Ile zarabiają influencerzy? Nawet ponad 25 000 € za 14-dniową kampanię

TL;DRInfluencerzy w Czechach za jedną kampanię zarabiają od kilku tysięcy koron do ponad 600 000 Kč za kampanię trwającą 14 dni, a konkretna suma zależy głównie od typu wynagrodzenia i jakości współpracy, nie tylko od liczby followersów. Z danych kampanii dla klienta Online jazyky wynika, że influencerzy z 10–15 tysiącami followersów zarobili 10 000–65 000 Kč, natomiast konta z 101–200 tysiącami obserwujących osiągnęły wynagrodzenie na poziomie 50 000–600 000 Kč. Najbardziej opłacalny dla influencerów jest system rozliczeń prowizyjnych (5–15% od sprzedaży produktów fizycznych, nawet do 30% przy kursach online) — dzięki niemu można zarobić nawet 15–25% więcej niż przy stałym wynagrodzeniu. Influencerzy z prowizją 10–30% zarobili średnio 1,3 Kč za followersa, a firmie przynieśli obrót w wysokości średnio 4,2 Kč za followersa, przy czym jedna Insta Story konta z 200 tysiącami obserwujących wygenerowała 600 zamówień w ciągu jednego dnia.

Kampanie z influencerami to temat, który od kilku lat elektryzuje świat marketingu. Duże i małe marki korzystają z influencerów na Instagramie, YouTube, TikToku, Facebooku i innych platformach, by promować swoje produkty. Ale ile zarabiają influencerzy i jaki realny wpływ mają na sprzedaż?

Półtora roku temu uruchomiliśmy kampanię testową wspólnie z Online jazyky oraz innymi naszymi klientami. W tym czasie przeprowadziliśmy wspólnie z influencerami dziesiątki kampanii, zbieraliśmy i analizowaliśmy dane – i doszliśmy do zaskakujących wyników, którymi dziś się z wami dzielimy.

W artykule wymieniamy wyłącznie klienta Online jazyky – największą internetową szkołę językową w Czechach – ale dane były zbierane od kilku firm, które wolały zachować anonimowość.

Powiemy wam, ile kosztują kampanie z influencerami, ale przede wszystkim zdradzimy, jak przeprowadzić skuteczną kampanię, która przyniesie zysk zarówno marce, jak i influencerom. Zajmiemy się też tym, jak dobierać influencerów do współpracy, jak oceniać ich profile i na co zwracać uwagę przy wyborze.

Czym jest influencer marketing?

Influencer marketing to rodzaj marketingu internetowego wykorzystującego tzw. influencerów – osoby wpływowe, blogerów i konta z dużą liczbą obserwujących, którzy promują produkty lub usługi na swoich kanałach (w mediach społecznościowych, na blogu) za wynagrodzenie lub w ramach barteru (w zamian za produkt).

Influencer marketing jest wyjątkowo skuteczny, bo opiera się na relacji między obserwującymi a daną osobą lub kontem, które poleca produkt – a ludzie ufają takim rekomendacjom. Psychologia pokazuje, że kiedy ktoś bliski nam coś poleci, ma to na nas znacznie większy wpływ niż reklama od nieznanej osoby.

Kim jest influencer?

Polscy influencerzy to blogerzy, instagramerzy, youtuberzy, znane osobowości, ale też osoby prowadzące grupy tematyczne na Facebooku czy LinkedInie. Słowo „influencer” można przetłumaczyć jako „osoba wpływowa” – ktoś, kto ma realny wpływ na decyzje swoich obserwujących.

Zaletą influencerów jest to, że często skupiają się wyłącznie na jednym temacie – na przykład jedzeniu, rozwoju osobistym, podróżach czy fitness – dzięki czemu marka może precyzyjniej docierać do swojej grupy docelowej.

Ile kosztuje kampania z influencerem?

To najczęstsze pytanie, jakie zadają zarówno firmy, jak i sami influencerzy. Ile zapłacić za kampanię? Ile warto wycenić swoją pracę? To nie jest proste zagadnienie. W internecie można znaleźć dane z USA mówiące o 10–25 dolarów za 1000 obserwujących za jeden post, co po przeliczeniu na realia polskiego rynku daje orientacyjnie 4–10 dolarów za 1000 obserwujących.

Problem w tym, że u każdego influencera do gry wchodzą inne czynniki niż tylko liczba obserwujących. W rzeczywistości jakość influencera należy oceniać na podstawie liczby followersów, zaangażowania (engagement – wskaźnik pokazujący, ile osób zareagowało na opublikowany content) oraz częstotliwości płatnych treści i sposobu, w jaki influencer prezentuje marki.

Jak się przekonamy, te dwa ostatnie czynniki mają ekstremalny wpływ na wyniki. Nasi klienci wypłacali influencerom od kilkuset euro do ponad 25 000 € za 14-dniową kampanię.

Jakie są rodzaje kampanii influencerskich?

Istnieje wiele form współpracy między markami a influencerami. Można je podzielić według czasu trwania, ale też według sposobu wynagrodzenia.

Podział według czasu trwania:

Współprace krótkoterminowe

Influencer współpracuje z marką wyłącznie w ramach jednorazowej kampanii z określonym początkiem i końcem. Nie ma znaczenia, czy współpraca opiera się na barterze (influencer dostaje produkt w zamian za promocję), czy jest to współpraca za wynagrodzenie finansowe.

Współprace długoterminowe

Wiele marek szuka dla swoich produktów tzw. ambasadorów – partnerów do długofalowej współpracy. Oznacza to, że influencer umawia się z marką na regularne promowanie produktu. W takim przypadku marki powinny szczególnie zadbać o odpowiednie zapisy w umowie z influencerem.

W Polsce warto skonsultować taką umowę z prawnikiem specjalizującym się w prawie mediów lub marketingu. Szczegóły prawne dotyczące influencer marketingu – w tym oznaczania współprac, reklamy czy barter – reguluje prawo reklamy i wytyczne UOKiK.

Długoterminowe współprace mogą też przybrać formę powtarzanych kampanii krótkoterminowych – bez jednej umowy ramowej, za to z oddzielnymi umowami lub aneksami do każdej kampanii.

Długoterminowa współpraca z influencerem jest korzystna dla obu stron: obserwujący bardziej ufają takiemu partnerstwu, a influencer sprawia lepsze wrażenie niż ktoś, kto co tydzień promuje inną markę. Gdy followersi widzą, że influencer nadal jest zadowolony ze współpracy i regularnie ją poleca, zaufanie do marki rośnie.

Podział według rodzaju wynagrodzenia

Współprace różnią się też sposobem wynagradzania influencera. Może to być barter (za produkt), stała płatność, stała płatność z prowizją albo wyłącznie prowizja. Z perspektywy influencera najbardziej opłacalny jest model prowizyjny.

W kampanii prowizyjnej influencer może zarobić nawet o 1525% więcej niż przy stałym wynagrodzeniu

Z naszych danych wynika, że influencer z 15 tysiącami obserwujących przy stałej opłacie zarabia 150–300 € za kampanię trwającą 14–30 dni (9 stories, 1 post), natomiast w modelu prowizyjnym instagramerzy z tą samą liczbą obserwujących zarabiali od 400 € do nawet 2500 €. To nawet 1525% więcej niż przy stałym wynagrodzeniu.

Współpraca barterowa

Barter to model współpracy, w którym influencer jest wynagradzany wyłącznie produktem. Spotykamy się z tym najczęściej przy mikroinfluencerach lub przy produktach o wyższej wartości. Nawet w tym przypadku mamy jednak do czynienia z reklamą i powinna ona być odpowiednio oznaczona.

Stałe wynagrodzenie

Najczęstszy model płatnej współpracy – korzystny dla firm, gdy kampania jest dobrze zaplanowana, influencerzy starannie dobrani, a manager influencer marketingu dba o to, żeby posty i stories były publikowane zgodnie z ustaleniami.

Decydując się na stałe wynagrodzenie, warto ustalić z influencerem nie tylko liczbę stories, ale też kiedy je publikuje. Właśnie timing jest podczas kampanii kluczowy.

System prowizyjny – idealny dla wartościowych influencerów i dobrych produktów

Model prowizyjny jest najkorzystniejszy dla influencerów, którzy naprawdę dbają o relację z obserwującymi. Przy produktach fizycznych prowizja wynosi zazwyczaj 5–15% od sprzedaży, przy produktach cyfrowych (np. kursach online) nawet 30% od sprzedaży. Influencerzy, którzy autentycznie angażują swoje społeczności, mogą zarobić ponad 2500 € nawet przy 10–15 tysiącach obserwujących.

Dla nas było to zaskakujące odkrycie – liczba obserwujących miała minimalny wpływ na wyniki. Mieliśmy influencerów z 50 tysiącami obserwujących, którzy nie sprzedali ani jednego kursu online, ale też takich z 150–200 tysiącami, którzy zarobili ponad 25 000 €.

Mniejsi influencerzy w kampanii prowizyjnej mogą zarobić więcej niż ci z dziesiątkami tysięcy obserwujących więcej

Ten model jest coraz popularniejszy wśród firm, bo influencer zarabia dokładnie tyle, ile sprzeda. Influencerom nie narzuca się w tym przypadku, jak i ile treści mają publikować (choć można im podpowiedzieć, co działa najlepiej).

Kluczowe jest informowanie influencera w trakcie kampanii o tym, ile już zarobił – to motywuje do większego zaangażowania. Influencerzy z prowizją 10–30% zarabiali średnio ok. 0,05 € na obserwującym (zakres: 0,002–0,18 € na obserwującym) i przynosili klientowi obroty na poziomie średnio 0,17 € na obserwującym (zakres: 0,006–0,60 € na obserwującym).

Przykład: Online jazyky, prowizja 30%

Online jazyky logo

Ile zarobili influencerzy

Liczba obserwującychZakres wynagrodzenia
10–15 tys.400 € – 2 500 €
16–30 tys.80 € – 1 200 €
30–60 tys.1 200 € – 3 600 €
60–100 tys.3 600 € – 4 800 €
101–200 tys.2 000 € – 25 000 €

Jak jasno widać z tabeli, mniejsi influencerzy w kampanii prowizyjnej mogą zarobić więcej niż ci z dziesiątkami tysięcy obserwujących więcej. To kwestia jakości samych influencerów.

Wskazówka: Im więcej influencerzy zarabiają, tym więcej mogą inwestować i budować pasywne dochody. Najskuteczniejsi kupują nieruchomości na wynajem, inwestują w akcje, fundusze ETF czy kryptowaluty.

Stałe wynagrodzenie + prowizja

Ten model jest najmniej popularny wśród firm – jest dla nich najmniej korzystny. Muszą nie tylko pilnować, czy influencer realizuje ustalenia, ale też wypłacają mu prowizję od sprzedaży. Prowizje są tu wyraźnie niższe niż w modelu czysto prowizyjnym, zazwyczaj 5–10%. Oferta taka pojawia się głównie przy współpracy z dużymi influencerami, przy których wyniki są z góry pewne.

Jak wybrać dobrego influencera

Temat wyboru influencerów omawialiśmy już szczegółowo w naszym wpisie Jak dobrze współpracować z influencerami – youtuberzy, instagramerzy i blogerzy. Patrz nie tylko na liczbę obserwujących, lajków i komentarzy, ale przede wszystkim obserwuj, jak influencer prezentuje marki, z którymi współpracuje. Jeśli influencer robi jedną kampanię za drugą bez przerwy, zdecydowanie go omijaj – tacy influencerzy mają najgorsze wyniki.

Szukaj influencerów, którym zależy na obserwujących i którzy polecają naprawdę tylko produkty, w które wierzą. Produkt, który im oferujesz, powinien ich ciekawić lub sprawiać im przyjemność. Najlepsze współprace były te, w których to influencerzy sami się do nas zgłosili. Tak było też z influencerem, który miał niecałe 15 tysięcy obserwujących, a wygenerował dla firmy obroty ponad 8000 €, zarabiając przy tym 2500 €.

Skąd taki sukces? Ten influencer już wcześniej uczył się z Online jazyky, był zadowolony z produktu i sam wyszedł z inicjatywą współpracy. Wspominał o szkole w swoich postach i stories długo przed kampanią – i po niej również. Obserwujący widzieli, że promuje produkt, który naprawdę kocha.

Najgorsze współprace to te, w których okazywało się, że influencerowi zależy wyłącznie na kasie – i choć na Instagramie udawał, że uczy się z kursu, to otworzył go tylko na chwilę, żeby nagrać Instagram Story. Obserwujący nie są naiwni – wyczują, czy ktoś poleca produkt szczerze, czy tylko udaje, żeby zarobić.

Na koniec: Nie przejmuj się, jeśli jakaś współpraca nie wypali. Zdarza się, że influencer deklaruje chęć współpracy, a potem okazuje się dokładnie tym typem, który kursu nawet nie otworzył albo fotografuje się z produktem, nie wiedząc nawet, co promuje.

Jak mierzyć wyniki kampanii?

Do mierzenia efektów kampanii polecamy kody rabatowe – to elegancki i skuteczny sposób na sprawdzenie, jaki wpływ dany influencer ma na sprzedaż. W przypadku influencerów działających na Instagramie nie ma sensu opierać się wyłącznie na linkach afiliacyjnych. Z naszych pomiarów wynika, że takie linki rejestrują tylko około 1/3 konwersji generowanych przez influencera.

Ile zarabiają influencerzy dla firm?

Zanim przejdziemy do liczb, warto przypomnieć, że kampanie z influencerami nie są odpowiednie dla każdej marki i każdego rodzaju produktu. W branży modowej znajdziesz dziesiątki pasujących influencerów, ale jeśli sprzedajesz śruby – poszukiwania mogą trwać długo. Nie jest to jednak niemożliwe – może znajdziesz jakiegoś majsterkowicza. Jednak love brandu ze śrub na Instagramie raczej nie zbudujesz.

Patrząc na Online jazyky, które sprzedają kursy językowe – za 14-dniową kampanię jeden influencer potrafił wygenerować dla firmy obroty bliskie 80 000 €. Influencerzy przynosili obroty od 0,006 € do 0,60 € na obserwującym, ze średnią na poziomie 0,17 € na obserwującym.

Siła influencerów bywa naprawdę imponująca – jedna Instagram Story z konta z 200 tysiącami obserwujących przyniosła 600 zamówień. Dla firmy, która normalnie obsługuje średnio 300 zamówień dziennie, to ogromna różnica.

Oczywiście zdarzają się też kampanie, które kompletnie nie wychodzą. Influencer z doskonałym engagementem i tysiącami obserwujących może przynieść tyle konwersji, ile da się policzyć na palcach jednej ręki – bo po prostu olał produkt albo (co może być jeszcze gorsze) wykonał świetną robotę, ale jego grupa docelowa tym produktem w ogóle się nie interesuje. Najbardziej znany przykład to instagramerka Arianna Renee, która miała 2 miliony obserwujących, a nie zdołała sprzedać nawet 36 koszulek.

Jak przeprowadzić skuteczną kampanię

Niezależnie od tego, czy jesteś influencerem, czy marką – jeśli chcesz skutecznie promować produkt, musisz poświęcić czas na przygotowania przed kampanią i na sam jej przebieg. Influencer musi mieć wystarczająco dużo czasu, żeby poznać produkt. Jeśli to kurs, powinien mieć czas, żeby go wypróbować – bez tego współpraca po prostu nie zadziała. Jeśli influencer nie jest zadowolony z produktu, na tym etapie może ustalić z marką, że kampania zostaje odwołana, a produkt wraca do nadawcy.

Kampanię dzielimy na dwie części: pre-kampanię i kampanię z kodem rabatowym. Na 14 dni przed tym, jak influencer zaczyna udostępniać kod rabatowy, trwa pre-kampania – influencer stopniowo wprowadza produkt do swojej komunikacji. W tym czasie powinien już produkt dobrze znać. Część influencerów zapowiada już w tej fazie, że będą mieć kod rabatowy, żeby obserwujący nie przegapili prowizji.

Po 14 dniach zaczyna się właściwa kampania. Dla najlepszych wyników influencer komunikuje kod rabatowy na początku kampanii, w jej połowie oraz przez ostatnie 2–3 dni. Właśnie w końcówce kampanii spada najwięcej konwersji, bo zbliża się termin ważności kodu.

Żeby kampania przebiegła sprawnie, konieczna jest regularna komunikacja z influencerami w jej trakcie. W przypadku kampanii prowizyjnej możesz poinformować ich w połowie i pod koniec, ile już zarobili. W przypadku stałego wynagrodzenia warto im przypominać o publikowaniu treści zgodnie z umową.

Czy warto robić kampanie z wieloma influencerami jednocześnie?

Kampanie masowe, w których brało udział ponad 5 influencerów jednocześnie, były u nas największą wpadką. Influencerzy osiągali średnio o 50–80% gorsze wyniki niż w przypadku ekskluzywnej kampanii lub kampanii dzielonej z maksymalnie dwójką influencerów. Najprawdopodobniej wynikało to z tego, że obserwujący byli bombardowani produktem ze wszystkich stron naraz.

W przypadku kampanii dzielonej między 2–3 influencerów nie zaobserwowaliśmy podobnych problemów. Jeśli więc planujesz większą kampanię z udziałem kilku influencerów, postaw na mniejszą liczbę twórców z różniącymi się grupami docelowymi.

Dziękuję kolegom Gábie Dvořákovej i Lukášowi Konečnému za pomoc przy zbieraniu danych i analizie kampanii influencerskich. Ogromne podziękowania należą się też naszym klientom – Online jazyky – za zgodę na upublicznienie danych.

Chcesz włączyć influencerów do swojego marketingu, ale nie wiesz, od czego zacząć? Napisz do nas. 😊

BONUS: Kurs online – prawo w influencer marketingu

Niewielu dba o to, żeby współprace influencerskie z markami i agencjami były prawnie poprawne. A to – poza problemami z urzędami – może podważyć zaufanie obserwujących do influencera, samej marki i sprawić, że agencja wypadnie nieprofesjonalnie.

Kurs online Petry Dolejšovej Prawo w influencer marketingu przyda się każdemu marketerowi, influencerowi czy brand managerowi, który chce pracować rzetelnie i zgodnie z przepisami. Kurs jest krótki – trwa tylko 30 minut. Choć kurs jest po czesku, poruszane zagadnienia prawne są w dużej mierze uniwersalne i przydatne również dla polskich twórców chcących zrozumieć prawne aspekty influencer marketingu.

Czego dowiesz się z kursu:

  • Jak współprace powinny – i jak nie powinny – być oznaczane
  • Czym jest influencer marketing z perspektywy prawa
  • Jakich produktów i towarów influencerzy nie mogą promować
  • Co jest, a co nie jest reklamą u influencera
  • Jak rozliczać bartery i prezenty
  • Na co zwracać uwagę przy współpracach influencerskich
  • Jak powinny wyglądać umowy z influencerami
Kurs online prawo w influencer marketingu – Petra Dolejšová

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Jak dożyć 120 lat: poradnik długowieczności dla początkujących

TL;DRAutor przekonuje, że życie do 120 lat to realny cel, jeśli oprze się je na sprawdzonych naukowo nawykach: aktywacji genów długowieczności (sirtuiny, mTOR, AMPK) dzięki hormezie, hartowaniu i saunowaniu, suplementach takich jak resweratrol, NMN czy NR podnoszących poziom NAD+, oraz badaniach jak analiza DNA czy mikrobiomu jelitowego. Kluczowa jest też dieta oparta na „dwunastce dziennych mistrzów” Michaela Gregera, przerywany post, ograniczenie mięsa i cukru, dobry sen z ustaloną rutyną i bez niebieskiego światła wieczorem, regularny ruch (najlepiej HIIT 30 minut dziennie albo bieganie 5–8 kilometrów tygodniowo, co zmniejsza ryzyko zawału nawet o 45%) oraz praca ze stresem poprzez medytację i journaling.

Jestem przekonany, że dzięki dzisiejszej wiedzy, technologiom i postępowi medycyny każdy z nas może dożyć 120 lat. Długowieczność nie jest dziełem przypadku – warunkiem jest konsekwentne stosowanie sprawdzonych przez lata, a także nowych, progresywnych metod, które jako rozwiązanie różnych problemów zdrowotnych i sposób na zapobieganie starzeniu proponują naukowcy ze wszystkich dziedzin badających ludzkie życie.

Od 2021 roku chcę się nimi kierować jak najbardziej, dlatego stworzyłem listę, która będzie mi przypominać, jak powinienem żyć. Poradnik jest przydatny dla wszystkich bez wyjątku, ale zwłaszcza przy metodach „przedłużania życia” polecam głębsze studiowanie tematu, by zrozumieć wszystkie istotne mechanizmy. Pomocna będzie ta podstawowa literatura:

Wyjaśnienie pojęć

Geny przetrwania

Każdy z nas ma w sobie tzw. geny długowieczności (mTOR, AMPK i sirtuiny), które w niesprzyjających warunkach chronią organizm, aktywując mechanizmy przetrwania. Dzięki częstej aktywacji tych genów można poprawić zdrowie, zwiększyć odporność na choroby i przedłużyć życie.

Mamy do dyspozycji kilka sposobów na aktywację genów przetrwania, bez szkody dla ciała. Chodzi o łagodne wywołanie stresu poprzez ćwiczenia, zimno lub głód. Taki stan nazywa się hormezą.

Hormeza

Hormeza zmusza organizm do oszczędzania zasobów i naprawiania komórek na tyle, na ile to możliwe. W praktyce przedłużamy w ten sposób życie, ponieważ ciało zamiast budować nowe komórki naprawia te istniejące i de facto je odmładza. Hormezę można nawet wywołać sztucznie za pomocą niektórych substancji.

Sirtuiny

Sirtuiny to jedne z najważniejszych genów długowieczności. Rozwijają i zwijają nasze DNA oraz włączają i wyłączają geny. Podczas obciążenia (ćwiczenia, głód itp.) uruchamiają procesy, które naprawiają komórki i zapobiegają ich obumieraniu. Spadek aktywności sirtuin związany ze spadkiem poziomu NAD jest jedną z głównych przyczyn starzenia.

NAD+

NAD to substancja chemiczna będąca centralnym regulatorem wielu ważnych procesów biologicznych, w tym starzenia i chorób. Bez wystarczającego poziomu NAD sirtuiny nie są w stanie efektywnie działać. Poziom NAD spada z wiekiem, co jest jedną z głównych przyczyn starzenia. Zwiększanie poziomu NAD zasadniczo wpływa na starzenie komórek.

Uwaga: genów długowieczności jest więcej, ale na potrzeby tego artykułu nie ma potrzeby wymieniać kolejnych. Zainteresowani mogą poczytać więcej w książce Koniec starości.

Walka z chorobami

Wszyscy wiemy, że najtańszą i najskuteczniejszą walką z chorobami jest profilaktyka. A dlaczego nie wykorzystać do niej najbardziej zaawansowanych metod dostępnych na rynku?

Analiza DNA

Badanie DNA w celu ustalenia predyspozycji genetycznych (od nietolerancji laktozy po nowotwory) dziś kosztuje zaledwie kilkaset złotych. Analizę DNA wystarczy zrobić raz, a wraz z napływem nowych danych do światowej bazy co chwilę dowiesz się o sobie czegoś nowego.

Źle śpisz? Często boli cię żołądek? Cierpisz na depresję? Może częściowo odpowiada za to twoje wyposażenie genetyczne.

Analiza DNA metodą sekwencjonowania genomu jest podstawowym warunkiem medycyny predykcyjnej, która reaguje na prawdopodobieństwo chorób i stara się im zapobiegać. Ja zamówiłem sekwencjonowanie genomu w Selfdecode za poleceniem Tomáša Baránka i ty powinieneś zrobić to samo.

Analiza mikrobiomu jelitowego

Badanie mikrobiomu jelitowego to nieinwazyjna metoda (wystarczy dostarczyć próbkę kału 😊) o świetnych rezultatach. Flora jelitowa wpływa nie tylko na sposób trawienia, ale także na nastrój, apetyt czy alergie.

Analiza ujawnia optymalny skład twojej flory jelitowej i zaleca korektę diety, ewentualnie włączenie suplementów lub leków. Krótko mówiąc, dowiesz się, jak postępować, by twoje jelita były zadowolone.

Ja planuję w tym roku umówić się do doktora Petra Hory z 5P Medicine.

Morsowanie i hartowanie

Zimno aktywuje geny długowieczności. Wystawianie się na chłód w dowolnej formie pobudza tworzenie korzystnej brunatnej tkanki tłuszczowej, ponieważ ciało jest w stanie stresu.

Polecam szybkie spacery zimą w samej koszulce, ćwiczenia w chłodnym otoczeniu i pozostawianie na noc otwartego okna. Ja dodatkowo biorę 3 razy w tygodniu lodowaty prysznic i 2 razy w tygodniu siedzę 5 minut na balkonie nago (zimą).

Sauna

Tak samo jak schładzanie, zaleca się również drugą drogę wyjścia ze strefy termoneutralnej – ciepło. Korzystanie z sauny raz w tygodniu może obniżyć występowanie chorób serca nawet o 50%, choć procesy, które do tego prowadzą, nie zostały jeszcze dokładnie opisane.

WSKAZÓWKA: Do rozgrzania całego ciała polecamy saunę lub pobyt w jacuzzi. W ofercie znajdziesz wersje dmuchane lub piankowe, które są mobilne i łatwe w montażu.

Zwiększanie NAD+ dla spowolnienia procesów starzenia

Za pomocą tzw. aktywatorów sirtuin można wywoływać w ciele te same procesy, które powstają podczas obciążenia. Połykając tabletkę, możemy więc sztucznie zwiększać poziom NAD+ i pomagać ciału naprawiać uszkodzone komórki, a w zasadzie „odmładzać się”.

Resweratrol

Pierwszym aktywatorem jest resweratrol, substancja wpływająca na te same szlaki co np. restrykcja kaloryczna (która jest tak samo skuteczna jak post przerywany). Podczas jej stosowania organizm przechodzi w tryb oszczędzania. U drożdży regularne podawanie resweratrolu wydłużyło długość życia nawet o 50%.

Resweratrol jest produkowany przez rośliny podczas stresu (na przykład w produktach uprawianych bez chemii). Resweratrol był pionierską substancją w zwiększaniu poziomu NAD+ i dziś jest swobodnie dostępny w sklepach internetowych. Po lawinie badań pojawiły się kolejne, skuteczniejsze substancje: NR i NMN.

NMN lub NR

NMN i NR to jeszcze skuteczniejsze substancje zwiększające poziom NAD+, które są już dość łatwo dostępne na rynku. NR jest nieco starszy i znacznie lepiej zbadany, a pierwotny producent i jednocześnie właściciel patentu sprzedaje NR pod nazwą Tru Niagen.

💡 Tru Niagen polecamy zamawiać z ich oficjalnej strony w USA. Wychodzi to sporo taniej. Do przesyłki z USA do Polski używaj Planet Express.

Dieta

Nie jeść mięsa

Mięso to zabójstwo – przynajmniej na własnym ciele. Spożywanie białek zwierzęcych jest według wielu badań powiązane z wysoką śmiertelnością z powodu chorób układu krążenia i nowotworów.

Najgorsze jest przetworzone przemysłowo czerwone mięso (parówki, kiełbaski, szyneczka i boczek), które w udowodniony sposób przyczynia się do raka jelita grubego, trzustki i prostaty. Jak pisze David Sinclair, nasza dieta „zamiast lwiej żarłoczności powinna przypominać raczej królicze chrupanie”.

Kupować lub uprawiać warzywa bio

Również warzywa i owoce mają swoje geny przetrwania, które aktywują się stresem. A stres przychodzi w wymagającym środowisku, czyli przy naturalnej uprawie bez chemii i substancji wspomagających.

Post przerywany

Post przerywany (intermittent fasting) oznacza jedzenie rzadziej i częstsze odczuwanie głodu, ale nie oznacza diety. Nie zmieniasz tego, co jesz, a jedynie optymalizujesz czas, kiedy jesz. Możesz wybrać spośród kilku sposobów postu przerywanego, przy czym liczy się nawet spontaniczne pomijanie posiłków.

Uczucie głodu uruchamia w ciele korzystne mechanizmy, które obniżają ciśnienie krwi, obniżają poziom cukru we krwi, obniżają cholesterol i oczywiście również masę ciała.

A dalej:

  • Jeść więcej warzyw, roślin strączkowych i produktów pełnoziarnistych
  • Ograniczyć nabiał, białe pieczywo i cukier
  • Wyeliminować cukier i białe pieczywo
  • Maksymalnie zbilansowana dieta
  • Do każdego posiłku wypić szklankę wody

Codzienna mocna dwunastka

Według Michaela Gregera (książka „Jak nie umrzeć”) najbardziej idealny skład codziennej diety jest następujący (staraj się jak najbardziej go przestrzegać):

Liczba porcji dziennieRodzaj produktu
3rośliny strączkowe
1owoce jagodowe
3pozostałe owoce
1warzywa kapustne
2ciemnolistne warzywa
2pozostałe warzywa
1siemię lniane
1orzechy i inne nasiona
1zioła i przyprawy
3pełnoziarniste zboża
4napoje
1aktywność fizyczna

Sen

Siła rutyny

Nasze ciała mają własny, tzw. rytm cyrkadialny, który określa, kiedy i jak długo powinniśmy spać. Każdy ma ten rytm ustawiony nieco inaczej, ale generalnie obowiązuje zasada, że powinniśmy chodzić spać i wstawać o tej samej porze, najlepiej bez budzika.

Od czasu, gdy razem z Luckou zaczęliśmy interesować się swoim snem, jakość mojego snu radykalnie się poprawiła. Spędzam w nocy więcej minut w głębokim śnie i już prawie dwa lata nie ziewam w ciągu dnia.

Oświetlenie w domu

Sztuczne oświetlenie potrafi doskonale oszukać nasz mózg, że wciąż jest dzień, przez co ciało nie wyprodukuje wystarczającej ilości melatoniny. A melatonina to substancja kluczowa dla bezproblemowego zasypiania.

Stopień, w jakim wieczorne światło elektryczne opóźnia nasz wewnętrzny rytm cyrkadialny (zegar biologiczny), jest katastrofalny. Średnio chodzi o dwie do trzech godzin każdego wieczoru. Choć zegar wskazuje północ, twoje ciało wciąż myśli, że jest dzień.

Wieczorem oświetlaj się tylko punktowymi lampkami i unikaj niebieskiego światła. Idealnie jest sprawić sobie tzw. inteligentne żarówki, które potrafią dostosowywać się do pory dnia. Można je nawet zsynchronizować z indywidualnym cyklem snu, z automatycznymi przejściami od przyciemnionego światła wieczorem po jasne światło rano.

Suplementy diety

Razem z Luckou okazjonalnie suplementujemy melatoninę. Warto ją przyjmować wieczorem, po dniu, w którym nie udało się w porę uniknąć źródeł niebieskiego światła.

WSKAZÓWKA: Jeśli rozważasz inne witaminy i suplementy, pomoże ci recenzja superżywnościowych suplementów Blendea.

Pomiar snu

Już od ponad sześciu lat mierzę sen za pomocą urządzenia Fitbit. Choć jest to jedynie pomiar orientacyjny, potrafię już niezawodnie powiązać wyniki snu z jakością kolejnego dnia.

Pomiar jakości snu może ujawnić wiele problemów, które prowadzą do ogólnego zmęczenia, a nawet uczucia wyczerpania po przespanej nocy. Mogą to być problemy z oddychaniem albo płytki, przerywany sen.

Pomiar polecam każdemu, a swoje urządzenie możesz wybrać według recenzji Tomáša Baránka.

Ruch

Porządnie się spocić podczas jakiejś aktywności fizycznej to najlepsze, co możesz zrobić dla swojej długowieczności. I nie chodzi nawet o budowanie mięśni (które oczywiście cieszą oko) ani o poprawę krążenia, ale o zmiany zachodzące na poziomie molekularnym.

Im więcej ćwiczysz, tym dłuższe masz telomery, a więc twoje komórki są w lepszym stanie. Ćwiczenia (tak samo jak głodzenie) wystawiają ciało na stres, który w reakcji na szok zwiększa poziom NAD, naprawia komórki i buduje nowe naczynka włosowate, lepiej dotleniające całe ciało.

Liczy się przede wszystkim intensywność ćwiczeń, a jako w ogóle najskuteczniejszy okazał się trening HIIT (ćwiczenia przy 85% maksymalnego tętna). Takich ćwiczeń wystarczy pół godziny dziennie.

Jeśli biegasz, mam dla ciebie dobrą wiadomość – 5-8 kilometrów tygodniowo (to około 15 minut dziennie) obniża ryzyko śmierci na zawał nawet o 45%.

Jeśli ćwiczenia nie są ci w smak, spróbuj połączyć je z zabawą. U nas w domu sprawdził się Xbox z czujnikiem ruchu Kinect (i mnóstwo gier fitness), a po świętach zacząłem uzależniać się od gier fitness w wirtualnej rzeczywistości przez Oculus Quest 2.

Stres

Walka ze stresem i lękami to temat, którym jeszcze nie zająłem się dogłębnie, ale planuję to zmienić. Od 12 roku życia mam przewlekłe wrzody, które dają o sobie znać zawsze wtedy, gdy doświadczam nadmiernego stresu. Jak sobie z tym radzę?

Medytacja

W trudniejszych okresach, gdy czekają mnie skomplikowane decyzje albo mam zbyt wymagającą pracę, sięgam po medytację. W zupełności wystarcza mi poranna 10-minutowa sesja każdego dnia przed rozpoczęciem pracy.

Nie mam ochoty zgłębiać medytacji, więc używam aplikacji do medytacji prowadzonej. Przemieniam abonament aplikacji Calm i Headspace.

Jeśli zależy ci na języku czeskim, możesz spróbować nagranej przeze mnie ścieżki medytacyjnej.

Journaling (codzienny x tygodniowy x miesięczny)

Pisanie listów do samego siebie może brzmieć jak wariactwo, ale do wyrzucania z siebie i porządkowania myśli sprawdza się absolutnie świetnie. Mimo wszystkich technicznych udogodnień najlepiej działa na mnie papier.

Każdego miesiąca zapisuję dziesiątki kartek, na których wciąż od nowa spisuję aktualne priorytety, problemy i myśli, które mnie w danym momencie nurtują.

Pisz do samego siebie listy na regularnej bazie.

Ta lista jest WORK IN PROGRESS. Stopniowo uzupełniam wszystkie triki i taktyki, które przychodzą mi do głowy lub które odkrywam podczas samodzielnej nauki. Będę wdzięczny za każde uzupełnienie lub komentarz pod artykułem. Życiu cześć! 😊 Spróbuję dorobić również listę witamin.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Podsumowanie roku 2020 i plan na rok 2021

TL;DRAutor podsumowuje rok 2020: zamiast działki pod Vodňanami kupił mieszkanie w Písku, gdzie spędza średnio 4 dni w tygodniu, powiększył portfel inwestycyjny (akcje przez Patria, Revolut i Degiro, pożyczki P2P na Mintos z rentownością ok. 17% rocznie w Kazachstanie, nieruchomości przez Upvest, platforma Bondster oraz strategia na Portu), a firma nanoSPACE dzięki popytowi na nanomaski i respiratory urosła do obrotu przekraczającego 100 milionów koron. Stronę Loudavymkrokem.cz rozbudował o tematykę marketingu, finansów i inwestowania z bloga powerofdoing.blog. Na rok 2021 planuje zgłębiać temat longevity, rozwijać handel zagraniczny w nanoSPACE, wrócić do publikowania 2 artykułów miesięcznie i dokończyć przeprowadzkę do Písku.

W tym roku po raz pierwszy zdecydowałem się opublikować moje podsumowanie roku publicznie. Zainspirowała mnie do tego historia Františka Szabó, który swoje roczne podsumowania publikuje już od 2011 roku.

Rok 2020 był wyjątkowo burzliwy, a drogi do realizacji moich celów okazały się zupełnie inne, niż mógłem sobie wyobrazić w grudniu 2019. To moje podsumowanie roku 2020 i plan na 2021 – szczere, bez owijania w bawełnę.

Podsumowanie celów roku 2020

Kupno działki

Okazało się, że zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w okolicach Vodňan nie jest prostą sprawą, więc musieliśmy poszukać innego rozwiązania. Zamiast działki, o którą wciąż walczymy, kupiliśmy mieszkanie w Písku. Za kilka miesięcy się przeprowadzimy i zrealizujemy tym samym długoterminowy cel – wyprowadzkę z Pragi. W Písku i tak spędzamy średnio 4 dni w tygodniu.

Rozbudowa portfela inwestycyjnego

Półtora roku temu zacząłem powoli przygotowywać się na zabezpieczenie finansowej przyszłości naszej rodziny i emerytury. Pierwsza połowa 2020 roku była doskonałą okazją do zwiększenia niektórych pozycji i zakupu nowych akcji. Nie powiem wam, ile zainwestowałem. Ale powiem, co kupowałem:

  • Na Patria: Erste, Moneta
  • Na Revolut: AbbVie, Apple, Thermo Fisher Scientific, Virgin Galactic, Activision Blizzard
  • Na Degiro: AbbVie, Apple

Choć zmniejszyłem udział pożyczek P2P w swoim portfelu, znalazłem też miejsce na nowe inwestycje na platformie Mintos – przede wszystkim w Kazachstanie, gdzie długoterminowo utrzymuję stopę zwrotu na poziomie około 17% rocznie.

Zainwestowałem również w nieruchomości za pośrednictwem Upvest i wypróbowałem platformę Bondster. Założyłem też strategię inwestycyjną na Portu, na którą co miesiąc przelewam ustaloną kwotę. Cel rozbudowy portfela inwestycyjnego – zaliczony.

Wprowadzenie planowania finansowego i analizy wydatków rodzinnych

Wzorując się na Víťi Válce, Danielu Gamrocie i Robercie Vlachu, stworzyłem szczegółowe arkusze do oceny naszych wydatków rodzinnych, inwestycji i zarządzania przepływami pieniężnymi. Od każdego z nich wziąłem coś dla siebie i stworzyłem uniwersalną tabelę, którą uzupełniam raz w miesiącu na podstawie wyciągów bankowych.

Tak to wygląda (zainteresowanym mogę przesłać tabelę na e-mail):

Wyprowadzenie rodzinnej firmy nanoSPACE na plus

Ten cel postawiłem sobie dlatego, że chciałem używać nanoSPACE jako referencji dla naszej małej firmy marketingowej LK MEDIA. Nie spodziewałem się jednak, że dzięki pandemii z nanoSPACE z dnia na dzień zrobimy firmę z obrotem znacznie przekraczającym 100 milionów koron i że na jakiś czas odłożę swoją specjalizację (SEO) na półkę – czyli nie będę przyjmował nowych klientów.

Popyt na nanomateriałowe maseczki i respiratory całkowicie nas zaskoczył na początku roku i musieliśmy z głową w dół rzucić się w rozbudowę firmy. Jak zautomatyzowaliśmy cały sklep internetowy – możecie przeczytać tutaj, a potem ruszyło to jak rollercoaster (tak pisano o nas w mediach).

Dziś oboje z Lucką pracujemy w nanoSPACE na pełny etat i dzięki zdobytemu kapitałowi możemy wreszcie po latach mocno wcisnąć gaz w promocję naszej antyalergicznej pościeli nanomaterialowej, która naprawdę na to zasługuje.

Rozwój własnych projektów

Loudavymkrokem.cz przez pandemię nieco podupadł i osiągnięcie planowanych 45 000 wizyt miesięcznie z treściami podróżniczymi wydawało się nierealne. Zrobiłem więc odważny krok – przeniosłem tutaj cały content o marketingu, finansach i rozwoju osobistym z drugiego bloga powerofdoing.blog, który teraz skupia się wyłącznie na kryptowalutach.

Do podróży dodałem więc następujące obszary tematyczne:

Przychody afiliacyjne z tych obszarów tematycznych w pełni zastąpiły przychody z podróży, a gdy podróżowanie znów ruszy pełną parą, będę bardzo rad, że tak mocno się rozgałęziliśmy. Loudavymkrokem.cz to już nie tylko blog o podróżach, ale szerzej – o prowadzeniu biznesu online i zarządzaniu finansami.

Zaistnienie publicznie jako specjalista SEO

Choć od dłuższego czasu rozwijam SEO dla kilku klientów, niewielu o tym wie. Przed kryzysem covidowym planowałem poświęcić się SEO w pełni i skierować wszystkie siły na dalsze dokształcanie się oraz rozbudowę swoich stron i stron klientów, żeby stać się bardziej rozpoznawalnym. Niestety musiałem ten plan zatrzymać z powodu intensywnego rozwoju nanoSPACE – skończyłem jedynie na rejestracji na platformie navolnenoze.cz, bo i tak mam roboty po uszy.

Plany na rok 2021

Inwestycje

W 2021 roku planuję szczegółowo zbadać rozwijającą się dziedzinę longevity (walka ze starzeniem się) i – jeśli to możliwe – dokonać pierwszych inwestycji (najlepiej na etapie pre-seed). Prawdopodobnie pójdę drogą któregoś z funduszy longevity.

Zarządzany rozwój nanoSPACE

Pod koniec roku w nanoSPACE zaczęliśmy zajmować się handlem zagranicznym i widzę w tym duży potencjał. W tym kierunku będziemy więc kierować nasze wysiłki, a ja mam już wyznaczoną konkretną kwotę obrotów, którą chcemy osiągnąć w 2021 roku.

Wciąż pracujemy nad dokończeniem procesów do zarządzania przepływami pieniężnymi oraz profesjonalnego planowania inwestycji i kosztów. To duży temat, który mnie bardzo pochłania.

Planujemy też powrót do pościeli, którą podczas pandemii odsunęliśmy na bok na rzecz sprzedaży środków ochrony.

Wyznaczyliśmy sobie również docelowy roczny obrót.

Jedno moje osobiste życzenie: dostać Luckę do Forbes 30 Under 30. nanoSPACE prowadziła w tym burzliwym roku fenomenalnie. Ma na to jeszcze rok i 9 miesięcy. 😉

Rozwój własnych projektów

  • Loudavymkrokem.cz – powrót do publikowania 2 artykułów miesięcznie, niezależnie od tematu
  • Powerofdoing.blog – duża aktualizacja kursu o kryptowalutach (kompletne przepisanie + nowy moduł o tokenach DeFi)
  • Tajny projekt online – z Lucką planujemy przygotować projekt online, który ma potencjał na całkiem pokaźny dochód pasywny. Ponieważ jest tajny, nie mogę o nim nic napisać – będziecie musieli poczekać, aż zostanie ogłoszony. 😊

Cele osobiste

  • Wykończymy mieszkanie i staniemy się południowymi Czechami. 😊 Dokończymy przeprowadzkę z Pragi do naszego nowego mieszkania w Písku i pożegnamy wielkie miasto. Planujemy założyć rodzinę, więc idziemy na swoje. Najpierw jednak musimy zadbać o:
    • Łazienkę, podłogi, ściany, drzwi, kuchnię i sypialnię.
  • Robić więcej tego, co lubię. To znaczy: poranne ćwiczenia jogi z zapalonym kadzidełkiem, poranna medytacja, picie dobrej jakości herbat, głęboka praca przy komputerze ze słuchawkami, spacery z psem i wspólne granie w gry (to nie będzie problemem – kupiliśmy WoWko i Oculus Quest 😂).
  • Szczegółowo zbadać swój stan zdrowia i dostosować nawyki tak, żebyśmy dożyli przynajmniej 120 lat. Obejmuje to przede wszystkim: sekwencjonowanie genomu, analizę mikrobiomu i regularne monitorowanie wybranych biomarkerów.
  • Przeczytać książki z listy. Zazwyczaj czytam około 30 książek rocznie, ale koniecznie chcę przeczytać:
    • Pre-Suasion (Przed-perswazja)
    • Wywieranie wpływu na ludzi (Cialdini)
    • Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi
    • To Sell Is Human (Sprzedawanie jest ludzkie)
    • Inteligentny inwestor
    • Money Thinks Small
    • Common Stocks and Uncommon Profits
    • Man’s Search for Meaning (Człowiek w poszukiwaniu sensu)

Postanowiłem też, że będę żył do 120 lat. Listę taktyk, które chcę w tym celu stosować, znajdziecie w osobnym artykule.

Podsumowania znajomych i ludzi, których obserwuję:

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Pálava w Czechach: Co zobaczyć i robić + 15 pomysłów na wycieczki

TL;DRNa Paławie, obszarze chronionego krajobrazu i rezerwacie biosfery UNESCO w najsuchszym regionie Czech, warto zobaczyć przede wszystkim Mikulov ze słynnymi winnicami, ruiny zamku Děvičky koło Pavlova, kąpielisko w łomie U Mariánského mlýna (wstęp 100 kč), Archeopark Pavlov (zwiedzanie zajmuje do godziny) oraz zespół zamkowo-parkowy Lednice-Valtice z zamkiem w Lednicach, na który dobrze zarezerwować sobie cały dzień. Artykuł podaje w sumie 15 pomysłów na wycieczki w okolice Paławy, w tym do Aqualandu Moravia w Pasohlávkach, na pola lawendy w Starovičkách (sezon czerwiec–lipiec) oraz na rejs łódką po zbiorniku Novomlýnská nádrž z kempingu Merkur. Najwyższym szczytem jest Děvín, mierzący 549 metrów nad poziomem morza.

Park Krajobrazowy Pálava znajduje się w północno-zachodnim krańcu Niziny Panońskiej – to najsuchszy region Czech, gdzie mało pada, słońce świeci obficie, a winorośl czuje się tu doskonale. Pálava w Czechach to jedno z naszych ulubionych miejsc na urlop na Morawach Południowych – idealne zarówno na piesze wędrówki, jak i wycieczki rowerowe.

Na Pálavie znajdziecie cenne zabytki, świetne restauracje, liczne wieże widokowe, a także doskonałe miejsca do kąpieli. Pálava została w 1976 roku uznana za park krajobrazowy, a dziesięć lat później za rezerwat biosfery UNESCO. Zobaczmy więc, co warto zobaczyć na Pálavie.

Pálava Noclegi: Gdzie nocować na Pálavie

Wybór noclegu warto przemyśleć przed wizytą na Pálavie – jeśli przyjeżdżacie degustować wino, zdecydowanie wybierzcie Pavlov lub Mikulov.

W Pavlovie jest mnóstwo piwniczek winiarskich, mniej turystów, ale też mniej restauracji. W Mikulovie turystów jest pod dostatkiem, ale za to oprócz wina znajdziecie tu wiele świetnych restauracji i kawiarni. Wielcy miłośnicy wina mogą rozważyć także jedną noc w Valticach. 🙂

W Mikulovie możemy polecić Penzion Na Kapucínské, Apartmány Antico lub Štajnhaus. W Pavlovie warto wypróbować Pálavské Apartmány. Jeśli szukacie czegoś poza miastem, pięknie jest w Vinařství U Kapličky lub w Cafe Fara.

Więcej wskazówek dotyczących TOP noclegów znajdziecie tutaj.

Štajnhaus – hotel w Mikulovie
Štajnhaus

Gdzie dobrze zjeść na Pálavie

Gdzie na dobrą kawę

Co zobaczyć na Pálavie i w okolicy?

Pola słoneczników na Pálavie
Pola słoneczników na Pálavie

Najważniejszymi punktami wypadowymi dla turystyki są Mikulov i Pavlov, ale my wspólnie odwiedzimy też inne miejsca i podpowiemy, dokąd się wybrać nie tylko na Pálavie, ale i w jej bezpośrednim sąsiedztwie.

1) Mikulov

Mikulov, widok na zamek
Mikulov

Najurokliwszym miastem Pálavy jest zdecydowanie Mikulov. Żadnego podobnego miasta nie znajdziecie w całych Czechach. Często mówię, że w Mikulovie czas płynie inaczej – nikt się nie spieszy, wszyscy są rozluźnieni, kieliszek wina o 10 rano jest w porządku – po prostu panuje tu taki południowy klimat.

Prawdziwego smakosza ucieszy fakt, że choć Mikulov to małe miasto, znajdziecie tu mnóstwo świetnych restauracji i kawiarni. Ponieważ napisałam już osobny przewodnik po Mikulovie, jeśli interesuje Was, co warto w Mikulovie zobaczyć, gdzie się zatrzymać lub zjeść, polecam przeczytać nasz artykuł o Mikulovie.

2) Pavlov

Winnice Pavlov
Winnice Pavlov

Pavlov jest znany przede wszystkim ze swoich piwniczek winiarskich – nie będziemy podawać jednego konkretnego adresu, bo degustacja wina od piwniczki do piwniczki to właśnie część tego wyjątkowego doświadczenia. 🙂 Swojego ulubionego miejsca na pewno szybko sami nie znajdziecie – bo będziecie chcieli wracać do wszystkich!

Pavlov jest doskonałym punktem wypadowym na wycieczki po okolicy. Przez sam Pavlov przebiegają trzy ścieżki dydaktyczne: Děvín, winiarska ścieżka dydaktyczna Mikulov oraz ścieżka dydaktyczna Winnice i piwniczki winne Pavlova.

3) Archeopark Pavlov

Archeopark Pavlov
Archeopark Pavlov

Miłośników nowoczesnej architektury Archeopark zachwyci już od zewnątrz. Archeopark Pavlov zaprojektowali architekci Radko Květ i Pavel Pijáček, zdobywając za niego wiele nagród – budynek wygrał np. konkurs na Budowę Roku 2016. Muzeum stara się być nowoczesne i interaktywne, choć jest dość niewielkie i zwiedzanie zajmie najwyżej godzinę – mimo to zdecydowanie warto je odwiedzić.

W muzeum poznacie historię najważniejszego obozowiska człowieka na Ziemi z epoki lodowcowej, które znajduje się niedaleko stąd, w Dolních Věstonicach.

4) Kamieniołom U Mariánského mlýna

Zatopiony kamieniołom niedaleko Mikulova
Kamieniołom znajduje się niedaleko Mikulova

Naszym ulubionym miejscem do kąpieli jest kamieniołom U Mariánského mlýna, gdzie woda jest krystalicznie czysta. Trzeba przyznać, że ten zatopiony wapienny kamieniołom jest bardzo popularny i w letnie weekendy bywa tu tłoczno. Od końca czerwca 2020 wprowadzono opłatę za wstęp – ok. 4 EUR (100 CZK) za osobę dorosłą, a turyści powinni używać wyłącznie ekologicznych kremów do opalania.

5) Děvičky – Dívčí hrady

Z Děviček rozciąga się piękny widok na okolicę
Z Děviček rozciąga się piękny widok na okolicę

Bardzo popularna ruina gotyckiego zamku Dívčí hrady (zwanego też Děvičky) pochodzi z początku XIII wieku i można do niej dojść bezpośrednio z Pavlova krótkim i przyjemnym spacerem wzdłuż winnic.

Dívčí hrady zawdzięczają swoją nazwę trzem formacjom skalnym stojącym bezpośrednio przed ruiną na zboczu – według legendy są to skamieniale dziewczęta. Z ruiny rozciąga się piękny widok na Park Krajobrazowy Pálava. Droga do ruiny nie jest odpowiednia dla wózków dziecięcych – lepiej sprawdzi się nosidełko.

6) Aqualand Moravia

Jeśli macie dzieci, warto rozważyć wizytę w aquaparku niedaleko Pasohlávek, gdzie do dyspozycji jest 16 basenów, 24 zjeżdżalnie i tobogany. Rodziców ucieszy strefa wellness z 30 rodzajami saun.

7) Pola lawendowe w Starovičkach

Pola lawendowe na Morawach Południowych
Pola lawendowe w Starovičkach, sezon: czerwiec–lipiec

O polach lawendowych pisaliśmy już w naszym przewodniku po Mikulovie. Miłośnicy lawendy i fotografii na pewno o nich wiedzą. Znajdują się w Starovičkach, a wstęp na pole jest płatny. W sezonie odbywa się tu samozbiór.

8) Dolní Věstonice

Ci, którzy interesują się historią łowców mamutów, powinni zatrzymać się w Dolních Věstonicach, gdzie znajduje się ekspozycja muzealna poświęcona odkryciom na stanowisku łowców mamutów, umieszczona w dawnym barokowym ratuszu z XVI wieku. W Dolních Věstonicach znajdziecie też urokliwy barokowy kościół św. Michała, o którym zapisy wspominają już w roku 1389.

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać na Pálavě
6 miejsc noclegowych — hotele i inne opcje zakwaterowania

9) Wieża widokowa Kobylí vrch

Zachód słońca przy wieży widokowej Kobylí vrch
Wieża widokowa Kobylí vrch

Lubimy budowle, które potrafią doskonale wkomponować się w otoczenie i jeszcze dodać mu czegoś wyjątkowego. Właśnie taka jest wieża widokowa Kobylí vrch, stojąca tu od 2018 roku – architekci J. Roleček i rodem z Kobylí J. Vojtěšek z brneńskiego studia KEEO Design naprawdę się popisali.

Sympatyczny jest przede wszystkim jej kształt, dzięki któremu jest dostępna także dla osób na wózkach inwalidzkich. Wieża ma 7,5 metra wysokości i stoi na najwyższym punkcie w miejscowości – wzgórzu Kobylí vrch, które miejscowi nazywają Homole, na wysokości 334 m n.p.m.

10) Jaskinia Na Turoldu

Niedaleko Mikulova znajduje się Jaskinia Na Turoldu (385 m n.p.m.), która należy do najstarszych rezerwatów przyrody na terenie dzisiejszego Parku Krajobrazowego i rezerwatu biosfery Pálava.

Jaskinia Na Turoldu to jedyne udostępnione jaskinie w jurajskim wapieniu w Czechach. Nie jest to jaskinia naciekowa – jaskinię zdobi unikalna „turoldska dekoracja” – formy korozyjne przypominające rafy koralowe, które przywołują wrażenie spaceru po dnie jurajskiego morza.

Jaskinia jest dostępna dla zwiedzających od maja do października, a w kwietniu i listopadzie jedynie po wcześniejszym umówieniu telefonicznym.

11) Dívčí – Sirotčí hrádek

Przyjemny spacer do ruiny Sirotčí hrádek zaczyna się w Klentnicach, dokąd dojedziecie samochodem w kilka minut z Mikulova. Wejście trwa około pół godziny i dają sobie z nim radę również rodziny z dziećmi.

Zamek został zbudowany na dwóch wapiennych skałach oddzielonych głębokim wąwozem i dziś oferuje przepiękne widoki na Pálavę. Po zejściu z powrotem do Klentnic możecie podsycić się w doskonałej kawiarni i restauracji Cafe Fara.

12) Zamek Lednice i ogrody

Zamek Lednice
Zamek Lednice

Na Lednicę zarezerwujcie sobie przynajmniej jeden dzień – my spędziliśmy tam od razu dwa. Zamek w Lednicach należy do najpiękniejszych kompleksów angielskiego neogotyku w Europie. Przez zamkowe wnętrza prowadzi kilka tras zwiedzania, ale nawet jeśli nie jesteście fanami oprowadzanych wycieczek, i tak jest tu co robić.

Zamek w Lednicach ma wspaniały ogród francuski i park zamkowy. W parku możecie popłynąć łódką od Mauretańskiej Wieży Wodnej do Janohradu, przejechać się powozem konnym czy wspiąć się na wieżę widokową Minaret. Dlaczego akurat minaret został tu wybudowany, nie jest do końca jasne – wiąże się z nim jednak legenda, że Alois Lichtenstein chciał pierwotnie wznieść kościół, ale Kościół nie pozwolił mu na drugi, więc na złość postanowił postawić meczet.

13) Valtice

Zamek Valtice
Zamek Valtice

W Valticach znajdziecie zamek, który jest częścią Zespołu Krajobrazowego Lednice-Valtice i figuruje na liście UNESCO. W XVII i XVIII wieku pełnił rolę reprezentacyjnej siedziby Liechtensteinów. Przy dobrej pogodzie polecamy jednak wybrać się na jedną ze ścieżek dydaktycznych, które przeprowadzą Was przez przepiękną okolicę pełną słoneczników i winnic. W Valticach możecie też odwiedzić Valtické podzemí – labirynt piwnic winiarskich istniejących tu od XIII wieku. Niedaleko Valtic znajduje się też Muzeum Żelaznej Kurtyny.

14) Kočičí skála

Jeśli lubicie spacery, możecie wyruszyć z Mikulova na przykład na Kočičí skálu. Wokół Kočičí skály prowadzi czerwono oznakowany szlak turystyczny, a równolegle z nim ścieżka rowerowa i ścieżka dydaktyczna Mikulov.

Kočičí skála jest z wapienia, a wiosną i latem możecie tu natrafić na typowe kwiaty Wzgórz Pavlovskich, na przykład na irysa niskiego, len włochaty czy gorycznik bulwiasty. Z Kočičí skály roztacza się widok na kolejne szczyty i dominanty Wzgórz Pavlovskich, takie jak Děvičky, Sirotčí hrádek czy Święta Góra w Mikulovie.

Macie jeszcze jakąś wskazówkę dotyczącą Pálavy i okolicy? Napiszcie nam w komentarzach – do Mikulova wracamy co roku i chętnie odkryjemy nowe miejsca.

15) Przejażdżka łódką po Zbiorniku Nové Mlýny

Łódkę możecie wypożyczyć w kempingu Merkur. Zamknięty teren kempingu z dwiema lagunami wodnymi rozciąga się na brzegu górnego Zbiornika Nové Mlýny, a wstęp w sezonie kosztuje ok. 4 EUR (100 CZK) od osoby. Cena wypożyczenia łódki zależy od wybranego typu. My wybraliśmy motorówkę z daszkiem, która kosztowała ok. 14 EUR (350 CZK) za godzinę. Polecamy zarezerwować z wyprzedzeniem.

Wypożyczalnia łódek na Pálavie – Zbiornik Nové Mlýny
Wypożyczalnia łódek na Pálavie – Zbiornik Nové Mlýny

Co robić na Pálavie

Pálava to raj dla miłośników przyrody, wina i aktywnego wypoczynku. Możecie wyruszyć na szlaki turystyczne prowadzące przez Wzgórza Pavlovskie i cieszyć się przepięknymi widokami ze szczytów, takich jak Děvín czy Sirotčí hrádek. Cały region jest poplątany siecią ścieżek rowerowych, które prowadzą przez winnice i zabytki.

Jeśli szukacie relaksu i rozpieszczania, wybierzcie się do Aqualandu Moravia w Pasohlávkach lub odpoczywajcie nad Zbiornikiem Nové Mlýny. I oczywiście Pálava to serce winiarstwa – wizyta w piwniczkach winiarskich w Mikulovie, Pavlovie czy Dolních Věstonicach to wspaniałe przeżycie dla każdego miłośnika dobrego wina.

Pálava wycieczki

Pálava oferuje niezliczone piękne miejsca na wycieczki. Mikulov kusi zamkiem, Świętą Górą i historycznym centrum o romantycznej atmosferze. Miłośnicy historii nie powinni pominąć Archeoparku Pavlov, gdzie dowiedzą się więcej o prehistorycznym osadnictwie regionu.

Zespół Krajobrazowy Lednice-Valtice, wpisany na listę UNESCO, jest idealny jako wycieczka na cały dzień. Jeśli chcecie poznać przyrodę, wybierzcie się na Děvín, skąd roztacza się przepiękna panorama, lub na Stolową Górę.

Pálava z dziećmi: Co odwiedzić na Pálavie

Pálava jest doskonałym miejscem również dla rodzin z dziećmi. Aqualand Moravia w Pasohlávkach to obowiązkowy przystanek w gorące letnie dni – oferuje zjeżdżalnie, baseny i wellness. Małych odkrywców zachwyci Archeopark Pavlov, gdzie mogą bawić się w prehistorycznych łowców mamutów.

Na krótkie spacery z dziećmi odpowiednia jest trasa na Sirotčí hrádek lub wejście na Świętą Górę w Mikulovie. Jeśli chcecie połączyć zabawę z nauką, odwiedźcie Muzeum Marionetek w Lednicach lub Zoopark w Sedleci.

Często zadawane pytania

Gdzie znajduje się Pálava?

Pálava leży na Morawach Południowych, niedaleko miasta Mikulov, w pobliżu granicy z Austrią. Jest częścią Parku Krajobrazowego Pálava i należy do najpiękniejszych regionów Czech.

Jaki jest najwyższy szczyt Pálavy?

Najwyższym szczytem Pálavy jest Děvín o wysokości 549 m n.p.m. Na szczycie znajduje się ruina zamku Děvičky i wspaniały widok na krajobraz Moraw Południowych.

Co odwiedzić na Pálavie?

Do głównych atrakcji należą: Mikulov, ruiny zamków Děvičky i Sirotčí hrádek, Zbiornik Nové Mlýny, Zespół Krajobrazowy Lednice-Valtice, Archeopark Pavlov oraz Wzgórza Pavlovskie z pięknymi szlakami turystycznymi.

Jakie aktywności oferuje Pálava?

Pálava jest idealna do pieszych wędrówek, turystyki rowerowej, turystyki winiarskiej oraz relaksu nad wodą. Miłośnicy przyrody docenią tereny chronione i szlaki z widokami na winnice i wapienne skały.

Czy Pálava jest odpowiednia dla rodzin z dziećmi?

Tak, dzieci będą się świetnie bawić na spacerach do zamków, w Archeoparku Pavlov, kąpiąc się w Zbiorniku Nové Mlýny lub w Aqualandzie Moravia w Pasohlávkach.

Jakie są najpiękniejsze punkty widokowe na Pálavie?

Najpiękniejsze widoki oferują Děvín, Sirotčí hrádek, Stolová hora oraz Kočičí skála.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Rudawy Czeskie: Co robić w Rudawach + 14 pomysłów na wycieczki

TL;DRGóry Kruszne, ciągnące się od Chebu aż po Děčín na granicy z Niemcami, kryją w sobie 14 konkretnych pomysłów na wycieczki: wejście na najwyższy szczyt Klínovec (1244 m n.p.m.), spacer po torfowisku Božídarské rašeliniště z 12 tablicami informacyjnymi, zwiedzanie Mennicy Królewskiej w Jáchymovie z 15 salami ekspozycji, przejście przez liczącą 250 metrów Sztolnię nr 1 lub kopalnię Mauritius, park linowy Plešivec ze skokiem z 13 metrów oraz jezioro Mostecké jezero z 9-kilometrową trasą wokół drugiego co do wielkości jeziora w Czechach. Idealnym punktem wypadowym jest spokojny Jáchymov albo romantyczny Boží Dar, najwyżej położone miasto w Czechach (1028 m). Region świetnie sprawdzi się dla rodzin z dziećmi, rowerzystów i par, a do tego oferuje uzdrowiska i wellness.

Rudawy Czeskie (czes. Krušné hory), dawniej zwane również Rudohořím, to idealne miejsce na wycieczkę dla rodzin z dziećmi, rowerzystów oraz par w każdym wieku. Zaskoczą Was liczne trasy rowerowe, szlaki piesze, bogata historia, a miłośnicy relaksu docenią tutejsze uzdrowiska.

Dla dzieci znajdziecie tu atrakcje w postaci parku linowego czy aquaparku w przystępnych cenach. Wielu z Was z pewnością ucieszy fakt, że w Rudawach Czeskich wciąż można znaleźć wiele miejsc pomijanych przez turystów, dzięki czemu można cieszyć się nimi niemal w samotności.

Zobaczmy więc razem, co warto zobaczyć w Rudawach Czeskich.

Rudawy Czeskie co zobaczyć
Rudawy Czeskie: Co zobaczyć

Rudawy Czeskie noclegi: Gdzie się zatrzymać

Jeśli wolicie mniej turystyczne miejsca, doskonałą bazą wypadową jest spokojne miasteczko Jáchymov. Wśród najlepszych noclegów w Rudawach Czeskich znajdują się czterogwiazdkowy hotel Honour and Grace, Penzion Jezirko czy Apartmán Albreit.

Znacznie bardziej romantycznym, ale też bardziej odwiedzanym miejscem, jest Boží Dar, nazywany przez miejscowych „Božákiem”. To właśnie tutaj zatrzymaliśmy się my, w Apartmánech Jurica, gdzie można zamówić również półwyżywienie w lokalnej restauracji Radniční sklípek.

Rudawy Czeskie: Apartmány Jurica
Apartmány Jurica

Rudawy Czeskie: 14 pomysłów na wycieczki

Aby w pełni docenić urok Rudaw Czeskich, zalecamy wybranie się przynajmniej na jeden spacer po tutejszej przyrodzie, odwiedzenie najwyższego szczytu Klínovec lub Plešivec, wejście na punkt widokowy i poświęcenie jednego dnia na relaks w uzdrowisku.

Do zobaczenia jest tu jednak znacznie więcej i wierzymy, że pokochacie te góry i będziecie tu regularnie wracać.

Mapa ciekawych miejsc w Rudawach Czeskich
Mapa ciekawych miejsc w Rudawach Czeskich

Klínovec

Najwyższym szczytem Rudaw Czeskich jest Klínovec o wysokości 1244 m n.p.m. Okolice Klínovca docenią przede wszystkim rowerzyści, ponieważ tutejszy trail park Klínovec to prawdziwy rowerowy raj. Parking przy Klínovcu jest bezpłatny.

Boží vyhlídka (Punkt widokowy Boží)

Nowoczesna wieża widokowa w kształcie pudełka zapałek znajduje się przy górnej stacji wyciągu narciarskiego za Hotelem Praha, bezpośrednio nad miasteczkiem Boží Dar. Obiekt został otwarty dopiero w 2020 roku i zbudowany według projektu architekta Jana Macha z libereckiej firmy Mjölk. Widok z platformy jest naprawdę boski i gorąco polecamy każdemu wizytę. Można tu dojść z centrum Boží Dar lub zaparkować kilka kroków od punktu widokowego.

Rudawy Czeskie: Boží vyhlídka – Boží Dar
Boží vyhlídka – Boží Dar

Torfowisko Boží Dar

Krótkiego i pięknego spaceru po rezerwacie przyrody Božídarské rašeliniště nie powinniście przegapić. Trasa prowadzi po płaskim terenie, a latem można podziwiać przepiękne zachody słońca. Na trasie ścieżki edukacyjnej znajdziecie 12 tablic informacyjnych, z których dowiecie się ciekawostek o torfowisku i historii wydobycia torfu w Rudawach.

Rudawy Czeskie: Torfowisko Boží Dar
Torfowisko Boží Dar

Plešivec

Ośrodek Plešivec wielu zna z zimowych wyjazdów narciarskich, ale warto odwiedzić go również latem. W ośrodku rozciąga się piękny widok na okolicę, a przy okazji można odwiedzić przyjemną restaurację Na nebi.

Rudawy Czeskie: Szczyt Plešivec
Szczyt Plešivec

Mityczna ścieżka Rudaw

Przy ośrodku narciarskim Plešivec rozpoczyna się również Mityczna ścieżka Rudaw (Ścieżka legend Rudaw), która jest idealna przede wszystkim dla rodzin z dziećmi. Na końcu ścieżki czeka fotogeniczny punkt widokowy. Po drodze spotykacie liczne drewniane rzeźby, przy których możecie przeczytać mityczne historie.

Rudawy Czeskie: Ścieżka legend Rudaw
Ścieżka legend Rudaw

Park linowy Plešivec

Jeśli lubicie adrenalinę, prawdopodobnie nie będziecie chcieli ominąć tutejszego parku linowego. Oprócz trasy linowej możecie tu wypróbować skok w wolnym spadku z 13 metrów, gigantyczną huśtawkę czy bungee z asekuracją. Dla dzieci dostępne jest oddzielne dziecięce centrum linowe.

Jáchymov

Na pierwszy rzut oka Jáchymov może Was nie zachwycić, ale wystarczy wejść na jedno z okolicznych wzgórz, a przekonacie się, że miasto ma swój niepowtarzalny urok. W mieście polecamy restaurację U vodopádů, a na coś dobrego warto zajrzeć do Incognito Coffee.

Rudawy Czeskie: Widok na Jáchymov ze ścieżki edukacyjnej Jáchymovské peklo
Jáchymov

Ścieżka edukacyjna Jáchymovské peklo

Kto ma ochotę na dłuższy spacer, może wybrać się żółtym szlakiem na ścieżkę edukacyjną Jáchymovské peklo (Jachymowskie piekło), która rozpoczyna się przed kościołem św. Joachima i ma 8,5 km. Prowadzi przez piękną przyrodę Rudaw i przypomina smutną historię Jáchymova.

Dowiecie się nie tylko o tutejszej florze, ale przede wszystkim o życiu tysięcy więźniów politycznych z pobliskich obozów pracy przy kopalniach uranu.

Mapa ścieżki Jáchymovské peklo
Mapa ścieżki Jáchymovské peklo

Mennica Królewska w Jáchymovie

Gdy pada deszcz lub przeciwnie – chcecie schronić się przed upałem, koniecznie odwiedźcie Mennicę Królewską w Jáchymovie. Obecna ekspozycja muzealna pod nazwą „Jáchymov w zwierciadle czasu” liczy 15 sal i przeprowadzi Was przez geologię i mineralogię Rudaw Czeskich, odkrycia archeologiczne z Mennicy Królewskiej, górnictwo rudne XVI wieku, numizmatykę oraz mennictwo. W mennicy znajduje się też ekspozycja dokumentująca obozy pracy w okolicach Jáchymova po 1948 roku.

Rudawy Czeskie: Budynek Mennicy Królewskiej w Jáchymovie
Mennica Królewska

Aquacentrum Agricola w Jáchymovie

W tutejszym Aquacentrum Agricola świetnie bawią się zarówno dorośli, jak i dzieci. W hali basenowej znajdziecie 2 tory pływackie o długości 25 m, zjeżdżalnię (tobogan) oraz jacuzzi. Polecamy wykupić wstęp również do Saunového dolu.

Saunový důl (Saunowa kopalnia)

Jedno z najprzyjemniejszych centrów saunowych, jakie odwiedziliśmy z Łukaszem. Znajdziecie tu saunę parową, saunę fińską, saunę infrared, a także naszą ulubioną saunę ziołową. Częścią Saunového dolu jest również bardzo przyjemny pokój relaksacyjny. Saunový důl należy do Aquacentrum Agricola.

Sztolnia nr 1 w Jáchymovie

Bardzo ciekawą wycieczkę z przewodnikiem można odbyć w sztolni nr 1, która ma 250 m długości i jest dostępna od 2008 roku. Została wykuta w latach 50. XX wieku, a dziś można ją zwiedzić z przewodnikiem, który przybliży Wam wydobycie w Jáchymovie, pokaże, jak wyglądają żyły niektórych minerałów oraz przedstawi techniki dawnego górnictwa.

Kopalnia Mauritius

Nigdy nie chce mi się schodzić do kopalni, ale gdy dostaję kask i pelerynę, jestem zachwycona. Polecam odwiedzić kopalnię, nawet jeśli macie pewne obawy. W kopalni Mauritius wydobywano przez 400 lat, a podczas zwiedzania dowiecie się, jak niewyobrażalnie ciężką i niebezpieczną pracę wykonywali górnicy. Kopalnia jest dostępna od maja do września. Zimą hibernują tu nietoperze.

Rudawy Czeskie: Budynek nadszybia kopalni Mauritius koło Horní Blatná w Rudawach
Kopalnia Mauritius

Ścieżka edukacyjna Horní Blatná – Wilcze Jamy

Krótka ścieżka wokół pomnika przyrody Vlčí jámy (Wilcze Jamy), który składa się z Vlčí jámy (Wilczej Jamy) i Ledové jámy (Lodowej Jamy). Obie jamy powstały w wyniku działalności górniczej – Wilcza Jama na skutek zawalenia się kopalni Wolfgang, a Lodowa Jama – kopalni Jiří. To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w okolicy. Trasa prowadzi również przez Blatenský vrch, na którym stoi wieża widokowa.

Rudawy Czeskie: Widok na Wilcze Jamy w Rudawach z górnego punktu widokowego
Wilcze Jamy (Vlčí jámy)
Rudawy Czeskie: Widok na wieżę na Blatenský vrch
Blatenský vrch

Jezioro Most

Jezioro Most pod zamkiem Hněvín powstało stosunkowo niedawno (2020), ale już zyskało swoją wierną społeczność. Jest to drugie co do wielkości jezioro w Czechach – zalana powierzchnia ma ponad 300 hektarów.

Wokół jeziora prowadzi 9-kilometrowa pętla spacerowa, jezioro ma tarasowe kamieniste plaże, a także plaże dla psów. Zdecydowanie nie omijajcie tego miejsca. 🙂

Rudawy Czeskie: Wycieczki w Rudawach
lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać w Rudawach
6 noclegów — hotele wellness i inne opcje zakwaterowania

Rudawy Czeskie – ciekawostki

Na koniec przygotowałam dla Was kilka ciekawostek o Rudawach Czeskich.

  • Historia górnicza – Rudawy Czeskie mają bogatą górniczą przeszłość sięgającą średniowiecza. Dzięki wydobyciu srebra, cyny i innych metali rozwijały się tu rzemiosła i miasta. Od 2019 roku zabytki górnicze Rudaw Czeskich znajdują się na liście UNESCO.
  • Boží Dar – najwyżej położone miasto w Czechach – Na wysokości 1 028 m n.p.m. znajduje się Boží Dar, najwyżej położone miasto Republiki Czeskiej. Słynie nie tylko piękną przyrodą, ale także Ścieżką Dzieciątka Jezus (Ježíškova cesta), tematycznym szlakiem dla rodzin z dziećmi.
  • Klínovec – najwyższy szczyt Rudaw Czeskich – Z wysokością 1 244 m Klínovec jest nie tylko najwyższym szczytem pasma, ale i popularnym miejscem dla narciarzy i turystów. Z wieży widokowej na szczycie roztacza się przepiękny widok na Czechy i Niemcy.
  • Jáchymov – kolebka radu – W tutejszych kopalniach odkryto pierwiastek rad, który badała Maria Curie-Skłodowska. Jáchymov jest również miejscem narodzin pierwszego uzdrowiska radonowego na świecie.
  • Rów Blatneński (Blatenský příkop) – Zabytek techniki z XVI wieku, który służył do doprowadzania wody do kopalń w okolicach Horní Blatná. Dziś wzdłuż rowu prowadzi piękna trasa turystyczna przez lasy i torfowiska.

Gdzie znajdują się Rudawy Czeskie?

Rudawy Czeskie leżą na północnym zachodzie Republiki Czeskiej i tworzą naturalną granicę z Niemcami. Ciągną się od Děčína aż po Cheb, a ich niemiecka część nosi nazwę Erzgebirge (Góry Kruszcowe).

Jaki jest najwyższy szczyt Rudaw Czeskich?

Najwyższym szczytem Rudaw Czeskich jest Klínovec o wysokości 1 244 m n.p.m. Na szczycie znajduje się wieża widokowa z pięknym widokiem oraz ośrodek narciarski.

Co warto odwiedzić w Rudawach Czeskich?

Do najciekawszych miejsc należą Boží Dar, Jáchymov, Horní Blatná, Duchcov z barokowym zamkiem oraz zabytki górnicze wpisane na listę UNESCO. Przyrodnicze piękno oferują torfowiska Boží Dar, wrzosowiska Přebuz czy wodospady w dolinie Prunéřovskiego potoka.

Jakie atrakcje oferują Rudawy Czeskie?

Latem Rudawy Czeskie są idealne do turystyki pieszej, rowerowej i odwiedzania pomników przyrody. Zimą to popularny cel narciarzy – ośrodki narciarskie Klínovec, Boží Dar – Novako, Plešivec i Bublava należą do najznańszych.

Czy Rudawy Czeskie są odpowiednie dla rodzin z dziećmi?

Tak! Dzieci pokochają Ścieżkę Dzieciątka Jezus w Boží Dar, przejażdżki kolejkami linowymi, ścieżki edukacyjne oraz zabawy w aquaparkach i centrach rozrywki w Karlowych Warach czy Chomutovie.

Jakie są najpiękniejsze punkty widokowe w Rudawach Czeskich?

Najpiękniejsze widoki oferują wieża widokowa Klínovec, Blatenský vrch, wieża widokowa Plešivec oraz punkt widokowy na Jezeří.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Golf Hořehledy – weekend pełen golfa dla początkujących i zaawansowanych

TL;DRGolf Hořehledy to dziewięciodołkowe pole w tej samej wsi, w czeskim obszarze chronionym Brdy, część PilsnerGolf Resortu z Hotelem pod Kokšínem. Wstęp kosztuje 300 Kč w dni powszednie i 700 Kč w weekend. Pakiety pobytowe dla dwóch osób na 2 noce zaczynają się od 5 500 Kč (wersja golfowa) do 6 500 Kč (wersja romantyczna albo dla początkujących). Pakiet dla początkujących na 5 nocy kosztuje 13 900 Kč i obejmuje śniadania i obiadokolacje, bilety do lokalnych atrakcji oraz darmowy trening z trenerem. Noclegi w hotelu dostępne są od 900 Kč. W okolicy warto zobaczyć zamek w Spáleném Poříčí, ścieżkę edukacyjną Za mlynáři do Bradavy (4,5 km) oraz naturalne kąpielisko w Jincach.

Ja i Lucka nigdy wcześniej nie graliśmy w golfa. Moją wizją był golf jako sport dla wybranych – tych, którzy mają wystarczająco dużo czasu i pieniędzy, żeby cały dzień stać na trawniku i odbijać piłeczki. Jak bardzo się myliłem! Jeśli Ty też masz podobne wyobrażenie o golfie w Czechach, ten artykuł powinien zmienić Twój pogląd.

Na swoje pierwsze spotkanie z golfem wybraliśmy się na zaproszenie Martina Kopčáka na dziewięciodołkowe pole w małej wiosce Hořehledy, położonej na terenie obszaru krajobrazowego Brdy. Golf wchodzi w skład PilsnerGolf Resortu, do którego należy również Hotel pod Kokšínem, gdzie się zatrzymaliśmy.

To idealne miejsce na weekend pełen sportu, jazdy na rowerze oraz odkrywania okolicznych zabytków i przyrodniczych szlaków. W okolicy, oprócz golfa, znajdziesz kort tenisowy, zamek, naturalny biotop kąpielowy oraz mnóstwo szlaków turystycznych i rowerowych.

Romantyczny weekend we dwoje z golfem

Do wyboru jest kilka pakietów pobytowych – skupionych na golfie lub aktywnym wypoczynku w postaci turystyki i kolarstwa. Pakiety golfowe obejmują nieograniczony wstęp na pole, a romantyczny pakiet to nawet kolacja przy świecach wprost na polu golfowym.

W ramach pakietów można spędzić w resorcie weekend lub od razu cały tydzień. Każdy pakiet zawiera dodatkowo śniadania i kolacje (półpensja), bilety wstępu do pobliskich atrakcji oraz nieograniczony dostęp do kortów tenisowych.

  • Pakiet romantyczny dla 2 osób – ok. 260 € / 2 noce
  • Pakiet golfowy dla 2 osób – ok. 220 € / 2 noce
  • Pakiet dla początkujących dla 2 osób – ok. 560 € / 5 nocy
  • Wprowadzenie do golfa dla 2 osób – ok. 260 € / 2 noce
  • Rodzina na golfa dla 4 osób
Booking.com

Ile kosztuje golf w Hořehledech

W odróżnieniu od wielu pól golfowych w dużych miastach, w Hořehledech starają się uczynić golf dostępnym dla każdego. Ceny są tutaj naprawdę przystępne.

  • Całodniowy wstęp w dni robocze to ok. 12 €, w weekendy ok. 28 €
  • Trening na driving range’u i na greenie jest bezpłatny – płacisz jedynie ok. 0,05 € za piłeczkę
  • Wypożyczenie sprzętu to ok. 8 € za komplet lub ok. 2 € za pojedynczy kij
  • Do dyspozycji są też wózki golfowe (buggy) w cenie ok. 16–32 €

Przepraszamy za strój – byliśmy na golfu po raz pierwszy 🙂

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać w Hořehledy
2 noclegi — hotele i inne opcje zakwaterowania

Noclegi w dobrej cenie

Bezpośrednio przy polu golfowym stoi Hotel pod Kokšínem, który oferuje niedrogie noclegi (od ok. 36 €) i restaurację. Do wyboru są pokoje różnych rozmiarów – od jednoosobowego po kilkupokojowy apartament królewski.

Do hotelu możesz zabrać swojego psa – my oczywiście skorzystaliśmy z tej opcji. 🙂

Restauracja specjalizuje się przede wszystkim w daniach mięsnych, które goście i recenzje w internecie chwalą pod niebiosa. My jesteśmy wegetarianami i choć w menu było tylko kilka dań bezmięsnych, kucharz był w stanie przygotować dla nas wykwintną trzydaniową kolację przy świecach.

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie nocować w Hořehledech
2 noclegi — hotele i inne możliwości

O polu golfowym

Cały resort leży w pagórkowatym krajobrazie Brd, otoczony przyrodą i małymi wioskami. To zdecydowanie przyjemna odmiana dla golfistów przyzwyczajonych do pól z widokiem na bloki i miejskie budowle. Grając w golf w Czechach, naprawdę możesz uciec od zgiełku miasta.

Pole powstało ponad dwadzieścia lat temu i na pierwszy rzut oka widać, że jest perfekcyjnie utrzymane. Zarządca Martin Kopčák mieszka bezpośrednio na terenie resortu i można go tam spotkać każdego dnia.

Niemal cała gra rozgrywa się na łagodnym zboczu – co dla wielu może być przyjemnym urozmaiceniem albo sporym wyzwaniem.

SPÁLENÉ POŘÍČÍ Pogoda na golfa

Darmowy trening golfa

Jeśli zdecydujesz się na jeden z pakietów pobytowych, w cenie otrzymasz kilka godzin lekcji z trenerem. Dzięki temu na pole mogą śmiało wybrać się zupełni początkujący, którzy chcą po prostu sprawdzić, czy golf to sport dla nich.

Wycieczki w okolicach Hořehled

Zamek w Spáleném Poříčí

Do tego renesansowego zamku z 1617 roku przylegają dwa rozległe parki. Choć dziś kompleks służy głównie miejscowej szkole średniej, można go zwiedzać z przewodnikiem.

Szczególną uwagę zwraca sala ceremonialna z odrestaurowanym renesansowym sufitem. Zamek przez wieki pełnił różne funkcje, a w XVIII stuleciu przechowywano tu nawet przez pewien czas skarb katedry św. Wita z Pragi.

Ścieżka przyrodnicza „Za młynarzami do Bradavy”

Ta licząca cztery i pół kilometra ścieżka dydaktyczna poprowadzi Cię z Hořehled aż do Spáleného Poříčí. Trasa biegnie wzdłuż małej rzeki Bradavy, mijając po drodze sześć zabytkowych młynów, które niegdyś korzystały z jej nurtu do mielenia mąki.

Naturalny kąpielowy biotop w Jincach

Niedaleko Hořehled znajduje się naturalne kąpielisko. Woda jest oczyszczana przez specjalnie posadzone rośliny – bez żadnej chemii. Latem bywa tu sporo ludzi, bo to jedno z ulubionych miejsc okolic na upalne dni.

Obszar Chronionego Krajobrazu Brdy

Okoliczny teren objęty jest ochroną jako Obszar Chronionego Krajobrazu Brdy, gęsto przecięty szlakami turystycznymi i rowerowymi. Z Hořehled możesz wyruszać każdego dnia na inną wycieczkę – i nawet po kilku dniach nie zabraknie Ci pomysłów, dokąd się wybrać.

Jak dojechać do Hořehled

Z Wrocławia lub Pragi: autostradą D5, zjazd EXIT 62 w kierunku Rokycany. Następnie jedź w stronę Spáleného Poříčí drogą nr 117. W miejscowości Lipnice skręć w lewo na Těnovice i Hořehledy. Resort znajdziesz przed miejscowością po lewej stronie. Podążaj za lokalnymi drogowskazami.

Z Pilzna: drogą szybkiego ruchu E49 i drogą nr 19 w kierunku Spáleného Poříčí i Hořehled. Resort leży za miejscowością po prawej stronie. Podążaj za lokalnymi drogowskazami.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Kryzys koronawirusowy w nanoSPACE: Sklep się posypał, a ludzie nas szantażowali

TL;DRKryzys covidowy w 2020 roku uderzył w małą czeską firmę nanoSPACE, producenta pościeli antyroztoczowej, którą zalała lawina zamówień na nanomaseczki i respiratory BreaSAFE (przezywane Popielucha) – i wtedy padł jej niezautomatyzowany sklep na starej wersji Prestashopu. Liczba zamówień skoczyła z 3 dziennie do 1000 dziennie, w systemie zawisło ponad 3500 zamówień, a ocena na porównywarce Heureka spadła do 53%, klienci zarzucali firmie oszustwo i wysyłali groźby. Rozwiązaniem było przejście w 10 dni na w pełni zautomatyzowany Shoptet, podłączenie zewnętrznego magazynu Skladon oraz systemu księgowego Pohoda – dzięki temu firma poradziła sobie nawet z dostawą ponad 200 tysięcy nanomaseczek dla szpitala w Piseku, a ocena na Heurece w ciągu miesiąca wróciła do 97%.

Z dnia na dzień w nanoSPACE pojawił się koszmar każdego właściciela sklepu internetowego, a z każdym kolejnym dniem przychodził nowy cios, wbijający kolejny gwóźdź do trumny naszego e-commerce.

To, co zaraz opiszę, wydarzyło się naprawdę — choć trzeba wziąć poprawkę na to, że opis oparty jest na mojej pamięci i moim subiektywnym postrzeganiu zdarzeń. Zdecydowałam się to opisać, bo wierzę, że nasz odstraszający przykład może komuś naprawdę pomóc. Przynoszę wam artykuł o tym, czego nauczył nas kryzys koronawirusowy w prowadzeniu sklepu internetowego.

Kryzys koronawirusowy w naszej rodzinnej firmie nanoSPACE uderzył dwa miesiące wcześniej, zanim choroba dotarła do Czech. Że coś się dzieje, zaczęliśmy rozumieć już 24 stycznia, kiedy spotkaliśmy się na walnym zgromadzeniu nanoSPACE. Zastanawialiśmy się, co dalej. Mimo że w poprzednich latach rośliśmy, nanoSPACE potrzebował zastrzyku gotówki na cashflow i pilnie musieliśmy znacznie więcej inwestować w rozwój sklepu, marketing i nowe produkty.

Co musisz wiedzieć o nanoSPACE

Żebyś mógł czytać dalej, powinnam najpierw wyjaśnić, czym zajmuje się firma. NanoSPACE to pierwszy na świecie producent poduszek, kołder, pokrowców i pościeli antyroztoczowej z barierą z nanovłókna. Naszymi stałymi klientami są alergicy na kurz i astmatycy. Jako asortyment uzupełniający sprzedawaliśmy maski z nanovłókna i chusty antywirusowe, respiratory nanofibrowe, oczyszczacze powietrza nano oraz powłoki nano.

Nikt z nas nie utrzymywał się z nanoSPACE — wręcz przeciwnie, sypaliśmy w niego pieniądze, a tata zastawił nawet swoją działkę. NanoSPACE był projektem serca — wierzyliśmy w nanotechnologie i przede wszystkim — jako alergicy — wiedzieliśmy, że produkty nano działają doskonale. W tamtym czasie byliśmy przekonani, że żadne z nas nie będzie się tym zajmować na co dzień i musimy postawić na czele nanoSPACE kogoś z zewnątrz. Firma miała wtedy jednego pracownika, który zajmował się obsługą sklepu.

U nas kryzys koronawirusowy zaczął się 24 stycznia

Ale tamtego dnia — w dniu naszego walnego zgromadzenia — coś się wydarzyło. Jakby przyszedł znak „jeszcze poczekajcie”, bo 24 stycznia sprzedaż nanoSPACE wystrzeliła kilkukrotnie w górę.

Choć ta część może komuś wydać się nudna, jest absolutnie kluczowa dla całej historii. Cały sklep obsługiwała jedna jedyna osoba. Ja zajmowałam się nanoSPACE jedynie marginalnie — utrzymywałam się z marketingu internetowego dla swoich klientów i byłam czasowo zajęta w 100%.

Jak to u nas (nie)działało

Jedna osoba do obsługi sklepu wtedy wystarczała. Mieliśmy kilka zamówień dziennie, maksimum wynosiło 10. W naszym sklepie nic nie było zautomatyzowane. Oznaczało to, że stan magazynowy trzeba było zmieniać ręcznie, a sklep nie był zintegrowany ani z systemem księgowym, ani z kurierami.

Kiedy przychodziło zamówienie, trzeba było najpierw:

  • ręcznie wydać towar ze sklepu
  • ręcznie wystawić fakturę w systemie księgowym Byznys (przepisując wszystkie dane)
  • ręcznie stworzyć etykietę dla kuriera (znowu przepisując wszystkie dane).

Następnie etykietę się drukowało, zamówienie pakowało i przekazywało kurierowi. Obsługa jednego zamówienia zajmowała spokojnie 10–15 minut. Powinienem też wspomnieć o jednej perełce — nasz sklep działał na mocno rozklekotanej, starej wersji Prestashopa. Zmiany po kliknięciu „Zapisz” często się nie zapisywały, a system bardzo chętnie wyrzucał nas z panelu administracyjnego.

Wracając do kryzysu — jak już wspomniałam, 24 stycznia coś zaczęło się dziać. Mnożyły się doniesienia o Wuhanie i ludzie zaczęli wykupywać maski. Cieszyliśmy się — wzrosła liczba zamówień na maski nanofibrowe i chusty antywirusowe. Maski i chusty były naszym asortymentem uzupełniającym, który kupowaliśmy od dostawcy. Mieliśmy w magazynie sporo towaru, więc nie byliśmy zdenerwowani.

Uwaga: Dziś chusty antywirusowe produkujemy sami i mamy nowego, sprawdzonego dostawcę masek nano.

Jak popełniliśmy ogromny błąd

Prawdziwy huragan nadszedł w weekend 25–26 stycznia. W sklepie nadal mieliśmy przy tych produktach status „dostępne u dostawcy”. Byłam wtedy na Morawach, na odwiedzinach u rodziny, i patrzyłam, jak jedno zamówienie za drugim spada do koszyka. Już wtedy powinnam była te zamówienia zablokować.

Już w piątek wieczór byłam zdenerwowana, czy będzie dość towaru — byłam wtedy naiwna i w ogóle nie myślałam o logistyce. Wiedziałam o działaniu sklepów internetowych bardzo niewiele. Zaczęłam zadawać pytania, czy dostawca naprawdę ma wystarczający zapas, ale powinnam była też zapytać, czy w ogóle jesteśmy w stanie tę ilość towaru wysłać.

Trzy razy w ciągu weekendu dzwoniliśmy do dostawcy, pytając, czy ma dość towaru. Trzy razy potwierdzał, że tak. W niedzielę wieczór jednak nie wytrzymałam i wolałam zmienić w sklepie status towaru z „dostępne u dostawcy” na „wyprzedane”.

Kiedy dostawca gra na zwłokę

Moje „złe przeczucie” okazało się trafne — w poniedziałek dostawca powiedział nam, że dostarczy tylko jedną czwartą, a za dwa tygodnie resztę. Nie będę trzymać was w napięciu — tego towaru nigdy nie zobaczyliśmy. Dostawca przesuwał terminy, wymigiwał się i ostatecznie nie dostarczył nic. Nigdy się nie dowiem, czy w ten weekend miał obiecany towar i dał go komuś innemu, czy nigdy go nie miał i sam o tym nie wiedział. Od wtorku 28 stycznia ostatecznie zablokowaliśmy zamówienia na maski i chusty.

W ofercie mieliśmy jeszcze respiratory FFP3 od firmy PARDAM, ale zainteresowanie nimi było w tym momencie jeszcze niewielkie. Jednak od poniedziałku 27 stycznia w mediach zaczęły mnożyć się doniesienia, że maska cię nie ochroni i potrzebujesz respiratora. Sklep zalała kolejna fala zamówień.

Respiratory BreaSAFE, których przez cały czas działania sklepu sprzedało się kilkadziesiąt sztuk, teraz ludzie kupowali dziesiątkami! W mediach zaczęto nazywać respiratory BreaSAFE Kopciuszkiem. Towar, który do tej pory był absolutnie niszowy, zniknął z nocy ze wszystkich magazynów. Okazało się, że ten oddychający nano respirator jest najlepszy na rynku. Ostatecznie zablokowaliśmy też zamówienia na respiratory.

W systemie mieliśmy ponad 3500 zamówień. Szantażowali nas emocjonalnie

Od poniedziałku 27 stycznia telefon nie przestawał dzwonić, przychodziły setki e-maili i wiadomości na Facebooku. Ludzie szukali naszych prywatnych numerów, adresów e-mail i profili w mediach społecznościowych. Szantaż emocjonalny był na porządku dziennym — już na początku lutego w skrzynce mailowej znajdowałam zdjęcia chorych dzieci, babć, mężów po operacjach i tym podobne.

Czekaliśmy nadal na towar — jak już wspomniałam, na maski nano i chusty nano czekaliśmy nadaremnie, ale dostawa respiratorów też się opóźniała. Kiedy w końcu przyszły, państwo wydało rozporządzenie, że możemy je dostarczać tylko do instytucji państwowych. Zinterpretowaliśmy to tak, że tym, którzy zamówili wcześniej, w styczniu, możemy wysłać. Po dwóch dniach pojawiła się kontrola z urzędu skarbowego i w trakcie kontroly cen respiratorów poinformowano nas, że zamówień ze stycznia nie możemy realizować.

Największy wysiłek przyszedł jednak dopiero wraz z nadejściem koronawirusa do Europy. Na początku lutego miałam zaplanowany wyjazd do Portugalii i Hiszpanii. Miałam spędzić tam półtora miesiąca. Z Łukaszem oboje pracujemy online, więc chętnie uciekamy na część zimy poza Czechy.

Ludzie nam wyzywali i grozili, oceny spadły do 53%

Kiedy wyjeżdżaliśmy, sytuacja nadal wyglądała obiecująco. Wciąż wierzyłam, że jakoś damy radę. Regularnie wysyłałam klientom informacje o tym, co się dzieje, kiedy spodziewamy się towaru i jak anulować zamówienie. Połowa z nich jednak nie otworzyła tych wiadomości ani razu — więc płaciłam za promowane posty na Facebooku kierowane do odwiedzających sklep.

Pod koniec lutego na Heurece spad liśmy do czerwonej oceny 53%. Ludzie grozili nam inspekcją handlową i nazywali nas złodziejami i oszustami.

Na początku marca zaczęła się prawdziwa katastrofa. Koronawirus rozszerzał się po Europie, dodzwonienie się do nas było równie niemożliwe, jak później do sanepidu. W firmie musieliśmy zacząć używać prywatnych numerów do wewnętrznej komunikacji.

Towaru nie było widać na horyzoncie — mieliśmy tylko respiratory, których nikt od nas nie mógł kupić. Ministerstwo spraw wewnętrznych wykupiło je dopiero po tym, jak informacja o naszych respiratorach w magazynie obiegła media.

Ludzie chcieli wszystkiego z przedrostkiem „nano”

Klienci zaczęli wykupywać w naszym sklepie wszystko, co było nano. Kupowali nano pościel, nano krawaty, nano plastry i nano powłoki. Nano było niesamowicie sexy. Próbowaliśmy tłumaczyć ludziom, że nie każde nano jest takie samo, ale nie przynosiło to większego efektu. Ludzie chcieli wszystkiego, co miało w nazwie nano. Mnożyły się pytania, czy nasze pościele można pociąć i przerobić na maski. W firmie tymczasem panował apokaliptyczny chaos.

Ja byłam w Hiszpanii i czekałam na kolejny cios. Liczba przypadków szybko rosła. W Polsce nikt jeszcze tego nie zauważał — wszyscy patrzyli na Włochy. Siedziałam przyklejona do monitora w Hiszpanii, patrzyłam na krzywą i przeczuwałam, że będzie tu naprawdę ciężko. Przed nami było jeszcze kilka opłaconych dni w Andaluzji.

Czechy ogłosiły zamknięcie granic. Poczuliśmy strach, że samochodem nie wrócimy do kraju, i zdecydowaliśmy się na natychmiastowy powrót do Czech.

Kto się posypie pierwszy?

W ciągu dwóch dni Łukasz przejechał 2600 km, żebyśmy przed niedzielną północą przekroczyli granicę. Wszędzie panowała już nieprzyjemna atmosfera. Takich pustych autostrad jeszcze nie widzieliśmy. Na północy Hiszpanii wszyscy kaszleli, my pędziliśmy na obowiązkową 14-dniową kwarantannę. Nie pamiętam, na której autostradzie przyszła ta pamiętna SMS: „Z braku masek pada szpital w Czeskich Budziejowicach”.

Jako pierwsza jednak to ja się załamałam. Moja mama pracowała w szpitalu w Piseku, który nie był przygotowany na przypadki koronawirusa. Tak, tam właśnie miały trafiać środki ochrony zamiast do Czeskich Budziejowic.

W ciągu weekendu koledzy przestawili produkcję pościeli i zaczęliśmy szyć maski nano. Materiał, który normalnie używaliśmy do pościeli, nie nadawał się do tego celu — kolega Josef Handrejch zorganizował w ciągu 24 godzin odpowiedni materiał nanofibrowy i w poniedziałek ruszyło szycie.

Już w czwartek 20 marca dostarczyliśmy 3000 sztuk masek nano. Z Czeskich Budziejowic przyszła SMS, że dzięki nam mogło wyjechać pogotowie. Ostatecznie udało się połączyć kilka firm tekstylnych z południa Czech ze sztabem kryzysowym CB i dostarczyliśmy do szpitali ponad 200 tysięcy masek nano.

Dla jednych byliśmy bohaterami, dla innych złodziejami i oszustami

Moje życie na kwarantannie wspominam jak przez mgłę — dzwonili dziennikarze, klienci, ludzie, którzy chcieli szyć lub pomóc w inny sposób. Czasem obsługiwałam 1500 e-maili i wiadomości dziennie na supportze klientów — i jednocześnie robiłam pracę, która mnie utrzymywała. Miałam szesnastogodzinne dniówki.

Rano wstawałam o szóstej, o północy przenosiłam się od komputera do łóżka. Bolała mnie głowa, oczy, zapominałam jeść i pić. Dziękowałam losowi, że mam męża i że istnieje Wolt. Weekend nie istniał — sąsiedzi w pobliskich mieszkaniach sprzątali, my nie mieliśmy nawet czasu zaparzyć herbaty.

I to nadal nie wystarczało — na Heurece mieliśmy wciąż 50%. Czekaliśmy na maski i chusty, a respiratory nadal mogliśmy dostarczać tylko państwu. W sklepie wciąż wisiały zamówienia klientów, którzy nie chcieli ich anulować.

W 10 dni zbudować nowy sklep i zautomatyzować go

W tamtym momencie byłam już przekonana, że nawet gdy towar przyjdzie, nic to nie rozwiąże.

  • Potrzebowaliśmy nowego, w pełni zautomatyzowanego sklepu internetowego
  • Potrzebowaliśmy pomocy z logistyką
  • Potrzebowaliśmy zmiany systemu księgowego
  • Musiałam jednak przekonać do tego kroku pozostałych

Tata zgodził się na automatyzację zamówień, ale chciał przeprowadzać zmianę systemu księgowego stopniowo. W końcu zwyciężył mój punkt widzenia. Jedynym problemem było to, że musiałam to wszystko zorganizować i przeprowadzić sama.

1) Wybór platformy e-commerce i migracja danych

Wybór platformy sklepowej był właściwie dawno rozwiązany. Na Shoptet chciałam przejść już w październiku — pierwotnie planowałam to na luty, ale koronawirus to zatrzymał. Łukasz pomógł mi wtedy przenieść dane z Prestashopa w formacie eksportów XML, a ja miałam już wcześniej przygotowane kategorie.

Myślałam, że skoro mam zdjęcia, opisy i produkty w systemie, mam wszystko gotowe. Może to i dobrze, że tak myślałam — bo gdybyście mi powiedzieli, ile rzeczy będę musiała rozwiązać w ciągu 10 dni, trafiłby mnie szlag.

Z Łukaszem intensywnie zajmowaliśmy się SEO, żeby przy migracji nie stracić pozycji w wyszukiwarkach. Przepracowaliśmy strukturę menu i architekturę sklepu, wprowadziliśmy nowe URL i opisy produktów na podstawie analizy słów kluczowych i zaczęliśmy aktywnie optymalizować pod strategiczne frazy. Wcześniej nikt tego nie robił. Organiczny ruch dzięki skupieniu się na frazach takich jak „maski nano”, „chusty antywirusowe” i podobnych wzrósł z kilkudziesięciu do dziesiątek tysięcy odwiedzin dziennie.

Wolumeny wyszukiwań w lutym, marcu i kwietniu były bowiem ekstremalne. Środki ochrony z nanovłókna szukały w internecie dziesiątki tysięcy ludzi. Przygotowywaliśmy się w ten sposób na przyjęcie towaru do magazynu.

Tymczasem anulowaliśmy klientom zamówienia, więc w tym samym czasie zwracałam pieniądze, żeby odciążyć kolegę. Organizatorzy teatrów, festiwali i innych wydarzeń, którzy przeprowadzali takie zwroty w miesiącach koronawirusowych, chyba jako jedyni mogą sobie wyobrazić, że to nie jest kwestia pięciu minut.

2) Automatyzacja wysyłki — wykorzystanie zewnętrznego magazynu

Dobrze, mieliśmy Shoptet — a teraz musiałam jakoś wymyślić, jak zautomatyzować jak najwięcej rzeczy. Najbardziej spędzała mi sen z powiek wysyłka towaru, zaczęłam więc szukać kogoś, kto mógłby to robić za nas.

Znalazłam firmę fulfillmentową Skladon, o której kiedyś słyszałam i pobrałam od nich darmowe PDF o ich usłudze. Nie minęły nawet dwie godziny, a zadzwonił do mnie dyrektor Skladonu Patrik Babinec. Chciał nam pomóc.

Patrik Babinec to typ człowieka, którego potrzebujesz, kiedy jesteś zupełnie bezradna. Wszystko tłumaczył mi bardzo cierpliwie i muszę przyznać, że był pierwszą osobą, która dała mi poczucie, że gdy tylko będzie towar — damy radę. I tak połączyliśmy Skladon z Shoptetem za pomocą wtyczki i rozpoczęliśmy przeniesienie fizycznego towaru do magazynu.

3) Automatyzacja księgowości

Sama nie robię nawet własnego PITu. Nienawidzę papierkowej roboty. A teraz musiałam przenieść księgowość nie tylko do nowej księgowej, ale też do innego systemu i podłączyć go do Shoptetu. To wszystko przy założeniu kilku tysięcy dokumentów miesięcznie.

Zgłosiliśmy się do księgowej pracującej z systemem księgowym Pohoda. Choć uchodzi on za jeden z najnowocześniejszych systemów księgowych w Czechach, dla nas — którzy na co dzień nie mamy do czynienia z księgowością — był to kompletnie niezrozumiały twór.

Zbliżał się dzień uruchomienia i miałam wrażenie, że każdego dnia odkrywam coś, o czym zapomniałam. Czułam się jak ktoś, kto układa rurociąg — każdego wieczoru wydawało mi się, że gotowy, a rano znajdowałam kawałek rury, który nie wiadomo gdzie pasuje.

Dowiadywałam się znaczenia słów takich jak likwidacja faktur, księgowanie wstępne, gospodarka magazynowa. Dzwoniłam do Pohody i do Shoptetu co drugi dzień. Równie często kończyłam z głową na stole z poczuciem, że tego nigdy nie uda mi się poskładać do kupy.

Podczas gdy obsługa klienta Shoptetu była fenomenalna, wsparcie systemu Pohoda było jego kompletnym przeciwieństwem. Przerzucali mnie między obsługą klienta a pomocą techniczną i nie potrafili mi pomóc absolutnie w niczym. Większość rzeczy musiał w końcu wyszukać Łukasz w internecie.

Udało nam się połączyć Shoptet i bramkę płatniczą GoPay z Pohodą — faktury generują się teraz automatycznie w Shoptecie, a następnie za pomocą wyciągów z GoPay i banku automatycznie się parują i rozliczają z ruchami na kontach. 1500 dokumentów jest zaksięgowanych w ciągu 10 minut.

Pod koniec marca w regularnych odstępach na przemian ogarniało mnie poczucie totalnego triumfu i rozpaczy. Na początku kwietnia wszystko było gotowe.

Dopieszczałam ostatnie detale — jak e-maile transakcyjne — ale wierzyliśmy, że nowy sklep jest gotowy do działania. Żartowałam, że jedni potrzebują agencji, innym wystarczy telefon, natrętne pytania i jeden mąż, który rozwiąże nawet największe zagadki ludzkości (a raczej zagadki naszej księgowej).

7 kwietnia nadeszła chwila prawdy. Do Skladonu dotarły pierwsze chusty antywirusowe i w kilka minut się wyprzedały. Sprzedało się ich jednak więcej, niż mieliśmy w magazynie. System nie był gotowy na tak duży napór.

Miałam już poczucie, że jesteśmy przeklęci. W końcu przeklęty okazał się nasz dostawca

A gdy po Wielkanocy dotarł kolejny towar i zamówienia zostały pokryte, przyszedł następny cios. Firma, od której braliśmy chusty antywirusowe i wcześniej maski, przyjęła przedzamówienia na swój nowy produkt — maskę virus-killer — i potem ich nie dostarczyła. Choć na naszym sklepie przedzamówień na ten produkt nigdy nie było, ludzie mylili nas z tą firmą, bo ich produkty sprzedawaliśmy. Pisali i dzwonili, że jesteśmy oszustami i złodziejami i żebyśmy oddali im pieniądze.

Zaczęliśmy rozważać wycofanie ich produktów, żeby ludzie przestali nas z nimi kojarzyć. Potem przyszła ostatnia kropla — dziennikarze z Hlidacipes.cz ustalili, że istnieje podejrzenie, iż firma fałszowała certyfikaty i badania. Nie było już miejsca na dyskusję — natychmiast wycofaliśmy ich produkty i postanowiliśmy, że w przyszłości będziemy brać towar wyłącznie od członków Stowarzyszenia Przemysłu Nanotechnologicznego Czech.

Może teraz będzie spokój

W ciągu kilku dni opracowaliśmy pierwszy prototyp własnej chusty antywirusowej nanoSPACE, w której zastosowaliśmy najlepszą dostępną membranę z nanovłókna od firmy PARDAM z Roudnice (producenta nano respiratorów). Przy okazji uruchomiliśmy też sprzedaż masek nano od zlińskiej firmy SPUR i filtrów nano.

Mimo początkowych bólów porodowych bardzo szybko razem ze Skladonem dopracowaliśmy system i przez sklep idą teraz również zamówienia hurtowe. Dzięki tej automatyzacji i fenomenalnej pracy mojej koleżanki w obsłudze klienta udało nam się w ciągu jednego miesiąca wspiąć z 53% na 97% na Heurece.

Nie było już wątpliwości, kto z nas będzie się nanoSPACE zajmować na pełny etat. Chyba sprawdziłam się w kryzysie, bo od maja jestem oficjalnie dyrektorem operacyjnym nanoSPACE. Brzmi poważnie, ale nadal mamy małą firmę i czas pokaże, czy to był dla nanoSPACE krok w dobrą stronę. I czy to był dobry krok dla mnie.

Jeśli masz zabrać z tego artykułu jedną jedyną lekcję — automatyzuj wszystko od samego początku. Nikt z nas nie wie, jaki czarny łabędź nadleci następnym razem. Ostatnio czytałam coś o wielkich azjatyckich szerszeniach… 🙂

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Praca zdalna: 10 wskazówek, jak efektywnie pracować z domu

TL;DREfektywna praca zdalna opiera się na dziesięciu konkretnych nawykach: stała rutyna dnia, praca z priorytetami i listami zadań (autorka korzysta z Bullet Journal), ograniczenie mediów społecznościowych, planowanie posiłków z wyprzedzeniem, a przede wszystkim dobrze zorganizowane miejsce pracy. Kluczową rolę odgrywa oświetlenie wspierające rytm dobowy, ergonomiczne biurko, wygodne krzesło (na siedzenie przypada aż 1900 godzin rocznie) oraz podstawka pod laptopa, która chroni przed bólem głowy i pleców. Autorka poleca też okulary blokujące niebieskie światło i regularny ruch – trzy trzydziestominutowe spacery dziennie plus jogę. Porównanie dwóch tygodni pracy w Portugalii i w Hiszpanii pokazuje, jak bardzo otoczenie wpływa na produktywność.

W ostatnich latach ogromna część z nas trafiła do domu i musiała szybko zmierzyć się z czymś, co my, freelancerzy i cyfrowi nomadzi, szlifujemy od lat – praca zdalna i to, jak efektywnie pracować z domu.

Wiele osób przekonało się, że praca w domu potrafi być o wiele trudniejsza niż praca w biurze. Nieraz spoglądasz na zegarek i okazuje się, że jest już południe, a ty właściwie jeszcze nawet nie zacząłeś i już musisz kombinować, co zjesz na obiad.

Jeśli masz w domu oprócz partnera jeszcze dzieci, może się wydawać, że praca z domu jest po prostu niemożliwa – zamiast ośmiu godzin pracy siedzisz przy komputerze od rana do nocy i nadal nic nie zdążyłeś zrobić.

Przygotowałam dla Ciebie kilka sprawdzonych wskazówek, które uprzyjemnią Ci pracę w domu i pomogą pracować efektywniej.

Czy rutyna pasuje do pracy zdalnej?

Nie wiem, dlaczego większość ludzi sądzi, że praca z domu oznacza, że pracujesz kiedy tylko masz na to ochotę. Ci, którzy chcą być skutecznymi freelancerami i cyfrowymi nomadami, muszą być wobec siebie wymagający.

Muszą znacznie lepiej gospodarować czasem i nie łamać własnej rutyny. Jeśli będziesz pracować „kiedy ci się zachce”, prawdopodobnie odkryjesz, że przez cały dzień coś robisz, ale nie ukończyłeś jeszcze ani jednego zadania!

1) Ustal sobie rutynę pracy w domu

Warto wyznaczyć sobie granice czasu pracy. Każdy robi to inaczej. Kiedyś słuchałam podcastu z dziewczyną, która rano wstaje, ubiera się tak, jakby szła do pracy, siada do biurka, a kiedy kończy, przebiera się w domowe ubrania. To pomaga jej oddzielić czas, w którym pracuje.

My z Lukášem mamy z kolei rutynę czystego biurka. To znaczy, że kiedy kończymy pracę, sprzątamy nasze stanowisko. Chowamy laptopy do toreb, nawet jeśli wiemy, że następnego dnia znów wyjmiemy je w to samo miejsce.

Potem idziemy poćwiczyć i tym kończymy dzień pracy. Ja ćwiczę regularnie między piątą a szóstą każdego dnia.

2) Naucz się zarządzać czasem i priorytetami

Nie polegaj na swojej głowie. Nigdy. Po południu powinieneś wstawać od komputera z czystą głową, ze świadomością, że nie musisz nic pamiętać do następnego dnia, bo wszystkie zadania masz zapisane.

Podstawowe zasady efektywnej pracy

  • Zapisuj swoje pomysły i zadania
  • Odpowiadaj na pocztę każdego dnia, nie odkładaj jej na później
  • Wyznacz sobie główne cele na każdy dzień
  • Pracuj zawsze nad jednym zadaniem, nigdy nad kilkoma naraz
  • Prowadź proste listy to-do (listy zadań do wykonania)

Istnieje wiele sposobów, technik i systemów na utrzymanie porządku w swoich zadaniach i projektach. Jeśli zagłębisz się w książki o produktywności, znajdziesz ich tysiące. Najważniejsze jest jednak znaleźć system, który będzie pracował dla Ciebie, a nie Ty dla niego.

Twój system musi być jak najprostszy i jak najbardziej efektywny. Mnie osobiście najlepiej sprawdza się metoda Bullet Journal, w której prowadzę wszystkie projekty oraz codzienną agendę. Jest tak niewiarygodnie prosta, że udało mi się ją wdrożyć z dnia na dzień. Oprócz Bullet Journala używam jeszcze klasycznego kalendarza i aplikacji Notion do prowadzenia projektów zespołowych.

Ze swojej strony polecam te książki do przeczytania

  • „Getting Things Done” (Sztuka bezstresowej efektywności)
  • „Metoda Bullet Journal”
  • „Narzędzia tytanów”

3) Jak nie dać się rozpraszać mediom społecznościowym

Co druga osoba łapie się za głowę, gdy ze statystyk swojego telefonu dowiaduje się, ile godzin dziennie spędza na Instagramie.

Ponad 2 godziny to dużo, nawet jeśli zarabiasz na życie zarządzaniem mediami społecznościowymi – ja na przykład mam średnio 1,5 godziny i jest to moja praca (jako menedżerka social mediów). Moi znajomi, którzy nie zarabiają na social mediach, spędzają na Instagramie często nawet 5 godzin dziennie.

Nieważne, co robisz w wolnym czasie, ale jeśli masz wrażenie, że media społecznościowe wkradają się do Twojego czasu pracy, to znak, że pora coś z tym zrobić:

Moje wskazówki, jak kontrolować czas spędzany w social mediach

  • W ciągu dnia nie trzymam telefonu przy komputerze ani w zasięgu ręki. Tak, jeśli ktoś dzwoni, po prostu wstaję i idę po niego. To zdrowe dla Twojego ciała. Spróbuj odłożyć go kilka kroków od komputera, a być może odkryjesz, jak silną masz tendencję do ciągłego sięgania po niego.
  • Mam jasno wyznaczony czas, w którym wchodzę na media społecznościowe. Kiedy tam zaglądam, nie wyrzucam sobie tego – wchodzę, żeby coś poczytać, pośmiać się, odpowiedzieć na wiadomości.
  • Jeśli potrzebuję social mediów do pracy, staram się maksymalnie korzystać z narzędzi do zarządzania nimi – na przykład Meta Business Suite (dawniej Creator Studio), z którego planuję posty na Facebooka i Instagrama. Na samego Instagrama wchodzę więc głównie po to, by zaplanować Instagram Stories, i bardzo uważam, żeby nie „uciec” do prywatnego scrollowania.

Bycie produktywnym często wymaga sporej dawki samokontroli. Zawsze jednak pamiętam o tym, że to technologie mają służyć nam, a nie my im.

Dzięki temu, jak podchodzę do technologii i mediów społecznościowych, mam mnóstwo czasu na aktywności offline i spokojnie ogarniam swoją pracę.

Pierwszym krokiem do rozwiązania problemu jest przyznanie, że go masz. Jeśli wiesz, że to Twój problem, polecam przeczytać książkę „Cyfrowy minimalizm”.

4) Jak nie spędzić połowy dnia na jedzeniu

Na pierwszy rzut oka temat zabawny, ale to jedna z rzeczy, z którą w domu zmagaliśmy się nieustannie. W zeszłym roku zorientowaliśmy się, że na gotowanie i jedzenie potrafimy zejść nawet 2–3 godziny dziennie.

A to dlatego, że najpierw spieraliśmy się, co ugotujemy. Potem czego nam brakuje i co w takim razie da się ugotować, a na końcu kto z nas to ugotuje. Dziś mamy to już rozwiązane.

Żeby nie okazało się, że w domu brakuje składników na posiłek, układamy sobie jadłospis na cały tydzień z wyprzedzeniem, a w niedzielę zamawiamy zakupy z dostawą do domu (np. przez Frisco czy Carrefour) albo idziemy do sklepu. W gotowaniu zmieniamy się z Lukášem.

Kiedy mamy za dużo pracy, najczęściej ratujemy się przez Uber Eats, Pyszne.pl lub Wolt. Jeśli Lukáš jest poza domem, jem obiad z dostawą gotowych dań.

Jak ważne jest otoczenie, w którym pracujesz?

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że przyjemne środowisko pracy jest dla mnie najważniejsze, choć długo próbowałam wmawiać sobie, że tak naprawdę nie ma znaczenia, skąd pracuję.

Kiedy na przykład zaglądam do swojego Bullet Journala i kalendarza z tego roku i porównuję dwa tygodnie w Portugalii z dwoma tygodniami w Hiszpanii, widzę niesamowitą różnicę.

W Portugalii, według Bullet Journala, ogarniałam 10 zadań dziennie, a do tego zostawał jeszcze czas na moje ulubione aktywności, jak poranna joga na dachu czy wyprawy na plaże, zdążaliśmy gotować i oglądać seriale. W Hiszpanii widać natomiast, że coś było nie tak – czasem zupełnie brakuje mi wpisów, realizowałam 2–3 zadania dziennie, prawie nie jeździliśmy na wycieczki i znacznie częściej zamawialiśmy jedzenie.

Skąd taka różnica? Z otoczenia pracy.

Nasz domek w Portugalii był wręcz stworzony do pracy – pięknie doświetlony, z bardzo wygodnymi krzesłami i stołem, a jednocześnie świetny do relaksu. Chętnie spędzaliśmy w nim czas.

Nasze mieszkanie w Hiszpanii nie było złe, ale było znacznie ciemniejsze, z bardzo niewygodnymi krzesłami i chwiejącym się stołem. Wyposażenie było starsze, gorzej się w nim odpoczywało i o wiele chętniej spędzaliśmy czas na zewnątrz.

Po co Ci to wszystko opowiadam? Żebyś mógł efektywnie pracować w domu, musisz stworzyć sobie stanowisko pracy, w którym będzie Ci przyjemnie.

5) Dla produktywności najważniejsze jest dobre światło

Choć może to brzmieć banalnie, najważniejszą rzeczą, którą każdy powinien zadbać w domu, jest światło.

Wiadomo, że złe oświetlenie podczas pracy wiąże się z negatywnym wpływem na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne – powoduje zmęczenie oczu, bóle głowy, znużenie, a także stres i lęk w środowisku pracy.

Przeprowadzono wiele badań dowodzących, że właściwe oświetlenie potrafi podnieść produktywność i poprawić nasz nastrój (więcej o wpływie światła na nastrój przeczytasz tutaj).

Powinniśmy starać się oświetlać przestrzeń przez cały dzień tak, by wspierać nasz rytm dobowy. Najlepsze do pracy jest światło dzienne, dlatego warto pracować w najjaśniejszym pomieszczeniu domu, najlepiej blisko okna. A co, jeśli nie masz takiej możliwości albo Twoje okna są małe?

Najlepiej mieć żarówki, które jak najwierniej imitują światło słoneczne. Do ciemnych pokoi sprawdzi się lampa typu SUN (słoneczna), naśladująca naturalne światło.

My do naszego mieszkania wybraliśmy inteligentne żarówki Philips, które można ustawić tak, by intensywność światła stopniowo zmieniała się wraz z porą dnia.

Aplikacja Philips ma gotowe tryby do czytania czy koncentracji, można też włączyć światło, które Cię pobudzi. To, że światło wspiera pracę i naukę, potwierdzają również badania naukowe analizujące przez cały rok wpływ oświetlenia na wyniki studentów.

Choć z Lukášem mieszkamy w bardzo jasnym mieszkaniu, w którym jedna ściana jest w całości przeszklona, niektóre dni – zwłaszcza zimą – bywają tu dość ciemne. Do tego inteligentne żarówki są wprost idealne na wieczór.

Przez ostatni rok wieczorami świeciliśmy tylko świecami w ramach higieny snu, ale inteligentne żarówki potrafią się dostosować i wieczorem świecą jedynie przygaszonym światłem, nie zaburzając przygotowania do snu. Właściwa higiena snu i dobry sen mają kluczowe znaczenie dla Twojej produktywności i kreatywności.

Ważne jest też dobrze dobrane źródło światła – w ciągu dnia warto korzystać z oświetlenia sufitowego, które najlepiej sprawdza się przy pracy w domu.

Pod wieczór powinieneś przechodzić na oświetlenie punktowe z lamp i lampek (my sprawiliśmy sobie taką lampę). Wieczorem światło powinno idealnie padać od dołu – tego jeszcze u nas nie rozwiązaliśmy, ale używamy do tego latarenek. Jeśli chcesz nadać przestrzeni wyjątkowy blask i elegancję, postaw na lampy kryształowe.

Polecam przy tym temacie przeczytać książkę: „Dlaczego śpimy”

6) Jak wybrać biurko do pracy z domu

Dla nas, kobiet, ważny jest design, dla mężczyzn z kolei funkcjonalność. Żeby wybrać dobre biurko do pracy, trzeba połączyć oba te podejścia. Wygląd biurka u każdego będzie miał inną wagę, ale jeśli zależy Ci na tym, jak rzeczy w Twoim domu wyglądają, nie powinieneś rezygnować ze swoich wymagań. Po prostu może Ci to zająć trochę więcej czasu. Przy pracy też masz czuć się dobrze.

Nigdy jednak nie powinieneś kupować biurka do pracy wyłącznie ze względu na wygląd. Ważne, by wygodnie mieściły się pod nim nogi, a blat był na tyle szeroki, żeby zmieściło się na nim wszystko, czego potrzebujesz.

My z Lukášem mamy zwykle na stole tyle rzeczy, że zamiast dwóch biurek kupiliśmy jeden ogromny stół jadalny. Przynajmniej w mieszkaniu zostało miejsce na pianino i toaletkę kosmetyczną. Dodatkowo zmusza nas to do utrzymywania codziennej rutyny.

7) Jak wybrać krzesło do pracy zdalnej

Jeśli pracujesz 40 godzin tygodniowo, spędzasz w pozycji siedzącej około 1900 godzin rocznie. Dlatego osoby urządzające sobie stanowisko do pracy zdalnej nie powinny bać się inwestycji w dobre krzesło.

To jedna z rzeczy, na którą szczerze czekam, aż zamieszkamy z Lukášem w domku.

Co powinno mieć dobre krzesło?

  • Podparcie dolnej części pleców
  • Dużą liczbę regulowanych elementów – każde ciało jest inne, dlatego dobre krzesło biurowe ma od 5 (a nawet do 14) różnych elementów, które można dopasować i wyregulować
  • Oddychający materiał – zdecydowanie unikaj wszystkiego, co jest skórą lub ją przypomina; na takim krześle latem co najmniej spocą Ci się plecy, a w gorszym wypadku może pojawić się wysypka. Postaw na materiał, który oddycha.

WSKAZÓWKA: Jak oświetlić kącik do pracy w domu, by dobrze się w nim pracowało?

8) Jak zmusić się do prostego siedzenia

Jeśli zapytasz mnie o jedną rzecz, w którą zainwestowałabym naprawdę nawet na samym początku, polecam podstawkę pod laptopa. Te podstawki są popularne przede wszystkim wśród cyfrowych nomadów, ale uważam, że powinien je wdrożyć każdy, kto pracuje na laptopie.

Oboje mamy podstawki BASE12.

My – cyfrowi nomadzi – uwielbiamy wolność, jaką daje praca na laptopie, ale nasze plecy laptopów nie znoszą. Praca na laptopie zmusza nas bowiem do garbienia się nad komputerem.

Ustawienie ekranu laptopa na wysokości oczu nie tylko zmusza Cię do prostego siedzenia, ale też zmniejsza zmęczenie oczu i bóle głowy. Dzięki temu, że laptop znajduje się wyżej, znacznie mniej się też przegrzewa, co docenią wszyscy, którzy montują filmy lub obrabiają zdjęcia.

Do podstawki trzeba dokupić zewnętrzną mysz i klawiaturę. Ja kupiłam od razu cały zestaw. Podstawka jest stworzona dla cyfrowych nomadów, więc prawie nic nie waży. Na biurku potrzebujesz jednak odrobinę więcej miejsca, więc weź to pod uwagę przy ewentualnym kupowaniu biurka.

9) Jak radzić sobie z bólami głowy

Kiedy w ostatnich miesiącach zmagałam się z sytuacją kryzysową i musiałam pracować nawet 14 godzin dziennie, doświadczałam nieznośnych bólów głowy. Jestem przyzwyczajona do bólów głowy, zwykle mam je od komputera, ale teraz – gdybym nie wiedziała, że to od komputera – chyba zaczęłabym się o siebie bać.

Doszło już do tego, że rano spoglądałam na monitor i ból przychodził natychmiast. Zdecydowaliśmy się więc na inwestycję, nad którą długo z Lukym myśleliśmy – kupiliśmy okulary do pracy przy komputerze blokujące światło niebieskie. Odkąd je mam, głowa mnie nie bolała!

Ja na co dzień noszę GUNNAR Gunmetal z jasnymi szkłami (blokują 30% światła niebieskiego), a wieczorem GUNNAR Gunmetal z bursztynowymi szkłami (blokują 70% światła), Luky sprawił sobie DEV1S Cyclops.

10) Jak radzić sobie z bólami pleców

Praca z domu często oznacza, że przez cały dzień nie ruszasz się z mieszkania. Zwłaszcza jeśli nie masz psa, na zewnątrz jest paskudnie, a w domu jest co jeść. Człowiek nie jest jednak zaprogramowany na ciągłe siedzenie i nie jest to nic zdrowego dla naszego ciała.

Choć może Ci się wydawać, że nic Ci to nie robi, problemy przyjdą spokojnie z półrocznym albo rocznym opóźnieniem. I wtedy odezwą się ze zdwojoną siłą.

Dlatego polecam wpisać ruch jako obowiązkowy element swojego dnia pracy. My chodzimy na spacery trzy razy dziennie po 30 minut, a w połowie dnia robimy jogę albo inne ćwiczenia.

Jeśli interesuje Cię joga, polecam aplikację Down Dog, według której ćwiczymy z Lukášem już od półtora roku. Możesz wybrać długość treningu oraz partię ciała, którą chcesz przećwiczyć.

Wiem, że niektórzy zaczną teraz myśleć, że spacery to strata czasu. A czy wiesz, że wielu odnoszących sukcesy przedsiębiorców, jak Steve Jobs, chodziło na spacery, bo ruch na świeżym powietrzu pobudza pomysły?

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nasze spacery nie tylko czyszczą głowę, ale często przychodzą mi podczas nich do głowy rozwiązania problemów, nad którymi zastanawiałam się nawet kilka godzin.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Najlepsze książki na rozwój osobisty w 2025 roku – 36 pozycji, które warto przeczytać

TL;DRNajlepsze książki o rozwoju osobistym w 2025 roku to między innymi Atomowe nawyki Jamesa Cleara, Potęga teraźniejszości Eckharta Tollego czy 7 nawyków skutecznego działania Stephena R. Coveya, a do tego Detoksykuj życie i Latarnia w sercu Barbory Englischovej albo Pułapki myślenia Daniela Kahnemana. Zestaw obejmuje 12 przełomowych książek skupionych na samopoznaniu, budowaniu zdrowych nawyków i relacji, uzupełnionych o listę książek o biznesie i marketingu (na przykład Na własną rękę, Zła krew, Od zera do jedynki) oraz książki, od których autor sam zaczynał swoją przygodę z rozwojem osobistym, jak Dlaczego śpimy czy Cyfrowy minimalizm. W sumie artykuł proponuje 36 książek podzielonych na kategorie według tematyki: rozwój osobisty, biznes oraz osobiste doświadczenia autora. Warto zajrzeć do każdej z tych kategorii, żeby znaleźć coś dla siebie.

Wieczory w 2025 roku można spędzać na wiele sposobów. Można je zmarnować. Kupować niepotrzebne rzeczy. Oglądać filmy. Grać w gry komputerowe. Ja polecam czytać. Ponieważ prowadzę zapiski o przeczytanych książkach, postanowiłem stworzyć listę najlepszych książek na rozwój osobisty. To właśnie te pozycje, które naprawdę zmieniły mój sposób myślenia i działania.

Przedstawiam 12 transformacyjnych książek, z których wiele się nauczyłem i których wnioski głęboko wdrożyłem w swoje życie. Po przeczytaniu każdej z nich żyje mi się odrobinę lepiej i lepiej rozumiem otaczający mnie świat.

Co książki o rozwoju osobistym mogą wnieść do Twojego życia?

Czym jest rozwój osobisty

Rozwój osobisty to droga, na której stopniowo odkrywasz kolejne warstwy swojego „ja” – poznajesz swoje mocne strony i słabości, i zaczynasz świadomie kształtować swoje życie. To proces, w trakcie którego uświadamiasz sobie swoje emocje, ograniczenia i obszary, nad którymi warto popracować. Najlepsze książki o rozwoju osobistym mogą być doskonałym przewodnikiem – otworzą Ci oczy na nową perspektywę, pomogą przejść przez trudny okres i skierują Twoją uwagę dokładnie tam, gdzie jej potrzebujesz.

Co naprawdę dają Ci książki o rozwoju osobistym

Wierzę, że gdy podchodzisz do książek z otwartością i gotowością do zmiany, stają się potężnym narzędziem transformacji. Co mogą Ci dać najlepsze książki na rozwój osobisty?

  • Zdrowe relacje: Kiedy pracujesz nad sobą, Twoje relacje naturalnie się poprawiają – zarówno w sferze prywatnej, jak i zawodowej. Być może odkryjesz, że utrzymywanie dysfunkcyjnych czy toksycznych relacji po prostu nie jest warte wysiłku.
  • Lepsze poczucie własnej wartości: Nauczysz się wierzyć we własne możliwości i nie zatrzymywać się przed wyzwaniami – szczególnie pomocne dla osób, które zmagają się z niskim poczuciem własnej wartości.
  • Rozwiązania problemów na Twojej drodze: Otrzymasz konkretne kroki, dzięki którym osiągniesz swoje cele i zmienisz sposób myślenia.
  • Budowanie zdrowych nawyków: Wiele książek pokaże Ci, jak tworzyć korzystne nawyki, które podniosą poziom energii w każdej dziedzinie życia.
  • Dystans i nowa perspektywa: Najlepsze książki o rozwoju osobistym otwierają oczy i pokazują nowe sposoby patrzenia na świat, co odmienia Twoje decyzje i relacje z innymi.

Najlepsze książki na rozwój osobisty, które powinien przeczytać każdy

Rozwój osobisty to bardzo szerokie pojęcie – zależy, na czym dokładnie chcesz się skupić. Ta lista to wybór najwyżej ocenianych tytułów rodzimych i zagranicznych autorów, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Poniżej znajdziesz też książki o rozwoju osobistym w biznesie i marketingu, a na końcu pozycje, od których sam zaczynałem wiele lat temu.

Detoksykuj życie – Barbora Englischová

Ta książka jest napisana prosto z serca, z miłością i zrozumieniem. Autorka Barbora Englischová napisała ją dla wszystkich, którzy czują, że czas na zmianę. Może znasz to uczucie, gdy chcesz odwrócić swoje życie do góry nogami, ale nie wiesz, od czego zacząć. W książce Detoxikuj život dowiesz się, że prawdziwa zmiana nie jest prosta, ale warta każdego wysiłku. Nagrodą jest pełnowartościowe życie w równowadze ciała, umysłu i duszy. Mały fragment dla Ciebie:

„Nie ma drogi na skróty – a jeśli ktoś twierdzi inaczej, kłamie. Jeśli chcesz zmienić swoje życie, musisz zmienić wszystko. Wyobraź sobie statek zbudowany latami z klocków, stojący na półce – nikt nie chce go rozkładać, bo instrukcja dawno zaginęła. Wiesz, że już go tak nie złożysz. I to jest ten moment. Chwila, gdy rozkładasz go do ostatniego klocka. A potem zaczynam powoli składać go od nowa i odkrywasz, że niektóre trzeba wymienić, inne naprawić, jeszcze inne zdobyć nowe. Na końcu powstaje inny statek, który ma wspólny z pierwszym co najwyżej materiał, z którego jest zbudowany. Poza tym nie mają ze sobą nic wspólnego. Nagrodą czekającą na końcu jest pełnowartościowe życie, równowaga między ciałem, umysłem i duszą, poczucie trwałego szczęścia i świadomość, że właśnie o to chodzi w naszym życiu.”

7 nawyków skutecznego działania – Stephen R. Covey

Covey nie zatrzymuje się na powierzchni – nie pokazuje tylko, jak być bardziej produktywnym, ale jak żyć naprawdę pełnym i zrównoważonym życiem. Jego siedem nawyków to przewodnik, dzięki któremu nauczysz się efektywniej organizować czas, wyznaczać sensowne cele i budować wartościowe relacje. Covey uczy nas, jak działać z wizją i proaktywnością, zachowując przy tym wewnętrzny spokój i równowagę.

Latarnia w sercu – Barbora Englischová

Książka Latarnia w sercu – znowu pióra Barbory Englischovej – polecamy wszystkim, którzy nie czują się szczęśliwi w swoim życiu i są gotowi na zmianę. Latarnia w sercu pomoże Ci odnaleźć wewnętrzny kompas – ten cichy głos, który poprowadzi Cię we właściwym kierunku. Autorka dzieli się osobistymi historiami, które pokazują, że nawet w największej ciemności istnieje światło nadziei. Na końcu książki znajdziesz praktyczny przewodnik, jak każdego dnia, krok po kroku, pracować nad własnym szczęściem.

Droga do mojej latarni – Barbora Englischová

Książki Báry naprawdę przypadły mi do gustu. Są pozbawione zbędnych komplikacji i napisane z empatią dla wszystkich, którzy przeżywają trudne chwile. Książka Droga do mojej latarni opowiada o głębokiej podróży, która pomoże Ci zmienić podejście do życia i stopniowo poukładać puzzle tak, abyś zaczął żyć życiem, za którym tęsknisz. Przeprowadzi Cię ku głębszemu poznaniu siebie, autentyczności i miłości, która powinna przenikać każdy Twój krok w tej życiowej drodze.

Atomowe nawyki – James Clear

James Clear rozwija temat zmiany nawyków i idzie jeszcze głębiej. Pokazuje, jak nawet najmniejsze, ale regularne zmiany mogą w długiej perspektywie wywrzeć ogromny wpływ na Twoje życie. Książka uczy, jak tworzyć nawyki prowadzące do lepszego zdrowia, większej produktywności i ogólnie szczęśliwszego życia. Dostarcza konkretnych kroków, jak utrzymać motywację i osiągać cele.

Droga pokojowego wojownika – Dan Millman

Ta piękna książka łączy filozofię z rozwojem osobistym w historii młodego sportowca, który spotyka mądrego nauczyciela. To głęboka droga samopoznania, na której bohater stawia czoła swoim lękom, przekracza własne granice i uczy się przyjmować życiowe wyzwania z spokojem i odwagą. Książka pokaże Ci, jak pozbyć się negatywnych myśli i odnaleźć wewnętrzny spokój nawet pośród życiowych burz.

Pułapki myślenia – Daniel Kahneman

Czy wiesz, że nasz umysł działa w dwóch różnych trybach? Daniel Kahneman, laureat Nagrody Nobla, w tej fascynującej książce odsłania mechanizmy naszego myślenia. Z jednej strony mamy szybkie, intuicyjne myślenie, które często nas zwodzi, z drugiej – wolniejsze, logiczne myślenie, które prowadzi do lepszych decyzji. Gdy zrozumiesz te dwa systemy, zaczniesz pojmować, dlaczego podejmujesz określone decyzje i jak unikać błędów poznawczych.

Potęga teraźniejszości – Eckhart Tolle

Ile razy dręczyły Cię myśli o przeszłości albo lęk przed przyszłością? Eckhart Tolle w tej pięknej książce uczy nas żyć TU i TERAZ. Pokazuje, jak uwolnić się od nieustannego strumienia myśli i odnaleźć spokój w chwili obecnej. Gdy nauczysz się być naprawdę obecnym, pozbędziesz się stresu i niepokoju, które tak często niepotrzebnie Cię obciążają.

Cztery umowy – Don Miguel Ruiz

Książka Cztery umowy, czerpiąca ze starożytnej mądrości Tolteków, przynosi cztery proste, ale niezwykle mocne zasady: być nieskazitelnym w słowach, nic nie brać do siebie, nie zakładać niczego z góry i zawsze dawać z siebie wszystko. Don Miguel Ruiz zachęca nas, byśmy uwolnili się od ograniczających przekonań wyniesionych z dzieciństwa i odnaleźli wolność w myślach i czynach.

Wolność od poznanego – Krishnamurti

Krishnamurti w tej głębokiej książce zachęca do odważnego kroku – do spojrzenia na własne myśli, emocje i zachowanie w zupełnie nowy sposób. Celem jest odkrycie, kim naprawdę jesteśmy – za wszystkimi warstwami narzuconymi przez społeczeństwo, rodzinę i edukację. Ta książka otwiera drzwi do głębokiego samopoznania i pomaga zrozumieć, jak stworzyć autentyczne życie zgodne z własną prawdziwą naturą.

Potęga pozytywnego myślenia – David Schwartz

David Schwartz w tej inspirującej książce zachęca, byśmy odważyli się myśleć na większą skalę. Pokazuje, jak nasz sposób myślenia wpływa na to, co osiągamy w życiu, i jak zmiana perspektywy może prowadzić do niespodziewanych sukcesów. Książka skupia się na wyznaczaniu wielkich celów i rozwijaniu mentalności, która prowadzi do większej satysfakcji i powodzenia.

Daring Greatly – Brené Brown

Brené Brown bada w tej książce temat, który wielu z nas postrzega jako słabość – wrażliwość. Pokazuje jednak, że właśnie odwaga bycia wrażliwym jest drogą do prawdziwego wzrostu. Uczy nas, jak stawić czoła swoim lękom i otworzyć się na nowe możliwości, nawet gdy wiąże się to z ryzykiem. Tylko gdy odważymy się być naprawdę autentyczni i otwarci, możemy osiągnąć większe cele i głębsze połączenie z innymi.

Szczęśliwy mózg – Rick Hanson

Rick Hanson proponuje rewolucyjną myśl – szczęście to nie coś, czego szukamy na zewnątrz, lecz stan, który możemy świadomie kultywować w sobie. Oferuje praktyczne metody budowania pozytywnego nastawienia do życia i rozwijania zdolności do bycia szczęśliwym niezależnie od okoliczności zewnętrznych. Książka skupia się na dostrzeganiu i docenianiu pozytywnych aspektów codzienności.

Myśl i bogać się – Napoleon Hill

Napoleon Hill w tej klasycznej książce koncentruje się na tym, co najważniejsze – jak przejąć kontrolę nad własnym umysłem i świadomie używać go do osiągania sukcesu. Jego filozofia opiera się na konkretnych celach i dyscyplinie niezbędnej do ich realizacji. Uczy nas, że nasze myśli mają ogromną moc i że to, jak myślimy, tworzy naszą przyszłość.

Olivia Fox Cabane – Mit charyzmy

Ta fascynująca książka odkrywa tajemnicę charyzmy – tej niewidzialnej siły, która pozwala niektórym ludziom przyciągać innych niczym magnes. Olivia Fox Cabane analizuje różne aspekty charyzmy i pokazuje, że nie jest to cecha wrodzona, lecz umiejętność, którą można rozwijać. W książce znajdziesz praktyczne ćwiczenia, techniki medytacyjne i wizualizacyjne, które pomogą Ci wzmocnić pierwsze wrażenie i wewnętrzne poczucie pewności siebie.

Trening więźnia – Paul Wade

Wyobraź sobie, że możesz poprawić swoją kondycję fizyczną bez drogiego sprzętu i siłowni. Paul Wade w tej praktycznej książce pokazuje, jak osiągnąć siłę i ujędrnić ciało za pomocą ćwiczeń wykorzystujących wyłącznie ciężar własnego ciała. Jego metody są skuteczne i możesz je stosować wszędzie i o każdej porze.

Płoń powoli – Veronika Jelínková

Veronika Jelínková skupia się w tej książce na biohackingu i optymalizacji zdrowia oraz ogólnej wydajności. Dowiesz się, jak poprawić zdrowie fizyczne i dobre samopoczucie – od technik uspokajania umysłu po porady, jak zoptymalizować codzienną rutynę. Książka przeznaczona jest dla wszystkich, którzy chcą przekraczać własne granice i żyć zdrowiej oraz bardziej świadomie.

23 sposoby na pokonanie prokrastynacji – S. J. Scott

Odkładasz zadania na później? S. J. Scott proponuje w tej praktycznej książce 23 konkretne sposoby na pokonanie prokrastynacji i produktywną pracę nad swoimi projektami. Każda wskazówka jest łatwa do wdrożenia w codziennym życiu i skupia się na konkretnych technikach oraz nawykach, które pomogą Ci przezwyciężyć lenistwo i odwlekanie.

Jak na zawsze pozbyć się paniki, lęku i strachu – Klaus Bernhardt

Dla tych z Was, którzy zmagają się z lękiem i strachem, niemiecki psychiatra Klaus Bernhardt przynosi nadzieję w postaci praktycznych technik, które pomogą Ci odzyskać kontrolę nad emocjami. Książka oferuje naturalne sposoby, jak radzić sobie z atakami paniki, lęku i strachu – bez konieczności stosowania leków.

Cele w życiu zawodowym i osobistym – Jörg Knoblauch

Jörg Knoblauch uczy w tej praktycznej książce, jak wyznaczać cele, które są nie tylko osiągalne, ale też sensowne i satysfakcjonujące. Pokazuje, jak przekształcić marzenia w konkretne kroki i jak efektywnie planować zarówno życie zawodowe, jak i osobiste. Książka dostarczy Ci narzędzi do osiągnięcia równowagi między różnymi dziedzinami życia i pokaże, jak codzienne małe wysiłki mogą prowadzić do długotrwałego sukcesu.

Jak na zawsze pozbyć się paniki, lęku i strachu – Klaus Bernhardt (rozszerzone wydanie)

Dla tych z Was, którzy zmagają się z lękiem i strachem, Klaus Bernhardt przynosi nadzieję w postaci praktycznych technik pomagających odzyskać kontrolę nad emocjami. Książka opowiada o tym, jak radzić sobie z atakami paniki, lęku i strachu – bez leków. Bernhardt pokaże Ci, jak zbudować silniejszą odporność psychiczną dzięki prostym, ale skutecznym ćwiczeniom.

Tiny Habits – B. J. Fogg

B. J. Fogg wpadł na rewolucyjny pomysł – wielkie zmiany zaczynają się od drobnych kroków. Ta książka pokaże Ci prosty i skuteczny system, jak pozbyć się prokrastynacji i budować nowe nawyki stopniowo, w sposób trwały. Fogg, ekspert od nauk behawioralnych, tłumaczy, jak drobne zmiany mogą w długim czasie przynieść wielkie efekty.

Metoda Bullet Journal – Ryder Carroll

W erze cyfrowych aplikacji Ryder Carroll proponuje odświeżające, analogowe podejście do organizacji czasu i życia. Bullet Journal to coś więcej niż zwykły terminarz – to system, który pomoże Ci zachować porządek wśród celów, projektów i codziennych zadań, a jednocześnie daje przestrzeń na kreatywność i refleksję. Ta metoda pomoże Ci osiągnąć większą produktywność i rozwój osobisty, ucząc Cię bycia bardziej obecnym i skupionym.

Najlepsze książki o rozwoju osobistym w biznesie i marketingu

Mam dla Ciebie też najlepsze książki o rozwoju osobistym w biznesie i marketingu – pozycje, które mnie samego zachwyciły i które z pewnością docenią zarówno początkujący, jak i doświadczeni przedsiębiorcy.

Kup

Na własny rachunek

Biblia dla wszystkich freelancerów. Robert Vlach swoją książką dosłownie z dnia na dzień zmienił nasze życie zawodowe.

Dzięki tej lekturze w ciągu pół roku staliśmy się profesjonalistami w dziedzinie wyceniania usług i pracy z klientami. Sama znajomość swojej branży zdecydowanie nie wystarcza do skutecznego prowadzenia biznesu.


Kup

Hitmakers

Sekret gwiazdorskiej popularności w erze ciągłego rozproszenia. Mistrzowskie dzieło o tym, jak powstają światowe przeboje.

Książka rozkłada na czynniki pierwsze zjawisko „viralności”. Prawie nic nie staje się popularne samo z siebie. Filmy, piosenki ani aplikacje nie zyskują sławy wyłącznie dzięki udostępnianiu przez innych.

Przeczytaj, dlaczego impresjonizm, Facebook czy Gwiezdne Wojny stały się tak popularne.


Kup

Zła krew

Słyszałeś o startupie Theranos, o którym Elizabeth Holmes twierdziła aż do swojego upadku, że potrafi z jednej kropli krwi wykryć każdą chorobę?

To było oszustwo, a Elizabeth okłamała cały świat. Inwestorzy powierzyli jej setki milionów dolarów, a firma była w pewnym momencie warta zawrotne dziewięć miliardów dolarów.


Kup

Od zera do jedynki

Krótka książka błyskotliwego inwestora Petera Thiela, który odsłania brutalną prawdę. Nie ma sensu wymyślać lepszych wersji czegoś, co ktoś inny już opanował do perfekcji.

Nowy Bill Gates z pewnością nie tworzyłby dziś systemu operacyjnego, a kolejny Larry Page nie budowałby wyszukiwarki – bo Google, Facebook i Windows mają już na rynku swoją niezastąpioną rolę.

Peter radzi w książce, jak znaleźć kolejny pomysł na biznes, który będzie prawdziwym skokiem od zera do jedynki.


Kup

Wojna sztuki

Krótka i piękna książka o tym, jak działa Opór i jak go przezwyciężyć.

Polecam ją każdemu, kto robi coś kreatywnego. Sięgam po nią często, gdy w trakcie twórczej pracy trafia mnie blokada twórcza.

Steven Pressfield napisał więcej podobnych książek (Jedź dalej, Kradnij jak artysta) – zdecydowanie polecam zdobyć je wszystkie 😊


Recenzja książki Wojna sztuki


Książki o rozwoju osobistym, od których sam zaczynałem

Książek o rozwoju osobistym jest dziś na rynku mnóstwo i wiem, że każdy znajdzie coś innego dla siebie. Ponieważ sam zaczynałem swoją przygodę z tą tematyką, na koniec wybrałem kilka tytułów, które czytałem jako pierwsze i które mogą Ci służyć jako doskonałe przewodniki ku lepszemu życiu.

Kup

Dlaczego śpimy

Po przeczytaniu książki Dlaczego śpimy przestaliśmy używać budzika, oczyściliśmy sypialnię ze wszystkiego oprócz łóżka i wprowadziliśmy nocą całkowitą ciemność.

To przewodnik po śnie. Dowiesz się, jak organizm regeneruje się podczas snu i dlaczego wystarczający, dobrej jakości sen jest podstawowym warunkiem długowieczności i mocnego zdrowia.

Recenzja książki Dlaczego śpimy


Kup

Zawieramy tłumy

O mikrobach w nas, wokół nas i ich fascynującym wpływie na nasze życie.

W każdym ciele żyją miliony drobnoustrojów, których potrzebujesz do życia. Wbrew powszechnemu przekonaniu zdecydowana większość mikrobów jest pożądana i niezbędna do naszego funkcjonowania!

Ta książka pełna jest fascynujących odkryć o ludzkim ciele – a choć opiera się na niezliczonych badaniach naukowych, czyta się ją lekko i z przyjemnością.


Kup

Minimalizm cyfrowy

Cal Newport zwróci Ci kilka godzin dziennie, ucząc Cię korzystania z elektroniki w sposób celowy. Ten prosty poradnik pokaże Ci, jak odzyskać czas skradziony przez firmy internetowe takie jak Facebook.

Rady z książki zastosowałem w praktyce i zmniejszyłem czas spędzany na bezproduktywnym wpatrywaniu się w ekran o 70%, nie ograniczając przy tym swojego biznesu (pracuję przy komputerze).

Krótka recenzja książki Minimalizm cyfrowy


Kup

Zrób to od razu!

O metodzie Getting Things Done napisano już wiele, ale oryginalna książka jej twórcy Davida Allena wciąż pozostaje najlepszym źródłem, z którego można się jej nauczyć.

Niezależnie od tego, czy zdecydujesz się stosować GTD w pełnym zakresie, czy tylko wybrane elementy, z pewnością pomoże Ci oczyścić głowę i pozbyć się zawodowego stresu.


Kup

Uwaga (Ukryta droga do doskonałości)

Uwaga (Ukryta droga do doskonałości) to lektura obowiązkowa, która od swojego wydania (2013) tylko zyskuje na znaczeniu.

Daniel Goleman naukowo opisuje, jak działa uwaga, i przedstawia narzędzia do zachowania koncentracji i skupienia we współczesnym świecie.

Podczas czytania będziesz co rusz zdumiony, a jeśli tylko zechcesz, ta książka najprawdopodobniej zmieni Twoje życie na lepsze.

Recenzja książki Uwaga


Kup

Factfulness

Świetna książka, która w dziesięciu punktach wyjaśni Ci, dlaczego masz zniekształcony obraz świata i że wszystko jest w rzeczywistości lepsze, niż się wydaje 💡 Pełna statystyk i dowodów na to, że planeta i ludzkość nie pędzi ku zagładzie tak, jak sądzimy.

Bill Gates był tą książką tak zachwycony, że w roku jej wydania (2018) kupił ją wszystkim maturzystom w USA jako prezent na dorosłe życie. 😲

To znakomity podręcznik uczący, jak lepiej pracować z dostępnymi informacjami.


Kup

Pierwsza pomoc ratownika

Absolutnie znakomita książka dla wszystkich, którzy nie pamiętają już nic z pierwszej pomocy.

Zrządzeniem losu właśnie ją przeglądałem w dniu, gdy później ratowałem życie człowiekowi dźgniętemu nożem. I dzięki właściwej pierwszej pomocy przeżył. 😲

To doskonały poradnik i polecam go absolutnie każdemu, kto kiedykolwiek w życiu nie wiedział, jak pomóc osobie w potrzebie.

Recenzja książki Pierwsza pomoc ratownika


Jak zacząć z rozwojem osobistym?

Rozwój osobisty może być dla każdego czymś trochę innym, w zależności od obszaru, na którym chcesz się skupić. Z rozwojem osobistym możesz zacząć poprzez coaching, kursy online, wykłady, a przede wszystkim najlepsze książki o samorozwoju, które mogą wnieść do Twojego życia szerszą perspektywę i pomoc. Ważne jest, aby znaleźć własną ścieżkę, która będzie dla Ciebie sensowna, czy to poprzez książki, warsztaty, czy specjalistyczne szkolenia.

Co należy do rozwoju osobistego?

Rozwój osobisty może obejmować wiele tematów, w zależności od tego, na czym dokładnie chcesz się skupić. Do rozwoju osobistego możesz włączyć edukację, organizację, relacje międzyludzkie, pracę z własnymi emocjami, medytację, równowagę między życiem zawodowym a prywatnym, komunikację i wiele innych obszarów.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Najlepsze blogi podróżnicze: 21 czeskich i słowackich blogów, które warto śledzić w 2026 roku

TL;DRNajlepsze czeskie i słowackie blogi podróżnicze roku to zestaw 21 propozycji, na czele z Loudavým krokem (Lucka i Lukáš, 45–50 tysięcy czytelników miesięcznie, relacje z Islandii, Ugandy, Maroka, Kanady i USA), przez Czick on the Road skupiony na Ameryce Południowej i Brazylii, po Cestujzamenej — zwycięzcę kategorii Podróże na słowackim festiwalu Superbloger, z relacjami z blisko czterdziestu krajów. Warto zwrócić uwagę też na Za horami z praktycznymi wskazówkami do trekkingu w Armenii, Gruzji, Kirgistanie czy Nepalu, blog Holka s bucket listem opisujący Pacific Crest Trail, szlak długości ponad 4000 km, oraz autovylet.cz, który od 2012 roku opublikował ponad 2400 artykułów o wycieczkach po Czechach i za granicą. Wśród nagrodzonych znalazły się również blogi poświęcone Norwegii, Peru, Słowenii i Nowej Zelandii.

Szukasz inspiracji na niebanalne wycieczki, chcesz wiedzieć, jak oszczędzać podczas podróży, albo ciekawi cię, ile kosztuje wyjazd do egzotycznych krajów? Odpowiedź znajdziesz na blogach podróżniczych doświadczonych globtroterów. Zapytaliśmy tysiące osób, które najlepsze blogi podróżnicze inspirują je najbardziej – i oto wyniki!

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!