Francja to kraj, w którym po prostu musisz się zakochać — nawet jeśli wcale tego nie planujesz. Wystarczy zatrzymać się na dowolnej stacji benzynowej, zamówić espresso i croissanta, a nagle rozumiesz, dlaczego ten naród tak dba o jakość życia. Ten Francja roadtrip to prawdziwa perełka.
Ta trasa jest genialna. Francja ma świetną sieć autostrad (choć trzeba za nie zapłacić, o czym jeszcze powiem 😅), odległości między miastami są rozsądne, a noclegi w mniejszych miasteczkach zaskakująco przystępne. Żadnych szalonych przejazdów po osiem godzin, żadnego spania w aucie na parkingu — po prostu cywilizowany roadtrip z winem i serem na każdym kroku.
W tym artykule znajdziesz kompletny plan 14-dniowego roadtripu po Francji — od Paryża przez zamki nad Loarą, winne Bordeaux, słoneczną Prowansję aż po Lazurowe Wybrzeże i alpejskie Annecy. Podpowiem ci, gdzie się zatrzymać na nocleg, gdzie zjeść obiad, ile to wszystko kosztuje i co spokojnie możesz pominąć. Zaczynamy!
Podsumowanie
- Trasa: Paryż → Wersal → Loara → Bordeaux → Dune du Pilat → Carcassonne → Prowansja → Marsylia → Nicea → Monako → Annecy → Lyon
- Czas trwania: 14 dni, łącznie ok. 2 200 km
- Najlepszy czas: maj–czerwiec lub wrzesień–październik (mniej turystów, przyjemne temperatury, w czerwcu kwitnie lawenda)
- Auto: wynajmij przez RentalCars, wystarczy mniejszy samochód — parkowanie we Francji potrafi być wyzwaniem
- Budżet: ok. 1 300–2 200 € na osobę na 14 dni (bez biletów lotniczych), zależnie od standardu noclegów
- Opłaty autostradowe: licz ok. 80–120 € za całą trasę (myto płacisz na bramkach)
- Must-see: Dune du Pilat, Marsylia i jej calanques, wioski w Prowansji, Monako na parę godzin
- Jedzenie: Francja to raj dla smakoszy — zwiększ budżet na jedzenie, naprawdę warto
- Tip: pobierz mapy offline i miej w aucie gotówkę na bramki autostradowe
Kiedy wyruszyć na roadtrip po Francji i jak się przygotować
Francja to kierunek na cały rok, ale na roadtrip istnieją dwa idealne terminy. Maj i czerwiec są absolutnie doskonałe — dni są długie, przyroda kwitnie, turystów jest jeszcze niewiele, a w Prowansji zaczynają rozkwitać pola lawendowe (pełne kwitnienie to zazwyczaj koniec czerwca). Wrzesień i początek października to druga świetna opcja — upały ustąpiły, morze jest jeszcze ciepłe do kąpieli, a winobranie trwa w najlepsze.
Unikaj lipca i sierpnia, jeśli możesz. Cała Francja jest na urlopie (Francuzi sami z siebie mają niesamowicie długie wakacje), Lazurowe Wybrzeże pęka w szwach, ceny lecą w górę, a parkowanie w Nicei czy Marsylii to koszmar. 😅 Uwaga też — w sierpniu na autostradach wokół Lyonu regularnie jest totalny paraliż, kiedy cały Paryż wraca z południa.
Jak dojechać i transport
Bilety lotnicze do Paryża z Warszawy czy Krakowa są stosunkowo niedrogie — z tanimi liniami (Wizz Air, Ryanair) znajdziesz bilety w obie strony już od ok. 50 €, w normalnym sezonie licz 80–130 €. Tanie loty warto szukać na Kiwi — to nasz ulubiony portal. Lądujecie na Charles de Gaulle (CDG), gdzie od razu odbieracie auto.
Lot powrotny polecam z Lyonu — dzięki temu nie musisz wracać autem do Paryża i cały roadtrip tworzy logiczną pętlę. Bilety Lyon → Warszawa/Kraków bywają porównywalne cenowo z paryskimi.
Auto wynajmij na cały okres. Z Łukaszem mamy od lat dobre doświadczenia z RentalCars, z którego korzystamy na całym świecie — porównują oferty od wszystkich wypożyczalni i wybierasz najlepszą cenę. Na Francję wystarczy mniejsze auto (miejsca parkingowe w historycznych centrach bywają absurdalnie ciasne) — zdecydowanie bierz automat, w miastach z podjazami i rondami manualna skrzynia doda ci zmarszczek. Licz z ceną 25–45 € dziennie w zależności od sezonu.
Ważne: Francja ma system myta — na autostradach płacisz na bramkach za poszczególne odcinki. Za całą naszą trasę wychodzi ok. 80–120 €. Większość bramek akceptuje karty, ale czasem trafisz na starszą, gdzie potrzebujesz monet. Miej kilka euro w gotówce na wszelki wypadek. Benzyna kosztuje ok. 1,7–1,9 €/litr.
eSIM: Na dane za granicą polecam eSIM od Holafly — działa niezawodnie w całej Francji i nie musisz szukać lokalnej karty SIM. Oczywiście masz roaming UE, ale na dłuższy wyjazd dodatkowe szybkie dane się przydadzą.
Gdzie się zatrzymać i ile kosztuje 14 dni we Francji
Noclegi we Francji to pewnie największa pozycja w budżecie, ale jest jeden fajny trik — poza Paryżem i Lazurowym Wybrzeżem ceny są zaskakująco rozsądne. Małe hotele i B&B w Prowansji, nad Loarą czy pod Bordeaux oferują piękne pokoje z typowo francuskim urokiem za 60–100 € za noc. Za to w Paryżu za przyzwoity pokój w centrum trudno zapłacić mniej niż 120 €, a w Nicei w sezonie jest podobnie.
Moja rada: mieszaj rodzaje noclegów. W Paryżu zatrzymaj się w centrum (zapłacisz więcej, ale zaoszczędzisz na transporcie i czasie), w mniejszych miastach wybieraj chambre d’hôtes (francuskie B&B) lub małe butikowe hotele. Na prowincji są przepiękne — a często właściciel poleci ci restaurację, do której chodzą miejscowi.
Orientacyjny budżet na 14 dni (dla dwóch osób)
- Noclegi: 1 200–2 000 € (13 nocy, mix tańszych i droższych miejsc)
- Auto + benzyna + myto: 600–900 €
- Jedzenie i picie: 700–1 200 € (jeśli chodzisz na obiady i kolacje na mieście)
- Bilety i atrakcje: 150–250 €
- Razem: ok. 2 650–4 350 € na dwie osoby, czyli ok. 1 300–2 200 € na osobę
Tip na oszczędność: Francja ma genialny system pikników — w każdym miasteczku znajdziesz targi, piekarnie i serowarnie. Kup bagietkę, camembert, suszoną szynkę i butelkę różowego wina, usiądź na ławce z widokiem na zamek i masz obiad za 10 € na dwie osoby, który jest lepszy niż połowa restauracji. 😁
Oto przegląd całej trasy — którędy jechać i gdzie spać każdej nocy. Jeśli masz mniej czasu, zerknij na naszą 7-dniową wersję roadtripu po Francji.
| Dzień | Trasa i przejazd | Gdzie spać |
|---|---|---|
| 1.–2. | Przylot do Paryża, zwiedzanie miasta | Paryż |
| 3.–4. | Paryż → Wersal → zamki nad Loarą (~2,5 h) | Loara (Amboise) |
| 5.–6. | Loara → Bordeaux (~4 h), Saint-Émilion | Bordeaux |
| 7.–8. | Bordeaux → Dune du Pilat → Carcassonne (~4 h) | Carcassonne |
| 9. | Carcassonne → Prowansja, Awinion (~3 h) | Awinion |
| 10.–11. | Prowansja — Aix-en-Provence → Marsylia i Calanques | Marsylia |
| 12. | Marsylia → Lazurowe Wybrzeże, Nicea i Monako (~2,5 h) | Nicea |
| 13. | Nicea → Annecy (~4,5 h) | Annecy |
| 14. | Annecy → Lyon (~1,5 h), odlot | Lyon |
Dzień 1 i 2. Paryż — klasyka, która nigdy się nie nudzi

Pierwsze dwa dni poświęć Paryżowi. Wiem, że „Paryż w dwa dni” brzmi jak szaleństwo — i jest szaleństwem — ale na roadtripie to idealna przystawka. Nie próbuj zobaczyć wszystkiego, lepiej delektuj się atmosferą.
Dzień 1 poświęć lewemu brzegowi Sekwany — spacer od Notre-Dame (wciąż trwa odbudowa, ale okolica jest warta odwiedzenia) przez Dzielnicę Łacińską, gdzie zatrzymaj się na kawę w dowolnej kawiarni z widokiem na katedrę. Idź dalej do Ogrodu Luksemburskiego — przepiękne miejsce na piknik albo po prostu obserwowanie paryżan. Po południu wejdź na Wieżę Eiffla (bilety kup online z wyprzedzeniem, inaczej stoisz w kolejce godzinami) lub po prostu podziwiaj ją z Trocadéro — szczerze mówiąc, widok NA wieżę jest ładniejszy niż widok Z wieży.
Na kolację wybierz się do dzielnicy Le Marais — to chyba najżywsza i najbardziej urokliwa paryska dzielnica. Polecam Breizh Café na niesamowite bretońskie galettes (wytrawne naleśniki) albo Chez Janou — legendarny bistrot ze świetnym musem czekoladowym (porcja jest tak ogromna, że naprawdę nie dasz rady 😅).
Dzień 2 zacznij na Montmartrze — Sacré-Cœur, wąskie uliczki pełne artystów i widok na cały Paryż. Potem Luwr (nawet jeśli idziesz tylko do Mony Lizy i Wenus z Milo, to kilka godzin) albo Musée d’Orsay (impresjoniści — Monet, Renoir, Van Gogh — znacznie mniejsze i przyjemniejsze niż Luwr). Po południu przejdź się Polami Elizejskimi i koło Łuku Triumfalnego.
Tip restauracyjny: Na dobre i rozsądne cenowo jedzenie unikaj turystycznych pułapek wokół wielkich zabytków. Wystarczy skręcić w boczną uliczkę — ceny spadają o jedną trzecią, a jakość rośnie o sto procent.
Gdzie się zatrzymać w Paryżu
Zanocuj w Le Marais lub w okolicach Bastylii — centralna lokalizacja, tętniąca życiem, a wszystko masz na piechotę. Airbnb bywa tu korzystniejsze niż hotele, ale takie miejsca jak Hôtel Jeanne d’Arc Le Marais (ok. 130–180 €/noc) czy Hôtel du Petit Moulin mają urok, którego gdzie indziej nie znajdziesz.
Dzień 3. Wersal i wyjazd nad Loarę

Rano ruszaj do Wersalu — to zaledwie 40 minut autem z Paryża (albo pociągiem RER, jeśli chcesz odebrać auto dopiero po południu). Pałac wersalski to… no, to jest petarda. Inaczej tego nie da się opisać. Te ogrody, te lustrzane sale, ta absolutna megalomania — musisz to zobaczyć.
Praktyczny tip: Bilety kupuj online z wyprzedzeniem i najlepiej przyjdź jak najwcześniej rano. Po południu jest tam jak w metrze w godzinach szczytu. Ogrody są darmowe (oprócz dni, kiedy działają fontanny — to za dopłatą, ale warto). Na zwiedzanie pałacu + ogrodów licz 3–4 godziny.
Po obiedzie wsiadaj do auta i ruszaj w kierunku Doliny Loary — to około 2,5 godziny jazdy. Po drodze puść sobie jakiś dobry podcast, droga jest spokojna, a krajobraz stopniowo zmienia się z zabudowy miejskiej na zielone łąki i winnice.
Dojedziesz w okolice Amboise lub Tours — obie miejscowości to świetne bazy wypadowe do zwiedzania zamków nad Loarą. Jeśli dotrzesz na czas, wieczorny spacer po Amboise jest piękny — małe miasteczko nad samą Loarą z zamkiem pnącym się nad rzeką.
Gdzie się zatrzymać nad Loarą
Zanocuj w Amboise lub okolicy. Przepięknym wyborem jest któryś z małych zamkowych hoteli lub chambre d’hôtes — Le Manoir Les Minimes prosto w Amboise ma taras z widokiem na rzekę i to spełnienie marzeń. Cenowo przystępniejszy jest Le Clos d’Amboise z pięknym ogrodem.
Dzień 4. Zamki nad Loarą — baśń na jawie

Dziś czeka cię najbardziej bajkowy dzień całego roadtripu. Dolina Loary ma ponad 300 zamków (!!), ale spokojnie, wybrałam trzy, które na pewno zwalą cię z nóg.
Rano ruszaj do Château de Chambord — to chyba najbardziej fotogeniczny zamek na świecie. Ogromny, biały, z 440 pokojami i legendarną podwójną klatką schodową, którą podobno zaprojektował Leonardo da Vinci. Zwiedzaj wnętrza, wejdź na dach (widok na okoliczne lasy jest niesamowity) i delektuj się — ten zamek zapiera dech nawet ludziom, którzy normalnie w ogóle nie interesują się zamkami.
Drugi przystanek to Château de Chenonceau — „zamek dam”, który piętrzy się nad rzeką Cher. Mniejszy i bardziej kameralny niż Chambord, ogrody są przepiękne, a cały zamek nad rzeką wygląda jak z bajki. Bilet wstępu to ok. 15 €.
Jeśli starczy czasu (i energii), zatrzymaj się jeszcze przy Château de Cheverny — mniejszy, ale pięknie urządzony zamek, który posłużył jako pierwowzór dla zamku Moulinsart w przygodach Tintina.
Na obiad polecam Le Shaker w Amboise — nowoczesny bistrot z wyśmienitym menu du jour (menu dnia za ok. 15–20 €), albo zrób sobie piknik pod zamkiem Chambord — w miasteczku obok kupisz świeże bagietki, sery i pasztety.
Wieczorem: Jeśli jesteś w Amboise, wpadnij na kolację do L’Écluse — świetna francuska klasyka z lokalnych produktów. Nad Loarą pije się głównie białe wina — spróbuj Vouvray, jest fantastyczne.
Gdzie się zatrzymać
Zostań na drugą noc nad Loarą w tym samym noclegu — dwa dni na tę okolicę to w sam raz.
Dzień 5. Przejazd do Bordeaux

Dziś jest dzień przejazdowy — z Loary do Bordeaux to ok. 3,5–4 godziny autostradą. Ale nie traktuj tego jako stracony czas — francuskie autostrady są zaskakująco przyjemne, a krajobraz wokół piękny.
Dojedź do Bordeaux koło południa, zakwateruj się i ruszaj na zwiedzanie miasta. Bordeaux jest absolutnie przepiękne — całe historyczne centrum jest na liście UNESCO i w ostatnich latach przeszło ogromną metamorfozę. Wzdłuż rzeki Garonny ciągnie się nowa promenada, gdzie spacerują mieszkańcy i turyści, a słynne Miroir d’eau (Lustro wody) to największa tafla wodna odbijająca otoczenie na świecie — po prostu ogromna kałuża, w której odbijają się okoliczne budynki, a dzieci (i dorośli 😁) radośnie w niej brodzą.
Po południu spacer po starym mieście — Place de la Bourse, katedra Saint-André, uliczki wokół Place du Parlement. Na kawę albo wino wstąp na Rue Sainte-Catherine — najdłuższą strefę dla pieszych w Europie.
Na kolację polecam Le Petit Commerce (świetne owoce morza, ale zawsze jest kolejka — przyjdź przed siódmą) lub Café du Port na nabrzeżu.
Gdzie się zatrzymać w Bordeaux
W centrum, najlepiej w okolicy Chartrons (hipsterska dzielnica z antykwariatami i wine barami) lub przy Place des Quinconces. Polecam La Course Hotel (nowoczesny butikowy hotel, ok. 100–140 €/noc) lub Hôtel de Tourny z pięknym wewnętrznym dziedzińcem.
Dzień 6. Bordeaux — wino i Saint-Émilion

Dzisiejszy dzień jest w całości poświęcony winu! 🍷 Rano ruszaj do Saint-Émilion — średniowiecznego miasteczka otoczonego winnicami, ok. 45 minut od Bordeaux. To miejsce jest tak fotogeniczne, że będziesz mieć problem ze schowaniem telefonu. Wąskie kamienne uliczki, stary kościół wykuty w skale (Église Monolithe — podziemny kościół, absolutny unikat!), a dookoła winnice, jak okiem sięgnąć.
Zatrzymaj się na degustację w jednej z winiarni — większość oferuje zwiedzanie nawet bez rezerwacji, ale lepiej zarezerwować wcześniej. Bilet z degustacją kosztuje ok. 10–25 € na osobę. Jeśli nie wiesz, dokąd iść, Château Franc Mayne lub Clos Fourtet to świetne wybory z pięknymi piwnicami.
Na obiad w Saint-Émilion polecam L’Envers du Décor — wine bar z wyśmienitym lekkim menu, lub Amelia Canta na bardziej kreatywną kuchnię.
Po południu wracaj do Bordeaux — wykorzystaj resztę czasu na wizytę w Cité du Vin (muzeum wina w nowoczesnym budynku, który wygląda jak gigantyczny dekanter). Bilet ok. 22 €, na koniec dostajesz kieliszek wina na tarasie na dachu z widokiem na całe miasto. Zdecydowanie warto.
Gdzie się zatrzymać
Zostań na drugą noc w Bordeaux.
Dzień 7. Dune du Pilat — największa wydma w Europie

Rano pakuj walizki i ruszaj na Dune du Pilat — to zaledwie godzina jazdy od Bordeaux i jedno z najwspanialszych miejsc w całej Francji.
Wyobraź sobie piaszczystą wydmę wysoką na 100 metrów, długą na 2,7 km, z widokiem na Atlantyk z jednej strony i nieskończony sosnowy las z drugiej. To surrealistyczne. Wejdź na górę (po schodach albo prosto po piasku — jedno i drugie to przeżycie), a na szczycie rozpościera się panorama, od której dosłownie zapiera dech. Szczerze — Dune du Pilat to jedno z tych miejsc, gdzie zdjęcia po prostu nie wystarczają.
Praktyczne info: Parking kosztuje ok. 6–10 € w zależności od sezonu. Wejście na wydmę zajmuje 15–20 minut. Na szczycie wieje silny wiatr, weź bluzę. I krem z filtrem — słońce pali tam bezlitośnie, bo odbija się od piasku.
Po zejściu zafunduj sobie obiad z ostrygami w Gujan-Mestras albo w La Teste-de-Buch — to ostrzycowy przystanek Francji, a świeże ostrygi kosztują tu ułamek tego, co w Paryżu. Nawet jeśli nie jesteś fanem ostryg, tutaj spróbuj — z odrobiną cytryny i białego wina to coś niesamowitego.
Po południu jedź dalej w kierunku Carcassonne — to dłuższy przejazd, ok. 3,5–4 godziny, ale krajobraz jest piękny — jedziesz przez Gaskonię, krainę Armagnaku i kaczych ferm.
Gdzie się zatrzymać w Carcassonne
Polecam nocleg bezpośrednio w Carcassonne lub okolicy. Hotel Pont Levis ma niesamowity widok na oświetloną średniowieczną cytadelę (wieczorem wygląda jak ze sceny filmowej) za rozsądne 80–120 €/noc. Cenowo przystępniejszy jest Best Western Le Donjon prosto wewnątrz murów.
Dzień 8. Carcassonne — średniowieczna twierdza jak z baśni

Rano wystarczy otworzyć oczy, a masz przed sobą jedną z najlepiej zachowanych średniowiecznych twierdz w Europie. Cité de Carcassonne to całkowicie obwarowane miasto z podwójnym pierścieniem murów, 52 wieżami i labiryntem wąskich uliczek wewnątrz. Oczywiście na liście UNESCO.
Spacer po murach obronnych zajmuje 1–2 godziny, a widoki są niesamowite — z jednej strony Pireneje, z drugiej winnice i rzeka Aude. Wejście do twierdzy jest darmowe, ale za zwiedzanie Château Comtal (zamku w zamku) zapłacisz ok. 9,50 €. Polecam — przewodnik pokaże ci też miejsca, do których normalnie się nie dostaniesz.
Uwaga: Główne ulice wewnątrz cytadeli bywają dość turystycznie zatłoczone — pełno sklepików z lawendą i magnesami. Wystarczy jednak skręcić w boczną uliczkę i jesteś sam. Mój tip — obejdź całą cytadelę z zewnątrz, to jakieś 30 minut spaceru i masz piękne zdjęcia bez tłumów.
Na obiad wybierz się do dolnego miasta (Ville Basse) — znacznie bardziej autentyczne i przystępne cenowo. Le Jardin de l’Évêque ma piękny ogród i wyśmienite menu dnia za ok. 15–18 €. Na cassoulet (tradycyjny gulasz fasolowy z kaczką — lokalna specjalność, bez której z Carcassonne nie wolno ci wyjechać) wstąp do Comte Roger.
Po południu ruszaj w kierunku Prowansji — droga do Awinionu to ok. 3 godziny i stopniowo zmienia się krajobraz — oliwki, cyprysy, kamienne wioski na wzgórzach. Witaj na południu!
Gdzie się zatrzymać
Jedź dalej do Prowansji i zanocuj w Awinionie lub okolicy (patrz Dzień 9).
Dzień 9. Prowansja — Awinion i okoliczne wioski

Prowansja to taka instagramowa pocztówka, o której myślisz, że nie może istnieć naprawdę — a potem tam docierasz i jest jeszcze piękniejsza. Pola lawendowe, gaje orzechowe, starodawne wioski z miodowego kamienia i to światło… no, to światło musisz po prostu przeżyć na własnej skórze.
Zacznij dzień w Awinionie — miasto papieży i słynnego mostu, który donikąd nie prowadzi (Pont d’Avignon, właściwie Pont Saint-Bénézet — mostu nie ukończyli i po prostu sterczy w rzekę, kończąc się w połowie 😁). Pałac Papieski (Palais des Papes) jest ogromny i imponujący — największy gotycki pałac na świecie. Bilet ok. 12 €, licz z 1,5–2 godzinami na zwiedzanie.
Po obiedzie ruszaj do okolicznych wiosek. Moja ulubiona trasa:
- Gordes — biała wioska piętrząca się na skale, jeden z najczęściej fotografowanych widoków Prowansji. Dojdź na punkt widokowy pod wioską, skąd masz całą tę scenerię jak na dłoni.
- Sénanque Abbey — pole lawendowe tuż przed średniowiecznym klasztorem. Ikoniczna fotka Prowansji, którą znasz z każdego przewodnika. Lawenda kwitnie od połowy czerwca do końca lipca.
- Roussillon — wioska z czerwonej ochry, wygląda jakbyś wylądował na Marsie. Spacer wśród odrów (Sentier des Ocres) jest krótki, ale cudownie kolorowy.
Na kolację wróć do Awinionu — L’Essentiel oferuje wyśmienitą nowoczesną kuchnię prowansalską (menu od 35 €), a na prostsze posiadywanie wstąp do La Fourchette.
Gdzie się zatrzymać w Prowansji
W Awinionie lub w jednej z wiosek w Dolinie Luberon — La Bastide de Gordes to luksusowy wybór z niesamowitym widokiem (ale ceny odpowiednie, ok. 200+ €/noc). W Awinionie świetny jest Hôtel d’Europe w historycznym budynku tuż przy rynku (100–160 €/noc).
Dzień 10. Prowansja — Aix-en-Provence i przejazd do Marsylii

Rano ruszaj do Aix-en-Provence — to ok. 1,5 godziny od Awinionu i jedno z najbardziej eleganckich miast Francji. Szerokie bulwary obsadzone platanami, fontanny na każdym rogu (mówi się na nie „miasto tysiąca fontann”), kawiarnie z wiklinowymi krzesełkami na chodnikach — sama esencja prowansalskiego savoir-vivre.
Przejdź się po Cours Mirabeau — główna aleja pełna kawiarni (legendarne Les Deux Garçons, do którego chodził Cézanne i Hemingway, co prawda spłonęło, ale okolica jest nadal piękna). Zajdź na lokalne targi — Place Richelme ma codzienny targ ze świeżymi serami, oliwkami, lawendą i lokalnym miodem.
Dla miłośników sztuki: Atelier Cézanne — zachowany atelier impresjonisty Paula Cézanne’a, gdzie malował do końca życia. Małe, ciche i wzruszające miejsce.
Na obiad spróbuj Le Formal (wyjątkowa gastronomia za rozsądną cenę jak na lokal bliski gwiazdce Michelin) lub Café de la Fontaine na placu.
Po południu jedź dalej do Marsylii — to zaledwie 30 minut autostradą.
Gdzie się zatrzymać w Marsylii
Zanocuj przy Starym Porcie (Vieux-Port) — to centrum wydarzeń i masz wszystko na piechotę. Hôtel La Résidence du Vieux Port ma taras z widokiem na port i Notre-Dame de la Garde (ok. 120–180 €/noc). Cenowo przystępniejszy jest Hôtel Hermès tuż przy porcie.
Dzień 11. Marsylia i Calanques

Marsylia to miasto, które albo kochasz, albo nie rozumiesz — a ja je kocham. Jest surowe, autentyczne, wielokulturowe i pełne energii. Żadna wyreżyserowana turystyczna pułapka — tu żyją prawdziwi ludzie i czujesz to na każdym kroku.
Rano zacznij od Starego Portu — rybacy sprzedają tu świeży połów, nad portem unosi się słynny srebrny „lustrzany” daszek Normana Fostera, a w powietrzu pachnie bouillabaisse (zupa rybna — lokalna specjalność). Wejdź na górę do Notre-Dame de la Garde — bazylika na wzgórzu z widokiem na całe miasto, port i morze. To obowiązek.
Po południu ruszaj do Calanques — skaliste zatoki z turkusową wodą, które wyglądają jak norweskie fiordy, tyle że na Morzu Śródziemnym. Są absolutnie zapierające dech. Najbardziej dostępna z Marsylii jest Calanque de Sugiton (ok. 45 minut pieszo z parkingu przy uniwersytecie Luminy) lub Calanque de Sormiou (samochodem, ale latem ograniczony wjazd).
Ważne: Latem (czerwiec–wrzesień) dostęp do Calanques bywa ograniczony z powodu zagrożenia pożarowego. Rano sprawdź aktualny stan na stronie Parc National des Calanques. Weź ze sobą dużo wody, dobre buty turystyczne i krem z filtrem. I kostium kąpielowy — będziesz chcieć się kąpać!
Na kolację w Marsylii: Chez Etienne na pizzę (lokalna legenda, tylko gotówka), Le Café des Épices na kreatywne prowansalskie menu, lub tradycyjna bouillabaisse w Chez Fonfon w zatoce Vallon des Auffes (droższa, ale autentyczna — ok. 65 €/osoba za bouillabaisse).
Gdzie się zatrzymać
Zostań na drugą noc w Marsylii.
Dzień 12. Lazurowe Wybrzeże — Nicea i Monako

Rano ruszaj z Marsylii w kierunku Nicei — autostradą to ok. 2–2,5 godziny, ale jeśli masz trochę czasu w zapasie, przejedź kawałek legendarną drogą nadmorską. Krajobraz jest zapierający dech — turkusowe morze, skaliste klify i sosnowe lasy.
Nicea to królowa Lazurowego Wybrzeża i moim zdaniem słusznie. Nie jest tak zatłoczona jak Cannes, nie jest tak droga jak Monako i ma absolutnie fantastyczną energię. Zacznij od spaceru po Promenade des Anglais — słynna promenada wzdłuż morza, po której spacerują dosłownie wszyscy. Potem skieruj się do starego miasta (Vieux Nice) — barokowe uliczki, targi na Cours Saleya (świeże kwiaty, oliwki, socca), a jeśli przypadkiem zobaczysz kawiarnię Chez René Socca — zatrzymaj się na socca (placek z mąki ciecierzycowej pieczony w drewnianym piecu, lokalna specjalność, kosztuje kilka euro i jest fantastyczny).
Wejdź na Castle Hill (Colline du Château) — zamku tam wprawdzie już nie ma, ale widok na całą Niceę, port i morze jest najlepszy w mieście. Na górę jedzie też winda, na wypadek gdyby po 12 dniach roadtripu nogi już odmawiały posłuszeństwa 😅.
Po południu jedź na wycieczkę do Monako — to zaledwie 30 minut autem (albo pociągiem za kilka euro, co w samym mieście jest wygodniejsze, bo parkowanie w Monako to koszmar i kosztuje majątek). Monako to… no, to Monako. Gigantyczne jachty, kasyno Monte-Carlo, luksusowe auta na każdym rogu i poczucie, że wylądowałeś w filmie o Bondzie. Przejdź się wokół kasyna, popatrz na port pełen superjachtów, odwiedź Pałac Książęcy (zmiana warty o 11:55) i Muzeum Oceanograficzne. Na kilka godzin to świetna przygoda — ale szczerze, więcej niż pół dnia tam nie ma co robić, chyba że stać cię na obiad za 200 €.
Gdzie się zatrzymać w Nicei
W Nicei zanocuj blisko starego miasta lub przy promenadzie. Hôtel La Pérouse (przytulny hotel w klifie z widokiem na morze, ok. 150–250 €/noc) lub cenowo przystępniejszy Hôtel Ozz (stylowy hostel/hotel z doskonałą lokalizacją, od 60 €/noc).
Dzień 13. Annecy — alpejska Wenecja

Dziś czeka cię dłuższy przejazd, ale cel jest tego wart. Z Nicei do Annecy to ok. 5–5,5 godziny (przez Grenoble), ale krajobraz jest absolutnie zapierający dech — jedziesz przez Alpy, obok zaśnieżonych szczytów i głębokich dolin. Polecam wyruszyć wcześnie rano.
Annecy to miasto, które dosłownie zapiera dech w piersiach. Mówi się na nie „alpejska Wenecja” — stare miasto jest przeplecione kanałami, domy mają kolorowe fasady, a nad wszystkim górują alpejskie szczyty. I to jezioro… Lac d’Annecy jest jednym z najczystszych jezior w Europie. Kolor wody — mieszanka turkusu i szmaragdu — jest po prostu nierealny.
Po południu spacer po starym mieście — Palais de l’Île (mały zamek na wysepce pośrodku kanału, ikoniczna fotka Annecy), uliczki pełne serowarni i czekoladiarni, a potem prosto nad jezioro. Jeśli pogoda dopisuje, wypożycz paddleboard lub kajak (ok. 15–20 €/godzina) i ruszaj na wodę. Albo po prostu usiądź na brzegu, napij się kieliszek sabaudzkiego białego wina i podziwiaj Alpy.
Na kolację: Le Freti (sabaudzka kuchnia — fondue, raclette, tartiflette, czyli wszystko z serem 🧀), lub Cozna na bardziej kreatywną nowoczesną kuchnię. Tip: Sabaudzkie fondue jest tutaj najlepsze w całej Francji — zamawiaj bez wahania.
Gdzie się zatrzymać w Annecy
W samym starym mieście lub nad jeziorem. Hôtel du Palais de l’Isle (zabytkowy budynek tuż przy kanale, ok. 100–150 €/noc) lub trochę tańszy Hôtel des Alpes z widokiem na góry.
Dzień 14. Lyon — gastronomiczna kropka nad i

Ostatni dzień roadtripu! Z Annecy do Lyonu to zaledwie 1,5–2 godziny, a czeka cię gastronomiczna stolica Francji. Lyon jest bowiem uważany za kolebkę francuskiej gastronomii — i po spróbowaniu lyońskiej kuchni zrozumiesz dlaczego.
Przed południem zwiedzaj Vieux Lyon (stare miasto) — renesansową dzielnicę z tajnymi przejściami zwanymi traboules (wąskie pasaże przez budynki, pierwotnie używane przez tkaczy do transportu jedwabiu). Są ogólnodostępne, ale musisz wiedzieć, gdzie szukać — w biurze turystycznym dostaniesz mapkę.
Jedź kolejką linową (albo idź pieszo) na wzgórze Fourvière — ruiny rzymskie, bazylika Notre-Dame de Fourvière z absolutnie szalonym wystrojem (złote mozaiki, marmur, to jak wejście do szkatułki z biżuterią) i widok na cały Lyon, a przy ładnej pogodzie aż na Mont Blanc.
Obiad w bouchonie to obowiązek. Bouchon to tradycyjna lyońska gospoda, a jedzenie tam jest genialne — quenelle (lekki klopsik rybny w sosie), salade lyonnaise (sałatka z boczkiem i jajkiem w koszulce), saucisson lyonnais. Moje rekomendacje: Daniel & Denise (Michelin Bib Gourmand, menu ok. 35 €) lub Le Bouchon des Filles (mniejszy, przytulniejszy, wyśmienita kuchnia).
Po południu spacer po nabrzeżach Rodanu i Saony — Lyon leży u zbiegu dwóch rzek i promenady wzdłuż nich są fantastyczne na spokojny spacer. Zatrzymaj się na Place Bellecour (jednym z największych placów w Europie) i w dzielnicy Croix-Rousse (dawna dzielnica tkaczy, dziś pełna atelier i kawiarni).
Jeśli lecisz z powrotem z Lyonu, lotnisko Saint-Exupéry jest 30 minut od centrum. Oddaj auto na lotnisku i gotowe — roadtrip po Francji zakończony! 🎉
Gdzie się zatrzymać w Lyonie
Jeśli zostajesz jeszcze na noc: Hôtel Le Royal (klasyczny lyoński luksus, ok. 150–200 €/noc) lub Mama Shelter Lyon (designerski hotel z fajnym barem na dachu, ok. 80–120 €/noc).
Praktyczne wskazówki na koniec
Co spakować
Zajrzyj do naszego artykułu Jak się spakować do bagażu podręcznego — nawet na 14-dniowy roadtrip da się spakować lekko, zwłaszcza latem. Polecam jedne wygodne buty trekkingowe (Calanques, Castle Hill, wzgórza Prowansji) i lekkie tenisówki do miasta.
Gdzie szukać lotów
Tanie loty szukaj na Kiwi — to nasz ulubiony portal. Szukaj kombinacji Warszawa/Kraków → Paryż + Lyon → Warszawa/Kraków. Z Polski bezpośrednie loty do Paryża oferują m.in. Wizz Air i Ryanair, a do Lyonu Wizz Air.
Wynajem samochodu
Z Łukaszem mamy od lat dobre doświadczenia z RentalCars, z którego korzystamy na całym świecie. Na Francję bierz mniejsze auto z automatyczną skrzynią biegów.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu
Nawet w Europie może się zdarzyć wszystko — polecam zerknąć na naszą recenzję SafetyWing, które obejmuje również roadtripy po Europie. Jako obywatel Polski masz oczywiście Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), ale dodatkowe ubezpieczenie turystyczne to zawsze dobry pomysł.
Internet i dane
eSIM od Holafly działa w całej Francji bez problemów. Co prawda masz roaming UE, ale jeśli jedziesz na dłużej lub chcesz mieć pewność szybkich danych, to świetne rozwiązanie.
Najczęściej zadawane pytania o roadtripie po Francji
Zanim wyruszysz, oto odpowiedzi na pytania, które najczęściej dostajemy od czytelników w związku z 14-dniowym roadtripem po Francji.
Lepiej jechać po Francji samochodem czy pociągiem?
Na tę trasę zdecydowanie samochodem. Francja ma wprawdzie doskonałe pociągi TGV, ale autem masz wolność zatrzymania się przy polu lawendowym, zajechania do małej wioski czy spędzenia popołudnia na plaży, nie będąc zależnym od rozkładu jazdy. Poza tym niektóre przystanki (Dune du Pilat, wioski w Prowansji, Calanques) bez samochodu są bardzo trudno dostępne.
Ile kosztują opłaty autostradowe we Francji?
Francuskie autostrady (autoroutes) mają system myta — płacisz na bramkach za konkretne odcinki. Za całą naszą 14-dniową trasę licz z 80–120 €. Większość bramek akceptuje karty płatnicze, ale polecam mieć kilka euro w monetach jako zapas. Jeśli chcesz zaoszczędzić, niektóre odcinki da się objechać po bezpłatnych drogach krajowych (routes nationales), ale trwa to znacznie dłużej.
Czy Francja jest droga, jeśli chodzi o jedzenie?
Francja nie musi być droga, jeśli wiesz jak. Menu du jour (menu dnia) w restauracjach kosztuje ok. 15–22 € i obejmuje przystawkę, danie główne, a czasem nawet deser z kawą — przy świetnej jakości. Piknikowy styl (bagietka + ser + wino z piekarni i supermarketu) wychodzi na 8–12 € na dwie osoby. Drogie są tylko turystyczne pułapki przy głównych zabytkach i Lazurowe Wybrzeże w sezonie.
Kiedy kwitnie lawenda w Prowansji?
Pola lawendowe w Prowansji kwitną od połowy czerwca do końca lipca, ze szczytem na przełomie czerwca i lipca. Najsłynniejsze pola znajdziesz w okolicach Sénanque Abbey, Valensole i Sault. W sierpniu są zazwyczaj już skoszone. Jeśli jedziesz głównie dla lawendy, planuj wyjazd na koniec czerwca.
Czy bezpiecznie jest zostawiać rzeczy w samochodzie?
Ogólnie tak, ale w miejscach turystycznych (zwłaszcza Marsylia, Nicea i parkingi przy plażach i atrakcjach) włamania do samochodów są dość częste. Nigdy nie zostawiaj na widocznym miejscu niczego wartościowego — ani plecaka, ani ładowarki. Walizki schowaj do bagażnika przed przyjazdem na parking (złodzieje obserwują, kto co pakuje). W Marsylii polecam parkingi strzeżone.
Czy potrzebuję międzynarodowego prawa jazdy?
Jako obywatel UE nie potrzebujesz międzynarodowego prawa jazdy we Francji — wystarczy zwykłe polskie prawo jazdy. Miej je jednak zawsze przy sobie, razem z dowodem osobistym lub paszportem i dokumentami od wynajętego samochodu.
Czy da się pokonać tę trasę w krótszym czasie?
Da się, ale trzeba będzie coś wykreślić. Na 10 dni polecam pominąć Carcassonne i skrócić pobyt w Paryżu do jednego dnia. Na 7 dni ogranicz się do Paryż → Bordeaux → Prowansja → Nicea, albo tylko Paryż → Prowansja → Lazurowe Wybrzeże. Poniżej 7 dni roadtripu nie polecam — będziesz tylko prowadzić i niczego nie zobaczysz.
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
