Tasmania (Australia): 20 pomysłów, co zobaczyć + trasa objazdowa 2026

Tasmania w Australii to wyspa, której dzika przyroda spełnia aż siedem z dziesięciu kryteriów światowego dziedzictwa UNESCO, co jest najwyższym możliwym wynikiem na naszej planecie — dzieli go tylko z chińską górą Tai. Ta odległa wyspa na samym końcu świata w ponad jednej czwartej pokryta jest nieprzebytymi puszczami, dzikimi rzekami i surowymi górami, które przyciągają poszukiwaczy przygód z całego świata. Co więcej, na północno-zachodnim przylądku Cape Grim regularnie mierzy się najczystsze powietrze na Ziemi, bo wiatr napływa tu bezpośrednio znad niezamieszkanego Oceanu Południowego.

Choć Tasmania jest wielkością porównywalna z Irlandią, jej kręte drogi i nieustannie zmieniający się krajobraz zmuszą cię do zwolnienia tempa i delektowania się każdym kilometrem. Podróżnicy niezmiernie chwalą sobie tutejszą wyluzowaną atmosferę, wyśmienitą lokalną gastronomię i ogromną liczbę dzikich zwierząt, których nigdzie indziej nie zobaczysz. Niezależnie od tego, czy marzysz o górskich wędrówkach, degustacji nagradzanej na całym świecie whisky, czy po prostu o cichej kontemplacji na pustych plażach — ta wyspa zaoferuje ci wrażenia na całe życie.

Przygotowanie się do podróży w te rejony wymaga jednak trochę planowania, bo noclegi znikają na miesiące naprzód, a pogoda lubi tu robić, co chce. Poniższy przewodnik pokaże ci, gdzie zaoszczędzić na wstępach do parków narodowych, dokąd wybrać się w pierwszej kolejności i którym miejscom poświęcić najwięcej czasu. Kurtka przeciwwiatrowa i solidne buty to absolutna konieczność, a potem wystarczy już tylko ruszyć w drogę.

Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu na cały artykuł

  • Ile dni potrzebujesz: Na szybkie zwiedzenie wybrzeża wystarczy 7 dni, na spokojniejszy objazd z górami i zachodem zarezerwuj sobie 10 do 14 dni.
  • Jak się tu dostać: Najszybsze są loty z Melbourne (1 godzina 20 minut) lub z Sydney, alternatywą jest nocny prom Spirit of Tasmania.
  • Kluczowa oszczędność: Jeśli planujesz odwiedzić kilka parków narodowych, kup dwumiesięczny Holiday Pass za 98,35 AUD na cały pojazd.
  • Kiedy jechać: Najlepsza pogoda na trekking panuje od grudnia do lutego, ale musisz liczyć się z tłumami turystów i wyższymi cenami noclegów.
  • Główne ostrzeżenie: Tasmania słynie niestety z ogromnej liczby potrąconych zwierząt, dlatego o zmierzchu i w nocy jedź maksymalnie 65 km/h.
  • Niezbędność auta: Bez własnego lub wypożyczonego samochodu praktycznie się na wyspie nie obejdziesz, komunikacja publiczna poza dużymi miastami prawie nie działa.

Jak dostać się na Tasmanię

Tasmania obecnie nie ma żadnego międzynarodowego lotniska, więc twoja podróż zawsze poprowadzi przez kontynentalną Australię, skąd operują linie takie jak Jetstar, Qantas czy Virgin. Większość podróżnych wybiera krótkie przeloty z Melbourne, które trwają zaledwie godzinę i dwadzieścia minut na lotnisko w Hobart, ewentualnie tylko nieco ponad godzinę do położonego bardziej na północ Launceston. Jeśli polecisz z Sydney, spędzisz w powietrzu niecałe dwie godziny, co czyni samolot bezkonkurencyjnie najszybszą i często również najtańszą opcją transportu.

Jeśli masz do dyspozycji więcej czasu i chcesz zaznać odrobiny morskiej romantyki, możesz skorzystać ze słynnego promu Spirit of Tasmania, który kursuje między kontynentalnym Geelong a tasmańskim Devonport. Rejs pokonuje odległość 448 kilometrów przez Cieśninę Bassa, zajmuje od dziewięciu do jedenastu godzin i przeważnie odbywa się w nocy. Ceny biletów zaczynają się od około 109 AUD za osobę, ale musisz liczyć się z tym, że obecnie wciąż pływają starsze statki z końca lat dziewięćdziesiątych (na nowe wciąż czeka się z powodu opóźnień).

Podróż promem opłaca się finansowo przede wszystkim wtedy, gdy podróżujesz własnym autem i planujesz zostać na wyspie dłużej niż dziesięć dni. Muszę cię jednak stanowczo ostrzec przed jedną zasadniczą komplikacją, bo większość kontynentalnych wypożyczalni surowo zabrania zabierania ich samochodu na prom. Jeśli więc nie masz własnego kampera lub auta, o wiele rozsądniej jest przylecieć na wyspę i wynająć pojazd dopiero na miejscu, na lotnisku w Hobart lub Launceston.

Parks Pass: jak nie płacić dwa razy

Wstęp do tasmańskich parków narodowych jest płatny, a system na pierwszy rzut oka może wydawać się trochę nieprzejrzysty, ale właściwy wybór zaoszczędzi ci sporo pieniędzy. Zwykły wstęp dzienny wynosi według cennika obowiązującego od lipca 2026 roku 49,15 AUD za pojazd lub 24,55 AUD za osobę, jeśli przyjedziesz autobusem albo rowerem. Jeśli jednak planujesz klasyczny roadtrip i odwiedzisz więcej niż dwa parki, wstęp dzienny w żadnym wypadku ci się nie opłaci i niepotrzebnie wyrzucałbyś pieniądze przez okno.

Świętym Graalem dla wszystkich podróżnych jest dwumiesięczny Holiday Pass, który kosztuje 98,35 AUD na cały pojazd z maksymalnie ośmioma pasażerami, lub 49,20 AUD na osobę. Z tą kartą uzyskujesz nieograniczony dostęp praktycznie do wszystkich obszarów chronionych na wyspie, co dla dwutygodniowej trasy jest absolutnie idealne, a do tego nie musisz zajmować się płatnościami przy każdym szlabanie. Dla tych, którzy zatrzymają się na wyspie jeszcze dłużej, istnieje też wersja roczna za 104,75 AUD, ale na zwykłe wakacje Holiday Pass w zupełności wystarczy.

Jedynym dużym wyjątkiem od tego systemu jest popularny park narodowy Cradle Mountain, który działa we własnym, specyficznym trybie ze względu na ochronę przyrody i obowiązkowe autobusy wahadłowe. Tutejszy bilet dzienny kosztuje 30,70 AUD dla dorosłego, 12,30 AUD dla dziecka i 73,75 AUD dla rodziny, przy czym w tej cenie zawarte jest już korzystanie z obowiązkowego shuttle’a do jeziora Dove Lake. Jeśli masz wykupiony wspomniany Holiday Pass, wstęp do samego parku masz za darmo, ale bilet na sam autobus w cenie 15,50 AUD na 72 godziny musisz dokupić osobno.

Kiedy wybrać się na Tasmanię

Wybór właściwej pory roku jest przy wizycie na Tasmanii absolutnie kluczowy, bo pogoda potrafi tu być bardzo nieprzewidywalna i wpłynie na całe twoje doświadczenie. Największe najazdy turystów wyspa przeżywa latem od grudnia do lutego, kiedy możesz cieszyć się nawet piętnastoma godzinami światła dziennego i przyjemnymi temperaturami na piesze wędrówki oraz odkrywanie wybrzeża. Musisz się jednak pogodzić z tym, że noclegi będą znacznie droższe, popularne trasy pełne ludzi, a do tego istnieje realne ryzyko pożarów lasów, które czasem prowadzą do zamknięcia niektórych parków.

Wiosna i jesień oferują według wielu podróżnych najlepszy możliwy kompromis, bo przyroda gra wszystkimi barwami, a tłumy turystów wyraźnie się przerzedzają. Zimowe miesiące od czerwca do sierpnia kuszą z kolei znacznie niższymi cenami, ośnieżonymi szczytami gór i przede wszystkim fascynującą zorzą polarną na południu wyspy, bo Tasmania jest najbardziej na południe wysuniętą zamieszkaną częścią Australii. Miej jednak na uwadze, że na przykład na górze kunanyi wznoszącej się nad Hobart śnieżna zamieć może cię zaskoczyć spokojnie nawet w środku upalnego lata, więc ciepłe ubrania to konieczność przez cały rok.

Niezależnie od tego, w jakim okresie wyruszysz, musisz bardzo uważać na drogach, bo Tasmania nosi smutny tytuł światowej stolicy roadkillu. Tutejsza przyroda jest po brzegi wypełniona dzikimi zwierzętami takimi jak kangury, walabie czy wombaty, które o zmierzchu ściągają na nagrzany asfalt. Z tego powodu zdecydowanie zaleca się ograniczyć prędkość po zmroku do maksymalnie 65 km/h, ewentualnie w nocy w ogóle nie jeździć, aby chronić zarówno unikalną faunę, jak i swoje auto z wypożyczalni.

Gdzie się zatrzymać

💡 Wskazówka na nocleg i atrakcje: Noclegów najchętniej szukamy na Booking.com, gdzie zwykle są najlepsze warunki anulacji. Bilety, wycieczki i atrakcje warto natomiast porównać i kupić przez GetYourGuide.

Szukanie noclegu na Tasmanii wymaga strategicznego myślenia, bo poza dużymi miastami natkniesz się na bardzo ograniczoną liczbę miejsc, która w sezonie letnim znika w niesamowitym tempie. W Hobart, które prawdopodobnie posłuży ci jako punkt startowy, znajdziesz szeroką gamę opcji od zabytkowych budynków po nowoczesne hotele nad wodą. Jeśli szukasz czegoś naprawdę wyjątkowego, zarezerwuj pokój w ikonicznym MACq 01 Hotel na nabrzeżu, który działa jako tak zwany storytelling hotel, a każda jego część opowiada historie z dziejów wyspy. Świetną i nieco tańszą alternatywą w samym centrum wydarzeń jest lubiany Hotel Grand Chancellor Hobart, skąd wszędzie masz tylko parę kroków.

Północną bazą dla twoich wypraw najprawdopodobniej stanie się Launceston, które ucieszy miłośników dobrego jedzenia i wina, a oferuje nieco spokojniejszą atmosferę niż stolica. Bardzo dobrą renomę zbudował tu sobie nowoczesny Hotel Verge Launceston, który podróżni chwalą za wyśmienitą restaurację i strategiczne położenie blisko wszystkich głównych zabytków. Przy przenosinach na wschodnie wybrzeże do słynnego parku narodowego Freycinet koniecznie rozejrzyj się za noclegiem w miasteczku Coles Bay, gdzie znajdziesz na przykład piękny resort Edge of the Bay, leżący tuż przy wodzie z fascynującym widokiem na krajobraz.

Osobnym rozdziałem jest park narodowy Cradle Mountain, gdzie popyt w sezonie wielokrotnie przewyższa podaż, a ceny rosną do astronomicznych wysokości. Główny lodge w parku czasem zbiera krytykę za to, co dostajesz za te pieniądze, więc miejscowi radzą raczej rozejrzeć się za Cradle Mountain Hotel, który oferuje świetny komfort za trochę rozsądniejszą cenę. Niezależnie od tego, jaki obszar wybierzesz, zdecydowanie polecam załatwiać rezerwacje przez portale takie jak Booking z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, inaczej zostaną ci tylko najdroższe lub najgorzej oceniane opcje.

Gdzie na Tasmanii dobrze zjeść

Szukanie świetnego jedzenia na Tasmanii to czysta przyjemność, bo miejscowi kucharze mają do dyspozycji najlepsze świeże składniki prosto z farm i oceanu. W Hobart koniecznie rozważ rezerwację w restauracji Fico, która miesza kuchnię włoską z australijskimi składnikami. Sławę zdobyła w pełni zasłużenie, a każde danie tam warte jest swojej ceny. Jeśli masz raczej ochotę na szybki klasyk, większość ludzi kieruje się na fish and chips do Mures Lower Deck prosto w porcie, gdzie zawsze jest przyjemnie gwarno (wegetarianie znajdą coś w okolicznych straganach).

A co z resztą wyspy? W Launceston polecam przystanek w lokalu Stillwater, który mieści się w odrestaurowanym zabytkowym młynie z dziewiętnastego wieku. Oprócz doskonałego jedzenia zachwyci cię tam też widok na rzekę. Podczas podróży wzdłuż wschodniego wybrzeża nie możesz z kolei przegapić słynnej farmy Freycinet Marine Farm. Ostrygi wyciągają tu prosto z wody, a miłośnicy owoców morza nie dadzą na nią złego słowa powiedzieć ☺️.

20 pomysłów, co zobaczyć i przeżyć na Tasmanii

Wybranie tego, co najlepsze z całej wyspy, nie jest wcale łatwe, bo każda część Tasmanii oferuje trochę inną przygodę. Ale niezależnie od tego, czy szukasz dramatycznych szczytów górskich, dziewiczych plaż z białym piaskiem, czy unikalnych miejsc historycznych — z poniższych dwudziestu pomysłów na pewno ułożysz sobie fantastyczną trasę.

Niektóre miejsca ogarniesz w parę godzin, na inne raczej zarezerwuj sobie cały dzień, żeby się nie spieszyć. Przede wszystkim nie zapomnij zabrać do auta odpowiednio dużo przekąsek i dobrej playlisty, bo mnóstwo czasu spędzisz podziwiając zachwycające widoki prosto z fotela kierowcy 😉.

1. Hobart i sobotni Salamanca Market

Stolica Tasmanii od razu oczaruje cię swoją wyluzowaną atmosferą, która jest o lata świetlne oddalona od zabieganego tempa kontynentalnych metropolii. Miasto leży w malowniczym estuarium rzeki Derwent, jego uliczki obramowane są pięknie zachowaną kolonialną architekturą z dziewiętnastego wieku, a przy tym z centrum dostaniesz się do dziczy w niecałe pół godziny — to kombinacja, która w Hobart zachwyca podróżnych najbardziej.

Jeśli zawitasz tu w weekend, w żadnym wypadku nie możesz przegapić sobotniego Salamanca Market, który zalicza się do najlepszych targów na całej półkuli południowej. Odbywa się prosto pomiędzy zabytkowymi piaskowcowymi magazynami i oferuje setki straganów, gdzie kupisz wszystko od ręcznie robionych pamiątek po fantastyczne lokalne przysmaki. Zdecydowanie polecam spróbować świeżo palonej kawy i zatrzymać się przy straganach ze świetnymi wegetariańskimi specjałami, tasmańskimi serami i świeżym pieczywem.

💡 Wskazówka: Targ jest najbardziej zatłoczony około południa, więc polecam wyruszyć zaraz z rana około ósmej, kiedy jeszcze zdążysz spokojnie porozmawiać z miejscowymi rzemieślnikami.

2. Muzeum MONA

Museum of Old and New Art, w skrócie MONA, lata temu całkowicie odmieniło to, jak świat postrzega Tasmanię jako destynację. Jego założyciel David Walsh z przymrużeniem oka nazywa je wywrotowym Disneylandem dla dorosłych, co idealnie oddaje bizarną i fascynującą atmosferę tego miejsca. Większość galerii znajduje się pod ziemią, bez okien, a całe zwiedzanie pomyślane jest raczej jako prowokacyjne doświadczenie, które ma zmusić cię do myślenia o życiu, śmierci i sztuce z zupełnie innej perspektywy.

Bilet dla dorosłego wyniesie około 39 AUD, a w 2026 roku muzeum szczyci się między innymi wystawą Juliana Charrièra zatytułowaną Hard Core oraz ekspozycją Anselma Kiefera. Nawet jeśli nie należysz do zagorzałych fanów sztuki współczesnej, miejscowi przysięgają, że MONA cię nie pozostawi obojętnym i będziesz o niej myśleć jeszcze długo po powrocie do domu. Muzeum ma do tego fantastyczną architekturę, która wcina się głęboko w piaskowcowy klif nad rzeką Derwent.

💡 Wskazówka: Sama droga do muzeum jest przeżyciem, jeśli skorzystasz ze specjalnego katamaranu wypływającego z portu w Hobart, na którym możesz dopłacić za sekcję VIP z nielimitowanym drinkiem.

3. kunanyi (Mount Wellington)

Bezpośrednio nad Hobart na wysokość 1271 metrów wznosi się majestatyczna góra kunanyi, znana też jako Mount Wellington, która tworzy nieodłączne tło miasta. Na sam szczyt prowadzi 22 kilometry asfaltowej drogi Pinnacle Road, więc dostaniesz się tam zwykłym autem w niecałe pół godziny, a wstęp do całego parku jest w dodatku darmowy — co czyni go jednym z najbardziej dostępnych obszarów wysokogórskich w Australii.

Na górze panuje surowy klimat tundry, a widoki na miasto, rzekę Derwent i odległe wyspy są przy pogodnym niebie zapierające dech w piersiach. Musisz jednak liczyć się z tym, że pogoda jest tu ekstremalnie zmienna, a śnieg może zaskoczyć cię na szczycie spokojnie nawet w środku wakacji. Z tego powodu zawsze zabieraj ze sobą ciepłą kurtkę przeciwwiatrową, nawet jeśli na dole w mieście spacerujesz tylko w koszulce z krótkim rękawem.

💡 Wskazówka: Przy wysokim ryzyku pożarów lasów droga dojazdowa ze względów bezpieczeństwa zostaje zamknięta, dlatego przed wyprawą w górę zawsze sprawdź aktualną sytuację na stronie parku.

4. Battery Point i kolonialny Hobart

Tuż za gwarnym rejonem Salamanca Place znajduje się zabytkowa dzielnica Battery Point, nazwana tak od starej baterii artyleryjskiej z 1818 roku. Dziś nie znajdziesz tu żadnych dział, ale dzielnica idealnie zachowała swój marynarski charakter z dziewiętnastego wieku z wąskimi uliczkami i małymi domkami. Spacer po tej okolicy jest jak podróż wehikułem czasu, podczas której możesz podziwiać perfekcyjnie odrestaurowane kolonialne budowle i zadbane ogródki.

Sercem całej dzielnicy jest ikoniczny Arthur Circus, czyli malowniczy okrągły skwerek obramowany oryginalnymi robotniczymi domkami, które dziś należą do najdroższych nieruchomości w mieście. Koniecznie nie pomiń też słynnych Kelly’s Steps, czyli zabytkowych kamiennych schodów łączących tę wyniesioną dzielnicę bezpośrednio z portową promenadą. Cały spacer jest zupełnie darmowy i zajmie ci mniej więcej godzinę do dwóch, w zależności od tego, ile razy zatrzymasz się w miejscowych kawiarniach.

💡 Wskazówka: Najlepszą atmosferę ma Battery Point późnym popołudniem, kiedy ulice zabarwiają się na złoto, a turystyczny ruch z pobliskich targów powoli cichnie.

5. Ogród botaniczny i szklarnia subantarktyczna

Kawałek od centrum Hobart rozciągają się przepiękne Royal Tasmanian Botanical Gardens, które oferują idealną ucieczkę od miejskiego zgiełku do oazy spokoju. Wstęp do ogrodów jest całkowicie darmowy, a znajdziesz tu niesamowitą kolekcję zabytkowych drzew, rozległe trawniki idealne na popołudniowy piknik i pieczołowicie utrzymane ogrody japońskie. Ogrody założono już w 1818 roku, co czyni je drugimi najstarszymi ogrodami botanicznymi w całej Australii.

Głównym powodem, dla którego musisz się tu jednak wybrać, jest unikalny Subantarctic Plant House, który nie ma nigdzie indziej na świecie odpowiednika. W tym specjalnie chłodzonym pawilonie znajdziesz rośliny przywiezione z surowej wyspy Macquarie Island, przy czym wnętrze wiernie symuluje tamtejszy mroźny klimat, mgłę i szum wiatru. To absolutnie fascynujące doświadczenie, podczas którego na własnej skórze poczujesz surowe warunki subantarktycznej przyrody, nie opuszczając miasta.

💡 Wskazówka: Ogrody są ogromne, więc na ich zwiedzanie zarezerwuj sobie przynajmniej dwie godziny, żebyś miał dość czasu na spokojne zwiedzenie wszystkich ukrytych ścieżek i szklarni.

6. Cascades Female Factory

Tasmania ma bardzo mroczną karną przeszłość, a jednym z najsilniejszych miejsc związanych z tą historią jest Cascades Female Factory. Teren ten, dziś wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, funkcjonował w dziewiętnastym wieku jako ogromne więzienie dla kobiet i obóz pracy. Przez dziesięciolecia przeszły tędy tysiące kobiet i dzieci, które zostały tu deportowane z Wielkiej Brytanii za często zupełnie błahe przewinienia.

Podstawowy bilet wyniesie około 35 AUD dla dorosłego i 90 AUD dla całej rodziny, przy czym teren jest otwarty codziennie od wpół do dziesiątej rano do wpół do piątej po południu. Choć z oryginalnych budynków w dużej części zostały tylko mury obwodowe, opowieści przewodników o ciężkim życiu ówczesnych więźniarek na pewno przyprawią cię o gęsią skórkę. Ekspozycja jest opracowana niesamowicie subtelnie i daje głos kobietom, których losy przez długie dziesięciolecia były zupełnie zapomniane.

💡 Wskazówka: Dla wzmocnienia przeżyć polecam dopłacić za zdramatyzowane zwiedzanie z aktorami, które wciągnie cię w surową rzeczywistość ówczesnego życia znacznie lepiej niż klasyczny wykład.

7. Port Arthur

Na południowy wschód od Hobart leży legendarne Port Arthur, czyli zdecydowanie najbardziej znany zabytek historyczny na całej wyspie. Ta ogromna kolonia karna, do której w dziewiętnastym wieku wysłano ponad osiemdziesiąt tysięcy skazańców, należała do najostrzej strzeżonych więzień całego imperium brytyjskiego. Dziś cały teren jest wpisany pod ochronę UNESCO i co roku przyciąga ponad ćwierć miliona zwiedzających z całego świata, którzy chcą nasiąknąć jego ponurą atmosferą.

Przechadzając się między ruinami ogromnego więzienia i ogrodami, które zbudowali tu sami więźniowie, trudno uwierzyć, że to miejsce było prawdziwe. Ma ono również swój współczesny tragiczny rozdział, ale dziś służy przede wszystkim jako zachwycające muzeum pod gołym niebem, które w szczegółach dokumentuje brutalny system ówczesnej pracy przymusowej. Bilet przeważnie obowiązuje dwa dni i obejmuje też krótki rejs statkiem do pobliskiej wyspy umarłych.

💡 Wskazówka: Jeśli masz mocne nerwy, zostań w Port Arthur aż do zmroku i weź udział w słynnym wieczornym zwiedzaniu z opowiadaniem miejscowych historii o duchach i legend.

8. Bruny Island

Jeśli pragniesz spróbować tego, co najlepsze w tasmańskiej przyrodzie i gastronomii w skondensowanej formie, musisz wybrać się na pobliską wyspę Bruny Island. Dostaniesz się tu krótkim promem z miasteczka Kettering, a zaraz po wylądowaniu przywita cię surowy nadmorski krajobraz z latarniami i nieskończonymi plażami. Wyspa jest de facto podzielona na część północną i południową, które łączy wąska piaszczysta mierzeja The Neck z ikonicznym punktem widokowym dostępnym po drewnianych schodach.

Oprócz przepięknej przyrody podróżnicy przyjeżdżają tu przede wszystkim po wyśmienite jedzenie, bo wyspa funkcjonuje jak jedna wielka lokalna spiżarnia. Możesz tu spędzić cały dzień, przejeżdżając między małymi farmami i próbując zupełnie fantastycznych serów z miejscowej słynnej serowarni, świeżo upieczonego chleba czy świetnego lokalnego piwa. Jeśli masz jakąkolwiek słabość do dobrego jedzenia, Bruny Island cię kupi — wystarczy jeden dzień przejeżdżać od farmy do farmy i próbować, co się da.

💡 Wskazówka: Promy na wyspę bywają w sezonie letnim bardzo oblegane, dlatego dojedź do portu z odpowiednim wyprzedzeniem, żebyś nie musiał niepotrzebnie czekać na kolejny kurs.

9. Maria Island i wombaty

Podczas podróży wzdłuż wschodniego wybrzeża nie możesz pominąć skrętu do portu Triabunna, skąd wypływa prom na fascynującą wyspę Maria Island. Bilet powrotny wyniesie dorosłego 59 AUD, a trzydziestominutowy rejs przeniesie cię do miejsca, gdzie zatrzymał się czas i gdzie obowiązuje surowy zakaz wjazdu wszystkich pojazdów silnikowych. Po wyspie możesz poruszać się wyłącznie pieszo lub na wypożyczonym rowerze, co jedynie potęguje poczucie idealnego odcięcia od cywilizacji.

Głównym powodem, dla którego wszyscy tu przyjeżdżają, jest jednak niesamowita koncentracja dzikich zwierząt, przez którą wyspę czasem nazywa się tasmańską arką Noego. To właśnie urocze wombaty beztrosko pasą się tu na trawnikach i pozwalają się do siebie zbliżyć na bardzo małą odległość, co gdzie indziej w dziczy udaje się jedynie rzadko. Oprócz zwierząt znajdziesz tu też zachwycające formacje geologiczne Painted Cliffs, do których dojdziesz po niecałych pięciu kilometrach wygodnego marszu.

💡 Wskazówka: Klify Painted Cliffs, przepięknie zabarwione tlenkiem żelaza na czerwono-pomarańczowe pasy, są dostępne tylko podczas odpływu, więc wcześniej sprawdź tabele przypływów i odpływów.

10. Bicheno i pingwiny

Nadmorskie miasteczko Bicheno to idealny przystanek na uzupełnienie zapasów i odpoczynek podczas zwiedzania wschodniego wybrzeża. Tutejsze plaże z drobnym białym piaskiem i turkusową wodą kuszą do spacerów, a przy wybrzeżu możesz za darmo podziwiać zjawisko przyrodnicze zwane blowhole, gdzie morskie fale pod ciśnieniem tryskają ze skalnych szczelin wysoko w powietrze. To bardzo spokojne miejsce z przyjemną senną atmosferą, gdzie czas mierzy się raczej przypływem niż zegarkiem.

Z nadejściem zmierzchu rozgrywa się tu jednak główne przedstawienie, dzięki któremu Bicheno zasłynęło szeroko i daleko. Na tutejsze plaże z morza wracają pingwiny małe, a ty możesz wziąć udział w zorganizowanym wieczornym zwiedzaniu za 56 do 76 AUD, żeby obserwować je w ich naturalnym środowisku. Przewodnicy używają specjalnych przytłumionych świateł, które nie niepokoją zwierząt, a ty masz dzięki temu wyjątkową szansę zobaczyć te niezgrabne ptasie stworzenia z bezpośredniej bliskości.

💡 Wskazówka: W żadnym wypadku nie próbuj szukać pingwinów na własną rękę z latarką lub fleszem aparatu, bo mógłbyś je oślepić i zakłócić ich gniazdowanie.

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie zatrzymać się na Tasmanii
6 opcji noclegowych — kurorty, hotele i inne możliwości zakwaterowania

11. Wineglass Bay i Freycinet

Park narodowy Freycinet to klejnot wschodniego wybrzeża i dom prawdopodobnie najczęściej fotografowanej plaży na całej wyspie. Droga do słynnego punktu widokowego na zatokę Wineglass Bay, która swoim kształtem przypomina idealny kieliszek do wina, mierzy około 2,6 kilometra, a podejście zajmie ci godzinę do półtorej. To trasa o średnim stopniu trudności, na której trochę się spocisz, ale ten widok z górnego tarasu na niesamowicie niebieską wodę i biały piasek zdecydowanie wart jest tego wysiłku.

Wielu turystów po zrobieniu panoramy zawraca i wraca do auta, ale podróżnicy stanowczo polecają kontynuować szlakiem w dół prosto na plażę. Jeśli zrobisz cały jedenastokilometrowy okrąg przez plażę Hazards Beach, uciekniesz głównym tłumom i zaznasz prawdziwego, nietkniętego piękna parku, przy czym cała wędrówka zajmie ci mniej więcej cztery do pięciu godzin. Dla najbardziej zaprawionych poszukiwaczy przygód istnieje też stromy podejście na górę Mount Amos, z której widok na zatokę jest absolutnie bezkonkurencyjny.

💡 Wskazówka: Przed rozpoczęciem wędrówki zawsze sprawdź aktualne ostrzeżenia na oficjalnej stronie parków narodowych, bo czasem odbywa się tu konserwacja szlaków lub grozi ryzyko pożarów.

12. Cape Tourville i Friendly Beaches

Jeśli nie masz dość czasu lub energii na długie wędrówki, park narodowy Freycinet oferuje też o wiele łatwiejsze alternatywy, jak nacieszyć się tutejszą przepiękną przyrodą. Świetnym wyborem jest widokowa pętla wokół latarni morskiej na przylądku Cape Tourville, którą przejdziesz w przyjemne dwadzieścia minut. Drewniana ścieżka wije się wysoko nad klifami i oferuje fantastyczne panoramiczne widoki na poszarpane wybrzeże i nieskończony ocean, przy czym musisz liczyć się jedynie z lekkim podejściem, więc trasa nie jest w pełni bezbarierowa.

Kolejną ukrytą perłą parku, o której wielu turystów nie wie, są rozległe plaże Friendly Beaches, leżące na północnym skraju obszaru chronionego. Prowadzi do nich dziewięciokilometrowa szutrowa droga, ale na jej końcu czekają na ciebie kilometry nietkniętego białego piasku, gdzie możesz być zupełnie sam. Znajdziesz tu również podstawowe pole namiotowe, które jest dostępne bez dodatkowej opłaty, jeśli masz już wykupiony swój Parks Pass.

💡 Wskazówka: Widoki od latarni Cape Tourville są szczególnie magiczne wczesnym rankiem o wschodzie słońca, kiedy okoliczne granitowe skały zabarwiają się na niesamowite odcienie różu i pomarańczu.

13. Bay of Fires

Zupełnie na północnym wschodzie wyspy rozciąga się rejon Bay of Fires, który prestiżowa stacja BBC swego czasu zaliczyła do ośmiu najlepszych plażowych destynacji na świecie — i nic dziwnego. Ten długi pas wybrzeża charakteryzuje się olśniewająco białym piaskiem, niesamowicie czystą turkusową wodą, a przede wszystkim ogromnymi granitowymi głazami pokrytymi jaskrawopomarańczowym porostem. To właśnie ten dramatyczny barwny kontrast sprawia, że nie wypuścisz tu aparatu z ręki.

Świetną bazą do odkrywania tego rejonu jest miasteczko St Helens, leżące mniej więcej dwie godziny jazdy od Launceston, skąd łatwo dostaniesz się do południowego wejścia przy Binalong Bay. Cała zatoka Bay of Fires ciągnie się kilometrami na północ i oferuje nieskończone możliwości długich spacerów po pustych plażach, poszukiwania muszli czy po prostu obserwowania oceanu. Wstęp do tego obszaru chronionego jest w dodatku zupełnie darmowy, więc możesz spędzić tu spokojnie kilka dni, po prostu nasiąkając tą wspaniałą nadmorską atmosferą.

💡 Wskazówka: Nazwa Bay of Fires nie powstała od pomarańczowych kamieni, ale pochodzi od kapitana Tobiasa Furneaux, który ze statku widział ogniska rdzennych mieszkańców płonące na wybrzeżu.

14. Launceston i Cataract Gorge

Launceston to drugie największe miasto na wyspie i oferuje zupełnie inną atmosferę niż nadmorskie Hobart. Leży głęboko w głębi lądu u zbiegu trzech rzek i szczyci się przepięknie zachowaną architekturą wiktoriańską, wieloma świetnymi parkami oraz doskonałą kulturą kawową. Największą atrakcją, która znajduje się zaskakująco blisko samego centrum, jest jednak fascynujący naturalny wąwóz Cataract Gorge, do którego masz wstęp zupełnie za darmo.

Ten głęboki rzeczny wąwóz obramowany stromymi klifami sprawia wrażenie, jakby został tu przeniesiony z zupełnie innej części świata. Możesz się tu przejść po wiszącym moście, w letnich miesiącach ochłodzić w publicznym basenie First Basin lub obserwować pawie snujące się po trawnikach. Przeżycie, którego podobno nie możesz sobie tu odmówić, to przejażdżka zabytkową kolejką linową o najdłuższym jednoprzęsłowym odcinku na świecie (całe 308 metrów), która wyniesie cię mniej więcej dziesięć do dwudziestu dolarów.

💡 Wskazówka: Wąwóz jest szczególnie efektowny po silnych deszczach, kiedy spokojna zwykle rzeka zmienia się w rozszalały żywioł, który wali przez olbrzymie głazy wąskim kanionem.

15. Tamar Valley i wina musujące

Tuż za Launceston rozciąga się malownicza dolina Tamar Valley, która jest w ogóle najstarszym i największym regionem winiarskim na całej Tasmanii. Znajdziesz tu ponad trzydzieści różnych winnic, rozsianych po łagodnych zboczach wokół rzeki i oferujących fantastyczne widoki na krajobraz. Tutejszy chłodniejszy klimat jest absolutnie idealny do uprawy odmian takich jak pinot noir i chardonnay, z których powstają tu naprawdę wyśmienite wina.

Dolina słynie przede wszystkim z jednej konkretnej specjalności, którą jest produkcja najwyższej klasy win musujących, należących do absolutnej czołówki w całej Australii. Podróżnicy i miłośnicy wina niezmiernie chwalą sobie tutejsze degustacje, bo w przeciwieństwie do wielkich komercyjnych winnic na kontynencie masz tu często możliwość porozmawiać bezpośrednio z samymi winiarzami. To bardzo wyluzowane i przyjazne doświadczenie, podczas którego możesz podziwiać widoki na winnice i próbować wyśmienitych lokalnych serów, które doskonale komponują się z winem.

💡 Wskazówka: Do beztroskiego odkrywania doliny polecam zarezerwować zorganizowaną wycieczkę z Launceston, żebyś nie musiał zajmować się prowadzeniem i mógł w pełni cieszyć się degustacjami.

16. Pola lawendy Bridestowe

Około godziny jazdy na północny wschód od Launceston znajduje się miejsce, które jakby wypadło z katalogu o francuskiej Prowansji. Bridestowe Lavender Estate to jedna z największych farm lawendy na świecie, a gdy pola w letnich miesiącach rozkwitają, krajobraz zamienia się w nieskończone morze soczyście fioletowej barwy. Powietrze jest w tym czasie zupełnie nasycone odurzającym zapachem, a widok na idealnie zakrzywione rzędy lawendy ciągnące się aż po horyzont jest po prostu fantastyczny.

Główny sezon kwitnienia trwa mniej więcej od połowy grudnia do końca stycznia, kiedy farma pęka w szwach pod naporem fotografów i miłośników przyrody. Wstęp na teren jest obecnie darmowy, ale lepiej sprawdź to przed wyprawą na ich oficjalnej stronie, bo to może się zmienić. Odwiedzający bardzo chwalą sobie miejscową kawiarnię, gdzie możesz spróbować najróżniejszych lawendowych specjałów, w tym popularnych lodów, które są nie tylko pyszne, ale i świetnie wyglądają na zdjęciach.

💡 Wskazówka: Jeśli chcesz uniknąć największych tłumów w okresie szczytu kwitnienia, przyjedź zaraz na otwarcie, kiedy światło do zdjęć i tak jest najlepsze, a rzędy masz tylko dla siebie.

17. Cradle Mountain i Dove Lake

Park narodowy Cradle Mountain to jednoznacznie najbardziej ikoniczna dominanta przyrodnicza całej wyspy i miejsce, którego nie może zabraknąć w żadnej trasie. Poszarpany szczyt góry wznoszący się nad ciemnymi wodami polodowcowego jeziora Dove Lake to sceneria, którą zna chyba każdy z pocztówek i folderów. Ze względu na ogromną popularność funkcjonuje tu dopracowany system obowiązkowych autobusów wahadłowych, które od centrum dla odwiedzających zawiozą cię prosto do jeziora, chroniąc tym samym miejscową kruchą przyrodę.

Dla większości odwiedzających głównym celem jest wygodna sześciokilometrowa pętla wokół samego jeziora, którą przejdziesz w dwie do trzech godzin bez większego wysiłku. Jeśli jednak pragniesz porządnej przygody, wybierz się na trudny podejście na sam szczyt Cradle Mountain, czyli mniej więcej ośmiogodzinną wędrówkę obejmującą strome wspinanie się po ogromnych głazach. Kolejnym popularnym przystankiem w parku jest krótki, ale urokliwy dwudziestominutowy spacer Enchanted Walk, gdzie w puszczy pełnej mchu poczujesz się jak w bajce. Idealnie jest zarezerwować sobie na ten rejon przynajmniej dwa do trzech dni, żebyś mógł wyruszyć na dłuższe wędrówki lub odpocząć w miejscowym spa z widokiem na przyrodę.

💡 Wskazówka: Na trawiastych równinach wokół przystanku autobusowego Ronny Creek bardzo często można zobaczyć dziko żyjące wombaty, zwłaszcza późnym popołudniem, kiedy wychodzą za pożywieniem.

18. Overland Track

Dla miłośników kilkudniowych trekkingów Tasmania stanowi jeden z największych wymarzonych celów, a to dzięki słynnej trasie Overland Track. Ten legendarny trek mierzy sześćdziesiąt pięć kilometrów i zwykle zajmuje sześć dni marszu przez najdzikszy i najbardziej odległy krajobraz wyspy. Trasa zaczyna się właśnie przy Cradle Mountain i prowadzi surowym górskim terenem przez głębokie doliny, prastare puszcze i torfowiska aż do przepięknego jeziora Lake St Clair na południu.

Pokonanie tego treku wymaga jednak naprawdę starannego planowania i dobrej kondycji fizycznej, bo całe jedzenie i sprzęt musisz nieść na plecach. W głównym sezonie od października do maja wcześniejsza rezerwacja pozwolenia jest w dodatku absolutnie obowiązkowa, a kierunek marszu jest ściśle ustalony z północy na południe, aby zapobiec zatorom na szlaku. Cena tego pozwolenia nieustannie rośnie, obecnie wyniesie około trzystu dolarów, ale dokładną kwotę zawsze lepiej sprawdź z odpowiednim wyprzedzeniem na stronie parków narodowych.

💡 Wskazówka: Pogoda na treku jest ekstremalnie zmienna, a śnieżna burza może uwięzić cię w schronisku nawet w środku lata, więc nie lekceważ dobrego sprzętu i odpowiedniej ilości zapasowego jedzenia.

19. Strahan, Gordon River i Queenstown

Zachodnie wybrzeże Tasmanii jest dzikie, niegościnne i niesamowicie fascynujące, a jego umownym centrum jest małe rybackie miasteczko Strahan. Większość ludzi kieruje się tu ze względu na słynne widokowe rejsy po ciemnej rzece Gordon River, które zawiozą cię głęboko w głąb nietkniętej dziczy wpisanej na listę UNESCO. Podczas rejsu zobaczysz złowrogą cieśninę Hells Gates oraz ruiny starej kolonii karnej na Sarah Island, co jest przeżyciem, które podróżnicy bardzo miło wspominają.

W drodze na zachód na pewno przejedziesz przez górnicze miasteczko Queenstown, które na pierwszy rzut oka zaszokuje cię swoim zupełnie nagim, księżycowym krajobrazem. Dziesięciolecia bezwzględnego wydobycia miedzi i kwaśne deszcze z hut zniszczyły tu praktycznie całą roślinność na okolicznych wzgórzach, choć w ostatnich latach przyroda zaczyna tu powoli wracać. I jeszcze jedno: jeśli masz wolny poranek, warto wybrać się na zabytkową parową kolej zębatą West Coast Wilderness Railway (przedziera się przez gęstą puszczę, a widoki z okien są tego warte).

💡 Wskazówka: Droga łącząca Hobart z Queenstown jest pełna nieskończonych serpentyn i stromych zboczy, więc na przejazd zarezerwuj sobie znacznie więcej czasu, niż wynikałoby to z mapy.

20. Mount Field i wodospady Russell Falls

Park narodowy Mount Field należy do najstarszych obszarów chronionych na wyspie, a podróżnicy kochają go przede wszystkim za świetną dostępność ze stolicy. Leży mniej więcej godzinę jazdy na zachód od Hobart i na stosunkowo małej powierzchni oferuje ogromną różnorodność od puszcz w niższych partiach po alpejskie jeziorka na górze. Ogromną zaletą jest to, że wstęp jest w pełni zawarty w ramach twojego Parks Passu, więc możesz spędzić tu cały dzień bez dodatkowych kosztów.

Największym magnesem parku są bezsprzecznie przepiękne wodospady Russell Falls, które spadają w kilku kaskadach przez ogromne paprocie i porośnięte mchem skały. Droga do nich jest zupełnie niewymagająca, w pełni bezbarierowa, a z centrum dla odwiedzających dojdziesz do nich ledwie w dwadzieścia minut, co czyni je idealnym przystankiem dla każdego. Jeśli masz więcej energii, możesz kontynuować stromszym szlakiem do kolejnych wodospadów w okolicy lub podjechać autem aż do jeziora Lake Dobson, gdzie zaczynają się dłuższe wysokogórskie wędrówki.

💡 Wskazówka: Jeśli zostaniesz w parku aż do zupełnego zmroku, weź latarkę i przejdź się wzdłuż szlaku do wodospadów, gdzie na wilgotnych brzegach świecą setki drobnych świetlistych robaczków.

✈️ Tanie loty
Szukasz tanich lotów?
Porównaj wszystkie linie i znajdź najtańsze terminy. · Więcej tanich lotów →
Znajdź lot →

Smak Tasmanii: whisky, wino i sery

Tasmania w ostatnich latach wypracowała się na jedną z najbardziej prestiżowych destynacji gastronomicznych na świecie, a jej produkty stopniowo budują sobie porządną międzynarodową reputację. Jeśli lubisz dobry alkohol, na pewno zachwyci cię informacja, że tutejsza gorzelnia Sullivans Cove zdobyła w 2014 roku tytuł najlepszej single malt whisky świata, pokonując tym samym jako pierwsza w historii konkurencję ze Szkocji i Japonii. Kolejnym ogromnym nazwiskiem jest lokalna marka Lark, a ty możesz dzięki temu cieszyć się fantastycznymi degustacjami po całej wyspie.

Miłośnicy wina poczują się tu jak w raju, bo chłodniejszy klimat doskonale sprzyja odmianom takim jak pinot noir i produkcji najwyższej klasy win musujących. Wybierz się na degustacje do słynnych dolin Tamar Valley lub Coal River Valley, gdzie miejscowi winiarze z entuzjazmem oprowadzą cię po swoich malowniczych winnicach i dadzą spróbować tego, co najlepsze z ich piwnic. Do dobrego picia oczywiście pasuje też świetne jedzenie, a Tasmania błyszczy przede wszystkim w produkcji fantastycznych rzemieślniczych serów, po które warto wybrać się na wspomnianą Bruny Island.

Wyspę w przeszłości często nazywano Apple Isle ze względu na ogromny historyczny eksport jabłek, a tę tradycję dziś podtrzymują producenci wyśmienitych lokalnych cydrów, które znajdziesz w każdym lepszym pubie. Podróżnicy niezmiernie chwalą sobie też tutejsze piekarnie, stragany na targach i kawiarnie, gdzie dostaniesz to, co najlepsze z miejscowych zbiorów, od świeżych trufli po maliny i borówki prosto z farmy. Cokolwiek postanowisz spróbować, możesz być pewien, że zostało wyhodowane lub wytworzone z maksymalnym szacunkiem dla otaczającej surowej przyrody.

Trasa: 7, 10 lub 14 dni

Planowanie trasy po Tasmanii mocno zależy od czasu, jakim dysponujesz, ale ogólnie zaleca się objeżdżać wyspę zgodnie z ruchem wskazówek zegara ze startem w Hobart. Jeśli masz na wyspę tylko 7 dni, skup się przede wszystkim na nadmorskich highlightach. Z Hobart wyrusz na południowy wschód do zabytkowego Port Arthur, następnie kieruj się w górę wzdłuż wschodniego wybrzeża do przepięknego parku narodowego Freycinet i zatoki Wineglass Bay, a ostatnie dni poświęć albo północnym plażom Bay of Fires, albo skręć w głąb lądu.

Mając 10 dni możesz już włączyć do trasy największą górską perłę wyspy i cieszyć się podróżą w o wiele spokojniejszym tempie. Po zwiedzeniu wschodniego wybrzeża będziesz mieć dość czasu na przejazd do Launceston (z Hobart to mniej więcej 198 kilometrów), a następnie na dwudniowy przystanek w parku narodowym Cradle Mountain, który leży kolejne 140 kilometrów na zachód. Zostanie ci też przestrzeń na degustacje wina w Tamar Valley lub obserwowanie pingwinów na wschodnim wybrzeżu bez zbędnego stresu za kierownicą.

Na kompletny objazd z dzikim i odległym zachodnim wybrzeżem zarezerwuj sobie idealnie 14 dni. Ten plan pozwoli ci zwiedzić tajemniczą rzekę Gordon River w Strahan, przejechać fascynujący księżycowy krajobraz wokół Queenstown i wrócić z powrotem do Hobart przez centralną wyżynę. Zawsze pamiętaj, że odległości na mapie strasznie mylą, a przejazd z Hobart do Cradle Mountain (293 kilometry) zajmie ci po krętych drogach niemal cztery godziny czystej jazdy, więc nie planuj dziennych odcinków zbyt długich.

Dokąd dalej

Jeśli kusi cię odkrywanie antypodów i rozważasz szerszą trasę, zajrzyj do naszego artykułu Wakacje w Australii: 30 najpiękniejszych miejsc + praktyczne wskazówki, gdzie znajdziesz mnóstwo dalszej inspiracji. Dla tych, którzy połączą wizytę na Tasmanii z kontynentalnymi miastami, przyda się przewodnik Melbourne, Australia: 23 pomysły, co zobaczyć i robić lub szczegółowy artykuł Adelaide, Australia: 18 pomysłów, co zobaczyć i robić. A jeśli pragniesz tropikalnego kontrastu do surowej tasmańskiej przyrody, na pewno nie pomiń wskazówek na Wielka Rafa Koralowa: wycieczki, ceny i jak ją przeżyć. Samą logistyką długich przejazdów zajmuje się z kolei nasz Roadtrip po Australii: wizy, trasy, ceny.

Najczęściej zadawane pytania

Ile dni na Tasmanii?

Na szybką wycieczkę po najbardziej znanych miejscach wybrzeża wystarczy 7 dni, ale na spokojniejsze poznanie wyspy, w tym zachodniego wybrzeża i gór, zarezerwuj raczej od 10 do 14 dni. Tasmania jest myląca – przejazdy krętymi drogami zajmują znacznie więcej czasu, niż wynika to z mapy.

Lecieć, czy promem?

Loty z Melbourne lub Sydney są bardzo szybkie i często tańsze, jeśli auto wynajmiesz dopiero na miejscu. Prom Spirit of Tasmania opłaca się raczej podróżnym, którzy dysponują własnym kamperem i planują pozostać na wyspie znacznie dłużej.

Czy potrzebuję samochodu?

Tak, bez własnego lub wynajętego samochodu praktycznie nie obejdziesz się na Tasmanii, ponieważ transport publiczny poza głównymi miastami jest ekstremalnie ograniczony. Większość parków narodowych i odległych plaż jest dostępna wyłącznie na własną rękę, więc samochód to absolutna konieczność.

Co to jest Parks Pass i który się opłaca?

Parks Pass to obowiązkowa przepustka na wstęp do parków narodowych, a jeśli planujesz klasyczny roadtrip po wyspie, bezkonkurencyjnie najkorzystniejszy jest dwumiesięczny Holiday Pass. Kosztuje on 98,35 AUD za cały pojazd i obejmuje wstępy do wszystkich parków z wyjątkiem opłaty za autobus wahadłowy w Cradle Mountain.

Kiedy jest najlepszy czas?

Na piesze wędrówki i pobyt na świeżym powietrzu najbardziej odpowiedni jest okres letni od grudnia do lutego, kiedy dni trwają nawet piętnaście godzin, ale musisz liczyć się z dużymi tłumami turystów. Wiosna i jesień oferują piękne kolory i większy spokój, natomiast zimą możesz na południu wyspy obserwować zorzę polarną i zaoszczędzić na noclegach.

Czy Tasmania jest droga?

Dla turystów Tasmania potrafi być dość kosztowna, zwłaszcza jeśli chodzi o noclegi w mniejszych miejscowościach w pobliżu parków narodowych w sezonie letnim. Ceny jedzenia w restauracjach są nieco wyższe niż w Sydney, ale sporo pieniędzy możesz zaoszczędzić robiąc zakupy w supermarketach i kempingując.

Czy na Cradle Mountain wystarczy jeden dzień?

Na szybki spacer wokół jeziora Dove Lake i kilka zdjęć jeden dzień wystarczy, ale pozbawisz się mnóstwa wrażeń. Idealnie jest zarezerwować na ten obszar przynajmniej dwa do trzech dni, żebyś mógł wybrać się na dłuższe wędrówki lub odpocząć w lokalnych łaźniach z widokiem na przyrodę.

Wineglass Bay: tylko punkt widokowy, czy zejść w dół?

Wejście na punkt widokowy zajmuje około godziny do półtorej godziny i oferuje kultowy widok na zatokę, ale na górze bywa ogromny napływ ludzi. Podróżni dlatego zdecydowanie polecają poświęcić więcej czasu na całą jedenastokilometrową pętlę i zejść w dół bezpośrednio na plażę, gdzie przeżyjesz wspaniały spokój bez tłumów.

Czy zobaczę diabła tasmańskiego?

Na wolności masz praktycznie zerową szansę zobaczyć diabła tasmańskiego, ponieważ te zwierzęta są bardzo płochliwe, aktywne w nocy i cierpią na poważną chorobę twarzy, która drastycznie zredukowała ich populację. Pewne są jednak stacje ratunkowe i rezerwaty, jak na przykład Bonorong niedaleko Hobart, gdzie poznasz je twarzą w twarz.

Czy bezpiecznie jest jeździć po zmroku?

Zdecydowanie nie jest to bezpieczne i wypożyczalnie samochodów często same przed tym ostrzegają, ponieważ Tasmania ma ogromną liczbę potrąconych zwierząt na drogach. Kangury i wombaty są bardzo aktywne o zmierzchu, dlatego w nocy powinieneś jechać maksymalnie 65 km/h, a najlepiej podróżować tylko w świetle dziennym.

📶 DANE NA PODRÓŻ · Australia
Internet w telefonie na wakacjach — przez eSIM
⚡ aktywacja QR w 2 min · 📱 bez fizycznej SIM · 🌍 10 krajów · od 12,50 €
Wybierz eSIM na Azję →
✅ Od zespołu bloga podróżniczego Loudavým krokem · Nasz własny projekt — lk-sim.com

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię i nazwisko

To jest miejsce, gdzie jesteś

PodróżeAustraliaTasmania (Australia): 20 pomysłów, co zobaczyć + trasa objazdowa 2026

Najnowsze artykuły na blogu