Gdy Paryż powoli się budzi, z narożnych piekarni unosi się zapach masła, a ulice jeszcze nie należą do trąbiących skuterów — to chyba najpiękniejsze miasto na świecie. Ale z maluchem i wózkiem romantyzm z pocztówek szybko zderza się z rzeczywistością.
Kiedy nad Sekwaną powoli zapada zmrok, a żeliwne latarnie rzucają na mokry bruk pierwsze złotawe refleksy, miasto radykalnie zmienia swoje tempo. Dzienny turystyczny zgiełk ustępuje czemuś znacznie bardziej eleganckiemu.
Kiedy mowa o francuskiej stolicy, większości ludzi przychodzą na myśl zakupy na drogich bulwarach, luksusowe kolacje i rachunki, od których kręci się w głowie. Paryż potrafi być bezlitosny dla portfela.
Recenzja butikowego hotelu Hôbou w Boulogne-Billancourt. Strategiczna lokalizacja między Paryżem a Wersalem, domowe ciasta od Linette i Liudmyly oraz francuskie śniadanie.