Reykjavik na Islandii: 15 atrakcji, co warto zobaczyć

Do Reykjaviku na Islandii dotarliśmy z Lukášem dopiero ostatniego dnia naszej dwutygodniowej jesiennej podróży dookoła wyspy. Byliśmy przemarznięci do szpiku kości, włosy po kąpieli w gorących źródłach sterczały nam na wszystkie strony, a po dwóch tygodniach gotowania makaronu w kuchenkach pensjonatów i apartamentów rozpaczliwie tęskniliśmy za odrobiną cywilizacji.

Zanim w ogóle wjechaliśmy do miasta, jeszcze tego mroźnego poranka wybraliśmy się na 45-minutowy spacer do gorącej rzeki Reykjadalur, gdzie trzęśliśmy się z zimna, przebierając się na świeżym powietrzu na wietrze. Tym bardziej cieszyło nas potem ciepło pierwszej uroczej kawiarenki w centrum.

Islandzka kawa jest co prawda piekielnie droga, ale po dniach pełnych zimna, wiatru i niekończących się zapasów miejscowej lukrecji smakowała nam jak boski nektar.

Wiele osób w trakcie podróży całkowicie pomija to miasto, co moim zdaniem jest sporą szkodą. Jeśli właśnie planujesz trasę i szukasz wskazówek, co zobaczyć w Reykjaviku, jesteś we właściwym miejscu.

Miasto jest co prawda maleńkie i na zwiedzenie głównych zabytków spokojnie wystarczy ci jeden dzień, ale ma niesamowity klimat. W artykule znajdziesz moje ulubione propozycje, co zobaczyć i robić w stolicy Islandii, a dorzucę też nasze sprawdzone miejsca, gdzie się ogrzać i dobrze zjeść bez mięsa.

Kolorowe domy i dachy Reykjaviku, najbardziej wysuniętej na północ stolicy świata
Kolorowe domy i dachy Reykjaviku, najbardziej wysuniętej na północ stolicy świata

Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu czytać całego artykułu

  • Reykjavik nie jest na tydzień: To kompaktowe miasto, na którego zwiedzenie spokojnie wystarczy jeden dzień i jedna noc. Możesz je odwiedzić zaraz po przylocie albo zostawić jako słodkie zakończenie podróży.
  • Samochód w mieście jest zbędny: Do centrum z lotniska dojedziesz wygodnie autobusem Flybus, a po samym mieście bez problemu przejdziesz pieszo.
  • Gorące źródła to konieczność: Odpuść sobie przepłaconą Błękitną Lagunę i wybierz się jak miejscowi do klasycznych miejskich basenów (sundlaug), gdzie wstęp kosztuje ułamek ceny.
  • Uwaga na kąpiel nago: Na islandzkich basenach obowiązują surowe zasady – przed wejściem do wody musisz bezwzględnie umyć się pod prysznicem całkowicie nago i z mydłem.
  • Jedzenie jest ekstremalnie drogie: Jeśli chcesz zaoszczędzić, twoim najlepszym przyjacielem będzie supermarket Bónus oraz miejscowe świetne piekarnie.
✈️ Tanie loty
Islandia: najtańsze loty
Porównaj wszystkie linie i znajdź najtańsze terminy. · Więcej tanich lotów →
Znajdź lot →
📶 DANE NA PODRÓŻ · Islandia
Internet w telefonie na wakacjach — przez eSIM
⚡ aktywacja QR w 2 min · 📱 bez fizycznej SIM · 🌍 37 krajów · od 3 €
Wybierz eSIM na Europę →
✅ Od zespołu bloga podróżniczego Loudavým krokem · Nasz własny projekt — lk-sim.com

Kiedy jechać i jak się tam dostać

Pogoda na Islandii po prostu robi, co chce, a pogoda w Reykjaviku nie jest tu żadnym wyjątkiem. Odwiedziliśmy ten kraj na przełomie września i października i muszę przyznać, że było już całkiem porządnie zimno, za to mieliśmy ogromne szczęście na zorzę polarną.

Najcieplej jest tu oczywiście latem, kiedy doświadczysz też zjawiska słońca o północy, ale przygotuj się na największe tłumy turystów i wręcz astronomiczne ceny noclegów. W sierpniu 2026 roku Islandię czeka dodatkowo rzadkie całkowite zaćmienie słońca, widoczne bezpośrednio z Reykjaviku, które potrwa niecałą minutę.

Jeśli planujesz podróż na ten okres, uzbrój się w wielką cierpliwość, ponieważ noclegi w pasie całkowitego zaćmienia znikają z prędkością błyskawicy, a ceny wszystkiego poszybowały do absurdalnych wysokości. Tanich lotów szukamy zawsze na Kiwi – to nasz ulubiony portal, na którym da się upolować ciekawe promocje. Z Polski w sezonie letnim bezpośrednie połączenia bywają rzadkie, najczęściej poleci się z Warszawy z jedną przesiadką.

Poza sezonem przygotuj się na klasyczną przesiadkę w Kopenhadze, Frankfurcie lub Oslo. Tylko uważaj przy czytaniu starszych przewodników, bo popularna tania linia PLAY Airlines już zbankrutowała i polecisz najprawdopodobniej z Icelandair.

Na lotnisku międzynarodowym w Keflaviku już zaraz po wyjściu z samolotu owieje cię ten typowy, słony i mroźny islandzki wiatr. Samo lotnisko leży na półwyspie Reykjanes mniej więcej 45 minut jazdy od stolicy, więc jeśli zmierzasz prosto do centrum i nie planujesz od razu ruszać w wielki roadtrip, zdecydowanie polecam wygodny autobus Flybus.

Za około 3 999 ISK (ok. 27 €) zawiezie cię prosto na główny dworzec autobusowy BSÍ. Jeśli chcesz dojechać aż pod sam hotel, możesz dopłacić za wariant Flybus+, który kosztuje 5 199 ISK.

Przy podróży we dwoje lub solo to zdecydowanie najtańsza i najrozsądniejsza opcja, bo samochód w mieście będzie tylko drogim balastem.

Jeśli jednak wiesz, że w Reykjaviku zatrzymasz się tylko na kilka godzin i od razu ruszysz dalej po wyspie, opłaca się wypożyczyć auto już w hali przylotów. Z Lukášem mamy od dawna świetne doświadczenia z portalem RentalCars, z którego korzystamy chyba wszędzie na świecie.

Islandia jest jednak pod względem wypożyczania aut trochę jak dziki zachód i na ubezpieczeniu zdecydowanie nie warto oszczędzać. Koniecznie dopłać za ochronę przed żwirem (Gravel Protection), bo kamyki odbijające się od nadjeżdżających samochodów rozbijają tu szyby czołowe na porządku dziennym.

Jeśli wybierasz się na południe, rozważ też ochronę przed popiołem wulkanicznym i piaskiem (SAAP), ponieważ silny wiatr potrafi dosłownie oczyścić auto z lakieru aż do blachy. I pamiętaj o jednej złotej islandzkiej zasadzie, której nikt ci nie ubezpieczy. Drzwi samochodu przy otwieraniu zawsze trzymaj mocno obiema rękami, bo miejscowa wichura potrafi nieostrożnym turystom błyskawicznie wyrwać je z zawiasów.

Od 2026 roku Islandia wprowadziła dodatkowo nowy podatek kilometrowy w wysokości 6,95 ISK za przejechany kilometr, który wypożyczalnia prawdopodobnie naliczy z twojej karty przy zwrocie auta, więc lepiej z góry uwzględnij ten dodatkowy wydatek w budżecie podróży.

Gdzie się zatrzymać + ile to kosztuje

Islandia jest oficjalnie jednym z najdroższych krajów na świecie, a sam Reykjavik niestety nijak nie odbiega od tej bezlitosnej reguły. Jeśli marzysz, by mieszkać w samym sercu wszystkiego i chłonąć ten prawdziwy nordycki klimat miasta, szukaj hoteli w dzielnicy zwanej 101.

To absolutne centrum miasta, rozciągające się między majestatycznym kościołem Hallgrímskirkja a przeszkloną halą koncertową Harpa, skąd bez problemu dojdziesz wszędzie pieszo. Noc kosztuje tu jednak zwykle około 135 dolarów (mniej więcej 125 €) i więcej.

Znacznie tańsze bywają noclegi w bezpośrednim sąsiedztwie samego kościoła, gdzie da się znaleźć pokoje nawet o czterdzieści procent taniej, ewentualnie w szerszej okolicy portu i w dzielnicy Grandi.

💡 Konkretne propozycje noclegów (ceny i dostępność sprawdzisz przez Booking, rezerwuj odpowiednio wcześnie — w sezonie i wokół zaćmienia 2026 znikają miesiące naprzód):

Jeśli masz ograniczony budżet, z własnego doświadczenia gorąco polecam załatwić sobie nocleg z przynajmniej małą kuchenką. My naprawdę dużo zaoszczędziliśmy, kupując podstawowe produkty i śniadania w miejscowym supermarkecie Bónus, który już z daleka bezbłędnie rozpoznasz po jaskrawożółtym logo z ogromną różową świnką.

Dobrą alternatywą jest też sieć Krónan lub Nettó. Kolacja w zwykłej restauracji dla dwojga z łatwością przekroczy bowiem granicę 100 €. Jeśli wjedziesz do miasta wypożyczonym autem, uważaj bardzo na skomplikowane strefy parkowania.

W ścisłym centrum (strefa P1) zapłacisz około 630 ISK (ok. 4,30 €) za jedną godzinę, dlatego my zawsze staramy się znaleźć miejsce raczej w strefie P3, która jest dużo bardziej sympatyczna i kosztuje tylko 230 ISK za pierwsze dwie godziny. Parkowanie opłaca się tu zresztą wyłącznie przez praktyczne aplikacje mobilne, takie jak Parka czy EasyPark, więc zapomnij o szukaniu drobnych po kieszeniach.

Booking.com to nasza absolutnie ulubiona wyszukiwarka noclegów i często upolujemy tam też przytulne apartamenty z bezpłatnym parkingiem kawałek dalej od centrum, co jest bezcenne. I jeszcze jedna mała rada na oszczędzanie.

Wody nigdy nie kupuj butelkowanej – z kranu leci jedna z najczystszych wód na świecie, tylko zawsze odkręcaj tę lodowatą, bo gorąca jest podgrzewana geotermalnie i całkiem mocno czuć z niej siarkę 😅.

Centrum i ikony: 6 miejsc, które musisz odwiedzić, i co tu robić

Gdy mowa o stolicy Islandii, wiele osób błędnie wyobraża sobie małą, zamarzniętą i szarą wioskę gdzieś na końcu świata. Prawdziwy Reykjavik natychmiast cię jednak zaskoczy niesamowicie nasyconymi barwami, wspaniałą nordycką architekturą i wszechobecną kreatywną sztuką.

Domy są tu co prawda często obite blachą falistą dla ochrony przed słonym wiatrem, ale grają wszystkimi odcieniami od musztardowej żółci po jaskrawy turkus. Przyjrzyjmy się temu, co najciekawsze, czego podczas spaceru po mieście zdecydowanie nie możesz przegapić.

1. Hallgrímskirkja: kościół czy betonowy statek kosmiczny?

To bez wątpienia najsłynniejsza dominanta całego miasta i gwarantuję ci, że jej nie przeoczysz, bo majestatycznie wznosi się na wzgórzu i widać ją chyba z każdej uliczki.

Kościół Hallgrímskirkja, symbol Reykjaviku
Kościół Hallgrímskirkja, symbol Reykjaviku

Kiedy zobaczyłam ten budynek po raz pierwszy na własne oczy, przypominał mi raczej ogromny betonowy statek kosmiczny gotowy do startu niż klasyczny chrześcijański kościół. Jego zachwycający kształt został jednak w rzeczywistości starannie zaprojektowany tak, by przypominał regularne słupy bazaltowe, tak strasznie typowe dla islandzkiej wulkanicznej przyrody – w pełnej krasie zobaczysz je na przykład przy słynnym wodospadzie Svartifoss.

Wstęp do samego wnętrza kościoła jest całkowicie bezpłatny, a w środku z pewnością zachwyci cię widok ogromnych organów z ponad pięcioma tysiącami srebrnych piszczałek. Zdecydowanie nie przegap jednak możliwości kupienia biletu na wieżę widokową.

Wjedziesz na górę bardzo wygodnie małą windą, a za 1 500 ISK dla dorosłego (mniej więcej 10 €), 1 000 ISK dla studentów i 200 ISK dla dzieci czeka cię absolutnie idealne przeżycie.

To właśnie z tego tarasu widokowego zobaczysz najpiękniejsze widoki na kolorowe dachy małych nordyckich domków, podczas gdy w oddali będzie skrzył się chłodny ocean i ośnieżone szczyty góry Esja.

Rezerwacja biletów z wyprzedzeniem na szczęście nie jest tu w ogóle możliwa ani konieczna – po prostu podchodzisz do okienka, płacisz i od razu jedziesz na górę. Bywa tu jednak dość nieprzyjemnie wietrznie, więc na pewno nie zapomnij założyć czapki i porządnie zapiąć kurtki.

2. Laugavegur i tęczowa ulica Skólavörðustígur

Jeśli tak jak my uwielbiasz bezcelowe włóczenie się po mieście, zaglądanie do wystaw i przesiadywanie po kawiarniach, główna ulica Laugavegur będzie dla ciebie prawdziwym rajem.

Tęczowa ulica i biały kościół w islandzkim Seyðisfjörður
Tęczowa ulica i biały kościół w islandzkim Seyðisfjörður

To tętnica całego starego miasta, gdzie w jednym miejscu znajdziesz wszystko, od butików z tradycyjnymi i bezwstydnie drogimi wełnianymi swetrami lopapeysa, przez dobre sklepy outdoorowe, po najbardziej urocze małe lokale pachnące świeżo paloną kawą.

Z tej ulicy podczas spaceru płynnie przejdziesz na ulicę Skólavörðustígur, którą jednak dziś chyba wszyscy turyści i miejscowi znają już pod przydomkiem Rainbow Street.

Cała ta długa ulica, prowadząca lekkim wzniesieniem prosto do głównego kościoła Hallgrímskirkja, jest pomalowana w barwy tęczy na wyraźny znak wsparcia dla różnorodności i lokalnej społeczności pride. To chyba w ogóle najczęściej fotografowane miejsce w całym kraju, więc czasem musisz tu trochę kluczyć między ludźmi z wyciągniętymi telefonami, ale ta wesoła i pozytywna atmosfera jest po prostu tego warta.

W tygodniu panuje tu dość spokój, ale jeśli znajdziesz się tu w piątek lub sobotę wieczorem, ulica zmienia się nie do poznania. To dzikie weekendowe zwiedzanie barów nazywa się tu rúntur.

Ponieważ alkohol na Islandii jest ekstremalnie opodatkowany, miejscowi piją najpierw w domu w ramach tak zwanego fyrirpartý, a w wir miasta ruszają dopiero około północy.

Jeśli chcesz się przyłączyć i do końca się nie zrujnować, koniecznie ściągnij na telefon aplikację z przeglądem lokalnych Happy Hours, dzięki której wypijesz piwo między czwartą a ósmą wieczorem za znośniejsze 1 000 do 1 200 ISK zamiast zwykłych 1 750 ISK.

3. Harpa: szklany cud tuż nad oceanem

Gdy zbiegniesz od kościoła wąskimi uliczkami w dół do portu, w oczy od razu rzuci ci się olśniewający budynek hali koncertowej i konferencyjnej Harpa.

Przeszklona sala koncertowa Harpa na nabrzeżu Reykjaviku
Przeszklona sala koncertowa Harpa na nabrzeżu Reykjaviku
Harpa
Harpa

To absolutnie zachwycające dzieło architektoniczne, którego unikalną fasadę tworzą tysiące szklanych bloków przypominających plastry miodu. Bloki te zaprojektował słynny duńsko-islandzki artysta Ólafur Elíasson tak pomysłowo, by nieustannie odbijały zmienne światło nordyckiego nieba i ciemne barwy przyległego morza.

Najlepsze w całym tym przeżyciu jest to, że do ogromnego foyer możesz wejść całkowicie za darmo. Wnętrze hali jest niesamowicie przestronne, rozświetlone i oferuje wprost idealne kadry do zdjęć na media społecznościowe. Gra świateł i cieni zmienia się tu chyba co minutę w zależności od tego, jak akurat na zewnątrz przesuwają się chmury.

Jednocześnie to absolutnie idealne i strategiczne schronienie, jeśli podczas zwiedzania miasta zaskoczy cię jakaś niespodziewana ulewa lub śnieżyca, co na Islandii może ci się przydarzyć spokojnie nawet trzy razy w ciągu jednego popołudnia 😅.

Usiąść tu na ławce, patrzeć przez te dziwne szklane bańki na rozszalałe fale i powoli ogrzewać przy tym zmarznięte dłonie to jedno z moich ulubionych islandzkich wspomnień.

4. Sólfar, czyli Sun Voyager – na idealne zdjęcie

Zaledwie kawałek spaceru od szklanej Harpy piękną, zadbaną nadmorską promenadą natkniesz się na stalową rzeźbę, która na pierwszy rzut oka wygląda jak wybielony szkielet starego wikińskiego statku.

Rzeźba Sun Voyager (Sólfar) na wybrzeżu Reykjaviku
Rzeźba Sun Voyager (Sólfar) na wybrzeżu Reykjaviku
Sólfar, czyli Sun Voyager – na idealne zdjęcie
Sólfar, czyli Sun Voyager – na idealne zdjęcie

W rzeczywistości to słynne dzieło sztuki nosi nazwę Sólfar, czyli Sun Voyager, a autor przedstawia nim wyobrażony statek marzeń, magiczną odę do słońca i obietnicę nieodkrytych lądów.

W ciepły letni dzień zwykle panuje tu spory tłok turystów, ale jeśli wstaniesz nieco wcześniej albo przeciwnie – dotrzesz tu w porze, gdy słońce zaczyna powoli zachodzić, zostaniesz wynagrodzony niesamowitym, romantycznym widokiem.

Metalowa rzeźba w tym ukośnym świetle pięknie lśni, a w oddali tuż za zatoką dramatycznie wznoszą się ośnieżone szczyty wspomnianej góry Esja.

To dokładnie to właściwe i ikoniczne miejsce na taką typową nastrojową fotkę, którą potem wszyscy podróżnicy tak chętnie wrzucają na swoje media jako dowód, że naprawdę byli na Islandii. Co więcej, po sesji możesz tu długo pospacerować po czystym nabrzeżu i porządnie zaczerpnąć tego mroźnego powietrza pachnącego oceanem.

5. Spokojne centrum przy jeziorze Tjörnin

W samym sercu starego miasta natkniesz się na zaskakująco rozległe i bardzo spokojne jezioro o nazwie Tjörnin. W dużej części jest ono romantycznie otoczone starymi kolorowymi domkami, a na jednym jego końcu stoi ciekawy nowoczesny betonowy budynek ratusza, który wygląda, jakby częściowo unosił się bezpośrednio na tafli wody.

Spokojne centrum przy jeziorze Tjörnin
Spokojne centrum przy jeziorze Tjörnin

Tafla tego jeziora jest zawsze pełna eleganckich łabędzi, kaczek i dzikich gęsi, które miejscowi i dzieci chętnie karmią z brzegów. Powolny spacer wokół wody ma niesamowicie relaksujący klimat i całkowicie wyrywa cię z poczucia, że właściwie znajdujesz się w środku stolicy i kilka kroków od ruchliwych ulic.

Gdy dotrzesz tu w prawdziwych zimowych miesiącach, kiedy na zewnątrz porządnie mrozi, jezioro bardzo często pokrywa gruba i twarda warstwa lodu, a całe to piękne miejsce z dnia na dzień zmienia się w ogromne, wesołe publiczne lodowisko dla miejscowych rodzin.

6. Dzielnica Grandi i stary port

Jeśli chcesz zobaczyć, jak ze strefy przemysłowej powstaje najbardziej hipsterskie miejsce w mieście, musisz wybrać się do dzielnicy Grandi w pobliżu starego portu.

Dzielnica Grandi i stary port
Dzielnica Grandi i stary port

Pierwotnie był to obszar pełen cuchnących smażalni ryb i starych stoczni, ale dziś w dawnych hangarach mieszczą się najlepsze nowoczesne kawiarnie, stylowe muzea, a ściany budynków zdobią ogromne i kolorowe murale.

Jedną z dużych atrakcji tej dzielnicy jest wystawa Whales of Iceland, gdzie za wstęp około 4 300 ISK możesz podziwiać ogromne modele wielorybów wykonane w naturalnej wielkości.

To fascynujący widok, zwłaszcza gdy stoisz pod ogromnym modelem płetwala błękitnego i uświadamiasz sobie, jak nieznaczni jesteśmy w porównaniu z tymi stworzeniami.

A jeśli kochasz słodycze tak jak ja, w okolicy Grandi nie możesz pominąć wizyty w małej rzemieślniczej manufakturze czekolady Omnom Chocolate.

Ich czekolady o przeróżnych smakach zapakowane w przepiękne designerskie pudełka to absolutnie idealna i smaczna pamiątka z podróży. Możesz tu dodatkowo zajrzeć prosto na produkcję i oczywiście czekoladę też skosztować.

Relaks i spa: 4 propozycje, jak idealnie się rozgrzać

Kąpiel w gorącej wodzie termalnej nie jest dla Islandczyków zwykłym weekendowym hobby – to raczej religia, codzienna konieczność towarzyska i przede wszystkim sposób, by w ogóle przetrwać te długie, ciemne i mroźne nordyckie zimy.

Wokół miasta nieustannie rywalizują o uwagę luksusowe spa i całkowicie zwykłe społecznościowe centra pływackie. Gdziekolwiek ostatecznie zanurzysz się w tej gorącej wodzie, pobyt w Reykjaviku zagwarantuje ci, że z basenu wyjdziesz z poczuciem zupełnego odrodzenia fizycznego i psychicznego.

7. Miejskie baseny (sundlaug): autentyczne przeżycie za grosze

Jeśli chcesz zaoszczędzić sporo pieniędzy w napiętym budżecie i przeżyć coś naprawdę i w stu procentach autentycznego, pomiń wszystkie słynne i przepłacone laguny i wybierz się z ręcznikiem do zwykłego basenu publicznego.

Miejskie baseny (sundlaug)
Miejskie baseny (sundlaug)

Niemal każda islandzka dzielnica ma swój własny sundlaug, a wstęp kosztuje zwykle około 1 430 ISK (mniej więcej 10 €).

Ten zupełnie największy i najpopularniejszy nazywa się Laugardalslaug – znajdziesz tu klasyczny duży basen pływacki, a przede wszystkim kilka mniejszych okrągłych basenów, tak zwanych hot potów, o temperaturze wody od 38 do imponujących 44 °C.

To właśnie tutaj, w gorącej wodzie, toczy się prawdziwe i nieupiększone islandzkie życie towarzyskie. Ludzie przychodzą tu wczesnym rankiem lub po pracy, by omówić najnowsze plotki, ponarzekać na politykę i oczywiście w nieskończoność rozprawiać o pogodzie.

Siedzieć na zewnątrz w niemal wrzącej wodzie, podczas gdy na mokrą głowę spadają ci wielkie płatki śniegu i wieje ostry wiatr, jest niesamowicie odprężające i uzależniające.

⚠️ Ważne ostrzeżenie dotyczące miejscowej higieny: Polacy i w ogóle Europejczycy z naszej części kontynentu popełniają tu z niewiedzy jeden absolutnie kardynalny błąd. Zanim w szatni w ogóle założysz strój kąpielowy, musisz umyć się we wspólnych prysznicach całkowicie nago i z mydłem.

Wszędzie na ścianach wiszą poglądowe plakaty, które pokazują, że musisz umyć głównie pachy, pachwiny i stopy. Woda w basenach jest tu oczyszczana ciągłym przepływem i zawiera tylko absolutne minimum chloru, więc higiena osobista jest tu rzeczą absolutnie świętą.

Jeśli złamiesz tę ważną zasadę i spróbujesz umyć się już w stroju kąpielowym, miejscowi bardzo ostro i publicznie cię zganią. Więc proszę, odrzuć wstyd – nikogo twoje ciało pod tymi prysznicami ani trochę nie interesuje!

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać w Reykjaviku
3 noclegi — hotele i inne możliwości zakwaterowania

8. Sky Lagoon: luksusowy i intymny rytuał nad oceanem

Jeśli mimo wszystko chcesz pozwolić sobie na coś wyjątkowego, premium i fotogenicznego na media, spa Sky Lagoon z pewnością cię zachwyci.

Sky Lagoon
Sky Lagoon

Ta architektonicznie przepiękna laguna leży zaledwie około 15 minut jazdy od centrum miasta i oferuje dramatyczną krawędź „infinity”, przez którą ta przejrzysta gorąca woda optycznie zlewa się bezpośrednio z dzikim i zimnym Atlantykiem.

W porównaniu z bardziej masowo odwiedzaną i słynniejszą Błękitną Laguną to miejsce sprawia wrażenie nieco bardziej intymnego i naturalnego dzięki czarnym bazaltowym klifom i starym tradycyjnym domkom z trawiastymi dachami, które subtelnie otaczają cały teren. Jeśli się tu wybierasz, zdecydowanie polecam dopłacić od razu za pakiet z rytuałem Skjól.

W jego trakcie przejdziesz przez siedem kroków, gdzie porządnie się nagrzejesz w przeszklonej saunie z epickim widokiem na morze, następnie schłodzisz się w lodowej mgle, a na koniec wyszorujesz ciało pachnącym peelingiem solnym.

Ceny wstępu co prawda ostatnio wyraźnie wzrosły, pakiety zaczynają się mniej więcej od 12 000 do 14 000 ISK (czyli ok. 82 do 96 €), ale to wspaniałe i luksusowe przeżycie, idealne na samo zakończenie podróży. Bilety kupuj jednak zawsze z odpowiednim wyprzedzeniem online, bo na miejscu najprawdopodobniej już nic nie wskórasz i cię nie wpuszczą.

💡 Wskazówka: Bilety wstępu i zorganizowane wycieczki (Reykjavik i okolice) warto kupić wcześniej online na GetYourGuide – w sezonie szybko się zapełniają.

9. Słynna Blue Lagoon i trochę szczerości na temat aktywności wulkanicznej

Błękitna Laguna jest już od długich lat prawdopodobnie najbardziej znanym obrazem Islandii z okładek wszystkich czasopism. Jej mlecznoniebieska, nieprzejrzysta woda o temperaturze 37–40 °C, osadzona w surowym czarnym polu lawowym, wygląda absolutnie niesamowicie. Krzemionkowe błoto z dna możesz tam dodatkowo od razu nałożyć na twarz jako maseczkę pielęgnacyjną.

Słynna Blue Lagoon i trochę szczerości na temat aktywności wulkanicznej
Słynna Blue Lagoon i trochę szczerości na temat aktywności wulkanicznej

Podstawowy bilet zwany Comfort kosztuje obecnie około 11 990 ISK, a wersja Premium nawet 14 990 ISK.

My oczywiście kiedyś również z zachwytem wypróbowaliśmy to miejsce, ale dziś tę konkretną wycieczkę dobrze bym przemyślała z dwóch powodów.

Pierwszym powodem jest fakt, że laguna leży na obszarze Svartsengi, który jest obecnie ekstremalnie aktywny wulkanicznie. Od końca 2023 roku przeszła tędy seria dramatycznych erupcji wulkanicznych, a spa musiało już kilkukrotnie zostać naprędce i chaotycznie ewakuowane.

Kompleksy mają co prawda najwyższej klasy plan bezpieczeństwa i pilnują każdego wstrząsu gruntu, ale realnie ryzykujesz, że twoja droga rezerwacja zostanie odwołana w ostatniej chwili.

Jeśli jednak mimo wszystko się tu wybierzesz, a erupcje akurat nie będą groziły, mam dla ciebie jedną czysto praktyczną i ratunkową radę dla kobiet. Ta przepiękna krzemionkowa woda co prawda wspaniale wygładzi ci skórę, ale w ciągu dziesięciu minut całkowicie zniszczy włosy, z których na kilka dni zrobi się twarda i niesforna słoma.

Przed wejściem do wody wmasuj w nie dlatego ogromną grubą warstwę odżywki, dostępnej za darmo pod prysznicami, i mocno spnij je wysoko na czubku głowy. Więcej o aktualnym funkcjonowaniu i ewentualnych ewakuacjach znajdziesz zawsze na oficjalnej stronie Blue Lagoon.

10. Latarnia Grótta i niepozorny basenik Kvika Footbath

Na samym cyplu wietrznego półwyspu Seltjarnarnes, zaledwie kawałek jazdy lub dłuższego spaceru z centrum Reykjaviku, stoi przepiękna samotna latarnia o nazwie Grótta.

Latarnia Grótta i niepozorny basenik Kvika Footbath
Latarnia Grótta i niepozorny basenik Kvika Footbath

To wspaniałe i dzikie miejsce pełne nieokiełznanego ptasiego życia, do którego po wąskiej piaszczystej mierzei da się dojść tylko podczas odpływu. Ponieważ na tym cyplu niemal nie ma silnego smogu świetlnego z ruchliwego miasta, jest to absolutnie jedna z najlepszych lokalizacji do obserwacji zorzy polarnej w okolicy.

Gdy będziesz szedł nadmorską ścieżką w kierunku tej latarni, miej oczy szeroko otwarte i szukaj niepozornego dzieła sztuki o nazwie Kvika. To właściwie taki mały kamienny basenik w kształcie półkuli, wykuty bezpośrednio w skale, do którego z rury nieustannie napływa wspaniale gorąca woda geotermalna.

Wstęp do tego dzieła jest całkowicie bezpłatny i dla każdego. Możesz po prostu usiąść na zimnym kamieniu, zdjąć turystyczne buty i zanurzyć zmęczone i przemarznięte stopy w gorącej wodzie z idealnym widokiem na huczący ocean i odległe góry.

To małe, niepozorne, ale ogromnie romantyczne i mocne przeżycie, o którym zwykli turyści z wielkimi aparatami zwykle nie mają w ogóle pojęcia i mijają je bez zauważenia.

Przyroda i atrakcje w okolicy: 7 propozycji na wypady poza miasto

Podczas gdy sam Reykjavik oferuje wspaniałą nowoczesną kulturę i świetne kawiarnie, prawdziwe surowe serce kraju leży oczywiście w dzikiej przyrodzie kawałek za miastem. I wcale nie musisz po to jechać setki kilometrów daleko na wschód. Niektóre z najpiękniejszych i najbardziej dramatycznych przeżyć czekają na ciebie tuż za umownymi bramami tej nordyckiej metropolii.

11. Perlan: fascynująca przyroda bezpiecznie pod szklaną kopułą

Gdy spojrzysz na zalesione wzgórze Öskjuhlíð, wyróżnia się na nim osobliwy futurystyczny budynek, który wygląda dokładnie jak ogromna przeszklona perła osadzona na sześciu masywnych walcach.

Perlan
Perlan

Walce te swoją drogą pierwotnie służyły jako wielkie zbiorniki gorącej wody dla całego miasta, ale dziś ten fantastyczny kompleks funkcjonuje jako supernowoczesne interaktywne muzeum islandzkiej przyrody o nazwie Perlan.

Największą atrakcją dla zwiedzających jest tu w pełni realna i lodowato zimna jaskinia. Z ponad 350 ton prawdziwego śniegu i lodu przywiezionego z gór stworzyli wewnątrz budynku 100-metrowy tunel, gdzie temperatura stale utrzymuje się poniżej zera, a ty możesz dotknąć lodowca nawet w środku lata.

Bilet do całego kompleksu kosztuje 6 890 ISK (ok. 47 €), jeśli przezornie kupisz go online wcześniej. Na miejscu w kasie nieco dopłacisz – bilet kosztuje wtedy 7 290 ISK.

Oprócz lodowej jaskini jest tu też przepiękne i wciągające planetarium z pokazem Áróra, który wyświetla zorzę polarną, a na dachu budynku znajduje się wspaniały okrągły taras widokowy z panoramą 360° na szeroką okolicę.

Jeśli podróżujesz z małymi dziećmi, tego miejsca po prostu nie możesz pominąć, ale świetnie i edukacyjnie zabawi też dorosłych podróżników, zwłaszcza w momencie, gdy na zewnątrz jest wyjątkowo paskudnie i nie da się chodzić po górach.

12. Wędrówka do gorącej rzeki Reykjadalur

To konkretne przeżycie z naszej ostatniej jesiennej podróży pamiętamy z Lukášem chyba najżywiej ze wszystkiego, bo był to ogromny ekstrem. Miejsce leży około 40 minut jazdy autem od Reykjaviku, niedaleko miasteczka Hveragerði.

Gorąca rzeka Reykjadalur, popularny wypad z Reykjaviku
Gorąca rzeka Reykjadalur, popularny wypad z Reykjaviku
turyści idą szlakiem do doliny Reykjadalur na Islandii
turyści idą szlakiem do doliny Reykjadalur na Islandii

Nie oczekuj tu na wzgórzu żadnych schludnych betonowych basenów ani recepcji z ręcznikami. To absolutnie dzika rzeka ukryta wśród nagich wzgórz, która dzięki silnej aktywności geotermalnej pod ziemią naturalnie się ogrzewa i paruje szeroko i daleko w dolinę.

Do tej rzeki musisz z centralnego parkingu iść pieszo około 45 minut pod górę, więc w chłodny poranek ładnie się rozgrzejesz. Na górze przy wodzie nie znajdziesz żadnych wygodnych ogrzewanych przebieralni – są tu tylko zwykłe drewniane przegrody, za którymi bezlitośnie wieje lodowaty wiatr.

Przebieranie się w strój kąpielowy w tym mrozie i wietrze było prawdziwą próbą naszej odwagi – szczękaliśmy zębami tak, że musiało to być słychać aż w dolinie. Ale gdy tylko wśliznęliśmy się do tej cudownie gorącej wody z widokiem na dziewiczą przyrodę i oparliśmy się o ciepłe kamienie, o całym cierpieniu od razu zapomnieliśmy.

Polecam wybrać się tu naprawdę bardzo wcześnie rano, spokojnie zaraz o świcie, zanim dotrą tu zorganizowane wycieczki i rzekę na całej długości zajmą dziesiątki innych przemarzniętych podróżników. To niezwykle autentyczna i w stu procentach naturalna alternatywa dla tych drogich komercyjnych spa.

13. Legendarny Złoty Krąg (Golden Circle)

Stolica sprawdza się jako absolutnie świetna i praktyczna baza wypadowa na całodzienną wycieczkę na tak zwany Złoty Krąg. Ta legendarna i przez wszystkich wychwalana trasa obejmuje trzy kluczowe atrakcje przyrodnicze, które bez żadnego stresu objedziesz wygodnie autem w ciągu jednego dnia.

Legendarny Złoty Krąg (Golden Circle)
Legendarny Złoty Krąg (Golden Circle)

Jako pierwszy odwiedzisz historyczny park narodowy Þingvellir, gdzie na twoich oczach widocznie odsuwają się od siebie potężna płyta euroazjatycka i północnoamerykańska.

Następnie przejedziesz do obszaru geotermalnego i zobaczysz regularnie tryskający gejzer Strokkur, który absolutnie niezawodnie co kilka minut wystrzeli bulgoczącą wrzącą wodę dziesiątki metrów wysoko w powietrze, a na koniec będziesz wpatrywać się z otwartą buzią w majestatyczny i ogłuszający wodospad Gullfoss, którego siła zapiera dech.

Jeśli chciałbyś dorzucić do tego porcję adrenaliny, z miasta da się zamówić też wyprawy ze zejściem do ogromnej komory magmowej wygasłego wulkanu Þríhnúkagígur.

Złoty Krąg jest co prawda bezkonkurencyjnie najczęściej odwiedzaną trasą na całej Islandii, więc nigdy nie będziesz tu zupełnie sam, ale te miejsca są tak epickie i monumentalne, że mimo tłumów turystów i pełnych parkingów po prostu warto.

14. Półwysep Reykjanes: nieokiełznane laboratorium geologiczne

Może myślisz, że musisz od razu biec gdzieś na przeciwny koniec wyspy, do lodowców, by zobaczyć tę prawdziwą, najbardziej surową przyrodę, ale to nieprawda.

wulkaniczne wzgórze i droga na półwyspie Reykjanes na Islandii
wulkaniczne wzgórze i droga na półwyspie Reykjanes na Islandii

Spokojnie wystarczy z centrum wrócić kawałek z powrotem na półwysep Reykjanes, gdzie leży też wspomniane lotnisko międzynarodowe. Ziemia dosłownie i w przenośni pęka tu, oddycha i bulgocze, a znajdziesz tu od razu kilka niezwykłych przystanków, które wyglądają jak z innej planety.

Możesz tu krótko przejść się po małym symbolicznym Moście Między Kontynentami (Bridge Between Continents), który stalowo wznosi się bezpośrednio nad głęboką szczeliną tektoniczną, a ty w ten sposób przejdziesz z Europy do Ameryki w kilka sekund.

Zdecydowanie podjedź też do hałaśliwych wulkanów błotnych Gunnuhver, nazwanych po miejscowym rozgniewanym duchu Gudrun, skąd z groźnym hukiem wydobywają się tak gęste obłoki gorącej pary o silnym siarkowym zapachu, że czasem nie zobaczysz na metr przed sobą.

A w drodze powrotnej zatrzymaj się również w malowniczym obszarze Krýsuvík (Seltún), gdzie drewniane pomosty przeprowadzą cię przez miejsce, w którym ziemia jest zabarwiona w niesamowite odcienie żółci, ciemnej czerwieni i zieleni.

15. Magiczna zorza polarna tańcząca prosto z miasta

Większość ludzi pod wpływem pięknych zdjęć myśli, że żeby zobaczyć zorzę polarną, trzeba jechać długie godziny daleko w absolutną i bezludną dzicz.

Zorza polarna nad nocną dzielnicą Reykjaviku
Zorza polarna nad nocną dzielnicą Reykjaviku
grupka ludzi obserwuje zieloną zorzę polarną nad Islandią
grupka ludzi obserwuje zieloną zorzę polarną nad Islandią

To jednak nie do końca prawda – nawet nad rozświetlonym Reykjavikiem możesz przy odrobinie wielkiego szczęścia bez problemu dostrzec ten zielony niebiański teatr. My podczas naszej podróży widzieliśmy ją tańczącą jak zieloną wstęgę bezpośrednio nad miejską zabudową z okna naszego wynajętego noclegu!

Kluczem do sukcesu w obrębie miasta jest unikanie tego najsilniejszego oświetlenia publicznego i neonów z barów. Jak już wspomniałam przy radzie o naturalnych spa i relaksie, absolutnie idealnie jest wybrać się autem lub pieszo do opuszczonej latarni Grótta, ewentualnie po prostu przejść gdzieś do znacznie ciemniejszego miejskiego parku z widokiem na niebo.

Zawsze jednak przed jakimkolwiek nocnym polowaniem sprawdź szczegółową prognozę zachmurzenia i aktywności słonecznej na świetnej stronie islandzkiego urzędu meteorologicznego Vedur.is. Jeśli bowiem nad miastem jest pochmurno, możesz mieć aktywność słoneczną tak wysoką, jak chcesz, ale tam w górze po prostu nic nie zobaczysz.

16. Szczera ocena sytuacji wulkanicznej na rok 2026

Wspomniany już półwysep Reykjanes stał się w ciągu ostatnich dwóch lat jednym z geologicznie w ogóle najbardziej aktywnych obszarów na całym świecie, co wypełnia nagłówki gazet.

Szczera ocena sytuacji wulkanicznej na rok 2026
Szczera ocena sytuacji wulkanicznej na rok 2026

Od 2021 roku przeszła tędy seria dramatycznych erupcji, przy czym malownicze miasteczko Grindavík musiało zostać przez władze kompletnie ewakuowane i stało się niestety smutnym miastem duchów z popękanymi drogami.

Cały obszar wokół góry Svartsengi, pod którą wiosną 2026 roku nagromadziła się ogromna ilość 26 milionów metrów sześciennych magmy, jest sceną ogromnych zmian przyrodniczych.

Czy oznacza to jednak, że masz bać się swojej podróży na Islandię w 2026 roku i lepiej anulować bilety lotnicze? Wcale nie! Te konkretne erupcje szczelinowe są bowiem tak zwane efuzywne, co oznacza, że lawa stosunkowo spokojnie wypływa ze szczelin i nie grożą tu te ogromne masywne eksplozje i chmury popiołu, które zatrzymałyby cały ruch lotniczy nad Europą, jak przed laty Eyjafjallajökull.

Sam Reykjavik ani lotnisko międzynarodowe Keflavík nie są tymi potokami lawy w żaden sposób zagrożone i są całkowicie bezpieczne. Obowiązuje tu jednak jedna absolutnie żelazna zasada.

Zawsze, ale naprawdę zawsze przed jakimkolwiek porannym wypadem na łono natury sprawdzaj stronę internetową Safetravel.is, gdzie islandzkie służby ratownicze publikują wszystkie aktualne ostrzeżenia i nagłe zamknięcia dróg w okolicach wulkanów. Respektuj je bez wyjątku i nie wybieraj się tam, gdzie nie wolno.

Gdzie zjeść w Reykjaviku (nie tylko dla wegetarian)

Jeśli chodzi o dobre jedzenie i ogólnie o miejscową surową pogodę w Reykjaviku, jedno i drugie potrafi cię tu całkiem nieźle zmęczyć. Tradycyjna kuchnia wyspy była tu w przeszłości raczej o tym, co surowa i nieurodzajna przyroda oraz ocean w ogóle pozwoliły miejscowym upolować i przetrwać długą zimę.

Ceny w dzisiejszych nowoczesnych restauracjach są dodatkowo tak strasznie wysokie, że na widok menu i późniejszego rachunku z łatwością ścierpną ci plecy, a wywrócone oczy nie będą chciały wrócić na swoje miejsce.

My z Lukášem dodatkowo w ogóle nie jemy mięsa, co w nordyckim kraju ryb i wszechobecnej jagnięciny brzmi jak naprawdę wielki i nierozwiązywalny problem, ale Reykjavik ma zaskakująco świetną, nowoczesną i niezwykle bogatą ofertę dań bezmięsnych!

Gdy w ciągu dnia, biegając między zabytkami, potrzebowaliśmy jakiegoś szybkiego, naprawdę dobrego i przede wszystkim zbilansowanego posiłku, bardzo często kierowaliśmy się do popularnego bistra Gló. Znajdziesz tu absolutnie świetne i świeże warzywne bowle pełne roślin strączkowych, wielkie zawijane wrapy pełne smaku i przede wszystkim porządne zdrowe zupy, które po całym dniu spędzonym na zewnątrz w mrozie smakują lepiej niż cokolwiek innego.

Bardzo polubiliśmy też sympatyczny lokal Loving Hut, który znajdziesz bezpośrednio na ruchliwej głównej ulicy Laugavegur pod numerem 164. Mają tam kompletnie wegańskie azjatyckie menu, a my z ogromnym apetytem zamawialiśmy tam ich świetne gorące grzybowe pho i mocne azjatyckie kluski, do tego w stosunkowo przyjaznych cenach, które nie zrujnowały nam portfela.

Jeśli jednak szukasz czegoś nieco bardziej luksusowego i odświętnego na wieczór, koniecznie wypróbuj nagradzaną restaurację Vegan World Peace, gdzie ich pan-azjatyckie dania są zrobione tak genialnie i z takimi sosami, że klasycznego mięsa nie zabrakłoby tam chyba nawet zaprzysięgłemu i upartemu mięsożercy.

Dla miłośników słodkiego pieczywa i kawy speciality, co jest dokładnie naszym stylem, jest tu doskonała rzemieślnicza piekarnia Brauð & Co, której kolorowa fasada jest cała pomalowana wesołym graffiti.

Pieką tam bezkonkurencyjnie najlepsze i najbardziej pachnące ogromne cynamonowe ślimaki (lokalnie zwane snúður), które dzięki masłu wprost rozpływają się na języku. Absolutnie elegancką klasyką z cudownym espresso i ciastami jest też położona kawałek dalej piekarnia Sandholt, która działa tu nieprzerwanie już od 1920 roku.

No i oczywiście dla kompletności artykułu nie mogę nie wspomnieć też o miejscowych dziwnych mięsnych fenomenach, choć rzecz jasna sami ich ani trochę nie skosztowaliśmy i ominęliśmy je szerokim łukiem.

Jeśli chciałbyś przetestować swoją odwagę w duchu dawnych wikingów, miejscowi w restauracjach oferują tak zwany hákarl, czyli sfermentowany (a raczej lekko zepsuty) kawałek rekina, z którego podobno śmierdzi amoniakiem tak strasznie mocno, że od razu napłyną ci łzy do oczu.

Popija się to potem miejscowym mocnym alkoholem Brennivín, któremu trafnie nadano tu przydomek Czarna Śmierć.

A dla bardziej zwyczajnych smakoszy, mniej więcej przy porcie, znajdziesz jeden niepozorny stragan o nazwie Bæjarins Beztu Pylsur, gdzie podobno od rana do wieczora ustawiają się przedługie kolejki miejscowych i turystów po klasycznego islandzkiego hot doga.

Robiony jest podobno z osobliwej mieszanki jagnięciny, wieprzowiny i wołowiny, a z ceną około 820 ISK to jedno z najtańszych ciepłych dań w całym drogim mieście.

Jeśli jesz mięso, jest to podobno dla wszystkich podróżników absolutna kulinarna konieczność, którą według miejscowych zamawia się jako „eina með öllu” (jeden ze wszystkim), z chrupiącą i surową cebulą, słodką musztardą i remuladą. My woleliśmy iść na kolejnego świetnego cynamonowego ślimaka i kawę i byliśmy absolutnie zadowoleni ☺️.

Dokąd dalej

Jeśli Reykjavik skusił cię swoimi barwami i nordyckim spokojem, czas odkrywać też ten dziki pozostały zakątek tego zachwycającego kraju. Zajrzyj do naszego naprawdę wielkiego i obszernego przewodnika po Islandii, w którym starannie zebraliśmy wszystkie potrzebne praktyczne informacje do planowania podróży.

Dla tych z was, którzy mają przed sobą dłuższą podróż i chcą prowadzić, szczegółowo opisaliśmy nasz osobisty roadtrip po Islandii, według którego zaplanujesz absolutnie bezbłędną trasę krok po kroku.

Interesują cię raczej jakieś konkretne przystanki w przyrodzie i nie wiesz, co wybrać z tej mnogości? Przeczytaj nasz osobisty wybór najpiękniejszych miejsc Islandii.

A jeśli tak jak my bezgranicznie kochasz długie kąpiele w gorących źródłach i basenikach, na pewno przy planowaniu nie przeocz artykułu o 16 najlepszych gorących źródłach na Islandii, żebyś dokładnie wiedział, gdzie po drodze możesz z radością złożyć zmęczone kości.

Najczęściej zadawane pytania

Stojí Reykjavík vůbec za návštěvu, nebo mám jet z letiště hned za přírodou?

Podle mě určitě stojí za to věnovat mu alespoň jeden celý den a večer. Je to překvapivě klidné, velmi barevné město se skvělou atmosférou, úžasnou severskou architekturou a výbornými kavárnami. Je naprosto ideální jako takový pomalý start hned po příletu a po vyzvednutí zavazadel, nebo naopak jako velmi příjemné a útulné zakončení cesty s trochou zaslouženého luxusu po dlouhých dvou týdnech spaní v zimě v autě. Více dní bych mu ale z nabitého itineráře neobětovala.

Jak se nejlépe a nejlevněji dostanu z letiště do centra města?

Většina lidí, kteří nechtějí řešit parkování, jezdí pohodlným autobusem Flybus, cesta z letiště trvá asi 45 minut po dobré silnici a lístek na dospělého vyjde zhruba na 3 999 ISK (kolem 680 Kč). Můžete si navíc připlatit za variant u… *** (Poznámka editora: Zde se tvůj vložený text u slova „variant…“ bohužel ustřihl a chybí mi zbytek zdrojového článku. Vlož mi sem prosím neupravené pokračování a já ho obratem naformátuji pro mobily přesně od tohoto místa!)

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię i nazwisko

To jest miejsce, gdzie jesteś

PodróżeEuropaReykjavik na Islandii: 15 atrakcji, co warto zobaczyć

Najnowsze artykuły na blogu