Planujesz odwiedzić Waterton Lakes National Park w kanadyjskiej Albercie? Kiedy mowa o parkach narodowych w tym rejonie, zdecydowana większość ludzi od razu krzyczy Banff albo Jasper. My z Łukaszem też nie byliśmy wyjątkiem – planując roadtrip po zachodniej Kanadzie, mieliśmy oczy tylko dla najbardziej znanych turkusowych jezior. Ale ktoś nam poradził, żebyśmy zjechali na sam południe, ku granicy z USA, tam gdzie bezkresna, płaska kanadyjska preria dosłownie z sekundy na sekundę uderza w ścianę potężnych skalistych szczytów. I tak odkryliśmy Waterton Lakes National Park – jedno z najpiękniejszych miejsc w Kanadzie.
Ten park jest chyba najbardziej kameralnym i relaksującym miejscem, jakie odwiedziliśmy w Górach Skalistych. Nie ma tu masowej turystyki na gigantyczną skalę, miasteczko Waterton ma praktycznie tylko trzy uliczki i wszędzie panuje ta niesamowita, domowa atmosfera. A mimo to znajdziesz tu jedne z najlepszych szlaków w Ameryce Północnej, niedźwiedzie spokojnie przechadzające się obok zaparkowanych samochodów i ikoniczny hotel na klifie, gdzie wieje tak mocno, że ledwo utrzymasz kawę w ręce 😅.
No to zaczynajmy – pokażę wam trekking Crypt Lake, po którym będą bolały nogi i serce (w dobrym tego słowa znaczeniu), fotogeniczny kanion czerwony jak krew, rejs przez granicę zabytkową łódką i kilka innych rzeczy, przez które będziecie żałować, że nie przyjechaliście tu wcześniej. Plus informacje praktyczne: noclegi, ceny i kiedy właściwie tu jechać, żeby nie okazało się, że całe miasto śpi zimowym snem.

Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu czytać całego artykułu
- Najlepszy widok: Wejście na Bear’s Hump. To krótki, ale solidny podjazd (ok. 45 minut), za to widok na miasteczko i jeziora z góry jest po prostu niepowtarzalny.
- Top atrakcja dla poszukiwaczy przygód: Crypt Lake Trek. National Geographic umieścił go w 20 najlepszych szlaków świata – czeka cię rejs łódką, wspinaczka po drabince i przeciskanie się wąskim tunelem w skale.
- Dla rodzin i fotografów: Red Rock Canyon. Malownicza droga prowadzi do kanionu z czerwonymi skałami, gdzie latem można brodzić w potoku.
- Uwaga na sezon: Waterton ma niesamowicie krótki sezon – praktycznie wszystko działa tylko od połowy czerwca do połowy września. Poza tymi miesiącami miasteczko jest niemal całkowicie zamknięte.
- Dojazd: Najprościej polecieć do Calgary i wypożyczyć tam auto – droga na południe zajmuje około trzech godzin.
Kiedy jechać i jak dostać się do Watertonu
Jeśli rozważasz wizytę w tej pięknej części Alberty, muszę cię uprzedzić o czymś ważnym. Waterton Lakes National Park ma absolutnie miniaturowy letni sezon. To naprawdę nie jest miejsce, do którego chciałbyś jechać „poza sezonem” – w zimie w miasteczku mieszka może sto stałych mieszkańców, a zdecydowana większość restauracji, hoteli i stacji benzynowych jest po prostu zamknięta. Najlepszy czas na wizytę to od połowy czerwca do połowy września. My osobiście polecamy koniec sierpnia lub początek września – jest już trochę mniej komarów, a góry zaczynają przybierać piękne jesienne barwy.
Najłatwiejsza droga wiedzie przez Calgary, do którego lata większość połączeń międzynarodowych – z Polski bezpośrednio lub z przesiadką przez Londyn, Frankfurt czy Amsterdam. Z Łukaszem od lat korzystamy z DiscoverCars do porównywania cen wypożyczalni aut na całym świecie, więc auto rezerwujemy z wyprzedzeniem od razu na lotnisku. Droga z Calgary na południe mierzy ok. 270 kilometrów i zajmuje niespełna trzy godziny spokojnej jazdy przez płaską prerię. Ta dramatyczna chwila, kiedy nagle przed tobą wyrastają góry, jest czymś naprawdę niezwykłym.
Gdzie się zatrzymać i ile kosztuje Waterton
Szukając hoteli w Waterton Lakes National Park, musisz przygotować się na dwie rzeczy. Po pierwsze: miasteczko (Waterton townsite) jest naprawdę malutkie. Po drugie: ceny w sezonie potrafią być całkiem wysokie. Jeśli chcesz poczuć prawdziwą atmosferę parku, zdecydowanie nocuj bezpośrednio w wiosce – ale rezerwuj z wyprzedzeniem nawet pół roku, bo miejsca znikają błyskawicznie. Standardowy pokój dwuosobowy w przyzwoitym hotelu w szczycie sezonu kosztuje tu ok. 250–400 CAD za noc (czyli ok. 170–270 €). Polecamy popularny Waterton Lakes Lodge Resort dla większego komfortu lub klimatyczny Crandell Mountain Lodge, który ma tę piękną górską atmosferę.
Dla tych, którzy wolą spać pod gwiazdami, jest tu słynny Townsite Campground – najpopularniejszy kemping w okolicy, leżący tuż nad brzegiem jeziora z widokiem na góry i miasteczko. Miejsca na namioty i przyczepy można rezerwować przez oficjalny serwis kanadyjskich parków narodowych Parks Canada, jednak w dniu otwarcia rezerwacji (zwykle w styczniu lub lutym) najlepsze miejsca znikają w kilka minut. Noc na kempingu kosztuje ok. 30–40 CAD (ok. 20–27 €).
Waterton Lakes National Park: 10 miejsc, które warto zobaczyć i co tu robić
Ten odległy zakątek Kanady zachwycił nas od pierwszego dnia, dlatego zebraliśmy dla was prawdziwy miks – coś dla tych, którzy chcą solidnie przetestować nogi, ale też miejsca, przy których po prostu stoisz z otwartymi ustami i nie możesz uwierzyć, że coś tak pięknego naprawdę istnieje.
1. Prince of Wales Hotel – ikona na klifie
Nawet jeśli tu nie nocujesz, tego budynku po prostu nie możesz ominąć podczas wizyty w parku. Prince of Wales Hotel został wybudowany w 1927 roku i wygląda jak ogromny szwajcarski schronisko (chalet), które ktoś przypadkowo upuścił na wysoki wzgórz nad jeziorem Upper Waterton Lake. To bezsprzecznie najczęściej fotografowane miejsce w całym parku i kiedy się przed nim zatrzymasz, od razu rozumiesz dlaczego.

Ciekawostką jest, że cały hotel zbudowany jest z drewna i stoi w miejscu, gdzie wieją tak szalone wiatry, że podczas budowy konieczne były ogromne podpory. Dziś, siedząc wewnątrz w pięknej hali Prince of Wales Hotelu przy wielkich oknach i popijając kawę, czasem słyszysz, jak cała ta ogromna drewniana konstrukcja skrzypi. Zdecydowanie polecam wpaść tu przynajmniej na tradycyjne popołudniowe herbatę – widok przez przeszkloną ścianę wprost na jezioro i okoliczne góry jest wart każdego grosza.
2. Spacer po miniaturowym miasteczku Waterton Townsite
Waterton townsite to nie klasyczne miasto – to raczej skupisko kilku uliczek z kilkoma hotelikami, restauracjami i trzema sklepami z pamiątkami. I właśnie na tym polega jego niesamowity urok. Wszystko wydaje się tu bezpieczne, czyste i przyjazne, zwłaszcza wieczorami, gdy turyści wracają ze szlaków i siadają na tarasach z piwem lub lodami.

Zupełnie normalnym widokiem jest tu wyjście rano po kawę i napotkanie stada jeleni lub górskich owiec spokojnie przechadzających się przez ulicę – zwierzęta są przyzwyczajone do ludzi i swobodnie poruszają się między domami. To, co nas chyba najbardziej bawiło (i trochę przerażało), to jak blisko podchodzą. Pamiętaj tylko, by przestrzegać zasad parku: nie zbliżaj się do zwierząt i – co oczywiste – nie dokarmiaj ich.
3. Wejście na Bear’s Hump – najlepszy widok w okolicy
Jeśli masz czas tylko na jeden krótszy wypad i chcesz zobaczyć cały Waterton jak na dłoni, ruszaj na Bear’s Hump (po polsku: Garb Niedźwiedzia). To zaledwie 2,8 km trasy w obie strony, ale przygotuj się na to, że to regularne schody do nieba. Podejście jest dość strome, więc na pewno się spocisz – my z Łukaszem wbiegliśmy na górę w jakieś 45 minut.

Nagroda na szczycie jest absolutnie spektakularna. Stajesz na płaskiej skale wysoko ponad miastem, a pod tobą rozkłada się całe piękno jeziora, hotelu Prince of Wales i kanadyjskiej prerii w oddali. Szczególnie o wschodzie lub zachodzie słońca, kiedy skały łapią to złote światło, to po prostu raj na ziemi. Na górze naprawdę mocno wieje, więc nawet w upalny letni dzień warto wziąć do plecaka lekką kurtkę.
4. Red Rock Canyon – kolorowy cud natury
Kiedy wpiszesz w wyszukiwarce „Waterton Lakes National Park Red Rock Canyon”, wyskoczy ci zdjęcia, przy których pomyślisz, że ktoś mocno przesadził z Photoshopem. Ale ten kanion naprawdę jest tak intensywnie czerwony. Sama jazda malowniczą drogą Red Rock Parkway do tego miejsca to ogromna przyjemność – kręci się przez piękne doliny, gdzie po drodze natknęliśmy się na czarnego niedźwiedzia spokojnie pasącego się kilka metrów od szosy.

Sam kanion jest stosunkowo płytki, a na jego dnie płynie krystalicznie czysty, lodowaty strumień. Kontrast czerwonych kamieni, soczyście zielonej sosny i błękitnego nieba sprawia, że to jedno z ulubionych miejsc rodzin z dziećmi, które w gorące letnie dni chętnie brodzą w potoku. Postój zajmie ci tu około godziny – chyba że zechcesz pospacerować którymś z okolicznych krótszych szlaków, które zaczynają się tuż przy pobliskim parkingu.
5. Crypt Lake Trek – przygoda z National Geographic
To absolutna królowa wszystkich atrakcji dla miłośników pieszych wędrówek. Crypt Lake Trek regularnie pojawia się w rankingach najlepszych i najbardziej ekscytujących szlaków w Ameryce Północnej (sam National Geographic umieścił go w top 20 na świecie). To nie jest zwykły spacer po lesie. Zaczyna się od tego, że w przystani wsiadasz na łódkę, która przewozi cię przez jezioro do punktu startowego szlaku – bo pieszo tam po prostu nie dotrzesz.

Następnie czeka cię ok. 20-kilometrowa pętla z przewyższeniem ok. 700 metrów, podczas której musisz przejść wąskim naturalnym tunelem wydrążonym w skale, pokonać fragment ubezpieczonej drogi ze stalową liną (coś w rodzaju małej ferraty) i wspiąć się po żelaznej drabince. Na końcu docierasz do szmaragdowego jeziora Crypt Lake, które leży częściowo po amerykańskiej stronie granicy i często nawet w środku lata unoszą się na nim kry lodowe. Przeżycie jest niesamowite, ale koniecznie weź ze sobą naprawdę solidne i dobrze dobrane buty trekkingowe – zmęczone nogi nad przepaścią to nie jest przyjemność.
6. Cameron Falls – wodospad w sercu miasteczka
Wodospady, do których nie trzeba godzinami wspinać się pod górę? Tak, Waterton ma i to! Cameron Falls znajdziesz tuż na skraju miasteczka, więc dotrzesz do nich spokojnym spacerem w kilka minut z dowolnego hotelu czy kempingu. Są doskonale dostępne, a wokół prowadzi bezpieczny chodnik z platformami widokowymi.
Miejscowi opowiedzieli nam o jednej ciekawostce, której trochę żałowaliśmy, że nie doświadczyliśmy: gdy przychodzą intensywne ulewy, woda spływająca ze skał powyżej wypłukuje czerwone minerały (tzw. argillit) i wodospad na kilka godzin zabarwia się na intensywowy różowo. My widzieliśmy go tylko w klasycznej, przejrzystej i spienionej wersji – ale i tak jest to wyjątkowo fotogeniczne miejsce.
7. Rejs łódką przez granicę
Ponieważ całe Waterton Lake przecina granica państwowa między Kanadą a USA, jedną z najpopularniejszych atrakcji jest rejs historyczną wycieczkowcem The International. Łódź odpływa z mariny w Watertonie i w ciągu ok. dwóch godzin dowozi cię na południowy kraniec jeziora do miejsca zwanego Goat Haunt, które leży już po stronie amerykańskiego stanu Montana.

Uwaga – jeśli chcesz wysiąść po stronie amerykańskiej i wybrać się na wędrówkę po Glacier National Park, musisz mieć przy sobie paszport i wcześniej wyrobioną wizę ESTA. My dowiedzieliśmy się o tym dopiero na pokładzie, więc Goat Haunt oglądaliśmy tylko z burty 😅. Bilety na rejs polecam rezerwować z wyprzedzeniem, bo zwykle jest tu sporo chętnych.
8. Akamina Parkway i łódki na Cameron Lake
Kolejną przepiękną trasą, którą przejeżdżasz z opadającą szczęką, jest ok. 16-kilometrowa Akamina Parkway. Prowadzi z miasteczka wysoko w góry i kończy się przy przepięknym subalpejskim jeziorze Cameron Lake. Tu już czujesz, że jesteś kilkaset metrów wyżej – temperatura wyraźnie spada, a powietrze jest zachwycająco świeże i pachnące igliwiem.

Uwielbiamy wypożyczać kajaki w takich miejscach i tu masz ku temu idealną okazję. Tuż przy jeziorze jest mała wypożyczalnia (często prowadzona przez uśmiechniętych studentów na letnim stażu), gdzie za rozsądną cenę możesz wziąć czerwone kajak lub paddleboard i wyruszyć na wodę. Ze środka jeziora zobaczysz potężne lodowce powoli zsuwające się ku wodzie na jego odległym końcu – to widok, którego po prostu nie da się zapomnieć.
9. Bertha Lake Trail i wodospady
Szukasz wycieczki gdzieś między spokojnym kanionem a wymagającym Crypt Lake? Koniecznie sprawdź Bertha Lake Trail. Zaczyna się zaledwie kilka kroków od Waterton townsite i przeszliśmy go jednego z pierwszych poranków po przyjeździe. Szlak najpierw łagodnie wznosi się do bardzo ładnych wodospadów Bertha Falls – te poradzi sobie naprawdę każdy, to ok. godzina marszu w jedną stronę.

Kto ma jednak dość energii, może od wodospadów kontynuować stromsze podejście przez niekończące się serpentyny (zwane switchbacks) aż do samego jeziora Bertha Lake. Ten niebiesko-zielony skarb ukryty wysoko w górach, otoczony ogromnymi skałami, sprawia, że całkowicie zapominasz, że jeszcze pół godziny temu przeklinałeś każdy kolejny krok pod górę 😁. Droga do jeziora i z powrotem zajmuje ok. 4–5 godzin, w zależności od tempa.
10. Połączenie z amerykańskim Glacier National Park
Waterton ma jedną wyjątkowość, o której mało kto wie: tuż za górami po stronie amerykańskiej płynnie łączy się z Glacier National Park, tworząc razem pierwszy na świecie Międzynarodowy Park Pokoju. W 1932 roku oba parki zostały formalnie połączone, tworząc historycznie pierwszy Waterton-Glacier International Peace Park.

Gorąco polecamy połączyć wizytę w Watertonie z przejazdem do Montany i przejechaniem słynnej drogi Going-to-the-Sun Road w Glacierze. W ciągu jednego dnia przenosisz się z cichego i kameralnego kanadyjskiego parku na jedną z najbardziej dramatycznych tras drogowych w całych Stanach Zjednoczonych. To wycieczka, którą będziecie wspominać z uśmiechem przez długi czas – nawet jeśli nerwy podczas jazdy nad przepaściami na amerykańskiej szosie wystawiają na próbę nawet najbardziej doświadczonych kierowców 😅.
Gdzie dobrze zjeść i wypić
Choć zakładaliśmy, że w miasteczku z trzema uliczkami na pewno nie zagłodzimy się, ale wielkiej gastronomii nie uświadczymy, Waterton nas całkiem miło zaskoczył. Jeśli po ciężkim trekkingu potrzebujesz szybko i niedrogo uzupełnić kalorie, koniecznie zajrzyj do Wieners of Waterton. Serwują tam popularne hot dogi w pysznych domowych bułkach, posypane wszystkim, co chcesz – od sera przez cebulkę po specjalne sosy. Kolejki są długie, ale to absolutna klasyka.
Na słodkie przedpołudnie świetnie nadaje się mała kawiarnia z piekarnią Waffelton. Woń czuć już na ulicy – robią solidne gofry z mnóstwem owoców, bitą śmietaną i oczywiście tradycyjnym kanadyjskim syropem klonowym. A jeśli masz ochotę na trochę bardziej uroczysty i elegancki kolację, warto zajrzeć do restauracji Lakeside Chophouse. Siedzisz tuż przy wodzie, serwują tu przyzwoite steki i lokalne ryby – i choć zapłacisz więcej, widok na odbijające się w jeziorze góry jest tego wart.
Co robić w okolicy – dokąd jechać dalej
Jeśli planujesz szerszy roadtrip po zachodniej Kanadzie, nie pomijaj bardziej znanych (choć znacznie bardziej zatłoczonych) miejsc na północy. Mamy dla was szczegółowe przewodniki.
- Miasto, od którego twój roadtrip prawdopodobnie się zacznie: Co zobaczyć i zrobić w Calgary.
- Turkusowe jeziora i niedźwiedzie trochę dalej na północ: Park Narodowy Banff – kompletny przewodnik.
- Zanim wyruszysz w góry, sprawdź naszą recenzję ubezpieczenia podróżnego SafetyWing, które nieraz uratowało nas za granicą.
Praktyczne wskazówki na podróż (nie tylko) do Kanady
- Bilety lotnicze: Tanie loty do Calgary i nie tylko szukaj na Kiwi – to nasz ulubiony portal, gdzie czasem trafiamy na naprawdę świetne ceny.
- Wypożyczenie auta: Na całym świecie korzystamy z porównywarki DiscoverCars.com – w Kanadzie własny samochód to absolutna konieczność.
- Internet za granicą: W górach zasięgu często brak, ale w miastach i na drogach bez danych się nie obejdziesz. Sprawdź naszą recenzję eSIM Holafly, żeby mieć spokój.
- Rezerwacja noclegów: Tam gdzie można, stawiamy na Booking.com – to nasz ulubiony serwis do szukania hoteli.
- Nie zapomnij o ubezpieczeniu: Opieka medyczna w Kanadzie kosztuje astronomiczne kwoty. Na krótsze wyjazdy wybieramy sprawdzone ubezpieczenie podróżne, a na dłuższe pobyty lub nomadyzm cyfrowy polecamy SafetyWing.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Masz jeszcze jakieś pytania? Poniżej znajdziesz te, które najczęściej pojawiają się w komentarzach i na Instagramie.
Czy Waterton Lakes National Park jest wart odwiedzenia?
Zdecydowanie tak. Co prawda nie znajdziecie tu tak gigantycznych jezior jak Lake Louise w Banff, ale za to nie ma tu też nawet w przybliżeniu tylu turystów. Park ma niesamowicie kameralną atmosferę, świetne szlaki i mnóstwo dzikiej zwierzyny. To taka ukryta perełka południowej Alberty.
Ile niedźwiedzi grizzly żyje w Waterton?
Szacunki lokalnych rangerów się różnią, ale sam większy obszar (wraz z przylegającymi parkami) jest domem dla ponad 1000 niedźwiedzi. Bezpośrednio w rejonie Waterton żyje ich oczywiście mniej, ale jest bardzo prawdopodobne, że podczas wizyty napotkasz przynajmniej z daleka niedźwiedzia grizzly lub mniejszego niedźwiedzia czarnego (baribal). Zawsze noś ze sobą spray na niedźwiedzie (bear spray).
Czy Waterton to najpiękniejszy park narodowy w Kanadzie?
Na to pytanie strasznie trudno odpowiedzieć, bo słowo „piękny” jest subiektywne. Wiele osób uważa za najpiękniejsze Banff lub Jasper ze względu na ich ogromne lodowcowe jeziora. Waterton jest jednak uznawany za najpiękniejszy w tym sensie, jak blisko masz góry zaraz po przyjeździe z płaskiej prerii i jak przytulnie tam jest.
Czym Waterton Lakes National Park jest tak wyjątkowy?
Największą perełką jest to, że wraz z amerykańskim Glacier National Park tworzą historycznie pierwszy międzynarodowy park pokoju na świecie. A potem jeszcze ta ciekawostka: rośnie tu ponad połowa wszystkich gatunków roślin z całej prowincji Alberta, więc botanicy mogliby tu spędzić cały tydzień.
Jak jest z kempingiem (Waterton Lakes National Park camping)?
Kemping jest tu bardzo popularny, ale miejsca nad jeziorem szybko się zapełniają. Najlepszy i najłatwiej dostępny jest Townsite Campground bezpośrednio w centrum wydarzeń. Można się tam wykąpać i macie blisko do sklepów, ale musicie go zarezerwować miesiące wcześniej. Ponadto w parku są bardziej odległe kempy „backcountry” dla ludzi wędrujących z plecakiem.
Czy istnieje mapa parku i gdzie ją zdobędę?
Oczywiście. Jak tylko przejedziecie przez bramę wjazdową do parku, gdzie zapłacicie dzienne wejście (lub pokażecie swój roczny Parks Canada Discovery Pass), dostaniecie do ręki bardzo przejrzystą papierową mapę ze wszystkimi głównymi atrakcjami. Duże centra dla odwiedzających ze szczegółowymi mapami szlaków są potem bezpośrednio w Waterton townsite.
Czy w parku dozwolone są drony?
Nie, w absolutnie żadnym parku narodowym w Kanadzie nie wolno latać dronami. Gdyby złapali was na tym lokalni rangerzy, grozi wam konfiskata sprzętu i naprawdę bardzo słona grzywna, która może całkowicie zrujnować wasz budżet na wakacje. Zdjęcia z góry lepiej róbcie z Bear’s Hump.
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
