Reine i Hamnøy: 6 wskazówek, co zobaczyć w najbardziej fotogenicznej wiosce Lofotów

Wyobraź sobie miejsce, gdzie strome granitowe szczyty zanurzają się wprost w ciemnobłękitnym oceanie, a na wąskich pasmach lądu tłoczą się dziesiątki tradycyjnych czerwonych domków rybackich. Reine i Hamnøy to dokładnie ten doskonały obraz, który stają przed oczami, gdy mowa o Lofotach w Norwegii.

Te dwie sąsiadujące ze sobą wioski rybackie na samym południu archipelagu są bezsprzecznymi gwiazdami całego regionu i to właśnie tutaj znajdziesz najbardziej fotogeniczne scenerie na całych Lofotach. Choć jest to dość odległy zakątek, przygotuj się na to, że przyciąga on podróżników z całego świata, którzy przyjeżdżają tu po słońce o północy i zorzę polarną.

W tym przewodniku przyjrzymy się wspólnie temu, jak zaplanować wizytę w tych ikonicznych miejscach do najmniejszego szczegółu. Dowiesz się, gdzie zaparkować bez zbędnych mandatów, z którego mostu uchwycisz najlepsze zdjęcia i dlaczego warto strategicznie podzielić nocleg na kilka etapów.

Rorbu na skałach w Reine z falami
Foto: Depositphotos

Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu czytać całego artykułu

  • Baza wypadowa: Reine i Hamnøy leżą na południowo-zachodnim cyplu Lofotów i są idealnym punktem wyjścia do zwiedzania południowej części wysp.
  • Tradycyjny nocleg: Spanie w czerwonych domkach rybackich zwanych rorbu to absolutna konieczność — rezerwuj je jednak najlepiej z półrocznym wyprzedzeniem.
  • Pogoda jak na huśtawce: Aplikacja yr.no będzie twoim najlepszym przyjacielem, bo na Lofotach trzy pory roku potrafią się zmienić w ciągu jednego popołudnia.
  • Drogi parking: Większość miejsc parkingowych w centrum Reine jest płatna, a w szczycie sezonu letniego wolne miejsca znikają w niewiarygodnym tempie.
  • Raj dla fotografów: W miesiącach zimowych Hamnøy oferuje jedne z najlepszych warunków do obserwowania i fotografowania zorzy polarnej.
  • Logistyka na drodze E10: Odległości mierzy się tu nie w kilometrach, lecz w godzinach jazdy za powolnymi kamperami.
Kiedy jechać do Reine i Hamnøy
Foto: Svein-Magne Tunli – tunliweb.no / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0
📶 DANE NA PODRÓŻ
Internet w telefonie na wakacjach — przez eSIM
⚡ aktywacja QR w 2 min · 📱 bez fizycznej SIM · 🌍 37 krajów · od 3 €
Wybierz eSIM na Europę →
✅ Od zespołu bloga podróżniczego Loudavým krokem · Nasz własny projekt — lk-sim.com

Kiedy jechać do Reine i Hamnøy

Wybór odpowiedniej pory roku ma kluczowy wpływ na to, jakie wrażenia przywieziesz z południa Lofotów. Miesiące letnie od czerwca do sierpnia przynoszą fenomen słońca o północy, gdy światło nigdy całkowicie nie znika i możesz wyruszać na wędrówki choćby o północy. W tym okresie średnie temperatury oscylują wokół przyjemnych 12 do 15 °C, ale musisz liczyć się z tym, że to absolutny szczyt sezonu turystycznego, kiedy wąskie drogi są pełne powolnych kamperów.

Jeśli marzysz o zimowej romantyce, a twoim głównym celem jest polowanie na zorzę polarną, zaplanuj wyprawę na okres od końca września do marca. Zimowe Lofoty są surowe, często smagane silnym wiatrem i śnieżycami, ale widok na ośnieżone szczyty nad czerwonymi domkami zapiera dech w piersiach. Pamiętaj tylko, że w grudniu i styczniu panuje noc polarna, a światło dzienne trwa zaledwie kilka godzin.

Idealnym kompromisem są miesiące wiosenne i jesienne, które oferują spokojniejszą atmosferę bez letnich tłumów. W maju przyroda zaczyna się budzić, a we wrześniu krajobraz mieni się przepięknymi jesiennymi barwami. Norweska pogoda jest jednak nieprzewidywalna przez cały rok i spokojnie potrafią się tu zmienić trzy pory roku w ciągu jednego popołudnia 😅. Dlatego zawsze kieruj się lokalną prognozą, którą absolutnie najdokładniej pokazuje norweski serwis meteorologiczny yr.no, i lepiej zarezerwuj sobie na Lofoty cały tydzień, byś mógł spokojnie przeczekać ewentualny front deszczowy.

Podróż na sam południowy kraniec Lofotów wymaga ogromnej cierpliwości, bo główna droga E10 jest często wąska i pełna zakrętów. Jeśli przylecisz na najczęściej wykorzystywane lotnisko Evenes (EVE) — z Polski najwygodniej dolecisz z przesiadką w Oslo (np. liniami Norwegian lub SAS) — czeka cię około 260-kilometrowa trasa. Na mapie nie wygląda ona groźnie, ale w czystym czasie zajmie minimum cztery godziny jazdy, i to bez postojów. W Norwegii odległości mierzy się po prostu nie w kilometrach, lecz w godzinach spędzonych za kamperami, więc gorąco polecam nie spieszyć się i logistycznie podzielić całą trasę.

Gdzie się zatrzymać w Reine i Hamnøy
Foto: Svein-Magne Tunli – tunliweb.no / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Gdzie się zatrzymać w Reine i Hamnøy

💡 Wskazówka na nocleg i atrakcje: Noclegi najchętniej szukamy na Booking.com, gdzie zwykle są najlepsze warunki anulacji. Bilety, wycieczki i atrakcje warto z kolei porównać i kupić przez GetYourGuide.

Nocleg bezpośrednio na południu Lofotów to spełnione marzenie, ale wymaga strategicznego planowania i dość pokaźnego budżetu ☺️. Jeśli przyjeżdżasz tu na cały tydzień, najlepszą taktyką jest wybranie tzw. strategii bazy wypadowej. Spędzisz na przykład trzy noce na południu w Reine lub Hamnøy, a następnie przeniesiesz się na kolejne cztery noce bardziej na północ, w kierunku Henningsvær. W ten sposób oszczędzisz długie godziny męczącego przejeżdżania zatłoczoną drogą E10 tam i z powrotem, bo sama trasa ze Svolværu do Reine zajmuje ponad dwie godziny w jedną stronę.

Absolutną klasyką jest nocleg w rorbu, czyli oryginalnych chatkach rybackich stojących na palach bezpośrednio nad wodą. Dawniej służyły sezonowym rybakom, dziś to wyremontowane apartamenty z nowoczesnym wyposażeniem. Ceny w szczycie sezonu letniego w tych najlepszych chatkach zwykle dochodzą do około 320 € za jedną noc, dlatego absolutnie konieczne jest zarezerwowanie noclegu przez Booking nawet z półrocznym wyprzedzeniem.

Bezpośrednio w Hamnøy znajdziesz absolutnie najsłynniejszy nocleg z całych Lofotów, czyli kompleks Eliassen Rorbuer. Te ikoniczne czerwone chatki widnieją chyba na co drugim zdjęciu z Norwegii i oferują niewiarygodnie autentyczną atmosferę z widokiem na dramatyczny fiord. Jeśli wolisz nocleg w sercu największej wioski, w zasięgu pieszego spaceru do kawiarni, zajrzyj do bardziej luksusowego Reine Rorbuer w malowniczym porcie.

💡 Wskazówka: Dla tych z was, którzy szukają spokojniejszej i tańszej alternatywy w środku wysp, mogę polecić okolice wioski Ballstad. Leży dokładnie w połowie Lofotów, nocleg taki jak Kræmmervika Havn dostaniesz tu za około 170 € za noc, a do Reine masz stąd zaledwie około godzinę jazdy. Bezpośrednio na południu spróbuj zaś Sakrisøy Rorbuer, gdzie domki mają charakterystyczny żółty kolor i tworzą piękny kontrast z otaczającą je błękitną wodą.

6 wskazówek, co zobaczyć i robić w Reine i Hamnøy
Foto: Svein-Magne Tunli – tunliweb.no / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

6 wskazówek, co zobaczyć i robić w Reine i Hamnøy

Przyjrzyjmy się szczegółowo temu, co najlepszego oferuje ten zachwycający region. Dowiesz się, gdzie wyruszyć po najpiękniejsze widoki, jak zorganizować wycieczki w okolicy i na co uważać przy planowaniu dziennego programu.

Słynny widok na czerwone domki rybackie Hamnøy pod szczytem
Foto: Svein-Magne Tunli – tunliweb.no / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

1. Hamnøy i słynny widok z mostu

Gdy przyjeżdżasz od północy główną drogą E10, Hamnøy to w ogóle pierwsza z szeregu ikonicznych wiosek, która powita cię na południu. Sama wioska jest dość maleńka, ale skrywa najczęściej fotografowany widok w całej Norwegii, który otwiera się wprost z mostu łączącego Hamnøy z sąsiednią wysepką. To właśnie stąd zobaczysz słynne czerwone chatki Eliassen Rorbuer poukładane na surowych skałach, dokładnie pod majestatyczną górą Festvågtind.

Najlepsze światło do fotografowania panuje tu wczesnym rankiem, gdy tafla fiordu jest często spokojna jak lustro, a otaczające góry odbijają się w niej idealnie. W miesiącach zimowych ten most zmienia się w główne miejsce zbiórki łowców zorzy polarnej, którzy cierpliwie czekają tu na mroźnym wietrze na zielone widowisko na niebie. Jeśli wybierasz się tu zimą, nie zapomnij zabrać naprawdę ciepłej odzieży i wyjątkowo stabilnego statywu, bo porywy wiatru znad oceanu bywają bardzo silne.

Parkowanie przy tym słynnym moście jest znacznie ograniczone i często dochodzi tu do niebezpiecznych sytuacji. Idealnie więc zostawić auto na małym miejscu postojowym kawałek przed mostem, a resztę trasy pokonać pieszo wyznaczonym poboczem. Zawsze dbaj o maksymalne bezpieczeństwo i nie poruszaj się bezpośrednio po jezdni, bo droga E10 to jedyna arteria komunikacyjna całego archipelagu i przejeżdżają tędy nawet ciężkie ciężarówki.

Reine i wędrówki pod szczytami
Foto: Svein-Magne Tunli – tunliweb.no / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

2. Reine i wędrówki pod szczytami

Reine pełni funkcję naturalnego centrum całego południowego regionu i w przeciwieństwie do okolicznych osad sprawia wrażenie prawdziwego, choć bardzo małego, miasteczka. Znajdziesz tu wszystko, co potrzebne, od stacji benzynowej po supermarket Coop, gdzie wygodnie uzupełnisz zapasy żywności. Licz się jednak z tym, że ceny jedzenia są tu mniej więcej trzy razy wyższe niż w Polsce 😅. Spacer samymi uliczkami wioski to przeżycie samo w sobie, bo z każdego kąta otwierają się fantastyczne widoki na granitowe ściany opadające do morza.

Sercem wioski jest malowniczy port, gdzie kołyszą się małe łodzie rybackie i statki wycieczkowe. Jeśli chcesz cieszyć się chwilą spokoju przy znakomitej kawie, koniecznie zajrzyj do lokalnej kawiarni Bringen Kaffeebar, która słynie z idealnych cynamonowych rożków i przytulnego wnętrza. To absolutnie idealne schronienie, gdzie możesz się skryć, gdy na zewnątrz zaskoczy cię typowa norweska przelotna ulewa.

Parkowanie w Reine może w sezonie letnim zamienić się w prawdziwy koszmar. Większość wolnych powierzchni w centrum jest ściśle regulowana, a największą szansę na znalezienie miejsca masz na centralnym parkingu Reine Outer Harbor, gdzie płaci się około 35 NOK za godzinę postoju (ok. 3 €). System płatności działa bardzo prosto przez aplikację mobilną EasyPark, którą koniecznie pobierz na telefon jeszcze przed wyjazdem.

💡 Wskazówka: Jeśli podjedziesz autem około 15 minut na południe, dotrzesz do wioski Å, gdzie droga E10 definitywnie się kończy i gdzie znajdziesz kolejną świetną piekarnię Bakeri Å.

Sakrisøy i żółte domki
Foto: El Coleccionista de Instantes Fotografía & Video / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0

3. Sakrisøy i żółte domki

Przejeżdżając między Hamnøy a Reine, na pewno natkniesz się na małą wysepkę Sakrisøy, która od pierwszego spojrzenia przyciąga uwagę. W przeciwieństwie do wszystkich okolicznych wiosek, które od stuleci są ściśle czerwone, tutejsze rorbu lśnią jasnożółtą barwą. Ta wyrazista różnica kolorystyczna ma ciekawe korzenie historyczne i do dziś korzystają z niej zwłaszcza fotografowie, którym lśniąco żółte domki pięknie ożywiają kompozycję zdjęć.

Wysepka jest też bardzo znanym przystankiem gastronomicznym dzięki popularnemu lokalowi Anita’s Sjømat. Ten sklep i bistro w jednym oferuje szeroką gamę lokalnych produktów. Typowym lofockim surowcem jest suszony dorsz zwany skrei, który zobaczysz tu wszędzie wokół, wiszący na ogromnych drewnianych suszarniach. W bistro dla mięsożerców przygotowują zaś słynne burgery rybne (jeden kosztuje około 200 NOK, czyli ok. 17 €), które ludzie zwyczajowo zabierają w pudełkach na zewnątrz na ławki z idealnym widokiem na fiord. Wegetarianie niestety za bardzo nie znajdą tu nic dla siebie i lepiej, by wybrali wizytę w kawiarni w sąsiednim Reine.

Jeśli interesuje cię lokalna historia i kultura, na Sakrisøy znajdziesz też unikatowe muzeum zabawek i antyków znane jako Dagmar’s Museum of Dolls and Toys. To absolutnie fascynująca i lekko nostalgiczna kolekcja setek przedmiotów z minionego stulecia, która oferuje bardzo ciekawy wgląd w codzienne życie dawnych mieszkańców Lofotów. To muzeum doskonale nadaje się jako program zastępczy na deszczowe popołudnie, gdy akurat nie masz ochoty wspinać się po górach.

Widok na Reine ze szczytu Reinebringen
Foto: Depositphotos

4. Wspinaczka na Reinebringen

Jeśli istnieje jedna jedyna wędrówka, której na Lofotach po prostu nie możesz przegapić, to właśnie wejście na górę Reinebringen. Choć ten ikoniczny szczyt leży na dość skromnej wysokości 448 metrów n.p.m., oferuje bezkonkurencyjnie najbardziej ikoniczny panoramiczny widok na cały archipelag. Z lotu ptaka masz tu wioski Reine, Sakrisøy i Hamnøy dosłownie jak na dłoni i to dokładnie ten widok, dla którego przyjeżdżają tu ludzie z całego świata.

Droga w górę była w przeszłości bardzo niebezpieczna i pełna śliskiego luźnego kamienia, ale kilka lat temu doświadczeni Szerpowie z Nepalu wybudowali tu imponujące kamienne schody. Czeka cię prawie dwa tysiące wyjątkowo stromych stopni, które dadzą twoim udom i kolanom naprawdę porządnie w kość. Wejście trwa średnio od godziny do dwóch w czystym czasie, zależnie od twojej aktualnej kondycji fizycznej, i zdecydowanie nie warto go lekceważyć, zwłaszcza w upalne letnie dni.

Planując wejście, pamiętaj, że pod samą górą nie da się nigdzie rozsądnie zaparkować. Auto musisz zostawić na płatnych miejscach bezpośrednio w centrum Reine, a do początku szlaku przy tunelu dojść około kilometra pieszo poboczem głównej drogi.

💡 Wskazówka: Szczegółowe informacje o trudności, możliwościach parkowania i zasadach bezpieczeństwa dla tej stromej wspinaczki opracowaliśmy dla was w specjalnym artykule poświęconym wyłącznie Reinebringen. Koniecznie przeczytaj go na spokojnie, zanim wyruszysz na niekończące się schody.

Odludna plaża Bunes pod szczytami, dokąd dopływa się promem
Foto: Raf24~commonswiki / Wikimedia Commons, CC BY 4.0
lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać w Reine i Hamnøy
5 opcji noclegowych — hotele wellness i inne możliwości zakwaterowania

5. Rejs promem na plażę Bunes

Z portu w Reine regularnie wypływa mała linia żeglugowa zwana Reinefjorden, która działa jak taki lokalny autobus wodny i otwiera drogę do bardziej odległych zakątków. Twoim celem powinien być przystanek w opuszczonej wiosce Vindstad, skąd prowadzi niezwykle łatwa i bardzo przyjemna trasa piesza na jedną z najpiękniejszych plaż całej Norwegii. Sam około dwudziestopięciominutowy rejs głębokim fiordem otoczonym stromymi skałami to absolutnie fantastyczne przeżycie.

Po wyokrętowaniu w Vindstadzie czeka cię niewymagający dwukilometrowy spacer utwardzoną drogą z minimalną różnicą wysokości około 80 metrów. To na tyle wygodna trasa, że bez problemu pokonają ją nawet rodziny z dziećmi w nosidełku. Na samym końcu drogi nagle otworzy się przed tobą ogromna zatoka z śnieżnobiałym piaskiem zwana Bunes Beach, która jest z trzech stron magicznie objęta potężnymi górami. Woda jest tu wprawdzie lodowata jak brzytwa nawet w środku upalnego lata, ale ta sceneria zapiera dech w piersiach i jest absolutnie idealna na długi popołudniowy piknik.

W szczycie sezonu letniego bilety na ten mały prom koniecznie zarezerwuj online z odpowiednim wyprzedzeniem, bo pojemność statku jest bardzo ograniczona, a na miejscu często bywa już beznadziejnie wyprzedane. Jeśli interesują cię też inne podobne zapierające dech miejsca w okolicy, zajrzyj do naszego przeglądu obejmującego najpiękniejsze plaże na Lofotach.

Plaża Kvalvika z wysokości góry Ryten
Foto: Depositphotos

6. Wycieczka na Kvalvika Beach i mosty we Fredvang

Choć słynna Kvalvika Beach nie leży bezpośrednio w samym Reine, to bardzo popularna półdniowa wycieczka, która jest stąd zupełnie łatwo dostępna. Autem to zaledwie 15 kilometrów i około 20 minut jazdy. Już sama droga to ogromne przeżycie, bo pojedziesz przez ikoniczne wygięte mosty w wiosce Fredvang, które efektownie łączą sąsiednią wyspę ze stałym lądem. Te mosty wyglądają z daleka jak ogromne betonowe fale i słusznie należą do najczęściej fotografowanych elementów architektonicznych całego regionu.

Od parkingu kawałek za Fredvangiem czeka cię około godzinna, lekko stroma wspinaczka przez górską przełęcz, po której otworzy się przed tobą zapierający dech widok na dziką zatokę Kvalvika. Plaża jest malowniczo otoczona ciemnymi skałami i zasłynęła na cały świat m.in. dzięki filmowi dokumentalnemu o dwóch odważnych surferach, którzy spędzili tu całą surową zimę we własnoręcznie zbudowanej chatce z wyrzuconego na brzeg drewna.

Wędrówka jest średnio wymagająca i spokojnie pokona ją każdy przeciętnie sprawny turysta. Po deszczu jednak szlak bywa często bardzo błotnisty i nieprzyjemnie śliski. Nie zapomnij więc spakować solidnych nieprzemakalnych butów z dobrą podeszwą, bo torfowiska na początku trasy potrafią być zdradliwe i suchą nogą przejdzie się przez nie tylko naprawdę trudno.

💡 Wskazówka: Jeśli nie masz ochoty wspinać się po górach, podjedź autem jeszcze około 2 kilometry za mosty do pobliskiej plaży Yttersand, do której dostaniesz się bez żadnego wysiłku.

✈️ Tanie loty
Szukasz tanich lotów?
Porównaj wszystkie linie i znajdź najtańsze terminy. · Więcej tanich lotów →
Znajdź lot →

Dokąd dalej z Reine i Hamnøy

Gdy już dokładnie zbadasz południowy cypel, polecam wyruszyć powolnym tempem w kierunku północy. Po drodze drogą E10 natkniesz się na niezliczone piękne przystanki, czy to plaże surferskie przy wiosce Ramberg, czy ukryte osady rybackie jak Nusfjord, które wyglądają, jakby czas zatrzymał się w nich sto lat temu.

Jeśli chcesz wyrobić sobie całościowy obraz tego, co jeszcze oferuje archipelag, koniecznie zajrzyj do naszego obszernego artykułu, który pełni rolę wielkiego przewodnika po Lofotach. Znajdziesz w nim kompletne itineraria i wskazówki dotyczące bardziej północnych obszarów wokół miast Leknes i Svolvær.

Planowanie bazy do dalszych przejazdów może być logistycznym orzechem do zgryzienia. Aby oszczędzić ci godziny szukania i porównywania, przygotowaliśmy szczegółową analizę tego, gdzie nocować na Lofotach, wraz ze wskazówkami dotyczącymi konkretnych obszarów, które warto wybrać jako punkt wyjścia do północnej części twojej podróży.

Najczęściej zadawane pytania

Ile kosztuje parking w Reine?

Większość parkingów w centrum Reine i przy atrakcyjnych punktach widokowych jest ściśle płatna. Na największym parkingu przechwytującym Reine Outer Harbor zapłacicie około 35 NOK za godzinę. Do płatności zdecydowanie polecam korzystać z aplikacji EasyPark, która w całej Norwegii jest absolutnym standardem i zaoszczędzi wam niepotrzebnego szukania parkomatów.

Czy na miejscu są supermarkety?

Tak, bezpośrednio w Reine znajdziesz całkiem dobrze zaopatrzony supermarket Coop, gdzie kupisz wszystkie podstawowe artykuły spożywcze. Należy jednak liczyć się z tym, że ceny żywności są tutaj około trzykrotnie wyższe niż w Polsce. Większe supermarkety z szerszym wyborem i lepszymi cenami (na przykład Rema 1000 lub Kiwi) znajdziesz w mieście Leknes, które jest oddalone około godziny jazdy na północ.

Czy potrzebuję w Norwegii gotówki?

Zdecydowanie nie. Norwegia jest dziś już praktycznie społeczeństwem bezgotówkowym i kartą płatniczą bez problemu zapłacisz dosłownie wszędzie, od najmniejszych kawiarni po płatności za publiczne toalety czy bilety na prom. Gotówki w ogóle nie musisz wypłacać, przez cały pobyt prawdopodobnie norweskich banknotów nawet na oczy nie zobaczysz.

Kiedy jest największa szansa zobaczyć zorzę polarną?

Sezon zórz polarnych na Lofotach trwa od końca września do początku kwietnia. Absolutnie najlepsze warunki panują podczas jasnych, mroźnych zimowych nocy z dala od świetlnego zanieczyszczenia wiosek, na przykład bezpośrednio na moście w Hamnøy. Do śledzenia aktywności słonecznej polecam pobrać do telefonu aplikację Aurora, która zawczasu powiadomi Cię o zbliżającej się burzy słonecznej.

Czy mogę latać dronem w okolicy?

Zasady latania dronami w całej Norwegii są dość surowe i musisz ich ściśle przestrzegać. Na obszarach zabudowanych, w parkach narodowych i nad skupiskami ludzi latanie bez specjalnego zezwolenia jest surowo zabronione. Ponadto w okolicach Reine czasami poruszają się helikoptery ratunkowe. Dlatego zawsze przed startem dokładnie sprawdź aktualną mapę stref zakazu lotów.

Czy drogi zimą są bezpieczne?

Norweskie służby drogowe działają naprawdę świetnie, ale zimą drogi na Lofotach nie są utrzymywane do czystego asfaltu. Zamiast tego celowo pozostawia się na nich warstwę ubitego śniegu i lodu. Wszystkie samochody z lokalnych wypożyczalni są automatycznie wyposażone w wysokiej jakości opony zimowe z metalowymi kolcami, dzięki czemu jazda jest zaskakująco stabilna, ale mimo to trzeba jeździć maksymalnie ostrożnie.

Czy można pić wodę z kranu?

Tak, woda z kranu w całej Norwegii jest całkowicie bezpieczna, krystalicznie czysta i smakuje znacznie lepiej niż większość wód butelkowanych dostępnych w zwykłych sklepach. Zdecydowanie zabierz ze sobą własną butelkę wielokrotnego użytku i napełniaj ją bezpośrednio w miejscu zakwaterowania lub przy publicznych fontannach pitnych. Zaoszczędzisz w ten sposób mnóstwo pieniędzy i niepotrzebnych plastikowych odpadów.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię i nazwisko

To jest miejsce, gdzie jesteś

PodróżeEuropaReine i Hamnøy: 6 wskazówek, co zobaczyć w najbardziej fotogenicznej wiosce...

Najnowsze artykuły na blogu