TL;DRKartą Twisto zaoszczędzisz nawet 13% na podróżach dzięki połączeniu cashbacku i zniżki za konto Premium – konkretnie 7% na nocleg przez Booking.com (4% cashback + 3% zniżka Premium) oraz 4,5% na bilety lotnicze przez Kiwi.com (1% cashback + 3% zniżka Premium). Twisto oferuje też lepsze kursy przy płatnościach w walucie zagranicznej niż standardowe banki, darmowe ubezpieczenie podróżne od UNIQA na wyjazdy do 30 dni (w tym sporty zimowe), a do tego wodoodporną bezdotykową bransoletkę płatniczą. Wersja Premium kosztuje 99 CZK miesięcznie (pierwsze 3 miesiące gratis), wersja podstawowa jest bezpłatna na zawsze. Przy rejestracji z kodem promocyjnym LOUDAVYMKROKEM dostaniesz dodatkowo bonus 300 CZK.
Jeśli jesteś podobny do nas, zawsze szukasz sposobów na tańsze podróżowanie. Największymi wydatkami są zawsze bilety lotnicze i noclegi. Pisaliśmy już o tym, jak znajdować tanie loty i noclegi, ale odkryliśmy kolejny sposób, by zdobyć jedno i drugie jeszcze TANIEJ — dzięki karcie podróżniczej z cashbackiem.
Od prawie roku korzystamy z karty płatniczej Twisto, ale dopiero miesiąc temu uświadomiliśmy sobie, jak świetnie można ją wykorzystać w podróżach. To serwis, który oferuje kartę płatniczą z ubezpieczeniem podróżnym, cashbackiem i możliwością spłacania wydatków raz w miesiącu.
Ten artykuł to krótki przegląd tego, jak można używać Twisto do oszczędzania podczas podróży. Jeśli chcesz poznać szczegóły, zajrzyj do OBSZERNEJ RECENZJI TWISTO na naszym drugim blogu.
Co dokładnie oferuje Twisto?
Cashback do 13% przy płatności kartą
Dla podróżników najciekawsze jest cashbacki od Booking.com (2%–4% za każdą rezerwację) oraz Kiwi.com, gdzie zwracane jest 1,5% ceny biletu lotniczego. Aktualnie cashback dostępny jest w około 60 sklepach — w tym w aptekach, sklepach z elektroniką czy odzieżą.
Lepsze kursy walut przy płatnościach za granicą niż w zwykłych bankach
Standardowe banki potrafią naliczać nawet 5% prowizji za płatność w obcej walucie. W przypadku Twisto tego nie ma — różnica na kursie euro potrafi wynosić ponad 0,20 zł, co przy większych kwotach naprawdę robi różnicę.
Ubezpieczenie podróżne na wyjazdy do 30 dni i sporty zimowe w cenie karty
Ubezpieczenie podróżne jest zapewnione przez towarzystwo UNIQA i obejmuje całą rodzinę podróżującą razem. W porównaniu z innymi podobnymi kartami, warunki ubezpieczenia są napisane przejrzyście i zrozumiale — możesz je bez problemu przeczytać i dokładnie sprawdzić, co jest objęte ochroną.
Zniżka 3% od każdej płatności zagranicznej w wersji Premium.
Wersja Premium kosztuje około 4 € miesięcznie (pierwsze 3 miesiące gratis). Wersja podstawowa jest bezpłatna na zawsze.
TO OZNACZA, że przy koncie Premium możesz mieć 7% zniżki na noclegi (4% + 3%) i 4,5% (1,5% + 3%) na bilety lotnicze!
Płatna opaska na nadgarstek
Oprócz karty płatniczej otrzymujesz również bezkontaktową opaskę płatniczą, z którą możesz wejść nawet do wody. Nie musisz nosić przy sobie karty — nikt nie może przepisać jej danych — i jest to o 100% bezpieczniejsze rozwiązanie. A płacenie ruchem nadgarstka ma swój niepowtarzalny urok.
Opłacanie faktur za Ciebie
Kiedy przychodzi jakaś faktura, wystarczy przesłać ją do Twisto — i oni się nią zajmą. Koniec z ręcznym przepisywaniem danych do bankowości internetowej.
Bonus za rejestrację
A teraz najlepsza część, dla której zdecydowaliśmy się napisać ten artykuł. Ponieważ jesteśmy jednymi z najbardziej aktywnych użytkowników Twisto, otrzymaliśmy specjalny kod promocyjny, który daje naszym znajomym bonus za rejestrację — a rejestracja jest bezpłatna i zajmuje chwilę. Wszystkich naszych czytelników traktujemy jak znajomych, dlatego chętnie dzielimy się tym linkiem.
Jak zdobyć bonus za rejestrację?
Wystarczy kliknąć TUTAJ i się zarejestrować, lub podczas rejestracji wpisać kod promocyjny LOUDAVYMKROKEM.
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
TL;DRKompletny zestaw na rowerową wyprawę długodystansową to rower z sakwami, sprzęt kempingowy, odzież funkcyjna i przydatne akcesoria. Niezbędne są wodoodporne sakwy marki Sport Arsenal, zapięcie rowerowe, zestawy do łatania dętek, narzędzia (imbusy, łyżki do opon, klucz nr 15), olej do smarowania łańcucha i apteczka. Do spania sprawdzi się ultralekki namiot Marmot Tungsten UL 3P, samopompująca się mata Pinguin Skyline L oraz śpiwór Trimm Cyklo o wadze 650 g. Odzież z nanosrebrem od firmy Nanosilver można nosić nawet 10–12 dni bez prania, a wśród kluczowych gadżetów warto wymienić inteligentny kask Livall z lusterkiem wstecznym, składany plecak, okulary polaryzacyjne i bidon sportowy ze srebrem.
Nasza podróż rowerem po Europie zaczęła się przy komputerze. Szukaliśmy, co trzeba zabrać na długodystansową cykloturystykę – jaki ekwipunek na rower jest niezbędny. Rower, namiot i karimata to oczywistość, ale szukaliśmy konkretnych porad, jak ułatwić sobie podróż, oraz pomysłów na sprytne gadżety, które mogłyby się przydać w trasie.
Niewiele znaleźliśmy, więc zwróciliśmy się do ekspertów. Rozmawialiśmy ze sprzedawcami, producentami i doświadczonymi kolarzami, aż stworzyliśmy jasny obraz tego, czego żadnemu rowerzyście nie może zabraknąć w sakwach.
Ostatecznie wyruszyliśmy z ekwipunkiem, który zmieścił się łącznie w czterech sakwach rowerowych, dwóch plecakach zawieszonych na tylnych kołach i w torbie na kierownicy. Bagaże zawierają wszystko – od narzędzi, sprzętu do gotowania, jedzenia i przypraw, przez ubrania, aż po mnóstwo elektroniki (i drona), której potrzebujemy do pracy.
„Ponieważ wiemy, jak trudno jest przygotować się do podróży rowerowej (przez pierwszy tydzień co dwa dni biegaliśmy do sklepu dokupować rzeczy, o których wcześniej nie pomyśleliśmy), przygotowaliśmy listę wszystkiego, co zapakowaliśmy.”
1) Rowery, sakwy i akcesoria rowerowe
Wybór roweru był najtrudniejszy nie tylko dlatego, że to największa inwestycja w całej podróży. Konstrukcja roweru wpływa na wszystko inne – od możliwości montażu sakw po to, jak wygodnie się pedałuje.
Nie jesteśmy żadnymi zaawansowanymi kolarzami, więc zdecydowaliśmy się na rowery elektryczne. Sami nie macie szans wybrać dobrego roweru, a nawet z pomocą sprzedawcy w specjalistycznym sklepie z e-bike’ami nie będziecie pewni, po co sięgnąć. My ostatecznie wybraliśmy markę Ghost. Choć to podobno marka wyższej klasy, wciąż mamy z rowerami problemy. Im więcej elektroniki, tym więcej kłopotów. 🙂
Nasze bestie to Ghost Andasol Trekking 5 (Łukasz) i Ghost Andasol Wave 9 (Luci). Chociaż deklarowany zasięg wynosi 90–215 km, z naszym obciążeniem i terenem przejeżdżamy maksymalnie 70 km, po czym rozglądamy się za ładowarką (90 km to granica, więcej na baterii nie przejechaliśmy).
Sakwy rowerowe
Na długą podróż rowerem zabierzecie mnóstwo rzeczy, które trzeba gdzieś pomieścić. Istnieje wiele sakw i plecaków rowerowych, które można kupić. Nie jest jednak tak, że wchodzicie do sklepu, wybieracie na oko, pakujecie i jedziecie. Tak prosto to niestety nie działa.
Sakwy montuje się na bagażnikach, które można przykręcić do przedniego i tylnego koła (przynajmniej w przypadku większości rowerów). Każdy dodatkowy kilogram mocno wpływa na właściwości jezdne, dlatego musicie zadbać o dobre rozłożenie ciężaru.
Sięgnęliśmy po sakwy od czeskiego producenta Sport Arsenal, gdzie potrafili nam dobrze doradzić. Ze względu na nośność musieliśmy zdemontować tylne bagażniki (od producenta rowerów) i zamontować solidniejsze.
Wszystkie sakwy wybraliśmy z serii „ekspedycyjna cykloturystyka” – są zgrzewane i wodoszczelne. Wozimy ze sobą laptopy, aparaty i inną elektronikę, która jest niezwykle wrażliwa na wilgoć. Bez wodoszczelnych sakw wystarczyłby jeden deszcz i stracilibyśmy cały sprzęt.
Akcesoria rowerowe, bez których się nie obejdziemy (i wy też nie!)
Porządna blokada rowerowa, którą można bez problemu spiąć dwa rowery. Mamy taką, której nie da się łatwo przeciąć, ale nie ciągamy ze sobą w pełni metalowej. To nie ma sensu. 🙂
Minimum dwa zestawy do łatania dętek. Jeden z klejem wulkanizacyjnym i jeden samoprzylepny na wypadek, gdyby klej wyschnął (nam samoprzylepne nie działały, więc nie wiemy, jaki to ma sens).
Narzędzia rowerowe. Wozimy ze sobą klucz 15, zestaw imbusów i łyżki do opon.
Olej smarujący – bez niego się nie da. Łańcuch smarujemy co drugi dzień.
Pompka na ramie roweru. Bo jak złapiemy gumę, to musimy koło napompować!
Opaski zaciskowe (plastikowe), które służą do spinania kabli. Używamy ich jako pierwszej pomocy – od mocowania rzeczy na ramie roweru po centrowanie błotnika.
Apteczka. Nie uwierzycie, ile razy się skaleczycie (Łukasz ciął się nożem w nogę!), uderzycie lub spadniecie z roweru.
Tutaj wybór był prosty, bo mieliśmy pod ręką Víťę z 4camping, doświadczonego podróżnika. Wybrał nam namiot i karimatę.
Namiot Marmot Tungsten UL 3P
Na podróż potrzebowaliśmy namiotu idealnie z kategorii ultralight, bo liczy się każdy gram. Waży 1,9 kg, złożony idealnie mieści się na tylnym bagażniku roweru, jest bardzo przestronny, a postawienie i złożenie zajmuje nam pięć minut. Poznajcie Marmot Tungsten UL 3P.
Ma 229 cm długości i 168 cm szerokości, więc wygodnie mieścimy się w nim razem ze wszystkimi sakwami – na zewnątrz zostawiamy tylko gołe rowery.
Karimaty Pinguin Skyline L
Nie jesteśmy żadnymi wybrednikami – w Ugandzie, na Hawajach i w wielu innych miejscach, gdzie biwakaliśmy, spaliśmy na najtańszych karimatach z Walmartu. Ale kiedy byliśmy na wystawie namiotów, wypróbowaliśmy dmuchaną karimatę i już nie chcieliśmy innej.
Pinguin Skyline L to świetna karimata ze zintegrowaną pompą, którą nadmuchuje się depcząc po niej. Trwa to około trzech minut, a wygodnie się na niej wyspaliśmy nawet na kamienistym skraju lasu. Złożona ma 13 x 32 cm i bez problemu mieści się w sakwie rowerowej.
Śpiwór
Tak jak w przypadku namiotu, najważniejszą cechą śpiwora jest waga. Z naszym Trimm Cyklo jesteśmy zadowoleni – waży tylko 650 g i jest idealny na letnie temperatury. Służy nam równie dobrze w ciepłe noce na nizinach, jak i w chłodne górskie. Wymiary w stanie złożonym są naprawdę minimalne: 15×24 cm.
Zestaw do gotowania
Kuchenka to podczas biwakowania absolutna podstawa. Lubimy czeską markę Pinguin, więc wybraliśmy od nich palnik gazowy, który jest wolnostojący. To znaczy, że nie przykręca się do kartusza, ale stoi sam na trzech nóżkach. Takie palniki są stabilniejsze i utrzymają nawet większy garnek.
Najwięcej miejsca zawsze zajmują ubrania. Dlatego szukaliśmy takich, które są kompaktowe, funkcjonalne i nie trzeba ich często prać. Na rowerze ważne jest odprowadzanie potu i szybkie schnięcie, bo komu chciałoby się rano zakładać mokrą koszulkę.
Zaopatrzyliśmy się w sportową linię z nanosrebrem od czeskiej firmy Nanosilver. Najbardziej zadowoleni jesteśmy ze skarpetek, bo 3 pary naprawdę wystarczają nam na 10–12 dni. Srebro skutecznie eliminuje zapach i związki organiczne obecne w pocie, więc koszulka, T-shirty i skarpetki rano są zawsze prawie jak wyprane.
Choć cały dzień pocimy się na rowerach, lubimy się ładnie ubrać w miastach. Ale na rowerze ważycie każdy gram, więc długo szukaliśmy (Lucka szukała :)) idealnej sukienki na podróż. Znalazła ją u Lady Vyvialovej z okolic Ostrawy, która szyje ultralekkie modne ubrania z nanomateriałów.
Więc zabieramy ze sobą dwie sukienki, które prawie nic nie ważą (mniej niż jedne bokserki!), są super wygodne i szybko schną.
4) Sprytne gadżety
Inteligentny kask Livall
Szukaliśmy bezpiecznego sposobu na słuchanie podcastów i telefonowanie podczas jazdy. Kaski Livall mają zintegrowane głośniki umieszczone nad uszami, więc gdy czegoś słuchasz, nadal słyszysz otoczenie – samochody i innych rowerzystów. A jeśli macie dwa, jak my, możecie ze sobą rozmawiać przez aplikację (do tego potrzeba jednak internetu, więc my nie korzystamy ze względu na zużycie danych).
Kaski mają też kierunkowskazy – dzięki nim jesteście dobrze widoczni o zmierzchu, a gdy nauczycie się ich obsługi, będziecie migać na boki jak samochody.
Lusterko wsteczne na kask
Co prawda wszędzie będą się na was gapić jak na dziwaki, ale nie damy na lusterko wsteczne na kasku złego słowa powiedzieć. To nasz najważniejszy element wyposażenia. Dlaczego lepsze niż lusterko na kierownicy? Nie wystaje na bok i nie musisz odrywać wzroku od jezdni (bo przed sobą widzisz w szkiełku, co dzieje się za wami).
Składany plecak
Czasem zdarza się, że chcemy gdzieś zostawić rowery i wyruszyć na wycieczkę lub spacer pieszo. Na takie okazje wozimy ze sobą składane plecaki, które w złożonym stanie mają wielkość zmiętej ściereczki i prawie nic nie ważą.
Gdy się je rozłoży, wygodnie mieści się w nich wszystko, co potrzebujemy na wycieczkę, a dodatkowo mają zintegrowaną osłonę przeciwdeszczową na wypadek, gdyby zaczęło padać.
Polaryzacyjne okulary przeciwsłoneczne
Słońce potrafi być złośliwe, szczególnie latem. Na rowerze musicie cały czas widzieć na 100% – czy to oglądając się za samochodami jadącymi za wami, czy szukając optymalnej drogi. Wystarczy bowiem jeden ostry kamyk i będziecie kleić dętkę. W sklepie rowerowym kupiliśmy polaryzacyjne okulary przeciwsłoneczne, które eliminują oślepiające promienie słońca i jeździ się nam wygodnie nawet przy pięknej pogodzie.
Sportowy bidon z nanosrebrem
W trasie robimy sobie napoje izotoniczne i na pewno zdarzyło wam się już, że plastikowa butelka zaczęła śmierdzieć od środka. Na dnie tworzy się czarna warstwa i butelka nadaje się do wyrzucenia. To jednak nie dzieje się z bidonami zawierającymi nanosrebro, więc każde z nas ma po jednym.
WSKAZÓWKA: Jeśli lubicie też zorganizowane wycieczki rowerowe, sprawdźcie wakacje na rowerze i wybierzcie idealną ofertę!
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
TL;DRAutorzy bloga Loudavým Krokem w 2018 roku wyruszyli na swoją pierwszą wyprawę na elektrycznych rowerach – 45-dniową podróż z Czech przez Austrię, Słowenię, Chorwację, Bośnię, Czarnogórę, Albanię i Grecję, skąd popłynęli do Włoch i dojechali aż do Dolomitów. Trasa miała wynosić 4800 km, choć część odcinków planowali skrócić autobusami czy nocnymi pociągami. Wyruszyli 30 lipca, a do domu chcieli wrócić 14 września. Celem wyprawy było sprawdzenie, czy długodystansowa turystyka rowerowa jest do ogarnięcia nawet dla niewytrenowanych osób, które w trakcie podróży pracują i śpią pod namiotem.
45-dniowa podróż na rowerach elektrycznych, którą wyruszamy 30 lipca, to nasza pierwsza wyprawa rowerowa w życiu. Rower elektryczny jako środek transportu na długich dystansach był dla nas czymś zupełnie nowym – nie mamy szczegółowego planu, nie wiemy prawie nic o długodystansowej turystyce rowerowej. Wiemy jednak, skąd startujemy, dokąd chcemy dotrzeć i kiedy chcemy być z powrotem. To, co wydarzy się pomiędzy, będziecie śledzić na naszych mediach społecznościowych i blogu.
Loudáčci z kompletnym ekwipunkiem
Dlaczego to robimy?
Chcemy sprawdzić, czy niewytrwani ludzie są w stanie pedałować przez półtora miesiąca, spać pod namiotem i jednocześnie pracować tak jak zwykle. Słowem – czy długodystansowa turystyka rowerowa jest osiągalna dla zwykłych ludzi. 🙂
Co powstanie z naszej podróży?
Kiedy Lukášowi po raz pierwszy przyszło do głowy, że moglibyśmy wyruszyć rowerami po Europie, zaczęliśmy szukać jak najwięcej informacji w internecie. Okazało się jednak, że materiałów na ten temat jest bardzo mało, a ktoś, kto nie jest zapalonym rowerzystą, niewiele z nich wyciągnie.
Chcemy więc na podstawie naszych doświadczeń zebrać praktyczne informacje dla każdego, kto zdecyduje się na podobną przygodę. Kiedy wrócimy do domu, będziecie mogli przeczytać kompletny przewodnik po długodystansowej turystyce rowerowej – od pierwszego pomysłu aż po pierwsze wciśnięcie pedału.
Jaki ekwipunek wybrać, po jakie rowery sięgnąć, czego nie wolno zapomnieć spakować, ile kilometrów dziennie przejedziecie z takim bagażem, co możecie zobaczyć z siodełka, jak się śpi pod namiotem w trasie i ile to wszystko kosztuje. To i znacznie więcej znajdziecie u nas wkrótce. 😉
Przybliżony plan trasy
Wyruszamy z Czech i jedziemy przez Austrię, Słowenię, Chorwację, Bośnię, Czarnogórę i Albanię aż do Grecji. Stamtąd przepłyniemy do Włoch, przejedziemy je aż do Dolomitów, gdzie zatrzymamy się na kilka dni, a resztę trasy pokonamy autobusem z powrotem do Czech.
Łącznie wychodzi to około 4800 km, ale nie będziemy przez cały czas pedałować. Planujemy skracać sobie trasę w razie potrzeby autobusami lub nocnymi pociągami, tak żeby być z powrotem 14 września.
Pocztówki z trasy i wsparcie seniorów
Już pytacie, czy będziemy znowu wysyłać pocztówki z podróży. Będziemy – ale tym razem z jedną różnicą. Wszystkie dodatkowe wpłaty, które do nas trafi, przekażemy stowarzyszeniu Hurá na výlet, które organizuje wycieczki i zajęcia rekreacyjne dla seniorów i osób z niepełnosprawnościami.
Gdzie nas możecie śledzić
Jako stworzenia medialne będziecie nas znajdować absolutnie wszędzie – na Facebooku, Instagramie, YouTube i na naszym blogu, a także w internetowym wydaniu magazynu Reportér.
Chętnie wspieramy marki i sprzedawców, z którymi jesteśmy zadowoleni od lat albo których produkty uważamy za naprawdę wyjątkowe. Z kilkoma z nich udało nam się dogadać i zostali partnerami naszej wyprawy. Część z nich dostarczyła nam ekwipunek (4camping, Nanosilver, Lada Vyvialová, Sport Arsenal, Profidresy.cz), a część wsparła nas finansowo (Altclub.com).
4camping
4camping
Sprzęt do podróży i kempingu zawsze kupowaliśmy w 4camping (a mamy go niemało!), bo zawsze potrafili nam dobrze doradzić – kto w końcu zna się na wszystkich tych rozmiarach, kolumnach wody i podobnych technikaliach, prawda? Naszym zdaniem to jeden z najlepszych sklepów outdoorowych i dlatego bardzo się cieszymy ze współpracy – otrzymaliśmy od nich ekwipunek kempingowy i kilka akcesoriów rowerowych. Dzięki temu mogliśmy spotkać się z Víťą, zapalonym podróżnikiem i ekspertem od sprzętu outdoorowego, który wyjaśnił nam, jak właściwie wybrać śpiwór i matę.
Nanosilver
Nanosilver
Od kilku lat kręcimy się w świecie czeskich firm nanotechnologicznych i dlatego znamy Nanosilver – czeską markę, która przy pomocy nanotechnologii produkuje świetną odzież funkcjonalną i akcesoria sportowe. Dzięki srebru wbudowanemu bezpośrednio w włókna tkaniny ich produkty mają właściwości antybakteryjne. Koszulkę czy skarpetki można nosić przez kilka dni z rzędu (podobno nawet tydzień – sprawdzimy i damy znać :)), a nawet gdy całkowicie je przepocisz, rano zawsze pachną jak świeżo wyprane. Otrzymaliśmy koszulki kolarskie, t-shirty i różne akcesoria, z których będziemy korzystać w trasie.
Loudáčci w ubraniach Nanosilver
Sport Arsenal
Sportarsenal
Jak przystało na prawdziwych rowerzystów ekspedycyjnych, wszystkie rzeczy wieziemy w sakwach zawieszonych na rowerach. A ponieważ mamy ze sobą mnóstwo sprzętu elektronicznego (musimy w trasie pracować, fotografować i nagrywać), potrzebujemy sakw naprawdę dobrej jakości i wodoodpornych. Najlepszym czeskim producentem w tej kategorii jest Sport Arsenal – dogadaliśmy się więc, że przetestujemy ich linię produktową przeznaczoną do dłuższych wypraw.
Lada Vyvialová
LadaFashion
Kiedy słyszycie „tkanina nanotechnologiczna”, raczej nie przychodzą wam do głowy designerskie ubrania. A tymczasem tuż za polską granicą, w okolicach Ostrawy, powstają z czeskich nanomateriałów piękne sukienki i modne akcesoria, które oprócz urody są też bardzo praktyczne. Filtry UV wbudowane w tkaninę chronią skórę przed nagrzewaniem przez słońce, dzięki czemu nawet w upał jest wam przyjemnie. Srebro zawarte w materiale neutralizuje pot, a naturalna lekkość użytych materiałów sprawia, że sukienki od Lady to idealny towarzysz podróży.
Sukienka i narzutka od Lady
Proficyklodresy.cz
Proficyklodresy
Praktycznie jako jedyni sprowadzają proficyklodresy.cz do Czech inteligentne kaski rowerowe Livall, wyposażone w wbudowane głośniki, funkcję walkie-talkie, Bluetooth oraz diody LED na obwodzie, które migają i ostrzegają kierowców o rowerzyście. Ponieważ ludzie pytają nas, czy nie będziemy się nudzić w siodle, chcemy sprawdzić, czy da się podczas jazdy słuchać podcastów albo muzyki.
Inteligentne kaski grają nam muzykę w trasie – i przede wszystkim MIGAJĄ
Altclub.com
Altclub
Nasze życie jest dość mocno związane z kryptowalutami. Lukáš między innymi regularnie pisze do internetowego klubu kryptowalutowego Altclub.com, który zdecydował się finansowo wesprzeć naszą wyprawę. Jeśli dopiero zaczyna się waszą przygodę z kryptowalutami, szukacie rzetelnego źródła informacji albo chcielibyście dołączyć do społeczności ludzi żyjących kryptowalutami, dołączcie do Altclubu 🙂
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
TL;DROto trzy sprawdzone szlaki w Tatrach Wysokich. Pierwszy to wycieczka do wodospadu Skok ze Štrbského Plesa (2,5–3 godziny, przewyższenie niecałe 400 m, odpowiedni też dla dzieci). Drugi, wymagający cały dzień, wiedzie ze Štrbského Plesa przez Popradzkie Stawy aż do Sliezskego domu (5–6 godzin, 14,5 km, przewyższenie 700 m). Trzeci prowadzi z Tatrzańskiej Łomnicy do schroniska nad Zielonym Stawem pod Małym Kieżmarskim Szczytem (6:30 godziny w obie strony, przewyższenie 641 m). Pierwszy i trzeci szlak dadzą radę pokonać nawet mniej wytrenowani turyści, drugi lepiej wybrać bez dzieci. W schronisku nad Zielonym Stawem można też zostać na nocleg.
Szukasz dłuższego treku lub wycieczki dla rodzin w Tatrach? Mamy dla Ciebie trzy naprawdę piękne propozycje treków w Tatrach Wysokich, które możesz zrealizować nawet poza sezonem (tak jak my). Jeśli interesuje Cię coś bardziej wymagającego, przeczytaj nasz artykuł o tym, jak zrobić przejście Tatr.
Gdzie się zatrzymać w Tatrach Wysokich
Zanim wyruszysz do Tatrzańskiej Łomnicy lub na Štrbské Pleso, aby rozpocząć swój trek, prawdopodobnie będziesz potrzebować noclegu gdzieś w pobliżu. Znalezienie zakwaterowania w Tatrach Wysokich w przystępnej cenie może być, szczególnie w szczycie sezonu, sporym wyzwaniem. Oto przegląd hoteli, które mają aktualnie promocje:
To przyjemna, niewymagająca wycieczka z przewyższeniem niecałych 400 metrów, którą dadzą radę nawet dzieci, ponieważ teren łagodnie się wznosi i na trasie nie ma żadnych stromych czy niebezpiecznych miejsc.
Wodospad Skok i państwowa poza Lukáša
Trasa
Możesz zacząć na Štrbském Plese (przystanek kolejowy), skąd pójdzieszżółtym szlakiem do skrzyżowania z magistralą (tak nazywają główny szlak), gdzie skręcisz w lewo i przez 5-10 minut przejdziesz między hotelami kompleksu sportowego.
Widok z trasy na wodospad Skok
Dla nas punktami orientacyjnymi były skocznia narciarska, wyciągi i kolejka linowa. Stąd droga stopniowo się wznosi – najpierw prowadzi lasem Doliny Młynickiej, potem przez kosodrzewinę i tatrzańskie sosny. Kiedy już miniesz strefę kosodrzewiny, wkrótce zobaczysz przed sobą piękny wodospad Skok.
Trek trwa 2,5-3 godziny
Luci też chciała zdjęcie z wodospadem, ale efekt już nie jest tak państwowy 😀
2) Ze Štrbského Plesa do Popradského Plesa aż na Sliezsky dom
Ze Štrbského Plesa do Popradského Plesa chodzą nawet rodziny z dziećmi – to stosunkowo łatwa trasa. Jeśli jednak kontynuujesz z Popradského Plesa aż na Sliezsky dom, zalecamy zostawić dzieci w domu. To dość wymagająca, całodniowa wycieczka. Ale zdecydowanie warto!
Widok na Popradské Pleso ze szczytu Ostrva
Jak wygląda trasa
Od uzdrowiskowego domu Solisko obchodzimy Štrbské Pleso z prawej strony, a potem zaczynamy wspinaczkę leśną ścieżką aż przez grzbiet Trigana. Stąd kontynuujemy do rozwidlenia „drogi zimowej” po czerwonym szlaku, a od rozwidlenia ścieżka prowadzi jeszcze krótko lasem, po czym wchodzimy na asfaltowy chodnik, który doprowadzi nas aż do Chaty przy Popradskim Plese.
Jeśli zdecydujesz się iść dalej, sprawdź niebo pod kątem chmur burzowych (nie tak jak my, przeczytaj o tym tutaj). Kiedy niebo jest czyste (ładnie niebieskie), obchodzimy jezioro i kontynuujemy przez most nad potokiem Ľadový na drugą stronę i zaczynamy się wspinać. Tutaj solidnie się spocisz, zanim wdrapiesz się do przełęczy pod Ostrvą, skąd roztacza się wspaniały widok na Dolinę Mengusowską, Zlomiskową i Rumanową.
Tak to wygląda, kiedy goni Cię burza
Stąd dalsza droga jest już mniej wymagająca (chyba że dopadnie Cię burza, tak jak nas) i stopniowo zaczynasz schodzić aż do Sliezskeho domu (do którego my nie dotarliśmy o krok z powodu burzy).
Piękna wycieczka, która wydała nam się łatwiejsza niż „na papierze” – podejście jest łagodne, więc dadzą radę nawet mniej sprawni turyści (a takimi wtedy byliśmy i my).
Trasa kończy się przy Chacie pri Zelenom Plese, gdzie można przenocować
Jak się tam dostać
Wyruszaliśmy z Tatrzańskiej Łomnicy żółtym szlakiem, leśną ścieżką pod prąd potokuKežmarská Biela voda. Droga prowadzi długo przez las, przez miejsce zwane Študentská studňa – poznasz je po tym, że jest tu wybudowana wiata, gdzie można usiąść i zjeść drugie śniadanie.
Poranne promienie nad Zeleným Plesem
Stąd kontynuujesz podejście, a las powoli zaczyna się przerzedzać – wchodzisz w strefę kosodrzewiny, aż w końcu zobaczysz przepiękną chatę nad szmaragdowo zielonym jeziorkiem, otoczoną majestatyczną trójkątną ścianą Małego Kieżmarskiego Szczytu. Od chaty widzisz też na zachodzie Baranie Rohy, Čierny i Kolový Štít oraz Zmrzlé Doliny.
Bezpośrednio nad chatą wznosi się Jastrabia Veža, nieco bardziej w prawo znajduje się próg Červenej Dolinki i Kozí Štít. Na północ od chaty jest też Biele Pleso i Kopské Sedlo, dokąd prowadzi szlak turystyczny, ale w czasie naszej wizyty był zamknięty.
🔗 Linki afiliacyjne — nie zmieniają ceny dla Ciebie, pomagają nam tworzyć treści. · Wszystkie atrakcje →
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
TL;DR16 najlepszych gorących źródeł na Islandii według blogerki z Gábi in Wanderland obejmuje zarówno dzikie, darmowe hot poty (Hellulaug, Snorralaug, Hrunalaug, Seljavellir, Grettislaug, Landbrotalaug i inne), jak i komercyjne baseny termalne, takie jak Blue Lagoon i Secret Lagoon. Temperatura wody waha się od 26°C do 44°C, najczęściej w granicach 35–42°C. Większość dzikich źródeł jest darmowa, za komercyjne laguny jak Sky Lagoon zapłacisz 12–14 tysięcy ISK. Przed kąpielą w islandzkich basenach obowiązuje mycie się na golasa pod prysznicem z mydłem. W 2026 roku zmienią się Mývatn Nature Baths – na przełomie czerwca i lipca zostaną otwarte na nowo jako Earth Lagoon. Alternatywą są Forest Lagoon niedaleko Akureyri oraz GeoSea w Húsavík.
Wybierasz się na Islandię i planujesz odwiedzić najbardziej magiczne gorące garnki? Gábi in Wanderland spędził dwa cudowne tygodnie na Islandii i wybrał dla Ciebie najpiękniejsze z nich.
Kiedy mówisz Islandia, wiele osób myśli o surowej przyrodzie, niekończących się wodospadach, wielorybach, islandzkich kucykach, zorzy polarnej… Mnie Islandia kojarzy się z gorącymi garnkami – gorącymi jeziorami, basenami, czy to naturalnie stworzonymi, czy stworzonymi przez człowieka.
To uczucie, gdy na zewnątrz jest mroźno,w końcu z wielkim wysiłkiem zdejmujeszstrój kąpielowy (lub nawet bez niego), a następnie wchodzisz do gorącej kąpieli w samym środku natury, nie niepokojony przez nikogo, i po prostu czujesz, jak twoje ciało stopniowo się rozgrzewa, głowa się wyłącza i nagle znajdujesz się w raju. Cisza dookoła, zapach (tak, czuję zapach wód termalnych) oparów termalnych, mój Boże, jest tak wspaniale, powiem ci to!
Jaka jest ich temperatura?
Ale teraz przejdźmy do faktów, ponieważ prawdopodobnie zastanawiasz się, gdzie są najlepsze, jak je zdobyć, ile kosztują i czy naprawdę są tak ciepłe.
Temperatura wody: tak, gorące garnki na Islandii są rzeczywiście ciepłe, ale trudno jest określić, jaka jest komfortowa temperatura wody. Na przykład tam, gdzie ja czułam się jak w niebie, mój mąż miał wrażenie, że się poparzył i przeciwnie, tam, gdzie jemu było wygodnie w wodzie, ja mogłam tolerować nieco cieplejszą. Ale są ciepłe, tylko niektóre bardziej, inne mniej. Średnio około 35°C-40°C.
Ile kosztują gorące garnki?
Podstawowe zasady pływania w gorących garnkach: większość gorących garnków na Islandii jest bezpłatna. Dlatego byłoby sprawiedliwe, gdyby wszyscy traktowali ich w taki sposób, aby pozostali wolni:
Niektóre z hotspotów znajdują się na terenie prywatnym
Jeśli hotpot znajduje się na terenie prywatnym i możliwe jest skontaktowanie się z właścicielem gruntu, zawsze należy to zrobić i zapytać, czy można się w nim kąpać (nie otrzymasz negatywnej odpowiedzi).
Podstawowe zasady pływania w gorących naczyniach
Utrzymuj czystość i nie używaj żeli pod prysznic, mydeł ani innych produktów chemicznych.
Wszystkie śmieci należy zawsze zabierać i wyrzucać do kosza.
Należy pamiętać, że pływanie w gorących garnkach odbywa się na własne ryzyko, a przed wejściem do jednego z nich należy upewnić się, że nie jest zbyt gorący, aby się nie poparzyć.
Jeśli istnieje dobrowolna skrzynka na datki, jest ona przeznaczona na utrzymanie hot pota, a nie na zysk jego właściciela. Liczy się każda odrobina pieniędzy.
Zawsze parkuj na miejscach parkingowych i nie zjeżdżaj z wyznaczonej drogi.
Bądź rozważny i traktuj przyrodę z szacunkiem.
Oto lista najlepszych hot potów wraz z linkiem do kont na Instagramie, gdzie można zainspirować się zdjęciami z Islandii.
🔗 Linki afiliacyjne — nie zmieniają ceny dla Ciebie, pomagają nam tworzyć treści. · Wszystkie atrakcje →
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
TL;DRNajwiększym zagrożeniem w Tatrach jest pogoda, która zmienia się w mgnieniu oka, a burze przychodzą bez ostrzeżenia. Autorzy artykułu przekonali się o tym na własnej skórze podczas podejścia od Popradzkiego Stawu w kierunku Sliezskeho domu, gdzie zaskoczyła ich silna burza z błyskawicami bijącymi tuż obok. Pracownik infocentrum ve Štrbskim Plese ostrzegał, żeby dobrze rozważyć dalszą trasę, patrząc na chmury, bo burza na szczycie to poważne ryzyko. Trasa liczyła tego dnia 23 km z przewyższeniem 900 m, a szlak na Kopę Koprovą był zamknięty, bo na koniec maja ścieżki jeszcze nie są otwarte. Warto więc zawsze zabrać ze sobą peleryny przeciwdeszczową i przez całą wędrówkę obserwować niebo.
Dzisiaj będzie trochę inaczej. Jeśli szukasz raczej opisu tego, jak przejść Tatry, zajrzyj do naszego drugiego artykułu. Dziś opowiem o niebezpieczeństwach w Tatrach słowackich, o tym, dlaczego się tam wybraliśmy i co właściwie robiliśmy. Będę mówić o miłości do Słowacji i o tym, dlaczego wy też powinniście ją pokochać.
Piękny widok na Szczyrbskie Pleso z brzegu
Skąd wzięła się misja Słowacja
Słowacja ma w moim sercu szczególne miejsce. Tata dbał o to, żebyśmy nie zapomnieli o naszej wspólnej historii. Dlatego wakacje spędzałam na Słowacji albo ze słowackimi przyjaciółmi, którzy z kolei dbali o to, żebym wiedziała, co to jest „lopta” i umiała prawidłowo wymówić „čučoriedka” i „fialôčka”.
Dzięki temu rozumiem po słowacku bez większych problemów. Czytam po słowacku książki i nawet koszycki akcent prawdziwych wschodowiaków nie wyprowadza mnie z równowagi.
Staram się pielęgnować słowackie przyjaźnie – czuję, że ta ich dzikszą i szaloną krew potrzebuję w życiu. Tym większym szokiem było dla mnie, gdy rok temu Łukasz zdradził mi, że nigdy nie był na Słowacji. Naszej słowackiej przyjaciółce czasem nie rozumiał, a porządnych halušek też nie skosztował.
Misja Słowacja
I tak zaczęła się moja misja Słowacja. Łukasza przy pierwszej okazji zabrałam do Bratysławy, poznałam go z większością moich słowackich przyjaciół i wcisnęłam mu do ręki słowackie książki. I tak czytał, czytał, potem słuchał i słuchał, aż w końcu pewnego dnia, gdy razem stanęliśmy w słowackich Tatrach, oznajmił, że się tu przeprowadzimy.
Po Tatrach tylko zębatką
Dokładnie to samo zdanie, które sama wypowiedziałam 15 lat temu, słuchając moich bratysławskich przyjaciół. Wtedy myślałam, że na pewno wyjdę za Słowaka (co, biorąc pod uwagę nasz zbliżający się ślub, raczej nie wyjdzie). Ale zamieszkanie na Słowacji wcale się nie oddala. Wręcz przeciwnie – zbliża się.
Polska specjalność? Bomba w pociągu
Z Warszawy lub Krakowa do Tatr słowackich możesz dotrzeć pociągiem lub autobusem – z Krakowa to zaledwie kilka godzin. My jechaliśmy przez Ostrawę, gdzie braliśmy udział w pewnym wydarzeniu.
Mieliśmy wszystko dokładnie zaplanowane – dojedziemy do Štrby ostatnim połączeniem (wioska Tatranská Štrba) i zdążymy na małą kolejkę do Štrba zastávka (wioska Štrba – tak, nazewnictwo jest tam nieco chaotyczne), gdzie czekało nasze skromne zakwaterowanie.
Piękny widok z Ostrvy
Ktoś jednak zgłosił bombę w pociągu i nasz skład miał ponad 40 minut opóźnienia. Była już dziesiąta wieczorem, więc zdecydowaliśmy się wziąć taksówkę (do naszego noclegu było jakieś 5 kilometrów).
Dwoje rozpieszczonych mieszczuchów (mówię o nas) przeliczyli się jednak sromotnie, bo oczywiście w sobotni wieczór w małej miejscowości znalezienie taksówki nie jest takie proste. Jeden kierowca powiedział, że przyjedzie najwcześniej za godzinę, drugi – że już idzie spać. Żadnego innego numeru nie znaleźliśmy.
Co kocham w Słowakach
Gościnność i przyjazność, które tak cenię u Słowaków, objawiły się natychmiast, gdy ruszyliśmy nocną drogą z 10-kilogramowymi plecakami w stronę noclegu. Właściciel naszego apartamentu stwierdził, że pieszo na pewno nie pójdziemy i podjechał po nas.
Widok z Chaty pri Zelenom Plese
Nocleg za 10 € od osoby
Nasz nocleg kosztował zaledwie 10 € od osoby, więc trochę baliśmy się, w co właściwie wchodzimy. Znaleźliśmy się w domu jak wyjętym z retro filmu – schody pachniały jak strych u babci, a apartamenty były wyposażone w prawdziwe, oryginalne meble z epoki socjalizmu. Wszystko jednak lśniło czystością tak nieskazitelną, że można by jeść z podłogi.
Nasz nocleg w Štrbě
Pobyt w słowackich Tatrach pod koniec maja ma swoje zalety i wady. Zacząć od zalet czy od wad? No to zalety: nie ma tu turystów. Większość osób, które spotykasz, to Słowacy.
Wycieczki szkolne, team buildingi, albo po prostu miejscowi i weekendowi wycieczkowicze z miast. No i wady. Większość szlaków otwiera się dopiero w połowie czerwca. A tego niestety nie wiedzieliśmy, bo oczywiście nic wcześniej nie sprawdziliśmy.
Niebezpieczeństwa w Tatrach Słowackich: Dlaczego MUSISZ patrzeć w GÓRĘ
Na szczęście nasze pierwsze kroki skierowały się do centrum informacyjnego. Weszliśmy tam pewnie, oświadczając, że idziemy na Koprovský štít, i zażądaliśmy mapy. Zdążyli jednak zniszczyć nasz plan, zanim jeszcze doszliśmy do lady, słowami, że absolutnie nie możemy tam iść, bo szlak jest zamknięty.
Patrz w górę
Doradzili nam, żebyśmy szli ze Szczyrbskiego Plesa do Popradzého Plesa, a stamtąd na Śląski Dom. „Jak już będziecie przy Popradskim Plese, ocenijcie po chmurach, czy iść dalej. Żeby was tu na szczycie nie złapała burza” – tłumaczył nam chłopak z centrum informacyjnego, a my grzecznie kiwaliśmy głowami. I tak doszliśmy do Popradzého Plesa, zerknęliśmy na burzowe chmury, wzruszyliśmy ramionami i wdrapaliśmy się na wzgórze (to wzgórze nazywa się Ostrva).
No i wtedy to nastąpiło. I to nie był zwykły deszczyk. To była porządna burza, podczas której rozumiesz istotę słowackiego hymnu.
Wyglądało niewinnie
Jak o mały włos nie zginęliśmy
Zawsze uwielbiałam burze. Ale mój stosunek do burzy zaczął się szybko zmieniać, gdy w ulewnym deszczu kontynuowaliśmy marsz w kierunku Śląskiego Domu. Nie mieliśmy ani peleryny, ani nawet bluzy. A wokół nas uderzały pioruny i roztrzaskiwały się o okoliczne góry.
„Gdyby mnie trafił piorun, proszę, usuńcie mi wszystkie SMS-y. Bo inaczej dziewczyna zabije mnie po raz drugi” – żartował Słowak obok nas, ale nam jakoś nie było do śmiechu. W końcu byliśmy Czechami. A Czesi w Tatrach słowackich lubią się potykać (co nam wielokrotnie podkreślano przed wyjazdem).
TRZASK. TRZASK. TRZASK.
Grzmoty słychać było ze wszystkich stron, przez deszcz nie widzieliśmy drogi i zaczęliśmy już liczyć aniołki.
BUM.
Runęłam na ziemię i osłoniłam głowę. Piorun uderzył kilka kroków od nas. Serce podskoczyło mi do gardła, czułam je w tętnicach, płucach, głowie – wszędzie słyszałam, jak zachłannie pompuje krew. Oficjalnie znaleźliśmy się w samym środku burzy.
Nie było jednak wyjścia – trzeba było iść dalej. I tak wszyscy troje, razem z żartującym Słowakiem, szliśmy z trzęsącymi się nogami obok szczytu. Byliśmy już bardziej poruszającą się masą wody niż ludźmi. Nie było na nas suchej nitki. Ale to nas nie martwiło. Woda zmieszana z adrenaliną była właściwie całkiem ciepła, a jedyną naszą troską było jak najszybsze zejście na dół.
Burza w górach to nic przyjemnego
Po godzinie w burzy deszcz w końcu zelżał i znaleźliśmy się (nareszcie!) na leśnej ścieżce prowadzącej w dół. Nasz Słowak zabrał nas na tatrzańską herbatę i halušky. Po 23 km marszu, 900 m przewyższenia, przemoczeniu do suchej nitki i z promilami alkoholu we krwi czuliśmy się wreszcie ochrzczeni przez słowackie Tatry. I od razu kupiliśmy sobie peleryny.
Zaleta niesplanowania: gdy już masz pelerynę
Wodospady Skok
Następnego dnia byliśmy do niczego (nasza kondycja odeszła na zimowy sen razem z zimą i od tamtej pory jej nie widzieliśmy). Wszystko nas bolało, ale nie chcieliśmy tracić dnia na nicnierobienie. Wyruszyliśmy więc na stosunkowo łatwy szlak do wodospadów Skok – jeden z najpiękniejszych szlaków w Tatrach słowackich.
Cudowny spacer przy dobrej pogodzie, ubezpieczony dwiema pelerynami w plecaku, trwa około 2–3 godzin (zależnie od tego, jak długo zostaniecie przy wodospadach), podczas których pokonacie 10 km i 400 m przewyższenia. Zdecydowanie warto, a dają radę też dzieci.
Mieliśmy już peleryny, więc było pięknie
Zaletą nieplanowania jest to, że gdy ktoś poleci ci naprawdę świetne miejsce, możesz wyruszyć już następnego dnia. I dokładnie tak zrobiliśmy.
Nasz Słowak, którego poznaliśmy w środku burzy, przekonał nas, że absolutnie NIE możemy wyjeżdżać z Tatr, dopóki nie przenocujemy w jednym ze schronisk. Wahaliśmy się między Terrym Chatą a Chatą pri Zelenom Plese.
🔗 Linki afiliacyjne — nie zmieniają ceny dla Ciebie, pomagają nam tworzyć treści. · Wszystkie atrakcje →
Musisz przenocować w górskim schronisku
Ostatecznie zdecydowaliśmy się na mniej popularną, ale (jak widzicie na zdjęciach) przepiękną chatę pośród zapierającego dech w piersiach krajobrazu – Chatę pri Zelenom Plese, do której wyrusza się z Tatrzańskiej Łomnicy. To taki mały cud w Tatrach słowackich. Stoi tu od końca XIX wieku i dwukrotnie spłonęła. Zmieniała nazwy w zależności od tego, kto rządził. Za Habsburgów była Chatą Fryderyka, za poprzedniego ustroju – Chatą Brnčálową.
Chata pri Zelenom Plese
Dziś stoi przy przepięknym szmaragdowym jeziorze, pilnuje jej ogromny kudłaty pies, a najlepszy widok na chatę masz wtedy, gdy wyruszasz z niej w górę – w kierunku Skalnatego Plesa.
Cena z kolacją i śniadaniem wynosi 29 €, my dostaliśmy nawet pokój dwuosobowy, a do dyspozycji są luksusowe, nowe prysznice (tak, lubimy się myć). Jeśli planujecie tu przyjechać, rezerwujcie wcześniej i zamówcie z góry posiłki. Chętnie przygotują coś wegańskiego i prawdopodobnie poradzą sobie z innymi dietami.
Nasz nowy przyjaciel z Chaty pri Zelenom Plese
Widok z jadalni na szmaragdowe jeziorko otoczone górami trudno opisać słowami. Jeśli ze zdjęć macie wrażenie, że to coś pięknego, to mówię wam – w rzeczywistości jest to o wiele, wiele piękniejsze.
Tego widoku z jadalni długo nie zapomnimy
Po nocy w schronisku coś się w nas zmieniło. Do końców palców wpadł niewymowny spokój. Schodziliśmy z lekkim krokiem i z poczuciem ogromnej satysfakcji w stronę pociągu. Wyjeżdżaliśmy do domu z gwiazdkami w oczach, patrząc na siebie nawzajem z niemym pytaniem: Kiedy tu wrócimy?
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
TL;DRSzukasz pomysłu na weekend w Czechach? Magiczne miejsca znajdziesz tuż za granicą, bez konieczności dalekiej podróży. W we współpracy z Amazing Places wybraliśmy 20 najpiękniejszych miejsc w całych Czechach, które warto odwiedzić na wydłużony weekend, romantyczny wyjazd we dwoje, rodzinną wycieczkę, wieczór panieński czy nawet ślub. Znajdziesz tu pobyty spa, designerskie pensjonaty i oryginalne noclegi z niepowtarzalną atmosferą. Do każdego miejsca dodajemy propozycję noclegu. Wybrać się można przez cały rok, choć wiele z tych miejsc wygląda najpiękniej wiosną i jesienią. W przewodniku znajdziesz 20 pomysłów na najlepsze miejsca i noclegi.
Szukacie romantycznego wyjazdu we dwoje, a może miejsca, gdzie zabrać całą rodzinę lub wysłać dziadków? Nie wiecie, gdzie jechać na rocznicę? Niezależnie od tego, czy planujecie wieczór panieński/kawalerski, czy szukacie miejsca na wesele, w tym artykule prezentujemy najpiękniejsze magiczne miejsca – najlepsze Czechy na weekend.
Czasem mamy tendencję, by szukać czegoś poza Czechami i myśleć, że tam znajdziemy piękniejsze miejsca z lepszym serwisem. W ostatnich latach to jednak już nieprawda. Po doskonałe miejsca nie trzeba jechać daleko. Wszyscy znamy Český Krumlov i jego Krumlovský mlýn, ale to nie wszystko, co można znaleźć w Czechach!We współpracy z Amazing Places odwiedziliśmy aż 20 takich miejsc. Był to miesiąc pełen winka, jedzenia i przybranych kilogramów, ale poznaliśmy naprawdę magiczne miejsca, które teraz wam pokażemy.
Sprawdźmy razem, gdzie jechać na weekend w Czechach, gdzie na wieczór panieński, miejsca na wesele czy gdzie wybrać się na przedłużony weekend. Czechy na weekend blisko granicy to doskonały pomysł na krótki wypad!
Mnóstwo pomysłów na wycieczki po Czechach – od zabytków po piękno natury – znajdziecie też na stronie NaVylet.cz.Najlepszy nocleg w Českim Krumlovie: Krumlovský mlýn
Czechy na weekend we dwoje
W Czechach jest mnóstwo pięknych miejsc, gdzie można wybrać się we dwoje. My zakochaliśmy się w Mlýnie Denemark i w Lichtensteinské stodole. Chętnie jeździmy też np. do Mikulova, gdzie we dwoje można się świetnie bawić nawet w mniej luksusowym hotelu.Tip: Przeczytajcie artykuł z 28 najlepszymi hotelami wellness w Czechach
1) Weekend we dwoje: Romantyczny weekend w Lichtensteinské stodole
Jeśli myślicie, że nic nie jest w stanie was zaskoczyć, tutaj przekonacie się, jak bardzo się myliliście. Lichtensteinská stodola była naszym ostatnim przystankiem. Przyjechaliśmy tam i już niczego nie oczekiwaliśmy. Widzieliśmy najluksusowsze hotele w Czechach i romantyczne drewniane chatki. Ale ledwo otworzyła się brama, zrozumieliśmy, że znaleźliśmy skarb.Piękne kwiaty zdobiły drogę, zapach moich ukochanych bzów towarzyszył naszym krokom do apartamentu. A kiedy otworzyły się drzwi, zakochaliśmy się.
W środku czekał na nas świeży piernik w kształcie serca, niesamowicie wygodna kanapa i gramofon z płytami. Wszystko urządzone w stylu nowoczesnej wsi, takiej, jaką znaliśmy z Kanady.
Kiedy się ściemniło, zapaliliśmy w ogrodzie lampki, które ozdabiały drzewo, i życzyliśmy sobie, żebyśmy nie musieli stąd wyjeżdżać.
Naszym zdaniem najpiękniejsze miejsce na romantyczny weekend
Właścicielka zdradziła nam, że często przyjeżdżają tu pary na romantyczne weekendy i doskonale rozumiemy dlaczego. Intymność całej przestrzeni, gustowne wyposażenie i otaczający las to dokładnie to, co nazywamy romantyzmem.
2) Gdzie na weekend w Czechach: Luksus w oazie spokoju – Mlýn Danemark
Zaledwie dziesięć minut od Kutnej Hory znajduje się oaza spokoju pośród natury. Przejedziecie przez czarujący lasek, przekroczycie rzeczkę Vrchlici i tuż pod romantycznie wyglądającą skałą stoi Mlýn Danemark.Mlýn Danemark z lotu ptaka
„Jesteście tu wprawdzie tylko na jedną noc, ale jutro rano poczujecie się jak po dwóch,” obiecał nam David, który powitał nas w młynie, i miał rację – nigdy chyba w życiu nie wypoczęliśmy tak jak tutaj. Młyn pochodzi wprawdzie z XIV wieku, ale właścicielka Gabriela Macíková potrafiła połączyć historię z nowoczesnym designem. Meble pochodzą z jej sklepu Flamant, który opiera się właśnie na reinterpretacji antycznych mebli.
Nocleg nie jest najtańszy, ale to zdecydowanie przeżycie na całe życie
Doceniliśmy to, że mimo iż znaleźliśmy się w jednym z najluksusowszych noclegów w Czechach, nie panowała tu sztywność, która często z nimi się wiąże. Personel był wszędzie, a jednocześnie nie wiedzieliśmy o nim. Kiedy czegoś potrzebowaliśmy, nagle się pojawiał, a my nie mieliśmy pojęcia skąd i jak w ogóle wiedział, czego potrzebujemy.
Jakby czas się tu z nami zatrzymał. Zastanawialiśmy się, czy kiedykolwiek doświadczyliśmy takiego spokoju. Może wysoko w kanadyjskich górach, daleko, daleko od cywilizacji. Mlýn Danemark to doskonałe miejsce relaksacyjne dla dorosłych – dzieci mogą tu jednak przyjechać dopiero od 12 lat. Za ten luksus trzeba jednak dopłacić.
Apartmány Antico to wszystko, tylko nie konwencja
Kiedy zarezerwujecie piwniczną salę w Apartmánach Antico, dostajecie wiadomość od właściciela Petra: „Dzień dobry, wybraliście nocleg w 800-letniej gotyckiej piwnicy, gdzie kryje się prapoczątek Mikulova. Apartament jest doświadczeniem i diametralnie nie spełnia współczesnych komercyjnych standardów – wszystko jest tu krzywe, przetarte i wydeptane, oczywiście z elementami XXI wieku.”
Zapewne od razu zrozumiecie, że czeka was niezwykłe przeżycie. Gotyckie apartamenty znajdują się w odnowionym renesansowym domu z XVII wieku, przez który przechodzi część średniowiecznych fortyfikacji Mikulova, a Petr, który je prowadzi, jest równie szalony jak same apartamenty. Dlatego właśnie Apartmány Antico to miejsce, o którym ciągle mówimy, wspominamy, i choć naprawdę nie przepadam za gotykiem (bałam się, dokąd jedziemy!), dziś wymyślam powody, żeby znowu odwiedzić Petra.
A przede wszystkim – sam Mikulov jest tego wart! Pálava jest po prostu niesamowita.
4) Weekend we dwoje: Minimaliści jeżdżą do Štajnhausu
Romantyczne popołudnie w Štajnhausie
Życie w Mikulovie płynie trochę wolniej i nikt nie patrzy na was dziwnie, gdy zamawiacie do śniadania kieliszek wina. Zaczęliśmy myśleć o przeprowadzce do tej czeskiej Toskanii. I tak cieszyliśmy się, że kolejny dzień spędziliśmy w Štajnhausie. Jeśli lubicie minimalizm, to prawdopodobnie będzie wasz pierwszy wybór. Nic dziwnego, że zdobył pierwsze miejsce w kategorii „Małe pensjonaty 2017″.
A jeśli będziecie już w Mikulovie, wstąpcie na śniadanie do kawiarni Kuk, na obiad do restauracji Sojka, a na kolację do Restaurace Marcela Ihnačáka w Boutique Hotelu Tanzberg. Na pewno się nie rozczarujecie.
5) Weekend w Czechach: Zachód słońca z kieliszkiem wina w Vinařství Václav
Zachód słońca w winnicy Václav
Z Lukášem kochamy wino, ale mamy problem – po prawie każdym boli nas głowa. Musimy więc wybierać tylko te wina, które są mało siarkowane i wysokiej jakości. Dlatego wybraliśmy się na niezwykłe wino do Vinařství Václav.
Wino z tej winnicy jest z wielu powodów wyjątkowe. Krzewy posadzono blisko siebie, żeby rośliny szukały wody i składników odżywczych na głębokości kilkudziesięciu metrów. Dzięki temu trikowi do winogron dostają się minerały, które nadają winu specyficzny smak. Po degustacji win wnętrze zaczęło się lekko kołysać, ale na szczęście nad winnicą znajduje się też stylowy nocleg, więc po tym, jak nacieszyliśmy się zachodem słońca z tarasu, przeczołgaliśmy się kilka metrów do pokoju i zapadliśmy w winna krainę snów.
Musimy wam jeszcze powiedzieć jedną wspaniałą rzecz – rano znaleźliśmy na klamce piknikowy koszyk ze śniadaniem i tym nas zdobyli na zawsze. (Tak, kochamy dobre jedzenie).
6) Nocleg na zamku – Chateau Herálec nie tylko dla księżniczek
Zamek Chateau Herálec z lotu ptaka
Zamków i pałaców trochę się boimy – często wydają nam się zimne i nie czujemy się w nich dobrze. Na Wysoczynie stoi jednak jeden, który przekonał nas, że nie musi tak być.
Przestronne wnętrza zamku Chateau Herálec są bardzo delikatnie, ale jednocześnie luksusowo urządzone. Widać, że państwo Kasperovi bardzo dbali podczas renowacji, aby z zamku biła nie tylko wielkość, ale też ciepło i bezpieczeństwo domowego ogniska.
Strefa relaksu z widokiem na zamkowy ogród
Najczarowniejsza jest chyba strefa relaksacyjna wellness z romantycznym widokiem na zamkowy park. Sam wellness jest podobno jednym z najpiękniejszych w Czechach. My niestety nie mieliśmy czasu go wypróbować (ale to tym większy powód, żeby wrócić!).
Co nas jednak zachwyciło, to to, że wieczorem przyszła pokojówka pościelić łóżko, położyła na nim pralinkę i bajkę na dobranoc. Wciąż nie jesteśmy pewni, czy to naprawdę były bajki, bo były trochę dziwne i leciutko straszne (zanim zaczniecie czytać je dzieciom, najpierw sami je przejrzyjcie…).
7) Przedłużony weekend w Czechach – Mamma’s Boutique Hotel
Kolorowa recepcja hotelu Mamma’s Boutique
Jeśli nie wiecie, gdzie jechać na przedłużony weekend, to dobre jedzenie, świetny serwis i prywatne spa z fińską sauną i bio sauną oferuje Mamma’s Boutique Hotel w Poděbradach. Stoi w samym sercu uzdrowiskowego miasta Poděbrady i ze względu na swój spokój jest popularny nawet wśród celebrytów.
My doceniliśmy przede wszystkim bardzo miły i profesjonalny personel oraz możliwość wypożyczenia rowerów w hotelu. Byliśmy tu dopiero na początku wiosny. Pamiętacie te pierwsze cieplejsze dni w połowie kwietnia? Właśnie wtedy tu byliśmy, nastawialiśmy twarze do słońca i pędziliśmy na rowerach do ujścia Łaby i Cidliny.
Przejażdżka po Poděbradach
Jeśli też cenicie świetne śniadanie, tutaj przeżyliśmy jedno z najlepszych w naszych podróżach. Doskonała kawa, wszystko domowe, a przede wszystkim ugotują wam to, co wyczytają z waszych oczu (chyba że wybierzecie z menu – my musieliśmy spróbować wszystkiego!).
Do hotelu należy też restauracja La Mamma Cucina, kawiarnia Oliver Cafe i Náš hostinec. Wszystkie te lokale są w Poděbradach słynne, a kiedy pytaliśmy mieszkańców w mediach społecznościowych, dokąd się wybrać, polecali nam właśnie je.
Gdzie na rocznicę? Jedynie do Entrée
Kochamy dobre i jakościowe jedzenie, ale nie jesteśmy takimi smakobrami uwielbiającymi eksperymentalną gastronomię. Po prostu to nie jest coś, na co chcielibyśmy wydawać pieniądze. Jedynym wyjątkiem byłby Entrée Restaurant (więc to tutaj chcecie pójść na rocznicę).
Lukáš z szefem kuchni Přemkiem Forejtem
Koncepcję otwartej kuchni z żywym ogrodem od razu pokochaliśmy, z fascynacją obserwowaliśmy kucharzy – z daleka ich praca wyglądała jak doskonale zsynchronizowany taniec. Jedzenie było świetne, a przede wszystkim mieli też wegetariańskie menu degustacyjne. Kolację z rąk szefa kuchni Přemka Forejta będziemy wspominać jeszcze długo.(ZAREZERWUJ STOLIK TUTAJ)
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać w Czechach
4 noclegi — hotele wellness, hotele i inne opcje zakwaterowania
Jeśli chcecie wybrać się na weekend z przyjaciółką lub planujecie wieczór panieński, istnieją też inne miejsca niż tylko Pálava, dokąd teraz jeździ każdy (my tam też jeździmy, południowe Morawy są świetne). Zobaczmy najczarowniejsze miejsca w Czechach, gdzie wybrać się na weekend.
9) Dlaczego Ołomuniec jest świetnym wyborem? Theatre Hotel
Lobby hotelu Theatre
Designerskie lobby zauroczy was od razu. Myślę, że mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jest to jedno z najpiękniejszych w Czechach. W tym samym duchu utrzymane jest spa, które należy do hotelu. Piękne jacuzzi gościło już niejedna imprezę panieńską.Pokój w ołomunieckim hotelu Theatre
10) A gdy chcecie też romantyczny widok, wypróbujcie Theresian
Piękny widok na Ołomuniec
Nie wiedziałam, czy to umieścić pod romantyką we dwoje, czy pod wieczorami panieńskimi. Po prostu – tu będzie dobrze i parom, i dziewczynom na imprezce. W hotelu Theresian możecie zarezerwować pokój z balkonem z widokiem na zabytkowe budynki miasta. Jeśli go jednak nie dostaniecie, nie smućcie się – wybierzcie się do wellness, które jest na ostatnim piętrze i z widokiem na Ołomuniec.
Poza tym, że to naprawdę piękne wellness, ma dachowe balkony, skąd obserwowaliśmy fajerwerki z okazji nocy czarownic. No, impreza panieńska tutaj zdecydowanie nie byłaby zła.
11) Wyjątkowa impreza w Pradze? Tylko na houseboacie
VIP Living Houseboat
Muszę powiedzieć, że zawsze chciałam spróbować mieszkać na houseboacie. Od momentu, gdy obejrzeliśmy serial o wodnikach (Neviditelní, znacie?), marzyłam o tym.
Wraz z pobytem na łodzi VIP Living Houseboat dostaliśmy też na godzinę kapitana, który woził nas wzdłuż Náplavki. Tańczyliśmy na dachu houseboatu i myśleliśmy, jak wspaniale grillowałoby się tutaj. Na dachu jest bowiem nie tylko grill, ale też kanapy, fotele i leżaki.Przejażdżka łodzią po Wełtawie
Wieczorem zaparkowaliśmy na wyspie Císařská louka i podczas gdy odpoczywaliśmy, łabędzie i kaczki przypływały pod okna, żeby zobaczyć, kto jest w środku. One obserwowały nas, a my je. Aż w końcu wszystkim się to znudziło i zasnęliśmy jak kamienie przy delikatnym kołysaniu fal.
Dawno tak dobrze nie spaliśmy. Czy to było zmęczenie, czy woda – nie wiemy. Ale przeczuwamy, że to nie był przypadek.
Jeśli planujecie wesele lub potrzebujecie miejsca na trochę większy wieczór panieński, poniższe miejsca są absolutnie, ale absolutnie idealne.
12) Wesele na wsi ze stylem: Penzion Pastuška
Widok na penzion Pastuška
Muszę powiedzieć, że bardzo szybko zakochaliśmy się w Morawach. Z winnicy Václav pojechaliśmy do Penzionu Pastuška, który znajduje się w Brodzie nad Dyjí w regionie południowomorawskim. Trafiliśmy tam w moim ulubionym okresie – czasie kwitnących fiołków i bzów, które zdobiły całą wioskę.
Chcielibyście tu urządzić przyjęcie?
W Pastušce znajdziecie wszystko, czego potrzebujecie na idealny spokojny weekend. Dobre wino, jedzenie i luźną atmosferę. My na chwilę żałowaliśmy, że już mamy wybrane miejsce na ślub. Pastuška to dla wszystkich, którzy kochają stylową wieś, perfekcyjny wybór.
13) Bajkowe wesele na południu Czech – zamek Mitrowicz
Zamek Mitrowicz
Jedyne miejsce, do którego wybrałam się bez Lukáša. Brzmi to dziwnie, kiedy piszę, że jest świetne na wesele, ale my nie jechałyśmy tam na ślub, tylko na babski wieczór – taki mini „przedwieczór panieński”. A jeśli urządzacie większą imprezę panieńską, zdecydowanie się opłaca. W końcu cena nie jest tak wysoka.
Kto z was chciałby mieć w domu taką wannę?
Ale chcę wam napisać, że to miejsce przekonało nawet Janczę, która zamków nie znosi (naprawdę nie znosi). Mitrowicz ma jednak niesamowicie przytulną atmosferę, i choć to duży obiekt, od razu poczułyśmy się tu jak w domu. W ogrodzie urządziłyśmy piknik, nad stawem się opalałyśmy i oczywiście musiałyśmy wypróbować tę piękną wannę w apartamencie ślubnym.
14) Dvůr Perlová voda – duże wesela i teambuildingi
Kto szuka miejsca na duże wesele lub imprezę firmową, powinien zajrzeć do Dvoru Perlová voda. Kompleks jest ogromny – do dyspozycji jest kilka sal, restauracja, minibrowar, galeria wystawowa, wielofunkcyjne boisko trawiaste, prywatne wellness, a latem także biotopowe jeziorko do kąpieli.Ogromny kompleks Dvůr Perlová voda
Ponieważ przyjechaliśmy tylko z Lukášem, najbardziej cieszyliśmy się restauracją, gdzie gotują absolutnie znakomicie. Skosztowaliśmy tu chyba najlepszego ciasta owocowego w naszym życiu. Musimy tu przyjechać też latem, kiedy będą mieli składniki z własnego ogródka. Uprawiają tu warzywa i zioła, robią przetwory z owoców, a od niedawna też pieką. Poza tym latem mają otwartą nietypową restaurację na świeżym powietrzu, ale żebyście zobaczyli, jak wygląda, musicie tu przyjechać sami. Więc bierzcie rowery i ruszajcie!
Jak będziecie przejeżdżać obok, wstąpcie tu na ciasto – chyba najlepsze, jakie jedliśmy!
Chcecie gdzieś wybrać się z rodziną i małymi dziećmi, gdzie wszyscy się świetnie bawią? Mamy dla was absolutnie świetne wskazówki. Do Resortu Maximus możecie jechać też we dwoje (my wysłaliśmy tam naszych rodziców), ale dzieci też się tu wyżyją.
15) Na wellness jedynie do Resortu Maximus
Nie wiecie, dokąd zabrać starszą rodzinę na weekend? Jeśli nie macie w domu zaprzysiężonych przeciwników wellness (bo inaczej nie wyobrażamy sobie, żeby im się tu nie spodobało), zabierzcie ich do Brna!
Maximus Resort
Kawałek za miastem znajdziecie taki mały czeski cud. Infinit Maximus to termalny i saunowy świat, którego dominantą jest turkusowe jeziorko, które wygląda jakby zostało wyrwane z jakiejś egzotyki. Nie dajcie się jednak zmylić – to zimne jeziorko, a kiedy do niego wchodziliśmy, miało zaledwie 16 stopni. Znajdziecie tu jednak też cztery baseny termalne, whirlpool,jedenaście rodzajów saun, bardzo miły personel, a w resorcie Maximus jest ponadto świetna restauracja, gdzie absolutnie nie ma problemu, jeśli jesteście wegetarianami.
16) Miejsce, skąd dzieci nie chcą wyjeżdżać – Apartmány Kocourek
Urocze apartamenty dla rodzin z mniejszymi dziećmi
Apartmány Kocourek są tak popularne wśród dzieci, że nie chcą stąd nawet wyjeżdżać na wycieczki. Jitka i Víťa wybudowali na Wysoczynie na wzór zagranicznych obiektów idealny nocleg dla dzieci. W ogrodzie jest ogrzewany basen, zjeżdżalnie, trampolina, a za każdymi drzwiami szafek kryją się zabawki. Jitka i Víťa zbudowali to własnymi rękami, a że zostawili w apartamentach kawałek swojego serca i miłości do dzieci, poznacie natychmiast.
Apartmány Kocourek
Poza tym jest tu szybki internet, więc jeśli chcecie zabrać ze sobą pracę zdalną, możecie tu spokojnie pracować, podczas gdy dzieci będą szaleć w ogrodzie.
17) Ucieczka z miasta na prawdziwą farmę – Statek Polžov
Na Statku Polžov na pewno się nie będziecie nudzić
Każdy, kto nas zna, wie, że wszędzie adoptujemy zwierzęta. Oboje kochamy zwierzęta, dlatego byliśmy zachwyceni, kiedy dowiedzieliśmy się, że dwa dni spędzimy na Statku Polžov, gdzie mają kaczki, kury, koniki, kucyka, świnki, owieczki, cztery psy i koty.A jak będziecie grzeczni, pożyczą wam indiański pióropusz
Jeśli macie w domu buntownicze nastolatki, możecie je tu na tydzień zaprzęgnąć do pracy – roboty jest tu dla każdego dość. Jeśli są grzeczne, możecie wspólnie pojeździć konno lub po prostu obserwować zwierzęta czy włóczyć się po okolicy. My zakochaliśmy się w śwince Frídzie i piesku Hugonie, większość dnia spędziliśmy z nimi oraz z Míšą i Pavlem, którzy prowadzą gospodarstwo. Historii mają na rozdawanie.
18) Aktywny weekend, który dadzą radę i niesportowcy – Bed & Bike Prachatice
Piękne apartamenty w Prachaticach
W Bed & Bike Prachatice wymyślili nowy świetny koncept w hotelarstwie. Jeśli zatrzymacie się w jednym z ich apartamentów, za darmo wypożyczą wam rowery elektryczne. Rowery elektryczne są świetne, bo możecie jeździć na długie wycieczki z całą rodziną (kiedy ktoś ma gorszą kondycję, włącza turbo).
Jazdę na rowerze elektrycznym da radę każdy
Możecie zabrać dziadków i dzieci powyżej 8 lat i wyruszyć na przykład na 50 km wycieczkę rowerową. Ale świetne są też dla par, gdzie jedno nie za bardzo uprawia sport. Rowery elektryczne mają różne tryby (eco, tour, sport, turbo), które pomogą, aby wycieczkę rowerową polubiła cała rodzina.
Poza tym Prachatice to piękne miasto, a okoliczna natura was oczaruje.
19) Chalupa Sokolík – numer jeden na weekendy rodzinne i grupowe
Jacuzzi, chalupa Sokolík
W Chalupě Sokolík pierwszy raz żałowaliśmy, że podróżujemy tylko we dwoje. Ta świetna chata jest bowiem idealnie urządzona dla grup. Niezależnie od tego, czy przyjedziecie z dziećmi, czy przyjaciółmi, pomieści nawet dwadzieścia osób i nudzić się tu nie da. Oferuje boisko do tenisa stołowego, zimną pergolę, zjeżdżalnie i trampolinę dla dzieci, jacuzzi i saunę.
Roubenka Melánka
Kiedy dojechaliśmy do Rváčova, pani Štenglová już na nas czekała. Wraz z mężem wybudowali tu na Wysoczynie w 2014 roku romantyczną drewnianą chatę, którą nazwali Melánka. Każdy detal jest w środku przemyślany do najdrobniejszego szczegółu. Każda dekoracja ma swoje miejsce i przenosicie się w przeszłość.
Różowy pokoik w Melánce
Chatka ma piec, kuchnię, Fitodar, saunę i dwie bajkowe sypialnie. Niebieską dla dorosłych i różową dla dzieci.
Pani Štenglová naprawdę zadbała o to, żebyśmy czuli się w Roubence jak w domu. Na stole stała wypieczona bábovka serowa, a na kolację przygotowała nam trzydaniowe menu. Chociaż zachęcała nas, żebyśmy trochę pozwiedzali okolice, my za nic na świecie nie chcieliśmy opuszczać roubenki. Rozpaliliśmy piec i gdybyśmy nie musieli rano wracać, nikt by nas stąd nie wyciągnął.
Planujecie weekend i nie chcecie zostawiać swojego czworonożnego towarzysza w domu? Czechy oferują mnóstwo pięknych miejsc, gdzie możecie wybrać się też z psem. Niezależnie od tego, czy lubicie góry, lasy, wodę czy zabytkowe miasta – oto wskazówki, gdzie pobyt spodoba się wam obojgu.
A jeśli przypadkiem nie możecie zabrać ze sobą pieska i nie ma go kto pilnować, rozważcie hotel dla zwierząt.
Karkonosze – raj dla miłośników gór
Karkonoski Park Narodowy oferuje mnóstwo szlaków turystycznych dostępnych też dla psów. Wyruszcie na Śnieżkę lub łatwiejszy szlak wokół Labskiego dolu. Polecamy noclegi w pensjonatach i schroniskach górskich, które są przyjazne dla psów.
Szumawa – spokojna natura i nieskończone lasy
Szumawskie równiny, ścieżki nad jeziorami i głębokie lasy to idealny teren na aktywne wycieczki z psem. Szlak do Černého i Čertowego jezera należy do najpopularniejszych. Na Szumawie znajdziecie wiele noclegów, gdzie psy są mile widziane.
Czeski Raj – skalne miasta i romantyczne widoki
Jeśli lubicie formacje piaskowcowe, wyruszcie do Czeskiego Raju. Prachovské skály, Hruboskalsko czy Malá Skála oferują piękne szlaki również dla piesków. Większość szlaków jest dobrze oznakowana, a miejsca nie są wyjątkowo trudne.
Lipno – sporty wodne i piękne spacery
Dla miłośników wody zbiornik Lipno to świetne miejsce na odpoczynek i aktywności. Okolice Lipna oferują ścieżki rowerowe i leśne trasy odpowiednie także na spacery z psem. Niektóre plaże są przeznaczone specjalnie do kąpieli psów.
Pálava – region winiarski z cudownymi widokami
Jeśli wolicie cieplejszy klimat i winnice, Pálava jest idealnym wyborem. Spacerujcie wśród winnic, wejdźcie na Děvín lub odwiedźcie Mikulov. Wiele winiarni pozwala na wizytę z psem.
Beskidy – górskie grzbiety i drewniane chatki
W Beskidach znajdą coś dla siebie zarówno aktywni turyści, jak i właściciele psów szukający spokoju i pięknej natury. Polecamy szlak na Lysą horę lub wycieczkę do Pusteven i posągu Radegasta.
Czeska Kanada – dzika natura i stawy
Jeśli szukacie mniej turystycznie oblegionego regionu, Czeska Kanada na południu Czech jest świetnym wyborem. Leśne ścieżki, stawy i romantyczne ruiny zamków zapewniają idealne otoczenie na relaks z psem.
TIP: Szukacie raczej inspiracji na podróżnicze przeżycia? Zerknijcie na podróże i wycieczki po Czechach od małżeństwa Krauzów.
10 najlepszych (nie tylko) hipsterskich kawiarni w Pradze (+ tip na brunch)
Szukacie hipsterskiej kawiarni czy przynajmniej jakiegoś wizualnego perełki z dobrą kawą w Pradze? To trafiliście we właściwe miejsce.
10 najlepszych gadżetów dla podróżników
Podróżowanie potrafi być wymagające. Szczególnie gdy jedziecie na dłużej, biwakujecie i jesteście jeszcze odcięci od cywilizacji. Oto świetne eleganckie gadżety na podróż.
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
TL;DRWarto na jednodniową wycieczkę z Brukseli polecieć do Sofii i wybrać się pobiegać w górach Witosza, które tworzą naturalną kulisę bułgarskiej stolicy i leżą niecałe 20 minut jazdy taksówką od lotniska. Bilet lotniczy w obie strony kosztował 18 EUR, a cały pomysł od decyzji do startu na trasie zajął zaledwie dwanaście godzin. Na pierwszych pięciu kilometrach trasa ma podejście na wysokość niemal 800 metrów, a teren zmienia się z leśnych ścieżek w żwir i kamienie, dlatego polecane są buty trailowe. Pasmo tworzy dziesięć szczytów powyżej 2000 metrów, a najwyższy to Czarny Wierch (2290 m). Oznakowanie szlaków jest mało czytelne i bez GPS łatwo się zgubić – w trakcie czterech godzin biegu autor spotkał zaledwie trzech turystów. Do tego Bułgaria to ogólnie tanie miejsce, jeśli chodzi o noclegi i jedzenie.
Siedzisz w biurze w Brukseli i nie masz pomysłu na wolny dzień? Jeśli kochasz bieganie i góry, zainspiruj się Edą Kožušníkiem, autorem bloga Prostě běž, który w niedzielę spontanicznie postanowił, że w poniedziałek poleci pobiegać w Bułgarii. Tak właśnie wyglądają najlepsze przygody — te nieplanowane.
Spakowałem plecak biegowy i dwanaście godzin po podjęciu decyzji stałem u podnóża gór Witosza
Poniedziałek Zielonych Świątek to w Belgii dzień wolny od pracy — zawsze o tym zapominam. Kiedy więc w niedzielę rano zorientowałem się, że mam cały dzień dla siebie, zacząłem szukać tanich lotów. W Brukseli brakuje mi gór, więc gdy zobaczyłem ofertę, decyzja była błyskawiczna. Bilet powrotny do Sofii (bułg. Cофия) kosztował zaledwie 18 EUR.
Spakowałem plecak biegowy i dwanaście godzin po podjęciu decyzji stałem u podnóża gór Witosza — pięknej naturalnej kulisy bułgarskiej stolicy. Ogromną zaletą tych gór jest to, że leżą niecałe 20 minut taksówką od lotniska Sofia. Jeśli planujesz nocleg w okolicy, Booking.com ma wiele opcji bezpośrednio w Sofii.
Na pierwszych pięciu kilometrach pokonasz niemal 800 metrów przewyższenia
Na początku bieg zamienia się raczej w energiczny marsz. Na pierwszych pięciu kilometrach pokonasz niemal 800 metrów przewyższenia. Wraz z wysokością zmienia się też teren — najpierw leśne ścieżki, wyżej żwir i wielkie kamienne bloki. Zdecydowanie polecam buty trailowe. Asfalt nie wchodzi w grę, szczególnie przy zbieganiu stromych zboczy.
3 różnice w bieganiu w bułgarskich górach
Wysokość nad poziomem morza. Biegasz wysoko. Masyw Witosza tworzy 10 szczytów przekraczających 2000 m n.p.m. Najwyższy to Czerni Wrch (2290 m n.p.m.). Na zboczach rozciągają się zarówno lasy iglaste, jak i liściaste. Wyżej pojawiają się alpejskie łąki, a rozległy płaskowyż zwany Platoto tworzą podmokłe tereny.
Słabsze oznakowanie szlaków. Oznaczenia to dziwna mieszanka reliktów z czasów socjalizmu i śladów niewielkich dotacji unijnych, które szybko się skończyły. Żadnego spójnego systemu — bez GPS w telefonie naprawdę łatwo się zgubić. Z drugiej strony, przy takiej liczbie turystów lepsze oznakowanie i tak nie miałoby sensu. W cztery godziny w piękną pogodę spotkałem dosłownie trzech pieszych. Zapomnij więc o kupowaniu czegokolwiek po drodze. Ale jeśli szukasz dzikich, malowniczych scenerii z dala od tłumów — jesteś we właściwym miejscu.
Bułgaria jest tania. Nocleg, restauracja, transport — wszystko jest znacznie tańsze niż w Polsce. Bułgaria nie należy do strefy euro, a tamtejszy lew jest bardzo korzystny dla portfela.
Często mówię, że biegam po to, żeby móc jeść wszystko i w dowolnych ilościach. Bułgaria spełniła moje oczekiwania zarówno pod względem wrażeń z trail runningu, jak i rewelacyjnego jedzenia. Półtora dnia naprawdę mnie wciągnęło — jeśli zapytasz mnie o bieganie w Bułgarii, odpowiem krótko: Po prostu biegnij!
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
Niezależnie od tego, czy planujesz krótki wypad za granicę, czy 10-miesięczną podróż przez Amerykę Południową z plecakiem na ramionach, zawsze będziesz potrzebować dobrego ubezpieczenia. Tylko jakie ubezpieczenie podróżne za granicę wybrać? Ponieważ sami jesteśmy podróżnikami, doskonale wiemy, czego od polisy oczekujesz. Porównaliśmy dla Ciebie najlepsze oferty i wybraliśmy zwycięzców dla krótkich i długich podróży.
Podstawą przy wyborze ubezpieczenia jest świadomość, na jak długo wybierasz się za granicę. Większość towarzystw ubezpieczeniowych oferuje ubezpieczenie podróżne na maksymalnie trzy miesiące. Potem albo musisz udokumentować, że po trzech miesiącach wróciłeś do domu, albo płacić znacznie więcej.
Jeśli wybierasz się na krótsze podróże (1–90 dni), polecamy towarzystwo AXA, ponieważ mamy z nim doświadczenie. Na dłuższe podróże polecamy natomiast SafetyWing i True Traveller, które specjalizują się w obsłudze cyfrowych nomadów i prawdziwych podróżników. Opisaliśmy je szczegółowo w artykule o ubezpieczeniu długoterminowym. Z wyborem zadaliśmy sobie sporo trudu — przeszliśmy przez wszystkie towarzystwa, porównaliśmy ceny, zakres ochrony i opinie użytkowników. Z obu polis sami korzystamy. 🙂
Najlepsze ubezpieczenie podróżne na krótkie wyjazdy – AXA z 50% rabatem
Przy wykorzystaniu naszego 50% rabatu tygodniowe ubezpieczenie podróżne wychodzi na ok. 4 € w wariancie Reference. Obejmuje on ochronę do wysokości około 100 000 € oraz ubezpieczenie usług assistance. Najczęściej wybieramy wariant Komfort.
Przy wyborze ubezpieczenia podróżnego zawsze bierzemy pod uwagę długość pobytu za granicą oraz to, czy będziemy uprawiać np. sporty ekstremalne
Jeśli planujesz uprawiać sporty wysokiego ryzyka, musisz liczyć się z dopłatą. Dotyczy to także miłośników gór — do sportów ryzykownych zalicza się również przebywanie na wysokości powyżej 3500 m n.p.m. oraz trudne wędrówki.
Zaletą ubezpieczenia od AXA jest przede wszystkim szybkość — przy krótkich wypadach często kupujemy polisę dopiero w dniu wyjazdu, prosto z pociągu albo z samochodu. Ubezpieczenie można zawrzeć online i działa praktycznie od razu, wystarczy zapłacić kartą on-line. Dokumenty ubezpieczeniowe dotrą do Ciebie w kilka minut na e-mail i możesz ruszać. Polisa aktywuje się 4 godziny po zapłacie.
Wybór pakietu w AXA jest prosty — zawsze oczywiście polecamy wziąć maksymalny zakres ochrony.
Ponieważ na razie nigdy (odpukać) nie musieliśmy zwracać się do ubezpieczyciela o rozwiązanie problemu, zapytaliśmy na Facebooku o Wasze doświadczenia.
Ubezpieczenie przez popularne towarzystwa – porównaj oferty
Na polskim rynku znajdziesz wiele renomowanych towarzystw oferujących ubezpieczenie podróżne — m.in. PZU, Warta, Allianz, ERGO Hestia czy AXA. Choć wiele z nich pozwala dopasować pakiet do własnych potrzeb, warto zawsze dokładnie porównać cenę i zakres ochrony, zanim podejmiesz decyzję.
Często wybieramy się na podobne, lekko niebezpieczne wycieczki i trekkingi, dlatego dobre ubezpieczenie to dla nas absolutna podstawa
Ubezpieczenie podróżne online – porównanie
Jeśli nie chcesz ograniczać się do naszych rekomendacji, koniecznie wypróbuj porównywarki ubezpieczeń podróżnych. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce, dokąd i na jak długo jedziesz. Wyświetlą Ci się oferty wszystkich towarzystw, które możesz filtrować, na przykład według ceny lub wysokości ochrony.
Wygląd porównywarki ubezpieczeń podróżnych online
W popularnych porównywarkach, takich jak Rankomat czy Punkta, sprawdziliśmy, ile kosztuje tygodniowe ubezpieczenie podróżne po Europie. Wynik jest taki, że od razu w kilku towarzystwach polisa wychodzi na podobną kwotę, więc masz spory wybór. Przejrzyście w jednym miejscu widzisz, jakie limity oferuje każdy ubezpieczyciel i bez problemu na jednej stronie wybierasz polisę, która najbardziej Ci odpowiada.
Rozwinięcie szczegółów oferty w porównywarce
WSKAZÓWKA: Jeśli zależy Ci na ochronie przed COVID-19, sprawdź podczas porównywania, czy wybrana polisa obejmuje koszty leczenia związane z koronawirusem — wiele towarzystw oferuje taką opcję 😉
Całoroczne ubezpieczenie podróżne (90+ dni)
Jeśli jednak wybierasz się w podróż na dłuższy czas, na przykład na rok, albo nie wiesz, kiedy wrócisz ze swojej przygody, jednoznacznie polecamy ubezpieczenie SafetyWing lub True Traveller. To wprawdzie polisy zagranicznych ubezpieczycieli, ale mają naprawdę świetne warunki w porównaniu z lokalnymi ofertami.
💡WSKAZÓWKA: Przeczytaj o długoterminowym (rocznym) ubezpieczeniu podróżnym w naszym nowym artykule!
Długoterminowe ubezpieczenie podróżne SafetyWing
Norweska firma SafetyWing w 2018 roku zaproponowała unikalny sposób ubezpieczenia, przeznaczony specjalnie dla cyfrowych nomadów, freelancerów i częstych podróżników. Polisę opłacasz w cyklu miesięcznym (raz na 28 dni). Żadnego skomplikowanego rozważania — w kilka minut zakładasz konto, płacisz kartą i jesteś ubezpieczony na miesiąc.
SafetyWing oferuje ubezpieczenie w dwóch różnych taryfach (Essential i Complete), płaci się miesięcznie, więc jeśli akurat nie podróżujesz, łatwo je wyłączyć. Można je wygodnie zawrzeć online, nawet gdy jesteś już za granicą, i nie musisz po określonym czasie wracać do domu.
Podstawowy plan dla osób w wieku 10–39 lat (Essential) kosztuje od 56,28 USD miesięcznie (można dodać rozszerzoną ochronę dla USA lub sportów ryzykownych). Ochrona obejmuje leczenie, hospitalizację, transport do szpitala, utratę bagażu, przerwanie podróży i opóźnienia lotów. Całkowita ochrona ograniczona jest do 250 000 USD na zdarzenie ubezpieczeniowe.
Bardziej kompleksową ochronę zapewnia wariant Complete. Główną zaletą tego planu jest wysoki całkowity limit ochrony w wysokości 1 500 000 USD. Pokrywa nie tylko niespodziewane problemy zdrowotne, ale także kontynuację opieki medycznej czy profilaktyczne wizyty u lekarza. Wśród innych objętych usług znajdują się:
Transport do lepiej wyposażonego szpitala.
Ochrona przy utracie bagażu.
Pomoc psychologiczna.
Wizyta u specjalisty (np. ginekolog, chiropraktyk…).
Ubezpieczenie od kradzieży.
Zwrot kosztów przy opóźnieniu podróży lub jej przerwaniu z przyczyn rodzinnych.
Pokrycie kosztów transportu lub pochówku w przypadku śmierci.
Cena dla osób w wieku 18–39 lat zaczyna się od 150,50 USD miesięcznie, z możliwością dodania rozszerzonej ochrony dla USA lub sportów ryzykownych.
Ubezpieczenie True Traveller jest przede wszystkim dla podróżników takich jak my! Jeśli nie wiesz, na którą półkulę zaniesie Cię wiatr za miesiąc, True Traveller jest dokładnie dla Ciebie. Możesz ubezpieczyć się nawet na 18 miesięcy, a polisa obejmuje wszystkie możliwe aktywności, jakie możesz robić w podróży. Pokaż nam ubezpieczyciela, który bez dopłaty ubezpieczy Cię na bungee jumping albo skok ze spadochronem.
True Traveller to brytyjskie towarzystwo, więc będziesz musiał kontaktować się z nim po angielsku. Jeśli jednak planujesz wyjazd na tak długi czas, prawdopodobnie nie stanowi to dla Ciebie problemu.
W czym roczne ubezpieczenie True Traveller jest lepsze od lokalnych ofert?
Ubezpieczy Cię nawet na około 60 milionów złotych
Możesz ubezpieczyć się nawet na 18 miesięcy z możliwością przedłużenia
Zwrot kosztów leczenia bezpośrednio w trakcie podróży
Z ubezpieczeniem od True Traveller nie musisz przerywać podróży. Zdarzenie ubezpieczeniowe zgłaszasz online i w ciągu pięciu dni masz pieniądze na koncie. Żadnych skomplikowanych procedur jak u klasycznych ubezpieczycieli. Polisę możesz zawrzeć tutaj.
Ubezpieczenie od True Traveller ma na portalu Trustpilot.com maksymalną liczbę gwiazdek. Łącznie 97% z 905 recenzji ocenia True Traveller jako znakomitą usługę.
True Traveller oferuje 3 typy ubezpieczenia: True Value, Traveller i Traveller Plus. Pierwszy jest najtańszy i nie zawiera np. ubezpieczenia od opóźnienia lotu. Prawdopodobnie jednak okaże się, że najtańszy wariant w zupełności Ci wystarczy (w porównaniu z lokalnymi ofertami).
O czym nie wolno zapomnieć przy zamówieniu
Przy zamówieniu koniecznie zaznacz, że nie chcesz żadnego udziału własnego. Przy rocznym ubezpieczeniu kosztuje to ok. 50 USD, czyli prawie nic. Jeśli tego nie zrobisz, będziesz mieć udział własny w wysokości co najmniej 140 EUR, więc większość drobniejszych problemów pokryłbyś z własnej kieszeni.
Pakiety dodatkowe
Po wyborze podstawowego pakietu możesz dobrać dodatki. Są trzy: Traveller Pack, Adventure Pack i Extreme Pack.
Traveller Pack masz automatycznie do nowej polisy za darmo — obejmuje większość podstawowych sportów, w tym snorkeling i nurkowanie do 18 metrów.
Jeśli planujesz pracować za granicą, będziesz musiał wybrać Adventure Pack, który pokrywa pracę fizyczną i wolontariat.
Dla kogo jest więc przede wszystkim ubezpieczenie True Traveller?
Przede wszystkim dla tych z Was, którzy chcą podróżować dłużej niż trzy miesiące i lubią ruszać w drogę bez długoterminowego planu. Ubezpieczenie jest tanie, załatwienie szybkie, a dzięki pakietom możesz złożyć je dokładnie na miarę swoich potrzeb.
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
TL;DRBlogerzy muszą przestrzegać RODO tak samo jak firmy, jeśli zbierają maile, mają komentarze, formularz kontaktowy, Google Analytics albo organizują konkursy. Poradnik podsumowuje 8 kroków: stosowanie checkboxów do wyraźnej zgody, wprowadzenie potwierdzenia double opt-in, spisanie Polityki prywatności umieszczonej na stronie, poinformowanie obecnych subskrybentów lub poproszenie o nową zgodę, przemyślenie struktury formularzy przy tagowaniu czytelników, korzystanie z „uzasadnionego interesu”, uregulowanie kwestii cookies i Google Analytics za pomocą wtyczek takich jak WP GDPR Compliance czy Cookie Law, oraz zapewnienie czytelnikom dostępu do ich danych. Autorzy zaznaczają, że nie są prawnikami i przedstawiają własną interpretację przepisów obowiązujących od maja 2018 roku.
Pod koniec maja 2018 roku weszło w życie nowe unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych (RODO). To nowe zasady dla każdego, kto na terenie UE zbiera dane osobowe, takie jak adresy e-mail, adresy IP itp.
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!