Pierwszą podróż samolotem odbyliśmy z Jonaszkiem, gdy nie miał jeszcze dwóch lat. Bałam się tego, ale dziś już wiem, że lot z maluchem znosi znacznie lepiej niż jazdę autem. Właśnie taka podróż z maluchem potrafi być prawdziwym sprawdzianem nerwów.
Z punktu widzenia rodziców wiek mniej więcej od roku do trzech lat to obiektywnie najtrudniejszy okres na podróżowanie. Maluch nie przespi już całego lotu jak niemowlę, a jednocześnie nie rozumie jeszcze ustalonych zasad i najbardziej cierpi z powodu połączenia zmęczenia i braku możliwości swobodnego ruchu.
Poniżej znajdziesz dziesięć konkretnych wskazówek, jak przetrwać lot z takim małym urwisem bez uszczerbku na psychice. Podpowiem ci, jak dobrze zaplanować sen, czym zająć malucha na fotelu i jak rozwiązać kwestię jedzenia.

Podsumowanie
- Najtrudniejszy wiek to około 1–2 lat: podczas gdy niemowlęta przesypiają większość lotu przy dźwięku białego szumu, maluch ma ogromną potrzebę ruchu i nie rozumie, dlaczego musi siedzieć przypięty.
- Terminal 1 vs. Terminal 2: nowoczesne skanery CT na wielu lotniskach strefy Schengen pozwalają przejść z płynami nawet do 2 litrów, ale na terminałach poza Schengen (loty Ryanair/Wizz) często nadal obowiązuje surowy limit 100 ml.
- Opłaty za niemowlę (infant): do drugiego roku życia dziecko leci na twoich kolanach — w Ryanair zapłacisz stałą opłatę 25 euro za odcinek, w Wizz Air około 27 euro.
- Przełomowe drugie urodziny: gdy dziecko skończy dwa lata, ze względów bezpieczeństwa musi mieć własny bilet i pełnoprawny fotel, co skokowo podnosi koszt podróży.
- Nowe prawa pasażerów w UE: 13 lipca 2026 przyjęto rewizję, która zagwarantuje dzieciom do 14. roku życia miejsce obok rodzica za darmo (w praktyce zacznie w pełni obowiązywać od połowy 2027 roku).
- Leki nasenne to tabu: specjaliści zdecydowanie ostrzegają przed podawaniem melatoniny dzieciom do dwóch lat, a u starszych dzieci konieczna jest wcześniejsza konsultacja z pediatrą.
10 rzeczy, które musisz wiedzieć
Przyjrzyjmy się teraz najważniejszym kwestiom.
1. Dlaczego maluch w samolocie jest trudniejszy niż niemowlę (i jak się na to nastawić)
Gdy mowa o dziecku w samolocie, większość ludzi automatycznie wyobraża sobie płaczącego noworodka, ale doświadczone mamy z forów potwierdzą ci, że lot z małym niemowlęciem to właściwie nagroda. Niemowlaki uwielbiają biały szum, a nieustanny szum silników w połączeniu z delikatnymi wibracjami maszyny często usypia je zanim jeszcze zgaśnie napis „zapnij pasy”. Z maluchem między pierwszym a drugim rokiem życia to zupełnie inna dyscyplina, bo wchodzi w wiek, w którym odkrywa świat, uczy się chodzić i nie utrzymasz go w jednym miejscu.
Maluch po prostu nie chce już bezczynnie leżeć w ramionach mamy, potrzebuje akcji i całkiem logicznie złości się, gdy zmuszasz go do siedzenia. To okres, w którym linie lotnicze wciąż traktują go jako tzw. infanta, więc nie ma prawa do własnego fotela i przez całą drogę będzie wiercił ci się na kolanach. Fizycznie jest to wymagające dla rodziców, którzy muszą funkcjonować jak ludzka drabinka do wspinaczki, a psychicznie dla dziecka, któremu brakuje własnej przestrzeni.
Najlepszą strategią jest zaakceptowanie faktu, że podczas lotu po prostu nie odpoczniesz i nie przeczytasz nawet jednej strony ulubionej książki. Gdy się z tym pogodzisz i przestawisz w tryb stuprocentowego animatora, przekonasz się, że z odrobiną kreatywności i górą przekąsek da się to całkiem spokojnie przetrwać.
2. Jak zaplanować lot pod sen (i co robić, gdy plan zawiedzie)

Podstawowa zasada latania z maluchem brzmi całkiem logicznie: wybierz porę lotu tak, by pokrywała się z naturalnym snem dziecka. Dokładnie tak zrobiliśmy podczas naszego pierwszego lotu z Faro do Wiednia — Lukáš i ja celowo wybraliśmy bezpośrednie połączenie bez uciążliwych przesiadek i zaplanowaliśmy je na południe. Nasza strategia sprawdziła się na piątkę z plusem, bo Jonaszek zasnął jeszcze przed samym startem samolotu i mogliśmy na chwilę odetchnąć. 😅
Ale lotnictwo jest nieprzewidywalne i zawsze musisz mieć przygotowany plan B na wypadek opóźnienia, o czym przekonaliśmy się już w drodze powrotnej. Samolot do Faro nabrał nieprzyjemnego opóźnienia, starannie wymyślony plan snu rozsypał się nam jak domek z kart, a Jonasz w końcu nie zmrużył oka przez całą drogę. Na początku byliśmy z tego powodu dość zdenerwowani, ale ostatecznie wszystko było w zupełnym porządku.
Jeśli dziecko nie zaśnie w samolocie, nie zmuszaj go do tego na siłę, bo tylko bardziej je zestresujesz. Lepiej pozwól mu patrzeć przez okno, pokaż mu chmurki albo personel lotniska, bo będzie to dla niego ogromne i fascynujące przeżycie, które w końcu zmęczy je w naturalny sposób.
3. Start i lądowanie, gdy dziecko bojkotuje pas
Zasady linii lotniczych mówią jasno — dziecko do drugiego roku życia podczas startu i lądowania musi być zawsze przypięte specjalnym pasem dziecięcym, który przewleka się przez twój pas. Ale wytłumacz to maluchowi, który ma akurat swój dzień i postanowił, że po prostu nie da się ograniczać w ruchu. Dokładnie to spotkało nas w locie do Paryża, gdzie Jonaszek całkowicie bojkotował pas bezpieczeństwa przy starcie i lądowaniu, co kosztowało nas mnóstwo potu i przekonywania.
Ważne, by zachować chłodną głowę, odwrócić uwagę dziecka czymś zupełnie innym i przede wszystkim nie zacząć panikować. Podczas naszego ostatniego lotu na szczęście nie było już z tym żadnego problemu — Jonaszek zrozumiał, że to tylko na chwilę, a my przekonaliśmy się, że dzieci w tym wieku zmieniają się dosłownie z miesiąca na miesiąc.
Oprócz samego przypinania nie zapomnij o fizjologii, bo schodzenie do lądowania bywa dla dziecięcych uszu znacznie bardziej bolesne niż sam start. Ciśnienie w kabinie się zmienia, a małym dzieciom pomaga jedynie połykanie, więc na moment, gdy kapitan ogłosi zniżanie, schowaj sobie butelkę z wodą, ulubione tubki albo gumę do żucia dla starszych dzieci, żeby trąbka Eustachiusza rozluźniła się w naturalny sposób.
4. Ruch po kabinie i kiedy alejka ratuje sytuację

Gdy tylko zgaśnie napis o zapiętych pasach i samolot osiągnie wysokość przelotową, zaczyna się dla ciebie łatwiejsza część podróży. Dziecko nie musi już siedzieć przypięte na twoich kolanach, co jest ogromną ulgą dla was obojga, i możesz pozwolić mu przejść się po alejce, o ile stewardesy akurat nie roznoszą posiłków. Ruch po kabinie jest dla maluchów absolutnie kluczowy, bo potrzebują rozprostować nogi i eksplorować nowe, nieznane otoczenie.
Wielu rodziców w tej fazie lotu przysięga na noszenie, a nosidełko dziecięce działa jak absolutny ratunek, gdy dziecko jest przemęczone i nie potrafi się uspokoić. Wystarczy przypiąć je sobie na brzuchu i powoli spacerować po samolocie tam i z powrotem, bo delikatne kołysanie i twój krok niezawodnie uspokajają większość dzieci.
Pamiętaj jednak o jednej absolutnie kluczowej zasadzie bezpieczeństwa, którą personel nieustannie przypomina. Podczas startu, lądowania i turbulencji dziecko musi być zawsze wyjęte z nosidełka i standardowo przypięte pasem bezpieczeństwa, bo nosidełko nie jest certyfikowane jako system przytrzymujący i przy gwałtownym hamowaniu nie ochroniłoby ani ciebie, ani maluszka.
5. Jedzenie, picie i podchwytliwe zasady dotyczące płynów
Karmienie malucha na pokładzie to temat sam w sobie, ale jeśli chodzi o jedzenie i picie, obowiązuje prosta zasada: weź ze sobą dwa razy więcej, niż myślisz, że dziecko realnie zje. Przekąski działają w samolocie nie tylko na głód, ale przede wszystkim jako niezawodna aktywność, która potrafi zająć dziecko na długie dziesiątki minut. Krakersy, pokrojone owoce czy sery podawaj stopniowo, nie dawaj wszystkiego naraz, żebyś miała asa w rękawie także na koniec lotu.
Jeśli chodzi o płyny, zasady na lotniskach potrafią porządnie zamieszać rodzicom w głowie. Na wielu lotniskach działają już nowoczesne skanery CT, które pozwalają przenieść nawet do 2 litrów płynów, ale uważaj bardzo dokładnie, skąd konkretnie lecisz.
Jeśli lecisz poza strefę Schengen z terminału, z którego zwykle startują nasze ulubione tanie linie jak Ryanair czy Wizz Air, często nadal obowiązuje tam surowy limit 100 ml na jeden pojemnik. Odżywki dla dzieci i mleko mają co prawda wyjątek od tej zasady w ilości potrzebnej na podróż, ale ⚠️ kontrola może być bardzo dokładna, a personel może poprosić cię o spróbowanie, więc radzimy mieć wszystko przejrzyście przygotowane.
6. Rozrywka na pokładzie (zasada rotacji i tabletowa amnestia)

Najczęstszy błąd, który według stewardes popełniają początkujący rodzice, to wyciągnięcie wszystkich przygotowanych zabawek zanim samolot w ogóle oderwie się od pasa startowego. Stosuj bezkompromisową zasadę rotacji, dawkuj poszczególne aktywności co dwadzieścia minut i zacznij spokojnie od najprostszego, jak przeglądanie instrukcji bezpieczeństwa w kieszeni fotela. Możesz też zapakować kilka drobnych zabawek w papier do pakowania, bo samo rozpakowywanie zajmie mnóstwo czasu i będzie ogromną frajdą dla malucha.
No i jest jeszcze wielki temat ekranów, z powodu którego wielu rodziców ma niepotrzebne wyrzuty sumienia. W samolocie obowiązuje tryb przetrwania, a tabletowa amnestia jest jak najbardziej w porządku, co potwierdza także stanowisko Amerykańskiej Akademii Pediatrii, według której okazjonalne korzystanie z mediów podczas długiej podróży w żaden sposób dzieciom nie szkodzi.
Zachowaj jednak bajki ściągnięte na tablecie jako broń atomową na najgorszy możliwy kryzys, zwykle na ostatnią godzinę lotu, gdy dziecko jest naprawdę zmęczone. Nigdy nie licz na pokładowe Wi-Fi, które bywa drogie i zawodne, i lepiej ściągnij ulubione seriale na telefon z wyprzedzeniem, żeby mieć pewność, że nie zawiodą cię w najgorszym momencie.
7. Strach przed wstydem i jak wytrzymać obce spojrzenia
Gdy czytasz dyskusje w internecie, szybko odkryjesz, że największą barierą dla rodzin wcale nie jest strach o bezpieczeństwo, ale paniczny lęk przed tym, jak zareaguje otoczenie. Boimy się, że nasze dziecko przepłacze cały lot, że inni pasażerowie będą nas przeszywać wściekłymi spojrzeniami i że po prostu narobimy sobie strasznego, międzynarodowego wstydu. Tyle że właśnie ten twój wewnętrzny niepokój i ściśnięty żołądek dziecko niezawodnie wyczuje i przejmie.
Zatrzymaj się i uświadom sobie jedną istotną rzecz. Zapłaciłaś za bilet dokładnie tyle samo, co ten pan w garniturze dwa rzędy z przodu, więc twój maluch ma absolutne i niepodważalne prawo być w tym samolocie. Samolot to środek transportu zbiorowego, a nie cicha biblioteka, i ludzie, którzy wymagają absolutnej ciszy, powinni kupić sobie słuchawki z redukcją hałasu.
Jeśli dziecko zacznie naprawdę niekontrolowanie krzyczeć i czujesz, że oblewają cię rumieńce, pomaga rozładować napięcie bezpośrednią komunikacją z najbliższym otoczeniem. Wystarczy z przepraszającym uśmiechem odwrócić się i powiedzieć, że akurat rosną mu ząbki albo zatkało go w uszach, a większość ludzi od razu złagodnieje, bo zobaczą, że aktywnie próbujesz rozwiązać sytuację.
8. Co zmienia się po drugich urodzinach
Drugie urodziny to w świecie lotniczym magiczna granica, po której kończy się era relatywnie taniego podróżowania i zaczyna zupełnie nowa faza logistyki. Z chwilą drugich urodzin dziecko nie może już siedzieć na twoich kolanach, linie przestają traktować je jako niemowlę i musisz kupić mu własny bilet z pełnoprawnym fotelem. Cena rodzinnych wakacji rośnie więc skokowo, bo zniżki dla dzieci u klasycznych przewoźników bywają minimalne, a tanie linie nie oferują ich w ogóle.
Ważne, by uświadomić sobie, jak linie liczą wiek dziecka w czasie podróży. Jeśli twój maluch skończy dwa lata dokładnie podczas twoich wakacji, na drogę powrotną musisz kupić mu klasyczny bilet z własnym fotelem, nawet jeśli leciał tam jeszcze jako infant za zryczałtowaną opłatę. U niektórych linii może to oznaczać konieczność dopłaty aktualnej i bardzo drogiej taryfy tuż przed odlotem, więc zawsze kupuj bilety poprawnie już z domu.
Zdobycie własnego fotela ma jednak i ogromne zalety, bo nagle zyskujesz dużo więcej przestrzeni życiowej dla siebie i dla zabawek. Dwulatek potrafi już poza tym odbierać to, co dzieje się wokół, możesz z nim negocjować, tłumaczyć mu, co się właśnie dzieje, a obserwowanie chmur z jego własnego okienka potrafi zająć go na całkiem długo.
9. Kiedy warto kupić własny fotel wcześniej
Choć dzieci do dwóch lat mogą latać na kolanach rodziców za drobną opłatą, coraz więcej rodzin decyduje się kupić im własny fotel dużo wcześniej. Z punktu widzenia bezpieczeństwa to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie, na co od dawna zwracają uwagę także amerykańskie urzędy lotnicze, bo dorosły człowiek nie ma przy silnych turbulencjach fizycznej szansy utrzymać dziecka w ramionach. Jeśli masz odpowiedni budżet, własny fotel z certyfikowanym fotelikiem samochodowym lub systemem szelek CARES harness zapewni dziecku maksymalne bezpieczeństwo.
U tanich linii czasem pojawia się paradoksalna sytuacja, gdy własny fotel opłaca się także finansowo. Opłata za niemowlę na kolanach jest stała (w Ryanair 25 euro, w Wizz Air ok. 27 euro za jeden kierunek), więc jeśli trafisz bilety w promocji, a taryfa dla dorosłego kosztuje na przykład tylko 15 euro, opłaca się kupić od razu całe miejsce.
Ten trik wykorzystuje mnóstwo doświadczonych podróżników, ale ⚠️ uważaj na poprawne wpisanie imienia przy rezerwacji — u niektórych linii zaleca się wpisać zamiast imienia słowo INFANT, żeby uniknąć automatycznego naliczenia opłaty niemowlęcej. Lukáš i ja mamy poza tym świetne doświadczenia z naszym kompaktowym wózkiem podróżnym Joolz Aer, który u wielu przewoźników można wziąć bezpośrednio na pokład, więc po lądowaniu nie musimy go szukać gdzieś w czeluściach lotniska.
10. Opóźnienia, nowe prawa pasażerów i jak to wszystko przetrwać

Największym strachem każdego rodzica na lotnisku jest świecący napis DELAYED, bo czekanie kilka godzin w zatłoczonym terminalu ze zmęczonym maluchem to naprawdę sprawdzian nerwów. Opóźnienie niezawodnie rozbije ci cały starannie zaplanowany rytm snu, więc absolutnie kluczowe jest, by mieć zawsze przy sobie dość wody, trwałych przekąsek i przede wszystkim dużą dawkę cierpliwości. Znajdź na lotnisku kącik dla dzieci, pozwól maluchowi porządnie się wybiegać i nie próbuj usypiać go za wszelką cenę zanim wsiądziecie do samolotu.
Jeśli chodzi o przepisy, Unia Europejska w końcu wysłuchała skarg rodzin i 13 lipca 2026 ostatecznie przyjęto długo oczekiwaną rewizję praw pasażerów. Wprowadza ona absolutnie kluczową nowość, według której dziecko poniżej 14 lat musi być posadzone obok osoby towarzyszącej całkowicie za darmo, więc nie będziesz już musiała się bać, że system rezerwacyjny taniej linii rozsadzi was po różnych końcach samolotu. Zasady te powinny realnie i powszechnie zacząć obowiązywać od połowy 2027 roku.
⚠️ Wciąż sporne pozostaje jednak prawo do odszkodowania finansowego za opóźniony lot dla dzieci do dwóch lat, które lecą bez własnego fotela. Opinie prawników i linii są różne — niektóre wnioski od razu odrzucają, inne wypłacają odszkodowanie, jeśli za dziecko zapłacono choćby jakąś opłatę, więc złota zasada brzmi: wniosek dla niemowlęcia składaj zawsze — nic na tym nie tracisz, a być może będziesz mile zaskoczona.
Praktyczne podsumowanie i orientacyjne ceny
Żeby maksymalnie ułatwić ci planowanie, przygotowaliśmy z Lukášem przejrzystą tabelę najważniejszych limitów i opłat, z którymi prawdopodobnie spotkasz się w 2026 roku. Miej na uwadze, że zasady linii lotniczych mogą się zmieniać, więc przed zakupem zawsze je sprawdź.
| Przewoźnik / Lotnisko | Zasada dla dziecka do 2 lat (Infant) | Orientacyjna cena (jedna droga) |
|---|---|---|
| :— | :— | :— |
| Ryanair | Dziecko leci na kolanach, nie ma prawa do bagażu kabinowego. | 25 € (opłata stała) |
| Wizz Air | Dziecko leci na kolanach, możliwość zabrania dodatkowo małej torby osobistej. | ok. 27 € (opłata stała) |
| Klasyczne linie | Dziecko na kolanach (Lufthansa, KLM itd.). | 10% ceny biletu dorosłego |
| Skanery CT (Schengen) | Nowoczesne skanery na wielu lotniskach. | Płyny nawet do 2 litrów |
| Terminale poza Schengen | Loty poza Schengen, dawne zasady. | Płyny maks. 100 ml (żywność dla niemowląt ma wyjątek) |
Oprócz opłat za bilety pamiętaj, że wózek lub fotelik samochodowy większość linii lotniczych przewiezie w luku bagażowym całkowicie za darmo, i to nawet najtańsze tanie linie.
Co dalej
Jeśli masz już kupione bilety i zastanawiasz się raczej nad praktycznym wyposażeniem albo komplikacjami zdrowotnymi, koniecznie zajrzyj do naszych kolejnych szczegółowych przewodników. Zebraliśmy dla ciebie masę wskazówek z naszych własnych podróży, żebyś nie musiała odkrywać wszystkich błędów sama.
- Samolotem z dziećmi: kompletny przewodnik
- Jak zająć dziecko w samolocie
- Ból uszu w samolocie u dzieci
- Bilet lotniczy dla dziecka
- Gdzie siedzieć z dzieckiem w samolocie
Najczęściej zadawane pytania
Czy mogę podać dziecku leki nasenne lub melatoninę przed lotem?
Eksperci i pediatrzy zdecydowanie odradzają taki krok. Melatonina nie powinna być w ogóle podawana dzieciom poniżej dwóch lat, a u starszych dzieci należy to robić wyłącznie po wcześniejszej konsultacji z lekarzem prowadzącym. Lepiej polegaj na naturalnym zmęczeniu, ulubionej zabawce i spokojnym podejściu – eksperymentowanie z lekami dziesięć kilometrów nad ziemią to ogromne ryzyko.
Co się stanie, gdy dziecko obchodzi drugie urodziny podczas wakacji?
Jeśli dziecko odlatuje z tobą jako niemowlę za stałą opłatą, ale podczas pobytu w destynacji obchodzi drugie urodziny, musi mieć na powrotny lot wykupiony pełnowartościowy bilet z własnym miejscem siedzącym. Linie lotnicze zawsze kierują się wiekiem dziecka w dniu konkretnego lotu, więc pamiętaj o tym już podczas rezerwacji, żebyś nie musiał dopłacać astronomicznych kwot za bilet kupowany w ostatniej chwili.
Jak jest z płynami i mlekiem dla dzieci na lotnisku w Warszawie?
Zależy od terminalu. W terminalach obsługujących loty Schengen obowiązują od pewnego momentu liberalne limity, natomiast przy lotach poza Schengen może nadal obowiązywać stara zasada 100 ml. Odżywki dla dzieci i mleko mają co do zasady wyjątek od reguły 100 ml, ale ⚠️ ochrona może wymagać skosztowania lub specjalnej kontroli, więc przygotuj wszystko osobno.
Czy mogę mieć dziecko w nosidełku podczas startu?
Nie, ze względów bezpieczeństwa nie jest to dozwolone. Podczas startu, lądowania i przy turbulencjach dziecko musi być wyjęte z nosidełka i przypięte do ciebie specjalnym pasem niemowlęcym, który przed startem przyniesie ci stewardessa. Nosidełko możesz wykorzystać do usypiania na korytarzu dopiero wtedy, gdy zgaśnie znak zapinania pasów.
Czy samolot jest naprawdę tak głośny, że dziecko potrzebuje słuchawek?
⚠️ Choć w internecie krążą przerażające liczby, często pochodzą one od sprzedawców dziecięcych ochronników słuchu. Hałas w kabinie jest monotonny i dla zdrowych uszu nie jest niebezpieczny, ale słuchawki z aktywną redukcją szumów mogą subiektywnie bardzo pomóc dziecku w lepszym śnie i odcięciu się od ruchliwego otoczenia. Nie rozwiązują jednak problemu zatkanych uszu – na to pomaga tylko przełykanie.
Czy muszę płacić za dziecko do 2 lat, nawet jeśli nie ma miejsca siedzącego?
Tak, podróżowanie z niemowlęciem na kolanach niestety nie jest całkowicie darmowe. Linie niskokosztowe pobierają stałą opłatę (np. Ryanair 25 euro za odcinek), natomiast klasyczni przewoźnicy najczęściej wymagają około 10 procent ceny biletu dla dorosłego. Podatki i opłaty lotniskowe są zazwyczaj już wliczone w tę kwotę.
Zniżanie czy start: co jest gorsze dla uszu?
Z fizjologicznego punktu widzenia zniżanie samolotu jest dla dziecięcych uszu znacznie bardziej nieprzyjemne i bolesne niż sam start. Ciśnienie z zewnątrz zaczyna uciskać błonę bębenkową, a trąbka Eustachiusza potrzebuje pomocy w wyrównaniu, dlatego te ulubione chrupki, picie ze słomką lub smoczek zachowaj właśnie na moment, gdy kapitan ogłosi początek zniżania.
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
