Loty na Islandię: skąd, kiedy i za ile lecieć w 2026 roku

Kiedy po raz pierwszy wysiądziesz z samolotu na lotnisku w Keflavíku, prawdopodobnie od razu uderzy cię w twarz zimny, surowy wiatr od oceanu. Pachnie solą, odległą siarką i bezkompromisową dziką przyrodą, która już w pierwszej sekundzie przypomni ci, że tu rządzi natura, a nie człowiek. Islandia to nie zwykły kierunek wakacyjny — to raczej zupełnie inny świat.

Z Lukášem wyruszyliśmy na tę magiczną wyspę na przełomie września i października 2018 roku i pamiętam, jak zaraz po przylocie zafascynowała mnie ta nieskończona, nieokiełznana pustka, która po prostu zmusza człowieka do przewartościowania własnej wielkości.

Szukanie wtedy biletów na Islandię było dla nas takim małym impulsem do wyprawy życia, bo Islandia to nie kolejny punkt na mapie urlopowych destynacji.

W tym artykule znajdziesz kompletny przewodnik po lotach na Islandię — skąd najlepiej lecieć i na co naprawdę uważać w 2026 roku.

Podpowiem ci, gdzie szukać najlepszych połączeń, wyjaśnię różnice między miejscowymi lotniskami i dorzucę praktyczne rady dotyczące wynajmu auta, aktualnych cen i noclegów, żebyś mógł nacieszyć się krainą ognia i lodu na maksa i bez zbędnego stresu.

Widok z lotu ptaka na islandzki krajobraz z samolotu
Widok z lotu ptaka na islandzki krajobraz z samolotu

Treść artykułu

Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu czytać całego artykułu

  • Loty bezpośrednie: W głównym sezonie z Warszawy na Islandię lata m.in. Wizz Air i Play (sprawdź aktualne rozkłady), a z większych europejskich hubów również Icelandair. Bezpośredni lot trwa około 3,5 godziny.
  • Bilety z przesiadką: Poza sezonem polecisz z przesiadką (najczęściej Wiedeń, Frankfurt, Kopenhaga), bilety w obie strony na Islandię kupisz zazwyczaj od 600 do 800 zł.
  • Upadek PLAY Airlines: Tania linia PLAY zbankrutowała we wrześniu 2025 roku — w starszych przewodnikach jeszcze o niej przeczytasz, ale biletów już nie kupisz.
  • Icelandair Stopover: Jeśli lecisz z Icelandair do Ameryki, możesz zrobić sobie bezpłatny postój na Islandii nawet na 7 dni.
  • Lotnisko: Loty międzynarodowe lądują w Keflavíku (KEF), a nie bezpośrednio w Reykjavíku. Do stolicy jest około 45 minut autobusem Flybus.
  • Wyszukiwarka biletów: Najlepsze tanie bilety na Islandię i bardziej skomplikowane przesiadki od lat szukamy i łączymy przez wyszukiwarkę Kiwi.
  • Ceny i podatki 2026: Wprowadzono nowy podatek kilometrowy od wynajmu auta, ale za to spadła cena benzyny do około 210–225 ISK za litr.
  • Dokumenty: Islandia jest w strefie Schengen, wystarczy ci dowód osobisty — żadne opłaty ETIAS ani nowy system biometryczny EES obywateli Polski nie dotyczą.

Kiedy jechać i jak się tam dostać

Planowanie podróży zaczyna się od odpowiedniego połączenia transportowego, które w ostatnich latach dość mocno się zmieniło. Dostać się z Polski za koło podbiegunowe nigdy nie było prostsze, choć warto śledzić sezonowość i dobrze wybrać, której linii powierzysz swoje plany. Spójrzmy, jakie loty na Islandię mają obecnie największy sens i jak nie dać się nabrać na nieaktualne informacje z internetu.

1. Loty bezpośrednie i sezon letni

Jeśli nie znosisz czekania na lotniskach i chcesz znaleźć się w celu jak najszybciej, polecam skupić się na letnim rozkładzie lotów. W sezonie loty bezpośrednie z Polski na Islandię oferuje m.in. Wizz Air z Warszawy, a z innych europejskich miast islandzki narodowy przewoźnik Icelandair. Warto na bieżąco sprawdzać aktualne połączenia, bo trasy potrafią się zmieniać z sezonu na sezon.

Lot bezpośredni trwa zaledwie około 3,5 godziny — to właściwie niewiarygodnie krótki czas, żeby znaleźć się w zupełnie innym świecie pełnym wulkanów i lodowców. Zwykle loty odbywają się w rozsądnych godzinach, więc po przylocie masz jeszcze szansę odebrać auto i zdążyć na pierwsze zakupy spożywcze.

Cena biletów w obie strony na Islandię latem zazwyczaj waha się między 750 a 1400 zł, a tanie linie czasem oferują też promocje w okolicach 550–650 zł. Polecam nie zostawiać zakupu na ostatnią chwilę, bo letnie terminy — mimo wyższych cen — bardzo szybko się wyprzedają.

Przy biletach zawsze starannie sprawdzaj dozwolony bagaż, bo w podstawowych taryfach tanich linii w cenie bywa tylko mały bagaż podręczny, a za walizkę do luku trzeba sporo dopłacić. Przy zimowych ubraniach, które zajmują ogromną ilość miejsca, bez dużej walizki po prostu się nie obejdziesz.

2. Loty z przesiadką poza głównym sezonem

Jeśli zdecydujesz się wyruszyć jesienią, zimą lub wczesną wiosną (tak jak my na przełomie września i października), prawdopodobnie czeka cię podróż z przesiadką. Poza głównym sezonem turystycznym połączenia bezpośrednie często nie funkcjonują albo latają tylko w bardzo ograniczonym zakresie.

Najczęściej przesiadka odbywa się w europejskich węzłach, takich jak Wiedeń, Frankfurt, Kopenhaga czy Amsterdam i Londyn. Oznacza to wprawdzie nieco dłuższą podróż, ale za to możesz rozprostować nogi i napić się kawy na kolejnym europejskim lotnisku.

Choć podróż się wydłuża, dzięki temu często upolujesz naprawdę tanie loty na Islandię, które poza sezonem potrafią zaczynać się już od około 300 zł w tanich liniach. Średnia za bilet w obie strony z przesiadką to między 400 a 800 zł.

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że krótka przesiadka w Wiedniu czy Kopenhadze to nic strasznego, a pieniądze, które zaoszczędzisz na bilecie, przydadzą ci się na tej bardzo drogiej wyspie na dobry nocleg lub wynajem auta.

3. Uwaga na upadek linii PLAY

To kluczowa informacja na 2026 rok, o której musisz pamiętać, jeśli czytasz starsze przewodniki. Jaskrawoczerwonych samolotów taniej linii PLAY Airlines niestety już na niebie nie zobaczysz.

Ta linia pod koniec września 2025 roku zbankrutowała i zakończyła wszelką działalność. To było ogromne wydarzenie, w którego wyniku na lotniskach na całym świecie utknęło osiemnaście tysięcy pasażerów.

Jeśli więc gdzieś na forach lub starszych blogach natrafisz na rady, by szukać super tanich biletów na Islandię właśnie z tą linią, od razu je zamknij i szukaj dalej. Głównym stabilnym przewoźnikiem na wyspie pozostaje teraz suwerenny Icelandair, a dla podróżnych z Polski w sezonie letnim również tanie linie pokroju Wizz Air.

4. Genialny Stopover od Icelandair i jak szukać biletów

Jeśli planujesz wielką podróż do Ameryki Północnej (na przykład do Nowego Jorku, Toronto czy Chicago) i lecisz z Icelandair, masz w rękawie potężny atut.

Ta linia oferuje bowiem świetny program zwany Stopover, który pozwala zrobić sobie na Islandii postój nawet na 7 nocy całkowicie bez żadnej dopłaty do ceny biletu. Lecisz właściwie za ocean, a po drodze odhaczasz z listy marzeń tę magiczną nordycką dzicz, nie płacąc za kolejny bilet.

Do wyszukiwania wszystkich tych możliwości z Lukášem nie damy sobie wmówić niczego lepszego niż aplikacja Kiwi. To nasz ulubiony portal, który potrafi sprytnie połączyć różnych przewoźników i znaleźć najszybsze albo wręcz najtańsze przesiadki.

Tylko uważaj, żeby twoje przesiadki nie były zbyt krótkie. Pogoda na Islandii bywa niezwykle kapryśna, a silny wiatr potrafi czasem nieco opóźnić loty.

Keflavík kontra Reykjavík: jak działają lotniska i dojazd do miasta

Kiedy ludzie kupują pierwsze bilety na Islandię, często myślą, że wylądują od razu w stolicy i za pięć minut będą w hotelu. Rzeczywistość jest jednak taka, że wyspa ma lotniska podzielone w bardzo specyficzny sposób i dobrze wiedzieć, gdzie się znajdziesz i jak dostaniesz się dalej. Gdy tylko wysiądziesz z samolotu, od razu poczujesz to typowe północne powietrze i zaczniesz ogarniać pierwsze kroki logistyczne swojej podróży.

1. Gdzie właściwie wylądujesz i trik z zakupami

Wszystkie duże loty międzynarodowe, na które kupisz bilety na Islandię z Europy lub Ameryki, lądują na lotnisku międzynarodowym Keflavík (KEF). To dość nowoczesne lotnisko leży na półwyspie Reykjanes około 45 minut jazdy autem lub autobusem od samego centrum Reykjavíku.

Gdzie właściwie wylądujesz i trik z zakupami
Gdzie właściwie wylądujesz i trik z zakupami

Stolica ma wprawdzie własne mniejsze lotnisko (Reykjavík Domestic Airport), ale służy ono wyłącznie do lotów krajowych — na przykład do Akureyri na północy, na odległe wschodnie fiordy albo do specjalnych lotów na Grenlandię.

Lotnisko w Keflavíku jest bardzo przejrzyste i perfekcyjnie zorganizowane, więc na pewno się na nim nie zgubisz. Mam dla ciebie jednak jedną ogromną radę zaraz po przylocie.

Większość zakupów duty-free robi się od razu przy taśmach z bagażami, bo kupić butelkę wina lub piwo w zwykłych islandzkich supermarketach po prostu się nie da.

Sprzedaje się je tylko w państwowych sklepach Vínbúðin, które mają bardzo ograniczone godziny otwarcia i astronomiczne ceny. Jeśli więc wieczorem po wędrówce chcesz się napić lampki wina, zrób zapasy od razu na lotnisku.

2. Dojazd z lotniska do stolicy

Najwygodniejszym sposobem, by dostać się z Keflavíku do centrum Reykjavíku bez własnego auta, są lotniskowe autobusy Flybus. Odjeżdżają prosto z hali przylotów, a ich ogromną zaletą jest to, że są powiązane ze wszystkimi przylotami.

Dojazd z lotniska do stolicy
Dojazd z lotniska do stolicy

Oznacza to, że autobus na ciebie poczeka, nawet jeśli twój lot ma opóźnienie z powodu niesprzyjającej pogody. Podróż do centrum trwa wspomniane 45 minut, a po drodze możesz podziwiać pierwsze widoki na pola lawy.

Autobusy oferują też możliwość dowozu prosto do twojego hotelu lub na wcześniej ustalone przystanki po mieście. My z Lukášem kupiliśmy bilety wygodnie z wyprzedzeniem online, żeby po przylocie nie tracić czasu przy okienkach i móc od razu wsiąść do ogrzanego autobusu, podczas gdy na zewnątrz zaczynał już porządny islandzki wicher.

💡 Wskazówka: Bilety wstępu i zorganizowane wycieczki (po Islandii i okolicy) warto kupić z wyprzedzeniem online na GetYourGuide — w sezonie szybko się zapełniają.

3. Wynajem auta, wiatr i podstępne islandzkie ubezpieczenia

Zwiedzanie Islandii bez własnego auta jest jak pójście do kina i zamknięcie przy tym oczu. Auto najwygodniej odebrać od razu na lotnisku w Keflavíku i porównać oferty wypożyczalni z wyprzedzeniem.

Wynajem auta, wiatr i podstępne islandzkie ubezpieczenia
Wynajem auta, wiatr i podstępne islandzkie ubezpieczenia

Wynajem auta to tu jednak dyscyplina sama w sobie, a ceny wahają się od 5000 ISK za dzień zimą do 35 000 ISK za porządnego SUV-a w sezonie letnim. Jeśli jedziesz latem i planujesz objechać tylko główną asfaltową drogę Ring Road (droga nr 1) lub słynny Złoty Krąg, w zupełności wystarczy ci zwykłe auto z napędem na dwa koła.

Gdy jednak wyruszysz w surowe interior na górskie F-roads (gdzie zwykłe auta mają surowy zakaz wjazdu i grożą zabójcze mandaty) albo podróżujesz zimą, napęd 4×4 jest absolutną koniecznością.

Uważaj na ubezpieczenie, bo Islandia ma swoje bardzo specyficzne zasady, a fora pełne są horrorów o rachunkach za uszkodzone auta. Podstawowe ubezpieczenie CDW tu po prostu nie wystarcza. Koniecznie dopłać za Gravel Protection (GP), które chroni cię przed odpryskującym żwirem.

Mniej więcej jedna trzecia dróg na wyspie jest nieutwardzona, a kamyki spod aut z naprzeciwka rozbijają tu szyby z absolutną regularnością. Jeśli jedziesz na południe i wschód, rozważ też SAAP (Sand and Ash Protection) przeciw burzom piaskowym, które potrafią dosłownie zetrzeć lakier z auta — a to kosztuje krocie.

Największym wrogiem jest jednak islandzki wiatr. Potrafi być tak silny, że przy nieuwadze dosłownie wyrwie ci drzwi auta z zawiasów. Pamiętaj, że tego uszkodzenia (tak zwany door-ripping) zazwyczaj nie pokrywa żadne ubezpieczenie.

Przy wysiadaniu zawsze mocno trzymaj drzwi obiema rękami 😅! A jeśli wybierasz się autem z napędem 4×4 w interior, wiedz, że na utopienie auta podczas brodzenia przez dzikie rzeki nie obejmuje cię absolutnie żadne ubezpieczenie i całe ryzyko bierzesz na siebie.

Gdzie się zatrzymać + ile to wszystko kosztuje

Nocleg na Islandii pochłania całkiem spory kawałek twojego budżetu i trzeba z tym z góry bardzo realnie się liczyć. Tygodniowy roadtrip dla dwóch osób w średnim standardzie (z własnym wynajętym autem, ubezpieczeniem i noclegami w guesthouse’ach z ogrzewaniem) wyniesie cię w 2026 roku mniej więcej 8000 do 13 000 zł bez biletów lotniczych.

Jeśli będziesz ekstremalnie oszczędzać, spać w namiocie i gotować własne jedzenie, zejdziesz do około 5000 do 7000 zł. Booking.com to nasza ulubiona wyszukiwarka, bo na wyspie znajdziesz ogromną liczbę przytulnych guesthouse’ów i farm.

Od 1 stycznia 2026 roku rząd dodatkowo wprowadził nowy podatek kilometrowy (Kilometer Fee) dla wszystkich pojazdów, który wynosi około 6,95 ISK za przejechany kilometr (czyli mniej więcej 0,20 zł). Wypożyczalnie aut naliczą ci ten podatek albo na sztywno za dzień (około 1390–1550 ISK), albo po zwrocie auta ściągną go z karty dokładnie według licznika.

Dobrą wiadomością jest jednak to, że rząd w ramach rekompensaty zniósł część podatku od paliwa. Podczas gdy w zeszłym roku benzyna kosztowała szalone 305 ISK, w 2026 roku jej cena spadła do przyjemniejszych 210–225 ISK za litr (mniej więcej 6 zł). Ostatecznie zapłacisz więc mniej więcej tyle samo, tylko pieniądze nie zostawisz na stacji, lecz w wypożyczalni.

1. Reykjavík i południowy zachód jako baza wypadowa

Jeśli nie chcesz codziennie pakować walizek i masz na Islandię tylko przedłużony weekend albo 4–5 dni, ogromny sens ma zakwaterowanie się bezpośrednio w stolicy lub w jej najbliższej okolicy na półwyspie Reykjanes. Stąd możesz organizować wycieczki gwiaździste.

Z Reykjavíku w ciągu jednego dnia wygodnie objedziesz słynny Złoty Krąg i wrócisz z powrotem do ciepła. Kolejnego dnia możesz wyruszyć do wulkanów albo do term.

Nocleg w mieście oferuje też luksus w postaci świetnych kawiarni i piekarni tuż za rogiem. Guesthouse’y wahają się tu w okolicach 80 do 150 EUR za noc dla dwóch osób.

💡 Konkretne propozycje noclegów (ceny i dostępność sprawdzisz przez Booking.com, rezerwuj zawczasu — w sezonie i wokół zaćmienia 2026 znikają miesiące wcześniej):

2. Noclegi na Ring Road (południe i wschód)

Jeśli zdecydujesz się objechać całą wyspę drogą Ring Road, co oznacza ponad 1300 kilometrów, musisz liczyć się z koczowniczym trybem życia. Odległości są tu ogromne i nie ma sensu się cofać.

Na południu w okolicy miasteczka Vík noclegi bywają bardzo szybko wyprzedane, bo to tu kieruje się przeważająca większość turystów, by podziwiać czarne plaże i lodowce.

W stronę wschodu, do fiordów wschodnich, noclegi i tłumy słabną, ale polecam nie zostawiać rezerwacji na ostatnią chwilę. My spaliśmy w przepięknych drewnianych chatkach z widokiem na nieskończone pastwiska.

3. Kemping i Camping Card dla śmiałków

Mnóstwo ludzi rozwiązuje problem drogich noclegów, kempując w aucie lub bezpośrednio w namiocie dachowym, co jest na Islandii ogromnym fenomenem. Jeśli zdecydujesz się na tę opcję (i nie przeszkadza ci trochę zimna), koniecznie zaopatrz się w Camping Card.

W 2026 roku ta karta kosztuje około 26 000 ISK (mniej więcej 760 zł) i obowiązuje na 28 nocy dla dwojga dorosłych i czworga dzieci. Uzyskasz dzięki niej dostęp do ponad 40 kempingów na całej wyspie.

Na miejscu dopłacasz już tylko symboliczny podatek noclegowy w wysokości 400 ISK za namiot lub auto na noc. To absolutnie fantastyczny sposób, by zaoszczędzić ogromne pieniądze — pamiętaj tylko, że większość kempingów zamyka się w połowie września.

Co zobaczyć na Islandii: 6 regionów, których nie możesz pominąć

Orientacja na wyspie jest właściwie dość prosta, bo całą ją okala asfaltowa droga okrężna Ring Road. Nowicjusze często popełniają jednak ten ogromny błąd, że wpychają sobie do planu wszystko aż do granic i próbują objechać wyspę w pięć dni.

Efekt jest taki, że spędzają osiem godzin dziennie w aucie, a wieczorem padają z totalnego wyczerpania. Na spokojne objechanie całej drogi potrzebujesz minimum 8 do 10 dni.

Jeśli masz mniej czasu, wybierz tylko kilka regionów z tej listy i poznaj je porządnie. Spójrzmy na to, co najlepsze, co oferuje Islandia.

1. Złoty Krąg (Golden Circle): klasyka na początek

Złoty Krąg jest zdecydowanie najczęściej odwiedzaną częścią Islandii i stanowi absolutnie idealną jednodniową wycieczkę prosto z Reykjavíku, bo cały krąg liczy około 250 kilometrów.

Złoty Krąg (Golden Circle)
Złoty Krąg (Golden Circle)

Pierwszym przystankiem zwykle jest park narodowy Þingvellir, miejsce o ogromnym znaczeniu historycznym, bo to tu w 930 roku powstał pierwszy islandzki parlament.

Jednocześnie to jedyne miejsce na świecie, gdzie możesz się przejść (a nawet zanurkować w wodzie o temperaturze 2°C) bezpośrednio w szczelinie Silfra, która oddziela płytę tektoniczną północnoamerykańską od euroazjatyckiej.

Drugim obowiązkowym przystankiem jest obszar geotermalny Haukadalur, gdzie czeka na ciebie słynny gejzer Strokkur. W przeciwieństwie do śpiącego Wielkiego Geysiru wyrzuca on wrzącą wodę co pięć do dziesięciu minut na wysokość nawet trzydziestu metrów. To absolutnie fascynujący spektakl natury, przy którym wytrzymasz z otwartą buzią.

Wisienką na torcie kręgu jest potem masywny dwustopniowy wodospad Gullfoss. Woda spada tu z ogłuszającym rykiem do głębokiego kanionu, a latem często lśnią wokół niego przepiękne tęcze.

2. Południowe wybrzeże: wodospady i niesamowite czarne plaże

Gdy tylko wyruszysz z Reykjavíku w stronę wschodu drogą numer 1, otworzy się przed tobą parada najbardziej ikonicznych miejsc z pocztówek. Najpierw powita cię wodospad Seljalandsfoss, który jest unikatowy tym, że po śliskiej ścieżce można go obejść całego dookoła, nawet za spadającą wodą.

Fiordy zachodnie na Islandii z owcami na zielonej łące
Fiordy zachodnie na Islandii z owcami na zielonej łące

Kawałek dalej natkniesz się na ogromny i majestatyczny Skógafoss, wzdłuż którego prowadzi setki schodów aż na punkt widokowy nad nim. Od 2025 roku przy Skógafossie niestety płaci się za parking około 1000 ISK, co łatwo opłacisz przez aplikacje Parka lub EasyPark.

Na południowym wybrzeżu nie możesz pominąć też ikonicznego wraku amerykańskiego samolotu wojskowego DC-3, który awaryjnie wylądował na nieskończonej czarnej piaszczystej równinie Sólheimasandur.

Droga do niego z parkingu zajmuje wprawdzie około 45 minut nudnego marszu w jedną stronę (albo możesz skorzystać z płatnego shuttle busa), ale zdjęcia stąd wyglądają jak z postapokaliptycznego filmu. A potem czeka już na ciebie urocze miasteczko Vík z pobliską, zapierającą dech w piersiach plażą Reynisfjara.

3. Południowy wschód: laguna lodowcowa Jökulsárlón i Vatnajökull

Gdy tylko miniesz miasteczko Vík, tłumy turystów zaczynają wyraźnie rzednąć, a krajobraz się zmienia. Całemu południowemu wschodowi niezachwianie dominuje park narodowy Vatnajökull z największym europejskim lodowcem, który pokrywa niewiarygodne osiem procent całej powierzchni Islandii. Absolutnym szczytem całego tego obszaru, a dla nas z Lukášem jednym z najpiękniejszych miejsc na planecie, jest laguna lodowcowa Jökulsárlón.

Południowy wschód
Południowy wschód

W tej masywnej lagunie odłamują się ogromne, jaskrawoniebieskie kry lodowe z topniejącego lodowca i powoli płyną po tafli w stronę oceanu. Cała ta cisza i majestatyczność zapierają dech.

Gdy kry dostaną się do oceanu, silne fale je oszlifują i wyrzucą z powrotem na pobliską czarną wulkaniczną plażę, którą trafnie nazywa się Diamond Beach (Diamentowa Plaża). Kontrast krystalicznie czystego lodu i węglowo czarnego piasku to coś, co po prostu musisz zobaczyć na własne oczy.

4. Północna Islandia i różnorodny Diamond Circle

Północna stolica Islandii nazywa się Akureyri i jest to wspaniałe, tętniące życiem miasteczko pełne świetnych kawiarni i wyśmienitego jedzenia, które leży na samym końcu długiego fiordu. Stąd zwyczajowo wyrusza się na tak zwany Diamentowy Krąg (Diamond Circle).

przejrzyste kawałki lodu na czarnej plaży Diamond Beach na Islandii
przejrzyste kawałki lodu na czarnej plaży Diamond Beach na Islandii

Na nim odkryjesz boski wodospad Goðafoss, zachwycająco bulgoczące błotne jeziorka Hverir i bizarne formacje lawowe Dimmuborgir nad jeziorem Mývatn.

Krąg zwieńcza potem Dettifoss, czyli pod względem przepływu najpotężniejszy wodospad w całej Europie, a huk jego mętnej wody czuć nawet przez podeszwy butów.

Jeśli kierujesz się na północ, zatrzymaj się w miasteczku Húsavík, które jest światową mekką obserwacji wielorybów. Łodzie wypływają stąd z fascynującą, niemal 99-procentową skutecznością, a w miesiącach letnich można tu czasem dostrzec gigantyczne płetwale błękitne.

⚠️ Na 2026 rok mam jeszcze jedną świetną wskazówkę: popularne termy Mývatn Nature Baths są obecnie zamknięte z powodu rozległej przebudowy, ale pod nową nazwą Earth Lagoon otwierają się wiosną 2026 i będą wzbogacone o nową, niesamowitą jaskinię bezpośrednio w szczelinie lawowej.

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać na Islandii
3 noclegi — hotele i inne opcje zakwaterowania

5. Snæfellsnes i odległe fiordy zachodnie

Półwysep Snæfellsnes często z czułością nazywany jest „Islandią w pigułce”. Znajdziesz tu bowiem absolutnie wszystko – śpiący wulkan z czapą lodowca, dramatyczne klify Arnarstapi smagane falami, samotny czarny kościółek Búðir, a także zdecydowanie najczęściej fotografowaną górę Islandii, spiczastą Kirkjufell, którą rozsławił serial Gra o tron.

Droga przez brązowy jesienny krajobraz fiordów zachodnich na Islandii
Droga przez brązowy jesienny krajobraz fiordów zachodnich na Islandii

Snæfellsnes to absolutnie idealny kierunek, jeśli na zwiedzanie masz tylko 2 do 3 dni i nie chcesz się niepotrzebnie ścigać autem po całej wyspie.

Fiordy zachodnie (Westfjords) stanowią natomiast zupełnie inny, izolowany świat, do którego dotrze zaledwie niecałe dziesięć procent wszystkich turystów. Drogi nużąco obrysowują tu głębokie fiordy, asfalt nieustannie zmienia się w żwir, a jazda jest niezwykle powolna (na objechanie zarezerwuj sobie spokojnie dwa dni).

Nagrodą za ten trud będzie ci jednak absolutna izolacja, monumentalny kaskadowy wodospad Dynjandi i majestatyczne klify Látrabjarg.

Są one najbardziej wysuniętym na zachód punktem Islandii, a latem służą jako dom dla niewiarygodnych pięćdziesięciu tysięcy par uroczych maskonurów. Te fiordy są jednak sensownie przejezdne wyłącznie latem.

6. Dzikie interior (Highlands)

To surowe serce wyspy i miejsce tylko dla prawdziwych śmiałków. Do interioru (Highlands) nie prowadzą żadne asfaltowe drogi, nie znajdziesz tu hoteli z ciepłym prysznicem ani nie spotkasz ani jednej stacji benzynowej.

Dzikie interior (Highlands)
Dzikie interior (Highlands)

Prowadzą tu tylko żwirowe górskie drogi zwane F-roads, które krzyżują głębokie brody przez dzikie rzeki lodowcowe. Obszar jest dostępny wyłącznie porządnym autem z napędem 4×4 i to tylko w miesiącach letnich, od połowy czerwca mniej więcej do połowy września.

Jeśli odważysz się tu zapuścić, zobaczysz krajobraz, który wygląda jak z innej planety. Kąpać się możesz w naturalnych gorących źródłach w okolicy Landmannalaugar, która słynie ze swoich tęczowo zabarwionych riolitowych gór.

Droga do księżycowego krajobrazu i krateru wulkanu Askja to z kolei prawdziwy sprawdzian umiejętności kierowcy. Jest pięknie, ale wymaga maksymalnego szacunku i przygotowania.

✈️ Tanie loty
Islandia: najtańsze loty od 133 €
Porównaj wszystkie linie i znajdź najtańsze terminy. · Więcej tanich lotów →
Znajdź lot →

Kiedy wyruszyć i na co się na Islandii przygotować

Islandia ma jedno absolutnie wspaniałe i trafne powiedzenie: „Jeśli nie podoba ci się pogoda, poczekaj pięć minut”. To mówi chyba za wszystko. Prąd Zatokowy utrzymuje wprawdzie temperatury w dość znośnych granicach, ale wszechobecny wiatr potrafi obniżyć temperaturę odczuwalną o kilka porządnych kresek w dół.

Zasadą numer jeden jest więc nieustanne warstwowe ubieranie się i naprawdę dobra, nieprzemakalna kurtka, której nie zdejmiesz chyba nawet w lipcu.

1. Erupcje na Reykjanes i bezpieczeństwo

Może widziałeś w telewizji przerażające ujęcia płynącej lawy na półwyspie Reykjanes i zastanawiasz się, czy loty na Islandię to w ogóle dobry pomysł. Od wiosny 2021 roku rozegrała się tu naprawdę cała seria erupcji, a według instytutu meteorologicznego pod obszarem zgromadziło się ponad 26 milionów metrów sześciennych magmy.

Brzmi to jak apokalipsa, ale dla przeważającej większości turystów właściwie nic się nie zmienia. Erupcje są tu bowiem efuzywne. Oznacza to, że lawa wprawdzie spokojnie wypływa ze szczelin, ale wulkan nie wyrzuca do atmosfery chmur popiołu, które zatrzymałyby ruch lotniczy.

Lotnisko w Keflavíku, stolica i główna trasa Ring Road funkcjonują absolutnie bez żadnych ograniczeń i są całkowicie bezpieczne. Jedyny realny wpływ ma to na mieszkańców ewakuowanego miasteczka Grindavík i na pobliskie słynne termy Blue Lagoon.

Funkcjonują one w trybie dynamicznym – czujniki monitorują aktywność i w razie potrzeby potrafią z dwugodzinnym wyprzedzeniem kompletnie ewakuować termy. Zanim gdzieś wyruszysz, zawsze sprawdzaj aktualne ostrzeżenia na świetnej oficjalnej stronie safetravel.is oraz na stronach instytutu meteorologicznego vedur.is.

2. Czarne słońce, czyli zaćmienie w sierpniu 2026

Jeśli planujesz podróż na sierpień 2026, mam dla ciebie wiadomość, która albo wyczaruje ci na twarzy entuzjastyczny uśmiech, albo zmusi cię do kompletnego przewartościowania budżetu.

W środę 12 sierpnia 2026 po południu prosto przez Islandię przejdzie pas całkowitego zaćmienia Słońca. To astronomiczne wydarzenie stulecia – pierwsze takie zaćmienie z Islandii od 1954 roku, a kolejne będzie widoczne dopiero w XXII wieku!

Pas całkowitej totalności obejmie fiordy zachodnie, półwysep Snæfellsnes, Reykjavík i Keflavík. Najdłuższą ciemność, ponad 2 minuty, doświadczą klify Látrabjarg. W samym Reykjavíku słońce zniknie na mniej więcej minutę około 17:43 czasu lokalnego. Na Snæfellsnes szykuje się wręcz ogromny festiwal, więc na całym zachodzie będzie tętnić życie.

Jeśli chcesz zobaczyć to magiczne zjawisko, musisz przygotować się na to, że wyspa będzie absolutnie beznadziejnie pełna po brzegi. Noclegi w pasie zaćmienia są w dużej mierze wyprzedane już od początku 2025 roku, a ceny wszystkiego – od biletów po wynajem aut – lecą rakietowo w górę.

Zwykły pensjonat kosztuje tu na te dni nawet astronomiczne 700 USD za noc. Jeśli tam jedziesz, lepiej zarezerwuj wszystko z ogromnym wyprzedzeniem, a szczegółowe informacje czerp z oficjalnej strony eclipse2026.is.

3. Zdradliwe fale i niebezpieczna plaża Reynisfjara

Choć Islandia jest od lat absolutnie najbezpieczniejszym krajem świata pod względem przestępczości, tutejsza natura nie wybacza błędów. Najbardziej znanym i niestety najtragiczniejszym przykładem jest przepiękna czarna plaża Reynisfjara nieopodal miasteczka Vík na południu wyspy.

Ogromne fale, dramatyczne kolumny bazaltowe i magiczny czarny piasek tworzą zapierającą dech kombinację, która ściąga tu tłumy z aparatami.

Muszę cię jednak bardzo stanowczo ostrzec przed zjawiskiem tak zwanych sneaker waves (zdradliwych, ukrytych fal). Te fale przychodzą bardzo niespodziewanie, mają ogromną siłę i sięgają o dziesiątki metrów dalej na plażę niż fale poprzednie.

Od 2013 roku zginęło tu niestety sześciu turystów, a ostatnio w sierpniu 2025 roku prąd porwał tu dziewięcioletnią dziewczynkę. Na plaży umieszczony jest dziś ostrzegawczy semafor świetlny, który proszę bezwzględnie respektuj.

Złota zasada brzmi: nigdy nie odwracaj się plecami do oceanu i trzymaj się co najmniej trzydzieści metrów od wody. Zdjęcie naprawdę nie jest tego warte.

4. Polowanie na zorzę polarną (Aurora Borealis)

Ludzie często mnie pytają, czy zimowe loty na Islandię zagwarantują im widok zorzy polarnej. Odpowiedź brzmi szczerze: nie zagwarantują, ale twoje szanse są ogromne.

Jednym z największych podróżniczych mitów jest to, że zorza polarna ma jakiś związek z zimą i mrozem. W rzeczywistości do jej obserwacji potrzebujesz tylko trzech kluczowych rzeczy: absolutnej ciemności (dlatego latem nie masz szans), czystego, bezchmurnego nieba i wystarczającej aktywności słonecznej.

Rok 2026 jest do obserwacji wciąż bardzo ponadprzeciętny i wyjątkowy, bo cykl słoneczny jest bardzo aktywny — potwierdzili to też eksperci z NOAA. My z Lukášem mieliśmy ogromne szczęście i to fascynujące zielone widowisko widzieliśmy już pierwszego wieczoru przy guesthousie.

Nie zapomnij zabrać statywu, bo na ekranie aparatu zorzę zobaczysz znacznie wyraźniej niż gołym okiem (fotografuj na manualu, ISO około 1600–3200 i czas 5–15 sekund). Regularnie śledź też indeks KP i warstwy chmur w aplikacji Veður.

Gdzie się najeść (i nie zrujnować przy tym budżetu)

Kiedy zastanawiasz się, ile kosztują wakacje na Islandii, jedzenie zajmie ci prawdopodobnie najbardziej bolesną pozycję na rachunku. Wizyta w zupełnie zwyczajnej restauracji wyniesie cię spokojnie 2000 do 3500 ISK (mniej więcej 60 do 100 zł) za samo danie główne. My z Lukášem jesteśmy wegetarianami i choć Islandia jest rajem dla miłośników mięsa i ryb, eksplorowanie nieco innej sceny kulinarnej zaskakująco nie było żadnym problemem i najedliśmy się wyśmienicie.

1. Supermarkety Bónus i gotowanie w podróży

Najlepszym przyjacielem absolutnie każdego podróżnika na Islandii jest supermarket Bónus, który już z daleka poznasz po ikonicznym żółtym napisie z zabawnym różowym prosiaczkiem. Mają zdecydowanie najprzyjaźniejsze ceny, więc chodziliśmy tu po zapasy.

Zwykle kupowaliśmy wyśmienity świeży chleb, islandzkie sery, mnóstwo warzyw i w guesthousie sami rano przygotowywaliśmy sobie przekąski na cały długi dzień pełen wycieczek. Nieco droższą alternatywą jest supermarket Krónan, a jeśli chcesz coś z wyższej półki, wybierz się do Hagkaup.

Jeszcze jedna absolutnie kluczowa rada co do picia: woda z kranu na całej Islandii jest niewiarygodnie smaczna, zdatna do picia i całkowicie darmowa. Kupowanie wody butelkowanej w plastiku w sklepie to tu ogromny grzech, marnowanie plastiku, a przede wszystkim absolutnie wyrzucone pieniądze. Wystarczy zabrać z domu butelkę wielokrotnego użytku i uzupełniać ją gdziekolwiek z kranu.

2. Świetne lokale wegetariańskie w Reykjavíku

Reykjavík niesamowicie nas zaskoczył swoją ofertą dla niemięsożerców. Gorąco polecam słynny mały lokal Chickpea, gdzie mieliśmy absolutnie doskonały świeży falafel z fantastycznym hummusem i ciepłą pitą.

Wyśmienite, kolorowe i zdrowe wegetariańskie bowle robią w restauracji Gló. A jeśli po całodziennym marznięciu na dworze najdzie cię ochota na coś rozgrzewającego i porządnego, w pizzerii Flatey Pizza (na ulicy Grandagarður) mają świetną pizzę Margherita pieczoną prosto w piecu na drewno.

Na śniadanie pokochaliśmy tradycyjny islandzki produkt mleczny skyr. Nie bój się, to właściwie gęsty jogurt i jest absolutnie wegetariański. Kubeczek skyru jest pełen białka (spokojnie 16 gramów) i fantastycznie syci przed długą wędrówką do wodospadów. W miastach natkniesz się dodatkowo na wyśmienite islandzkie piekarnie, gdzie robią fantastyczne ślimaki cynamonowe.

3. Tradycyjna kuchnia islandzka (dla mięsożerców)

Jeśli nie jesteś wegetarianinem, islandzka gastronomia zaoferuje ci kilka bardzo specyficznych (a dla niektórych może i przerażających) doświadczeń. Daniem narodowym jest tu tak zwany hákarl, czyli sfermentowany rekin. Miejscowi po jego upolowaniu zostawiają go miesiącami, by gnił i kisił się zakopany w ziemi, a popijają go mocną islandzką wódką Brennivín.

Kolejnym powszechnym przysmakiem, który poczujesz w każdym supermarkecie, jest harðfiskur, czyli twardo suszona ryba, którą je się posmarowaną grubą warstwą masła. Oczywistością jest potem wszechobecna islandzka jagnięcina. Owce wałęsają się tu od wiosny do jesieni zupełnie swobodnie po górach, a islandzkie zupy jagnięce są podobno wśród turystów po całym dniu na chłodzie bardzo popularne.

Biurokracja, dokumenty i etykieta, na którą się przygotuj

Podróżowanie po Europie szybko się zmienia i przybywa papierologii, ale na szczęście Islandia należy do tych krajów, gdzie dla nas wciąż obowiązują te absolutnie najprostsze zasady, choć ta wyspa formalnie w ogóle nie jest członkiem Unii Europejskiej. Rzeczy takie jak wizy nie musisz mieć w ogóle w głowie, wystarczy skupić się na kilku kulturowych i praktycznych osobliwościach, którymi oszczędzisz sobie wielu gaf i ułatwisz pobyt.

1. Dowód, paszport i dlaczego zignorować ETIAS i EES

Ponieważ Islandia jest stałą i pełnoprawną częścią strefy Schengen, do podróży w zupełności wystarczy ci zwykły ważny dowód osobisty. My wprawdzie paszport zawsze bierzemy dla pewności jako zapas, ale realnie nie musisz go wyciągać. W internecie ostatnio krążą dzikie wieści o nowych opłatach i systemach, więc sprostujmy je.

Od 10 kwietnia 2026 na granicach w pełni uruchamia się system biometryczny EES, a pod koniec 2026 roku również płatne zezwolenie na podróż ETIAS (europejski odpowiednik amerykańskiej ESTA za 20 euro). Ciebie jako obywatela Polski jednak żadne z tego absolutnie nie dotyczy!

Te systemy są przeznaczone dla turystów z krajów trzecich (na przykład Amerykanów). Kontrolę lotniskową przejdziesz gładko, jedyne, co w Keflavíku być może odczujesz, to nieco dłuższe kolejki, zanim nowy system się ułoży dla podróżnych spoza Europy.

2. Zasady nagości w islandzkich basenach

Podczas gdy większość turystów kieruje się prosto do luksusowych term jak słynna Blue Lagoon (gdzie zapłacisz szalone pieniądze), my najchętniej chodziliśmy do zwykłych miejskich basenów zwanych Sundlaug. Znajdziesz je w każdym mniejszym miasteczku, woda jest w nich podgrzewana energią geotermalną do przepięknych 38–40°C, a wstęp kosztuje grosze. Mają tu jednak jedną bardzo surową i bezkompromisową zasadę.

Zasady nagości w islandzkich basenach
Zasady nagości w islandzkich basenach

Przed samym wejściem do basenu musisz dokładnie umyć się mydłem we wspólnych prysznicach (łącznie z włosami i pod pachami) i to całkowicie bez stroju kąpielowego! Dla nas, mieszkańców Europy Środkowej, bywa to na początku dość szokujące, ale Islandia używa w wodzie absolutnego minimum chloru, a higiena jest tu po prostu święta.

W przebieralniach często czuwa nad tym personel, który bez litości cię zawróci, jeśli spróbujesz umyć się w ubraniu. Nie wstydź się, nikt nie będzie się na ciebie gapił, to po prostu zupełnie naturalna część ich kultury.

3. Zapomnij o gotówce i nie zapomnij PIN-u

Jak już wspomniałam wyżej, wymienianie islandzkich koron (ISK) w polskim kantorze jest zupełnie zbyteczne i prawdopodobnie nawet ich u nas w domu nie dostaniesz. Islandia jest niemal w stu procentach społeczeństwem bezgotówkowym, gdzie kartą zapłacisz absolutnie wszędzie – od porannej kawy w maleńkiej kawiarence przez opłatę kempingową gdzieś przy lodowcu aż po skorzystanie z toalety na parkingu.

Zapomnij o gotówce i nie zapomnij PIN-u
Zapomnij o gotówce i nie zapomnij PIN-u

Jedyną i absolutnie krytyczną rzeczą, którą musisz mieć w porządku, jest fizyczna plastikowa karta płatnicza i znajomość swojego kodu PIN.

Przy samoobsługowych stacjach benzynowych (na przykład bardzo popularnej sieci N1) lub przy parkomatach samo przyłożenie telefonu z Apple Pay czy Google Pay bardzo często nie działa, ewentualnie mają tam limit zbliżeniowy na kwotę do 7500 ISK.

Automat tankujący będzie po prostu twardo wymagał włożenia twojej karty do czytnika i wystukania cyfr. Bez tego nie ruszysz.

Co dalej

Jeśli Islandia cię kusi, przygotowaliśmy z Lukášem dla ciebie mnóstwo dodatkowych materiałów, które pomogą ci zaplanować wymarzoną podróż w najmniejszym szczególe i zaczerpnąć kolejnej inspiracji:

Sprawdzone samochody do wynajęcia na Islandii🚗 Wynajem auta w podróżySprawdzone samochody do wynajęcia na Islandii

Szukaj przez porównywarkę DiscoverCars — porównuje ceny dziesiątek lokalnych i międzynarodowych wypożyczalni, a większość rezerwacji ma bezpłatne anulowanie.

Porównaj ceny samochodów na Islandii →
Porównywarka DiscoverCars✓ bezpłatne anulowanie większości rezerwacji✓ bez ukrytych opłat

Najczęściej zadawane pytania

1. Ile dni potrzebuję na objazd Islandii?

Jeśli chcesz spokojnie objechać całą drogę Ring Road (dookoła, 1 322 km), zarezerwuj sobie minimum 8 do 10 dni. Krótszy czas oznacza tylko stres w samochodzie. Jeśli masz tylko 4 do 5 dni, skup się wyłącznie na Reykjaviku, Złotym Okręgu i południowym wybrzeżu. Do zwiedzenia odległych Westfjords lub wnętrza (Highlands) potrzebujesz idealnie 12 do 14 dni.

2. Czy potrzebuję samochodu z napędem 4×4, czy wystarczy zwykłe auto?

W sezonie letnim do przejazdu główną asfaltową drogą okrężną Ring Road i do zwiedzania Złotego Kręgu zwykły mniejszy samochód (2WD) w zupełności wystarczy. Jeśli jednak podróżujesz w miesiącach zimowych lub planujesz latem zjazdy w surowe interior po nieutwardzonych górskich drogach (F-roads), napęd 4×4 jest absolutną koniecznością i wręcz twoim ustawowym obowiązkiem.

3. Czy ze względu na trwające erupcje wulkanów warto się zastanawiać nad wyjazdem?

Zdecydowanie nie. Aktywność wulkaniczna na półwyspie Reykjanes jest bardzo lokalna, a erupcje są tak zwane efuzywne (lawa tylko wypływa, a wulkan nie wyrzuca ogromnych chmur popiołu). Lotnisko w Keflavíku oraz główne szlaki turystyczne jak Ring Road funkcjonują całkowicie normalnie. Wystarczy jedynie śledzić aktualne informacje na safetravel.is i unikać ewakuowanego obszaru wokół miasteczka Grindavík.

4. Ile kosztują wakacje w Islandii dla dwóch osób na tydzień?

Tygodniowy roadtrip dla dwóch osób z wynajmem przeciętnego samochodu (włącznie z ubezpieczeniem), benzyną, noclegami w przytulnych guesthousach i okazjonalnym jedzeniem na mieście wyjdzie przeciętnie na 3 100 do 5 000 EUR (bez biletów lotniczych). Jeśli będziecie bardzo oszczędzać, gotować makaron i spać w namiocie z Camping Card, zejdziecie do około 1 900 do 2 700 EUR.

5. Jak to wygląda w 2026 roku z podatkami i drogą benzyną?

Od stycznia 2026 roku wprowadzono tzw. podatek kilometrowy, który wynosi 6,95 ISK za każdy przejechany kilometr. Wypożyczalnia samochodów zazwyczaj naliczy go pod koniec podróży. Dzięki wprowadzeniu tego podatku rząd zniósł jednak część opłat na stacjach benzynowych, dzięki czemu paliwo znacznie potaniało z wcześniejszych 305 ISK za litr do przyjemniejszych 210-225 ISK za litr.

6. Czy czarna plaża Reynisfjara jest naprawdę taka niebezpieczna?

Niestety tak. Plaża jest wprawdzie przepiękna, ale jest niechlubnie znana z fenomenu tzw. „sneaker waves” (ukrytych, zdradzieckich fal). Te masywne fale pojawiają się całkowicie niespodziewanie i z ogromną siłą sięgają dziesiątki metrów dalej niż te zwykłe. Od 2013 roku zginęło tu sześć osób. Konieczne jest śledzenie sygnalizacji ostrzegawczej, nie podchodzić blisko wody i nigdy nie odwracać się plecami do oceanu.

7. Czy potrzebuję do podróży paszportu, wizy czy opłaty ETIAS?

Nie potrzebujesz w ogóle wizy ani paszportu. Islandia jest bowiem pełnoprawnym członkiem europejskiej strefy Schengen, więc do wjazdu wystarczy Ci jedynie zwykły ważny dowód osobisty. Obywateli Polski nie dotyczą ponadto przygotowywane biurokratyczne nowości zwane ETIAS i EES, są one przeznaczone dla podróżnych spoza Unii Europejskiej.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

📶 DANE NA PODRÓŻ · Islandia
Internet w telefonie na wakacjach — przez eSIM
⚡ aktywacja QR w 2 min · 📱 bez fizycznej SIM · 🌍 37 krajów · od 3 €
Wybierz eSIM na Europę →
✅ Od zespołu bloga podróżniczego Loudavým krokem · Nasz własny projekt — lk-sim.com

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię i nazwisko

To jest miejsce, gdzie jesteś

PodróżeEuropaLoty na Islandię: skąd, kiedy i za ile lecieć w 2026...

Najnowsze artykuły na blogu