Gdy mowa o Paryżu, większość ludzi wyobraża sobie niekończące się kolejki, zatłoczone bulwary i beznadziejną walkę o wolne krzesełko w przedrogiej kawiarni. Sama tak się zawsze czułam, aż do ostatniej wizyty w Paryżu. Dopiero zwiedzając miasto z Łukaszem zrozumieliśmy, że ukryty Paryż nad Sekwaną ma jeszcze jedno, znacznie cichsze i bardziej intymne oblicze. Wystarczy skręcić za właściwy róg, przejść przez niepozorną bramę lub zejść po zakurzonych kamiennych schodach poniżej poziomu ulicy, by nagle znaleźć się w świecie, o którym zwykłe drukowane przewodniki uporczywie milczą.
Z małym Jonaszem w wózku szukanie tych cichych oaz stało się dla nas życiową koniecznością, żeby zachować zdrowy rozsądek. Gdy miasto powoli się budzi, z narożnych piekarni unosi się zapach gorącego masła, a ty siedzisz na ławce w małym podwórku, dokąd dociera jedynie przytłumiony szum dalekiego ruchu – to jest dokładnie ten moment, w którym zakochasz się w mieście bez reszty. Nikt cię nigdzie nie popycha, nikt nie wciska ci przedrogich plastikowych pamiątek. Tylko ty, kubek dobrej kawy i stary kamienny murek porośnięty bluszczem.
Tegoroczny rok jest ponadto idealny na odkrywanie. Po niedawnym olimpijskim szaleństwie ulice nabrały nowego życia. Słynna katedra Notre-Dame po długiej rekonstrukcji wreszcie lśni nowością, podczas gdy kultowe Centre Pompidou zapadło w pięcioletni sen zimowy. Latem ponadto, po stu latach, znów oficjalnie będzie można pływać bezpośrednio w rzece. A dla mnie jako wegetarianki przyszła ogromna wiadomość w postaci legendarnej restauracji Arpège, która przeszła na w pełni roślinne menu. Wszystko się zmienia i ewoluuje, ale te stare, zapomniane uliczki pozostają takie same jak przed stu laty.
Do każdego miejsca dołączyłam dokładne ceny, połączenia komunikacyjne i kilka szczerych ostrzeżeń przed pułapkami, bo sama część z nich odczułam na własnej skórze. 😅 Mam nadzieję, że zaoszczędzi wam to zbędnego stresu.
Podsumowanie

- Widoki za darmo: Zamień płatny wjazd na stalową dominantę miasta na tarasy dachowe domów handlowych Galeries Lafayette lub Printemps, gdzie masz najlepszy widok całkowicie za darmo.
- Zadaszone pasaże: Udaj się do historycznych zadaszone pasaży w 2. i 9. dzielnicy. To architektoniczne perełki z XIX wieku, w których świetnie schronisz się przed deszczem i tłumami.
- Gdzie jeść: Unikaj restauracji przy głównych placach Montmartre’u. To przedrogie pułapki – szukaj raczej małych lokali w dzielnicy Le Marais lub nad kanałem Saint-Martin.
- Katakumby: Katakumby pod placem Denfert-Rochereau są fascynujące, ale bilety musisz kupić dokładnie 7 dni wcześniej online, inaczej nie masz szans się tam dostać.
- Cisza dla wózka: Jeśli szukasz absolutnej ciszy, by uśpić dziecko w wózku, wybieraj małe ogrody jak Square du Vert-Galant na cyplu wyspy Cité lub tajny ogród przy Hôtel de Sully.
- Uwaga na oszustów: Nie daj się nabrać ulicznym oszustom. Ignoruj ludzi z fałszywymi petycjami przy zabytkach i każdego, kto chce ci wiązać bransoletki przyjaźni pod bazyliką Sacré-Cœur.
- Notre-Dame za darmo: Wstęp do odnowionej Notre-Dame jest bezpłatny. Nie kupuj żadnych fałszywych biletów na ominięcie kolejki od koników na ulicy.
- Petite Ceinture: Dawna linia kolejowa Petite Ceinture oferuje świetny spacer wśród dzikiej przyrody w samym środku miasta, ale z wózkiem lepiej się tam nie wybierać ze względu na kiepski teren.
- Zasada Bonjour: Naucz się podstawowej zasady etykiety. Każde wejście do sklepu czy kawiarni musisz zacząć głośnym pozdrowieniem „Bonjour”, inaczej miejscowi będą cię ignorować.
- Polskie ślady: Na cmentarzu Père-Lachaise możesz też poszukać grobów polskich emigrantów – to miejsce kryje fascynującą historię europejskiej diaspory, w tym czeskiej – spoczywa tu Milan Kundera, a także znaleźć można ślady malarza Františka Kupki.

Kiedy jechać do Paryża: Pogoda, sezony i kalendarz wydarzeń 2026
Wybranie odpowiedniego terminu jest absolutnie kluczowe dla odkrywania ukrytych zakamarków. Miasto z każdą porą roku zmienia swój charakter, a to, co w maju jest romantycznym spacerem, w sierpniu może zamienić się w walkę o przetrwanie na rozgrzanym asfalcie. Z Łukaszem starannie pilnujemy terminów podróży, żeby uniknąć największych skrajności i cieszyć się prawdziwie lokalną atmosferą.
Najlepsze miesiące na spokojne zwiedzanie

Wiosna i jesień to dla nas absolutny obowiązek i jeszcze nigdy tego nie żałowaliśmy. Maj uważam za wizualnie najpiękniejszy miesiąc w roku. Kwitną drzewa, dni się wydłużają, a ty możesz już siedzieć w parkach w samym lekkim swetrze. Temperatury oscylują wokół przyjemnych 20 stopni. Równie wspaniałe są wrzesień i październik. Okres po wakacjach przynosi na ulice świeżą energię, miejscowi wracają z urlopów i otwierają się drzwi wszystkich małych bistro, które latem spały. Wiatrówkę do plecaka w październiku wprawdzie spakować musisz, ale kolory opadających liści w mniejszych ogrodach w pełni ci to wynagrodzą.
Terminy, których lepiej unikać

Jeśli masz taką możliwość, wykreśl ze swoich planów sierpień. Miejscowi mieszkańcy w tym miesiącu masowo uciekają nad morze, a miasto wprawdzie się trochę opróżnia, ale na wielu najlepszych niezależnych kawiarenkach i piekarniach znajdziesz wywieszkę o corocznym urlopie. Będziesz więc zdany na miejsca przeznaczone głównie dla turystów. Do tego asfalt emanuje nieprzyjemnym gorącem. Uważaj też na weekend w okolicach 12 kwietnia 2026, kiedy odbywa się wielki maraton, a transport naziemny w centrum praktycznie nie funkcjonuje. Unikamy też tygodni na przełomie lutego i marca z powodu tygodni mody, gdy ceny noclegów szybują do absurdalnych kwot.
Kalendarz wydarzeń 2026 dla twojego planu

Rok 2026 jest pełen wydarzeń, które mogą twoje plany przyjemnie urozmaicić lub wręcz przeciwnie – skomplikować. Marzec i kwiecień kuszą pierwszym wiosennym słońcem, a 1 kwietnia regularnie otwierają się słynne Ogrody Moneta w pobliskim Giverny. Latem czeka nas wielka nowość, bo w lipcu i sierpniu po stu latach otworzą się oficjalne strefy kąpielowe bezpośrednio w Sekwanie.
Zasadnicze ostrzeżenie dotyczy jesiennego terminu 19 i 20 września 2026. W ten weekend odbywają się Europejskie Dni Dziedzictwa. Co prawda otwierają się normalnie niedostępne pałace rządowe i podwórka, ale wspomniane ogrody w Giverny są w te dwa dni wyjątkowo i ściśle zamknięte. Koniec roku tradycyjnie opanowują jarmarki bożonarodzeniowe – są wprawdzie piękne, ale o cichym odkrywaniu bez tłumów w grudniu możesz sobie tylko pomarzyć.

Gdzie nocować w Paryżu: Bezpieczne dzielnice i konkretne hotele
Wybór dzielnicy fatalnie wpłynie na całe twoje wrażenie z miasta i na twój budżet. Paryż jest podzielony na dwadzieścia dzielnic (arrondissements), które spiralnie kręcą się od historycznego centrum przy Luwrze w kierunku ruchu wskazówek zegara. Znaleźć tani nocleg w centrum jest niemal niemożliwe, ale jeśli wiesz, gdzie szukać, da się znaleźć świetny kompromis między ceną, bezpieczeństwem i dostępnością komunikacyjną.
Z wózkiem i Jonaszem z daleka omijajcie północną część 10. dzielnicy w okolicach dworca Gare du Nord oraz nocne Pigalle w 18. dzielnicy. Kiedyś z kolegą zabłądziliśmy tam o drugiej w nocy i tego z dwuletnim dzieckiem zdecydowanie nie chcielibyśmy powtarzać. 😅
Po długich poszukiwaniach wybraliśmy Hôbou, autentyczny francuski butikowy hotel w Boulogne-Billancourt (zarezerwować można tutaj), który na pierwszy rzut oka wygląda dość niepozornie, ale w ciągu pierwszych kilku godzin się w nim zakochasz.

Zadaszone pasaże: Podróż w czasie pod szklanym dachem
Na długo przedtem, zanim ludzkość wymyśliła klimatyzowane wielkie centra handlowe, w których człowiek gubi się nawet bez dzieci, lokalna śmietanka towarzyska budowała zadaszone pasaże. W XIX wieku funkcjonowało ich tu ponad sto i służyły jako luksusowe schronienie przed ulicznym błotem, deszczem i ściekami. Dziś pozostała jedynie ich garstka, skupiona głównie na prawym brzegu Sekwany. Szklane dachy, stare mozaikowe posadzki i ciche kawiarnie natychmiast przeniosą cię do innej epoki. Z wózkiem jeździ się tu ponadto fantastycznie, bo wszędzie jest równo i nie wieje wiatr.
Galerie Vivienne

To absolutna królowa wszystkich pasaży. Zbudowana w latach dwudziestych XIX wieku, dziś stanowi ucieleśnienie elegancji. Gdy zobaczysz tę niesamowitą oryginalną mozaikową posadzkę i kunsztowne łuki, od razu zrozumiesz, dlaczego Galerie Vivienne cieszy się taką renomą i dlaczego przyciąga tylu wielbicieli piękna.
Kiedy spacerowaliśmy tu po raz pierwszy, zupełnie oczarował nas ten miękki blask. Znajdziesz tu antykwariaty, drogie butiki i przytulną herbaciarnię. Światło przechodzi przez szklany dach pod tak miękkimi kątami, że nawet zwykłe zdjęcie telefonem wygląda jak z artystycznego katalogu. A z wózkiem jedzie się tu jak po maśle.
- Adres: 4 Rue des Petits Champs, 2. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Codziennie 8:30–20:30
- Dojazd: Metro linia 3 (stacja Bourse)
💡 Wskazówka od nas: Tuż przy wejściu znajdziesz starą księgarnię Librairie Jousseaume, która działa tu od samego początku istnienia pasażu. Mają piękne stare druki i pocztówki, które posłużą za znacznie lepszą pamiątkę niż plastikowe breloczki z ulicy.
Passage Jouffroy

Ta pasaż już w drzwiach uderzy cię specyficzną wonią starego drewna i papieru. Została zbudowana w 1846 roku i jako pierwsza w mieście wykorzystała ogrzewanie podłogowe. Mieści się tu słynny stary hotel, a także tylne wejście do muzeum figur woskowych.
Jest tu mnóstwo małych sklepików z zabawkami, starymi laskami spacerkowymi i niesamowicie szczegółowymi domkami dla lalek. Jonasz potrafi przy witrynach z drewnianymi pociągami stać dziesiątki minut, więc traktujemy to jako doskonały przystanek dla rodzinnego spokoju.
- Adres: 10-12 Boulevard Montmartre, 9. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Codziennie 7:00–21:30
- Dojazd: Metro linia 8 lub 9 (stacja Grands Boulevards)
💡 Wskazówka od nas: W środku pasażu znajdziesz małą cukiernię Le Valentin. Robią tu znakomite tradycyjne ciasta owocowe i mają kilka stolików, przy których możesz odpocząć, kiedy na zewnątrz leje.
Passage des Panoramas

Jeśli wyjdziesz z poprzedniego pasażu i tylko przejdziesz przez ulicę, wślizniesz się prosto do najstarszego pasażu w mieście. Pochodzi z 1799 roku i stanowi absolutny raj dla filatelistów i kolekcjonerów starych monet. My wpadamy tu chętnie choćby na wizualny przegląd fascynującej historii, bo to miejsce emanuje szczególnym urokiem.
Witryny są tu zapełnione historycznymi pocztówkami i znaczkami. W odróżnieniu od swoich bardziej wygładzonych sióstr, ten pasaż jest nieco bardziej surowy, ciemniejszy i pełen małych azjatyckich bistro oraz tradycyjnych francuskich restauracji, gdzie na obiad przychodzą urzędnicy z okolicy.
- Adres: 11 Boulevard Montmartre, 2. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Codziennie 6:00–24:00
- Dojazd: Metro linia 8 lub 9 (stacja Grands Boulevards)
💡 Wskazówka od nas: Jeśli lubisz dania bezmięsne, znajdziesz tu mały lokal specjalizujący się w wegetariańskich i wegańskich azjatyckich pierogach. W porze obiadu ustawia się tu kolejka, ale porusza się bardzo szybko.
Passage du Grand-Cerf

To miejsce szczyci się najwyższym szklanym dachem ze wszystkich zachowanych pasaży. Mierzy prawie dwanaście metrów i dzięki temu wpada tu niesamowita ilość dziennego światła. Przestrzeń sprawia wrażenie bardzo przestronnej i lekkiej, dlatego chętnie uciekamy tu w upalne letnie dni.
Nie znajdziesz tu klasycznych pamiątek, ale raczej pracownie niezależnych jubilerów, projektantów, sprzedawców wysokiej jakości tkanin i sklepy z ręcznie robionymi meblami. To bardzo ciche i inspirujące miejsce, dokąd przychodzimy po prostu się przejść, gdy potrzebujemy uciec przed zgiełkiem wielkiego miasta.
- Adres: 145 Rue Saint-Denis, 2. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Poniedziałek–sobota 8:30–20:30 (w niedzielę zamknięte)
- Dojazd: Metro linia 4 (stacja Étienne Marcel)
💡 Wskazówka od nas: Zwróć uwagę na detale okuć witryn sklepowych i stare drewniane napisy. To oryginalne elementy z XIX wieku, które przetrwały wszystkie historyczne zawieruchy.
Galerie Véro-Dodat

Ten pasaż leży zaledwie kawałek od słynnego muzeum sztuki, ale większość turystów zupełnie go mija. Został otwarty w 1826 roku i wyróżnia się pięknym stylem neoklasycystycznym. Posadzka tworzy wyrazistą czarno-białą siatkę, która daje interesujący złudzenie optyczne i wizualnie wydłuża przestrzeń.
Dziś mieszczą się tu bardzo drogie butiki z modą i antykami. Nawet jeśli nic tu nie kupisz, warto się zatrzymać choćby dla samej zachwycającej architektury i ciszy, która tu panuje, podczas gdy niedaleko przy Luwrze przetaczają się tłumy.
- Adres: 19 Rue Jean-Jacques Rousseau, 1. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Poniedziałek–sobota 7:00–22:00 (w niedzielę zamknięte)
- Dojazd: Metro linia 1 (stacja Palais Royal – Musée du Louvre)
💡 Wskazówka od nas: Jeśli spojrzysz na sufity przy wejściach, zobaczysz piękne mitologiczne freski, niedawno starannie odrestaurowane. Większość ludzi przechodzi ze wzrokiem wbitym w witryny i ten detal im umyka.
Passage Brady

Chcesz na chwilę całkowicie zmienić kontynent bez konieczności kupowania biletu lotniczego? Udaj się do dziesiątej dzielnicy. Ten pasaż to pulsujące centrum indyjskiej i pakistańskiej społeczności, gdzie niezawodnie odłączysz się od klasycznej paryskiej rzeczywistości.
Uderzy cię tu intensywny zapach curry, kardamonu i kadzidełek. Znajdziesz tu dziesiątki małych restauracji, sklepy z kolorowymi tkaninami i zakłady fryzjerskie. Jest tu znacznie gwarniej niż w pozostałych pasażach, ale ta autentyczna atmosfera zdecydowanie jest warta odrobiny zamieszania, zwłaszcza gdy masz ochotę na coś ostrzejszego.
- Adres: 43 Rue du Faubourg Saint-Martin, 10. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Codziennie 9:30–23:30
- Dojazd: Metro linia 4 (stacja Château d’Eau)
💡 Wskazówka od nas: Wpadnij tu w porze obiadowej na tradycyjne placki naan nadziewane serem i czosnkiem. Są niedrogie, robione świeże na twoich oczach i świetnie zaspokajają mniejszy głód podczas wędrówek po mieście.

Ukryte ogrody i parki: Oazy ciszy pośród betonu
Kiedy maluch ma już dość zabytków i ty koniecznie potrzebujesz znaleźć ławkę, na której w spokoju wypijesz kawę, miasto potrafi zaoferować ukryte kieszenie absolutnej ciszy. Na zwykłych mapach to zaledwie zielone punkty, ale dla zmęczonych rodziców stanowią ratunek. Musisz po prostu wiedzieć, do której niepozornej bramy się udać.
Square du Vert-Galant

Ten mały park leży bezpośrednio na cyplu wyspy Cité, tuż obok miejsca, gdzie wznosi się znana katedra. Większość ludzi zostaje na górze przy jeźdźczym posągu na moście, ale ty zejdź po wąskich kamiennych schodach w dół do wody, gdzie rozciągnie się przed tobą najlepsza zieleń.
Odkryjesz mały, zacieniony drzewami cypel, gdzie tafla rzeki pluskocze niemal u twoich stóp. Rosną tu stare wierzby płaczące i to idealne miejsce na cichy piknik z bagetką i serem, podczas gdy obok powoli przepływają łodzie wycieczkowe. My po prostu to miejsce kochamy.
- Adres: 15 Place du Pont Neuf, 1. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Codziennie 8:00 do zachodu słońca
- Dojazd: Metro linia 7 (stacja Pont Neuf)
💡 Wskazówka od nas: Schody w dół nie są dostępne bezbarierowo, więc z wózkiem wymaga to współpracy dwóch osób, ale gdy go już zniesiecie na dół, czeka was równy piaszczysty teren, na którym dzieci mogą się bezpiecznie pobiegać.
Hôtel de Sully i jego tajny ogród

W dzielnicy Le Marais, która w weekendy bywa tłoczna do granic możliwości, kryje się przepiękny tajny ogród. Musisz przejść przez ogromne drewniane wrota historycznego pałacu miejskiego, minąć pierwszy dziedziniec i przejść kolejnym przejściem – co większość zwykłych turystów poddaje się wcześniej, niż tam dotrze.
Dopiero wtedy otwiera się przed tobą perfekcyjnie utrzymany trawnik z ławkami i starymi rzeźbami. Z ruchliwej ulicy o tym miejscu nie masz szans nawet podejrzewać. Panuje tu święty spokój i cień, który w gorące letnie dni docenisz bardziej niż cokolwiek innego. Często uciekamy tu naładować baterie przed dalszym odkrywaniem.
- Adres: 62 Rue Saint-Antoine, 4. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Codziennie 9:00–19:00
- Dojazd: Metro linia 1 (stacja Saint-Paul)
💡 Wskazówka od nas: Z tego ogrodu prowadzi mała, niepozorna furtka w rogu prosto na słynny plac Place des Vosges. To najelegantszy sposób, by się na niego dostać, i unikniesz tłumów na głównych ulicach dojazdowych.
Jardin des Rosiers (Ogród Joseph-Migneret)

Kolejna perełka ukryta w dzielnicy Le Marais. Powstała stosunkowo niedawno z połączenia podwórek kilku historycznych pałaców. Wejście prowadzi wąskim przejściem z ulicy pełnej bistro z falafelem, więc trafisz tu w zasadzie prosto od obiadu.
Znajdziesz tu społeczne grządki, stare drzewa i mnóstwo ławek. Często tu przychodzimy, gdy kupujemy obiad na wynos i potrzebujemy Jonasza na chwilę wypuścić z wózka, żeby pobiegał po trawie. Miejscowi przychodzą tu czytać książki, a atmosfera jest niesamowicie domowa i swobodna.
- Adres: 10 Rue des Rosiers, 4. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Codziennie 8:00–19:00 (zimą krótsze godziny)
- Dojazd: Metro linia 1 (stacja Saint-Paul)
💡 Wskazówka od nas: W okolicznych uliczkach znajdziesz najlepsze piekarnie z tradycyjnym żydowskim wypiekiem. Kup przed wejściem do ogrodu słodką chałkę babka, kawę i ciesz się idealną popołudniową przerwą.
Jardin Catherine-Labouré

Ten park w siódmej dzielnicy jest ukryty za wysokim kamiennym murem i dawniej służył jako ogród użytkowy dla miejscowych zakonnic. Do dziś znajdziesz tu drzewa owocowe, małą winnicę i grządki warzywne, o które dbają lokalne szkoły.
Jest tu ogromny trawnik, na którym można leżeć, i duża drewniana pergola porośnięta winną latoroślą, dająca piękny cień. Na turystę trafisz tu naprawdę tylko wielkim przypadkiem – to czysto lokalna sprawa, dokąd chodzą głównie rodziny z dziećmi z okolicznych bloków.
- Adres: 29 Rue de Babylone, 7. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Codziennie 8:00–20:30 (zimą do 17:00)
- Dojazd: Metro linia 10 (stacja Vaneau)
💡 Wskazówka od nas: Tuż obok wejścia do parku znajdziesz wspaniałą starą serowarnię. Poproś sprzedawcę, by pokroił ci kilka kawałków lokalnych serów, i masz zapewniony absolutnie luksusowy i tani obiad na ławce.
Promenade Plantée (Coulée Verte)

Na długo przed tym, zanim w Nowym Jorku zbudowali swoją słynną High Line, powstał tu ten liczący 4,7 kilometra wyniesiony park. Biegnie po nasypie zlikwidowanej linii kolejowej z XIX wieku. Zaczyna się kawałek od placu Bastylii i prowadzi na wschód.
To zachwycający spacer wśród koron drzew, skąd możesz zaglądać do okien starych kamienic i obserwować miasto z zupełnie innej perspektywy. Część trasy prowadzi po wiadukcie, w którego łukach dziś mieszczą się pracownie artystyczne, więc kultura pięknie miesza się tu z naturą.
- Adres: Początek na rogu Rue de Lyon i Avenue Daumesnil, 12. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Codziennie od 8:00 do zachodu słońca
- Dojazd: Metro linia 1, 5 lub 8 (stacja Bastille)
💡 Wskazówka od nas: Pierwsza część trasy na wiadukcie jest w pełni dostępna windą dla wózków, ale gdy park schodzi na poziom ulicy i ciągnie się dalej na wschód, nawierzchnia zmienia się na żwir z korzeniami drzew. Z małymi dziećmi polecam przejść tylko tę pierwszą, wyniesioną połowę.
Clos Montmartre
Wiedzieliście, że miasto ma do dziś swoją własną czynną winnicę? Znajduje się na północnym zboczu wzgórza Montmartre i to prawdziwy unikat. Powstała w latach trzydziestych XX wieku, by zapobiec budowie szpetnych bloków mieszkalnych, na które miejscowi deweloperzy mieli wielką ochotę.
Dziś produkuje około tysiąca butelek wina rocznie. Do środka normalnie się nie dostaniesz, ale widok na rzędy winorośli zza płotu z białymi domkami w tle jest niezmiernie fotogeniczny. Za każdym razem, gdy tu się zatrzymujemy, mamy wrażenie, że wyjechaliśmy na malowniczą francuską prowincję, a zgiełk metropolii nie istnieje.
- Adres: Rue des Saules, 18. dzielnica
- Wstęp: Widok z ulicy za darmo (do środka tylko podczas winobrania)
- Otwarte: Widoczna z ulicy całą dobę
- Dojazd: Metro linia 12 (stacja Lamarck – Caulaincourt)
💡 Wskazówka od nas: Jeśli planujesz podróż jesienią, postaraj się trafić w termin około połowy października. Odbywa się tu bowiem Fête des Vendanges, święto winobrania, kiedy cała dzielnica ożywa straganami z jedzeniem, muzyką i degustacjami tego rzadkiego lokalnego wina.

Fotogeniczne mikroświaty i uliczki: Kolory poza głównymi szlakami
Dla silnych wrażeń wizualnych i pięknych zdjęć nie musisz stać godzinę w kolejce przed salą lustrzaną w pałacu. Miasto ukrywa całe małe dzielnice i ulice, które działają jak teleport do zupełnie innego świata. Czasem przypominają francuski prowincję, a innym razem angielską kolonię robotniczą. Najczęściej leżą dalej od samego centrum, ale droga do nich zdecydowanie się opłaca.
Cité Florale

Ta mała okolica w trzynastej dzielnicy sprawia wrażenie wioski przeniesionej w samo serce metropolii. Ulice noszą tu nazwy kwiatów, małe rodzinne domy grają wszystkimi pastelowymi kolorami, a fasady porastają gęsty bluszcz.
Powstała w latach dwudziestych ubiegłego stulecia w miejscu, gdzie z powodu podłoża zakazano budowy ciężkich wielopiętrowych budynków. Ulice są wąskie, brukowane i panuje tu absolutna cisza, którą od czasu do czasu naruszy jedynie miauczenie lokalnych kotów. Z Łukaszem wydaliśmy tu całą godzinę na błądzenie z zupełnym zachwytem.
- Adres: W okolicy ulic Rue des Orchidées i Rue des Iris, 13. dzielnica
- Wstęp: Za darmo (ulice publiczne)
- Otwarte: Całą dobę
- Dojazd: Tramwaj T3a (stacja Poterne des Peupliers)
💡 Wskazówka od nas: Szanuj prywatność miejscowych mieszkańców. Nie wchodź ludziom za płoty dla lepszego zdjęcia i nie blokuj wąskich chodniczków. Mieszkańcy są na turystów z wielkimi obiektywami nieco uwrażliwieni.
Rue Crémieux

Ta uliczka z pastelowo pomalowanymi fasadami niestety stała się wielkim hitem w mediach społecznościowych, więc zupełnie sami tu prawdopodobnie nie będziecie. Mimo to na krótki przystanek zdecydowanie warto, bo ta paleta kolorów jest niesamowita.
Domy w kolorze mięty, cytryny i lawendy ostro kontrastują z raczej szarą i kremową architekturą reszty miasta. Uliczka jest piesza, a domy pochodzą z XIX wieku, kiedy zostały wybudowane jako przystępne mieszkania dla robotników. Fotografuj po prostu z szacunkiem i po cichu.
- Adres: Rue Crémieux, 12. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Całą dobę, ale w weekendy obowiązują ograniczenia dla komercyjnych zdjęć
- Dojazd: Metro linia 1 lub 14 (stacja Gare de Lyon)
💡 Wskazówka od nas: Miejscowi mieszkańcy wywalczyli zasadę, że w weekendy i wieczorami zakazane jest kręcenie filmów i profesjonalne sesje zdjęciowe, żeby mieli spokój. Przychodź tu raczej w dzień powszedni wcześnie rano, kiedy światło jest najmiększe, a ulica pusta.
Villa Léandre

Gdy uciekniesz tłumom przy białej bazylice na Montmartrze i zagłębisz się w boczne uliczki, natkniesz się na tę ślepą ulicę. Została zbudowana w latach dwudziestych w stylu mini art deco i oczaruje cię na pierwszy rzut oka.
Swoimi ceglanymi domkami ze spadzistymi dachami przypomina raczej londyńską dzielnicę Chelsea albo angielską prowincję. Panuje tu niesamowity spokój, a drzewa rzucają przyjemny cień. Domy są tu dziś astronomicznie drogie i mieszkają w nich głównie odnoszący sukcesy artyści i aktorzy.
- Adres: Villa Léandre (odgałęzienie od Avenue Junot), 18. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Całą dobę
- Dojazd: Metro linia 12 (stacja Lamarck – Caulaincourt)
💡 Wskazówka od nas: Na domu numer dziesięć znajdziesz małą tabliczkę nawiązującą do brytyjskiego Downing Street 10. To stary żart miejscowych mieszkańców z czasów II wojny światowej.
Rue de l’Abreuvoir

Dzięki delikatnie pastelowym fasadom, staremu brukowaniu i widokowi na kopułę bazyliki w oddali, to prawdopodobnie najpiękniejsza ulica na całym wzgórzu. W środku ulicy stoi słynny Różowy Dom, który malował jeszcze Maurice Utrillo.
Ulica łagodnie się kręci i opada, co tworzy absolutnie idealną perspektywę do fotografowania. Dawniej miejscowi prowadzili tędy bydło do wodopoju, stąd pochodzi jej historyczna nazwa. My najchętniej przechodzimy tędy wczesnym rankiem, gdy słońce dopiero wspina się nad miasto.
- Adres: Rue de l’Abreuvoir, 18. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Całą dobę
- Dojazd: Metro linia 12 (stacja Lamarck – Caulaincourt)
💡 Wskazówka od nas: Na końcu ulicy znajdziesz mały placyk z popiersiem słynnej piosenkarki Dalidy. Lokalna legenda głosi, że dotknięcie jej brązowego biustu przynosi szczęście w miłości. Posąg jest w tych miejscach widocznie wypolerowany.
La Campagne à Paris

To prawdziwy lokalny skarb na wschodnim krańcu miasta. Chodzi o dawną kolonię robotniczą zbudowaną na początku XX wieku na sztucznym wzgórzu, które powstało z ziemi wykopanej przy budowie metra.
Znajdziesz tu niecałą setkę małych ceglanych domków z ogródkami, dostępnych jedynie po stromych kamiennych schodach. Panuje tu absolutna cisza i wrażenie, że z wielkiego miasta wyjechałeś gdzieś daleko na wieś. Idealnie tu odpoczniesz od szaleństwa turystyki.
- Adres: W okolicy ulic Rue Jules Siegfried i Rue Irénée Blanc, 20. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Całą dobę
- Dojazd: Metro linia 3 (stacja Porte de Bagnolet)
💡 Wskazówka od nas: Na górę prowadzą dość strome schody, więc jeśli podróżujesz z wózkiem, będziesz go musiał wnieść na rękach. Na górze teren jest już zupełnie płaski i bezpieczny na spacer.
Dzielnica Mouzaïa
Podobna koncepcja jak poprzednie miejsce, ale na znacznie większą skalę. W dziewiętnastej dzielnicy rozciąga się ogromny labirynt małych pieszych uliczek, otoczonych drobiazgowymi domkami z ogródkami, które aż kipią zielenią.
Pierwotnie mieszkali tu robotnicy z pobliskich kopalni gipsu. Podłoże było tu tak podziurawione sztolniami, że nie wolno było stawiać ciężkich budynków. Dziś to jedna z najbardziej poszukiwanych i najcichszych lokalizacji mieszkaniowych w całym mieście, a uczucie odkrywania jest tu absolutnie bezcenne.
- Adres: W okolicy ulicy Rue de Mouzaïa, 19. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Całą dobę
- Dojazd: Metro linia 7bis (stacja Danube lub Botzaris)
💡 Wskazówka od nas: Zgub się tu celowo. Uliczki są tak wąskie, że nie przejedzie nimi żaden samochód, a każda z nich kryje trochę inny rodzaj kwiatów i krzewów. Na wiosnę, gdy kwitną tu bzy, jest tu absolutnie odurzająco.

Paryż z góry i całkowicie za darmo: Widoki, które nie kosztują ani euro
Widok na miasto z góry jest mocno uzależniający i wreszcie zrozumiesz, dlaczego przez cały poranek brodziłeś w chaosie uliczek zamiast iść prosto. 😅 Nie musisz jednak od razu płacić dziesiątek euro i stać w dwugodzinnej kolejce do windy na najsłynniejszą wieżę. Miasto oferuje fantastyczne tarasy dachowe i parki na wzgórzach, w pełni dostępne publicznie i całkowicie za darmo. Z Łukaszem uwielbiamy te tarasy, szczególnie pod wieczór, gdy niebo zaczyna się barwić na różowo.
Taras Galeries Lafayette

Na dachu jednego z najsłynniejszych domów handlowych znajdziesz ogromną przestrzeń z niesamowitym panoramicznym widokiem. Dominuje tu tylna, bogato zdobiona strona opery Garnier, a w oddali bez problemu zobaczysz też stalową wieżę i wzgórze Montmartre.
Na dachu często instalowana jest jakaś ekspozycja artystyczna lub letnia kawiarnia. Sam wjazd na górę ruchomymi schodami jest przeżyciem samym w sobie, bo po drodze możesz podziwiać zachwycającą szklaną secesyjną kopułę wewnątrz sklepu i rozkoszować się detalami.
- Adres: 40 Boulevard Haussmann, 9. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Poniedziałek–sobota 10:00–20:00, niedziele 11:00–20:00
- Dojazd: Metro linia 7 lub 9 (stacja Chaussée d’Antin – La Fayette)
💡 Wskazówka od nas: Przyjdź tu mniej więcej godzinę przed zachodem słońca. Możesz tu w spokoju usiąść na sztucznej trawie, rozłożyć własną małą przekąskę i patrzeć, jak stopniowo zapalają się światła na ulicach poniżej.
Printemps 7e Ciel

Tuż obok poprzedniego domu handlowego stoi jego nieco spokojniejszy konkurent, który na swoim siódmym piętrze ukrywa taras zwany Printemps 7e Ciel. Otwiera się z niego nieco inny kąt widzenia, kierujący prosto ponad dachami w stronę rzeki.
Na tarasie działa przyjemny bar, ale wcale nie musisz nic kupować, jeśli chcesz się tylko przejść po krawędzi i zrobić kilka zdjęć. Bywa tu zauważalnie mniej ludzi niż u sąsiadów, co czyni to miejsce naszą osobistą przestrzenią ucieczki, gdy tłumy ludzi wszędzie dookoła zaczynają nas męczyć.
- Adres: 64 Boulevard Haussmann, 9. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Poniedziałek–sobota 10:00–20:00, niedziele 11:00–20:00
- Dojazd: Metro linia 3 lub 9 (stacja Havre – Caumartin)
💡 Wskazówka od nas: Wejście na ten taras nieco trudniej znaleźć. Musisz wejść do budynku poświęconego modzie damskiej i wjechać windami na sam szczyt pod dach. Nie zrażaj się luksusowymi butikami po drodze.
Institut du Monde Arabe

Jeśli akurat poruszasz się po Dzielnicy Łacińskiej, to absolutny obowiązek. Sam budynek jest architektonicznym cudem – jego fasadę tworzą setki mechanicznych przesłon, które otwierają się i zamykają w zależności od natężenia światła słonecznego. Sam Institut du Monde Arabe wizualnie po prostu oczaruje.
Wjedź przeszklonąwindą na dziewiąte piętro. Taras zaserwuje ci najlepszy możliwy widok na Sekwanę, a przede wszystkim na tylną część katedry Notre-Dame z jej łukami przyporowymi. Winda i dostęp na taras są dla każdego wolne.
- Adres: 1 Rue des Fossés Saint-Bernard, 5. dzielnica
- Wstęp: Za darmo (na taras; wystawy są płatne)
- Otwarte: Wtorek–niedziela 10:00–18:00 (w poniedziałek zamknięte)
- Dojazd: Metro linia 7 (stacja Jussieu lub Sully-Morland)
💡 Wskazówka od nas: Na parterze budynku możesz kupić wyborną herbatę miętową i z nią wjechać na górę. Z ciepłym kubkiem w dłoni i widokiem na rzekę to w chłodniejszych miesiącach absolutnie doskonałe połączenie.
Parc de Belleville

To miejsce na widok z solidną porcją natury. Chodzi o najwyżej położony park w mieście, leżący na wysokości 108 metrów nad poziomem morza. Wejście na górę zdecydowanie warto zachodu.
Taras widokowy w jego górnej części nic nie kosztuje, a jak na dłoni zobaczysz z niego całą nieckę, w której leży miasto – od wzgórza Sacré-Cœur po Inwalidzki. Przychodzą tu spędzać popołudnia głównie lokalne rodziny i studenci; na turystę z dużym plecakiem trafisz tu naprawdę jedynie przypadkiem. Park jest pełen fontann i kaskad.
- Adres: 47 Rue des Couronnes, 20. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Codziennie 8:00–21:30 (zimą krótsze godziny)
- Dojazd: Metro linia 11 (stacja Pyrénées)
💡 Wskazówka od nas: Droga pod górę z wózkiem to niezły wyczyn sportowy, bo ścieżki kręcą się i wznoszą dość stromo. Wybierz raczej nosidełko albo dojedź metrem na górną stację i schodź parkiem w dół.
Most Pont de Bir-Hakeim

Podczas gdy większość ludzi tłoczy się na placu Trocadéro, by sfotografować stalową wieżę, ty udaj się na ten dwupoziomowy most. Dolna część służy samochodom i pieszym, a po górnej jeździ linia metra numer sześć.
Właśnie stalowe kolumny podpierające górną część tworzą absolutnie idealną ramę do fotografowania wieży. Miejsce rozsławiło kilka filmów, w tym głośny „Incepcja”. Widok na rzekę i wieżę jest stąd znacznie czystszy i mniej kiczowaty – nie bój się go w pełni wykorzystać do pięknego rodzinnego zdjęcia.
- Adres: Pont de Bir-Hakeim, granica 15. i 16. dzielnicy
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Całą dobę
- Dojazd: Metro linia 6 (stacja Bir-Hakeim lub Passy)
💡 Wskazówka od nas: Jeśli chcesz tu fotografować bez ludzi, musisz przyjść wcześnie rano w weekend. W dni powszednie przetaczają się tu tłumy ludzi zmierzających do pracy na drugim brzegu. Poza tym poranna mgła nad rzeką nadaje zdjęciom niesamowitą głębię.
Ciekawostki, podziemia i czeski ślad: Odkryj ciemniejszą stronę miasta
Przyznam się, że katakumby i wypchane żyrafy na drugim piętrze starego budynku interesują mnie czasem bardziej niż kolejny ozdobny salonowy wnętrze, a Łukasz już się z tym pogodził. 😁 Miasto kryje całe kilometry mrocznych korytarzy, a na powierzchni dziwaczne instytucje, które wymykają się zwykłemu pojmowaniu. Dla nas Czechów znajdzie się tu też kilka bardzo ciekawych miejsc związanych z naszą historią narodową, które warto odszukać i oddać im hołd. Podpowiadamy: na cmentarzu Père-Lachaise spoczywa wiele wybitnych postaci europejskiej kultury – warto tu poszukać też śladów polskiej diaspory.
Deyrolle

Z ulicy ten dom w siódmej dzielnicy wygląda jak zwykły stary sklep z artykułami ogrodniczymi. Ale gdy wejdziesz po skrzypiących drewnianych schodach na pierwsze piętro, znajdziesz się w autentycznym gabinecie osobliwości pełnym niezwykłych okazów przyrody.
Mieści się tu historyczna instytucja zajmująca się taksydermią i eksponatami przyrodniczymi. Wokół ciebie będą stały wypchane lwy, żyrafy, niedźwiedzie polarne, a w gablotach znajdziesz tysiące olśniewających motyli. To fascynujące, lekko przerażające i absolutnie wciągające miejsce, które inspirowało wielu artystów surrealistycznych.
- Adres: 46 Rue du Bac, 7. dzielnica
- Wstęp: Za darmo (ale wewnątrz nie wolno fotografować bez pozwolenia)
- Otwarte: Poniedziałek–sobota 10:00–19:00 (w niedzielę zamknięte)
- Dojazd: Metro linia 12 (stacja Rue du Bac)
💡 Wskazówka od nas: Dzieci bywają z tego miejsca zachwycone, ale pilnuj, żeby niczego nie dotykały. Większość eksponatów jest na sprzedaż, a ich ceny liczone są w tysiącach euro. Ewentualny wypadek mógłby cię kosztować naprawdę sporo.
Paryskie Katakumby i cmentarz Montparnasse

Jeśli masz mocny żołądek, zbadaj podziemia pod placem Denfert-Rochereau. W ciemnych korytarzach głęboko pod poziomem ulicy leżą starannie ułożone kości i czaszki sześciu milionów mieszkańców. Zejście na dół jest dla wielu ludzi naprawdę mocnym przeżyciem.
Przeniesiono je tu na przełomie XVIII i XIX wieku z przeludnionych i niehigienicznych cmentarzy miejskich. Atmosfera jest tu klaustrofobiczna, temperatura utrzymuje się na czternastu stopniach, a z wózkiem nie wpuszczą cię do środka z oczywistych powodów bezpieczeństwa – my wybraliśmy się tam więc na razie bez dzieci.
- Adres: 1 Avenue du Colonel Henri Rol-Tanguy, 14. dzielnica
- Wstęp: 29 €
- Otwarte: Wtorek–niedziela 9:45–20:30 (w poniedziałek zamknięte)
- Dojazd: Metro linia 4 lub 6 (stacja Denfert-Rochereau)
💡 Wskazówka od nas: To krytyczna informacja. Bilety musisz kupić online dokładnie siedem dni wcześniej. Na miejscu biletów się już nie sprzedaje i bez rezerwacji po prostu nie wejdziesz do środka.
Cmentarz Père-Lachaise i czeski ślad

To ogromny, czterdziestoczterohektarowy park pełen rozłożystych drzew i wałęsających się kotów. Z wózkiem jeździ się tu doskonale. Oprócz znanych nazwisk jak Jim Morrison, Oscar Wilde czy Édith Piaf znajdziesz tu też bardzo wyraźny ślad czechosłowacki.
Od 2023 roku spoczywa tu pisarz Milan Kundera, który żył w tym mieście od czasu swojej emigracji. Jego grób jest bardzo prosty i niepozorny. Niedaleko stąd można odnaleźć również urnę z prochami malarza Františka Kupki. Czasem słyszymy tu czeski od innych rodaków, którzy przyszli uczcić pamięć. Dla polskich turystów to także fascynujące miejsce – cmentarz ten od wieków przyciągał emigrantów z całej Europy Środkowej.
- Adres: 8 Boulevard de Ménilmontant, 20. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Codziennie 8:00–18:00 (zimą do 17:30)
- Dojazd: Metro linia 2 lub 3 (stacja Père Lachaise)
💡 Wskazówka od nas: Przy wejściu koniecznie sfotografuj mapę orientacyjną z tablicy. Cmentarz jest podzielony na wiele sektorów i bez mapy w tym zawiłym mieście umarłych niezawodnie zgubisz się w ciągu dziesięciu minut.
Arènes de Lutèce

W piątej dzielnicy ukrywa się zabytek, o którym nie wie nawet wielu miejscowych. To pozostałości rzymskiego amfiteatru z I wieku naszej ery, który niegdyś mieścił do piętnastu tysięcy widzów i jest tu do dziś zadziwiająco dobrze zachowany.
Dziś to publiczny park ukryty za budynkami mieszkalnymi. Zamiast krwawych walk gladiatorów zobaczysz tu dziś miejscowych emerytów grających w pétanque i uczniów kopiących piłkę. To świetne miejsce na popołudniowy przystanek z dziećmi, bo przestrzeń jest zamknięta i bezpieczna.
- Adres: 49 Rue Monge, 5. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: Codziennie 8:30–21:00 (zimą do 17:00)
- Dojazd: Metro linia 7 (stacja Place Monge)
💡 Wskazówka od nas: Usiądź na starych kamiennych trybunach z kawą i wyobraź sobie, jak kiedyś walczyły tu dzikie zwierzęta. Akustyka jest tu do dziś zaskakująco dobra i od czasu do czasu młodzi muzycy próbują tu grać na gitarze.
59 Rivoli

Wprost na jednej z najruchliwszych ulic handlowych kryje się ten absolutny unikat. Pierwotnie był to nielegalny squat artystów w opuszczonym banku, który miasto ostatecznie wykupiło i zalegalizowało dla wszystkich miłośników żywej sztuki.
Dziś w trzydziestu otwartych pracowniach tworzą tu malarze, rzeźbiarze i fotografowie. Budynek rozpoznasz z daleka po szalonej dekoracji na fasadzie. Możesz swobodnie spacerować po piętrach, rozmawiać z artystami przy pracy i wchłaniać tę dziką, kreatywną i nieco chaotyczną energię.
- Adres: 59 Rue de Rivoli, 1. dzielnica
- Wstęp: Za darmo (dobrowolny datek mile widziany)
- Otwarte: Wtorek–niedziela 13:00–20:00 (w poniedziałek zamknięte)
- Dojazd: Metro linia 1, 4, 7, 11 lub 14 (stacja Châtelet)
💡 Wskazówka od nas: W weekendy odbywają się tu często bezpłatne koncerty na parterze. Jest tu wprawdzie ciasno i z wózkiem na schodach się nie obrócisz, ale jeśli masz dziecko w nosidełku, to wizualnie niezwykle inspirujące środowisko.
Chat Mallows Café

Dla miłośników zwierząt i rodzin z dziećmi to świetna ucieczka przed deszczem. W piętnastej dzielnicy znajdziesz tę kocią kawiarnię, która jest domem dla około piętnastu uratowanych kotów.
Wnętrze jest przystosowane do ich potrzeb, pełne drapaków i legowisk. Robią tu wyborną kawę i słodkie desery. Dzieci muszą być spokojne i szanować zasady, żeby nie stresować kotów, ale ogólnie to bardzo wyciszające miejsce, w którym Jonasz potrafi fascynująco patrzeć przez dłuższy czas.
- Adres: 30 Rue des Volontaires, 15. dzielnica
- Wstęp: Płaci się za konsumpcję + mała opłata za czas
- Otwarte: Środa–niedziela 12:00–21:00
- Dojazd: Metro linia 12 (stacja Volontaires)
💡 Wskazówka od nas: Miejsce jest bardzo popularne, a pojemność ograniczona ze względu na dobro zwierząt. Koniecznie zarezerwuj wcześniej przez ich stronę internetową, inaczej prawdopodobnie zawrócą cię przy drzwiach.
Fontanny Wallace i Petite Ceinture

Podczas wędrówek po mieście zwracaj uwagę na ciemnozielone żeliwne fontanny podtrzymywane przez cztery małe posągi kobiet. To tak zwane fontanny Wallace’a, które stoją tu od końca XIX wieku. Jest ich ponad sto i leje się z nich zupełnie czysta woda pitna za darmo. Latem to ratunek przed odwodnieniem.
Jeśli szukasz prawdziwej dzikości, udaj się na Petite Ceinture. To trzydzieści dwa kilometry opuszczonej okrężnej kolei, gdzie przyroda przejęła władzę nad betonem. Dziś legalnie udostępnionych jest kilka odcinków, na których możesz spacerować starymi tunelami i po zardzewałych torach.
- Adres: Na przykład wejście przy Villa du Bel Air, 12. dzielnica
- Wstęp: Za darmo
- Otwarte: W zależności od światła dziennego
- Dojazd: Tramwaj T3a (stacja Montempoivre)
💡 Wskazówka od nas: Ostrzeżenie dla rodzin. Z maluchem i wózkiem lepiej tu nie chodź. Teren jest pełen żwiru, korzeni i starych podkładów kolejowych. W bardziej odludnych częściach mogą też przebywać osoby bezdomne, więc do spokojnego spaceru z dziećmi to nie jest idealne miejsce.
Gdzie zjeść: Nasze ulubione lokale bez turystycznych narzutów
Dla kogoś ta wycieczka jest o modzie, a dla mnie i Łukasza w dużej mierze o jedzeniu. Unikanie turystycznych pułapek z przedrogimi zupkami cebulowymi z półproduktów wymaga wprawdzie odrobiny przygotowania, ale gdy już wiesz, gdzie zajść, miasto zaoferuje ci niesamowite przeżycie gastronomiczne. Nigdy nie siadaj w restauracjach bezpośrednio przy głównych placach lub pod słynnymi zabytkami – tam zawsze przepłacisz za mizerną jakość.
My wolimy wypatrywać małe rodzinne lokale zastrukane w bocznych uliczkach lub bistroty, gdzie obiadują miejscowi w garniturach i kombinezonach. Chciałabym się z wami podzielić kilkoma naszymi pewniakami, do których wracamy na najlepszą crêpe albo uczciwy quiche, gdy w południe zaczyna nam burczeć w brzuchu.
Le Marais i okolice

Kiedy nasze kroki prowadzą nas do dzielnicy Le Marais, stawiamy na sprawdzoną klasykę. To okolica wprawdzie popularna, ale wciąż pełna tradycyjnych bistro w przystępnych cenach. Naszym ulubionym przystankiem jest mała budka z falafelem L’As du Fallafel, gdzie kupujemy do ręki pitę pękającą w szwach pod naporem warzyw i hummusu.
Jeśli mamy ochotę usiąść i odpocząć, kierujemy się do Marché des Enfants Rouges. To historyczny zadaszony targ pełen małych stoisk z jedzeniem z całego świata. Siadasz na drewnianych ławach, zamawiasz kawałek słonego ciasta albo miskę marokańskiego kuskusu i cieszysz się prawdziwym lokalnym gwarem. A co najważniejsze – rachunek tu nie zrujnuje twojego wakacyjnego portfela.
Kanał Saint-Martin

Po luźniejszą i mniej turystyczną atmosferę jedziemy na północ, nad kanał Saint-Martin. Otaczają go dziesiątki małych niezależnych kawiarni i nowoczesnych bistro. Przed południem świetnie się tu siedzi przy kawie specialty i olbrzymim maślanym croissancie w lokalu Ten Belles, który bywa wprawdzie zatłoczony do granic, ale obsługa jest tu niesamowicie miła i szybka.
Wieczorem od czasu do czasu wychodzimy tu na swobodną kolację do jednej z wielu miejscowych naleśnikarni. Uwielbiamy słone galettes z mąki gryczanej, w które zawija się ser, szynkę albo szpinak. Są zachwycająco chrupiące, a do nich tradycyjnie pija się półwytrawny cydr z ceramicznych miseczek. To dla nas z Łukaszem absolutny szczyt kulinarnej rozkoszy, a Jonaszowi na koniec zawsze fundujemy słodkiego naleśnika z czekoladą.
Praktyczne informacje: Jak przeżyć i nie zwariować
Poruszanie się po obcym wielkim mieście wymaga pewnego przygotowania taktycznego, zwłaszcza gdy masz ze sobą małe dziecko. Miasto ma swoje niepisane zasady i jeśli będziesz je szanować, zaoszczędzisz sobie sporo nerwów i pieniędzy.
Transport i logistyka z wózkiem
Metro jest tu wprawdzie szybkie, ale dla rodziców z wózkiem to po prostu koszmar. Stacje pełne są niekończących się schodów, bramki ledwo przepuszczają pusty wózek, a w pełni bezbarierowa jest ze wszystkich linii jedynie nowoczesna czternastka. My dlatego polegamy głównie na autobusach naziemnych. Są wolniejsze, ale widzisz z nich miasto, a przez środkowe drzwi wygodnie wjedziesz wózkiem bez składania. Jeśli przylatujesz z Warszawy czy Krakowa (np. liniami Wizz Air lub LOT), od razu na lotnisku kup kartę Navigo Découverte za ok. 30 €, która pokryje cały transport, w tym dojazd z lotniska.
Złota zasada Bonjour
To absolutna podstawa, bez której się nie obejdziesz. Za każdym razem, gdy wchodzisz do sklepu, piekarni albo wsiadasz do autobusu przy kierowcy, musisz głośno i wyraźnie powiedzieć „Bonjour” (Dzień dobry). Jeśli tego nie zrobisz i od razu zaczniesz mówić po angielsku ze swoją prośbą, miejscowi uznają cię za niewychowanego barbarzyńcę, a ich chęć pomocy spadnie do zera. Przy wyjściu wypada powiedzieć „Merci, au revoir” (Dziękuję, do widzenia). Jako Polacy dobrze to rozumiemy – u nas też cenimy podstawową grzeczność.
Gastronomiczne porady na oszczędności
Mała wskazówka, która pierwszego roku nam umknęła i kosztowała nas więcej niż powinna: w restauracjach nigdy nie płać za wodę z kranu. Wystarczy powiedzieć „Une carafe d’eau, s’il vous plaît”, a przyniosą ci całą szklaną karafkę schłodzonej wody za darmo. Jeśli szukasz tańszego jedzenia, wypatruj w porze obiadowej na tablicach przed restauracjami napisu „La Formule” lub „Menu du Jour”. Oznacza to korzystne menu dnia, w którym za dwudaniowy obiad zapłacisz ok. 18–22 €, co jak na miejscowe realia jest świetną ceną.
Uwaga na oszustwa i kieszonkowców
Miasto jest ogólnie bardzo bezpieczne, ale drobna przestępczość wymierzona w nieuważnych turystów niestety tu kwitnie. W metrze, szczególnie na linii numer jeden w okolicach Luwru, trzymaj plecak na brzuchu. Warto mieć przy sobie ukrytą saszetkę na pieniądze, w której bezpiecznie schowasz dokumenty i kartę. Ignoruj ludzi, którzy pod zabytkami wciskają ci do podpisania jakąś petycję dla głuchoniemych – to trik na odwrócenie uwagi. Tak samo nie pozwól nikomu wiązać ci kolorowych bransoletek przyjaźni pod bazyliką na Montmartrze. I pamiętaj: wstęp do odnowionej katedry Notre-Dame jest za darmo – każdy, kto na ulicy oferuje ci bilety, jest oszustem.
Co dalej
Jeśli masz ukryte miejsca już zbadane i chcesz rzucić się na te najsłynniejsze dominanty, zajrzyj do naszego wielkiego przeglądu co zobaczyć w Paryżu. Znajdziesz w nim też rady, jak uniknąć najgorszych kolejek.
Interesujesz się sztuką i historią? Przygotowaliśmy dla ciebie szczegółowy artykuł o tym, jakie są najlepsze muzea Paryża, łącznie z informacjami, kiedy mają wstępy całkowicie za darmo i jak działa karnet muzealny.
A jeśli masz na wizytę tylko przedłużony weekend i potrzebujesz jasnego planu, nasz artykuł Paryż w 3 dni oferuje logicznie ułożony plan krok po kroku, żebyś niepotrzebnie nie jeździł z jednego końca miasta na drugi.
Często zadawane pytania
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
