni na kawę. Jeśli podróżujesz samochodem jak my podczas naszego siedmiodniowego roadtripu po Polsce, zawsze sprawdź, czy hotel ma własny parking — strefy parkowania w polskich miastach potrafią być naprawdę surowe.
Pierogi — narodowy skarb: 6 rodzajów, które musisz spróbować
Kiedy mowa o polskim jedzeniu, pierogi to absolutnie pierwsza rzecz, która przychodzi do głowy. To w zasadzie nadziewane uszka z cienkiego ciasta, które albo gotuje się w wodzie, albo po ugotowaniu lekko przesmaża na patelni na smalcu z cebulką, żeby ładnie chrupały.
W tak zwanych pierogarniach znajdziesz spokojnie ponad dziesięć rodzajów nadzień. Jonaszek raz nie chciał wychodzić, dopóki nie spróbował przynajmniej czterech. 😁 W tym roku mógł jeść do pęknięcia.
1. Pierogi ruskie (z ziemniakami i serem)

Choć nazwa sugeruje coś innego, te pierogi pochodzą z obszaru Galicji i są absolutną klasyką. Nadzienie tworzą gotowane ziemniaki, twaróg i podsmażona cebulka, a podaje się je posypane skwarkami i dodatkową cebulką.
Są pięknie miękkie, lekko maślane i jedzą się same. To chyba nasz ulubiony wariant, kiedy mamy ochotę na coś sytego, ale bez mięsa. Zazwyczaj zamawiamy jedną dużą porcję na pół z Łukaszem, żeby zostawić miejsce na kolejne dania — ale i tak o ten ostatni kawałek na talerzu zwykle trochę się bijemy.
2. Pierogi z mięsem

Jeśli jesz mięso, ten wariant jest chyba najpopularniejszy wśród turystów. Uszka nadziewane są mielonym mięsem — najczęściej wołowym lub wieprzowym — doprawionym czosnkiem, majerankiem i pieprzem, podawane gotowane lub rumianie podsmażone na patelni. My oboje mięsa nie jemy, więc w pierogarni wielkodusznie zostawiamy je innym — ale to bezsprzecznie polska klasyka, którą próbuje tu prawie każdy.
Do pierogów z mięsem tradycyjnie podaje się łyżkę kwaśnej śmietany z boku, która ładnie łagodzi wyraziste przyprawy. To danie, przy którym większość gości pierogarni przewraca oczami z rozkoszy — jeśli jesz mięso, absolutnie go nie pomijaj.
3. Pierogi z kapustą i grzybami

To tradycyjne danie świąteczne i wigilijne, ale w restauracjach znajdziesz je przez cały rok. Nadzienie łączy kiszoną kapustę z leśnymi grzybami, tworząc pięknie zbalansowany, kwaśno-ziemisty smak. Jeśli wybierasz się do Polski jesienią, koniecznie spróbuj tego wariantu.
Na te pierogi trafiliśmy po raz pierwszy w pewnej zupełnie zapomnianej gospodzie na wsi i muszę przyznać, że ta kombinacja mnie całkowicie urzekła. Łukasz co prawda nie przepada za grzybami, ale tu zrobił wyjątek i przyznał, że kiszona kapusta nadaje im właśnie tego charakteru.
4. Słodkie pierogi (z truskawkami lub borówkami)

Polacy są mistrzami w nadziewaniu pierogów owocami i podawaniu ich jako pełnowartościowy letni obiad. Latem wszędzie natkniesz się na pierogi z truskawkami lub borówkami. Podawane są z roztopionym masłem, cukrem i solidną porcją słodkiej śmietany.
U nas sprawdza się zamawianie ich jako duży deser na środek stołu. Gdy jedliśmy je ostatnio w Gdańsku, Jonaszek nabierał je prosto rękami, a borówkowy sok nie chciał się wyprać chyba przez tydzień. Dla tego zadowolonego minka było warto.
Bar mleczny: Gdzie zjesz za grosze i poczujesz retro klimat

Bary mleczne to fascynujące polskie zjawisko. Pierwotnie były to dotowane socjalistyczne stołówki, które miały zapewniać pracującym ludziom tanie jedzenie oparte głównie na nabiale i jajkach, by oszczędzić na mięsie. Dziś te lokale nadal istnieją, są częściowo dotowane przez państwo i stały się ulubionymi miejscami hipsterów i studentów — spotkasz tu babcie z wózkami na zakupy ramię w ramię z menedżerami w garniturach.
Zazwyczaj zamawiasz jedzenie w okienku u energicznej pani, która woła po polsku, gdy porcja jest gotowa. Wnętrza wyglądają, jakby zatrzymały się gdzieś w latach osiemdziesiątych — i właśnie o ten klimat chodzi. Główne danie kupisz tu za 10–20 zł. Jeśli będziesz we Wrocławiu, koniecznie zajrzyj do słynnego Baru Miś, a w Krakowie nie omiń Baru mlecznego Pod Temidą.
Polskie zupy rozgrzeją cię i postawią na nogi po imprezie
Zupa jest dla Polaków święta i rzadko zdarza się, żeby pominęli obiad bez niej. Są gęste, pełne smaku i często tak sycące, że danie główne musisz prosić o zapakowanie na wynos.
5. Żurek (kwaśna zupa)

To absolutna perła polskiej kuchni. Żurek to zupa na żytnim zakwasie o charakterystycznym kwaśnym smaku — w tradycyjnej wersji znajdziesz w niej jajko ugotowane na twardo i solidną porcję białej kiełbasy. My na szczęście prawie wszędzie potrafimy zamówić wersję wegetariańską (często z grzybami), więc spokojnie zamawiamy żurek zamiast dania głównego. Wiele restauracji serwuje go w wydrążonym bochenku chleba, z którego odrywa się kawałki nasączone wywarem. Doskonałość sama w sobie.
Łukasz twierdzi, że dobry żurek poznaje po tym, że łyżka w nim stoi. Uwielbiamy go szczególnie w pochmurne dni — nic nie rozgrzeje cię po długim spacerze po mieście tak szybko i pewnie jak ta pachnąca dymem i czosnkiem zupa.
6. Rosół (solidny bulion)

W Polsce niedzielny rosół to prawdziwa świętość. To mocny, złocisty bulion drobiowy lub wołowy z domowym makaronem, marchewką i natką pietruszki, który w każdym polskim domu pachnie przez całą niedzielę. Dla miejscowych to lekarstwo na każdą chorobę i absolutna deska ratunku, gdy poprzedniego wieczoru trochę przeholowali z degustacją polskiej wódki.
Gdy byliśmy na wsi niedaleko Tatr, nasza gospodyni gotowała go w niedzielę w ogromnym garnku i ten zapach unosił się przez całe domostwo. My oboje nie jemy mięsnego bulionu, ale ręcznie ciągnięty makaron długi prawie jak spaghetti i cały ten niedzielny rytuał przy stole są dla Polski nieodłączne. W odróżnieniu od większości zup wegetariańska wersja rosołu jest trudniej dostępna, więc przy stole zazwyczaj wybieramy żurek lub czerwony barszcz.
7. Krupnik i barszcz
Krupnik to gęsta zupa z kasz jęczmiennych, warzyw korzeniowych i mięsa, która zimą zagwarantowanie cię rozgrzeje. Jest też barszcz — tradycyjny polski wariant, różniący się od ukraińskiego. W Polsce najczęściej spotyka się klarowny, rubinowoczerwony wywar z buraków zwany „barszczem czystym”, który często pije się wprost z filiżanki, a jako zakąska służą małe nadziewane uszka.
Ten czysty burak pierwszy raz mnie zaskoczył, bo spodziewałam się gęstej zupy pełnej warzyw — ale pokochałam go od pierwszego łyku. Ma niesamowitą ziemistą słodycz, którą delikatnie przełamuje kwasowość, a te małe grzybowe uszka to jak małe niespodzianki na dnie talerza.
Bigos, kotlet schabowy i dania główne, po których nie będziesz głodny
Gdy myślimy o polskich daniach obiadowych, od razu wyobrażamy sobie ogromne porcje i dużo mięsa. Na diecie w tradycyjnej polskiej gospodzie będzie ciężko — ale na wakacjach przecież nie liczy się kalorii, prawda? 😁
8. Bigos (myśliwska potrawka)

To danie to legenda. Bigos to gęsta myśliwska potrawka gotowana z kapusty kiszonej i świeżej, kilku rodzajów mięsa, kiełbas, suszonych grzybów i śliwek. Tajemnica dobrego bigosu tkwi w długim gotowaniu — najlepiej przez kilka dni, wielokrotnie podgrzewając i pozwalając mu dojrzeć, żeby smaki pięknie się połączyły.
Miejscowi są do bigosu przywiązani i twierdzą, że im częściej się go podgrzeje, tym lepszy. My oboje omijamy klasyczną wersję mięsną, ale dobra wiadomość jest taka, że wiele nowoczesnych bistro serwuje dziś wyśmienity wegetariański bigos — tylko z grzybami i kilkoma rodzajami kapusty. I przyznamy szczerze, że ta bezmięsna wersja, podawana w autentycznej drewnianej chacie, zrobiła na nas dokładnie takie samo wrażenie.
9. Kotlet schabowy i gołąbki

Kotlet schabowy to nasz stary znajomy — panierowany schab — ale w Polsce robi się go naprawdę ogromny, często zajmujący cały talerz, podawany z purée ziemniaczanym i duszoną kapustą. Gołąbki z kolei to zawijasy z mielonego mięsa i ryżu owinięte liściem kapusty, powoli duszone i serwowane z pysznym sosem pomidorowym lub grzybowym.
Gołąbki i kotlet schabowy to kwintesencja polskiego comfort foodu i w każdej tradycyjnej gospodzie zobaczysz je na prawie każdym talerzu dookoła. My mięsa nie jemy, więc zamiast nich zwykle zamawiamy purée ziemniaczane — w Polsce masła do niego z pewnością nie żałują — i solidną porcję duszonej kapusty. Dobra wiadomość jest taka, że roślinne wersje kotleta, na przykład z selera lub kalafiora, oferuje coraz więcej polskich bistro.
Wegetariańska Polska: Niespodzianka, której się nie spodziewasz
Choć po przeczytaniu poprzednich akapitów może tak nie wyglądać, Polska jest w rzeczywistości rajem dla wegetarian i wegan. Byliśmy w prawdziwym szoku, odkrywając, jak ogromna i dopracowana jest ta scena. Zwłaszcza jeśli wybierzesz się do pięknego Krakowa lub Wrocławia — znajdziesz tu jedne z najlepszych restauracji roślinnych w całej Europie.
W miastach prężnie działają różne wegańskie burgery, a słynny lokal Veganistanowi Burgers serwuje takie cuda, że przysiągłbyś, że jesz najsoczystsze mięso — choć wszystko jest w stu procentach roślinne. We Wrocławiu polecamy natomiast słynny Vega — pierwszą i najstarszą czysto wegańską restaurację w Polsce, działającą od końca lat osiemdziesiątych. Oferuje świetne roślinne wersje tradycyjnych polskich dań, więc pierogi czy kotlet schabowy możesz zjeść również bez mięsa.
Polska wódka i zasady jej picia (i jak to przeżyć)
Odwiedzając Polskę, spróbowanie miejscowej wódki to niemal społeczny obowiązek. Tamtejsze bary oferują ponad sto rodzajów i byłoby prawie grzechem nie wypróbować choć jednej. Polacy traktują swoją wódkę bardzo poważnie i istnieją dość ścisłe zasady prawidłowego picia, żeby nie urazić gospodarza.
10. Zasady polskiego „Na zdrowie”

Po pierwsze: wódkę pije się czystą i lodowato schłodzoną, najlepiej wyjętą prosto z zamrażarki. Nigdy, ale to przenigdy, dobrej polskiej wódki nie rozcieńcza się wodą ani sokiem wprost w kieliszku. Pije się ją w małych kieliszkach i koniecznie duszkiem — żadnego sączenia. Przed każdym kieliszkiem należy powiedzieć donośne „Na zdrowie!”. I mały tip na przetrwanie: jako hamulec sprawdza się kiszony ogórek — działa znakomicie.
Nasze pierwsze degustacje z miejscowymi były trochę dzikie. Zanim zdążyliśmy się rozejrzeć, mieliśmy w sobie po trzy kieliszki i zrozumieliśmy, że tu tempa naprawdę się nie zwalnia. Moja osobista rada: zawsze pij dopiero po solidnym i bardzo sytym obiedzie — inaczej szybko cię to dopędzi.
11. Co dokładnie spróbować
Spośród klasycznych czystych wódek stałą pozycją jest Wyborowa. Znacznie ciekawsze są jednak wódki smakowe — absolutną klasyką jest Żubrówka, czyli wódka z trawką żubrową. To lekko żółtawa wódka ze źdźbłem trawy z Puszczy Białowieskiej wewnątrz butelki i wyjątkowo często pije się ją zmieszaną z sokiem jabłkowym — taki drink nazywa się „szarlotka”. Warta uwagi jest też Soplica, produkowana w dziesiątkach owocowych smaków — my najchętniej sięgamy po orzechową lub wiśniową.
Orzechowa Soplica smakuje bardziej jak płynny deser orzechowy. Kupiliśmy dwie butelki do domu i chętnie sięgamy po nią po ciężkiej kolacji z przyjaciółmi — zawsze robi się z tego małe wspomnienie z wyjazdu. A szarlotka to z kolei absolutnie doskonały letni drink na orzeźwienie.
Polskie piwo: Od klasyki po rzemieślniczą rewolucję
Polacy może nie mają takiej piwnej reputacji jak Czesi, ale miłośnicy złotego trunku i tu znajdą coś dla siebie. W każdej gospodzie zaproponują ci tradycyjne duże marki jak Tyskie, Żywiec czy Lech — całkiem przyzwoite jasne lagery, które dobrze pasują do ciężkiego jedzenia. My jednak wolimy szukać mniejszych browarów, których w Polsce jest coraz więcej.
Od 2010 roku Polska przeżywa ogromną rewolucję kraftową. Podczas naszego roadtripu, odkrywając wieczorami kolejne miasta, szukaliśmy pubów z lokalnym piwem — i polska scena IPA naprawdę stoi na wysokim poziomie. Szukaj marek takich jak Browar Pinta (ich Atak Chmielu to legenda), AleBrowar lub Browary Trzech Koron. Jeśli będziesz w Krakowie, koniecznie wybierz się na wieczorną kolację na Plac Nowy 1 — tuż w sercu Kazimierza, gdzie większość ludzi i tak nocuje. Mają tam świetną pizzę i jedno z najlepszych lokalnych piw w mieście.
Słodka kropka na koniec: Pączki, sernik i kremówka papieska

W Polsce nie można zapomnieć o deserach. Polskie cukiernie stoją na każdym rogu, a witryny uginają się pod ciężarem kremów i twarogu.
12. Pączki (pączki, jakich nie znasz)
Polskie pączki przypominają zwykłe pączki, ale są znacznie bogatsze — ciasto jest gęstsze, a nadzienia są absolutnie niesamowite. Tradycyjnie nadziewane są konfiturą różaną i polane lukrem z kandyzowaną skórką pomarańczową. Polacy konsumują ich najwięcej w Tłusty Czwartek przed początkiem postu, kiedy przed słynnymi piekarniami ustawiają się kolejki nawet kilkugodzinne.
Raz staliśmy w takiej kolejce w Krakowie i myślałam, że Łukaszowi skończy się cierpliwość. Ale gdy tylko dostaliśmy się do tych ciepłych, przepełnionych konfiturą cudów, oboje zgodnie stwierdziliśmy, że chętnie stanęlibyśmy w niej znowu. To kaloryczna bomba — ale absolutnie bajkowa.
13. Sernik i kremówka
Jeśli kochasz sernik, polski sernik cię zachwyci. To tradycyjne ciasto z twarogu — z prawdziwego polskiego twarogu, który jest bardziej suchy niż ten znany z innych krajów, dzięki czemu ciasto jest cudownie puszyste, często z rodzynkami lub czekoladową polewą. Kolejnym słynnym przysmakiem jest kremówka papieska — ulubiony deser papieża Jana Pawła II — czyli dwa płaty ciasta francuskiego wypełnione ogromną warstwą kremu waniliowego.
Gdy byliśmy w Wadowicach, rodzinnym mieście papieża, kremówki widniały dosłownie w każdej witrynie. Jestem uzależniona od ciasta francuskiego, a gdy połączone jest z prawdziwym kremem waniliowym rozpływającym się w ustach — po prostu nie da się oprzeć.
Gdzie najlepiej zjeść: Nasze wskazówki na polskie miasta
Przez te lata odwiedziliśmy naprawdę wiele miejsc, więc oto te, do których wracamy najchętniej dla jedzenia.
14. Kraków i Warszawa
Kraków to absolutny raj. Dzielnica Kazimierz pełna jest świetnych bistro i tradycyjnych żydowskich restauracji, a na ulicy można zjeść słynne zapiekanki (zapieczone bagietki z grzybami i serem). W Warszawie historia przeplata się z najnowocześniejszą sceną fine dining, a kawiarnie tzw. trzeciej fali serwują luksusową kawę z lokalnych palarni.
Dla nas z tych dwóch miast bardziej sercu bliski jest Kraków — mamy z nim mnóstwo wspomnień z pierwszych wyjazdów. Ale muszę przyznać, że Warszawa za każdym razem zaskakuje tempem rozwoju swojej gastronomicznej sceny.
15. Gdańsk i Wrocław
Jeśli wybierasz się na północ, w portowym Gdańsku specjalnością są świeże ryby i śledzie bałtyckie, przyrządzane na dziesiątki sposobów. A Wrocław — kochamy go i poświęciłam mu cały artykuł — tam jedz dosłownie wszędzie. Zarówno bary mleczne, jak i miejsca wegańskie są absolutnie znakomite.
W Gdańsku polecam wybrać się wieczorem nad wodę i usiąść w jednym z nabrzeżnych bistro. Siedzieliśmy tam pewnego razu przy zachodzącym słońcu z porcją chrupiących smażonych pierogów i kieliszkiem wina — i choć brzmi to banalnie, był to jeden z tych doskonałych wakacyjnych wieczorów, których się po prostu nie zapomina.
Praktyczne informacje, napiwek i etykieta w restauracjach
Na koniec kilka wskazówek, żebyś wiedział, jak zachować się w polskich lokalach i nie wpaść w żadną pułapkę.
- Napiwek (spropitne): Zwyczajowo zostawia się około 10% z całego rachunku, jeśli byłeś zadowolony z obsługi. W lepszych restauracjach opłata za serwis bywa już wliczona w rachunek — zawsze warto to sprawdzić.
- Płatność: W większej grupie Polacy niezbyt lubią skomplikowanego dzielenia rachunku pozycja po pozycji przy stoliku. Zazwyczaj płaci się cały rachunek razem i rozlicza między sobą, choć w większych miastach powoli przyzwyczajają się do płacenia osobno.
- Zakaz alkoholu: Pamiętaj, że w Polsce obowiązuje dość surowy zakaz spożywania alkoholu na ulicy i w miejscach publicznych (chyba że to ogródek restauracyjny). Grożą za to niemałe mandaty, więc ze swoim piwem lepiej zostań w pubie.
Gdzie dalej
Jeśli już ślinka cieknie ci na samą myśl o tym jedzeniu i planujesz wyjazd, koniecznie zajrzyj do naszych innych artykułów o Polsce:
- Roadtrip po Polsce: Trasa na 7 dni
- Kraków: Co zobaczyć i co robić w dawnym mieście królewskim
- Warszawa: Przewodnik po nowoczesnej metropolii
- Wrocław: Miasto krasnali i mostów
Porady i triki na podróż
Zanim wyruszysz odkrywać wszystkie te świetne polskie bistra i bary mleczne, zebrałam dla ciebie kilka szybkich praktycznych rad. Niezależnie czy jedziesz samochodem, czy lecisz samolotem — warto być trochę przygotowanym. 😉
Z Łukaszem od lat korzystamy ze sprawdzonych serwisów, które oszczędzają nam mnóstwo pieniędzy i kłopotów. Oto przegląd tego, co sprawdza się u nas najbardziej.
Gdzie znaleźć tanie bilety lotnicze lub transport
Jeśli nie jedziesz do Polski samochodem, tanie bilety lotnicze lub autobusy do polskich miast szukaj na Kiwi — naszym ulubionym portalu.
Gdy lecieliśmy z Jonaszkiem po raz pierwszy, to wyszukiwanie naprawdę ułatwiło nam życie — od razu widzieliśmy najkrótsze i najwygodniejsze połączenia bez zbędnych przesiadek. A zaoszczędzony czas z małym dzieckiem po prostu się liczy.
Wypożyczenie samochodu
Regularnie korzystamy z porównywarki RentalCars — z Łukaszem mamy z nią długo dobre doświadczenia i używamy jej na całym świecie.
W Polsce samochód przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy chcesz wyrwać się z miast — choćby w kierunku przyrody lub na północ nad morze. Przez porównywarkę zawsze wyłapujemy najlepsze ceny, a ubezpieczenie mamy wygodnie zebrane w jednym miejscu.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu
Przed każdą podróżą się ubezpieczamy. Na krótsze wyjazdy wybieramy ubezpieczenie AXA (przez nasz link masz 50% zniżki), a na dłuższe podróże lub poza Europą mamy ulubione SafetyWing.
Zwłaszcza teraz, gdy towarzyszy nam maluch, naprawdę niczego nie zostawiamy przypadkowi. Ubezpieczenie kosztuje grosze, ale ten spokój ducha — gdy wiesz, że możesz w każdej chwili bez stresu pojechać do lekarza — jest bezcenny.
Internet w podróży
Choć w Polsce obowiązuje europejski roaming, jeśli potrzebujesz zapasowych danych, nie wyobrażamy sobie podróżowania bez eSIM od Holafly.
To świetne ubezpieczenie na wypadek, gdy wypadnie ci sygnał od polskiego operatora albo po prostu zużyjesz wszystkie dane na pobieranie bajek do samochodu. Aktywujesz ją w dwie minuty jeszcze przed wyjazdem i masz spokój.
FAQ: Często zadawane pytania o polskie jedzenie
Czym są polskie pierogi?
Polskie pierogi to tradycyjne pierożki z ciasta, które gotuje się w wodzie, a następnie często podsmażą na patelni. Nadzienie bywa najróżniejsze – od ziemniaków z serem (ruskie), przez mięso mielone, kapustę kiszoną z grzybami, aż po słodkie letnie wersje z truskawkami czy jagodami.
Co to jest typowe polskie jedzenie?
Oprócz pierogów absolutnie typowym polskim daniem jest żurek (zupa na zakwasie żytnim z kiełbasą i jajkiem), sycący bigos myśliwski z kapusty i kilku rodzajów mięsa, czy duży schabowy. Polska kuchnia jest bardzo syta, pełna ziemniaków, kapusty i mięsa.
Jak się robi ciasto na pierogi?
Klasyczne ciasto na polskie pierogi jest bardzo proste. Robi się je tylko z mąki pszennej, gorącej wody, szczypty soli i często dodaje się trochę rozpuszczonego masła lub oleju, żeby ciasto było bardziej elastyczne. Niektórzy dodają też jajko, ale tradycyjne przepisy obywają się bez niego – dzięki gorącej wodzie ciasto jest pięknie miękkie i elastyczne.
Z jakiego kraju pochodzą pierogi?
Chociaż różne wersje pierogów znaleźć można na Ukrainie, w Rosji czy na Słowacji, pierogi w tej konkretnej formie i pod tą nazwą uważane są za narodowe danie Polski, gdzie mają najsilniejszą tradycję i najszerszą różnorodność nadzień.
Ile kosztuje obiad w Polsce?
Zależy, dokąd się wybierzecie. W klasycznych barach mlecznych spokojnie zjesz za 15-25 PLN (około 3,5-6 EUR). W zwykłych restauracjach liczycie za danie główne około 40-60 PLN (około 9-14 EUR), a w lokalach fine dining oczywiście trzeba dopłacić.
Czy polska kuchnia jest odpowiednia dla wegetarian?
Całkiem zaskakująco – tak. Choć tradycyjna polska kuchnia obfituje w mięso, polskie miasta jak Kraków, Warszawa czy Wrocław przeżywają ogromny boom wegańskiej i wegetariańskiej gastronomii. Bez problemu znajdziecie czysto roślinne restauracje oferujące wegańskie burgery czy bezmięsne wersje tradycyjnych polskich dań.
Jak w Polsce pije się wódkę?
Polska wódka pije się czystą, lodowato schłodzoną z małych kieliszków i zawsze na raz („do dna”). Nigdy nie rozcieńcza się jej sokiem ani wodą, a przed każdym łykiem Polacy stukają się kieliszkami mówiąc „Na zdrowie!”. Jako przekąska często podawane są kiszone ogórki lub kawałki chleba ze smalcem.
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
