Pamiętam, jak razem z Łukaszem wyciągnęliśmy telefony i pokazaliśmy sobie nawzajem identycznie zapisane zdjęcia z tej samej alpejskiej łąki (tak, tej z dwoma skałkami sterczącymi w niebo). Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że za kilka lat będziemy tu z wózkiem i dwoma psami. Alpe di Siusi, czyli Seiser Alm, to miejsce, które wyskakuje chyba w każdym przewodniku po północnych Włoszech — i mogę wam obiecać, że rzeczywistość jest jeszcze piękniejsza niż retuszowane zdjęcia na Instagramie. Kiedy wyjeżdżacie kolejką gondolową, te widoki są absolutnie zapierające dech i od razu rozumiecie, dlaczego w Dolomitach Włochy zjeżdżają się ludzie z całego świata. ☺️
Dolomity pokochaliśmy już lata temu, ale w tym roku nabrały dla nas zupełnie nowego wymiaru. Z dwuletnim Jonaszkiem szukaliśmy bowiem miejsc tak zwanych „przyjaznych wózkom” i Alpe di Siusi okazało się absolutnie idealną destynacją. Teren jest tu głównie płaski, wszędzie kursują bezbarierowe kolejki gondolowe i autobusy, dzięki czemu możecie cieszyć się górskimi pejzażami bez konieczności wspinania się po pionowych skałach z dzieckiem na plecach. Towarzyszyły nam oczywiście nasze dwa psy — Kaja i Baby — dla których rozległe trawiaste połacie były absolutnym rajem. I właśnie to chcę wam dziś przekazać — co robić, gdzie jeść i jak w ogóle się tam dostać, żeby nie spędzić pierwszego dnia na parkingu.

Podsumowanie
- Gdzie to jest: Największa wysokogórska łąka w Europie leży w Dolomitach Włochy (region Trentino-Alto Adige) na wysokości od 1680 do 2350 metrów n.p.m.
- Główna atrakcja: Panoramiczne widoki na masyw Sasso Lungo, Sasso Piatto i grupę Sciliar.
- Transport: W sezonie obowiązuje bezwzględny zakaz wjazdu prywatnych samochodów od 9:00 do 17:00. Na górę wjedźcie kolejką gondolową z Ortisei lub z Compatsch.
- Dla kogo to miejsce jest idealne: Dla rodzin z dziećmi i wózkami, miłośników psów oraz pasjonatów spokojnych spacerów i panoramicznych trekkingów.
- Na co uważać: Latanie dronem jest tu surowo zabronione — grozi kara nawet do 3000 EUR.
Czym właściwie jest Alpe di Siusi (Seiser Alm)
Jeśli trochę gubicie się w włoskich i niemieckich nazwach, nie jesteście jedyni. Cały region Południowego Tyrolu (Südtirol) jest bowiem dwujęzyczny, dlatego zawsze zobaczycie włoską nazwę Alpe di Siusi obok niemieckiej Seiser Alm, a czasem jeszcze uzupełnioną o miejscową, ladyńską nazwę Mont Sëuc. Jak go nazwiecie, nieważne — ja mam go zapisanego w telefonie jako „ta łąka, przy której się rozpłakałam o zachodzie słońca”.

To zdecydowanie największa wysokogórska łąka w całej Europie, zajmująca imponującą powierzchnię 56 km², wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO jako część Dolomitów. Łąka jest osadzona niczym zielony klejnot pośród dramatycznych wapiennych szczytów — najbardziej charakterystyczne są ostre zęby grupy Sasso Lungo (Langkofel) oraz masywna, płaska góra Sciliar (Schlern). W przeciwieństwie do okolicznych postrzępionych i stromych gór, ten płaskowyż jest niesamowicie łagodny, falisty i pełen drewnianych bacówek, co nadaje mu niezrównaną romantyczną atmosferę.
Kiedy jechać i jakiej pogody się spodziewać
Wybór odpowiedniego terminu wizyty w Alpe di Siusi jest kluczowy, bo każda pora roku oferuje tu zupełnie inne przeżycia — i szczerze mówiąc, nie potrafię powiedzieć, która jest najlepsza. To zależy wyłącznie od tego, czego oczekujecie od wakacji.

Na klasyczne piesze wędrówki i wycieczki z wózkiem absolutnie idealne są miesiące od maja do września. Dni są długie, a temperatury przyjemne — choć trzeba pamiętać, że na wysokości około dwóch tysięcy metrów nawet latem może wiać chłodniejszy wiatr. Jeśli kochacie kwiaty, przyjedźcie na przełomie wiosny i lata, kiedy cała ta ogromna łąka wybucha kolorami i kwitnie tysiącami górskich kwiatów.
Jesienią, mniej więcej od połowy października, cała łąka przybiera intensywnie złote barwy, a powietrze jest niesamowicie czyste — widoczność sięga naprawdę daleko. A zima? To osobny rozdział. Płaskowyż zamienia się w doskonały zimowy kurort należący do słynnej sieci Dolomiti Superski. Zanim wyruszysz w drogę, zawsze polecamy sprawdzić aktualną pogodę Alpe di Siusi w internecie i rzucić okiem na którąś z dostępnych kamer internetowych — bo pogoda w górach potrafi się zmienić błyskawicznie. Warto też wcześniej zajrzeć na mapę dolomity włochy, żeby lepiej zaplanować trasę.
Jak dostać się na górę: Uwaga na zakaz wjazdu!
Posłuchajcie, naprawdę nie lekceważcie tego tematu — widzieliśmy ludzi kręcących się bezradnie na parkingu o wpół do dziesiątej rano i patrzących z niedowierzaniem na tablicę z zakazem. Transport na płaskowyż rządzi się bardzo ścisłymi zasadami, które musicie znać.

W głównym sezonie turystycznym obowiązuje bezwzględny zakaz wjazdu prywatnych samochodów na teren Alpe di Siusi w godz. od 9:00 do 17:00. Próba złamania zakazu kończy się dotkliwą mandatem — po drodze czekają kamery. Jakie macie więc opcje?
- Samochodem przed 9:00 lub po 17:00: Jeśli lubicie wstawać wcześnie, możecie wjechać do wioski Compatsch (to główna brama wejściowa na łąkę) przed godziną dziewiątą. Droga bywa zatłoczona, więc zaplanujcie margines czasowy. Na górze znajdziecie duży parking płatny — ok. 25 EUR za dzień. Wyjechać można o każdej porze, ale nie można przemieszczać się samochodem po samym płaskowyżu w ciągu dnia. My z małym Jonaszkiem niespecjalnie wstawaliśmy o świcie, więc wybraliśmy inne warianty. 😅
- Kolejką gondolową z Ortisei: To nasza ulubiona i najwygodniejsza droga. Z uroczego miasteczka Ortisei kursuje czerwona gondola (Cabinovia Mont Sëuc) bezpośrednio na skraj łąki. Do kabiny bez problemu wjedziecie z wózkiem, a psy mogą jechać razem z wami.
- Kolejką gondolową z wioski Siusi (Seis) do Compatsch: Kolejna świetna opcja — Alpe di Siusi cable car wciągnie was z doliny do głównego węzła w Compatsch. Gondole są szybkie, ciche, a widoki z nich zapierają dech.
- Autobusem: Z wielu okolicznych miasteczek, w tym z Castelrotto (Kastelruth), kursują regularne linie autobusowe. Na płaskowyżu świetnie działają lokalne żółte i niebieskie autobusy (np. linia 11 lub 12 do rejonu Saltria), które podwiozą was w pobliże różnych szlaków turystycznych.
Gdzie się zatrzymać i ile to kosztuje
Znalezienie odpowiedniego zakwaterowania w tym rejonie wymaga trochę planowania, bo lokalizacja bardzo wyraźnie przekłada się na cenę. Jeśli chcecie zaoszczędzić i nie przeszkadza wam dojeżdżanie, do dyspozycji są urocze miasteczka w dolinie. Ale jeśli marzycie o romansie z porannym widokiem prosto na pastwiska — trzeba się liczyć z wyższymi kosztami.

Bezpośrednio na łące Alpe di Siusi znajdziecie mnóstwo pięknych hoteli i schronisk górskich, ale ceny przekraczają tu zazwyczaj 200 EUR za noc dla dwóch osób, a w szczycie sezonu letniego i zimowego są zarezerwowane z dużym wyprzedzeniem. Najbardziej strategiczną bazą jest nocleg w samym Compatsch na granicy łąki — stąd wszędzie jest blisko.
Polecam przejrzeć lokalne hotele przez oficjalną stronę turystyczną lub porównać aktualne ceny i dostępność na Booking.com. My osobiście uwielbiamy pobliskie Castelrotto (Kastelruth) — piękną tradycyjną ladyńską wioskę, gdzie znajdziecie śliczne apartamenty w przystępniejszych cenach, a atmosfera jest absolutnie czarująca. Dla bardziej wymagających polecamy rodzinny Schgaguler Hotel, a w bardziej przystępnym budżecie — Aparthotel Kastel Seiser Alm. Kolejną świetną bazą wypadową jest wspomniane już Ortisei — kolejką jesteście na górze w kwadrans, a wieczorami możecie się przechadzać po słynnych kawiarniach.
Alpe di Siusi: 12 miejsc, które musicie odwiedzić, i co tu robić
Na tej ogromnej łące w Dolomitach Włochy można spokojnie spędzić cały tydzień i wciąż mieć co odkrywać. Oto nasz wybór — dostosowany do rodzin z dziećmi, miłośników psów i tych, którzy po prostu chcą siedzieć na tarasie z kawą w dłoni i podziwiać góry.
1. Zapierający dech widok na Sasso Lungo i Sasso Piatto z łąki
To dokładnie ten widok, dla którego wszyscy tu przyjeżdżają. Dwie majestatyczne góry — Sasso Lungo i Sasso Piatto — wznoszą się nad zieloną równiną niczym dwaj strażnicy i tworzą doskonałe tło do każdego zdjęcia.

A co najlepsze? Nie trzeba odbywać żadnej trudnej wspinaczki — wystarczy wjechać gondolą z Ortisei, zrobić kilkadziesiąt metrów od górnej stacji Mont Sëuc i panorama wprost z pocztówki otworzy się przed wami sama. Szczególnie wieczorem, gdy zachodzące słońce barwi skały na różowo i fioletowo, to widowisko, przy którym zapominacie o oddechu.
2. Romantyczny spacer trasą Hans und Paula Steger Weg
Jeśli szukacie łatwej trasy pełnej ciekawostek i pięknych widoków, ta ścieżka jest absolutnie idealna. Nosi imię dwojga słynnych alpinistów i pionierów lokalnej turystyki, którzy zakochali się w tym miejscu i poświęcili mu swoje życie.

Szlak prowadzi z miasteczka Compatsch do rejonu Saltria, ma około pięciu kilometrów i jest prawie w całości płaski lub delikatnie opadający. Droga jest szeroka, utwardzona i w pełni przyjazna dla wózków. Po drodze natkniecie się na mnóstwo tablic informacyjnych o lokalnej faunie i florze, a Jonaszek w wózku przez większość trasy spał błogo na świeżym górskim powietrzu.
3. Całodniowy trekking na Plattkofel / Sasso Piatto
Ta wskazówka jest dla tych z was, którzy lubią nieco więcej adrenalinu i wysiłku fizycznego — my z Łukaszem zaliczyliśmy to wejście jeszcze przed narodzinami Jonaszka. Wejście na rozległą, jakby skośnie ściętą górę Sasso Piatto to przygoda na cały dzień.

Trasa zajmuje ok. 4–5 godzin i wymaga dobrej kondycji fizycznej oraz solidnych butów trekkingowych. Nagrodą będą fantastyczne widoki — nie tylko na całą łąkę Alpe di Siusi głęboko poniżej, ale też na odległy lodowiec Marmolada i masyw Sella. Wyruszajcie wcześnie rano, zanim słońce zacznie mocno grzać, i weźcie więcej wody niż myślicie, że potrzebujecie. My z Łukaszem zawsze braliśmy „akurat tyle, ile trzeba” i zawsze tego żałowaliśmy.
4. Centrum Compatsch i miejscowy Almstation
Compatsch to naturalne centrum całego życia na Alpe di Siusi. Znajdziecie tu największą koncentrację hoteli, restauracji, sklepów z pamiątkami i przede wszystkim duże centrum informacyjne, gdzie zawsze chętnie doradzą w kwestii doboru tras i podadzą aktualną prognozę pogody.

Mimo że to dość ruchliwe miejsce pełne turystów, warto się tu przez chwilę zatrzymać. Możecie wypożyczyć rowery elektryczne, kupić lokalne sery i speck na drogę albo po prostu usiąść na tarasie jednej z kawiarni i obserwować ten gwar wokół. Z Compatsch rozchodzą się też promieniście niemal wszystkie główne szlaki turystyczne po łące.
5. Skihotel Saltria i pętla wokół Saltrii
Rejon Saltrii leży nieco w dolince po wschodniej stronie płaskowyżu — dotrzecie tam pieszo lub bardzo wygodnie miejscowym autobusem z Compatsch. To spokojniejsza część pastwiska, otoczona głębokimi lasami i szemrzącymi strumykami.

Tamtejszy Skihotel Saltria jest świetnym punktem orientacyjnym, od którego można wyruszyć na krótsze spacery prowadzące obok małych wodospadów i idyllicznych drewnianych chatek. To znów absolutnie spokojny i bezpieczny spacer, więc jeśli podróżujecie z małymi dziećmi lub starszymi rodzicami, to miejsce bardzo wam się spodoba.
6. Wycieczka do bajkowego jeziorka Lago di Fie
Choć to jeziorko nie leży bezpośrednio na samym wysokogórskim płaskowyżu, lecz nieco niżej przy wiosce Fiè allo Sciliar (Völs am Schlern), nie może go zabraknąć na naszej liście. To jedno z najpiękniejszych naturalnych jezior w całych Włoszech.

Jeziorko otoczone jest gęstym świerkowym lasem, a przy dobrej pogodzie w jego ciemnej tafli odbija się masyw Sciliaru. Latem woda jest co prawda bardzo orzeźwiająca, ale można się w niej kąpać — wzdłuż brzegu znajdziecie piękne drewniane kładki i miejsca na piknik. Z Alpe di Siusi dotrzecie tu bez trudu samochodem lub autobusem, a to świetne miejsce na relaks po całodziennym trekkingu.
7. Magiczne Ławki Wiedźm (Lavon dles Streghes)
Cały rejon Alpe di Siusi owity jest licznymi legendami o czarownicach, które podobno w ciemne noce zlatywały właśnie na zbocza góry Sciliar. I właśnie z tą legendą związane jest miejsce zwane Ławkami Wiedźm.

Chodzi o ciekawe formacje skalne, które kształtem rzeczywiście przypominają ogromne kamienne fotele z doskonałym widokiem na dolinę. Dotrzecie do nich dość łatwym i spokojnym spacerem, a dla starszych dzieci to magiczne miejsce z odrobiną tajemniczej historii jest ogromną atrakcją. Koniecznie zróbcie tu zabawne zdjęcie, siedząc na gigantycznym tronje czarownic. 😁
8. Przejazd panoramiczną kolejką gondolową Mont Sëuc
Jak już wspomniałam wcześniej, ta charakterystyczna czerwona kolejka wyjeżdżająca z Ortisei to nie tylko środek transportu — sama jazda nią jest ogromną atrakcją, która zachwyci absolutnie każdego.

Przejazd trwa niespełna 15 minut, podczas których pokonujecie imponującą różnicę wysokości. Gdy wyjeżdżacie z doliny, przed wami stopniowo otwierają się coraz szersze i bardziej zapierające dech widoki na całą łąkę. Przy górnej stacji jest też piękna restauracja z tarasem widokowym, gdzie regularnie pijamy pierwsze poranne cappuccino.
9. Jazda konna i przejażdżki bryczką
Kiedy mówi się „górska pastwina”, nie może na niej zabraknąć zwierząt. I poza wszechobecnymi krowami spotkacie tu mnóstwo pięknych, silnych koni, które są nieodłącznym elementem tutejszego kolorytu.

Jeśli chcecie zrobić na partnerze naprawdę duże wrażenie, spróbujcie wynająć tradycyjną drewnianą bryczkę zaprzężoną w konie. Te potężne haflinger spotykacie tu na każdym kroku, a jedna przejażdżka o zachodzie słońca jest warta każdej dopłaty. Konie docenią też dzieci, które mogą je przynajmniej pogłaskać przez ogrodzenie.
10. Jesienna tradycja Almabtrieb (święto kóz i krów)
Jeśli zaplanujecie wizytę na początku jesieni — powiedzmy około 2 września — możecie przeżyć jedną z najpiękniejszych i najbardziej autentycznych lokalnych tradycji. Almabtrieb to uroczyste spędzanie bydła z wysokogórskich letnich pastwisk z powrotem do doliny przed nadejściem zimy.

Krowy, kozy i owce są pięknie ustrojone ogromnymi wiankami kwiatowymi i wielkimi dzwonkami, a całemu wydarzeniu towarzyszy niesamowita atmosfera: żywa muzyka ludowa, zapach kiełbasek, lokalnego piwa i wina. To wielkie święto dla miejscowych mieszkańców — i gwarantuję wam, że bawicie się tak samo dobrze jak oni.
11. Sporty zimowe, skialpinizm i raczkowanie na rakietach śnieżnych
Zima zamienia te nieskończone zielone połacie w doskonale ośnieżone bajkowe królestwo. Jeśli przyjedziecie tu w zimie, pierwszym krokiem powinno być zakupienie skipassa Alpe di Siusi, bo obszar oferuje perfekcyjnie przygotowane stoki narciarskie, które nie są przesadnie strome — dzięki czemu są znów doskonałe dla rodzin i początkujących narciarzy. Dla tych, którzy planują dolomity włochy narty, to jedno z najlepszych miejsc w całych Alpach.

Koniecznie pobierzcie wcześniej na telefon mapę tras narciarskich Alpe di Siusi, żeby wiedzieć, gdzie co się znajduje — choć teren jest dość przejrzysty. My osobiście, oprócz klasycznego narciarstwa, uwielbiamy przede wszystkim wycieczki na rakietach śnieżnych i biegi narciarskie, bo wytyczonych tras biegowych jest tu ponad 80 kilometrów. Przemieszczanie się przez cichy, ośnieżony las pod górami i nienapotykanie żywej duszy to po prostu coś wyjątkowego.
12. Odpoczynek w naszych ulubionych górskich chatach (Rifugiach)
Włoskie Dolomity to nie tylko piękna przyroda, ale też absolutnie fenomenalna gastronomia — a ta koncentruje się właśnie w górskich chatach, zwanych rifugiami. Na Alpe di Siusi jest ich mnóstwo i każda ma coś wyjątkowego.

Z Łukaszem mamy dwa naprawdę ulubione miejsca. Pierwsze to przytulna chata Tirler z pięknym tarasem i zewnętrznym placem zabaw dla dzieci — możecie tam w spokoju wypić bombardino, podczas gdy dzieci się bawią. Drugie to schronisko Mahlknecht, leżące trochę z dala od najruchliwszych szlaków, gdzie według nas serwują absolutnie najlepsze domowe kluski w całej okolicy. Zatrzymanie się w rifugio na dobry obiad to obowiązek, którego nie wolno zaniedbać. 😉
Seiser Alm z dziećmi: Z perspektywy dwuletniego Jonaszka
Podróżowanie z dziećmi — szczególnie tymi małymi — zmienia całkowicie spojrzenie na każdą destynację, z pewnością się ze mną zgodzicie. Miejsca, które kiedyś były proste, stają się nagle logistycznym wyzwaniem, ale Alpe di Siusi to pod tym względem absolutny jednorożec.

Będę szczera: zanim tam pojechaliśmy, trochę się bałam, czy damy radę z wózkiem. Daliśmy radę bez jednej chwili stresu. Dzięki temu, że jesteście na ogromnym górskim płaskowyżu, możecie z wózkiem przemierzać kilometry bez konieczności pokonywania stromych kamienistych stoków. Większość głównych tras jest zaasfalotowana lub pokryta drobnym żwirem. Do tego świetnie działa tu komunikacja autobusowa — kierowcy są pomocni, a z wózkiem wsiadacie do autobusu bez żadnych problemów. Dla dzieci jest tu masa otwartej przestrzeni do zabawy i bezpiecznego biegania, a świeży zapach alpejskich ziół zmęczy nawet największych niespaczy. Wspominamy nasze wspólne wakacje jako jedne z najbardziej spokojnych od momentu, gdy jest nas troje.
Podróżujemy z psami: Raj dla czworonogów z jedną zasadą
Jeśli macie w domu czworonożnego przyjaciela i nie chcecie zostawiać go w domu — weźcie go w Dolomity bez obaw. Nasz Kaja i psinka Baby zawsze się tu fantastycznie bawią, bo te ogromne pachnące łąki to dla nich prawdziwy trawiasty raj.
💡 Wskazówka od miejscowych: W prawie wszystkich kolejkach gondolowych i autobusach wymagają od psów kagańca (możecie go kupić praktycznie wszędzie, nawet bezpośrednio przy dolnych stacjach kolejek). Nam szczerze mówiąc dość to przeszkadzało — wymagali go nawet wtedy, gdy jechaliśmy w gondoli zupełnie sami. Kiedy czekało nas kilka kolejnych kolejek z rzędu, woleliśmy zostawić Kaję i Baby odpoczywające w campingu.

Jest tu jednak jedna bardzo ważna kwestia, którą musicie uszanować — swobodne poruszanie się miejscowych zwierząt hodowlanych. Po łąkach przemieszczają się stada ogromnych krów i koni, i powinniście mieć psa zawsze pod absolutną kontrolą. Smycz nie jest tu co prawda dogmatycznie obowiązkowa wszędzie, ale jest wysoce wskazana i zalecana już choćby ze względów bezpieczeństwa. Krowy potrafią być dosyć nieprzyjaźnie nastawione do obcych psów — zwłaszcza gdy mają cielęta — i na pewno nie chcecie mierzyć się z półtonowym zwierzęciem. Jeśli o to zadbanie, czeka was z psem wymarzone wakacje.
Gdzie zjeść i co spróbować
Południowy Tyrol, a zwłaszcza Alpe di Siusi, łączy to, co najlepsze z dwóch światów: solidną, sycącą kuchnię z niemiecko-austriackimi korzeniami i włoski szyk — co w praktyce oznacza, że tyją tu już na sam widok menu. 😅

Absolutnie nie możecie wyjechać bez skosztowania tradycyjnych klusek (Knödel), które robi się tu w wielu wariantach — szpinakowych, serowych i z kawałkami wędzonego mięsa. Pyszny jest też miejscowy cienko krojony i suszony speck z Południowego Tyrolu. Nie możecie też pominąć specjalności o nazwie Schlutzkrapfen — to pierożki podobne do ravioli, wypełnione szpinakiem i ricottą, polewane brązowym masłem. Słodką kropką na końcu każdego trekkingu jest fantastyczny Apfelstrudel (szarlotka po tyrolsku) z dużą ilością sosu waniliowego — i do tego kieliszek doskonałego pełnego lokalnego wina odmiany Lagrein.
Zanim spakujecie walizki: rzeczy, które chciałabym wiedzieć wcześniej
Kilka rzeczy, które powiedziałabym wam, gdybyśmy siedzieli przy winie i pytalibyście mnie o Dolomity po raz pierwszy. Bo Dolomity potrafią być czasem nieco biurokratyczne i drogie.
Ceny kolejek zmieniają się z każdym sezonem, ale na rok 2026 musicie liczyć się z kwotą ok. 35–50 EUR za osobę za bilet w obie strony na górę i z powrotem. Jeśli planujecie często korzystać z kolejek, zdecydowanie kupcie już pierwszego dnia korzystną kartę (często nazywaną Combi Card), dzięki której możecie łączyć przejazdy na kilku lokalnych kolejkach i korzystać też z komunikacji wahadłowej. Jeśli mimo wszystko wyjedziecie samochodem poza godzinami zakazu, pamiętajcie, że na górze czeka was parking za ok. 25 EUR za dzień.
I jeszcze jedna ogromna prośba i ostrzeżenie na koniec. Nad całym terenem Alpe di Siusi obowiązuje ścisły zakaz latania dronami — i radzę wam, żebyście nie próbowali łamać tej zasady tylko dla ładnego filmiku na Instagrama. Mandaty są naprawdę sumiennie wystawiane i sięgają astronomicznych 3000 EUR (za które moglibyście mieć jeszcze dwa piękne urlopy) — zostawcie więc drony spokojnie w domu.
Co spakować
Koniecznie przeczytajcie nasz artykuł o tym, jak odpowiednio ubrać się w góry i jak wybrać buty trekkingowe, bo pogoda w górach zmienia się błyskawicznie i musicie być gotowi na wszystko — od słoneczka po chłodny wiatr.
Gdzie szukać biletów lotniczych
Jeśli do Włoch nie jedziecie własnym samochodem, tanich lotów szukajcie na Kiwi — to nasz ulubiony portal, gdzie często trafiamy na bilety do pobliskiego Mediolanu lub Wenecji w naprawdę atrakcyjnych cenach. Z Polski loty do tych miast oferują m.in. Ryanair, Wizz Air i LOT.
Wynajem samochodu
Na co dzień i z pełnym przekonaniem używamy porównywarki DiscoverCars, z którą mamy z Łukaszem dobre, długoletnie doświadczenia i która nigdy nas nie zawiodła.
Nie zapomnijcie o ubezpieczeniu i internecie w podróży
Na krótsze wyjazdy wybieramy zazwyczaj ubezpieczenie AXA (często dostępne z 50% zniżką), a na dłuższe podróże lub przy planowaniu bardziej ryzykownych sportów mamy bardzo dobre doświadczenia z True Traveller lub SafetyWing. Żeby nie płacić za drogie dane roamingowe, zawsze kupujemy wcześniej eSIM przez Holafly.
Co dalej: Daj się zainspirować
Gdy przespacerujecie się już po tej zielonej łące wzdłuż i wszerz, Dolomity Włochy mają wam do zaoferowania mnóstwo innych możliwości w odległości zaledwie kilku kilometrów. Koniecznie zajrzyjcie do naszych kolejnych ulubionych artykułów pełnych wskazówek:
- Jeśli marzysz o absolutnie zapierających dech urwiskach, nie możesz przeoczyć grzbietu tuż za doliną: Seceda: Przewodnik po najpiękniejszej grani Dolomitów.
- Kochasz pocztówkowe widoki z ikonicznymi kościółkami w dolinie? To zachwyci cię pobliskie Val di Funes i Santa Maddalena.
- A jeśli szukasz raczej całościowego przeglądu najlepszego, co oferują Dolomity włochy, zajrzyj do naszego zbiorczego artykułu Co robić w Dolomitach lub odkryj urok wschodniej części w artykule o Cortinie d’Ampezzo.
FAQ: Najczęściej zadawane pytania
Jak dostać się na Alpe di Siusi?
Najłatwiej i bez stresu dostaniecie się na górę kolejką gondolową z miasta Ortisei (Cabinovia Mont Sëuc) lub kolejką z miasta Siusi do obszaru Compatsch. Między godziną 9:00 a 17:00 wjazd prywatnymi samochodami jest surowo zabroniony pod groźbą wysokiej kary.
Gdzie znajduje się Alpe di Siusi?
To ogromny płaskowyż o powierzchni 56 km², który znajduje się we włoskiej części Dolomitów w prowincji Bolzano (region Trentino-Alto Adige), niedaleko granicy z Austrią. Często można spotkać się również z jego niemiecką nazwą Seiser Alm.
Czy mogę wybrać się tam z małymi dziećmi i wózkiem?
Jak najbardziej tak. Z naszego własnego doświadczenia z dwuletnim Jonáškiem możemy potwierdzić, że to prawdopodobnie najbardziej przyjazna dla wózków destynacja w Dolomitach. Ścieżki są utwardzone, w większości płaskie, a lokalne autobusy i kolejki są świetnie przystosowane i w pełni dostępne.
Czy Alpe di Siusi jest odpowiednie dla właścicieli psów?
Tak, jeździmy tam regularnie z dwoma psami. Ze względu na dużą ilość swobodnie pasących się krów, koni i owiec zdecydowanie zaleca się trzymanie psa na smyczy, aby uniknąć ewentualnych konfliktów. Psy mogą bez problemu podróżować lokalnymi kolejkami.
Ile kosztuje parking na górze, na płaskowyżu?
Jeśli zdecydujecie się wjechać własnym samochodem wcześnie rano (przed 9:00) na główny parking w Compatsch, przygotujcie około 25 EUR za całodniowy parking. Płaci się przy wjeździe i możecie zjechać w dół o dowolnej porze, ale w czasie zakazu nie wolno poruszać się samochodem po płaskowyżu.
Czy na górze są jakieś restauracje, czy muszę zabrać jedzenie ze sobą?
Jedzenia zdecydowanie nie musicie zabierać, ponieważ płaskowyż jest usłany fantastycznymi górskimi chatami (tzw. rifugio), które oferują znakomitą lokalną kuchnię, świetne wina oraz domowe sery i desery. Nasze ulubione to na przykład chaty Tirler lub Mahlknecht.
Czy mogę latać dronem na łące?
Zdecydowanie nie. Na całym obszarze chronionego parku wokół masywu Sciliar obowiązuje absolutny i surowy zakaz używania dronów, a kary są realnie nakładane w ogromnych kwotach, które mogą sięgać nawet 3000 EUR. Lepiej zostawcie drona w domu i cieszcie się widokami na własne oczy.
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
