Jeśli myślisz o letnim wyjeździe do Grecji i Cyklady wydają ci się zbyt suche i przeludnione, mam dla ciebie świetną alternatywę. Kefalonia to największa z Wysp Jońskich i jeśli zastanawiasz się, co zobaczyć na Kefaloni w Grecji, już po przylocie zaskakuje intensywną zielenią. Wysokie góry płynnie przechodzą w gęste lasy, które opadają wprost do morza o niesamowicie intensywnych odcieniach turkusu i atramentowej niebieskości.
Choć wyspę rozsławił hollywoodzki film „Mandolina kapitana Corellego”, wciąż zachowała bardzo swobodną i autentyczną atmosferę. Tłumy turystów naturalnie się rozpraszają dzięki ogromnej powierzchni wyspy, więc nawet latem nie poczujesz się jak sardynka w puszce. Znajdziesz tu ciche górskie wioski, dzikie kamieniste zatoczki i długie piaszczyste plaże z bardzo łagodnym wejściem do wody.

Podsumowanie
- Transport po wyspie: Kefalonia jest ogromna i górzysta, więc wynajem samochodu to absolutna konieczność, jeśli chcesz zobaczyć to, co najciekawsze.
- Ślady historii: W sierpniu 1953 roku wyspę nawiedziło niszczycielskie trzęsienie ziemi o sile 7,2 w skali Richtera, które zmiotło z powierzchni ziemi większość wiosek – wyjątkiem jest nienaruszone miasteczko Fiskardo na północy.
- Najsłynniejsza plaża: Zatoka Myrtos uchodzi za najbardziej fotogeniczną w całej Grecji, ale uważaj na zdradliwe prądy morskie i bardzo stromo opadające dno.
- Unikaty przyrodnicze: Koniecznie wybierz się na rejs po podziemnym jeziorze w jaskini Melissani, do której w południe wpadają magiczne promienie słońca.
- Poranny spektakl: W porcie stolicy Argostoli możesz każdego ranka całkowicie za darmo obserwować ogromne żółwie morskie, które przypływają do rybaków.
- Kiedy jechać: Absolutnie najlepszym miesiącem na wizytę jest wrzesień, kiedy letnie tłumy opadają, ceny spadają, a morze jest wciąż pięknie ciepłe.

Kiedy jechać na Kefalonie
Kefalonia ma klasyczny śródziemnomorski klimat, ale dzięki bujnej roślinności wilgotność powietrza jest nieco wyższa niż na innych greckich wyspach. Najlepszy czas na wizytę to przełom maja i czerwca oraz cały wrzesień, kiedy temperatury oscylują wokół przyjemnych 27–30 stopni, a niebo bywa bezchmurne. Wiosenne miesiące kuszą pustymi drogami i pięknie kwitnącą przyrodą, choć morze po zimie bywa jeszcze dosyć rześkie i wymaga nieco odwagi.
Wrzesień i początek października to w ogóle najlepsza pora na podróż po Wyspach Jońskich, bo morze po całym lecie utrzymuje temperaturę ciepłej kąpieli – około 25–26 stopni. Sierpień radzę omijać szerokim łukiem – przyjeżdżają wtedy Włosi i sami Grecy, a wyspa pęka w szwach. Kefalonia nie ma tak rozbudowanej infrastruktury hotelowej jak sąsiedni Zakynthos, więc w sierpniu wolne miejsca noclegowe są praktycznie nieosiągalne, a ceny noclegów potrafią się podwoić w porównaniu do początku lata.
W lipcu i sierpniu temperatury regularnie dobijają do 40 stopni, co sprawia, że piesze wycieczki i zwiedzanie zabytków stają się naprawdę wyczerpującym zajęciem. Jeśli jednak zdecydujesz się wyjechać w szczycie sezonu, planuj wizyty na najbardziej znanych plażach wczesnym rankiem, żeby uniknąć największego upału i problemów z parkowaniem.
Dużą zaletą całego archipelagu Jońskiego jest fakt, że latem nie wieje tu groźny Meltemi, który na wschodnich wyspach potrafi nieprzyjemnie sypać piaskiem i utrudniać rejs promem. Na Kefalonie dotrzesz bardzo łatwo – lot trwa nieco ponad dwie godziny i z Warszawy, Krakowa czy Wrocławia latają tu bezpośrednie połączenia czarterowe (m.in. z Wizz Air, Ryanair i LOT-em w sezonie), a ceny biletów zaczynają się już od ok. 150 €. Poza sezonem można dolecieć z przesiadką w Atenach, albo wybrać podróż promem z kontynentalnego portu Kyllini.

Gdzie się zatrzymać na Kefalonie
💡 Wskazówka: Noclegi najchętniej szukamy na Booking.com, gdzie obowiązują najlepsze warunki anulowania rezerwacji. Bilety wstępu, wycieczki i aktywności warto porównać i kupić przez GetYourGuide.
Zaplanuj bazę z wyprzedzeniem, bo mapa potrafi zmylić – odległości między atrakcjami są jak na greckie warunki naprawdę spore. Górskie drogi pełne nieskończonych serpentyn wydłużają podróż, więc przejazd z Argostoli do Fiskardo zajmuje spokojnie półtorej godziny czystej jazdy. Na pierwszą wizytę i rodziny z dziećmi idealny jest rejon Lassi, leżący tuż przy lotnisku i stolicy – masz tu pod ręką wszelkie wygody. Znajdziesz świetne zaplecze, mnóstwo dobrych restauracji i przede wszystkim piękne piaszczyste plaże Makris Gialos i Platis Gialos z bardzo łagodnym wejściem do wody.
Jeśli szukasz oazy spokoju i nie przeszkadza ci dopłata za luksus, polecam rzucić okiem na piękny White Rocks Hotel w Lassi, który oferuje własną prywatną plażę i zapierające dech widoki na morze – ceny pokoi dwuosobowych ze śniadaniem zaczynają się od około 300 € za noc. Dla par i miłośników długich spacerów po plaży świetnym wyborem jest kurort Skala na południowym wschodzie wyspy, gdzie panuje znacznie spokojniejsza wakacyjna atmosfera. Możesz tu zatrzymać się np. w bardzo dobrze ocenianym aparthotelu Blue Jasmine. Osobom preferującym miejski ruch i wieczorne spacery po promenadzie polecam samo Argostoli, gdzie można znaleźć tańsze opcje jak Blue Paradise Studios.
Bardzo strategiczne położenie do zwiedzania wyspy oferuje miasteczko Sami na wschodnim wybrzeżu – stąd masz blisko do obu słynnych jaskiń i na plażę Antisamos, a łatwo stamtąd wybrać się promem na sąsiednią Itakę. Można tu bez trudu znaleźć przyjemne studia już od 70 € za noc. Jeśli preferujesz pełną prywatność, koniecznie sprawdź stylowy Ideales Resort w okolicy Trapezaki, gdzie czekają luksusowe wille z prywatnymi basenami i grillem.
Ciekawą i nieco tańszą alternatywą jest spokojny półwysep Paliki na zachodzie, ale pamiętaj, że po przylocie będziesz musiał skorzystać z lokalnego promu z Argostoli do Lixouri – na szczęście kursuje bardzo często, a rejs trwa tylko około dwudziestu minut. W okolicach Svoronata niedaleko lotniska znajdziesz świetnie oceniany Avithos Resort Hotel, otoczony zielenią i położony tuż przy pięknej piaszczystej plaży Avithos – docenią go zwłaszcza rodziny z małymi dziećmi szukające spokoju bez zbędnego przemieszczania się.

16 atrakcji – co zobaczyć i zrobić na Kefalonie w Grecji
Wyspa oferuje tyle pięknych miejsc, że w czasie jednych wakacji prawdopodobnie nie uda się zobaczyć wszystkiego – spokojnie możnaby tu spędzić miesiąc i wciąż odkrywać nowe zakątki. Przygotowałam dla ciebie wybór miejsc, przy których warto się zatrzymać niezależnie od tego, czy wolisz leniuchować na plaży, czy ruszać w góry.

1. Plaża Myrtos
Myrtos to ta plaża ze wszystkich pocztówek i na żywo i tak cię powali. Białe kamyki, stroma wapienna ściana, woda w odcieniu lazurowego błękitu, która na zdjęciach wygląda niemal nierealnie. Ogromny półksiężyc lśniących białych kamyków leży głęboko pod pionową skałą, a droga w dół oznacza zjazd przez długą serię ciasnych serpentyn – jedź naprawdę ostrożnie i uzbrój się w cierpliwość, bo czasem trzeba się wymijać z nadjeżdżającymi autobusami.
Bezpośrednio przy plaży znajdziesz bezpłatny parking, który jednak w szczycie sezonu bywa zapełniony już przed dziesiątą rano – koniecznie wstań wcześniej. Nad samymi serpentynami mieści się popularna platforma widokowa, z której zrobisz tę klasyczną, pocztówkową fotografię znajomą ze wszystkich katalogów biur podróży.
💡 Wskazówka: Myrtos potrafi być zdradliwa i wymaga dużego szacunku. Dno bardzo stromo opada już po kilku krokach, a silne prądy podwodne tworzą się tu nawet w dni, gdy reszta wyspy jest zupełnie spokojna. Jeśli widzisz większe fale, lepiej w ogóle nie wchodź do wody. Pamiętaj też o butach do pływania – chodzenie boso po rozpalonych białych kamieniach potrafi być naprawdę bolesne.

2. Assos
Na wąskim przesmyku malowniczego, gęsto zalesionego półwyspu kryje się maleńka wioska Assos, która bez przesady należy do najbardziej romantycznych miejsc na Kefalonie. Pastelowe domki w tradycyjnym weneckim stylu pięknie odbijają się w wodach wyjątkowo spokojnej zatoczki i wprost zachęcają do długiego siedzenia w jednej z lokalnych tawern z lodowym frappé w dłoni. Nie oczekuj tu cycladzkiej bieli i błękitu – tutejsza architektura gra odcieniami ochry, różu i żółci.
Tuż nad wioską majestatycznie górują rozległe ruiny starego weneckiego zamku z 1593 roku, który miał chronić mieszkańców wyspy przed nieustannymi napadami piratów i tureckimi atakami. Ze wsi prowadzi do twierdzy ładny szlak turystyczny – możesz wybrać krótszą, stromą drogę po kamieniach lub dłuższą, łagodniejszą trasę starym brukowanym traktem. Cały okrąg zajmie ci około dwóch godzin.
Na górze czekają absolutnie fenomenalne widoki na okolicę i ciemnoniebieskie Morze Jońskie. Polecam wybrać się na ten trekking wczesnym rankiem, zanim słońce nabierze pełnej siły, bo trasa biegnie w dużej mierze bez cienia i podejście daje solidnie w kość. Parking we wsi jest bezpłatny – duży publiczny parking po lewej stronie tuż przy wjeździe.

3. Fiskardo
To niesamowicie eleganckie miasteczko rybackie na samym północnym cyplu wyspy ma fascynującą historię i zupełnie inną atmosferę niż reszta Kefaloni. Jako jedno z nielicznych miejsc na wyspie cudownie przeżyło niszczycielskie trzęsienie ziemi z sierpnia 1953 roku praktycznie bez szkód i do dziś zachowało oryginalną wenecką architekturę pełną żaluzji i balkonów obrośniętych fioletowymi bugenwillami. Z Argostoli dojedziesz tu krętymi górskimi drogami przez mniej więcej półtorej godziny.
Dziś Fiskardo uchodzi za jeden z najbardziej luksusowych i prestiżowych kurortów na całym Morzu Jońskim, przyciągający śmietankę towarzyską z całej Europy. Promenadę ozdabiają najdroższe prywatne jachty i stare kolorowe łodzie rybackie, a wąskie uliczki pełne są designerskich butików i wyśmienitych restauracji z widokiem na sąsiednią, górską Itakę.
Większość turystów przyjeżdża tu niestety w porze lunchu w ramach zorganizowanych rejsów, więc między wpół do dwunastej a wpół do trzeciej naprawdę tu tłoczno. Przyjdź późnym popołudniem, gdy ulice zaczną się powoli opróżniać, albo zrób krótki spacer do pobliskiej weneckiej latarni morskiej z XVI wieku, stojącej na skale za portem – piękny widok bez tłumu gwarantowany.

4. Argostoli
Stolica wyspy po katastrofalnym trzęsieniu ziemi została praktycznie zrównana z ziemią i odbudowana od zera – nie znajdziesz tu więc romantycznych krętych uliczek, lecz raczej szerokie bulwary pełne nowoczesnych kawiarni i sklepów. Miasto ma bardzo przyjemną, żywą atmosferę, zwłaszcza wieczorami, gdy mieszkańcy gromadzą się na rozległym głównym placu Vallianou, prowadząc długie rozmowy, a dzieci bawią się do późnych godzin nocnych. Wzdłuż nabrzeża możesz zaparkować bez problemu, choć w centrum strefy parkingowe są płatne – około 50 centów za godzinę.
Absolutnie największą atrakcją Argostoli jest jednak coś zupełnie innego i dużo bardziej naturalnego. Każdego ranka, mniej więcej między ósmą a dziesiątą, w płytkim porcie przy łodziach rybackich pojawiają się zagrożone żółwie morskie Caretta caretta, które przypływają tu ucztować na resztkach ryb wyrzucanych przez rybaków. Tak z bliska i za darmo nie zobaczysz ich w naturze nigdzie indziej w Europie.
Koniecznie wybierz się na spacer słynnym kamiennym mostem De Bosset z 1813 roku, przerzuconym przez lagunę Koutavos – mierzy aż 700 metrów i jest podobno najdłuższym kamiennym mostem na świecie zbudowanym nad morską wodą. Około trzech kilometrów od centrum stoi ikonyczna biała okrągła latarnia św. Teodora z dwudziestoma doryckimi kolumnami, niezwykle popularne miejsce do wieczornego podziwiania zachodu słońca nad morzem.

5. Jaskinia Melissani
Tego fenomenalnego geologicznego cudu w pobliżu portu Karavomylos i miasta Sami po prostu nie możesz pominąć podczas wakacji, nawet jeśli w sezonie ustawiają się tu kolejki. To ogromna skalna szczelina z zatopione podziemnym jeziorem, którego strop częściowo się zawalił po silnym trzęsieniu ziemi w zamierzchłych czasach. Woda w jeziorze jest nieustannie uzupełniana złożonym podziemnym systemem z lejów krasowych po drugiej stronie wyspy koło Argostoli – potrzebuje aż 15 kilometrów, żeby podziemiem dotrzeć właśnie tutaj.
Podczas wizyty schodzisz tunelem do wody, wsiadasz do małej drewnianej łódki i lokalny przewoźnik wiezie cię przez około dwadzieścia minut po krystalicznie czystej tafli z komentarzem. Bilet dla dorosłego kosztuje 10 €, dzieci, studenci i seniorzy powyżej 65. roku życia płacą około połowę – 5 €, a dzieci do 6. roku życia wchodzą bezpłatnie. Jaskinia jest zazwyczaj otwarta od 10:00 do 17:00, ostatnie wejście pół godziny przed zamknięciem.
💡 Wskazówka: Timing jest tu absolutnie kluczowy dla niezapomnianego wrażenia. Najlepiej przychodzić między 11:30 a 14:00, gdy słońce stoi najwyżej i jego promienie wpadają przez otwór w stropie wprost na taflę jeziora. Woda nabiera wtedy tak intensywnie turkusowej barwy, że łódki na zdjęciach wyglądają, jakby unosiły się w powietrzu, a kamienne dno widać wyraźnie bez problemu.

6. Jaskinia Drogarati
Zaledwie kilka minut jazdy od jeziora Melissani kryje się kolejna zachwycająca podziemna przestrzeń – tym razem klasyczna jaskinia naciekowa Drogarati. Prowadzi do niej dość długa klatka schodowa, a zaraz po zejściu przyjemnie chłodzi panująca tu stała temperatura około 18 stopni Celsjusza przez cały rok, co w upalnym greckim lecie jest prawdziwym błogosławieństwem i mile widzianą ucieczką przed popołudniowym słońcem. Ta jaskinia jest zazwyczaj otwarta od 10:00 do 17:00.
Jaskinia jest ogromna i kryje niesamowitą ilość stalaktytów i stalagmitów najróżniejszych kształtów i barw – dotykanie ich jest surowo zabronione, żeby nie niszczyć tych tworów. Dzięki specyficznemu kształtowi główna sala ma wyjątkową akustykę i nazywana jest naturalną salą koncertową – organizowane są tu nawet prawdziwe koncerty muzyczne dla publiczności.
Osobny bilet wstępu kosztuje 6 € dla dorosłych i 3 € dla dzieci, ale jeśli planujesz odwiedzić obie podziemne perły wyspy, zdecydowanie kup od razu przy kasie bilet łączony za 13 €. Ten korzystny bilet uprawnia do jednorazowego wstępu do obu jaskiń w tym samym lub następnym dniu – a zaoszczędzoną kwotę warto przeznaczyć na lody. ☺️

7. Antisamos
Tę piękną i bardzo fotogeniczną plażę znajdziesz ukrytą w głębokiej zatoce, około czterech kilometrów od portu Sami na wschodnim wybrzeżu. Ze wszystkich stron otaczają ją intensywnie zielone lesiste wzgórza opadające stromo wprost do wody. Jej urodę docenili kiedyś hollywoodscy filmowcy i właśnie tutaj kręcono najważniejsze sceny słynnego filmu „Mandolina kapitana Corellego” – zatoka posłużyła jako kulisa rozległego włoskiego obozu wojskowego.
Plażę pokrywają jasne, drobne kamyki, a woda jest krystalicznie przejrzysta – to razem z bogatym podmorskim życiem przy skalistych brzegach sprawia, że to jedno z najlepszych miejsc do snorkelingu na całej wyspie. Wzdłuż brzegów działają nowoczesne beach bary jak Acron czy Mojito, gdzie serwują pyszne koktajle i można wynająć wygodne leżaki ze słonecznikiem na cały dzień.
Dojazd do plaży jest bezproblemowy – bez trudu dojedzie tu nawet mniejszy samochód, a miejsc parkingowych jest naprawdę sporo. Ze względu na ogromną popularność miejsca pamiętaj jednak, że wynajem leżaków kosztuje tu w sezonie od 15 do 20 € za komplet, albo leżaki są darmowe przy minimalnej konsumpcji w barze – zazwyczaj między 30 a 45 €.

8. Skala i południe wyspy
Jeśli masz już dość wszechobecnych kamyków i marzysz o klasycznym złotym piasku między palcami stóp, jedź na sam południe wyspy do popularnego kurortu Skala. Tamtejsza, ponad trzekilometrowa plaża regularnie zdobywa Błękitną Flagę UE za wyjątkową czystość i doskonałą jakość wody – możesz być pewien, że kąpiesz się w całkowicie bezpiecznym morzu.
Dzięki bardzo łagodnemu wejściu do morza i spokojnym falom to idealne miejsce dla rodzin z małymi dziećmi, które mogą bezpiecznie pluskać się w ciepłej, płytkiej wodzie. Wzdłuż plaży ciągnie się przyjemna strefa piesza pełna małych sklepów z pamiątkami, tradycyjnych greckich tawern i aromatycznych kawiarni, gdzie wieczorami można zjeść znakomitą kolację. Jeśli Skala wyda ci się zbyt tłoczna, niedaleko leży spokojniejsza wioska Lourdas z równie piękną i długą plażą.
Poza beztroską kąpielą możesz zrobić tu też mały historyczny wypad, bo w samym centrum kurortu znajdują się ogólnodostępne ruiny antycznej świątyni i pozostałości luksusowej willi rzymskiej z pięknymi, dobrze zachowanymi oryginalnymi mozaikami – zdecydowanie warta krótkiej wizyty po drodze z plaży.

9. Góra Ainos
Kefalonia to zdecydowanie nie tylko morze i kąpieliska – centralną część wyspy dominuje ogromny masyw góry Ainos, której najwyższy szczyt Megas Soros sięga imponujących 1 628 metrów n.p.m. Cały ten zalesiony obszar o powierzchni 3000 hektarów jest jedynym wyspiarskim parkiem narodowym w Grecji, a stoki od wysokości 600 metrów pokrywa rzadka endemiczna jodła kefalonska, której ciemne igły ostro kontrastują z jasnym wapieniem i nadają górze z daleka posępny charakter.
Aż do przekaźnikowego parkingu tuż pod samym szczytem można dojechać samochodem, a stamtąd prowadzi kilka dobrze oznakowanych szlaków turystycznych – na przykład popularny półtoragodzinny okrąg od Centrum Środowiskowego. Na górze jest o dobre dziesięć stopni chłodniej niż nad morzem, więc wycieczka tu w upalnym sierpniu to dar niebios. Pamiętaj zabrać bluzę.
Przy odrobinie szczęścia i cierpliwości w odległych zakątkach parku narodowego możesz natknąć się na stada półdzikich koni, które od dziesięcioleci swobodnie wędrują po południowo-wschodnich stokach i są prawdziwą atrakcją dla fotografów. Ze szczytu w pogodny dzień rozciąga się absolutnie zapierający dech widok na sąsiedni Zakynthos, Lefkadę i odległy grecki ląd stały.

10. Klasztor świętego Gerasimosa
W wyjątkowo malowniczej dolinie Omala, leżącej u stóp masywu Ainos, znajdziesz najważniejsze duchowe centrum całej wyspy. Ten rozległy, pięknie zdobiony kompleks klasztorny jest poświęcony świętemu Gerasimosowi – głównemu patronowi i opiekunowi Kefaloni – którego zmumifikowane szczątki są tu przechowywane z wielką czcią w srebrnym sarkofagu. Miejscowi wierzą, że święty chronił wyspę nawet podczas niszczycielskiego trzęsienia ziemi.
W skład kompleksu wchodzą zarówno stare, jak i nowsze budynki z oszałamiającymi freskami i złotymi ikonami wewnątrz. Niedaleko głównej nawy starego kościoła znajdziesz nawet małą, bardzo ciasną podziemną jaskinię, w której święty przez lata żył w skromności jako pustelnik – można do niej zejść po stromych metalowych schodkach, o ile nie cierpisz na klaustrofobię.
Wstęp do kompleksu klasztornego jest całkowicie bezpłatny, ale pamiętaj o odpowiednim, skromnym stroju – zasłonięte ramiona i kolana obowiązują zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Atmosfera jest tu niesamowicie cicha i kojąca, idealna na chwilę spokojnej refleksji w środku ruchliwych i upalnych wakacji nad morzem. A wycieczka tutaj naturalnie łączy się z degustacją Roboli za rogiem – co, szczerze mówiąc, jest całkiem idealnym połączeniem. ☺️

11. Winnica Robola
Skoro już będziesz odkrywać dolinę Omala, grzechem byłoby nie zajrzeć do miejscowej słynnej spółdzielni winiarskiej Robola Wine Cooperative, która mieści się kilkaset metrów od klasztoru świętego Gerasimosa. Miejscową dumą jest lokalna odmiana białego wina Robola, które rośnie niemal wyłącznie na stromych wapiennych tarasach tej wyspy i nigdzie indziej w Grecji nie udaje mu się tak dobrze. To bardzo wytrawne, świeże i silnie mineralne wino z delikatnymi cytrusowymi nutami – miłośnicy wina się w nim zakochują.
Winnica oferuje bezpłatną ekspozycję poświęconą dość ciekawej historii uprawy wina na wyspie i w głównym sezonie turystycznym (od maja do października) jest otwarta dla publiczności codziennie od dziewiątej rano do ósmej wieczorem. Sam wgląd do produkcji i podstawowa degustacja przy ladzie są zazwyczaj bezpłatne. Radzę jednak wygospodarować czas na coś lepszego.
Koniecznie weź udział w prowadzonej degustacji przy stole, która kosztuje bardzo sympatyczne 12 € od osoby. Podczas niej doświadczeni sommelierzy podają do spróbowania sześć różnych win (w tym słynną Robolę czy słodkie Mavrodaphne), a do tego dostaniesz bogate deskę z śródziemnomorską bruschettą, lokalnym serem, suszonymi owocami i orzechami – co spokojnie spełnia rolę lekkiego, wegetariańskiego lunchu. 😅

12. Plaża Xi
Jeśli wybierzesz się samochodem lub promem na zachodni półwysep Paliki, około ośmiu kilometrów od Lixouri natkniesz się na plażę, która wygląda jakby wyjęta z zupełnie innego kontynentu. Plaża Xi słynie bowiem ze swojego wyjątkowego żółto-ceglastoczerwonego piasku, który tworzy piękny i niezwykle fotogeniczny kontrast z płytką, jasnoniebieskawą wodą Morza Jońskiego. Zamiast białych skał – zupełnie inna geologia.
Za plażą wznoszą się wysokie naturalne klify z jasnej gliny, która według miejscowych mieszkańców ma udowodnione dobroczynne i lecznicze właściwości dla skóry. Dlatego często widać tu turystów w różnym wieku, którzy mieszają glinę z morską wodą i z entuzjazmem smarują nią całe ciało i twarz, jakby opłacili sobie luksusowy zabieg spa pod gołym niebem. 😁
Dzięki niezwykle drobnemu piaskowi, zerowym falom i bardzo ciepłej wodzie, do której można wchodzić dziesiątki metrów i wciąż sięgać stopami dna, to wyjątkowo popularne miejsce dla rodzin z dziećmi – latem bywa tu więc dość tłoczno i głośno. Bezpośrednio przy plaży znajdziesz wygodny parking i kilka przyjemnych beach barów z pełną obsługą leżaków i parasoli.

13. Ukryte plaże Kefaloni
Jeśli odstraszają cię przepłacone leżaki i tłumy w instagramowych miejscach, Kefalonia na szczęście skrywa mnóstwo opustoszałych zatoczek dla bardziej przygodowych dusz. Jedną z takich ukrytych pereł jest plaża Fteri, która dziką urodą i białymi kamykami spokojnie dorównuje sławnemu Myrtos, ale dostać się do niej można jedynie drogą wodną lub bardzo wymagającym pieszym trekkingiem stromo w dół po sypkim żwirze. Z pobliskiej wioski Zola kursuje na szczęście regularne water-taxi za około 10 € w obie strony – to najbezpieczniejsza opcja.
Na samej północy, niedaleko Fiskardo, kryje się zupełnie dzika zatoczka Dafnoudi, do której trzeba iść około piętnastu minut przyjemnym, zacienionym lasem. Kolejną świetną wskazówką jest malownicza kamienista plaża Emblisi, gdzie naturalny cień zapewniają wiekowe sosny i oliwki rosnące niemal przy samej wodzie – poradzisz sobie tu bez własnego parasola.
💡 Wskazówka: Czasem na forach lub Pintereście trafisz na zdjęcia zachwycającej, odludnej plaży Platia Ammos na zachodnim wybrzeżu półwyspu Paliki – słynie ze stromych skalnych ścian i absolutnego spokoju. Miej się jednak na baczności, bo schody prowadzące na tę plażę zostały poważnie uszkodzone przez niedawne trzęsienie ziemi, a zejście jest obecnie ekstremalnie niebezpieczne i oficjalnie zabronione. Tę piękność polecam podziwiać bezpiecznie z punktu widokowego na górze.

14. Sami i wycieczka na Itakę
Portowe miasteczko Sami na wschodnim wybrzeżu ma piękną, długą promenadę. To właśnie tutaj filmowcy zbudowali największe drewniane dekoracje przedwojennego Argostoli na potrzeby kręcenia słynnej „Mandoliny kapitana Corellego”, bo oryginalna stolica wyglądała po trzęsieniu ziemi zbyt nowocześnie. Dziś miasto ma bardzo swobodną, rozluźnioną atmosferę i znajdziesz tu mnóstwo świetnych nadmorskich tawern serwujących wspaniałe wegetariańskie mezes, lokalne sery i pieczone warzywa briam.
Sami jest też głównym i najwygodniejszym punktem wyjścia dla tych, którzy chcą poznać legendarną ojczyznę króla Odyseusza. Regularnie odpływają stąd duże i mniejsze promy na sąsiednią Itakę – sam rejs do portu Piso Aetos trwa niecałą godzinę i oferuje piękne widoki na oba wyspy.
Możesz skorzystać z tańszego, regularnego promu i zwiedzić wyspę na własną rękę samochodem, albo opłacić wygodną, zorganizowaną całodniową wycieczkę z przewodnikiem, która kosztuje od 35 do 65 € zależnie od rodzaju łodzi, trasy i programu. Itaka jest mniejsza, bardziej zielona i niesamowicie cicha. Dokładnie taki ostrov, gdzie czas się zatrzymuje i w końcu przestajesz patrzeć w telefon.

15. Wynajem łodzi bez patentu
Kefalonia i jej górzyste wnętrze od lądu jest niesamowite, ale odkrywanie jej niezwykle urozmaiconego wybrzeża z pokładu własnej małej łódki to zupełnie inny i swobodniejszy poziom przeżyć. W Grecji obowiązuje na szczęście świetna i bardzo liberalna zasada, że do małych motorówek o mocy do 30 KM nie potrzebujesz żadnego patentu ani egzaminów – wystarczy zwykłe prawo jazdy na samochód i krótkie, ale rzetelne szkolenie z bezpieczeństwa w porcie.
Sprawdzone wypożyczalnie znajdziesz w większości większych portów – popularne i dobrze oceniane są te w Fiskardu lub w Agia Efimia (np. Regina’s Boats), oczywiście też w Sami (Kefalonia Compass). Z taką małą łódką możesz swobodnie krążyć wzdłuż chronionego wybrzeża i zatrzymywać się i kąpać w małych, opustoszałych zatoczkach, do których samochodem ani pieszo nigdy byś nie dotarł.
W sezonie rezerwuj łódkę z kilkudniowym wyprzedzeniem – spokojnie online z domu – bo zainteresowanie jest ogromne. Cena wynajmu na cały dzień różni się zależnie od lokalizacji, rozmiaru łódki i miesiąca, ale przygotuj się na kwotę od 80 do 150 € plus dopłata za zużytą benzynę. Dokładne warunki sprawdź z góry albo przejrzyj oferty zorganizowanych rejsów bezpośrednio na platformie GetYourGuide.

16. Kourkoumelata i Metaxata
Jeśli chcesz zobaczyć, jak mniej więcej wyglądała wyspa przed feralnym sierpniem 1953 roku, wybierz się na krótką wycieczkę w głąb lądu na południowy wschód od Argostoli, tuż za lotniskiem. Wioska Kourkoumelata również została wtedy całkowicie zrównana z ziemią, ale pewien bardzo zamożny lokalny armator o nazwisku Vergottis kazał ją odbudować w całości dokładnie według oryginalnych planów architektonicznych, do ostatniego szczegółu, i sam to wszystko sfinansował.
Dziś jest to prawdopodobnie najbardziej zadbana i najładniejsza wioska na całej wyspie, szczyciąca się pięknymi neoklasycystycznymi domami, perfekcyjnie przystrzyżonymi kwitnącymi ogrodami i eleganckimi, czystymi uliczkami bez wszechobecnych kabli elektrycznych. To ogromny i bardzo przyjemny kontrast wobec czysto funkcjonalnej, nowoczesnej zabudowy reszty wyspy.
