Hradczany w okolicach Strahova i Lorety kojarzę mi się z czasem, gdy jako studentka fotojournalistyki uciekałam stąd od turystycznych tłumów w kręte zaułki Nového Světa. Z Łukaszem chodziliśmy tu czyścić głowę w pierwszych wspólnych latach w Pradze, a w tym roku przeszliśmy tę trasę ponownie – tym razem z dwuletnim Jonaszkiem w wózku. To wciąż nasze ulubione, ciche miejsce na Hradczanach. Jeśli szukasz autentycznych atrakcji Pragi w Czechach z dala od głównego nurtu, trafiłeś idealnie.
Moi znajomi z liceum, którzy dorastali w centrum, nauczyli mnie jednej zasadniczej rzeczy: na Hradczany nie wchodzi się od dołu od Malej Strany, ale od góry. Oszczędzisz sobie wspinaczki, ominiesz najgorsze wąskie gardła, gdzie ściskają się tłumy, i zdobędziesz widoki, za które gdzie indziej się płaci. Ta część miasta wymaga wolnego tempa. Będziesz mijać klasztorne mury, słuchać karylionów i zaglądać przez ogrodzenia do ogrodów, o których większość przewodników nie wspomina ani słowem.
Prawie głupio mi mówić, co tu wszystkiego znajdziesz – po prostu czytaj dalej. Ale dla porządku: planujemy Strahov, Loretę, zabłądzimy do Nového Světa i zatrzymamy się tam, gdzie przewodnicy nie zaglądają. Łukasz będzie zadowolony, bo na końcu trasy jest browar. 😁

Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu czytać całego artykułu
💡 Wskazówka od lokalnej: Zacznij trasę na górze, na przystanku tramwajowym Pohořelec – będziesz szedł cały czas z górki i ominiesz tłumy wspinające się od Małej Strany. 💡 Wskazówka od lokalnej: Biblioteka Strahov kryje dwie zapierające dech sale (Teologiczną i Filozoficzną), ale bez specjalnej rezerwacji wejdziesz tylko do progu – ogląda się wyłącznie z drzwi. 💡 Wskazówka od lokalnej: W Lorecie nie omijaj skarbca, gdzie błyszczy Praskie Słońce – monstrancja ozdobiona 6 222 diamentami. 💡 Wskazówka od lokalnej: Pałac Czernín naprzeciwko Lorety jest siedzibą ministerstwa, ale jego ogrody bywają w sezonie letnim otwarte za darmo w weekendy. 💡 Wskazówka od lokalnej: Zapomniana uliczka Nový Svět przypomina bardziej wioskę niż centrum metropolii – nie znajdziesz tu tłumów, tylko malownicze domki bez chodników. 💡 Wskazówka od lokalnej: Klasztorny browar Strahov warzy znakomite piwo Sv. Norbert, ale licz się z wyższymi cenami i pełną salą. 💡 Wskazówka od lokalnej: Plac Hradčanské náměstí oferuje jeden z najlepszych widoków na Pragę – prosto od pomnika TGM, idealne miejsce na zdjęcia o zmierzchu. 💡 Wskazówka od lokalnej: Gospoda U Černého vola na Pohořelcu to instytucja, gdzie czas się zatrzymał. Co więcej, dochód ze sprzedaży piwa wspiera pobliską szkołę dla niewidomych.

Kiedy wybrać się na Hradczany i do Strahova
Pamiętam poranek, gdy przyszłam na Pohořelec o siódmej i spotkałam tylko jednego właściciela psa i śmieciarkę. Wybór odpowiedniej pory naprawdę tu decyduje – podczas gdy na Rynku Staromiejskim tłumów nie unikniesz nigdy, Hradczany mają swoje ciche chwile, kiedy będziesz tu prawie sam. Osobiście lubię tu przychodzić wczesnym rankiem albo o zmierzchu, gdy turystyczne autokary odwiozą swoich pasażerów z powrotem do hoteli.

Wiosenne i letnie poranne godziny dla fotografów
Jeśli fotografujesz, nastaw budzik. W kwietniu i maju słońce pada na fasady Pałacu Czernín i Hradčanské náměstí pod takim kątem, że tynki nabierają intensywnie ochrowego odcienia. Poranne światło robi cuda – na zdjęciach nie znajdziesz irytujących cieni z okolicznych budynków, które psułyby kadr.
Letnie południa są tu natomiast absolutnie mordercze. Ogromne wybrukowane place bez skrawka cienia dosłownie wypromieniowują ciepło na wszystkie strony, a Jonasz w wózku był z tego żaru zawsze strasznie marudny. Chłód znajdziesz chyba tylko wewnątrz klasztornych murów i w kościołach, gdzie uciekamy się ochłodzić, gdy mamy słońca naprawdę po dziurki w nosie.

Jesienna melancholia i zimowa cisza
Jesienne mgły unoszące się z Petřína i spowijające klasztor Strahov szarą zasłoną to dokładnie powód, dla którego nigdy nie mogłam całkowicie opuścić Pragi. Wtedy sięgałabym po aparat – dziś wyciągam Jonasza z wózka i próbuję mu wytłumaczyć, gdzie jest klasztor. On pokazuje na gołębia.
Zimą, zwłaszcza gdy spadnie śnieg, uliczka Nový Svět jest absolutnie cicha i wygląda niemal jak z bajki. Kostka brukowa pod nogami ślizga się, ale ta atmosfera zdecydowanie warta jest odrobiny ostrożności. Zmrożone ręce najlepiej ogrzejesz nad solidną zupą w jednej z lokalnych, tradycyjnych gospód, do których wpadamy zaraz po spacerze.

Gdzie się zatrzymać
Nocleg bezpośrednio na Hradczanach oznacza, że wieczorami jesteś odcięty od tętniącego życia miasta. Po zmroku restauracje zamykają, a ulice pustoszeją. Dlatego z Łukaszem wolimy kompromis: nocleg bliżej centrum, skąd tramwajem dostajemy się na wzgórze w kwadrans, a wieczorem mamy w zasięgu ręki wszystkie nasze ulubione kawiarnie i bistro.
Podczas ostatniej wizyty wypróbowaliśmy The Julius Hotel niedaleko wieży Jindřiška i od tamtej pory polecam go wszystkim znajomym. Dopracowana architektonicznie przestrzeń, ogromne pokoje (mieliśmy One Bedroom Suite, co z wózkiem i górą rzeczy Jonasza bardzo się przydało) i doskonała dostępność komunikacyjna. Jesteście w centrum, ale na spokojnej ulicy.
Szukając noclegu dla rodziny, zdecydowanie polecam zwrócić uwagę na to, żeby był dostępny winda. Brzmi to jak oczywistość, ale w historycznym centrum Pragi jest mnóstwo pięknych butikowych hoteli, gdzie z wózkiem będziesz nieszczęśliwie pokonywać trzy piętra po drewnianych krętych schodach. Właśnie dlatego The Julius u nas wygrał na całej linii. Ceny i wolne terminy możesz sprawdzić na Booking.com.

Klasztor Strahov i jego skarby
Kompleks budynków górujących nad Petřínem należy do najstarszych klasztorów premonstratensów na świecie – założony został już w XII wieku. To nie jeden budynek, lecz ogromny teren, który kryje w sobie bibliotekę, galerię obrazów, bazylikę i browar. Dla mnie to miejsce, gdzie głęboka historia intelektualna miesza się z bardzo przyziemną (ale wyśmienitą) piwną teraźniejszością.

Biblioteka Strahov i jej sale
Jeśli kiedykolwiek widziałeś na Instagramie zdjęcie historycznej biblioteki w Pradze, z ogromnym prawdopodobieństwem była to właśnie ta. Dzieli się na dwie główne części: starszą Salę Teologiczną z ciężkimi barokowymi stiukami i globusami oraz młodszą, bardziej przestronną Salę Filozoficzną z ogromnym malowidłem na suficie. Wrażenie wizualne jest oszałamiające, ale jest jeden haczyk. Zwykły bilet wpuszcza cię tylko do progu obu sal. Wejść do środka nie wolno, żeby nie zakłócać mikroklimatu i wilgotności powietrza chroniącej stulecie liczące woluminy.
Bilet wstępu w 2026 roku kosztuje dorosłego około 14 €, otwarte jest codziennie od 9:00 do 17:00, ale uwaga na przerwę południową między dwunastą a pierwszą – po prostu cię nie wpuszczą, nawet jeśli przyjechałeś z drugiego końca Polski. Pytam z doświadczenia. 😅 Zawsze warto sprawdzić aktualne godziny podawane przez Bibliotekę Strahov na ich stronie.
Gdy byliśmy tu z Łukaszem ostatnio, trafiliśmy akurat na chwilę, gdy w Sali Teologicznej trwało jakieś czyszczenie – mogliśmy z odległości obserwować, jak ostrożnie trzeba obchodzić się z tymi stulecimi tomami. Zapach starego papieru i drewna unosi się korytarzami i ma w sobie niesamowity czar. To po prostu miejsce, gdzie historia tchnie na ciebie z każdego centymetra.
💡 Wskazówka od lokalnej: Jeśli chcesz fotografować lustrzanką lub zależy ci na lepszych kadrach nawet telefonem, musisz przy kasie dokupić tak zwane zezwolenie fotograficzne. Bez niego strażnicy bezkompromisowo zwrócą uwagę.

Bazylika Wniebowzięcia NMP i Galeria Obrazów

Tuż obok biblioteki stoi klasztorna bazylika, w której niegdyś improwizował na organach sam Wolfgang Amadeus Mozart. Wnętrze to ciężkie, ciemne baroko pełne fresków i złoceń. Wejście do samej bazyliki bywa ograniczone do nabożeństw lub oglądania przez kratę, ale zaraz obok mieści się Galeria Obrazów Strahov. Kryje ona jeden z najcenniejszych środkowoeuropejskich zbiorów sztuki gotyckiej i barokowej.
Galeria jest często pomijana przez turystów, co czyni z niej cichą oazę. Wstęp kosztuje około 8 €, otwarta jest w tych samych godzinach co biblioteka. Jeśli lubisz sztukę, zarezerwuj sobie na nią przynajmniej godzinę. Dla mnie w czasach studiów było to idealne miejsce na przesiadkę podczas deszczu, gdzie można było w spokoju siedzieć i szkicować.
Sama galeria jest co prawda mniejsza, ale te gotyckie obrazy tablicowe mają niesamowitą głębię i detale, nad którymi spędzisz sporo czasu. Poza tym dzięki brakowi tłumów możesz naprawdę zwolnić i poukładać myśli.
💡 Wskazówka od lokalnej: Bilet łączony do biblioteki i galerii nie istnieje – musisz kupić dwa osobne. Jeśli masz czas tylko na jedno, biblioteka jest atrakcyjniejsza wizualnie, galeria oferuje za to absolutny spokój.

Plac Loretański i Pohořelec
Szczerze mówiąc, ten plac zawsze działa na mnie trochę schizofreniczne: z jednej strony słodka, cukierniczo zdobiona fasada Lorety, z drugiej Pałac Czernín, który wygląda, jakby tu został zapomniany z innej, o wiele surowszej epoki. Ale właśnie ten kontrast uzależnia – siadam na ławce i patrzę na przemian na oba budynki jak na mecz tenisowy.

Loreta w Pradze i jej klejnoty
Loreta to miejsce pielgrzymkowe, którego sercem jest tak zwana Święta Chatka (Santa Casa). Według legendy to domek Maryi Panny, który aniołowie przenieśli z Nazaretu do Włoch, a po całej Europie zaczęto wznosić jego kopie. Praski egzemplarz jest osadzony pośrodku dziedzińca otoczonego arkadami. Co godzinę nad placem rozbrzmiewa loretański kurant z końca XVII wieku, grający pieśń maryjną.
Wewnątrz kompleksu koniecznie odwiedź skarbiec. Jego największą dumą jest Praskie Słońce – diamentowa monstrancja z 1699 roku, w której osadzono niesamowite 6 222 diamanty. Bilet wstępu na oficjalnej stronie Lorety kosztuje dorosłego około 10 € i otwarte jest codziennie. Z perspektywy rodziny z wózkiem muszę uprzedzić, że wszędzie są schody i progi, więc z Łukaszem musieliśmy się na zmianę nosić Jonasza.
💡 Wskazówka od lokalnej: Kurant ma mechanizm podobny do pozytywki i można go przeprogramować. Podczas ważnych świąt z wieży nie usłyszysz klasycznej melodii, lecz specjalne kompozycje – to przeżycie, którego lokalni nie przepuszczają.

Pałac Czernín i jego cienie

Naprzeciwko Lorety stoi budynek, który zawsze działał na mnie trochę złowrogo. Pałac Czernín z nieskończonym rzędem masywnych kolumn to najdłuższy barokowy budynek w Pradze. Dziś mieści Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Historia pałacu jest mroczna: podczas II wojny światowej urzędował tu Reinhard Heydrich, a w 1948 roku pod jego oknami na dziedzińcu znaleziono ciało ministra Jana Masaryka – do dziś niewyjaśniona tragedia.
Do środka zwykle się nie dostaniesz – ministerstwo otwiera podwoje kilka razy w roku. Za to ogród za pałacem jest przez lato w weekendy dostępny bezpłatnie.
💡 Wskazówka od lokalnej: Ogród Pałacu Czernín to jedno z najlepszych miejsc, gdzie uciec przed letnim upałem. Nie ma tu żadnych straganów ani tłumów, tylko perfekcyjnie przystrzyżone trawniki, fontanny i absolutna cisza.

Plac Pohořelec

Plac Pohořelec stanowi naturalne połączenie między Strahowem a Loretą. Swoją nazwę zawdzięcza nieprzypadkowo – w przeszłości kilkakrotnie wybuchały tu niszczycielskie pożary. Dziś to spokojne miejsce otoczone renesansowymi i barokowymi kamienicami z podcieniami.
Gdy rozejrzysz się dookoła, masz wrażenie, jakby miasto na chwilę nabrało oddechu przed tym całym szaleństwem, które czeka na dole przy Zamku. Lubię tu po prostu stać i obserwować krzątaninę stałych mieszkańców, którzy jeszcze tu zostali, bo architektura z podcieniami ma niesamowity urok.

Hradczany poza głównym nurtem
Gdy zostawisz za sobą Loretę i pójdziesz w stronę Zamku Praskiego, tłumy zaczną gęstnieć. Mimo to można tu znaleźć kieszonki spokoju, jeśli wiesz, gdzie skręcić.

Hradčanské náměstí – plac przed Zamkiem

To ogromne przestranstwo przed główną bramą Zamku Praskiego otoczone jest najważniejszymi pałacami. Pałac Schwarzenberg ze sgrafitem na fasadzie to ten, przy którym Łukasz zawsze się zatrzymuje i przez chwilę gapi – ta czarno-biała geometria naprawdę przyciąga wzrok. Dziś mieści Galerię Narodową, ale elewacja jest lepsza niż niejedna ekspozycja w środku, powiem wam. ☺️ Tuż obok znajdziecie Pałac Arcybiskupi, a kawałek dalej Pałac Sternberg.
Większość ludzi fotografuje się przy bramie ze Strażą Zamkową, ale ja mam na tym placu inne ulubione miejsce. Idź do pomnika Tomáša Garrigue Masaryka na południowym krańcu placu. Stamtąd roztacza się fantastyczny widok na czerwone dachy Małej Strany i kopułę kościoła Świętego Mikołaja.
Poza samym widokiem to ulubione miejsce ulicznych muzyków, którzy grają tu chyba wszystko – od klasyki po jazz. Czasem z Łukaszem i Jonaszkiem po prostu siadamy na krawężniku, słuchamy muzyki i obserwujemy nieustanny ruch ludzi, którzy właśnie przeszli przez tę słynną bramę ze strażnikami.
💡 Wskazówka od lokalnej: Jeśli chcesz zwiedzić Zamek i nie tracić godzin w kolejkach, kup bilety i zarezerwuj wycieczki przez GetYourGuide. Zaoszczędzisz sobie nerwów przy czekaniu w kasach na trzecim dziedzińcu.

Nový Svět: Wioska w sercu metropolii
Gdybym miała wybrać jedno jedyne miejsce na Hradczanach, które nigdy mi się nie nudzi, byłby to Nový Svět. Wystarczy skręcić z placu Loretańskiego za róg w dół i nagle jesteś w zupełnie innym świecie. Żadnych monumentalnych pałaców – tylko małe, kolorowe domki stłoczone wzdłuż krętej brukowanej uliczki. Pierwotnie mieszkała tu służba zamkowa i biedota, później uliczka przyciągała artystów i astronomów. Niedaleko stąd pracowali Tycho Brahe i Johannes Kepler.
Każdy z tych małych domków ma za sobą niesamowitą historię. Można tu błądzić z otwartymi ustami i wyobrażać sobie, jak kiedyś ludzie żyli tu stłoczeni jeden przy drugim. Cała ulica sprawia na mnie wrażenie, jakby czas zatrzymał się tu gdzieś w XIX wieku. Nie zdziwiłabym się, gdyby zza rogu wyszedł kominiarz ze szczotką na ramieniu.
Co ciekawe, choć dawniej była to dzielnica dla prawdziwej biedoty i zamkowej służby, dziś za te domki płaciłoby się astronomiczne sumy. Większość z nich służy albo jako luksusowe mieszkania, albo kryją się w nich pracownie artystów. Mimo to zachowała się tu jakaś intymna, sąsiedzka wspólnota, której już na Starym Mieście tak łatwo nie poczujesz.
Domy mają tu w nazwie niemal zawsze słowo „złoty” (U Zlatého hroznu – Pod Złotą Winogroną, U Zlaté hrušky – Pod Złotą Gruszką), co podobno miało rekompensować biedę ich pierwotnych mieszkańców. Dziś to ekskluzywny adres. Spacer zajmuje ledwie dwadzieścia minut, ale to czysta esencja starej Pragi bez kiczu.

Widoki z Petřína i Hradczan

Cały obszar między Strahowem a Zamkiem Praskim przecięty jest ścieżkami widokowymi. Jeśli nie chcesz ograniczać się do tych najbardziej znanych na Hradčanské náměstí, idź ze Strahova drogą zwaną Promenadą Raoula Wallenberga. Poprowadzi cię zboczem Petřína, tuż pod klasztornymi ogrodami.
Oferuje widoki niezakryte drzewami i zobaczysz stąd całą Pragę jak na dłoni – od Małej Strany przez Wełtawę aż po wieżowce Pankráca w oddali. To idealna trasa na wieczorny spacer, gdy miasto zaczyna się rozświetlać.
💡 Wskazówka od lokalnej: Spróbuj tu zajść o zachodzie słońca, gdy nad Pragą unosi się lekka mgła, a światło odbija się od Wełtawy. Mam stąd zdjęcia, które wyglądają lepiej niż cokolwiek, co kiedykolwiek uchwyciłam z wieży na Petřínie czy z Letnej – a nikt tu nie stoi w kolejce. 😉

Gdzie zjeść na Hradczanach
Jak już sugerowałam, Hradczany nie są gastronomicznym rajem, gdzie nie wiesz, na co się najpierw rzucić. Większość restauracji przy głównej trasie celuje raczej w jednorazowych turystów i ceny niestety często temu odpowiadają. Mimo to z Łukaszem udało nam się znaleźć kilka miejsc, gdzie chętnie się zatrzymujemy – czy to na porządny obiad, czy tylko na kawę. Oto nasze sprawdzone trio.

Klasztorny browar Strahov
Wprost na dziedzińcu klasztornym natkniesz się na Klasztorny Browar Strahov, który nawiązuje do wielowiekowej tradycji warzenia piwa przez premonstratensów. Dziś to nowoczesny, choć bardzo oblegany przez turystów lokal. Warzą tu piwo Sv. Norbert, które należy do najlepszych, jakich możesz skosztować w Pradze. Bursztynowy leżak lub ciemne piwo mają pełny, mocny smak.
Restauracja podzielona jest na piwiarczaną salę i zewnętrzny ogródek. Menu skupia się na ciężkiej czeskiej klasyce – golonki, żeberka, gulasze. Jako wegetarianka nie przeżywam tu gastronomicznych uniesień (zwykle kończę na marynowanym camembercie lub preclu), ale dla tego piwnego doświadczenia zawsze chętnie towarzyszę Łukaszowi. Ceny są wyższe – za pół litra zapłacisz około 4–5 €, ale płacisz za lokalizację i jakość.
💡 Wskazówka od lokalnej: Ogródek latem bywa beznadziejnie pełny. Idź od razu na tyły, do pomieszczeń dawnej wozowni – stół znajdziesz tam znacznie łatwiej, a atmosfera pod sklepieniami jest bardziej autentyczna.

Gospoda U Černého vola (Pod Czarnym Wołem)
Tę instytucję znajdziesz ukrytą w podcieniach na Pohořelcu. Hałas, zapach piwa i smażonego sera, drewniane ławy i kelnerzy patrzący na ciebie, jakbyś przerywał coś ważnego – a przy tym to non-profit gospoda prowadzona przez stowarzyszenie stałych bywalców, które dochód z piwa przekazuje na szkołę dla niewidomych tuż za rogiem.
To jedno z niewielu miejsc na górze ponad Zamkiem, gdzie wciąż spotkasz stare znajome twarze i gdzie możesz napić się znakomitego Kozla lub Pilznera z kranu. Nie próbuj tu rezerwować stolika ani prosić o cichy kąt. Siada się tam, gdzie akurat jest wolne miejsce – spokojnie dosiądź do obcych. A pijąc piwo, wspierasz dobry cel.

Kawiarnia Nový Svět
Na początku zapomnianej uliczki Nový Svět (lub na końcu – zależy, skąd idziesz) znajdziesz małą, rodzinną kawiarnię o tej samej nazwie. Mają tu absolutnie wyśmienitą kawę i pyszne ciasta wypiekane przez samą właścicielkę. To idealna stacja na rozgrzanie się lub szybką dawkę kofeiny po tych kilometrach na kocich łbach.
Wnętrze jest naprawdę miniaturowe, więc z wózkiem i Jonaszkiem zwykle braliśmy kawę na wynos. Jeśli jednak dopisze ci szczęście i upoluje się stolik, koniecznie usiądź na chwilę i wchłaniaj tę niesamowitą sąsiedzką atmosferę, która z tej kawiarni po prostu promieniuje.

Informacje praktyczne
Dojazd: Zapomnij o metrze i wspinaczce pod górę. Wsiądź w tramwaj numer 22 i jedź aż do przystanku Pohořelec. Stamtąd będziesz szedł już tylko po równym lub lekko z górki w stronę Zamku. Bilet na 30 minut kosztuje niecałe 1,50 € i w zupełności wystarczy z centrum. Absolutnie nie próbuj przyjeżdżać samochodem – zaparkowanie tu na górze jest dla nierezydentów praktycznie niemożliwe, a strefy parkingowe będą cię tylko niepotrzebnie stresować. Tramwaj jest tu absolutnie niezawodny, jeździ co kilka minut, a ta przejażdżka krętymi uliczkami z placu Małostranskiego w górę ku Zamkowi to sama w sobie świetna przygoda, z której ucieszy się nawet twoje dziecko. Bilety: Zabytki na Hradczanach (Loreta, Biblioteka Strahov) nie należą do pakietów Zamku Praskiego. Każda instytucja ma własną kasę i własny cennik. Przygotuj kartę – wszędzie można bez problemu płacić bezgotówkowo. Jeśli planujesz odwiedzić kilka miejsc, warto podzielić zwiedzanie na dwa dni i nie próbować wszystkiego wcisnąć w jedno popołudnie. Szczególnie z dziećmi to kwestia nerwów – po drugiej atrakcji zaczynają tracić koncentrację. My zazwyczaj wybieramy jedną główną dominantę, np. Loretę, i resztę czasu spędzamy na spokojnym spacerowaniu po placach. * Z wózkiem i wózkiem inwalidzkim: Hradczany to trudny teren. Bruk jest szorstki, a tzw. „kocie łby” potrafią wytrzasnąć duszę. Do Lorety i na Strahov dostaniesz się z pomocą, ale Nový Svět to niezłe wyzwanie z powodu braku chodników i nachylenia uliczki. Gdy wybraliśmy się do Nového Světa po raz pierwszy z głębokim wózkiem, myślałam, że damy radę bez problemu. Nic bardziej mylnego – Jonasz podskakiwał jak na trampolinie. Jeśli masz małe dziecko, zdecydowanie polecam zabrać raczej nosidełko. Łukasz wziął go do nosidełka na te najtrudniejsze odcinki i od razu oboje byliśmy znacznie spokojniejsi.

Co dalej
Co zobaczyć w Pradze: 100+ wskazówek na zabytki, kawiarnie, restauracje Zamek Praski: Kompletny przewodnik na rok 2026 * Gdzie na kawę: Najlepsze kawiarnie w Pradze

Często zadawane pytania
Jak długo trwa zwiedzanie Hradczan i Strahova?
Jeśli chcesz zobaczyć Bibliotekę Strahowską, Loretę i spokojnie przejść się przez Nový Svět aż do placu Hradczańskiego, zarezerwuj sobie co najmniej pół dnia (ok. 4 do 5 godzin). Z obiadem w browarze spokojnie i dłużej.
Czy w Bibliotece Strahovskiej można robić zdjęcia?
Tak, ale tylko po wykupieniu dodatkowego biletu na fotografowanie. Dotyczy to również robienia zdjęć telefonem komórkowym. Bez niego ochrona was zatrzyma. Do samych sal ze względu na ochronę książek normalnie nie można wchodzić, zdjęcia robi się od progu.
Czy Loreta jest otwarta również zimą?
Tak, Loreta jest dostępna przez cały rok, ale w miesiącach zimowych (od listopada do marca) ma nieco skrócone godziny otwarcia. Zawsze sprawdźcie aktualne godziny na ich stronie internetowej.
Jak uniknę tłumów na Hradczanach?
Podstawową zasadą jest przyjść wcześnie rano (przed 9:00) lub dopiero pod wieczór (po 17:00). Ponadto pomaga skorzystanie z trasy przez Nový Svět i Pohořelec, gdzie zorganizowane grupy z przewodnikami zwykle nie zaglądają.
Czy w Klášterním pivovaru Strahov można zjeść coś bezmięsnego?
Jako wegetarianka powiem szczerze – nie jest to żadna rewelacja. Mają tu klasyczne piwne przekąski jak marynowany camembert czy precle, czasem w menu pojawia się bezmięsne risotto lub sałatka, ale główną atrakcją jest tu mięso i piwo.
Czy Pałac Czerniński jest dostępny dla zwiedzających?
Sam budynek ministerstwa jest zamknięty, poza okazjonalnymi dniami otwartych drzwi. Piękny ogród francuski za pałacem jest jednak w sezonie letnim w weekendy dostępny bezpłatnie.
Gdzie znajdę najlepszy widok na Pragę za darmo?
Bezpośrednio na placu Hradčanskim przy pomniku T. G. Masaryka lub na ścieżce widokowej (Promenáda Raoula Wallenberga) pod klasztorem Strahov w kierunku Petřína. Oba miejsca są ogólnodostępne.
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
