Jedna nieprzyjemna prawda na początek: szwajcarski radar wyśle Ci mandat do domu nawet za pięć kilometrów na godzinę za dużo. A teraz ta przyjemna: jeśli będziesz jechać zgodnie z przepisami, czeka Cię prawdopodobnie najpiękniejsza sieć dróg w Europie. Roadtrip po Szwajcarii to przede wszystkim przełęcze takie jak Furka czy stara brukowana Tremola, które wiją się między lodowcami tak, że co kilka kilometrów będziesz zatrzymywać się na zdjęcia.
Ułożyłam trasę na 10 dni własnym samochodem z Polski, która nie pomija żadnej kluczowej szwajcarskiej ikony. Przejedziesz obok największego wodospadu w Europie, zwiedzisz region Jungfrau, zatrzymasz się nad Jeziorem Genewskim i wspinasz się na te najbardziej legendarne przełęcze górskie. Podpowiem Ci również, jak uniknąć drogich pułapek i gdzie strategicznie się zakwaterować za połowę ceny.

Podsumowanie
- Całkowita długość trasy: Pętla z Polski i z powrotem to około 2 800 do 3 100 kilometrów, w zależności od konkretnych objazdów.
- Idealny czas na podróż: Od połowy czerwca do początku października, kiedy niezawodnie otwarte są wszystkie wysokogórskie przełęcze.
- Na co czekać: Epickie drogi jak Furkapass, widoki na Matterhorn, turkusowe alpejskie jeziora i malownicze historyczne miasta.
- Główna wskazówka: Nigdy nie próbuj dojechać samochodem aż do Zermatt czy Wengen, to strefy bez aut i musisz zaparkować w dolinie.
- Zalecany budżet: Dla pary na 10 dni licz się z kwotą około 3 000 do 4 500 €, jeśli będziesz mądrze kupować w supermarketach.
- Skrócona wersja: Jeśli masz tylko tydzień, pomiń Berno i Jezioro Genewskie i skup się wyłącznie na centralnych i południowych Alpach.

Kiedy wyruszyć w tę podróż
Wybór terminu roadtripu po Szwajcarii jest absolutnie kluczowy, ponieważ duża część naszej trasy prowadzi przez wysokie góry. Idealne okno na kompletną pętlę otwiera się dopiero w połowie czerwca i trwa mniej więcej do początku października. Jeśli wyruszysz wcześniej, najprawdopodobniej natkniesz się na zamknięte szlabany i będziesz musieć żmudnie objeżdżać góry tunelami albo korzystać z pociągów samochodowych. Na przykład legendarne przełęcze Furka i Grimsel otwierają się w 2026 roku dopiero 29 maja, i to o dziewiątej rano.
Jeszcze bardziej podstępna jest popularna Sustenpass, która zwykle otwiera się jako ostatnia. Na rok 2026 oficjalny termin otwarcia Sustenpassu wyznaczono dopiero na 12 czerwca, więc jeśli planujesz czerwcowe wakacje, koniecznie weź to pod uwagę. Podobnie jest z historyczną drogą Tremola na Gotthardzie, która budzi się ze snu zimowego zazwyczaj dopiero w czerwcu. Aktualną przejezdność lepiej zawsze sprawdź tuż przed wyjazdem na oficjalnym portalu alpen-paesse.ch.
Najpiękniejsze wrażenia czekają Cię według doświadczonych podróżników na koniec czerwca lub we wrześniu. W czerwcu górskie łąki są niesamowicie rozkwitłe, szczyty gór wciąż zdobią resztki śniegu, a drogi nie są tak zatłoczone. Wrzesień z kolei oferuje bardzo stabilną pogodę i piękne jesienne barwy. Lipiec i sierpień to wprawdzie pewniak, jeśli chodzi o otwarte drogi, ale musisz liczyć się z ogromnymi tłumami turystów, najwyższymi cenami noclegów i piekielnymi korkami przed głównymi tunelami.

Praktyczne info: samochód, transport i budżet
Zanim wciśniesz gaz, musisz załatwić winietę autostradową. W Szwajcarii nie istnieje żadna opcja tygodniowa ani miesięczna, sprzedawana jest wyłącznie roczna winieta za 40 CHF (ok. 42 €). Dobra wiadomość jest taka, że obowiązuje całe 14 miesięcy. Winietę kup wygodnie online jako e-winietę, ale uważaj bardzo na oszukańcze strony. Jedynym oficjalnym i bezpiecznym portalem bez dopłat jest via.admin.ch, gdzie łatwo przypiszesz ją do swojej tablicy rejestracyjnej.
Ograniczenia prędkości to osobny rozdział, a radary nie wybaczają absolutnie nic. Tolerancja pomiaru waha się jedynie między 3 a 7 kilometrami na godzinę. Jeśli w terenie zabudowanym przekroczysz prędkość o zaledwie 5 km/h, przygotuj 40 CHF (ok. 42 €). Przekroczenie o 11 do 15 km/h będzie Cię kosztować już 250 CHF (ok. 260 €), a mandaty niezawodnie docierają też do Polski. Na forach podróżniczych znajdziesz ostrzegawcze historie ludzi, którym do domu dotarł rachunek na 500 dolarów za drobne przekroczenia i opłaty wypożyczalni. Jedź naprawdę ściśle według przepisów.
Tym, co Cię natomiast bardzo mile zaskoczy, są ceny paliwa. Szwajcaria ma niższą akcyzę, więc benzyna wychodzi tu taniej niż w sąsiednich Niemczech. Za litr zapłacisz mniej więcej 1,90 CHF (ok. 2 €), co jest świetną wiadomością dla Twojego budżetu. Praktyczna rada brzmi jasno: zatankuj pełny bak jeszcze w Polsce, przez Niemcy tylko przejedziesz, a ponownie tankuj dopiero pod Alpami.
Parkowanie wymaga trochę planowania, ponieważ do wielu górskich kurortów w ogóle nie wolno Ci wjechać samochodem. Słynny Zermatt, ikoniczne Wengen czy malownicze Mürren są kompletnie bez aut. Jeśli kierujesz się ku Matterhornowi, musisz zostawić auto w ogromnym terminalu w Täsch za 17 CHF (ok. 18 €) za dzień i dalej jechać kolejką wahadłową. Podobnie działa to w Lauterbrunnen, gdzie parking wielopoziomowy wyjdzie na 18 CHF (ok. 19 €) za 24 godziny, a do okolicznych wiosek wywiezie Cię kolejka linowa lub zębata.
Podczas podróży możesz natrafić na sytuacje, gdy przyda Ci się pociąg samochodowy. To świetne przeżycie i zaoszczędzi Ci godziny objazdów. Pociąg samochodowy pod przełęczą Furka jeździ z Realp do Oberwald za 33 CHF (ok. 34 €), a przejazd trwa zaledwie 15 minut. Kolejnym bardzo przydatnym połączeniem jest Lötschberg między Kandersteg a Goppenstein, który za mniej więcej 28 CHF (ok. 29 €) szybko przeniesie Cię z obszaru Alp Berneńskich prosto do Wallis. Bilety polecam kupować przez oficjalną stronę sbb.ch.
Budżet na taką podróż nie jest najmniejszy, ale da się go mądrze zoptymalizować. Jeśli pojedziecie we dwoje, 10-dniowy roadtrip wyjdzie Was mniej więcej na 3 000 do 4 500 CHF (ok. 3 100–4 700 €). Największą pozycją zaskakująco nie jest benzyna, lecz kolejki linowe i noclegi. Wyprawa na duże szczyty jak Gornergrat czy Jungfraujoch kosztuje spokojnie 100 do 250 CHF na osobę. Ogromnie zaoszczędzisz na jedzeniu, jeśli będziesz kupować w supermarketach Coop lub Migros, gdzie znajdziesz wyśmienite dania gotowe i samoobsługowe restauracje z menu w okolicach 15 CHF (ok. 16 €).

Plan podróży dzień po dniu
Ten plan podróży został tak ułożony, abyś zobaczył wszystkie kluczowe piękności i nie wracał tą samą drogą. Jeśli masz do dyspozycji tylko 7 dni, możesz spokojnie pominąć Berno i Jezioro Genewskie. Z regionu Jungfrau po prostu przeniesiesz się pociągiem samochodowym Lötschberg prosto do Zermatt i zaoszczędzisz w ten sposób mnóstwo kilometrów.

Dzień 1: Polska → Rheinfall → Lucerna
Pierwszy dzień to głównie przejazd. Z południowej Polski, na przykład z Wrocławia czy Katowic, czeka Cię około 900 kilometrów do Szwajcarii. Trasa przez Niemcy mija po bezpłatnych autostradach całkiem szybko, więc po mniej więcej dziewięciu godzinach jazdy dotrzesz do pierwszego fantastycznego przystanku. To Rheinfall niedaleko miasta Schaffhausen, czyli największy wodospad w całej Europie.
💡 Wskazówka: Zatrzymaj się tu na godzinkę lub dwie, przejdź się po platformach widokowych i daj się oszołomić ogromną masą huczącej wody. Jeśli lubisz rejsy, polecam wskoczyć na łódkę, która dowiezie Cię aż do samej skały pośrodku wodospadu.
Popołudniu czeka Cię już tylko krótki przejazd liczący niecałe 100 kilometrów do przepięknej Lucerny. To miasto leży tuż nad brzegiem ogromnego jeziora i jest otoczone alpejskimi szczytami. Wieczorem przejdź się do ikonicznego drewnianego mostu Kapellbrücke, który jest pięknie podświetlony, i wchłoń wyluzowaną atmosferę nad wodą.

Dzień 2: Lucerna → region Jungfrau
Rano zostaw sobie czas na zwiedzanie starówki w Lucernie. Koniecznie nie pomiń słynnego Pomnika Lwa, wykutego prosto w piaskowcowej skale, który ponoć jest najsmutniejszym kawałkiem kamienia na świecie. Potem wsiadaj do auta i wyrusz w liczącą około 70 kilometrów podróż przez malowniczą przełęcz Brünigpass w kierunku Interlaken.
💡 Wskazówka: Droga poprowadzi Cię obok przepięknych turkusowych jezior Lungern i Brienz. Zatrzymaj się przy którymś z wielu punktów widokowych, bo kolor tutejszej wody wygląda, jakby ktoś wylał do niej wiadro farby. Około południa dotrzesz do doliny Lauterbrunnen, którą całkowicie zasłużenie nazywa się doliną siedemdziesięciu dwóch wodospadów.
Zakwateruj się bezpośrednio w dolinie, auto zostaw na parkingu i wyrusz podziwiać ogromny wodospad Staubbach, który spada z wysokości prawie 300 metrów prosto nad wsią. Jeśli po drodze zgłodniejesz, wpadnij na obiad i polecam Ci spróbować tradycyjnej rösti z serem – to wyśmienity ziemniaczany przysmak, który niezawodnie nasyci Cię na resztę popołudnia.

Dzień 3: region Jungfrau (bez auta)
Tego dnia Twoje auto odpocznie, a Ty wyruszysz poznawać góry pieszo i po torach. Cały obszar Jungfrau jest przepleciony doskonałą siecią kolejek zębatych i linowych. Lauterbrunnen posłuży jako idealna baza wypadowa do okolicznych wiosek Wengen czy Mürren, do których po prostu nie dotrzesz samochodem.
💡 Wskazówka: Jeśli masz hojny budżet, wyrusz kolejką zębatą na słynny Jungfraujoch, czyli najwyżej położoną stację kolejową w Europie. To dość droga przyjemność, ale widok na najdłuższy alpejski lodowiec Aletschgletscher ponoć zdecydowanie się opłaca. Bilety możesz łatwo załatwić również przez pośredników, na przykład na GetYourGuide.
Dla tych, którzy chcą zaoszczędzić, jest tu przepiękny spacer z Mürren do Gimmelwald. Po drodze będziesz mieć słynne szczyty Eiger, Mönch i Jungfrau cały czas przed oczami. Pod wieczór wróć do doliny i wpadnij na porządne fondue serowe, które do pobytu w szwajcarskich górach nieodłącznie należy i bez mięsa rozkoszuje się nim absolutnie każdy.

Dzień 4: Lauterbrunnen → Berno → Montreux/Lavaux
Rano pożegnasz się z wysokimi górami i wyruszysz na mniej więcej godzinną podróż do stolicy. Berno jest zaskakująco małym i niewiarygodnie malowniczym miastem, którego historyczne centrum jest wpisane na listę UNESCO. Zaparkuj na obrzeżach i wyrusz podziwiać słynny zegar astronomiczny Zytglogge oraz sześciokilometrowe historyczne arkady.
💡 Wskazówka: Na obiad gorąco polecam Ci odwiedzić legendarną restaurację Tibits. To wspaniały wegetariański i wegański bufet, gdzie sam nakładasz sobie jedzenie i płacisz na wagę. Mają tu dziesiątki rodzajów sałatek, ciepłych dań i absolutnie świetne desery, więc wybierze sobie coś naprawdę każdy.
Popołudniu czeka Cię przejazd nad rozległe Jezioro Genewskie, co zajmuje około godziny jazdy. Krajobraz zmieni się dramatycznie, pojawią się palmy i poczujesz niemal śródziemnomorską atmosferę. Zatrzymaj się w mieście Montreux, przejdź się po przepięknej kwiatowej promenadzie i zrób sobie zdjęcie przy pomniku Freddiego Mercury’ego, który przez długie lata tu mieszkał i tworzył.

Dzień 5: Montreux → Lavaux → Täsch
Przedpołudnie poświęć na zwiedzanie ikonicznego wodnego zamku Chillon, który leży tuż obok Montreux, bezpośrednio na tafli jeziora. Zaraz potem wyrusz do pobliskiego regionu Lavaux. To tarasowe winnice stromo opadające ku jezioru, chronione przez UNESCO, które oferują najbardziej romantyczne widoki w całym kraju.
💡 Wskazówka: Przejdź się wąskimi ścieżkami między winnicami i zatrzymaj się w którejś z lokalnych winiarni. Możesz tu spróbować świetnych lokalnych win uzupełnionych wyśmienitymi miejscowymi serami, co jest absolutnie idealnym lekkim obiadem przed dalszą drogą.
Popołudniu wrócisz do auta i wyruszysz doliną rzeki Rodan w kierunku Matterhornu. Podróż do wioski Täsch trwa około dwóch godzin. Licz się z tym, że Zermatt jest zamknięty dla ruchu samochodowego, więc auto musisz zostawić w olbrzymim parkingu Matterhorn Terminal. Zapłacisz tu 17 CHF (ok. 18 €) za dzień i zaraz obok wsiądziesz do czerwonego pociągu, który za dwanaście minut dowiezie Cię prosto do centrum Zermatt.

Dzień 6: Zermatt i Matterhorn
Dzisiejszy dzień w całości poświęcony jest jednej z najsłynniejszych gór świata. Matterhorn ze swoją krzywą piramidą znasz z opakowania czekolady Toblerone, ale na żywo robi znacznie potężniejsze wrażenie, niż byś się spodziewał. W Zermatt nie potrzebujesz auta, wszędzie dostaniesz się pieszo lub świetnie działającymi kolejkami linowymi i zębatymi.
💡 Wskazówka: Najlepszy widok na Matterhorn uzyskasz, gdy wyruszysz kolejką zębatą na szczyt Gornergrat. Podróż trwa mniej więcej pół godziny, a na górze czeka Cię niesamowita panorama z dziesiątkami czterotysięczników i ogromnymi lodowcami. Bilet kosztuje całkiem sporo pieniędzy, ale to przeżycie jest absolutnie bezcenne.
Jeśli wolisz piesze wędrówki, wyjedź kolejką linową na Sunneggę i wyrusz na słynny szlak pięciu jezior. W tafli jeziora Stellisee Matterhorn przy dobrej pogodzie odbija się tak doskonale, że nie będziesz chcieć przestać robić zdjęć. Wieczorem możesz spokojnie wrócić kolejką wahadłową z powrotem do Täsch, gdzie masz tańszy nocleg, i zaoszczędzisz w ten sposób niemałe pieniądze.

Dzień 7: Täsch → Furkapass → Tremola → Lugano
Przygotuj się na to, co najlepsze. Dziś czeka Cię około 230 kilometrów absolutnego nieba dla kierowcy. Z Täsch wyruszysz doliną w górę i wkrótce zaczniesz wspinać się na słynny Furkapass. Ta droga zasłynęła w filmie z Jamesem Bondem i oferuje doskonałe serpentyny z widokiem na lodowiec Rodanu. Koniecznie zatrzymaj się przy ikonicznym hotelu Belvédère.
💡 Wskazówka: Z Andermatt nie jedź nową drogą, lecz zjedź na historyczną drogę Tremola. To licząca ponad 11 kilometrów brukowana droga z XIX wieku, która wije się w dziesiątkach ostrych zakrętów w kierunku przełęczy Gotthard. Jedź bardzo ostrożnie, najlepiej 20 do 30 km/h, ale tego przeżycia nie możesz pominąć. Unikniesz w ten sposób również piekielnych korków, które normalnie zapychają tunel Gotthard na długie godziny.
Po pokonaniu przełęczy zjedziesz do kantonu Ticino, gdzie natychmiast owieje Cię włoska atmosfera. Architektura się zmieni, wszędzie rosną palmy, a ludzie mówią po włosku. Wieczorem dotrzesz do miasta Lugano, które leży nad brzegiem jeziora o tej samej nazwie i oferuje wspaniały śródziemnomorski luz.

Dzień 8: Lugano i okolice
Dziś zrób sobie przerwę od długiej jazdy i ciesz się południem. Lugano to niezmiernie eleganckie miasto, które często nazywa się szwajcarskim Monte Carlo. Przejdź się po długiej promenadzie wzdłuż wody, napij się świetnego włoskiego espresso i po prostu obserwuj łodzie pływające po jeziorze.
💡 Wskazówka: Wyjedź kolejką naziemną na szczyt Monte Brè lub San Salvatore. Z obu wzgórz rozpościera się fantastyczny widok na całe jezioro oraz okoliczne góry. Popołudniu koniecznie wybierz się na wycieczkę łodzią do malowniczej rybackiej wioski Gandria.
Jeśli chodzi o jedzenie, tutaj w Ticino jesteś w raju kuchni włoskiej. Polecam Ci wpaść do jakiejś przytulnej lokalnej pizzerii na porządną wegetariańską pizzę albo świeży makaron. Jakość jedzenia jest tu absolutnie porównywalna z Włochami, tylko zapłacisz za nie typową szwajcarską dopłatę.

Dzień 9: Lugano → Engadyna (St. Moritz)
Po śniadaniu wyruszysz na wschód do kantonu Gryzonia. Czeka Cię około 120 kilometrów jazdy, którą możesz skrócić przejazdem przez kawałek Włoch koło miasteczka Chiavenna, a następnie przez przełęcz Maloja. Ewentualnie możesz wybrać bardziej północną trasę przez przełęcz San Bernardino.
💡 Wskazówka: Około południa dotrzesz do regionu Engadyna, który jest znany ze swoich przepięknych jezior Sils i Silvaplana. To raj dla wszystkich miłośników windsurfingu i kitesurfingu, bo regularnie wieje tu silny wiatr zwany Maloja.
Sam St. Moritz to bardzo luksusowy i drogi kurort, więc spokojnie tylko przejdź się przez niego i zrób zdjęcia drogich butików i wystawnych hoteli. Na nocleg i spokojniejszą atmosferę znacznie lepiej wybrać którąś z mniejszych wiosek w okolicy, jak na przykład Zuoz czy Samedan, gdzie znajdziesz tradycyjne domy zdobione wspaniałą techniką sgraffito.

Dzień 10: St. Moritz → Albulapass → Polska
Ostatniego dnia Twojego roadtripu czeka Cię pożegnanie z Alpami i długa droga do domu. Ze St. Moritz wyruszysz przez przepiękną przełęcz Albulapass, która jest znacznie spokojniejsza i dziksza niż inne znane drogi. Będziesz tu mijać imponujące kamienne wiadukty Kolei Retyckiej, które są chronione przez UNESCO.
💡 Wskazówka: Na przełęczy Albula według informacji z portalu myswitzerland.com będą w 2026 roku trwały prace budowlane, więc licz się z drobnym opóźnieniem na sygnalizacji. Po zjeździe z gór wjedziesz na austriackie autostrady koło Landeck i przez Wiedeń skierujesz się z powrotem do Polski.
Czeka Cię mniej więcej 900 kilometrów jazdy, co zajmie dziewięć do dziesięciu godzin czystego czasu. Jeśli nie chcesz prowadzić całej trasy za jednym zamachem, możesz zaplanować jeszcze jedną spokojną noc gdzieś na pograniczu Austrii i Czech, abyś dojechał do domu pięknie wypoczęty.

Gdzie się zakwaterować na trasie
💡 Wskazówka na nocleg i atrakcje: Noclegi najchętniej szukamy na Booking.com, gdzie zwykle są najlepsze warunki anulowania. Bilety, wycieczki i atrakcje warto potem porównać i kupić przez GetYourGuide.
Noclegi w Szwajcarii stanowią ogromną część budżetu, ale istnieje prosty trik, jak zaoszczędzić setki euro. Nigdy nie śpij bezpośrednio w luksusowych górskich resortach ani w centrach słynnych miast. Wystarczy przejechać kilka kilometrów do sąsiedniej doliny, a ceny natychmiast spadają o połowę. Zamiast drogiego Zermatt śpij w Täsch, zamiast Montreux wybierz mniejsze wioski nad jeziorem. Dużą oszczędność przynoszą również apartamenty z aneksem kuchennym, dzięki którym możesz sam ugotować z tańszych składników z supermarketu. Latem absolutną koniecznością jest rezerwowanie wszystkiego z dużym wyprzedzeniem przez Booking.
W Lucernie świetnym wyborem jest solidny Hotel Waldstätterhof, który leży zaledwie 100 metrów od dworca i słynnego mostu, więc masz całe miasto jak na dłoni. Jeśli kierujesz się do regionu Jungfrau i szukasz świetnego stosunku ceny do jakości, zarezerwuj sobie Valley Hostel w Lauterbrunnen. To absolutna budżetowa legenda, oferuje czyste pokoje, praktyczny aneks kuchenny i parking. Dla tych, którzy chcą trochę więcej romantyki, polecam Hotel Staubbach, przepiękny historyczny hotel z bezpośrednim widokiem na huczący wodospad.
Gdy przeniesiesz się ku Matterhornowi, najsprytniejszą bazą jest Hotel Täscherhof bezpośrednio we wsi Täsch. Stoi tuż obok terminalu, więc auto zostawiasz zaparkowane i za dwanaście minut jesteś pociągiem w sercu Zermatt, przy czym za pokój zapłacisz ułamek ceny. Nad Jeziorem Genewskim zachwyci Cię Hôtel du Léman w okolicy Vevey, który leży pośrodku winnic Lavaux i jako ogromny bonus oferuje bezpłatny parking, co w tej lokalizacji jest rzadkością. A na koniec dla regionu Ticino wybierz oszczędny ibis budget Lugano, który oferuje proste i czyste pokoje kawałek od jeziora w bezkonkurencyjnej cenie.
| Przystanek | Noce | Zalecana baza | Dlaczego |
|---|---|---|---|
| Lucerna | 1 noc | Hotel Waldstätterhof | Perfekcyjne położenie prosto w centrum przy ikonicznym moście i dworcu. |
| Region Jungfrau | 2 noce | Valley Hostel | Świetna cena, wspólny aneks kuchenny dla oszczędności i blisko do kolejek. |
| Region Jungfrau | 2 noce | Hotel Staubbach | Romantyczny wybór ze wspaniałym widokiem prosto na wodospad Staubbach. |
| Zermatt i okolice | 2 noce | Hotel Täscherhof | Sprytna baza w Täsch z parkingiem, zaledwie 12 minut pociągiem od Zermatt. |
| Jezioro Genewskie | 1 noc | Hôtel du Léman | Piękne widoki na jezioro, położenie przy winnicach i bezpłatny parking. |
| Ticino / Lugano | 1-2 noce | ibis budget Lugano | Najtańszy sensowny nocleg w drogim Lugano, idealny na przenocowanie. |
Dokąd dalej
Jeśli kuszą Cię kolejne przygody w tym wspaniałym kraju, koniecznie przeczytaj naszego dużego przewodnika Wakacje w Szwajcarii: 19 wskazówek, dokąd jechać i co zobaczyć. Do szczegółowego planowania przystanku przy słynnym szczycie przyda Ci się artykuł Zermatt i Matterhorn: co zobaczyć i robić.
Interesują Cię raczej lodowce i górskie doliny? W takim razie nie przeocz naszych wskazówek dla Interlaken i Jungfraujoch ani szczegółowego przewodnika po Grindelwald i bajecznym Lauterbrunnen. A jeśli wolisz miasta, przeczytaj, co wszystko skrywa Berno i piękna Lucerna. Gdybyś chciał wymienić Szwajcarię na nieco tańszych sąsiadów, zerknij na nasz Roadtrip po Austrii: Plan podróży na 7 dni.
Często zadawane pytania
Czy potrzebuję w Szwajcarii winiety autostradowej?
Tak, bez niej naprawdę nie obejdziesz się na autostradach. Sprzedawana jest tylko wersja roczna za 40 CHF, która obowiązuje przez 14 miesięcy (na przykład od 1. 12. 2025 do 31. 1. 2027). Kupuj ją wyłącznie jako e-winietę na oficjalnym portalu szwajcarskiej administracji celnej, żeby uniknąć przepłacania u pośredników. Jeśli złapią cię na autostradzie bez winiety, zapłacisz mandat 200 CHF, a dodatkowo i tak będziesz musiał ją dokupić.
Ile kosztuje roadtrip po Szwajcarii?
Dla pary podróżującej własnym samochodem z Czech liczcie się na 7 dni z kwotą około 2 200 do 3 200 EUR. Jeśli wybierzecie się na pełne 10 dni, budżet wzrośnie do 3 000 – 4 600 EUR. Najwięcej pieniędzy pochłonie zakwaterowanie i drogie kolejki linowe, natomiast ogromnie zaoszczędzicie kupując żywność i gotowe posiłki w supermarketach Coop lub Migros.
Kiedy otwarte są przełęcze górskie?
Niezawodne okno dla wszystkich przełęczy to od połowy czerwca do początku października. W 2026 roku słynne przełęcze Furka i Grimsel otwierają się 29 maja, ale zdradliwy Sustenpass dopiero 12 czerwca. Sytuację na drogach może dodatkowo w każdej chwili skomplikować świeży śnieg, dlatego zawsze sprawdzaj aktualny stan na oficjalnych stronach internetowych.
Czy można dojechać samochodem do Zermatt?
Nie da się, Zermatt to surowo strzeżona strefa wolna od samochodów. Swój pojazd musisz zostawić w ogromnym terminalu parkingowym w wiosce Täsch, gdzie zapłacisz 17 CHF za dzień. Stamtąd kursuje co 20 minut pociąg wahadłowy, który w dwanaście minut wygodnie zawiezie cię prosto do centrum Zermatt. Podobnie funkcjonuje to także w Wengen czy Mürren.
Jak surowe są kary za prędkość?
Są absolutnie bezkompromisowe, a radary nie mają praktycznie żadnej tolerancji (tylko 3–7 km/h). Przekroczenie o zaledwie 5 km/h w terenie zabudowanym będzie was kosztować 40 CHF, jeśli pojedziecie o 11 km/h szybciej, zapłacicie już 250 CHF. Kamery są wszędzie, działają automatycznie, a rachunki za mandaty niezawodnie przychodzą pocztą także do nas do Polski, więc naprawdę nie wciskajcie gazu do dechy.
Czy benzyna w Szwajcarii jest droższa niż u nas?
Oprócz Czech jest nieco droższe, litr kosztuje około 1,90 CHF, co stanowi około 1,25 EUR. Paradoksalnie jednak benzyna w Szwajcarii jest tańsza niż w Niemczech, a to dzięki niższemu podatkowi akcyzowemu. Strategia jest więc jasna, w drodze przez Niemcy w ogóle nie tankujcie i spokojnie uzupełnijcie bak dopiero pod szwajcarskimi Alpami.
Czy muszę stać w korku przy tunelu Gottharda?
Wcale nie musicie! Tunel św. Gotarda bywa zakorkowany nawet przez 100 dni w roku, a kolejki mogą ciągnąć się godzinami. W miesiącach letnich o wiele elegantszym rozwiązaniem jest zjechanie z autostrady i przejechanie przez sam przełęcz. Możecie nawet wybrać przepiękną starą brukowaną drogę Tremola, co stanowi ogromne przeżycie dla kierowcy, a dodatkowo uratuje was przed męczącym czekaniem w korku.
Czy 7 dni wystarczy na objazd?
Na skróconą wersję to na pewno wystarczy. Możecie przejechać trasę Lucerna, Jungfrau, Zermatt i Ticino, ale będziecie musieli pominąć Berno i Jezioro Genewskie. Jeśli chcecie zobaczyć wszystkie główne cuda spokojnie i nie spędzać każdego dnia długich godzin w samochodzie, polecam wam zarezerwować sobie pełne 10 dni, to przeżycie zdecydowanie jest tego warte.
🚗 Wynajem auta w podróżySprawdzone samochody do wynajęcia w SzwajcariiSzukaj przez porównywarkę DiscoverCars — porównuje ceny dziesiątek lokalnych i międzynarodowych wypożyczalni, a większość rezerwacji ma bezpłatne anulowanie.
Porównaj ceny aut w Szwajcarii →Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
