Tunezja to dla polskich podróżników chyba najtańsza droga do naprawdę ciepłego morza, a do tego dolecisz tu w niecałe trzy godziny. Podczas gdy za podobną cenę wynajmiesz na tydzień skromny apartament w Chorwacji, tutaj czekają na ciebie od razu zastawione stoły w ramach all inclusive. Mnóstwo osób niestety nigdy nie opuszcza bram swojego hotelowego resortu, co jest ogromną szkodą, bo ten północnoafrykański kraj oferuje znacznie więcej niż tylko leżaki przy basenie.
Jeśli właśnie kuszą cię wakacje w Tunezji, na pewno nie poprzestań na sączeniu drinków pod parasolem i wyrusz odkrywać niesamowitą lokalną kulturę. Podróżnicy bardzo często pytają, co zobaczyć w Tunezji, a odpowiedzią jest barwna mieszanka antycznych ruin, gwarnych targowisk i fascynujących pustynnych krajobrazów. Choć na pierwszy rzut oka wcale tak nie wygląda, ten kierunek potrafi zaoferować świetną przygodę także tym, którzy zwykle wolą podróżować na własną rękę.
W tym artykule znajdziesz aż 22 pomysły na konkretne miejsca, od nadmorskich kurortów po piaszczyste wydmy Sahary, gdzie zdecydowanie warto się wybrać na wycieczkę. Przygotowałam też dla ciebie szczegółowe tabele pogody miesiąc po miesiącu oparte na prawdziwych dziesięcioletnich danych, wskazówki dotyczące transportu wspólnymi busikami louage czy żółtymi taksówkami z taksometrem oraz polecane noclegi. Nie zabraknie też szczerej części o tym, na co uważać w tym muzułmańskim kraju, jak jest z płaceniem lokalnym dinarem i o tym, że choć językiem urzędowym jest arabski, wszędzie całkiem łatwo poradzisz sobie po francusku.

Podsumowanie
- Wyspa Djerba ma najcieplejsze morze w całym kraju, w sierpniu woda osiąga niewiarygodne 29,6 °C, a jeszcze w październiku utrzymuje się na bardzo przyjemnych 26,5 °C.
- W lipcu i sierpniu temperatury na południu przekraczają 33 °C, a pada tu statystycznie tylko 0,1 dnia w miesiącu, więc o ciągłe słońce naprawdę nie musisz się martwić.
- Najprzyjemniejsze miesiące na zwiedzanie i wycieczki w głąb lądu to jednoznacznie kwiecień, maj, wrzesień i październik, kiedy elegancko unikniesz męczących upałów.
- Historyczna Kartagina, biało-niebieskie miasteczko Sidi Bou Said i stara medyna w Tunisie figurują na liście UNESCO i po prostu objedziesz je jedną podmiejską koleją.
- Monumentalny amfiteatr w El Djem należy do najlepiej zachowanych rzymskich aren na świecie i według recenzji potrafi zachwycić nawet tych, których starożytne zabytki zwykle niespecjalnie kręcą.
- Bezkresna Sahara jest dosłownie w zasięgu ręki, a z Djerby organizuje się popularne dwudniowe wyprawy jeepem prosto między wydmy.
- Lokalny dinar to waluta zamknięta, nie da się go legalnie kupić z góry w Polsce ani wywieźć z kraju, więc pieniądze wymieniaj zasadniczo dopiero po przylocie na lotnisku.
- Choć kuchnia północnoafrykańska jest bardzo mięsna, wegetarianie najedzą się w Tunezji bardzo dobrze, trzeba tylko nauczyć się wszędzie prosić o jedzenie ściśle bez tuńczyka.
Dlaczego jechać do Tunezji (i dla kogo się nie nadaje)
Może wciąż się wahasz, czy akurat ta część Afryki Północnej to właściwy wybór na twoje tegoroczne wolne dni. Przyjrzyjmy się dokładnie temu, w czym ten kierunek absolutnie błyszczy i komu z kolei polecam rozejrzeć się raczej za innymi zakątkami świata. ☺️
6 powodów, dla których warto pojechać do Tunezji
Stosunek ceny do jakości: To jeden z najtańszych kierunków all inclusive, gdzie za swoje pieniądze dostajesz bardzo hojną obsługę. Często pobyt w pięknym hotelu z wyżywieniem od rana do wieczora wyjdzie taniej niż sam wynajem apartamentu gdzieś w południowej Europie, do którego trzeba by jeszcze osobno dokupić jedzenie i bilety lotnicze.
Bardzo ciepłe morze i długi sezon: Kąpać się tu można wygodnie od czerwca aż do końca października, a temperatura wody na południu przypomina raczej termy. Jeśli jesteś zmarzluchem i w Morzu Śródziemnym zwykle dzwonisz zębami, tu z dużym prawdopodobieństwem będziesz absolutnie zachwycony.
Trzy różne Tunezje w jednym: Podczas jednych wakacji możesz przeżyć typowy relaks nad morzem, zgubić się w uliczkach starożytnej medyny pełnej kolorowych dywanów i ceramiki, a chwilę później wyruszyć w ciszę bezkresnej pustyni. Mało który kraj oferuje tak ogromne i piękne kontrasty na stosunkowo małej powierzchni.
Antyczne zabytki bez tłumów: Podróżnicy bardzo często chwalą, że tutejsze świetnie zachowane rzymskie ruiny obejrzysz w względnym spokoju, nie tłocząc się z setkami innych turystów. Atmosfera w miejscach takich jak El Djem ma podobno ogromny urok właśnie dzięki mniejszej liczbie zwiedzających.
Bliskość i łatwy dojazd: Bezpośrednie loty czarterowe z Warszawy dowiozą cię na lotnisko Enfidha, Djerba lub Monastir w niecałe trzy godziny lotu, co jest absolutnie idealnym wyborem także dla rodzin z małymi dziećmi. Nie czekają cię żadne przewlekłe przesiadki ani męczące zmiany strefy czasowej, po prostu wsiadasz i za chwilę możesz się opalać.
Sahara i plenery filmowe ze Star Wars: Na południu kraju odkryjesz fascynujące jeziora solne i opuszczone pustynne scenografie, które podobno wyglądają absolutnie fantastycznie i przyciągają fanów filmu z całego świata. Wyprawa między wydmy jest dla wielu osób przysłowiową wisienką na torcie całego pobytu, którą potem z miłością wspominają.
Komu Tunezja nie przypadnie do gustu
Choć ten kraj ma ogromny urok, nie będę cię okłamywać, zdecydowanie nie jest to kierunek dla każdego. Jeśli odnajdziesz się w którymś z poniższych punktów, może warto rozważyć bilety raczej gdzieś do Hiszpanii albo Grecji, żeby na miejscu nie być niepotrzebnie rozczarowanym.
- Kto nie znosi nagabywania w medynach i targowania się, bo handlarze potrafią być naprawdę niewiarygodnie wytrwali i głośni.
- Kto poza resortami automatycznie oczekuje europejskiego standardu usług, idealnie czystych ulic i ogólnej zorganizowania.
- Kto źle znosi wielki upał, bo latem temperatury na słońcu zwyczajnie przekraczają 33 °C, a powietrze dosłownie faluje.
- Kto chce na wakacjach swobodnie i wszędzie pić alkohol, bo to kraj muzułmański, a piwo czy wino dostaniesz głównie w hotelach lub wyspecjalizowanych lokalach turystycznych.
- Kto absolutnie nie chce się użerać z zamkniętą walutą i gotówką, bo kartą zapłacisz tylko w lepszych restauracjach czy supermarketach w dużych miastach, a gdzie indziej po prostu króluje dinar.
Kiedy jechać do Tunezji: pogoda miesiąc po miesiącu
Zaplanowanie odpowiedniego terminu jest absolutnie kluczowe, bo choć to Afryka, temperatury dość wyraźnie zmieniają się tu w ciągu roku. Żeby ułatwić ci decyzję, przygotowałam szczegółowy przegląd pogody oparty na prawdziwych dziesięcioletnich średnich z lat 2015–2024, które czerpią z bardzo dokładnej reanalizy meteorologicznej ERA5.
Jeśli chodzi o temperaturę morza, pochodzi ona ze szczegółowego modelu morskiego z lat 2019–2024, więc nie oczekuj żadnych upiększonych szacunków z katalogów biur podróży, tylko czystych danych. Przyjrzyjmy się najpierw słonecznemu południu kraju wokół popularnej wyspy Djerba, gdzie statystycznie jest najcieplej z całego wybrzeża. 😅
| Miesiąc | W dzień | W nocy | Morze | Dni z deszczem | Słońce/dzień |
|---|---|---|---|---|---|
| styczeń | 17 °C | 10 °C | 15 °C | 2,0 | 8,8 h |
| luty | 18 °C | 11 °C | 15 °C | 3,7 | 9,6 h |
| marzec | 21 °C | 13 °C | 17 °C | 2,3 | 10,6 h |
| kwiecień | 23 °C | 15 °C | 19 °C | 2,6 | 11,2 h |
| maj | 27 °C | 18 °C | 22 °C | 2,1 | 12,0 h |
| czerwiec | 31 °C | 22 °C | 25 °C | 0,0 | 12,9 h |
| lipiec | 34 °C | 24 °C | 29 °C | 0,0 | 13,0 h |
| sierpień | 34 °C | 25 °C | 30 °C | 0,8 | 12,6 h |
| wrzesień | 31 °C | 24 °C | 28 °C | 2,9 | 11,2 h |
| październik | 28 °C | 20 °C | 26 °C | 3,1 | 9,8 h |
| listopad | 22 °C | 16 °C | 22 °C | 4,0 | 9,3 h |
| grudzień | 18 °C | 12 °C | 17 °C | 4,0 | 8,7 h |
Północ jest chłodniejsza i bardziej deszczowa niż południe
Podczas gdy południe kusi wczesnym kąpaniem, północne kurorty jak Hammamet czy okolice stolicy Tunisu mają nieco chłodniejszy i bardziej deszczowy klimat. Z danych ładnie widać, że w Hammamecie pada w grudniu i styczniu około 8–9 dni w miesiącu, podczas gdy na południowej Djerbie w tym samym zimowym okresie to zaledwie mniej więcej 3–4 deszczowe dni.
Na północy morze nagrzewa się też nieco wolniej, więc w maju woda przy Tunisie i Hammamecie ma zwykle świeże 20–21 °C, co docenią raczej morsy. Naprawdę komfortowy sezon kąpielowy na dobre rusza tu dopiero w czerwcu i utrzymuje się do końca października, kiedy temperatury powietrza i wody są absolutnie idealne na spędzanie całych dni na plaży.
| Miesiąc | W dzień | W nocy | Morze | Dni z deszczem | Słońce/dzień |
|---|---|---|---|---|---|
| styczeń | 16 °C | 9 °C | 17 °C | 5,0 | 8,4 h |
| luty | 17 °C | 9 °C | 15 °C | 6,1 | 9,3 h |
| marzec | 18 °C | 11 °C | 16 °C | 8,4 | 10,1 h |
| kwiecień | 21 °C | 13 °C | 17 °C | 5,3 | 11,0 h |
| maj | 25 °C | 16 °C | 20 °C | 5,3 | 12,0 h |
| czerwiec | 29 °C | 20 °C | 24 °C | 1,9 | 12,8 h |
| lipiec | 33 °C | 23 °C | 27 °C | 0,3 | 13,1 h |
| sierpień | 33 °C | 23 °C | 28 °C | 2,4 | 12,6 h |
| wrzesień | 29 °C | 22 °C | 27 °C | 5,3 | 10,8 h |
| październik | 25 °C | 18 °C | 25 °C | 7,6 | 9,5 h |
| listopad | 21 °C | 14 °C | 22 °C | 6,7 | 8,8 h |
| grudzień | 18 °C | 11 °C | 18 °C | 6,6 | 8,2 h |
Najlepsze miesiące według typu wakacji
- Kąpiele i relaks na plaży: Idealnym wyborem jest okres od czerwca do października, kiedy morze na Djerbie ma od cudownych 25 °C po sierpniowe 29,6 °C i nie będziesz chciał z niego w ogóle wychodzić.
- Zwiedzanie i Sahara: Jeśli planujesz wycieczki w głąb lądu, wybierz się tu od marca do maja albo w październiku i listopadzie, kiedy spokojnie unikniesz dusznych letnich dni.
- Najtańsze terminy: Od listopada do marca kupisz hotele za absolutny ułamek ceny, ale weź pod uwagę, że na kąpiel w morzu na dworze na pewno nie będzie.
- Czego lepiej unikać: Lipiec i sierpień absolutnie nie nadają się na długie wycieczki w głąb lądu i na pustynię, bo panuje tam morderczy upał, który tylko niepotrzebnie by cię wyczerpał.
Ramadan: co to oznacza dla turystów
Wybierając termin, warto wiedzieć, że w kraju regularnie obchodzony jest święty miesiąc ramadan, którego termin co roku przesuwa się mniej więcej o 11 dni do przodu. Dużych plażowych resortów w praktyce w ogóle to nie dotyczy i działają zupełnie normalnie, ale poza nimi lokalne restauracje mają w ciągu dnia zamknięte, a ogólne tempo na ulicach jest wyraźnie wolniejsze. Miejscowi wprawdzie szanują cudzoziemców, ale podstawową kwestią kultury jest nie jeść, nie pić i nie palić w miejscach publicznych i poczekać z posiłkiem do zacisza hotelu albo do zachodu słońca.
Co zobaczyć w Tunezji: 22 pomysły od Kartaginy po Saharę
Jeśli planujesz podróż do Afryki Północnej, Tunezja z pewnością zaskoczy cię swoją ogromną różnorodnością, która sięga od starożytnych zabytków wokół stolicy przez zieloną północ i gwarne kurorty aż po bezkresne piaszczyste wydmy na południu. Z Polski dostaniesz się tu bardzo łatwo, bo bezpośrednie loty czarterowe z Warszawy na lotnisko Enfidha, Djerba lub Monastir trwają mniej więcej dwie i ćwierć do trzech godzin. Bardziej doświadczeni podróżnicy zdecydowanie zalecają, by po przylocie do Tunisu unikać naganiaczy wewnątrz terminalu oferujących przepłacony transport, a lepiej dojść do oficjalnego postoju żółtych taksówek na zewnątrz przed budynkiem, gdzie zawsze nalegaj na włączenie taksometru z góry.
Większość turystów niestety lata tu wyłącznie na klasyczne pobyty all inclusive i z wygody hotelowego resortu przez cały tydzień prawie nie wychodzi, co moim zdaniem jest ogromną szkodą. Najciekawsze historyczne skarby, autentyczne arabskie targowiska i fotogeniczne miasteczka znajdują się bowiem często tuż za płotem twojego hotelu, więc grzechem byłoby ich nie zwiedzić. Przyjrzyjmy się razem temu, co najlepszego oferuje ten zalany słońcem kraj, żebyś przywiózł z wakacji znacznie więcej niż tylko opaleniznę z hotelowego leżaka.
1. Medyna w Tunisie: labirynt na liście UNESCO
Historyczne centrum stolicy to najlepiej zachowana medyna w całej Afryce Północnej, której wąskie kręte uliczki natychmiast przeniosą cię o kilka stuleci wstecz. Sercem tego tętniącego życiem miejsca jest imponujący Wielki Meczet Zajtuna, wokół którego rozciągają się tradycyjne suki, czyli targi podzielone według poszczególnych rzemiosł, gdzie zapach przypraw miesza się z odgłosem kucia miedzi. Zagraniczni przewodnicy zgodnie twierdzą, że spacer po tym labiryncie to absolutna konieczność dla każdego, kto chce wchłonąć prawdziwą arabską atmosferę.

Do medyny wybierz się najlepiej rano, kiedy uliczki są spokojniejsze, a handlarze dopiero wykładają swój towar. Na pewno zaczepią cię różni samozwańczy przewodnicy, którzy będą chcieli pokazać ci drogę na najlepszy punkt widokowy na dachach, na co reaguj uprzejmą, ale jasną i stanowczą odmową, jeśli nie chcesz płacić tłustego napiwku 😅. Ponieważ jesteś w kraju muzułmańskim, nie zapomnij ubrać na spacer po mieście rzeczy zakrywających ramiona i kolana.
2. Kartagina: z imperium, które rywalizowało z Rzymem
Zaledwie kawałek od nowoczesnego centrum Tunisu leżą ruiny legendarnej Kartaginy, która w starożytności panowała nad Morzem Śródziemnym i prowadziła słynne wojny punickie z Imperium Rzymskim. Dziś to rozległy park archeologiczny wpisany na listę UNESCO, gdzie do najważniejszych punktów należy wzgórze Byrsa, majestatyczne pozostałości Term Antonina wzdłuż wybrzeża i starożytne porty punickie. Podróżnicy bardzo chwalą, jak przenikają się tu warstwy fenickiej, rzymskiej i bizantyńskiej historii na tle iskrzącego się błękitnego morza.

Dojazd do tego historycznego miejsca jest absolutnie bezproblemowy, bo Kartagina leży bezpośrednio na trasie kolei podmiejskiej TGM łączącej Tunis z wybrzeżem. Do łatwiejszej orientacji przy kasach i zabytkach przyda ci się francuski, który w Tunezji jest obok urzędowego arabskiego bardzo rozpowszechniony, podczas gdy z angielskim poza głównymi kurortami czasem trafisz w próżnię. Rozległy teren wymaga dużo chodzenia w pełnym słońcu, więc wygodne buty i zapas wody to absolutna konieczność.
3. Sidi Bou Said: biało-niebieskie miasteczko nad morzem
Na klifie nad Zatoką Tuniską wznosi się malownicze miasteczko Sidi Bou Said, które na zdjęciach często przypomina greckie wyspy dzięki olśniewająco białym fasadom i charakterystycznym jaskrawoniebieskim drzwiom z kutymi kratami. To miejsce od dawna przyciąga artystów, pisarzy i romantyków z całego świata, którzy przyjeżdżają tu przesiadywać w legendarnej kawiarence Café des Nattes i podziwiać widok na cumujące jachty. Podobno to jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w całej Afryce, czemu patrząc na te malownicze uliczki pełne kwiatów trudno się dziwić ☺️.

Jeśli chcesz oszczędzić sobie nerwów, wybierz się tu albo bardzo wcześnie rano, albo dopiero pod wieczór, bo w południe to małe miasteczko dosłownie pęka w szwach pod naporem wycieczkowiczów. Z Tunisu dostaniesz się tu wygodnie pociągiem TGM lub żółtą taksówką, przy której tylko uważaj, żeby kierowca od samego początku jazdy miał włączony taksometr. Ceny w tutejszych kawiarniach są wyraźnie wyższe niż w reszcie kraju, ale za tę atmosferę przy miętowej herbacie z orzeszkami piniowymi warto według wielu zapłacić.
4. Bardo: mozaiki, jakich nigdzie indziej nie zobaczysz
Muzeum Narodowe Bardo mieści się w przepięknym kompleksie dawnego pałacu beja Tunisu i skrywa skarb o nieocenionej wartości. Znajdziesz tu bowiem jedną z największych i najlepiej zachowanych kolekcji rzymskich mozaik na świecie, które pierwotnie zdobiły podłogi bogatych willi w całej Afryce Północnej, a dziś wiszą tu jako gigantyczne obrazy na ścianach. Wnętrza muzeum łączą architekturę andaluzyjską z malowanymi drewnianymi sufitami, co tworzy absolutnie unikatową scenerię dla liczących tysiące lat antycznych rzeźb i artefaktów.

Wstęp do muzeum i zakupy pamiątek w okolicy załatwisz w lokalnej walucie, którą jest dinar tunezyjski (TND) dzielący się na tysiąc milimów. Pamiętaj, że dinar to ściśle zamknięta waluta, co oznacza, że nie wolno przywieźć pieniędzy z domu, ale euro czy dolary musisz wymienić dopiero po przylocie do Tunezji. Przed odlotem musisz wydać wszystkie pozostałe dinary lub wymienić je z powrotem na lotnisku, do czego kantory będą wymagać oryginalnego potwierdzenia wymiany.
5. Hammamet: kasba, medyna i najlepsze plaże północy
Hammamet należy do najstarszych i najpopularniejszych kurortów w kraju, gdzie turyści przyjeżdżają po szerokie plaże z drobnym jasnym piaskiem i łagodnym wejściem do morza. Poza nowoczesną strefą hotelową znajdziesz tu przepiękną starą medynę i majestatyczną twierdzę kasbę, która stoi wprost na brzegu morza i oferuje czarujące widoki na całe wybrzeże. W obrębie zachowanych murów kryją się ciche uliczki mieszkalne pełne białych domków i rozkwitłych ogrodów, gdzie świetnie schowasz się przed południowym upałem.

Jeśli zastanawiasz się, gdzie na wakacje we wrześniu, właśnie północne wybrzeże Tunezji i Hammamet są w tym czasie absolutnie idealnym wyborem, bo morze jest nagrzane, a letnie tłumy powoli znikają. W lepszych hotelach, większych restauracjach i nowoczesnych supermarketach w Hammamecie bez problemu zapłacisz kartą, ale na targach w medynie i w mniejszych sklepikach króluje wyłącznie gotówka. Zawsze noś przy sobie zapas drobnych monet i banknotów o niższych nominałach, bo handlarze często nie mają jak wydać reszty.
6. Nabeul: ceramika i przyprawy
Miasto Nabeul leżące zaledwie kawałek od Hammametu uchodzi za stolicę tunezyjskiej ceramiki, która ma tu wielowiekową tradycję. Lokalne warsztaty produkują pięknie zdobione misy, talerze i kafelki z typowymi andaluzyjskimi i osmańskimi motywami, których wyrób możesz często podpatrzeć zaglądając wprost przez ramię zdolnym rzemieślnikom. Miasto ożywa przede wszystkim podczas wielkiego piątkowego targu, kiedy zjeżdżają się tu handlarze z szerokiej okolicy, a ulice przenika zapach stert świeżych przypraw, ziół i kwiatów cytrusowych.

Do przejazdu między Hammametem a Nabeul gorąco polecam wypróbować środek transportu zwany louage, czyli typowe wspólne ośmioosobowe busiki z kolorowymi pasami. Te busiki mają stałą cenę i trasę i działają na bardzo prostej zasadzie, bo odjeżdżają ze swojego postoju dokładnie w chwili, gdy zapełni się wszystkie osiem miejsc. To niesamowicie tani, szybki i autentyczny sposób, żeby bezpiecznie poruszać się między tunezyjskimi miastami razem z miejscowymi.
7. Przylądek Bon i termy Korbous
Półwysep Cap Bon wybiega w Morze Śródziemne w stronę włoskiej Sycylii, a miejscowi czule nazywają go zielonym ogrodem Tunezji. Ten żyzny region usiany jest gajami cytrusowymi, winnicami i sennymi wioskami rybackimi, które ostro kontrastują z suchym południem kraju. Największą atrakcją całego półwyspu są lecznicze źródła termalne w miasteczku Korbous, gdzie gorąca woda mineralna wypływa ze skał wprost do chłodnych fal morskich, tworząc absolutnie cudowne naturalne kąpielisko.

Do zwiedzenia odległych zatok i punktów widokowych na półwyspie Cap Bon najlepiej wynająć własne auto, bo komunikacja publiczna dociera tu tylko bardzo sporadycznie. Jeśli zdecydujesz się prowadzić, zachowaj wzmożoną ostrożność, bo tunezyjski ruch potrafi być bardzo chaotyczny, a przepisy traktuje się tu raczej jako niezobowiązujące sugestie. Na pewno załatw przed podróżą porządne ubezpieczenie podróżne, żeby mieć pewność, że w razie jakichkolwiek nieoczekiwanych problemów zdrowotnych czy drobnych wypadków na drodze będziesz dobrze zabezpieczony.
8. Bizerta i północ
Najbardziej wysunięte na północ miasto całej Afryki oferuje odwiedzającym zupełnie inną atmosferę niż klasyczne kurorty na wschodnim wybrzeżu, a turyści często je niesłusznie pomijają. Bizerta szczyci się przepięknym starym portem obrzeżonym kawiarenkami, nad którym wznoszą się masywne mury twierdzy i wąskie uliczki starej dzielnicy andaluzyjskiej. Tutejsze plaże wzdłuż północnego wybrzeża są znacznie dziksze, często obrzeżone lasami piniowymi, a nawet w środku lata znajdziesz tu miejsca, gdzie będziesz leżeć zupełnie sam.

Ponieważ nie ściągają tu tłumy zagranicznych turystów, Bizerta zachowała swój bardzo autentyczny charakter, co niesie ze sobą też drobne trudności komunikacyjne. Z angielskim według doświadczeń podróżników niewiele tu zdziałasz, więc to idealny moment, żeby odświeżyć podstawy francuskiego albo zdać się na tłumacza i gestykulację. W lokalnych lokalach przy starym porcie możesz delektować się wyśmienitą kawą i obserwować rybaków rozplątujących sieci dokładnie tak, jak robią to od stuleci.
9. Susa: medyna, ribat i gwarny kurort
Susa należy do najbardziej tętniących życiem miast w Tunezji i po mistrzowsku łączy gwar nowoczesnego kurortu wakacyjnego z głęboką historią. Jego sercem jest rozległa medyna wpisana na listę UNESCO, nad którą trzyma straż imponujący warowny klasztor zwany ribatem, z którego wysokiej wieży strażniczej rozpościera się fantastyczny widok na miasto i port. Miłośnicy historii i lekkiego dreszczyku według przewodników zdecydowanie nie powinni pominąć też rozległych wczesnochrześcijańskich katakumb, które ciągną się pod miastem na kilka kilometrów.

Podczas spaceru krętymi uliczkami medyny w Susie natkniesz się na setki sklepików z ceramiką, wyrobami skórzanymi i kutymi lampami, gdzie oczekuje się od ciebie targowania o cenę. Zawsze pamiętaj, że Tunezja to tradycyjny kraj muzułmański, więc nawet będąc w turystycznym mieście, do medyny i zabytków nie wybieraj się w plażowym stroju czy z głębokim dekoltem. Poszanowanie miejscowych zwyczajów dotyczących ubioru zapewni ci znacznie cieplejsze przyjęcie ze strony handlarzy i unikniesz niepożądanych spojrzeń.
10. Monastir: mauzoleum i twierdza z filmów
Sąsiedni Monastir jest nieco spokojniejszy niż gwarna Susa, a jego dominantą jest bez wątpienia ogromny kamienny ribat, uważany za najpiękniejszą budowlę wojskową architektury islamskiej w Afryce Północnej. Te starożytne mury być może rozpoznasz też z ekranu, bo kręcono tu legendarną komedię Żywot Briana i historyczną superprodukcję Jezus z Nazaretu. Tuż obok twierdzy stoi przepiękne mauzoleum Habiba Burgiby, pierwszego prezydenta Tunezji, z olśniewająco złotą kopułą i wysokimi minaretami.

Do tego regionu dostaniesz się bardzo łatwo, bo właśnie w Monastirze lub pobliskiej Enfidzie ląduje większość połączeń wakacyjnych z Europy Środkowej. Jeśli planujesz podróż na własną rękę, a nie przez biuro podróży, zerknij na wskazówki, jak upolować tanie loty, bo poza głównym letnim sezonem samodzielne bilety można dostać w bardzo przystępnych cenach. Sam Monastir ma dość kompaktowe centrum, które bez problemu obejdziesz pieszo w ciągu jednego przyjemnego popołudnia.
11. El Djem: rzymski amfiteatr, który zapiera dech
Patrząc na koloseum w miasteczku El Djem trudno uwierzyć, że nie stoisz w samym Rzymie, bo to jedna z największych i najlepiej zachowanych rzymskich aren na całym świecie. Ta monumentalna budowla wpisana na listę UNESCO pomieściła w swoim czasie ponad trzydzieści tysięcy widzów, którzy przychodzili tu oglądać krwawe walki gladiatorów i pojedynki z dzikimi zwierzętami. Barwa piaskowcowych bloków dodatkowo cudownie zmienia się w zależności od tego, jak akurat padają na nie promienie słońca.

W porównaniu ze swoim sławniejszym włoskim bratem El Djem ma ogromną zaletę – nie będziesz tu stać długimi godzinami w kolejkach, a cały kompleks zwiedzisz znacznie swobodniej. Odwiedzający bardzo chwalą, że można wejść aż na najwyższe piętra widowni po idealny widok, a z kolei zejść do zawiłych podziemi, gdzie w mrocznych lochach gladiatorzy czekali na swój los. Arena leży przy głównej linii kolejowej, więc łatwo dostaniesz się tu pociągiem z Susy albo z Tunisu.
12. Kairuan: najświętsze miasto Tunezji
Kairuan to czwarte najświętsze miasto islamu zaraz po Mekce, Medynie i Jerozolimie, a jego duchową atmosferę poczujesz na każdym kroku. Dominantą całego miasta jest oszałamiający Wielki Meczet z potężnym minaretem i ogromnym dziedzińcem, który służy jako architektoniczny wzorzec dla wszystkich innych meczetów w Afryce Północnej. Warto zobaczyć też starożytne zbiorniki Aghlabidów, które kiedyś zaopatrywały całe miasto w wodę, oraz niezliczone warsztaty rzemieślnicze, bo Kairuan słynie z wyrobu najwyższej jakości wiązanych dywanów.

Odwiedzając to silnie religijne miasto musisz bardzo ściśle przestrzegać zasad ubioru, bo wstęp do świętych obiektów jest dla nieodpowiednio ubranych turystów całkowicie zabroniony. Pamiętaj też, że niemuzułmanie nie mogą wejść bezpośrednio do sal modlitewnych, ale mogą obejrzeć i sfotografować ich pięknie zdobione wnętrza z dziesiątkami kolumn przez otwarte drzwi z dziedzińca. Spacer po tutejszej medynie jest natomiast pełen życia i na pewno natkniesz się na handlarzy, którzy chętnie zaproszą cię do swojego warsztatu na herbatę.
13. Djerba: wyspa z najcieplejszym morzem
Wyspa Djerba na samym południu kraju to absolutny raj dla miłośników kąpieli i opalania, bo miejscowi dumnie twierdzą, że mają tu niewiarygodne 320 słonecznych dni w roku. Najpiękniejsze długie plaże z jasnym piaskiem ciągną się głównie wzdłuż północno-wschodniego wybrzeża i oferują bardzo płytkie, łagodne wejście do wody, które chwalą sobie przede wszystkim rodziny z małymi dziećmi. Woda w morzu jest tu dzięki południowemu położeniu o kilka stopni cieplejsza niż w kurortach na północy, więc sezon kąpielowy trwa tu znacznie dłużej.

Dojazd na wyspę jest dla turystów maksymalnie wygodny, bo międzynarodowe loty lądują wprost na miejscowym lotnisku Djerba-Zarzis, a transfery do hoteli zajmują tylko kilkadziesiąt minut. Wyspa połączona jest ze stałym lądem rzymską groblą, więc bez problemu można stąd organizować wycieczki na pustynię na kontynencie, czy to wynajętym autem, czy w zorganizowanej turze. Djerba ma ogólnie dużo bardziej wyluzowaną wyspiarską atmosferę, a czas płynie tu wyraźnie wolniej niż w reszcie Tunezji.
14. Houmt Souk: stolica Djerby
Centrum administracyjnym całej wyspy jest urocze miasteczko Houmt Souk, którego nazwa w tłumaczeniu dosłownie znaczy „targowisko”, co idealnie oddaje jego charakter. W centrum znajdziesz splątane uliczki pełne tradycyjnych suków z barwnymi tkaninami, ceramiką i biżuterią, a na wybrzeżu wznosi się masywna twierdza obronna Bordż el-Kebir z piętnastego wieku. Zaledwie kawałek od twierdzy leży malowniczy port rybacki, gdzie każdego dnia wczesnym rankiem odbywają się żywiołowe aukcje świeżo złowionych ryb i ośmiornic.

Po wyspie i do Houmt Souk najlepiej dostaniesz się wszechobecnymi żółtymi taksówkami, które są wyjątkowo tanie i jeżdżą praktycznie bez przerwy. Znów jednak obowiązuje ważna zasada, że przed wsiadaniem musisz upewnić się, czy kierowca jest gotów włączyć taksometr, bo inaczej na końcu drogi może zażądać od ciebie absurdalnie wysokiej turystycznej dopłaty. Samo miasto pełne jest przytulnych kawiarenek w cieniu bugenwilli, gdzie po zakupach możesz odpocząć przy mocnej arabskiej kawie.
15. Djerbahood w Erriadh: street art w środku wioski
Tradycyjna wioska Erriadh w głębi Djerby przeszła kilka lat temu niewiarygodną przemianę, gdy zjechało się tu ponad sto pięćdziesiąt artystów z całego świata w ramach unikatowego projektu artystycznego. Pomalowali oni stare białe fasady, ściany i drzwi setkami przepięknych murali i dzieł street artu, tworząc otwartą galerię znaną dziś jako Djerbahood. To miejsce szybko stało się jednym z najbardziej fotogenicznych przystanków na wyspie, gdzie starożytna architektura zupełnie naturalnie przenika się ze sztuką współczesną.

Spacer uliczkami przypomina poszukiwanie skarbu, bo przepiękne malowidła często kryją się w zapadłych przejściach lub na rozpadających się murkach, więc warto spędzić tu spokojnie kilka godzin. Ponieważ to wioska mieszkalna, podróżnicy zalecają zachowanie się cicho i pełne poszanowanie prywatności miejscowych, którym turyści dosłownie zaglądają w okna. Na pewno zabierz ze sobą zapas gotówki, bo w tutejszych małych kawiarniach i sklepikach z pamiątkami kart płatniczych nie przyjmują.
16. Synagoga El Ghriba
Djerba jest domem jednej z najstarszych i najważniejszych społeczności żydowskich w całym świecie arabskim, której centrum jest przepiękna synagoga El Ghriba leżąca nieopodal wioski Erriadh. Wnętrze tej świętej budowli jest bogato zdobione niebieskimi kafelkami, rzeźbionym drewnem i srebrnymi ornamentami, co w połączeniu z promieniami światła tworzy bardzo mistyczną atmosferę. Według legendy synagoga skrywa w swoich fundamentach kamień ze zniszczonej Świątyni Salomona w Jerozolimie i co roku zjeżdżają się tu pielgrzymi z całego świata.

Ze względu na znaczenie historyczne i sytuację bezpieczeństwa przy wejściu na teren musisz liczyć się z dokładnymi kontrolami bezpieczeństwa przypominającymi te na lotnisku. Wewnątrz synagogi obowiązują ścisłe zasady dotyczące ubioru, więc zarówno mężczyźni, jak i kobiety muszą bezwzględnie zakryć głowę i mieć długie spodnie lub spódnicę. Jeśli nie masz przy sobie odpowiedniej chusty, personel przy wejściu chętnie użyczy ci potrzebnego nakrycia, żebyś mógł bez problemu obejrzeć ten architektoniczny klejnot.
17. Guellala i tradycja garncarska
Na południowym wybrzeżu wyspy leży spokojna wioska Guellala, która od czasów starożytnych słynie ze swojej wybornej produkcji garncarskiej. Miejscowi rzemieślnicy wydobywają wysokiej jakości glinę z pobliskich podziemnych złóż i w dziesiątkach małych warsztatów toczą z niej na tradycyjnych kołach amfory, misy i dzbany, które następnie wypalają w ogromnych glinianych piecach. Poza samymi warsztatami, do których garncarze chętnie zaproszą cię na pokaz swojej pracy, znajdziesz tu też ciekawe muzeum poświęcone tradycjom, weselom i folklorowi Djerby.

Jeśli planujesz przywieźć z Guellali kruche ceramiczne pamiątki, poproś handlarzy, żeby starannie zapakowali je w kilka warstw gazet, aby przetrwały podróż samolotem. Przy zakupie wyrobów rzemieślniczych znów przypominam, że dinarów tunezyjskich nie wolno legalnie wywozić z kraju, więc rozmień tylko tyle gotówki, ile naprawdę planujesz wydać na prezenty i posiłki. Targowanie o cenę jest tu absolutnie oczywiste, ale odbywa się raczej w przyjacielskim duchu przy szklance słodkiej miętowej herbaty.
18. Flamingo Island i laguna
Półwysep Ras Rmel, który miejscowi nazywają nie inaczej niż Wyspą Flamingów, to przepiękny kawałek nietkniętej przyrody na północy Djerby, gdzie dostaniesz się łodzią wycieczkową z portu Houmt Souk. Znajdziesz tu rozległą płytką lagunę z krystalicznie czystą wodą, która w miesiącach zimowych i wiosennych jest ulubionym przystankiem ogromnych stad różowych flamingów na ich szlaku migracyjnym. Latem ptaki wprawdzie odlatują, ale miejsce zamienia się w idealny cel na pływanie i lenistwo na plażach z drobnym piaskiem bez wielkich kompleksów hotelowych.

Wycieczki na lagunę sprzedają dziesiątki agencji i sami kapitanowie pirackich statków wprost w porcie, przy czym cena zwykle obejmuje rejs, kąpiel i prosty obiad na plaży. Ceny tych wycieczek nie są stałe, więc nie bój się z naganiaczami przy łodziach trochę wynegocjować lepszych warunków, zwłaszcza jeśli podróżujesz w większej grupie. Nie zapomnij spakować kremu z wysokim filtrem i kapelusza, bo na długich piaszczystych mierzejach laguny praktycznie nie masz gdzie schować się przed ostrym słońcem.
19. Douz: brama do Sahary
Miasteczko Douz leży na samym skraju cywilizacji i słusznie zasłużyło sobie na przydomek brama do Sahary, bo zaraz za jego rogatkami zaczynają się bezkresne wydmy Wielkiego Ergu Wschodniego. Turyści przyjeżdżają tu po prawdziwą pustynną przygodę, która obejmuje przejażdżki na wielbłądach o zachodzie słońca, jazdę terenowymi buggy po wydmach i przede wszystkim magiczny nocleg w tradycyjnym berberyjskim obozie pod rozgwieżdżonym niebem. Każdego grudnia odbywa się tu dodatkowo słynny międzynarodowy festiwal Sahary, gdzie Beduini prezentują swoje jeździeckie umiejętności.

Planując wyprawę na pustynię nie lekceważ pakowania, bo choć w ciągu dnia temperatury sięgają zawrotnych wyżyn, po zachodzie słońca temperatura w piaszczystych wydmach drastycznie spada, a noce bywają bardzo chłodne. Do Douz dostaniesz się z nadmorskich kurortów autobusem lub wspólnymi busikami louage, ale większość podróżników woli zorganizowane dwudniowe wyprawy, które załatwią za ciebie całą logistykę i nocleg na pustyni.
20. Tozeur, Chebika i górskie oazy
Region wokół miasta Tozeur to fascynujący świat, gdzie z wyschniętej kamienistej pustyni znienacka wyrastają ogromne zielone gaje palmowe zasilane podziemnymi źródłami. Największymi klejnotami tego regionu są pobliskie górskie oazy Chebika, Tamerza i Mides, które kryją się w cieniu głębokich kanionów i gdzie kręcono między innymi słynne sceny z filmu Angielski pacjent. W tych dramatycznych wąwozach z małymi wodospadami i sadzawkami czujesz się, jakbyś znalazł się na zupełnie innej planecie, co według podróżników należy do największych przeżyć z całej Tunezji.

Wspólne busiki louage dowiozą cię tylko do głównych miast jak Tozeur, ale bezpośrednio do górskich oaz regularna komunikacja publiczna nie jeździ. Do zwiedzenia tych odległych kanionów musisz wynająć samochód terenowy z miejscowym kierowcą, który zna pylące drogi na pamięć i bezpiecznie przeprowadzi cię także przez trudniejsze odcinki terenu. Z Tozeur jeepy wyjeżdżają każdego dnia wczesnym rankiem, co jest idealnym czasem na wędrówkę po oazach, zanim słońce oprze się o rozgrzane ściany skalne.
21. Plenery filmowe ze Star Wars: Matmata i Ong Jemel
Tunezyjska pustynia to dosłownie święte miejsce dla wszystkich fanów kosmicznej sagi Star Wars, bo reżyser George Lucas wybrał tutejszy pozaziemski krajobraz jako planetę Tatooine. W berberyjskiej wiosce Matmata możesz odwiedzić unikatowe podziemne domy wykute w ziemi, z których jeden posłużył jako ikoniczny dom Luke’a Skywalkera. Nieopodal miasta Nefta pośród wydm w lokalizacji Ong Jemel do dziś stoją kompletne piaskowe dekoracje miasta Mos Espa, które filmowcy po zdjęciach po prostu zostawili na pastwę losu.

Gdy dotrzesz do filmowych dekoracji pośród pustyni, na pewno licz się z tym, że wokół nich stale krąży grupka miejscowych sprzedawców pamiątek i właścicieli fenków czy sokołów. Ci ludzie będą ci bez pytania kłaść zwierzęta na ramiona, a następnie za zrobienie zdjęcia bardzo agresywnie żądać pieniędzy, więc jeśli nie zależy ci na takim doświadczeniu, bądź stanowczo odmowny od samego początku. Wstęp do dekoracji jest poza tym całkowicie bezpłatny, a wyglądają najlepiej w miękkim popołudniowym słońcu, kiedy długie cienie podkreślają ich kształty.
22. Chott el Djerid: gigantyczne jezioro solne
Między pustynnymi miastami Douz i Tozeur rozciąga się Chott el Djerid, największa niecka solna na Saharze, która latem wysycha w bezkresną białą skorupę migoczącą w słońcu. Asfaltowa droga prowadzi wprost w poprzek tego olbrzymiego jeziora, a jazda po niej to absolutnie surrealistyczne przeżycie, bo pod wpływem ogromnego upału bardzo często pojawia się złudzenie optyczne zwane fatamorganą, kiedy solna równina zdaje się falować i zamieniać w taflę wody. Zimą z kolei niecka częściowo wypełnia się wodą i przybiera niewiarygodne odcienie różu i fioletu.

Wzdłuż drogi przecinającej jezioro znajdziesz kilka miejsc postojowych z małymi straganami, gdzie możesz kupić róże pustyni i bezpiecznie sfotografować krystaliczną sól z bliska. Za żadne skarby nie próbuj jednak swoim wynajętym autem zjechać z utwardzonego asfaltu na samą solną równinę, choćby wydawała się idealnie twarda. Solna skorupa jest bowiem bardzo zdradliwa, w wielu miejscach kryje pod sobą głębokie błoto, a zakopane auto wyciągałbyś z niego pośrodku pustkowia tylko z ogromnymi trudnościami i kosztami.
Gdzie się zatrzymać w Tunezji: który region komu pasuje
Tunezja sprzedawana jest głównie jako popularny kierunek all inclusive, ale wybór właściwej lokalizacji jest absolutnie kluczowy dla tego, jak ostatecznie cieszysz się całym pobytem. Podczas gdy niektórzy podróżnicy szukają raczej perfekcyjnej obsługi i jak najcieplejszego morza do kąpieli, inni wolą łatwy dostęp do zabytków historycznych i gwarnych starych targowisk.
Lokalizacja zwyczajnie decyduje o tym, czy będziesz miał raczej spokojne wakacje na plaży, czy dni pełne odkrywania rzymskich ruin i zwiedzania wąskich uliczek. Przyjrzyjmy się razem najpopularniejszym regionom, żebyś mógł wybrać dokładnie ten kurort, który będzie ci najbardziej odpowiadał.
💡 Wskazówka: Poza wyjazdami zorganizowanymi warto porównać też aktualną ofertę noclegów w Tunezji na własną rękę. W przypadku resortów all inclusive bardzo warto czytać recenzje z ostatnich miesięcy, bo jakość poszczególnych hoteli waha się bardziej niż w Europie.
Przegląd regionów
- Djerba kusi najcieplejszym morzem i najdłuższym sezonem kąpielowym w kraju. Podróżnicy chwalą tu spokojniejsze tempo i bezkresne plaże, ale musisz liczyć się z tym, że stąd będziesz miał najdalej do wielkich zabytków historycznych na północy.
- Hammamet i Jasmine Hammamet to idealny wybór dla tych, którzy chcą być najbliżej stolicy Tunisu i słynnej Kartaginy. Znajdziesz tu bardzo nowoczesne resorty, które według recenzji są wyjątkowo dobre i świetnie wyposażone na wakacje z dziećmi.
- Susa i Port El Kantaoui tworzą bardzo żywy kurort z piękną mariną i mnóstwem możliwości wieczornej rozrywki. Region ten leży dodatkowo przyjemnie blisko oszałamiającego amfiteatru w El Djem i historycznego Monastiru.
- Monastir i Skanes docenisz przede wszystkim, kiedy chcesz mieć lotnisko dosłownie na wyciągnięcie ręki i uniknąć długich transferów. Atmosfera jest tu wyraźnie spokojniejsza niż w sąsiedniej Susie, co sprzyja beztroskiemu odpoczynkowi.
- Mahdia szczyci się chyba najładniejszymi piaszczystymi plażami całego środkowego wybrzeża. To ogólnie spokojny i mniej turystyczny kierunek, gdzie jeździ się po przejrzystą wodę i absolutny relaks.
Konkretne propozycje noclegów
- Radisson Blu Palace Resort & Thalasso Djerba leży na wyspie Djerba, a podróżnicy polecają go za wyśmienite centrum thalasso i przepiękną spokojną plażę, gdzie świetnie odpoczniesz.
- Iberostar Selection Royal El Mansour znajdziesz w Mahdii i jest to świetnie oceniany hotel typu adults only, położony wprost przy słynnej długiej piaszczystej plaży.
- Hotel Bel Azur Thalasso & Bungalows w popularnym Hammamecie działa jako ogromny resort rodzinny wprost nad morzem, gdzie według doświadczeń gości bawią się i dzieci, i dorośli.
- Movenpick Resort & Marine Spa Sousse stoi wprost przy piaszczystej plaży w Susie, a dużą zaletą jest to, że będziesz miał stąd bardzo blisko do historycznej medyny.
- Concorde Green Park Palace leży w Port El Kantaoui i oferuje zachwycający rozległy teren z wieloma basenami, które podobno zadowolą nawet najbardziej wymagających wypoczywających.
- Hotel Dar Said to czarujący mały hotel butikowy wprost w malowniczym biało-niebieskim miasteczku Sidi Bou Said, co docenią głównie miłośnicy autentycznej i romantycznej atmosfery.
Co jeść w Tunezji: praktyczny poradnik dla wegetarian
Lokalna gastronomia jest mocno naznaczona kuchnią francuską i arabską, a miejscowi kucharze z upodobaniem dodają do wszystkiego pikantną pastę harissa. Choć tutejsza kuchnia słynie też z kuskusu z jagnięciny i przyprawionych kiełbasek merguez, na swoje wejdą tu według doświadczeń podróżników również miłośnicy czysto bezmięsnych potraw.

Jeśli nie jesz mięsa, na pewno ucieszy cię, że podstawą wielu tradycyjnych przepisów są świeże warzywa, rośliny strączkowe i ogromna ilość wybornej oliwy z oliwek. Uważaj tylko bardzo na to, że miejscowi z upodobaniem dodają jajka i tuńczyka niemal do wszystkiego (w tym do sałatek warzywnych i zwykłej pizzy), nawet jeśli nie jest to wspomniane w nazwie. Z tego powodu naprawdę warto nauczyć się francuskich zwrotów „sans thon” (bez tuńczyka) i „sans œuf” (bez jajka) i przy zamawianiu zawsze wolisz się upewnić.
- kuskus z warzywami uchodzi za absolutne danie narodowe i w większości tradycyjnych restauracji istnieje zazwyczaj też wersja czysto warzywna pełna dyni, ciecierzycy i marchwi.
- brik to absolutnie wyśmienity chrupiący trójkątny pierożek ze smażonego ciasta, który klasycznie nadziewa się tuńczykiem i jajkiem, więc raczej poproś obsługę o wariant bez tuńczyka.
- lablabi to gęsta zupa z ciecierzycy z kawałkami czerstwego chleba, która jest naturalnie wegetariańska i niezawodnie nasyci cię na pół dnia 😅.
- kafteji składa się ze smażonych i posiekanych warzyw (typowo dyni, papryki i ziemniaków) i stanowi wyśmienite wegetariańskie danie główne lub sytą przystawkę.
- salade mechouia to fantastyczna mieszanka grillowanej papryki i pomidorów szczodrze polana oliwą, do której często dokusza się świeża bagietka.
- omek houria zaskoczy cię jako delikatna sałatka z marchwi z porządną dawką pikantnej harissy, która świetnie nadaje się na zagłuszenie mniejszego głodu.
- harissa to nie tyle samodzielne danie, ile raczej legendarna ostra pasta z chilli i czosnku, którą dodaje się dosłownie do wszystkiego i znajdziesz ją na każdym stole.
- mięta z orzeszkami piniowymi w herbacie i daktyle tworzą absolutnie najbardziej typowe zwieńczenie każdego dobrego posiłku, a miejscowi potrafią należycie delektować się tym słodkim rytuałem.
Transport po Tunezji: taksówki, louage i wynajęte auto
Jeśli zdecydujesz się opuścić bramy hotelowego resortu i wyruszyć na zwiedzanie okolicy, masz do wyboru kilka całkiem niezawodnych możliwości transportu. Niezależnie od tego, czy wybierzesz lokalne taksówki, pociągi czy wspólne busiki, podróżowanie po kraju jest według recenzji dość tanie, choć czasem wymaga trochę cierpliwości i targowania.
Taksówki i jak uniknąć przepłacenia
Miejskie taksówki rozpoznasz na pierwszy rzut oka po jaskrawożółtym kolorze, a absolutną koniecznością jest nalegać na włączenie taksometru jeszcze przed jazdą. Często zdarza się bowiem, zwłaszcza na lotnisku w Tunisie, że miejscowi naganiacze zaczną cię zaczepiać już wewnątrz terminalu i zaproponują przepłacony transport. Zawsze lepiej z uśmiechem zignorować te oferty, wyjść wprost na oficjalny postój na zewnątrz przed halą i zdecydowanie nie wsiadać od razu do pierwszego auta zaparkowanego tuż przy wyjściu.
Louage: wspólne busiki między miastami
Do przejazdów między miastami podróżnicy bardzo chętnie korzystają z tak zwanych louage, czyli wspólnych ośmioosobowych busików o stałej trasie i cenie. Działają na bardzo prostej zasadzie, bo odjeżdżają ze swojego postoju zwyczajnie w chwili, gdy się całkowicie zapełnią. Na dłuższe trasy wzdłuż wybrzeża, zwłaszcza jeśli kierujesz się do zabytków, świetnie posłuży pociąg łączący miasta Tunis, Susa i Sfax, a w okolicy stolicy łatwo przejedziesz koleją podmiejską TGM, która sprytnie łączy Tunis, Kartaginę i Sidi Bou Said.
Wynająć auto czy jeździć z wycieczką
Jeśli planujesz zwiedzić południową część kraju i oazy we własnym tempie, wynajęte auto z pewnością ma sens, ale musisz liczyć się z tym, że miejscowy styl jazdy jest wyraźnie bardziej brawurowy i chaotyczny niż u nas w Polsce. Co do wypraw na samą Saharę, robi się je zwykle w zorganizowany sposób z doświadczonym kierowcą, więc na własną rękę w piaszczyste wydmy raczej w ogóle się nie zapuszczaj, żeby niepotrzebnie nie wpaść w tarapaty.
Ile kosztują wakacje w Tunezji
Z pewnością ucieszy cię, że ten północnoafrykański kraj od dawna należy do absolutnie najtańszych kierunków z naprawdę ciepłym morzem, jakie możesz odwiedzić z Europy. Bardzo często zdarza się nawet, że tygodniowy pobyt w hotelu z programem all inclusive wyjdzie taniej, niż gdybyś zapłacił jedynie za śniadania i obiadokolacje w popularnej Chorwacji. Poniżej znajdziesz orientacyjny budżet dla dwóch osób na tygodniowy pobyt, który oczywiście bardzo mocno zmienia się w zależności od głównego lub bocznego sezonu.
- wyjazd z all inclusive wyjdzie dla dwóch osób na tydzień mniej więcej na 3600 zł do 6300 zł w zależności od standardu hotelu i miesiąca.
- nocleg na własną rękę dla pary można dostać w przedziale 1300 zł do 2700 zł za siedem nocy, jeśli będziesz szukać z wyprzedzeniem.
- jedzenie poza hotelem jest bardzo przystępne cenowo i przy stołowaniu się w lokalnych restauracjach licz się z kwotą 540 zł do 1100 zł za tydzień.
- transport lokalnymi taksówkami i wspólnymi busikami louage wyjdzie na tydzień na niecałe 180 zł do 540 zł w zależności od tego, jak bardzo będziesz wycieczkować.
- wycieczki na pustynię lub po zabytkach z przewodnikiem mogą powiększyć twój budżet o mniej więcej 360 zł do 1100 zł dla dwóch osób.
Pieniądze i dinar
Lokalną walutą jest dinar tunezyjski (TND), który dzieli się dalej na 1000 milimów. Niezwykle ważne jest, żeby wiedzieć, że dinar to ściśle zamknięta waluta, co oznacza, że nie możesz go legalnie kupić nigdzie z góry poza krajem ani wywieźć w większej niż czysto symbolicznej ilości. Pieniądze wymieniaj więc dopiero po przylocie na lotnisku lub w hotelu i nie zapomnij zachować wszystkich dokumentów wymiany. Przed odlotem musisz resztę wydać lub w banku wymienić z powrotem, do czego właśnie te papierowe potwierdzenia będą ci potrzebne. Co do płacenia kartą, ta bez problemu działa w resortach hotelowych, w lepszych restauracjach i w dużych supermarketach w miastach, ale wszędzie indziej króluje gotówka.
💡 WSKAZÓWKA: Przeczytaj nasz szczegółowy poradnik, jak upolować tanie loty, jeśli rozważasz podróż na własną rękę i chcesz zaoszczędzić.
Na co uważać w Tunezji
Choć ten kraj jest dla turystów w większości bardzo przyjazny, istnieje kilka rzeczy, na które dobrze się wcześniej psychicznie przygotować. Kiedy będziesz wiedzieć, czego możesz się spodziewać, unikniesz niepotrzebnego stresu i wakacje spędzisz w absolutnym spokoju.
- nagabywanie i targowanie w medynach potrafi być męczące, ale miej na uwadze, że uprzejme i jasno wypowiedziane nie zawsze działa najlepiej.
- fałszywi „przewodnicy” często będą próbować cię zaczepić przy zabytkach, że cię oprowadzą, ale na koniec zażądają niemałych pieniędzy.
- taksówki bez taksometru to klasyczna pułapka na turystów, dlatego zawsze nalegaj na jego włączenie jeszcze przed rozpoczęciem jazdy.
- zamknięta waluta i gotówka mogą zaskoczyć niedoświadczonych podróżników, więc licz się z tym, że dinarów nie wolno wywozić, a poza hotelem będziesz potrzebować banknotów.
- ubiór w meczetach i medynach powinien być pełen szacunku dla lokalnej kultury, więc zdecydowanie przydadzą się zakryte ramiona i kolana.
- woda pitna tylko butelkowana to zasada, której powinieneś przestrzegać bez wyjątków, żeby uniknąć nieprzyjemnych dolegliwości żołądkowych.
- silne słońce i upał na wyprawach na pustynię potrafią być zdradliwe, dlatego zawsze noś nakrycie głowy i pij ogromne ilości płynów.
- aktualne zalecenia bezpieczeństwa MSZ powinieneś sprawdzić przed każdą podróżą, bo obszary przygraniczne z Libią i Algierią od dawna nie są zalecane do odwiedzenia. Przeczytaj zalecenia polskiego MSZ.
Tunezja z dziećmi
Rodziny z małymi dziećmi uwielbiają ten kraj i nie ma się czemu dziwić, bo miejscowi hotelarze są na małych gości zwykle absolutnie świetnie przygotowani. Tutejsze resorty oferują mnóstwo zabawy i wygody, więc rodzice mogą naprawdę odpocząć, podczas gdy o najmniejszych jest bezpiecznie zadbane.
- płytkie wejście do morza na północnym wschodzie Djerby jest dla rodzin z małymi dziećmi absolutnie idealne, bo woda jest tam nagrzana jak kawa i bezpieczna.
- resorty all inclusive z aquaparkami znajdziesz wzdłuż całego wybrzeża i dla dzieci stanowią niekończące się źródło wakacyjnej zabawy.
- wielbłądy i kucyki na plażach kuszą do przejażdżki, ale fair jest wspomnieć, że o dobrostan tych zwierząt można często mieć wątpliwości, więc warto to wcześniej przemyśleć.
- krótkie przeloty z Polski trwają mniej więcej trzy godziny, co z łatwością wytrzymają nawet te dzieci, które niezbyt lubią latanie.
- fakt, że w resortach dogadasz się po angielsku i niemiecku, bardzo ułatwia załatwianie wszelkich kwestii wokół żywienia dzieci czy programów animacyjnych.
Gdzie dalej: więcej pomysłów na tanie wakacje nad morzem
Jeśli wciąż nie jesteś do końca zdecydowany, gdzie w tym roku wyruszysz nad morze, możesz zainspirować się w naszych kolejnych artykułach. Przygotowałam dla ciebie mnóstwo przydatnych przewodników i wskazówek, które pomogą ci zaplanować absolutnie najlepsze wakacje.
- Gdzie na wakacje we wrześniu
- Wakacje w Egipcie
- Co zobaczyć w Marrakeszu
- Jak upolować tanie loty
- Ubezpieczenie podróżne
Najczęściej zadawane pytania
Na koniec zebrałam dla ciebie przejrzyście odpowiedzi na absolutnie najczęstsze pytania, które podróżnicy zwykle mają odnośnie do tego popularnego północnoafrykańskiego kierunku. Mam nadzieję, że te praktyczne informacje pomogą ci w finalnym planowaniu wymarzonej podróży.
Kiedy najlepiej jechać do Tunezji?
Maj, czerwiec, wrzesień i październik są ogólnie uważane za najlepsze miesiące, aby wybrać się do tego czarującego północnoafrykańskiego kraju na relaksujące wakacje. W tym okresie z pewnością unikniesz największych letnich upałów, ale jednocześnie będziesz cieszyć się pięknie rozgrzanym morzem i bardzo przyjemnymi wieczorami idealnymi na spacery. Jeśli rozważasz podróż w środku lata w sierpniu, musisz przygotować się psychicznie i fizycznie na naprawdę ekstremalny upał. Na przykład na popularnej wyspie Dżerba morze w tym miesiącu ma imponujące 29,6 °C, ale w ciągu dnia temperatury regularnie wspinają się do 33,7 °C w cieniu, co dla wielu osób może być już męczące.
Czy Tunezja jest bezpieczna?
Obszary turystyczne i duże kompleksy hotelowe są uważane za bardzo bezpieczne, a podróżni poruszają się po nich bez żadnych problemów. Główne niedogodności, z jakimi możecie się spotkać jako turyści, to zazwyczaj jedynie nadmierna nachalność ulicznych sprzedawców na targach i okazjonalne próby przepłacenia za usługi czy pamiątki. Należy jednak zachować szczególną ostrożność, jeśli planujecie podróżować na własną rękę do bardziej odległych regionów. Obszary przygraniczne z Libią i Algierią są od dawna w ogóle niezalecane do odwiedzania ze względu na zwiększone ryzyko bezpieczeństwa. Przed każdą podróżą najbardziej rozsądne jest zatem dokładne śledzenie aktualnych zaleceń bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Jaką walutę zabrać do Tunezji?
Zdecydowanie nie ma sensu zdobywać pieniędzy jeszcze przed wylotem z Polski, ponieważ dinar tunezyjski jest ściśle zamkniętą walutą, której nie wolno wywozić i legalnie u nas jej nawet nie kupicie. Najlepszą strategią jest zabrać ze sobą euro lub dolary amerykańskie i stopniowo wymieniać je dopiero na miejscu na lotnisku, w hotelu lub w oficjalnych kantorach. Jeśli chodzi o płacenie kartą, będzie ona niezawodnie działać w większości dużych hoteli i lepszych restauracjach w miastach. Wszędzie indziej, szczególnie na tradycyjnych targach, w medynach lub przy płaceniu za mniejsze usługi, zdecydowanie nie obejdziecie się bez lokalnej gotówki.
Czy można się kąpać w Tunezji w październiku?
Tak, jesienne miesiące są absolutnie idealne do pobytu nad morzem, a podróżni bardzo często chwalą sobie właśnie ten termin. Temperatury są w tym czasie już nieco znośniejsze niż w upalnym sierpniu, ale woda po całym lecie pozostaje wciąż pięknie rozgrzana i wprost zachęca do długich kąpieli. Jeśli wybierzecie się na przykład na słoneczną wyspę Dżerba, według statystyk możecie liczyć na to, że morze w październiku ma średnio piękne 26,5 °C, a w ciągu dnia temperatury powietrza utrzymują się na bardzo przyjemnych 28,4 °C. Jesienne wakacje w tym północnoafrykańskim kraju to więc doskonały wybór dla wszystkich, którzy chcą przedłużyć sobie lato.
Czy wegetarianie się najedą w Tunezji?
Lokalna gastronomia jest na szczęście dość hojna dla miłośników bezmięsnej kuchni, więc na pewno zjecie dobrze i do syta. Tradycyjni kucharze pracują z dużą ilością świeżych warzyw i roślin strączkowych, dzięki czemu możecie delektować się warzywną kaszą kuskus, zupą z ciecierzycy lablabi, smażoną mieszanką kafteji lub wyśmienitymi sałatkami. Musicie jednak bardzo uważać, że tuńczyk i gotowane jajko są tu zwyczajowo dodawane prawie do wszystkiego, nawet do dań, w których normalnie byście ich nie oczekiwali. Przed złożeniem zamówienia zawsze bezwzględnie żądajcie potrawy „sans thon” (bez tuńczyka) i „sans œuf” (bez jajka).
Jak dostać się na Saharę?
Wycieczki do piaszczystych wydm należą do absolutnie najpopularniejszych atrakcji, ale zdecydowanie nie zaleca się wyruszania na pustynię na własną rękę bez doświadczenia. Większość podróżnych wybiera wygodną zorganizowaną dwudniową wycieczkę, którą możecie kupić bezpośrednio u pilota wycieczek lub w lokalnych agencjach. Te wycieczki są regularnie organizowane z popularnych kurortów, takich jak wyspa Dżerba czy miasto Sousse i obejmują jazdę samochodem terenowym oraz nocleg na pustyni. Możecie też wybrać się do pustynnych miasteczek Douz i Tozeur, które służą jako główne bramy na Saharę, i wynająć sprawdzonego lokalnego przewodnika z pojazdem bezpośrednio na miejscu.
Czy potrzebuję wizy do Tunezji?
Dobrą wiadomością jest, że dla zwykłego pobytu turystycznego wiza dla obywateli Polski nie jest obecnie wymagana. Wystarczy jedynie paszport, który musi być ważny jeszcze minimum sześć miesięcy po planowanym powrocie do kraju. Przy wjeździe do kraju wypełniacie jedynie prostą kartę przyjazdu, którą oddajecie kontroli paszportowej. Niezwykle ważne jest jednak pamiętanie, że warunki administracyjne mogą się bardzo szybko zmieniać. Dlatego przed każdym zakupem biletów lotniczych czy wycieczki zawsze lepiej dla pewności sprawdźcie najaktualniejsze informacje bezpośrednio na oficjalnych stronach internetowych Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Czy muszę się zasłaniać w Tunezji?
Chociaż znajdujecie się w muzułmańskim kraju, zasady ubierania się dla turystów są tutaj bardzo swobodne i zaskakująco tolerancyjne. Na terenie kompleksu hotelowego, przy basenie i na plaży obowiązuje całkowicie normalny strój plażowy, do którego jesteście przyzwyczajeni z Europy. Sytuacja się jednak zmienia, gdy wyruszacie na wycieczkę do starych medyn, a szczególnie jeśli planujecie odwiedzić okolice meczetów lub innych zabytków religijnych. W takich przypadkach z szacunku dla lokalnej kultury zdecydowanie warto mieć zakryte ramiona i kolana. Wystarczy wziąć dłuższą spódnicę lub płócienne spodnie i przerzucić przez ramiona lekką chustę, dzięki czemu dodatkowo elegancko ochronicie się przed ostrym słońcem.
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
