Polska z dziećmi to doskonały wybór na rodzinne wakacje. Większość ludzi automatycznie myśli o Włoszech czy Chorwacji, ale my z Lukášem od zeszłego roku mamy zupełnie innego faworyta — Polskę. Jeśli zastanawiacie się nad wyjazdem do naszych sąsiadów, muszę was od razu ostrzec: jest duże prawdopodobieństwo, że zakochacie się w tym kraju tak bardzo, że nie będziecie chcieli jeździć nigdzie indziej. ☺️
W zeszłym roku z naszym Jonáškiem, który miał wtedy dokładnie roczek, spędziliśmy cudowny czas na północy w Gdyni, a w tym roku — kiedy ma już dwa latka — jeszcze bardziej poszerzamy nasze polskie horyzonty. Podróżujemy w pełnym składzie, więc nad morze standardowo zabieramy też nasze dwa pieski Káję i Baby, bo bałtyckie plaże są dla nich jak stworzone (do dużych miast i parków narodowych zostawiamy je jednak w domu). Z naszego siedmiodniowego polskiego road tripu i ze wszystkich poprzednich wizyt wynieśliśmy jedno kluczowe spostrzeżenie: Polacy są wobec dzieci niesamowicie mili, a cały kraj jest fantastycznie przygotowany na rodziny.
To wszystko przetestowaliśmy na własnej skórze — z wózkiem po kocich łbach, z pieskami na bałtyckiej plaży i z Jonáškiem, który odmawiał wyjścia z aquaparku. Zamiast suchej listy dostaniecie więc nasze szczere wskazówki, łącznie z tymi miejscami, które niekoniecznie warte są zachodu. 😉
Podsumowanie
- Najlepsza zabawa: Park rozrywki Energylandia w Zatorze i ogromny kryty aquapark Suntago niedaleko Warszawy nie mają konkurencji w Europie.
- Zwierzęta i przyroda: ZOO we Wrocławiu z afrykańskim pawilonem to absolutny unikat, a na żubry warto wybrać się do Puszczy Białowieskiej.
- Nad morze z wózkiem: Półwysep Helski i Trójmiasto (Gdańsk, Sopot, Gdynia) oferują szerokie plaże i świetne zaplecze. Po mokrym piasku przy linii wody z wózkiem da się całkiem nieźle jechać.
- Ceny i jedzenie: Polska wciąż jest bardzo przystępna cenowo. Dzieci uwielbiają tradycyjne pierogi, a w każdej restauracji chętnie przyjmą was z menu dziecięcym.
- Praktyczne ostrzeżenie: Historyczne centra polskich miast są pełne bruku. Bez wózka z dużymi pompowanymi kołami miasto wymęczy was do granic możliwości.

Dlaczego warto jechać do Polski z dziećmi? 5 głównych powodów
A więc dlaczego właśnie Polska? Kiedy pytają mnie o to znajomi, mam pięć powodów, które wyrzucam z siebie jeden po drugim, zanim ktokolwiek zdąży złapać oddech.
1. Jest blisko i zaoszczędzicie na biletach
Z Warszawy czy Katowic na południu Polski jesteście w kilka godzin. Podróż nad Bałtyk samochodem trwa mniej więcej 5 do 7 godzin w zależności od tego, skąd wyruszacie, ale dzięki świetnym polskim autostradOM czas mija niesamowicie szybko. Dla rodzin z małymi dziećmi samochód to ogromna zaleta — możecie się zatrzymać, kiedy tylko maluch sobie zażyczy, i spakować absolutnie wszystko, łącznie z ulubionym nocniczkiem.
My z Lukášem dodatkowo bardzo doceniamy, że oszczędzamy spore pieniądze na biletach lotniczych i opłatach za bagaż. Możemy spokojnie załadować nasz wielki wózek, ulubione zabawki, rzeczy dla psów — i wciąż zostaje nam miejsce w bagażniku na zakupy, które robimy w drodze powrotnej.
2. Niskie ceny i świetny stosunek jakości
Polska z dziećmi nie zrujnuje waszego rodzinnego budżetu. Noclegi, jedzenie w restauracjach i bilety wstępu na atrakcje są często wyraźnie tańsze niż w Europie Zachodniej. Za swoje pieniądze dostajecie po prostu niesamowitą wartość dodaną.
Szczerze mówiąc, za każdym razem wychodzi nam taniej, a jednocześnie w apartamencie mamy łazienkę większą niż nasz salon w domu, a z restauracji wychodzimy tak najedzeni, że Jonáška niesiemy na rękach, bo sami ledwo idziemy. 😁
3. Polacy naprawdę kochają rodziny i dzieci
To jest coś, co nas z Lukášem nieustannie zaskakuje. U nas w Czechach ktoś czasem skrzywi się, gdy dziecko w restauracji podniesie głos. W Polsce uśmiechną się do was, przyniosą kolorowanki, a kelner jeszcze wesoło mrugnął do malucha.
Ogólnie polskie społeczeństwo jest znacznie bardziej przyjazne rodzinom z dziećmi, a to daje wam jako rodzicom ogromny spokój ducha. Nigdy nie mieliśmy tego nieprzyjemnego uczucia, że z niemowlakiem komuś przeszkadzamy — nawet kiedy nasz Jonášek akurat testował akustykę lokalnej kawiarni.
4. Parki rozrywki światowej klasy
Jeśli szukacie, dokąd z dziećmi w Polsce, żeby było niezapomnianie, nie musicie długo szukać. Lokalne aquaparki i parki rozrywki są naprawdę gigantyczne. Czy to ogromna Energylandia, czy termalne kompleksy — Polacy po prostu umieją budować atrakcje, przy których szczęka opada.
Podczas gdy Lukáš za każdym razem odnajduje się na najszaleniowych kolejkach górskich pełnych adrenaliny, ja podziwiam perfekcyjne i czyste zaplecze dla najmłodszych. Nigdzie nie brakuje przewijaków i mikrofalówek do podgrzania jedzenia, więc czujecie się jak w domu.
5. Jedzenie, które dzieci po prostu jedzą
Każdy rodzic zna tę walkę, kiedy dziecko na wakacjach odmawia jedzenia lokalnych specjałów. Polska kuchnia jest jednak trochę jak od babci — wyśmienite, mocne rosołki, pierogi nadziewane na sto sposobów, ziemniaki, pieczone mięso i uwielbiane słodkie naleśniki.
Tutaj nie będziecie mieli problemu z nakarmieniem nawet największego niejadka. My za każdym razem nie możemy się doczekać tych hojnych porcji i szczerze odkrywamy, że nawet Jonášek na wakacjach jada tu znacznie lepiej niż w domu. 😁
Kiedy jechać i jak się tam dostać
Kiedy wyjechać do Polski, w dużej mierze zależy od tego, co chcecie przeżyć. My próbowaliśmy niemal w każdej porze roku, więc przynajmniej oszczędzę wam kilku błędów.
Kiedy wyruszyć?
Jeśli planujecie wakacje nad morzem z dziećmi, idealne jest oczywiście lato — konkretnie lipiec i pierwsza połowa sierpnia. Bałtyk bywa orzeźwiający, a przyroda pięknie kwitnie. Uważajcie jednak na połowę sierpnia: około 15 sierpnia Polacy mają święto państwowe i przedłużony weekend, co jest trochę jak włoskie Ferragosto. Cała Polska się pakuje i rusza nad morze lub w Tatry — autostrady są zakorkowane, a ceny noclegów szybują w górę. Tych dni wolałabym unikać.
Jesień jest absolutnie genialna na zwiedzanie dużych miast jak Kraków czy Wrocław. Nie ma już takiego upału, a na spacery z wózkiem jest idealnie. Listopad i grudzień z kolei to czas słynnych jarmarków bożonarodzeniowych. A jeśli kochacie zimę, jedźcie do Karpacza lub Zakopanego, gdzie jest świetne zaplecze narciarskie także dla najmłodszych.

Transport: Samochód wygrywa, ale pociąg ma swój urok
Z małymi dziećmi samochód to po prostu najłatwiejszy wybór. Nie musicie martwić się o limity wagowe bagażu, a polskie autostrady są nowoczesne i czyste — tylko wcześniej sprawdźcie system opłat za przejazd, które na niektórych odcinkach płaci się online przez aplikację. Z parkowaniem w centrach dużych miast bywa gorzej i drożej, dlatego zawsze polecam szukać noclegów, które mają miejsce parkingowe w cenie.
Jeśli jedziecie ze starszymi dziećmi, możecie spróbować pociągu. PKP Intercity łączy wiele miast, a podróż pociągiem to bardzo wygodna opcja. Dzieci mogą się przejść, a wy w spokoju wypijecie kawę. Jeżdżą tu też Flixbusy, ale z bardzo małymi dziećmi jak nasz Jonášek chyba bym tego jeszcze nie ryzykowała. 😅
W podróży regularnie korzystamy z porównywarki RentalCars.com, kiedy potrzebujemy wynająć samochód — z Lukášem mamy z nimi wieloletnie, wyłącznie pozytywne doświadczenia z całego świata.
Gdzie się zatrzymać z dziećmi i ile to kosztuje
Najczęstsze pytanie, które dostaję na maila, to gdzie się zatrzymać i czy Polska z dziećmi nie zrujnuje portfela. Dobra wiadomość jest taka, że chociaż w ostatnich latach Polska trochę podrożała, wciąż jest to wyraźnie tańszy wyjazd niż do Europy Zachodniej. Płaci się polskimi złotymi (PLN). Praktycznie wszędzie płacimy kartą.
Noclegi różnią się w zależności od regionu. W Krakowie czy we Wrocławiu polecam szukać przestronnych rodzinnych apartamentów w centrum lub w odległości spacerowej od głównych atrakcji. My chętnie rezerwujemy na przykład apartamenty Meyo Apartments na rynku głównym, gdzie mieliśmy wszystko pod ręką i zapierający dech widok. Zawsze sprawdzamy, czy budynek ma windę, bo wciąganie wózka i miliona toreb na czwarte piętro po schodach naprawdę nie jest czymś, co chcecie robić.
W Trójmieście (czyli w Gdańsku, Sopocie i Gdyni) ideałem jest znaleźć apartament lub hotel jak najbliżej promenady nad morzem. My pokochaliśmy na przykład Novotel Gdańsk Marina, który jest kawałek od plaży i ma świetne wyposażenie dla maluchów. Nad morzem ogromną zaletą jest to, że macie na plażę zaledwie kilka metrów i w każdej chwili możecie wskoczyć do pokoju. Jeśli szukacie wellness w górach, na przykład w okolicach Zakopanego, traficie na piękne nowoczesne hotele z basenami i salami zabaw, z których nie będziecie chcieli wychodzić. Uważajcie tylko przy rezerwacji hoteli wellness — niektóre z nich profilują się jako „Adults Only” (16+), żebyście nie mieli niespodzianki przy recepcji.
Budżet na tygodniowe wakacje dla rodziny z dwójką dzieci (wliczając nocleg w ładnym apartamencie, jedzenie w restauracjach codziennie i bilety na atrakcje) wynosi mniej więcej 800–1200 € w zależności od tego, jak bardzo sobie dogadzacie. Zaoszczędzić można gotując w apartamencie, ale polskie restauracje są tak dobre i przystępne cenowo, że my najczęściej z radością zapominamy o gotowaniu na wakacjach. 😁
15 najlepszych atrakcji i miejsc w Polsce z dziećmi
Kraj oferuje niesamowitą ilość atrakcji — niezależnie od tego, czy jedziecie na przedłużony weekend, czy na dwutygodniowy road trip. Długo zastanawialiśmy się, co umieścić na tej liście, bo pomysłów na wycieczki mamy chyba setki. Ostatecznie wybraliśmy te piętnaście miejsc, które naszym zdaniem warte są każdej wydanej złotówki.
1. Energylandia Zator: największy park rozrywki w Europie Środkowej

To absolutny fenomen — jeśli wasze dzieci kochają karuzele, nie możecie go ominąć. Energylandia leży kawałek od Krakowa i to prawdziwe miasto rozrywki. Znajdziecie tu ponad sto atrakcji podzielonych na kilka stref. Dla maluszków i niemowląt jest bajkowa Bajkolandia, gdzie mogą jeździć na łagodnych kolejkach i zwierzątkach.
Dla starszych dzieci i odważnych rodziców jest strefa z najekstremalniejszymi kolejkami górskimi w Europie. Lukáš w zeszłym roku szalał na kolejce Hyperion i twierdzi, że to było jedno z najlepszych przeżyć adrenaliny w ogóle. Częścią parku jest ponadto ogromny aquapark na świeżym powietrzu, do którego macie wstęp w cenie biletu.
Cały teren jest absolutnie czysty, świetnie zorganizowany, a jedzenie nie kosztuje absurdalnych kwot jak w niektórych innych europejskich parkach. My polecamy zarezerwować na Energylandię od razu dwa dni, bo w jeden z dziećmi naprawdę nie da się tego spokojnie obejść. Więcej wskazówek na temat wodnej zabawy znajdziecie w naszym artykule o polskich aquaparkach.
2. Suntago Park of Poland (Wręcza): tropikalny raj pod dachem

Niedaleko Warszawy wyrósł największy kryty aquapark w Europie i to miejsce, w którym zapomniecie, że jesteście w Europie Środkowej. W środku znajdziecie prawdziwe palmy sprowadzone z egzotycznych krajów, temperaturę powietrza ponad 30 stopni i cieplutką wodę. Dla rodzin z dziećmi przeznaczona jest ogromna strefa Jamango.
W tej strefie znajdziecie niebywałe 32 zjeżdżalnie, dziki nurt, basen z falami, a dla tych najmłodszych piękne płytkie brodziki ze zjeżdżalniami i pirackim statkiem. Wszystko pilnują ratownicy, a bezpieczeństwo jest tu naprawdę na pierwszym miejscu. Z Jonáškiem spędziliśmy w wodzie cały dzień i nie chciał z niej wyjść — nawet kiedy obiecaliśmy mu lody.
Rodzice docenią, że można się tu świetnie najeść, a jeśli uda wam się zostawić dzieci na chwilę babci albo zmieniacie się, możecie wybrać się do strefy Relax dostępnej tylko dla dorosłych. Tam czekają ciche baseny termalne i fantastyczny świat saun, gdzie cudownie odpoczniecie.
3. ZOO Wrocław i afrykański cud Afrykarium

Wrocław sam w sobie jest pięknym miastem pełnym małych brązowych krasnali, które dzieci uwielbiają szukać po całym mieście. Prawdziwym klejnotem jest jednak tutejszy ogród zoologiczny, który należy do najlepszych, jakie kiedykolwiek widzieliśmy — jest rozległy, zielony, całkowicie bez barier, a z wózkiem jeździ się tu jak po maśle.
Główną atrakcją jest monumentalny pawilon Afrykarium. To ogromny budynek poświęcony wyłącznie afrykańskiej faunie i florze. Kulminacją zwiedzania jest podwodny przeszklony tunel, w którym tuż nad głową pływają rekiny, płaszczki i żółwie morskie. To przeżycie zapiera dech — nawet my dorośli staliśmy tam z otwartymi ustami.
Bilety koniecznie kupcie online z wyprzedzeniem. ZOO w weekendy bywa bardzo oblegane i kolejki do kas potrafią być niekończące się. Wewnątrz parku jest mnóstwo stoisk z jedzeniem i czystych toalet z przewijakami, co z Jonáškiem ogromnie sobie cenimy.
4. Muzeum Powstania Warszawskiego: historia dla starszych dzieci

Jeśli macie w domu starsze dzieci — mniej więcej od dziesięciu lat — znajdźcie czas na Muzeum Powstania Warszawskiego. To nie jest klasyczne nudne muzeum pełne gablot i długich tekstów, ale całkowicie wciągająca interaktywna ekspozycja, która natychmiast was pochłania.
Przechodzicie tu przez repliki zbombardowanych ulic, słyszycie dźwięki syren i spadających bomb, zbieracie stemple, a nawet możecie przeczołgać się przez pomniejszony model kanalizacji, którą poruszali się powstańcy. Dla dzieci to mocne przeżycie, które przybliży im historię znacznie bardziej niż jakikolwiek podręcznik. My po wyjściu z muzeum przez chwilę milczeliśmy, a potem poszliśmy prosto do najbliższej kawiarni na torcik. Bilety kupcie wcześniej online — inaczej będziecie czekać w kolejce, a potem potrzebować tego torcika podwójnie.
5. POLIN: Muzeum Historii Żydów Polskich

Kolejne warszawskie muzeum, które pokazuje, że Polacy nowoczesne ekspozycje po prostu robią na piątkę z plusem. POLIN to ogromny, architektonicznie zachwycający budynek. Cała wystawa jest pomyślana jako podróż w czasie i pełna jest elementów multimedialnych, ekranów, makiet i gier, które zainteresują nawet młodszych uczniów.
Najpiękniejszą częścią jest ręcznie malowana replika drewnianej synagogi, do której można wejść. Dla dzieci przygotowana jest specjalna strefa „U króla Maciusia”, gdzie mogą się bawić, rysować i brać udział w różnych zabawnych warsztatach, które naprawdę je wciągają.
Z wózkiem przejechaliśmy tam bez jednego schodka dzięki windom i podjazdOM, a kiedy po wyjściu z muzeum złapał nas deszcz, nawet nam to nie przeszkadzało, bo i tak nie skończyliśmy zwiedzania. To po prostu idealna kryjówka na niesprzyjającą pogodę.
6. Kopalnia Soli Wieliczka: podziemna baśń

Tuż obok Krakowa znajdziecie Kopalnię Soli Wieliczka, wpisaną na listę UNESCO. Tę wycieczkę polecam raczej dla dzieci od sześciu lat wzwyż, bo trzeba zejść kilkaset drewnianych schodów pod ziemię (na górę wywozi was górnicza winda), a zwiedzanie trwa ponad dwie godziny. Z wózkiem się tu nie da — dla maluchów potrzebne będzie nosidełko.
Na dole czeka was jednak zupełnie magiczny świat: ogromne komory wykute w soli, podziemne jeziorka i zachwycająca Kaplica św. Kingi, gdzie z soli wykonane są nawet same żyrandole. Przewodnicy mają zrozumienie dla rodzin i często urozmaicają zwiedzanie różnymi opowieściami o kopalnianych skrzatach.
W kopalni panuje stała temperatura około 14–16 stopni, więc nawet w upalne lato koniecznie spakujcie dzieciom ciepłą bluzę i wygodne zamknięte buty.
7. Karkonosze i Karpacz: na pograniczu dwóch krajów

Karkonosze to góry na polsko-czeskiej granicy, a polska strona ma ogromny urok i często lepsze zaplecze dla rodzin. Miasteczko Karpacz jest świetnym punktem wypadowym. Stąd możecie wjechać kolejką linową na górę Kopa, skąd jest już kawałek na Śnieżkę.
Dla dzieci wielką atrakcją jest lokalne Western City — wierna replika kowbojskiego miasteczka. Znajdziecie tu szeryfa, saloon, możecie przejechać się konno, spróbować płukania złota czy łucznictwa. Są tu też regularne przedstawienia westernowe, które dzieci całkowicie pochłaniają — na chwilę czują się jak prawdziwi bohaterowie.
Karpacz jest też pełen nowoczesnych hoteli z ogromnymi salami zabaw i basenami, więc nawet kiedy pogoda w górach was nie rozpieszcza, o całodzienną rozrywkę macie doskonale zadbane.
8. Półwysep Helski: bałtycki raj dla rodzin z pieskami

Jeśli jedziecie nad morze z dziećmi, Półwysep Helski to nasza sprawa sercowa. To wąski, ponad 30-kilometrowy piaszczysty półwysep, który z jednej strony omywa spokojny Zatoka Pucka (idealny dla małych dzieci i pluskania się w płytkiej wodzie), a z drugiej strony dziki Bałtyk.
Półwysep jest przecięty wspaniałymi ścieżkami rowerowymi prowadzącymi przez sosnowe lasy. Możecie tu wypożyczyć rowery z przyczepką i przejechać go cały. Główną atrakcją dla rodzin jest stacja ratunkowa fok (Fokarium) w samym miasteczku Hel na końcu półwyspu, gdzie dzieci mogą obserwować karmienie tych uroczych zwierząt.
A co jest dla nas absolutnie kluczowe — tutejsze plaże są bardzo dog-friendly. Nasze Kája i Baby mogły z nami biegać po piasku i nikomu to nie przeszkadzało. Polacy tolerują psy na plaży znacznie bardziej niż w krajach południowej Europy, więc wakacje naprawdę cieszą całą rodzinę — wraz z czworonożnymi członkami.
9. Gdynia: morska atmosfera i akwarium

W Gdyni w zeszłym roku spędziliśmy piękny czas i nie damy na nią złego słowa. Nie jest tak historyczna jak sąsiedni Gdańsk, ale dla rodzin z dziećmi jest niezwykle praktyczna. Ma piękną szeroką plażę w samym centrum, wokół której biegnie fantastyczna promenada pełna placów zabaw i kawiarni, gdzie w spokoju wypijecie kawę, podczas gdy dzieci się bawią.
Głównym magnesem jest gdyńskie Akwarium położone bezpośrednio na molo. W środku zobaczycie rekiny, rafy koralowe i ryby z Morza Bałtyckiego. W porównaniu z Wrocławiem jest mniejsze, ale i tak dzieci potrafią spędzić w nim dobre dwie godziny — Jonášek był rybkami zachwycony.
Przy porcie cumuje też ogromny okręt wojenny Błyskawica i historyczny żaglowiec Dar Pomorza, na który można wejść i zwiedzić podpokład. Dla małych marynarzy to absolutna petarda i doskonały sposób na zmęczenie dzieci przed snem.
10. Międzyzdroje i Baltic Park Molo: kawałek od granicy
Szukacie, dokąd wybrać się blisko? Jedźcie do nadmorskiego kurortu Międzyzdroje lub pobliskiego Świnoujścia. Z Warszawy czy Poznania to kilka godzin jazdy, a to klasyczne wakacyjne destynacje z bardzo długim i szerokim wybrzeżem. Plaże mają drobny biały piasek, a wejście do wody jest niezwykle łagodne.
W Świnoujściu znajdziecie kompleks Baltic Park Molo, którego częścią jest doskonały aquapark. Są tu sztuczne fale, sauny i świetne dziecięce baseniki. Jeśli na wakacjach nad morzem pogoda nie będzie stuprocentowo letnia — co na Bałtyku czasem się zdarza — ten aquapark z łatwością uratuje dzień.
Z Międzyzdrojów możecie też zrobić rodzinną wycieczkę do pobliskiego Wolińskiego Parku Narodowego i zobaczyć w zagrodzie żywe, ogromne żubry.
11. Mazury: spokój na wodzie
Mazury to trochę inny rodzaj wakacji. To kraina tysięcy jezior połączonych kanałami i rzekami. Idealny wypoczynek wygląda tu tak, że wynajmujecie houseboat. Nie potrzebujecie na niego żadnego specjalnego patentu żeglarskiego — sterować nauczycie się w dwadzieścia minut.
Z dziećmi to ogromna przygoda, którą zapamiętają na zawsze. Macie swój pływający domek, w ciągu dnia kąpiecie się prosto z łodzi, obiadujecie na pokładzie, a wieczorem cumujecie w jakiejś cichej zatoczce albo w nowoczesnej marinie z restauracjami i placami zabaw.
Przyroda jest tu po prostu przepiękna, spokojna i niesamowicie czysta. To doskonała ucieczka od zatłoczonych miejskich resortów — jeśli chcecie choć na chwilę od wszystkiego odpocząć.
12. Puszcza Białowieska: na spotkanie z królem puszczy
Na samym wschodzie Polski leży Białowieża — jeden z ostatnich fragmentów pierwotnej europejskiej puszczy. Ta wycieczka jest świetna dla rodzin z dziećmi, które kochają przyrodę (idealnie od 4 lat wzwyż, żeby dały radę trochę chodzić i odkrywać).
Największą atrakcją są tu oczywiście żubry. W lokalnym rezerwacie pokazowym jest ich kilka, a widok tych ogromnych zwierząt na żywo budzi wielki respekt. Wokół rezerwatu prowadzą ładne wyasfaltowane ścieżki, po których z wózkiem przejedziecie bez najmniejszych problemów.
Oprócz żubrów możecie tu zobaczyć wilki, rysie czy tarpany. Atmosfera całego miejsca jest bardzo spokojna, tajemnicza i dla miejskich dzieci absolutnie wyjątkowa.
13. Toruń: żywe muzeum piernika
Toruń to jedno z najpiękniejszych historycznych miast w Polsce, miejsce urodzenia Mikołaja Kopernika i przede wszystkim słynne miasto piernika. Spacerowanie po tutejszych uliczkach z czerwonej cegły to jak przeniesienie się do średniowiecznej baśni.
Z dziećmi koniecznie wybierzcie się do Żywego Muzeum Piernika (Żywe Muzeum Piernika). Zapomnijcie o nudnych zwiedzaniach — to fantastyczne interaktywne show! W zabawnej formie, często z udziałem „średniowiecznych” mistrzów piekarzy i czarownic, poznacie całą historię wypieku.
Najlepsze jest jednak to, że każdy (łącznie z rodzicami) zagniatA własne ciasto, rozwałkuje je, wciśnie w drewnianą historyczną formę i da do upieczenia. Własnoręcznie zrobione pierniczki potem wszyscy dumnie zabieral do domu jako najlepszą pamiątkę z podróży.
14. Kraków: Wawel i smok ziejący ogniem
Jeśli jedziecie do Energylandii, najczęściej dorzucacie do tego wizytę w Krakowie. Miasto ma ogromny urok. Zamek Królewski na Wawelu wznosi się nad Wisłą, a dzieci ze wszystkiego najbardziej interesuje to, co kryje się u jego stóp.
Nad rzeką stoi bowiem pomnik Smoka Wawelskiego. Według starej legendy ten smok terroryzował miasto, aż przechytrzył go dzielny szewczyk. Pomnik smoka co kilka minut zieje prawdziwym ogniem! Wokół pomnika nieustannie stoi gromadka czekających dzieci i za każdym razem, gdy z paszczy buchnie płomień, rozlega się zbiorowy zachwycony pisk.
Od smoka możecie się potem spokojnie przejść po pięknej promenadzie wzdłuż rzeki, nakarmić łabędzie i kupić najlepszego typowego obwarzanka z jednego z niebieskich stoisk na rynku — o który my z Lukášem za każdym razem trochę się kłócimy.

15. Babiogórski Park Narodowy i okolice
Jeśli nie chcecie przepychać się przez tłumy w Zakopanem, spróbujcie pobliskiego Babiogórskiego Parku Narodowego. To obszar przepięknych gór z dziewiczą przyrodą, który oferuje świetną alternatywę dla zatłoczonych ośrodków.
Ten region nas dopiero czeka (szczerze mówiąc, musimy jeszcze poczekać, aż Jonášek trochę podrośnie 😅), ale od znajomych wiem, że ścieżki edukacyjne pokonają tu nawet małe dzieci, a centrum informacyjne na początku szlaku ma czyste toalety — co dla rodziców, jak wszyscy wiemy, jest absolutnym priorytetem numer jeden.
Praktyczne wskazówki na podróże z wózkiem
Kiedy podróżowaliśmy z Lukášem tylko we dwójkę, nigdy za bardzo nie zastanawialiśmy się nad nawierzchnią ulic. Z wózkiem i małym Jonáškiem nasze priorytety mocno się zmieniły. Polska to bogaty kraj z ogromną historią, co dość bezlitośnie odbija się też na jakości i stylu chodników.
Uwaga na bruk
Zwłaszcza historyczne centra miast takich jak Kraków, Wrocław, Gdańsk czy Toruń są kompletnie wybrukowane. To nie są gładkie płaskie kamienie — często to stare „kocie łby”. Jeśli przyjedziecie z małym miejskim wózkiem na twardych plastikowych kółkach, będziecie cierpieć zarówno wy, jak i wasze dziecko, którego od tego trzęsienia może nawet zemdlić.
Koniecznie weźcie wózek z dużymi, najlepiej pompowanymi kołami i dobrą amortyzacją. Uratuje wam to nerwy, a maluch będzie mógł spokojnie w ciągu dnia spać, podczas gdy wy wreszcie w spokoju napijecie się kawy na rynku.
Wózek na plaży
Jeśli wyruszacie na północ nad morze, czeka was pokonywanie piasku. Polskie bałtyckie plaże mają często drewniane zjazdy i kładki, ale te kończą się kawałek za wejściem. Jeśli trzymacie się blisko morza, gdzie piasek jest mokry i ubity falami, z wózkiem da się jakoś jechać (gdy ciągniecie go za sobą tyłem).
W głęboki suchy piasek nawet nie próbujcie wjeżdżać — zakopane się po dwóch metrach. Nosidełko nad morze to dla rodziców zawsze lepszy wybór i z małym Jonáškiem na plażowych wycieczkach niesamowicie nam się sprawdziło.

Gdzie zjeść i co spróbować z dziećmi
Jedzenie podczas podróży z dziećmi to osobny rozdział. Nasze doświadczenie jest takie, że polska gastronomia jest bardzo przyjazna dla dziecięcych brzuszków i nie przeżyjecie tu tych sytuacji, gdy dziecko po prostu nie ma co jeść, a wy jesteście zdesperowani.
Pierogi ratują wszystko
Polskim daniem narodowym są pierogi — nadziewane ciasta gotowane lub smażone. Możecie mieć je na słono (z mięsem, kapustą, ziemniakami i twarogiem — tak zwane ruskie), ale to, co dzieci absolutnie uwielbiają, to te bezkonkurencyjnie słodkie.
Pierogi nadziewane truskawkami, jagodami lub twarogiem, posypane cukrem i polane śmietaną, znikają z talerza z prędkością błyskawicy. Jonášek jest w stanie zjeść ich niesamowitą ilość, a my z Lukášem po cichu podjadamy mu z talerza, bo po prostu nie da się im oprzeć.
Zupy na każdy dzień
Polacy kochają zupy. Prawie w każdej restauracji znajdziecie „rosół” — mocny, kurczakowy lub wołowy bulion z makaronem, który jest zazwyczaj ogromny i bez problemu nasyci nawet dorosłego. Dla dzieci to absolutnie idealne ciepłe danie do brzuszka po męczącym dniu pełnym biegania.
Jeśli wasze dzieci wolą pomidorówkę, spróbujcie „zupy pomidorowej” — w Polsce jest bardzo popularna. Najczęściej dodają do niej makaron lub ryż, dzięki czemu jest pięknie gęsta, pożywna i dzieci ją uwielbiają.
Restauracje i Kids menu
Większość restauracji, nawet tych luksusowych, automatycznie oferuje menu dla dzieci. Znajdziecie w nim najczęściej panierowane kawałki kurczaka z frytkami (klasyka), mniejsze porcje makaronu albo wspomniane naleśniki. Prawie wszędzie mają do dyspozycji krzesełka dla dzieci i bardzo często także mały kącik zabaw z kredkami.
Wśród naszych ulubionych family-friendly miejsc jest restauracja Pueblo w Gdyni, gdzie mają nie tylko świetne menu dla dzieci, ale i cudownie uśmiechnięty personel. W Krakowie z kolei chętnie chodzimy do restauracji Pod Wawelem, gdzie dostajecie gigantyczne porcje, a cała atmosfera jest tak żywa, że ewentualny dziecięcy krzyk całkowicie się w niej gubi.
Przekąski w sklepach
Jeśli macie niemowlaka, które wesoło zajada tubki i słoiczki, nie musicie ciągnąć ogromnych zapasów z domu. Marki jak HiPP czy Gerber są w Polsce powszechnie dostępne w sieci drogerii Rossmann i my je tam dla Jonáška zawsze kupujemy na bieżąco.
Tańsze (ale wciąż bardzo dobrej jakości) warianty znajdziecie we wszechobecnych supermarketach Biedronka i Żabka. Sprzedają tam też super owocowe chrupki i musy owocowe, które na podróż samochodem są absolutnie idealne.
Na co uważać: Pułapki turystyczne i oszustwa
Polska to dla rodzin bardzo bezpieczny kraj i nie musicie się obawiać żadnej poważnej przestępczości. Są tu jednak drobne turystyczne pułapki, na które jako rodzice powinniście uważać, żeby niepotrzebnie nie stracić pieniędzy — za które potem lepiej kupicie dzieciom świetne lody.
Bankomaty Euronet i zdradliwy kurs
Bankomatów Euronet w całej Polsce jest mnóstwo. Jeśli musicie z nich koniecznie wypłacić, zawsze — ale naprawdę zawsze — odmówcie oferty konwersji kursu (DCC). Bankomat będzie was bardzo nachalnie pytał, czy chcecie gwarantowany kurs w waszej walucie.
To oszustwo — kurs jest ekstremalnie niekorzystny i może was kosztować nawet kilkadziesiąt euro niepotrzebnych strat. Zawsze wybierzcie wypłatę w lokalnej walucie (PLN) bez konwersji. Najlepiej jednak wypłacać pieniądze z bankomatów klasycznych polskich banków, gdzie macie pewność uczciwego podejścia.
Fałszywe taksówki na dworcach i przy zabytkach
Chociaż to powoli zanika, wciąż możecie w turystycznych centrach jak Kraków czy Gdańsk trafić na taksówkarzy, którzy czekają na dworcach lub przy dużych atrakcjach i nie mają włączonego taksometru. Nigdy do nich nie wsiadajcie — moglibyście się naprawdę nieprzyjemnie zdziwić ostatecznym rachunkiem.
Korzystajcie z nowoczesnych aplikacji jak Uber lub Bolt, które w Polsce działają absolutnie niezawodnie i za przejazd zapłacicie ułamek zwykłej ceny. Z wózkiem ci kierowcy nam zawsze chętnie pomagali, a jazda z nimi była bardzo wygodna.
Rodzinne trasy: Jak to wszystko połączyć
Już wiecie, dokąd z dziećmi wyruszyć, ale może trochę się wahacie, jak połączyć te miejsca w sensowną trasę. Oto trzy nasze ulubione warianty, które mają sens zarówno czasowo, jak i logistycznie.
Wariant A: Północ i Bałtyk dla rodziny (7 dni)
Ten plan jest idealny na lato — łączy miasta z kąpielami. Dni 1–2 poświęćcie Wrocławiowi i Toruniowi. W drodze na północ zatrzymajcie się we Wrocławiu na wspaniałe ZOO i od razu tu prześpijcie. Drugiego dnia kontynuujcie przez Toruń, gdzie dzieci z zachwytem upieką pierniki, aż do upragnionego morza.
Trzy dni (3–5) poświęćcie Trójmiastu. Odkryjcie historyczny Gdańsk, przejdźcie się po ogromnym drewnianym molo w Sopocie i zajrzyjcie do Akwarium w Gdyni. Dzieci będą zachwycone długimi piaszczystymi plażami, a wy odpoczniecie. Ostatnie dwa dni (6–7) spędźcie na Półwyspie Helskim. Obserwujcie karmienie fok, przejédźcie się na rowerach i cieszcie się prawdziwą bałtycką wakacyjną sielanką, zanim ruszacie w drogę powrotną.
Wariant B: Południe pełne zabawy i adrenaliny (5 dni)
Świetny wybór na przedłużony weekend lub krótsze jesienne czy wiosenne wakacje. Pierwsze dwa dni poświęćcie Krakowowi. Przejdźcie się z dziećmi po centrum, pokażcie im ziejącego ogniem smoka pod Wawelem i zjedzcie wyśmienity posiłek. Jeśli macie starsze dzieci, jeden dzień możecie poświęcić na zwiedzanie Kopalni Soli Wieliczka — to dla nich będzie wielka przygoda.
Dni 3 i 4 poświęćcie Energylandii w Zatorze. Przejedźcie z Krakowa, zamieszkajcie gdzieś w pobliżu i spędźcie dwa pełne dni na kolejkach górskich i karuzelach. Pierwszego dnia możecie na full odkrywać atrakcje, a drugiego dnia szaleć w przylegającym aquaparku. Piąty dzień to dzień wyjazdu, ale w drodze do domu zatrzymajcie się jeszcze w Inwałd Parku lub pobliskim parku Dinolandia — mniejsze kompleksy z dinozaurami i miniaturami, które małe dzieci naprawdę doceniają.
Wariant C: Przyroda, zwierzęta i spokój (4 dni)
Krótsza wycieczka odpowiednia też z wózkiem i z najmłodszymi maluchami. Pierwsze dwa dni poświęćcie w pełni Wrocławiowi i Afrykarium. Zwiedzcie ZOO, szukajcie z dziećmi małych brązowych krasnali po całym mieście i przejédźcie się łódeczką po Odrze — przeżycie, którym Jonášek nie mógł się nachwalić.
Dni 3 i 4 poświęćcie górom i Karpaczowi. Jedźcie w góry, zatrzymajcie się w ładnym hotelu wellness i zabierzcie dzieci do Western City w Karpaczu na kowbojów i Indian. Kiedy pokaże się słońce, wjedźcie kolejką i zróbcie krótszą łatwą trasę, zanim zadowoleni ruszycie w drogę powrotną.
Co dalej
Jeśli Polska was kusi, koniecznie zajrzyjcie do naszych kolejnych artykułów, w których poszczególne miejsca opisujemy bardziej szczegółowo. Przygotowaliśmy dla was przewodnik, co zobaczyć w Krakowie, spisaliśmy najlepsze wskazówki na wizytę we Wrocławiu, a na pobyt na północy koniecznie przeczytajcie nasz duży przewodnik po nadmorskiej Gdyni.
Wskazówki i triki na koniec
Tanie bilety lotnicze szukajcie na Kiwi — to od lat nasz absolutnie ulubiony portal. Ceny do Gdańska czy Warszawy bywają czasem wręcz śmiesznie niskie, więc warto monitorować. Jeśli przylecicie i chcecie wygodnie podróżować po okolicy, z Lukášem od lat mamy świetne doświadczenia z RentalCars, z którego korzystamy na całym świecie i wszystko zawsze działa bez problemów.
Chociaż jesteśmy w UE i obowiązuje tu klasyczna europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego (EKUZ), my na krótsze wyjazdy z rodziną zawsze wolimy wykupić solidne komercyjne ubezpieczenie. Często korzystamy z popularnego SafetyWing, bo z dziećmi człowiek nigdy nie wie, kiedy zaskoczy go nocna gorączka albo bolące uszko — a z dobrą polisą śpi się znacznie spokojniej.
FAQ
Odpowiedzmy sobie na koniec na główne pytania, które rodzice dotyczące podróżowania po Polsce zadają nam najczęściej.
Dokąd z dziećmi do Polski blisko granicy?
Najlepszym wyborem blisko granicy jest zdecydowanie Wrocław z jego wspaniałym ZOO i Afrykarium, lub górskie miasteczko Karpacz w polskich Karkonoszach. Na letnie wakacje nad morzem warto rozważyć Międzyzdroje i sąsiednie Świnoujście z aquaparkiem.
Dokąd w Polsce na wakacje z dziećmi nad morze?
My nie damy złego słowa na Półwysep Helski i Trójmiasto (Gdańsk, Sopot, Gdynia), które oferują świetne zaplecze i rozrywkę nawet na wypadek, gdyby nie świeciło słońce. Piasek jest tu pięknie biały, a wejście do wody bardzo łagodne.
Czy Energylandia nadaje się też dla małych dzieci?
Tak, absolutnie! Energylandia ma wydzieloną ogromną strefę Bajkolandia oraz sekcję Family Zone, gdzie na łagodnych kolejkach, pociągach i karuzelach świetnie bawią się nawet dzieci od dwóch lat. Nie płacicie za poszczególne atrakcje — wszystko jest w cenie biletu.
Czego nie wolno w Polsce?
Polska to głęboko wierzący i bardziej konserwatywny kraj. Należy przestrzegać zakazu picia alkoholu w miejscach publicznych (na ławkach, w parkach i na ulicy grożą za to wysokie mandaty). Przy odwiedzaniu kościołów, nawet tych w centrum miasta, miejcie zakryte ramiona i kolana.
Dokąd w Polsce na zwierzęta i przyrodę?
Oprócz wrocławskiego ZOO polecamy Puszczę Białowieską na wschodzie kraju, gdzie ze specjalnych tras widokowych możecie podziwiać wolno żyjące żubry. Piękna przyroda bez tłumów jest też na Mazurach i w Babiogórskim Parku Narodowym na południu.
Czy lepiej płacić w Polsce gotówką czy kartą?
Bez obaw polegajcie na karcie. My płacimy kartą (albo przez Apple Pay/Google Pay) 95% wszystkich wydatków — od restauracji przez muzea po lody na promenadzie. Gotówka przydaje się tylko na drobne opłaty na targach lub publiczne toalety.
Jak to jest z fotelikami dziecięcymi i samochodami w Polsce?
Zasady są standardowe dla UE. Dziecko do 150 cm wzrostu musi siedzieć w foteliku samochodowym lub na podkładce. Dzieci od 135 do 150 cm mogą wyjątkowo jechać z tyłu tylko z pasem, ale my tego nie ryzykujemy i fotelik stosujemy zawsze — z wózkiem i Jonáškiem w aucie mamy po prostu wystarczająco dużo na głowie. 😅
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
