Småland i Kraina Szkła w Szwecji: 16 pomysłów na 2026 rok

Szwedzki region Småland to dla mnie osobiście dokładnie ta prawdziwa wiejska idylla. Właśnie tu, w Szwecji, pośród głębokich lasów i jezior stoją huty szkła liczące sobie prawie trzysta lat, a tylko kawałek dalej leżą wioski, w których „urodziły się” Pippi Långstrump, Emil ze Smalandii i Dzieci z Bullerbyn. Småland w Szwecji doskonale łączy surową skandynawską przyrodę z magią nieśmiertelnej literatury dziecięcej i światowej klasy designu.

Jeśli szukasz najlepszego kierunku na podróż samochodem prosto z promu, właśnie go znalazłaś. Południowa Szwecja oferuje bowiem archetypowy krajobraz pełen granitowych głazów i typowych czerwonych domków, a nie musisz w tym celu jechać tysiące kilometrów na surową północ. I szczerze mówiąc, dla rodzin z dziećmi trudno w całej Skandynawii znaleźć lepsze miejsce.

Ten przewodnik przeprowadzi cię przez szesnaście pomysłów, dla których naprawdę warto — od huty szkła Kosta Boda aż po historyczny Kalmar. Podpowiem ci też, gdzie się zatrzymać, czego spróbować i gdzie lepiej wcale nie zaglądać.

Podsumowanie

  • Serce szwedzkiej wsi: Småland to kraina czerwonych domków nad jeziorami, niekończących się lasów i fenomenu zwanego stuga.
  • Kraina Szkła (Glasriket): Historyczne huty jak Kosta Boda oferują pokazy wydmuchiwania szkła oraz ogromne outlety.
  • Raj dla rodzin: Teatralny park rozrywki Astrid Lindgrens Värld w Vimmerby należy do najlepszych rodzinnych atrakcji w Europie.
  • Historyczny Kalmar: Renesansowy zamek pełni rolę bramy na słoneczną wyspę Öland.
  • Narodziny fenomenu IKEA: W Älmhult znajdziesz pierwszy w historii dom towarowy i fascynujące muzeum designu.
  • Przyroda i jeziora: Park narodowy Åsnen czy jezioro Bolmen są idealne na spływy kajakowe i wycieczki rowerowe.
  • Ceny i płatności: Szwecja jest niemal bezgotówkowa, ceny są mniej więcej dwukrotnie wyższe niż w Polsce, a kurs to około 0,40 zł za 1 SEK.

Kiedy wybrać się do Smålandu

Główny sezon letni trwa od końca czerwca do połowy sierpnia, kiedy większość Szwedów ma tak zwany industrisemester (urlop przemysłowy). W tym czasie wszystkie atrakcje, kempingi i letnie kawiarnie działają na pełnych obrotach. Pogoda latem przypomina raczej północne Niemcy, temperatury utrzymują się w okolicy przyjemnych 20 do 25 stopni, a komarów jest tu wyraźnie mniej niż na północy. Dni są cudownie długie, a jasność trwa do późna w nocy, co jest absolutnie idealne na wieczorne grillowanie nad jeziorem. Nawet w lipcu zabierz jednak dobrą wiatrówkę i cieplejszy sweter — wieczory nad wodą potrafią być czasem naprawdę chłodne.

Jeśli wybierzesz się w maju lub we wrześniu, cieszysz się wspaniałym spokojem i niższymi cenami, ale musisz liczyć się z drobnymi ograniczeniami. Wiele sezonowych zamków, muzeów i mniejszych restauracji przechodzi na skrócone godziny otwarcia lub od razu zamyka podwoje z tabliczką, że właściciele wyjechali na urlop. Zwłaszcza w przypadku parków rozrywki zawsze wcześniej sprawdzaj aktualne dni otwarcia, bo jesienią działają często tylko w wybrane weekendy.

Wyjątkiem jest Kraina Szkła (Glasriket) i miejscowa przyroda, dokąd możesz się wybrać przez cały rok. Jesienny Småland zmienia się dodatkowo w raj dla grzybiarzy i zbieraczy borówek, które dzięki tutejszemu hojnemu prawu wolnego dostępu do przyrody możesz zbierać całkowicie legalnie w każdym lesie. Huty działają także zimą, kiedy gorące piece oferują przyjemną ucieczkę przed skandynawskim mrozem i tworzą wspaniały kontrast z zaśnieżonym krajobrazem. To ten właściwy czas na gorącą kawę i długie wieczory w cieple.

Gdzie się zatrzymać w Smålandzie

💡 Wskazówka na nocleg i atrakcje: Nocleg najchętniej szukamy na Booking.com, gdzie zwykle są najlepsze warunki anulacji. Bilety, wycieczki i atrakcje warto z kolei porównać i kupić przez GetYourGuide.

Småland jest wprost stworzony do wynajmu typowego drewnianego domku (stuga), najlepiej bezpośrednio nad brzegiem jednego z tysięcy cichych jezior. Ten styl noclegu daje ci ogromną swobodę i własną kuchnię, co przy szwedzkich cenach w restauracjach jest absolutnie bezcenną zaletą. Uważaj tylko na to, że pościel i ręczniki zwykle nie są w cenie podstawowej i musisz albo przywieźć własne, albo za nie dość znacząco dopłacić. Podobnie często dopłaca się za sprzątanie końcowe (slutstädning), jeśli nie chcesz przed wyjazdem sam wysprzątać domku do idealnego stanu 😅.

Jeśli wolisz hotele lub w pełni wyposażone kempingi, oferta jest tu naprawdę szeroka i bardzo dobrej jakości. Dla rodzin z dziećmi największy sens ma nocleg w okolicy miasteczka Vimmerby, skąd masz blisko do wszystkich bajkowych parków i nie musisz z małymi podróżnikami spędzać godzin w samochodzie. Pary z kolei często wybierają romantyczne pensjonaty w pobliżu historycznych hut szkła albo bezpośrednio nad wybrzeżem niedaleko Kalmaru, skąd łatwo przejechać na słoneczną wyspę Öland.

Oto konkretne propozycje noclegów, które podróżnicy od dawna polecają i które mają świetne recenzje:

  • Kosta Boda Art Hotel: Zupełnie wyjątkowy designerski hotel w samym sercu Krainy Szkła, gdzie wszystko od żyrandoli po blat baru wykonane jest ze szkła. Cena za pokój dwuosobowy ze znakomitym śniadaniem zaczyna się w okolicy 1 800 SEK (ok. 720 zł) za noc.
  • Smålandsbyn i Vimmerby: Świetny wybór dla rodzin, które jadą śladami Astrid Lindgren, bo ośrodek oferuje malownicze czerwone domki tuż obok parku rozrywki. Noc w wyposażonym domku wyniesie mniej więcej 1 200 SEK (ok. 480 zł).
  • Ödevata Gårdshotell: Ekologiczny wiejski hotel o niesamowitej atmosferze pośród lasów i jezior niedaleko Emmabody, idealny dla miłośników przyrody i wieczornych kąpieli. Pokoje kosztują od 1 100 SEK (ok. 440 zł) za noc.
  • First Camp Vimmerby: Duży i doskonale wyposażony kemping, który oferuje miejsca dla kamperów oraz wynajem domków, często z basenem i ogromnym placem zabaw. Domki w szczycie sezonu zaczynają się od 900 SEK (ok. 360 zł).
  • Hestraviken Hotell: Bardziej luksusowa wiejska rezydencja nad rzeką Nissan niedaleko Isabergu, którą docenisz, gdy szukasz spokoju i bliskości aktywności na świeżym powietrzu. Noc dla dwojga wyniesie 1 600 SEK (ok. 640 zł).

16 pomysłów, co zobaczyć i robić w Smålandzie w Szwecji

Poniższa lista przeprowadzi cię przez to, co najlepsze w południowej Szwecji, niezależnie od tego, czy podróżujesz z małymi dziećmi, czy raczej szukasz cichej przyrody i wciągającej historii. Småland to ogromny region, a odległości mogą na mapie trochę mylić, dlatego polecam wybrać sobie tylko konkretne obszary i nie tracić niepotrzebnie całych dni zamknięci w samochodzie. Urlop ma tu być przecież przede wszystkim o zwolnieniu tempa!

1. Astrid Lindgrens Värld w Vimmerby

Ten ogromny teatralny park Astrid Lindgrens Värld przyciąga rocznie około pół miliona zwiedzających i stanowi absolutny punkt centralny większości rodzinnych urlopów w Szwecji. Żadnych migających kolejek górskich ani hałaśliwych jarmarcznych atrakcji tu nie oczekuj — cały park opiera się na rozległych scenografiach z opowieści Astrid Lindgren, które rozciągają się na powierzchni niewiarygodnych 180 000 metrów kwadratowych, a dzieci mogą się po nich poruszać całkowicie swobodnie.

Przez cały dzień w różnych miejscach nieustannie odbywają się na żywo przedstawienia teatralne, po których aktorzy płynnie zeskakują ze sceny i zaczynają bawić się bezpośrednio z dziećmi. Możesz przełazić przez ikoniczną Willę Śmieszków, odwiedzić ogromny zamek Mattisa pełen śpiewających zbójców albo zbadać poplątane dachy, po których biegał Karlsson z Dachu. Wszystko jest niezwykle autentyczne, dopracowane w każdym detalu i osadzone w pięknym parku leśnym, który zapewnia dość cienia nawet w upalne letnie dni. Rodziny z całej Szwecji chętnie przynoszą tu zresztą własne drewniane wózki wypakowane jedzeniem na cały dzień i urządzają pikniki wprost na trawie.

Park jest idealny przede wszystkim dla dzieci od trzech do dziesięciu lat, które znają te opowieści i dają się od razu wciągnąć w akcję. Choć przedstawienia odbywają się po szwedzku, strona wizualna jest na tyle mocna, że bariera językowa w ogóle nie przeszkadza. Bilet wstępu działa dynamicznie w zależności od sezonu, przy czym w najbardziej ruchliwych letnich miesiącach zapłacisz za osobę dorosłą i ponad 450 SEK (ok. 180 zł), podczas gdy dzieci do dwóch lat wchodzą całkowicie za darmo.

💡 Wskazówka: Park jest naprawdę ogromny i w jeden dzień nie zdążysz przejść go całego tak, żeby dzieci nacieszyły się nim spokojnie i bez stresu. Rozważ zakup dwudniowego biletu, który wychodzi finansowo znacznie korzystniej i pozwoli ci rozłożyć wrażenia.

2. Vimmerby i dom rodzinny Näs

Samo miasteczko Vimmerby jest na pierwszy rzut oka malownicze i bardzo spokojne, ale jego głównym kulturalnym magnesem jest prawdziwy dom rodzinny pisarki, który znajdziesz pod nazwą Astrid Lindgrens Näs. Miejsce oferuje absolutnie fascynujące spojrzenie na to, skąd sławna autorka czerpała swą pierwotną inspirację do wszystkich tych nieśmiertelnych opowieści, które dziś zna cały świat.

Częścią rozległego kompleksu jest nowoczesna ekspozycja o jej życiu i zaskoczy cię, jak otwarcie mówi także o trudniejszych rozdziałach jej młodości. Wokół domu rozciągają się rozległe ogrody pełne kwiatów i starych drzew, które wprost zachęcają do powolnego spaceru. Ogrody są starannie podzielone na różne tematyczne części i odzwierciedlają całożyciową miłość pisarki do przyrody i wolności. Wewnątrz muzeum nie brakuje też pięknego sklepiku, gdzie kupisz chyba każdą książkę, jaką Astrid kiedykolwiek napisała.

Częścią kompleksu jest również świetna kawiarnia z posiedzeniem na zewnątrz, gdzie możesz zafundować sobie tradycyjną szwedzką fikę (mocną kawę ze słodkim cynamonowym pieczywem) i po prostu poobserwować otoczenie. Bilet do głównej ekspozycji i przyległych ogrodów kosztuje osobę dorosłą mniej więcej 190 SEK (ok. 75 zł). Dla dorosłych zwiedzających i miłośników literatury to miejsce jest często o wiele silniejszym przeżyciem niż sam pobliski park rozrywki.

💡 Wskazówka: Zarezerwuj sobie na wizytę co najmniej trzy godziny, bo czytanie osobistych listów i oglądanie historycznych zdjęć łatwo pochłonie cię na dłużej, niż byś pierwotnie zakładał.

3. Katthult i Gibberyd: filmowe gospodarstwo

Jeśli ty albo twoje dzieci kiedyś uwielbialiście serial telewizyjny o niegrzecznym Emilu ze Smalandii, wioskę Gibberyd po prostu musisz zobaczyć na własne oczy. Właśnie tu w latach siedemdziesiątych kręcono wszystkie te słynne filmy, a całe gospodarstwo Katthult stoi tu do dziś dokładnie w takiej postaci, jaką pamiętasz z ekranów telewizorów.

Przejdziesz się po dużym podwórzu, spojrzysz na czerwony dom z masztem (ten, na który Emil wciągnął zamiast flagi swoją małą siostrę Idę), a wokół ciebie w zupełnym spokoju pasą się zwierzęta gospodarskie, dokładnie tak, jak to pamiętasz z ekranu telewizora. Podczas wizyty możesz oczywiście zajrzeć bezpośrednio do słynnej Emilowej szopy na drewno, gdzie siedzą dziesiątki małych wyrzeźbionych ludzików.

Wstęp na gospodarstwo jest w porównaniu z innymi szwedzkimi atrakcjami zaskakująco tani (zapłacisz około 60 SEK, czyli mniej więcej 24 zł), a całe zwiedzanie zajmie ci mniej więcej godzinę. To piękny, niewymagający przystanek na twojej trasie, który natychmiast przeniesie cię w czasie z powrotem do beztroskich lat dziecięcych.

💡 Wskazówka: Gospodarstwo bywa najbardziej zatłoczone koło południa, dlatego polecam przyjechać zaraz rano po otwarciu, kiedy będziesz miał całe podwórze i szopę niemal tylko dla siebie.

4. Bullerbyn i prawdziwe Sevedstorp

Tylko kawałek drogi od Vimmerby leży niepozorna wioska Sevedstorp, która jest prawdziwym historycznym pierwowzorem ukochanych Dzieci z Bullerbyn. Stoją tu dokładnie te trzy ustawione obok siebie domy (Zagroda Północna, Środkowa i Południowa), w których wychowywał się ojciec Astrid Lindgren i gdzie później kręcono też same adaptacje filmowe, które wielu z nas pamięta z telewizji.

Te ikoniczne domy są własnością prywatną miejscowych mieszkańców i dlatego nie da się wejść bezpośrednio do środka, ale możesz całkowicie swobodnie przejść się po wiejskim placu. Dzieci mogą tu skakać do siana w starej stodole, przełazić przez wydrążone drzewa i chłonąć tę niewiarygodnie spokojną wiejską atmosferę. Czujesz się tu zupełnie tak, jakbyś znalazł się wprost pośrodku niedoczytanej książki. Gdybyś szukał spokoju w najczystszej postaci, znajdziesz go prawdopodobnie właśnie tutaj.

W sezonie letnim miejsce tętni życiem i jest bardzo przyjazne dla zwiedzających. Wizyta w Sevedstorp jest absolutnie idealna dla rodzin, które szukają spokojniejszej alternatywy dla dużych i gwarnych parków rozrywki, bo tutaj czas naprawdę trochę się zatrzymał.

💡 Wskazówka: Bezpośrednio przy domkach działa latem malownicza kawiarnia Café Sörgården, gdzie robią znakomite świeże gofry z domowym dżemem. Zamów tu popołudniową kawę, usiądź na drewnianej ławce i chłoń najczystszą szwedzką wieś.

5. Kosta Boda: najstarsza huta szkła w Szwecji

Kiedy pada nazwa Glasriket, czyli słynna Kraina Szkła, Kosta Boda jest jej absolutnie niekoronowanym królem. Ta ikoniczna huta została założona już w 1742 roku i do dziś stanowi absolutny szczyt w świecie nowoczesnego szklarskiego designu. Jej bogata historia jest fascynującym przykładem tego, jak z surowego rzemiosła w lasach stopniowo wyrosła uznawana na całym świecie sztuka.

Stoisz kilka metrów od pieca, patrzysz, jak mistrz obraca piszczelą, i nawet nie wiesz, kiedy mija ci godzina — a to ciepło, które ciągnie z hali nawet w październiku, jest przy tym przyjemnym bonusem. Możesz nawet pod okiem fachowca spróbować wydmuchać własną szklaną pamiątkę, co jest świetnym wspomnieniem nie tylko dla rodzin z dziećmi, ale po prostu dla każdego, kto lubi tworzyć.

Oprócz samej działającej huty znajdziesz tu ogromny outlet z designerskim szkłem, gdzie piękne egzemplarze da się kupić za ułamek zwykłej ceny. Szukaj towaru oznaczonego jako andrasortering (druga jakość, czasem z niewielkimi pęcherzykami). Jeśli lubisz czysty skandynawski design, zarezerwuj sobie na całą Kostę przynajmniej pół dnia, bo butików i sal wystawowych jest tam bez liku.

💡 Wskazówka: Częścią kompleksu jest również wspaniała galeria Kosta Boda Art Gallery, gdzie zobaczysz najbardziej odważne szklane rzeźby i instalacje, które sprzedają się za setki tysięcy koron.

6. Orrefors i urok mniejszych hut

Podczas gdy Kosta jest naprawdę ogromna i turystycznie ruchliwa, Kraina Szkła skrywa dziesiątki mniejszych hut, które mają o wiele bardziej intymną i kameralną atmosferę. Jedną z najsłynniejszych historycznych marek jest Orrefors, której rozległy teren znajduje się pośród głębokich świerkowych lasów kawałek od miasta Nybro i oferuje piękny wgląd w przemysłową przeszłość całego regionu.

W mniejszych hutach, jak na przykład Målerås czy Boda, często wchodzisz w osobisty kontakt z niezależnymi artystami i możesz w spokoju porozmawiać o ich technikach. To świetne i bardzo uspokajające przeżycie nie tylko dla dorosłych, ale również dla starszych dzieci, które fascynuje proces przemiany piasku w kruche piękno. Często pozwolą ci zajrzeć również do warsztatów, do których w ogromnych fabrykach zwykle się nie dostaniesz.

Każda huta ma swój absolutnie specyficzny styl tworzenia — od klasycznego szlifowanego kryształu aż po dzikie kolorowe rzeźby zwierząt. Przejażdżka samochodem po tych małych leśnych fabrykach jest jednym z najlepszych jesiennych roadtripów, jakie w ogóle możesz przeżyć w południowej Szwecji.

💡 Wskazówka: Większość mniejszych hut ma wstęp do huty całkowicie za darmo, płacisz dopiero w chwili, gdy chcesz sam spróbować wydmuchać szklaną kulę z pomocą mistrza szklarza.

7. Hyttsill: tradycyjna kolacja szklarska

Historia ciężkiego szklarstwa dała w Smålandzie początek absolutnie wyjątkowej tradycji kulinarnej zwanej hyttsill, co w tłumaczeniu oznacza wieczorną ucztę bezpośrednio w hucie szkła. Dawniej piece grzały całą noc, a biedni szklarze schodzili się przy nich po szychcie, by się ogrzać i upiec sobie jedzenie w resztkach ciepła, które wypromieniowywały rozżarzone piece.

Dziś ten piękny wspólnotowy zwyczaj odżywa dla zwiedzających i turystów. Zasiadasz przy długich drewnianych stołach bezpośrednio obok stygnących pieców i przy dźwiękach szwedzkiej muzyki na żywo podaje się tradycyjne menu. Historycznie przyrządza się tu pieczone w piecu solone śledzie, ziemniaki i kiełbaski. Na szczęście dziś jednak zwyczajnie podaje się także znakomitą wersję wegetariańską pełną pieczonych warzyw i lokalnych serów, którą z pewnością pokochasz.

Wieczór ma niewiarygodnie przyjazną atmosferę, ludzie przy stołach gawędzą, a mistrzowie szklarze od czasu do czasu pokażą jakiś zabawny numer z gorącym szkłem. To przeżycie, którego w zwykłej restauracji nigdy nie dostaniesz.

💡 Wskazówka: Hyttsill organizowany jest tylko w wybranych hutach i wyłącznie w określonych terminach w głównym sezonie letnim. Miejsca przy stołach znikają naprawdę błyskawicznie, więc rezerwacja z dużym wyprzedzeniem jest absolutną koniecznością.

8. Kalmar i jego renesansowy zamek

Gdy tylko wyjedziesz z głębokich smålandzkich lasów w stronę Bałtyku, powita cię historyczne miasto Kalmar ze swoim wspaniałym zamkiem. Kalmar slott jest bezapelacyjnie najlepiej zachowanym renesansowym zamkiem w całej Skandynawii i działa niewiarygodnie majestatycznie, kiedy jego potężne wieże odbijają się w spokojnej tafli morza.

Właśnie w tym strategicznym miejscu w 1397 roku podpisano słynną unię kalmarską, która połączyła Szwecję, Danię i Norwegię w jedno ogromne państwo pod mocnymi rządami potężnej królowej Małgorzaty I. Wnętrza zamku są dziś wspaniale odrestaurowane, a interaktywne zwiedzanie natychmiast wciąga cię w surowe intrygi średniowiecznej i renesansowej polityki, gdy zamek pełnił rolę głównej obrony przed pobliską Danią. Przewodnicy bywają tu ubrani w stroje z epoki i naprawdę potrafią opowiadać.

Wstęp do zamku kosztuje około 170 SEK (ok. 68 zł), a cały teren oferuje mnóstwo świetnej zabawy również dla dzieci. Mogą włączyć się w emocjonujące poszukiwanie skarbów albo wykonywać specjalne rycerskie zadania bezpośrednio na wielkim dziedzińcu.

💡 Wskazówka: Jeśli nie chcesz płacić za pełny bilet, możesz zupełnie za darmo przejść się po zewnętrznych murach i nacieszyć się wspaniałymi widokami na morze i przyległy park miejski.

9. Gamla Stan w Kalmarze

Samo miasto Kalmar zdecydowanie zasługuje na o wiele więcej niż tylko na szybką wizytę w słynnym zamku. Jego malownicze historyczne centrum (Gamla Stan) jest pełne wąskich brukowanych uliczek, zachowanych średniowiecznych murów miejskich i starych drewnianych domów, które przetrwały długie stulecia bez jednego uszczerbku. Całe miasto jest świetnie przystosowane dla pieszych, więc samochód możesz spokojnie zostawić na parkingu przy porcie.

Podczas wizyty koniecznie przejdź się wzdłuż tętniącej życiem miejskiej mariny, gdzie na wietrze kołyszą się luksusowe jachty i stare żaglowce, i zatrzymaj się na znakomitą kawę w jednej z wielu miejscowych kawiarni. Atmosfera jest tu wyluzowana i nadmorska: latem na tarasach siedzi się do późnego wieczora, a z nabrzeża ciągną dźwięki muzyki na żywo.

Na głównym rynku Stortorget znajdziesz wspaniałą barokową katedrę, a wokół niej mnóstwo małych niezależnych butików i sklepów z designem. Kalmar jest po prostu absolutnie idealnym miejskim przystankiem pełnym świetnego jedzenia, zanim wyruszysz odkrywać dziksze zakątki przyrody pobliskich wysp.

💡 Wskazówka: Latem na głównym rynku często organizowane są targi rolne, gdzie możesz spróbować świeżych lokalnych produktów i kupić świetne sery na wieczorny piknik.

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać w Smålandu i Królestwie Szkła
6 noclegów — hotele wellness, kempingi i inne opcje zakwaterowania

10. Most Ölandzki i brama na wyspę

Z Kalmaru wprost przez morską cieśninę wznosi się imponujący, ponad sześciokilometrowy most Ölandzki. Kiedy uroczyście go otwierano w 1972 roku, był najdłuższym mostem w całej Europie, a przejazd po nim do dziś jest ogromnym przeżyciem wizualnym, zwłaszcza gdy jedziesz o zachodzie słońca, a morze pod tobą pięknie lśni.

Przejazd przez ten ogromny most jest darmowy i doprowadzi cię wprost na Öland, który wśród miejscowych uchodzi za szwedzką letnią riwierę: płaska wyspa słynąca z setek historycznych wiatraków, niekończących się piaszczystych plaż i wapiennego stepu Stora Alvaret wpisanego na listę UNESCO. Podczas gdy Småland jest zalesiony i nieco surowy, Öland jest w zasadzie jedną wielką wakacyjną plażą pełną kamperów i opalających się Szwedów.

Jeśli spędzasz w Smålandzie więcej dni, zrób sobie na Öland przynajmniej całodniową wycieczkę, albo jeszcze lepiej poświęć mu osobną, kilkudniową część swojej podróży. Kontrast między głębokimi ciemnymi lasami Smålandu a płaskim, słonecznym Ölandem jest absolutnie fascynujący i pokaże ci dwa bardzo odmienne oblicza Szwecji w jeden jedyny dzień.

💡 Wskazówka: Na samym południu wyspy znajdziesz latarnię Långe Jan (Długi Jan), która jest najwyższą latarnią w Szwecji i oferuje zapierający dech widok na rezerwat ptaków Ottenby.

11. Muzeum IKEA w Älmhult

Småland dał światu jeszcze jeden globalny fenomen, a mianowicie niebiesko-żółtego meblowego giganta. W niepozornym miasteczku Älmhult młody Ingvar Kamprad otworzył w 1958 roku swój pierwszy w historii dom towarowy. Dziś w tym oryginalnym i pięknie odrestaurowanym budynku mieści się świetnie przygotowane i bardzo nowoczesne Muzeum IKEA w Älmhult. Niezależnie od tego, czy tę markę uwielbiasz, czy nie możesz jej znieść, historia jej powstania po prostu cię wciągnie.

Rozległa ekspozycja poprowadzi cię wciągająco przez historię firmy od bardzo skromnych początków, gdy Kamprad osobiście rozwoził towar klientom na rowerze, przez ikoniczne drukowane katalogi aż po największe designerskie wpadki, do których firma dziś z uśmiechem i dumą się przyznaje. Dowiesz się tu również zabawnego faktu, że nazwy mebli powstały przez dysleksję Kamprada. Żeby nie musieć zapamiętywać skomplikowanych numerów, nazywał sofy i stoły po prawdziwych szwedzkich miastach i jeziorach.

W muzeum oczywiście nie brakuje też ogromnej firmowej restauracji, gdzie możesz zjeść znakomite wegetariańskie roślinne klopsiki z borówkami i puree ziemniaczanym. Wstęp kosztuje bardzo przyjemne 60 SEK (ok. 24 zł), a dla fanów wnętrz i retro designu jest to absolutna konieczność.

💡 Wskazówka: W piwnicy muzeum znajdziesz specjalną sekcję, gdzie możesz sfotografować własną okładkę słynnego katalogu IKEA i zabrać ją do domu jako zabawną pamiątkę.

12. Växjö i muzeum Utvandrarnas Hus

Miasto Växjö słusznie uchodzi za stolicę Krainy Szkła i leży bezpośrednio nad brzegiem wspaniałego jeziora o tej samej nazwie. Jego najciekawszym i najbardziej emocjonalnym zabytkiem jest Utvandrarnas Hus (Dom Emigrantów), który opowiada mocną i często bardzo smutną historię masowej szwedzkiej emigracji.

W XIX wieku Småland był niewiarygodnie ubogim regionem, a kamienista gleba nie potrafiła wyżywić tutejszych dużych rodzin. Z powodu srogiego głodu i wszechobecnej biedy ponad milion Szwedów (często właśnie ze Smålandu) wyruszyło szukać nowego życia i nadziei do Ameryki. Interaktywna ekspozycja jest pełna osobistych listów, biletów okrętowych i pamiętników z epoki i szczerze mówiąc, nad niektórymi z nich zatrzymasz się dłużej, niż byś oczekiwał. Ekspozycja świetnie pomaga też zrozumieć, dlaczego Szwedzi są dziś tak dumni ze swojego państwa opiekuńczego, które zbudowali praktycznie od zera.

Samo Växjö uchodzi ponadto za jedno z absolutnie najbardziej zielonych miast w całej Europie, jest pełne ścieżek rowerowych, parków i świetnych nowoczesnych restauracji. Przystanek tutaj pięknie równoważy dni spędzone w głębokich lasach i doda twojej podróży trochę przyjemnego miejskiego komfortu ze znakomitą kawą.

💡 Wskazówka: Wokół jeziora Växjö biegnie wspaniała pętla o długości mniej więcej pięciu kilometrów, która jest idealna na spokojny wieczorny bieg lub długi spacer przed kolacją.

13. Park narodowy Åsnen i jeziora

Jeśli tęsknisz za całkowitym zjednoczeniem z czystą skandynawską przyrodą, zdecydowanie wybierz się do zapierającego dech parku narodowego Åsnen. Ten wyjątkowy jeziorny labirynt składa się z setek małych wysepek, głębokich lasów liściastych i rozległych mokradeł, które są domem ogromnej liczby ptaków, w tym rzadkich bielików. Jeśli masz lornetkę, koniecznie ją ze sobą zabierz.

Najlepszym sposobem, by cały Åsnen dogłębnie zbadać, jest pokład wynajętego kanoe lub szybkiego morskiego kajaka. Woda jest tu niewiarygodnie spokojna, bezpieczna i czysta, a podczas cichego wiosłowania często nie spotkasz żywej duszy nawet przez kilka godzin z rzędu. Łodzie da się bardzo łatwo i tanio wynająć na kempingach bezpośrednio nad brzegami jeziora, gdzie właściciele dadzą ci też podstawowy instruktaż i kamizelki.

Wokół całego rozległego parku biegną ponadto doskonale oznaczone i starannie utrzymane szlaki turystyczne. Większość z nich jest pięknie płaska i niewymagająca, więc bez najmniejszych problemów poradzą sobie z nimi także mniejsze dzieci lub starsi podróżnicy. Jeśli lubisz wędrówki, Åsnen będzie dla ciebie strzałem w dziesiątkę.

💡 Wskazówka: Do parku prowadzi kilka oficjalnych wejść, ale najlepsze zaplecze i najpiękniejsze widoki znajdziesz przy wejściu Sunnabron, gdzie mieści się również nowoczesne centrum informacji.

14. Jezioro Bolmen

Podczas gdy park Åsnen przypomina raczej poplątany labirynt, jezioro Bolmen jest ogromną i majestatyczną taflą wodną, dziesiątą co do wielkości w całej Szwecji. Znajdziesz tu niewiarygodne 365 zalesionych wysp, co miejscowi chętnie i często kwitują tym, że masz jedną wyspę na każdy dzień w roku. Jeśli lubisz popływać daleko od brzegu i odkrywać własne małe skrawki lądu, tutaj będziesz w swoim żywiole.

Bolmen jest absolutnie idealnym miejscem, jeśli chcesz wynająć samotny domek nad wodą i cieszyć się absolutną skandynawską ciszą. Otoczenie tego ogromnego jeziora otaczają głębokie lasy, które jesienią są pełne borówek i grzybów, a woda jest tu tak niewiarygodnie czysta, że zaopatruje się z niej w wodę pitną cały południowy region Skåne.

Wzdłuż długich brzegów działa kilka małych, ale świetnie wyposażonych kempingów, gdzie możesz łatwo wypożyczyć rowery i objechać część jeziora malowniczymi leśnymi drogami. Po dwóch dniach nad Bolmenem zrozumiesz, dlaczego Szwedzi każdego lata odkładają telefon i po prostu siedzą nad wodą.

💡 Wskazówka: Jeśli nie masz odwagi na długie wycieczki rowerowe, wynajmij na kempingu małą motorówkę i wyrusz na poszukiwanie własnej opuszczonej wyspy na popołudniowy piknik.

15. Isaberg i outdoorowe uciechy

Choć południowy Småland zdecydowanie nie ma żadnych wysokich gór, oferuje topowe zaplecze dla wszystkich sportów na świeżym powietrzu, przede wszystkim w pagórkowatym obszarze Isabergu. To wyraziste wzgórze jest zimą bardzo popularnym ośrodkiem narciarskim, ale latem zmienia się w ogromny plac zabaw pełen adrenaliny dla rowerzystów górskich i aktywnych turystów z całej Europy. Teren przecinają nowoczesne wyciągi i wypożyczalnie wszelkiego wyobrażalnego sprzętu.

Znajdziesz tu dziesiątki kilometrów doskonale przygotowanych i oznaczonych tras dla rowerów górskich. Oferta sięga od prostych rodzinnych pętli w lesie aż po technicznie bardzo wymagające zjazdy pełne skoków. Bezpośrednio w ośrodku bez problemu wypożyczysz cały topowy sprzęt, w tym nowoczesne rowery elektryczne, więc w ogóle nie musisz przywozić własnych rowerów na dachu samochodu.

Jeśli lubisz wyzwania i adrenalinę, koniecznie nie omijaj miejscowego ogromnego parku linowego lub szybkiego toru saneczkowego, który bawi dorosłych tak samo jak dzieci. Podobne, choć nieco bardziej dramatyczne scenerie przyrodnicze na piesze wędrówki możesz z kolei przeżyć w pobliskim parku narodowym Skäralid, który często w drodze na południe łączy się w jeden itinerariusz i oferuje zapierające dech widoki z głębokich wąwozów.

💡 Wskazówka: Park linowy w Isabergu ma kilka poziomów trudności, przy czym ta najtrudniejsza czarna trasa sprawdzi twoją kondycję fizyczną w koronach drzew naprawdę porządnie.

16. Tradycyjna fika i ostkaka

Gastronomia Smålandu jest historycznie wiejska, sycąca i mocno mięsna, ale dziś na szczęście znajdziesz tu mnóstwo świetnych i nowoczesnych możliwości wegetariańskich. Absolutnym kulinarnym obowiązkiem jest spróbować smålandzkiej specjalności zwanej ostkaka. To ciepły i bogaty deser z serowego skrzepu, który tradycyjnie podaje się z hojną porcją dżemu z maliny moroszki lub truskawkowego i ogromną górą bitej śmietany.

Podczas aktywnego dnia zawsze szukaj w restauracjach tabliczek dagens lunch (korzystne menu dnia). Za mniej więcej 130 SEK (52 zł) dostaniesz danie główne, bufet sałatkowy, chleb i kawę, i szczerze mówiąc, lepszego stosunku ceny do ilości jedzenia w Szwecji chyba nie znajdziesz. Na obiad bardzo często możesz wybrać świetną wersję wegetariańską, jak warzywne quiche, kremowe zupy lub pieczone warzywa korzeniowe.

Choć region jest historycznie słynny ze swoich kroppkakor (dużych ziemniaczanych pyz nadziewanych wieprzowiną i boczkiem, które miejscowi uwielbiają), twoje serce w podróży zdobędzie raczej codzienny rytuał fiki. Duży cynamonowy ślimak z dobrą kawą przelewową gdzieś na drewnianym pomoście nad jeziorem to absolutnie najlepsze przeżycie gastronomiczne, jakie możesz sobie tu zafundować.

💡 Wskazówka: Pamiętaj, że alkohol powyżej 3,5% (włącznie z winem) kupisz w Szwecji wyłącznie w państwowych sklepach Systembolaget, które w sobotę po południu i całą niedzielę są ściśle zamknięte.

Gdzie dobrze zjeść w Smålandzie

Choć do typowego szwedzkiego urlopu w wynajętym domku należy raczej wieczorne grillowanie nad jeziorem i gotowanie z własnych zapasów z lokalnego supermarketu, ominięcie miejscowej gastronomii byłoby ogromną szkodą. Smålandzka kuchnia jest wprawdzie w podstawie mocno domowa i sycąca, ale dziś w restauracjach fantastycznie uzupełniają ją nowoczesne skandynawskie wpływy. Wybrałam dla ciebie kilka konkretnych lokali, które koniecznie zapisz sobie na mapie.

Gwiazdkowa gastronomia i wiejski spokój

Jeśli wybierasz się na wędrówki do Växjö i chcesz zafundować sobie coś naprawdę wyjątkowego, skieruj się do restauracji PM & Vänner. Ten nagradzany lokal szczyci się nie tylko gwiazdką Michelin, ale przede wszystkim niewiarygodną piwnicą win i lokalnym menu, które z dumą odzwierciedla to, co najlepsze z miejscowych lasów i jezior. To wprawdzie nieco droższe przeżycie, ale warte każdej korony.

Nieco bardziej wyluzowaną atmosferę oferuje z kolei kultowa kawiarnia Café Sörgården bezpośrednio w Sevedstorp (w wioseczce słynnych Dzieci z Bullerbyn). Robią tam absolutnie przepyszne świeże gofry z domowym dżemem, które do letniego relaksu po prostu idealnie pasują. A jeśli chcesz przetestować klasykę, wpadnij do restauracji bezpośrednio w Muzeum IKEA w Älmhult, gdzie w nowoczesnym i zabawnym otoczeniu możesz zjeść najbardziej znane klopsiki mięsne i roślinne.

Jak dostać się do Smålandu i jak po nim podróżować

Podróż do Smålandu z Polski jest zaskakująco prosta i masz od razu kilka możliwości, jak ją ująć. Większość podróżników wybiera własny samochód w połączeniu z promem, co jest najbardziej praktyczną opcją. Możesz jechać przez Świnoujście i wypłynąć promem prosto do szwedzkiego Ystadu. Z tego południowego portu do serca Smålandu (na przykład do miasta Växjö) jest mniej więcej 200 kilometrów, co pokonasz wygodnie w niecałe trzy godziny.

Kolejną popularną alternatywą na roadtrip jest podróż lądem przez Danię. Pojedziesz aż do Kopenhagi, a następnie przejedziesz słynny most Öresundzki wprost do szwedzkiego Malmö (opłata za samochód wynosi mniej więcej 470 DKK, czyli niecałe 290 zł). Stamtąd już tylko kawałek autostradą E4 na północ do Smålandu.

Jeśli nie chcesz spędzać dni za kierownicą, możesz polecieć bezpośrednio na południe Szwecji. Wizz Air i Ryanair latają z Warszawy, Krakowa czy Gdańska do Kopenhagi albo do Malmö, a na lotnisku wsiądziesz od razu do bezpośredniego pociągu, który przewiezie cię przez most aż do Smålandu w ciągu paru godzin. Mniejsze lotniska znajdują się też bezpośrednio w Växjö lub w Kalmarze.

Niezależnie od tego, jak przyjedziesz, bez samochodu będzie w Smålandzie dość ciężko: najpiękniejsze domki leżą głęboko w lasach, a na autobus do odległych jezior po prostu nie czekaj. Jeśli jednak będziesz trzymać się większych miast jak Kalmar, Växjö czy Jönköping, szwedzkie pociągi i autobusy są na topowym poziomie. Latem 2026 roku szwedzki rząd dodatkowo masowo dotuje transport publiczny, więc miesięczne bilety na pociągi i autobusy w regionach kupisz za dokładnie połowę zwykłej ceny.

Trasa po Smålandzie na 5 dni

Jeśli masz na Småland niecały tydzień i chcesz zobaczyć to, co najlepsze, bez zbędnego pośpiechu, ten pięciodniowy itinerariusz zaoferuje ci idealny balans między historią, designem i głębokimi lasami. Trasa zakłada, że przyjeżdżasz samochodem od południa (z promu lub z Malmö).

Dzień 1: Historyczny Kalmar i wyspa Öland Zacznij na wschodnim wybrzeżu. Przed południem zwiedź zamek w Kalmarze i malownicze uliczki Gamla Stan. Po południu przejedź przez most Ölandzki i zobacz wapienny step Stora Alvaret albo wiatraki. Nocować możesz na kempingu bezpośrednio na wyspie albo wrócić do Kalmaru.

Dzień 2: Kraina Szkła i Växjö Z Kalmaru wyrusz na zachód w głębokie lasy (mniej więcej 100 km). Zatrzymaj się w hucie Kosta Boda, obejrzyj wydmuchiwanie szkła i zrób zakupy w designerskim outlecie. Po południu dojedź do Växjö, przejdź się wokół jeziora i odwiedź Utvandrarnas Hus.

Dzień 3: Śladami Astrid Lindgren Przejedź na północ do Vimmerby (z Växjö to około 130 km). Jeśli podróżujesz z dziećmi, poświęć cały dzień parkowi Astrid Lindgrens Värld. Jeśli jedziesz bez dzieci, przejdź się po ogrodach przy domu rodzinnym Näs, a po południu zajedź do filmowego Katthult. Nocuj w typowej stuze w okolicznych lasach.

Dzień 4: Cisza jezior Zjedź z Vimmerby z powrotem na południe w stronę parku narodowego Åsnen lub ogromnego jeziora Bolmen. Ten dzień poświęć wyłącznie zwolnieniu tempa. Wynajmij kanoe, urządź piknik na którejś z opuszczonych wysp, a wieczorem rozgrzej tradycyjną drewnianą saunę nad brzegiem.

Dzień 5: Design i droga do domu W drodze powrotnej do południowych promów zatrzymaj się w miasteczku Älmhult. Zwiedź fascynujące Muzeum IKEA, zjedz wegetariańskie klopsiki w restauracji i kup ostatnie zapasy cynamonowych ślimaków, zanim ostatecznie opuścisz Szwecję.

Dokąd dalej ze Smålandu

Najczęściej zadawane pytania

Planowanie podróży na północ niesie ze sobą mnóstwo praktycznych pytań. Gdzie właściwie płaci się gotówką, dla kogo odpowiednie są miejscowe parki i ile czasu powinieneś sobie na cały ten wiejski raj zarezerwować w itinerariuszu?

Dlatego zebrałam dla ciebie odpowiedzi na zupełnie najczęstsze pytania, żebyś na urlop wyjeżdżał absolutnie spokojny i w stu procentach przygotowany.

Co dokładnie oznacza Glasriket?

Glasriket, czyli Królestwo Szkła, to geograficzny i kulturowy region w lasach pomiędzy miastami Växjö i Kalmar, gdzie od XVIII wieku koncentrowała się szwedzka produkcja szkła. Do dziś działa tu ponad tuzin hut szkła, od gigantów takich jak Kosta Boda po małe artystyczne pracownie, które można zwiedzać i obserwować mistrzów przy pracy.

Ile dni potrzeba na zwiedzanie Småland?

Na rozsądne zwiedzanie regionu polecam zarezerwować sobie minimum 4 do 5 dni. Jeśli jedziesz z dziećmi do parków i chcesz również odpocząć w domku nad jeziorem, pobyt tygodniowy jest absolutnie idealny, żebyście nie musieli się nigdzie spieszyć i mogli cieszyć się przysłowiowym nordyckim spokojem bez codziennego pakowania walizek.

Czy Astrid Lindgrens Värld nadaje się dla małych dzieci?

Tak, park jest absolutnie fantastyczny również dla mniejszych dzieci (mniej więcej od 3 do 10 lat), ponieważ nie znajdziecie tu strasznych atrakcji ani agresywnego hałasu. Wszystko jest pomyślane jako teatr na żywo i ogromny plac zabaw, gdzie dzieci mogą w spokoju wspinać się po domkach i spotykać bajkowe postacie, które się z nimi bawią.

Ile kosztują bilety wstępu do parków i muzeów?

Ceny wstępu są dość wysokie. Park Astrid Lindgren kosztuje w sezonie około 450 SEK (ok. 180 zł) na osobę, zamek w Kalmar wyjdzie na 170 SEK (około 70 zł), a IKEA Museum mniej więcej 60 SEK (około 25 zł). Płaci się zawsze i wszędzie kartą, z gotówką w Szwecji przy wejściach najczęściej w ogóle nie ma szans, a wiele miejsc jej w ogóle nie akceptuje.

Jak najlepiej dojechać do Småland?

Najpopularniejszą trasą dla rodzin jest przejazd samochodem, a następnie nocny prom z Polski do portów Ystad lub Trelleborg, skąd jesteście w Småland po niecałych dwóch godzinach jazdy. Alternatywą jest polecieć do Kopenhagi, wynająć samochód i przejechać przez most Øresund, lub skorzystać z mniejszego lotniska bezpośrednio w mieście Växjö.

Kiedy jest najlepszy czas na wizytę?

Jeśli chcecie mieć otwarte wszystkie kawiarnie i atrakcje, jedźcie w lipcu, kiedy w Szwecji jest główny sezon wakacyjny (industrisemester). Jeśli szukacie spokoju, stawiacie na przyrodę i nie przeszkadzają wam krótsze godziny otwarcia zabytków, koniec sierpnia i wrzesień obiecują pięknie wybarwione lasy i obfitość grzybów, które możecie swobodnie zbierać.

Czy można się kąpać w smålandzkich jeziorach?

Zdecydowanie! Większość dużych jezior ma piaszczyste brzegi i czystą wodę, która w płytkich zatokach w ciągu lipca przyjemnie się rozgrzewa. Przy wielu kempingach i publicznych plażach znajdziecie drewniane pomosty, z których skacze się do wody po porannym saun­owaniu, co jest przeżyciem nieodłącznie związanym z letnim szwedzkim klimatem.

Gdzie można kupić szwedzkie szkło taniej?

Bezpośrednio przy dużych hutach, takich jak Kosta czy Orrefors, znajdziecie ogromne sklepy outletowe, gdzie sprzedaje się tak zwaną drugą jakość (andrasortering). Często chodzi o drobne bąbelki lub asymetrie, których laik w ogóle nie zauważy, ale cena może być nawet o połowę niższa niż w przypadku bezbłędnych sztuk sprzedawanych w zwykłych butikach.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Ystad w Szwecji i Skania: 18 pomysłów na południe Szwecji w 2026

Skania to najbardziej wysunięty na południe i najcieplejszy zakątek Szwecji, który na pierwszy rzut oka przypomina raczej Danię niż typową Skandynawię. Zamiast niekończących się ciemnych borów i reniferów przy drodze znajdziesz tu olśniewająco białe piaszczyste plaże, faliste zielone równiny, a w maju niewiarygodnie żółte pola kwitnącego rzepaku. Ystad w Szwecji jest sercem tego regionu i idealnym punktem startowym do jego odkrywania.

Z Polski dotrzesz tu zaskakująco łatwo i wygodnie. Promy ze Świnoujścia albo z niemieckiego Rostocku wysadzą cię prosto w sercu regionu, dzięki czemu oszczędzasz setki kilometrów za kierownicą i możesz od razu zacząć zwiedzanie.

Zebrałam dla ciebie 18 konkretnych pomysłów — od białych plaż przez średniowieczne zamki po najlepszy falafel w kraju. Od razu też zdradzę, gdzie strategicznie się zatrzymać i jak zaoszczędzić na transporcie.

Podsumowanie

  • Najłatwiej dostępna część Szwecji: Skania jest idealna na roadtrip z Polski, promy dowiozą cię prosto do Ystad albo Trelleborga.
  • Most nad Sundem: ikoniczna budowla łącząca szwedzkie Malmö z duńską Kopenhagą, którą przejedziesz autem albo pociągiem.
  • Raj dla miłośników historii: Ystad oferuje setki domów o konstrukcji szachulcowej, a w Lund stoi majestatyczna romańska katedra.
  • Szwedzkie Stonehenge: magiczne kamienie Ales stenar wznoszą się na klifie tuż nad wzburzonym Bałtykiem.
  • Piękne białe plaże: okolice takie jak Sandhammaren czy półwysep Falsterbo szczycą się piaskiem przypominającym raczej Karaiby.
  • Śladami Wallandera: fani skandynawskich kryminałów docenią plenery z książek Henninga Mankella.
  • Tani transport w 2026: w drugiej połowie roku Skånetrafiken oferuje o połowę tańsze bilety miesięczne dla wszystkich podróżnych.

Kiedy wybrać się do Skanii

Ten region szczyci się najdłuższym i najcieplejszym latem w całym kraju. Sezon turystyczny budzi się tu już wiosną, a koniec maja wygląda, jakby ktoś oblał krajobraz wiadrem żółtej farby. Cała prowincja nabiera bowiem koloru dzięki kwitnącym polom rzepaku, co na zdjęciach wygląda absolutnie zniewalająco, a krajobraz świeci daleko w dal.

Jeśli kusi cię kąpiel i długie wieczory, zaplanuj wyjazd na miesiące letnie. Od końca czerwca do połowy sierpnia większość Szwedów ma tak zwany urlop przemysłowy (industrisemester), więc wszystkie letnie kawiarnie, zamki i sezonowe atrakcje działają na pełnych obrotach. Temperatury zwykle sięgają tu przyjemnych dwudziestu pięciu stopni, a płytkie morze przy białych piaszczystych plażach potrafi się całkiem porządnie nagrzać. Licz się jednak z tym, że na wybrzeżu spotkasz najwięcej turystów, a ceny noclegów będą na maksimum.

Z kolei jesień kusi niesamowitym spokojem i fantastycznymi doznaniami kulinarnymi. Wrzesień i październik są idealne na piesze wędrówki w głębi lądu, zwłaszcza w parku narodowym Söderåsen, gdzie liściaste lasy barwią się w ogniste odcienie czerwieni i pomarańczu. W regionie Österlen w tym czasie odbywają się słynne zbiory jabłek, więc cały krajobraz pachnie świeżym moszczem i pieczonymi ciastami. To pora, kiedy przyroda się wycisza, a ty możesz nacieszyć się prawdziwym nordyckim luzem bez tłumów.

Gdzie się zatrzymać w Skanii

💡 Wskazówka na nocleg i atrakcje: noclegów najchętniej szukamy na Booking.com, gdzie zwykle są najlepsze warunki anulacji. Bilety, wycieczki i atrakcje warto natomiast porównać i kupić przez GetYourGuide.

Przy wyborze bazy na twój wyjazd liczy się przede wszystkim to, jaki typ wakacji wolisz. Jeśli lubisz zgiełk wielkiego miasta i chcesz mieć pod ręką dziesiątki świetnych kawiarni z kawą speciality, wybierz na bazę Malmö. Stąd możesz niesamowicie łatwo wyruszać pociągiem na jednodniowe wycieczki do Kopenhagi albo pobliskiego akademickiego Lund. Ceny w Malmö są zaskakująco przyjazne, a metro, tramwaje i wypożyczalnie rowerów zawiozą cię wszędzie bez zbędnego stresu.

Dla bardziej romantycznych dusz i miłośników morza absolutnie idealnym wyborem jest Ystad albo malownicza wiejska okolica Österlen. Znajdziesz tu doskonały spokój, typowe czerwone drewniane domki (stugy) i przepiękne stare gospodarstwa przerobione na przytulne rodzinne pensjonaty. Odległości w Skanii są jak na nordyckie warunki bardzo krótkie, więc nawet z głębokiej wsi dojedziesz autem do głównych zabytków najwyżej w godzinę.

Przy rezerwacji noclegu polecam zerknąć na te konkretne hotele w różnych przedziałach cenowych, które od dawna zbierają świetne recenzje:

  • Clarion Hotel Malmö Live: nowoczesny wieżowiec w samym centrum Malmö, którego widok na miasto sięga aż do mostu nad Sundem, a śniadanie opiera się na lokalnych produktach — świeży chleb, smörgås i miejscowe sery. Pokój dwuosobowy dostaniesz tu od około 1200 SEK (mniej więcej 470 zł) za noc, a wszędzie dojdziesz wygodnie pieszo.
  • Ystad Saltsjöbad: luksusowy hotel spa leżący wprost na pięknej plaży w Ystad. To idealne miejsce na relaks po całodniowym zwiedzaniu, gdzie możesz cieszyć się podgrzewanymi basenami z widokiem na morze. Cena za noc zaczyna się od około 2000 SEK (mniej więcej 790 zł).
  • Kiviks Hotell: przepiękny hotel butikowy otoczony sadami jabłkowymi w regionie Österlen. Ciszę zakłóca tu co najwyżej wiatr w sadach, a ogród jest wręcz stworzony na popołudniową książkę z moszczem w ręku. Pokoje kosztują około 1500 SEK (mniej więcej 590 zł) za noc.
  • STF Vandrarhem: dla podróżnych z mniejszym budżetem ta sieć schronisk oferuje świetne i czyste pokoje w całym regionie, często w zabytkowych budynkach. Ceny zaczynają się już od 600 SEK (około 240 zł) za noc.

Gdzie zjeść w Skanii

Szwecja może na pierwszy rzut oka wyglądać jak droga destynacja dla smakoszy, ale kiedy wiesz, gdzie iść, zaoszczędzisz i jeszcze świetnie się najesz. Południe Szwecji jest w dodatku słynnym regionem rolniczym, więc lokalne produkty grają tu główną rolę.

Postaw na menu dnia i targi

W ciągu dnia zdecydowanie warto szukać restauracji z tak zwanym dagens rätt (menu dnia). Zwykle wyjdzie cię na akceptowalne 100 do 130 koron szwedzkich (około 220 do 290 zł… — a raczej mniej: 220 do 290 zł za kilka), a poza daniem głównym, często rybą lub wegetariańskimi plackami, masz w nim wliczony też bufet sałatkowy, pieczywo i kawę. Z konkretnych miejsc polecam zwiedzić halę targową Saluhall w Malmö, gdzie znajdziesz dziesiątki stoisk ze świeżymi przysmakami, od owoców morza po rzemieślnicze sery.

18 pomysłów, co zobaczyć i robić w Skanii

Przejdźmy od razu do konkretnych miejsc: przygotowałam dla ciebie miks historycznych miast, rezerwatów przyrody i architektonicznych ciekawostek, do każdego ze wskazówkami dotyczącymi czasu zwiedzania i orientacyjnymi cenami.

1. Most nad Sundem i wyprawa do Kopenhagi

Ta szesnastokilometrowa inżynieryjna cudowność łączy szwedzkie Malmö z duńską Kopenhagą i warto ją przejechać nawet wtedy, gdy Kopenhaga wcale cię nie interesuje. Część drogi pokonasz pociągiem lub autem pod powierzchnią morza, potem wynurzysz się na sztucznej wyspie Peberholm, a resztę przejedziesz wysoko nad falami cieśniny Sund. Z centrum Malmö dotrzesz tu praktycznie od razu, bo most zaczyna się wprost na skraju miasta.

To niezwykle popularne połączenie, ale przygotuj portfel na opłatę drogową. Standardowy przejazd w jedną stronę autem osobowym wychodzi na jakieś 470 do 510 koron duńskich, czyli w przeliczeniu około 290 do 320 zł (mniej więcej 750 koron szwedzkich, czyli SEK). Jeśli planujesz drogę tam i z powrotem, absolutnie warto wykupić z wyprzedzeniem online roczny abonament ØresundGO. Obniża on cenę jednego przejazdu do 178 koron duńskich (około 110 zł), więc inwestycja zwróci się już przy pierwszej podróży w obie strony. Most jest otwarty przez całą dobę i cały rok, ale by jechać spokojnie i bez korków, unikaj piątkowego i niedzielnego popołudnia.

Przy przejeździe ze Szwecji do Danii i z powrotem nie zapominaj o dokumentach podróżnych. Szwedzki rząd przedłużył wyrywkowe kontrole graniczne co najmniej do końca 2026 roku. Niezależnie od tego, czy jedziesz autem czy wygodnym pociągiem prosto z kopenhaskiego lotniska, zawsze miej pod ręką ważny dowód osobisty dla wszystkich pasażerów. Jeśli wolisz transport publiczny, skorzystaj z niezawodnych pociągów regionalnych Skånetrafiken.

💡 Wskazówka: Jeśli jedziesz pociągiem, kup bilet przez aplikację Skånetrafiken. Droga z centrum Malmö na lotnisko w Kopenhadze trwa jedynie nieco ponad dwadzieścia minut, pociągi jeżdżą bardzo często, dzięki czemu unikniesz stresu za kierownicą.

2. Malmö: Turning Torso i Västra Hamnen

Symbolem nowoczesnego Malmö jest bez wątpienia wieżowiec Turning Torso, zaprojektowany przez słynnego hiszpańskiego architekta Santiago Calatravę. Ten liczący sto dziewięćdziesiąt metrów budynek wznosi się nad miastem jak gigantyczny korkociąg i przez długie lata dzierżył tytuł najwyższej budowli całej Skandynawii. Znajduje się zaledwie dziesięć minut jazdy autobusem od dworca głównego, a z centrum dojdziesz do niego również pieszo przyjemnym spacerem wzdłuż wybrzeża.

Jest tylko jeden mały haczyk dla turystów. Na górę niestety zwykle się nie dostaniesz, bo wieżowiec skrywa jedynie luksusowe apartamenty i prywatne biura. Publicznego tarasu widokowego tu nie ma, więc tę architektoniczną perłę musisz sfotografować tylko z zewnątrz. Na szczęście sam widok z ulicy jest absolutnie zapierający dech, a podziwianie z zewnątrz nie kosztuje ani grosza. Otoczenie budynku jest dostępne całą dobę.

Budynek stoi w ekologicznej dzielnicy Västra Hamnen, która powstała na miejscu dawnych stoczni przemysłowych. Latem po molach biegają joggerzy, dzieci skaczą do morza, a kolejka po lody sięga za róg. Wzdłuż wody ciągną się długie drewniane pomosty, gdzie możesz usiąść z kawą i cieszyć się widokiem na duńskie wybrzeże w oddali. Nie płaci się tu żadnego wstępu, a atmosfera jest niesamowicie wyluzowana.

💡 Wskazówka: Wybierz się tu tuż przed zachodem słońca. Od morza wieje przyjemny wiatr, a sylwetka mostu nad Sundem na tle pomarańczowego nieba wygląda absolutnie fantastycznie.

3. Malmö: historyczne centrum i Lilla Torg

Od nowoczesnej architektury nad morzem przenieś się prosto do serca starego miasta, któremu dominuje placyk Lilla Torg. Tę przestrzeń otaczają przepięknie odrestaurowane domy o konstrukcji szachulcowej z szesnastego wieku i wygląda jak z historycznego filmu. Znajduje się w samym centrum miasta, zaledwie pięć minut pieszo od dworca centralnego, więc dotrzesz tu absolutnie bez problemu.

W ciągu dnia znajdziesz tu idealne schronienie na tradycyjną szwedzką fikę, czyli świętą przerwę na kawę i słodkie wypieki. Kawa z cynamonowym ślimakiem wyjdzie cię tu na jakieś 65 do 100 SEK (około 25 do 45 zł). Wieczorem cały historyczny bruk zmienia się w jeden wielki ogródek, gdzie schodzą się miejscowi i turyści na drinka oraz kolację pod gołym niebem. Jeśli chcesz nacieszyć się spokojniejszą atmosferą bez tłumów, polecam wizytę wczesnym rankiem lub przed południem.

Kawałek dalej stoi majestatyczny Malmöhus, najstarszy zachowany renesansowy zamek w Skandynawii. Dziś działa jako rozległe muzeum, w którym natkniesz się na wszystko, od ekspozycji historycznych opowiadających o wojnach duńsko-szwedzkich po niewielkie akwarium przyrodnicze. Wstęp dla dorosłego kosztuje bardzo przyjemne 100 SEK (około 45 zł), a muzeum jest zwykle otwarte codziennie oprócz poniedziałku.

💡 Wskazówka: Jeśli lubisz design, przejdź się po sklepikach w uliczkach wokół Lilla Torg. Znajdziesz tu mnóstwo niezależnych butików z niesamowitą nordycką ceramiką i tkaninami w rozsądnych cenach.

4. Malmö: dzielnica Möllevången i legendarny falafel

Jeśli chcesz poczuć prawdziwą duszę dzisiejszego Malmö, musisz wybrać się do dzielnicy Möllevången, którą miejscowi czule nazywają Möllan. To miejsce jest oddalone zaledwie o jakieś piętnaście minut spacerem od dworca głównego, ewentualnie łatwo dojedziesz tu dowolnym miejskim autobusem. Miasto jest domem ludzi ze stu osiemdziesięciu krajów świata i właśnie tutaj poczujesz ten niesamowity wielokulturowy miks w pełni. Poranne targi na placu przelewają się egzotycznymi owocami, w powietrzu pachną najróżniejsze przyprawy, a ulice obrzeżają dziesiątki ciekawych bistr.

Właśnie tu chodzi się na legendarny falafel z Malmö do bistra Jalla Jalla na ulicy Bergsgatan, które stanowi regularną lokalną instytucję kulturalną i ratunek dla każdego budżetu podróżnego. Duży falafel roll kupisz tu za ułamek ceny jakiegokolwiek innego ciepłego dania w Szwecji. Zwykle zmieścisz się w pięćdziesięciu do siedemdziesięciu koron szwedzkich (jakieś 20 do 30 zł). Dostaniesz do niego świeże warzywa, mnóstwo pysznych sosów i najesz się doskonale całkowicie bez mięsa. Lokalne bistra są zwykle otwarte od późnego przedpołudnia aż do późnej nocy.

Wokół bezpieczeństwa w Malmö krąży sporo dzikich mitów, ale centrum i dzielnica Möllan są w dzień i wieczorem absolutnie w porządku, więc wystarczy zdrowy rozsądek jak wszędzie w Europie. Tłumów przy stoiskach najlepiej unikniesz, przychodząc chwilę przed południem albo dopiero koło drugiej po południu.

💡 Wskazówka: Spróbuj do falafela tradycyjnego sera halloumi na dokładkę. Większość bistr oferuje ten wegetariański przysmak za drobną dopłatę koło dwudziestu koron szwedzkich (około 9 zł) i przenosi to całe doznanie smakowe na wyższy poziom.

5. Lund: romańska katedra i zegar astronomiczny

Zaledwie niecałe dwadzieścia minut jazdy pociągiem z Malmö leży uniwersyteckie miasto Lund, które sprawia wrażenie z zupełnie innego świata. Pociągi Skånetrafiken jeżdżą tu z Malmö co chwila, a bilet wychodzi na jakieś 60 SEK (około 25 zł). Podczas gdy Malmö jest drapieżne i nowoczesne, Lund jest wiekowy, akademicki i niesamowicie spokojny. Z dworca dojdziesz do historycznego centrum wygodnie pieszo w dziesięć minut.

Wisienką na torcie całego miasta jest majestatyczna romańska katedra w Lund z dwunastego wieku. W środku znajdziesz fascynujący zegar astronomiczny z piętnastego wieku, na którym dwa razy dziennie rozgrywa się mechaniczne przedstawienie. Drewniani rycerze staczają pojedynek zwykle dokładnie o dwunastej i o trzeciej po południu, więc zaplanuj wizytę na ten czas. Wstęp jest darmowy, a otwarte jest cały rok, więc nie masz żadnej wymówki, żeby ją pominąć.

Pod katedrą leży zaś mroczna i trochę straszna krypta. Według starej nordyckiej legendy skamieniał tam baśniowy olbrzym Finn, gdy próbował zniszczyć cały kościół, a ty możesz zobaczyć jego kamienny posąg oplatający kolumnę na własne oczy. Aby uniknąć tłumów studentów i turystów, polecam zaplanować wizytę w mieście na weekendowy poranek, kiedy ulice jeszcze śpią.

💡 Wskazówka: Lund to miasto rowerów i studentów. Wypożycz rower w jednej z wielu miejskich wypożyczalni i przejedź się brukowanymi uliczkami wśród ceglanych domków romantycznie porośniętych bluszczem.

6. Skanör i Falsterbo: białe plaże i foki

Zupełnie południowo-zachodni cypel Szwecji tworzy malowniczy półwysep Falsterbo. Skał i ciemnej wody szukałbyś tu na próżno, zamiast nich czekają na ciebie kilometry olśniewająco białego piasku i trawiaste wydmy przypominające amerykański Hamptons. Z Malmö dojedziesz tu autem w niecałe pół godziny, ewentualnie możesz skorzystać z regularnego autobusu regionalnego numer 300, który dowiezie cię prosto nad morze. Wstęp na plaże jest oczywiście darmowy, płaci się jedynie za parking, który wychodzi na jakieś 20 SEK (9 zł) za godzinę.

Te niekończące się plaże obrzeżają setki miniaturowych, pastelowych domków plażowych. Dziedziczy się je z pokolenia na pokolenie, kosztują majątek i wyglądają tak bajkowo, że po prostu nie możesz nie opublikować zdjęcia. Jeśli chcesz mieć plaże tylko dla siebie, wybierz się tu wczesnym rankiem albo poza głównymi wakacjami letnimi, bo w lipcu i sierpniu w weekendy naprawdę bywa tłoczno.

Okolica jest w dodatku domem rezerwatu przyrody Måkläppen, znanego z licznej kolonii fok. Jesienią zjeżdżają się tu z kolei ornitolodzy z całej Europy, bo przez półwysep migrują miliony ptaków w drodze na południe. To absolutny raj dla miłośników nietkniętej nordyckiej przyrody.

💡 Wskazówka: Wstęp do rezerwatu Måkläppen jest ze względu na ochronę zwierząt dozwolony tylko od listopada do stycznia. Latem się tu nie dostaniesz, ale foki często możesz obserwować przez lornetkę również z okolicznych plaż Skanör.

7. Ystad: domy szachulcowe i klasztor

Miasteczko Ystad ucieleśnia dokładnie to, co wyobrażasz sobie pod pojęciem nordyckiej idylli. Jego historyczne centrum przecinają krzywe brukowane uliczki z setkami doskonale zachowanych zabytkowych domów o konstrukcji szachulcowej. Z Malmö dojedziesz tu autem lub wygodnym pociągiem w jakieś pięćdziesiąt minut. Dworzec kolejowy leży wprost przy porcie, skąd jesteś w historycznym centrum pieszo w zaledwie pięć minut.

Często nazywa się je domami migdałowymi ze względu na ich typowy pastelowy kolor. Podczas spaceru natkniesz się też na przepiękny klasztor Gråbrödraklostret, który należy do najlepiej zachowanych średniowiecznych budowli w całym regionie Skania i otaczają go pachnące ogrody ziołowe. Wstęp do muzeum klasztornego kosztuje koło 50 SEK (około 20 zł), a otwarte jest zwykle od wtorku do niedzieli. Jeśli chcesz nacieszyć się romantyczną atmosferą bez tłumów, wybierz się w uliczki zaraz po śniadaniu.

Centrum Ystad zachowało swoją pierwotną siatkę uliczek ze średniowiecza, więc na każdym kroku tchnie tu niesamowitą historią. Możesz się tu włóczyć godzinami, zaglądać na małe podwórka i podziwiać starannie utrzymane fasady sprzed kilku stuleci. Ystad jest bardzo kompaktowy i wszystkie ważne miejsca obejdziesz pieszo w ciągu jednego popołudnia.

💡 Wskazówka: Zrób sobie przerwę w jednej z wielu lokalnych kawiarni. Ystad słynie ze swoich cukierni, gdzie dostaniesz najlepsze cynamonowe ślimaki w okolicy (licz się z ceną koło 40 SEK za sztukę).

8. Ystad: śladami komisarza Wallandera

Globalną sławę i tłumy turystów przyniósł jednak Ystad pisarz Henning Mankell i jego fikcyjny, wiecznie ponury komisarz Kurt Wallander. Serie książkowe i telewizyjne zrobiły z miasta ulubioną destynację pielgrzymkową dla fanów skandynawskich kryminałów z całego świata. Wszystkie ważne miejsca z książek znajdziesz rozsiane wprost w historycznym centrum miasta, więc nie potrzebujesz żadnego specjalnego transportu.

W miejscowym centrum turystycznym możesz odebrać specjalną mapkę (często jest darmowa albo za drobną opłatą) i przejść miasto dokładnie śladami komisarza. Trasa niezawodnie przeprowadzi cię od jego mieszkania na ulicy Mariagatan aż po jego ulubioną pizzerię, gdzie spędzał wieczory. Spacer możesz odbyć w dowolnym momencie roku, bo uliczki są publicznie dostępne nieustannie.

Miłośnicy filmu nie powinni pominąć również Ystad Studios, gdzie kręcono dużą część serialu. W interaktywnym centrum dla zwiedzających możesz obejrzeć oryginalne dekoracje i dowiedzieć się, jak tworzy się filmową iluzję komisariatu. Wstęp oscyluje koło 100 SEK (jakieś 45 zł), a otwarte bywa przez lato codziennie, poza sezonem zwykle tylko w weekendy.

💡 Wskazówka: Zatrzymaj się w kawiarni Fridolfs konditori na ulicy Lilla Östergatan. Właśnie tu chodził literacki Wallander na kawę, a dziś możesz tu na jego cześć zjeść specjalne niebieskie ciasto za jakieś 50 SEK (20 zł).

9. Ystad: nocny strażnik z kościoła świętej Marii

W Ystad przetrwała jedna absolutnie fascynująca średniowieczna tradycja, której gdzie indziej w Europie już tak łatwo nie zobaczysz. Z wieży majestatycznego kościoła świętej Marii co noc rozbrzmiewa granie na miedzianym rogu. Kościół znajduje się w samym sercu miasta na placu Stortorget i cały ten spektakl (a raczej odsłuch) możesz przeżyć zupełnie za darmo, wystarczy być we właściwym czasie we właściwym miejscu.

Tę pracę wykonuje nocny strażnik, który ma za zadanie strzec miasto przed pożarami. Od dziewiątej wieczorem do pierwszej w nocy trąbi w cztery strony świata dokładnie co kwadrans, oznajmiając mieszkańcom, że miasto jest bezpieczne i mogą spokojnie spać. W miesiącach letnich plac jest o tej porze jeszcze pełen ludzi, więc nie musisz bać się spacerować tu po zmroku.

Ta unikatowa tradycja działa nieprzerwanie już od osiemnastego wieku. Kiedy wieczorem spacerujesz cichymi brukowanymi uliczkami pod kościołem i słyszysz przeciągły dźwięk rogu, masz wrażenie, że przeniosłeś się wehikułem czasu o trzysta lat wstecz. To jedno z najbardziej autentycznych doznań, jakie możesz wywieźć z południowej Szwecji.

💡 Wskazówka: Dźwięk rogu jest dość cichy i stłumiony, więc nie musisz się bać, że w nocy obudzi cię w hotelu. Najlepiej usłyszysz go, gdy staniesz wprost na placu pod wieżą kilka minut przed pełną godziną.

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać w Ystad i Skåne
5 opcji noclegowych — hotele, hotele wellness i inne możliwości zakwaterowania

10. Kåseberga: malownicza wioska rybacka

Jakieś dwadzieścia kilometrów na wschód od Ystad w małej zatoce kryje się portowa wioska Kåseberga. Tworzy ją skupisko małych czerwonych domków, które kulą się wprost pod stromymi zielonymi klifami i chroni je potężny falochron. Autem dotrzesz tu w niecałe pół godziny, ewentualnie możesz skorzystać z miejscowego autobusu, który regularnie wyrusza z dworca kolejowego w Ystad.

Lokalne wędzarnie pachną wprawdzie rybami, co jest ogromną szwedzką tradycją, którą miejscowi utrzymują tu od wieków, ale ty możesz sobie tu zafundować wyśmienitą popołudniową fikę. Znajdziesz tu kilka przytulnych kawiarni, gdzie podają świetną kawę i puszyste ciasta ze świeżymi owocami. Za kawę i deser zapłacisz jakieś 80 SEK (około 35 zł). Latem kawiarnie działają od wczesnego przedpołudnia aż do wieczora.

Kåseberga służy jako główny punkt wyjściowy do wędrówki do magicznego monumentu Ales stenar. Port jest świetnym miejscem na odpoczynek po spacerze, gdzie możesz siedzieć na ławce, słuchać krzyku mew i obserwować łodzie rybackie kołyszące się na falach. Port jest otwarty nieustannie i nie płacisz tu żadnego wstępu, jedynie za parking.

💡 Wskazówka: Parking w Kåseberdze zapełnia się w sezonie letnim bardzo szybko (kosztuje jakieś 20 SEK za godzinę). Polecam dotrzeć tu albo wczesnym rankiem, albo dopiero późnym popołudniem, kiedy tłumy turystów z autobusów już odjadą.

11. Ales stenar: szwedzkie Stonehenge

Wprost nad wioską Kåseberga leży jedno z najbardziej magicznych miejsc całej południowej Szwecji. Na wysokim trawiastym klifie wznosi się Ales stenar, zabytek złożony z pięćdziesięciu dziewięciu ogromnych głazów, które są ustawione w majestatyczny kształt statku. Z Ystad jesteś przy parkingu w Kåseberdze autem w dwadzieścia minut, a stąd musisz już iść dalej pieszo. Sama wędrówka utwardzoną drogą w górę na klif zajmie jakieś kwadrans.

Ten megalityczny monument mierzy imponujące sześćdziesiąt siedem metrów długości i pochodzi prawdopodobnie z epoki żelaza. Do dziś nie wiadomo dokładnie, czy było to święte miejsce pochówku ważnego wodza, czy wyrafinowany kalendarz słoneczny, który pomagał określać pory roku. Zabytek leży swobodnie w przyrodzie, więc jest dostępny przez całą dobę i cały rok, a wstęp jest zupełnie darmowy.

Kiedy tam potem stoisz, wiatr targa ci włosy, a pod tobą dziko huczy morze, ogarnia cię niesamowita mistyczna atmosfera dawnych mieszkańców Północy. Podczas letnich weekendów tworzą się tu tłumy, więc dla spokojnego doznania polecam wybrać się poza główny szczyt turystyczny.

💡 Wskazówka: Zupełnie najlepsze doznanie zyskasz, gdy wybierzesz się do głazów tuż przed zachodem słońca. Kamienie rzucają długie cienie, a złote światło odbijające się od powierzchni morza tworzy doskonałą scenerię do zdjęć.

12. Plaże Sandhammaren i Ystad Sandskog

Jeśli jedziesz do Szwecji na kąpiele, na wschód od Ystad czeka na ciebie prawdziwy raj. Plaża Sandhammaren jest regularnie ogłaszana absolutnie najpiękniejszą plażą w całym kraju, a jej piasek jest tak drobny, że ponoć kiedyś służył do precyzyjnych klepsydr. Z Ystad dojedziesz tu autem w około trzydzieści minut, parkingi leżą tuż przy plaży i obowiązuje na nich standardowa stawka godzinowa koło 20 SEK (9 zł).

Biały pas piasku ciągnie się kilometrami i otaczają go lasy sosnowe, które dają przyjemny cień w upalne letnie dni. Woda jest tu wprawdzie chłodniejsza niż w Śródziemnomorskim, ale w lipcu i sierpniu można się tu bez problemu kąpać. Wstęp na plażę jest rzecz jasna darmowy. Jesienią wybrzeże zmienia się w idealne miejsce na długie melancholijne spacery bez ludzi.

Bliżej miasta leży zaś Ystad Sandskog, ulubiona strefa rekreacyjna pełna ścieżek rowerowych i promenad. Znajdziesz tu doskonałe zaplecze dla rodzin z dziećmi, drewniane chodniczki i stoiska z wyśmienitymi lodami kręconymi. Dostaniesz się tu z centrum Ystad spokojnie nawet rowerem w dziesięć minut.

💡 Wskazówka: Na plaży Sandhammaren bardzo uważaj na silne prądy morskie, które potrafią być bardzo zdradliwe. Zawsze respektuj tablice ostrzegawcze i pływaj tylko w rejonach oznaczonych jako bezpieczne.

13. Glimmingehus: średniowieczna twierdza

W głębi lądu, niecałe trzydzieści pięć kilometrów na północny wschód od Ystad, wznosi się zamek Glimmingehus. Stanowi zdecydowanie najlepiej zachowaną średniowieczną twierdzę w całej Skandynawii. Tę potężną kamienną budowlę kazał wznieść pod koniec piętnastego wieku duński rycerz Jens Holgersen Ulfstand. Autem dotrzesz tu z Ystad w niecałe pół godziny spokojnej jazdy wśród pól i łąk.

Zamek zaprojektowano tak, by opierał się każdemu atakowi, i jest pełen przemyślnych elementów obronnych. Podczas zwiedzania odkryjesz ukryte strzelnice, fałszywe drzwi i otwory w stropach, którymi obrońcy kiedyś lali na nieproszonych gości wrzącą smołę. Wstęp dla dorosłego wyjdzie na jakieś 100 SEK (około 45 zł). W sezonie letnim otwarte jest codziennie, poza sezonem godziny otwarcia skracają się jedynie na weekendy, więc lepiej sprawdź je online.

Dziś Glimmingehus jest świetnym miejscem na rodzinną wyprawę. Podczas sezonu letniego przewodnicy w strojach z epoki organizują tu ciekawe zwiedzanie i straszne wieczory, podczas których ożywają stare podania o zamkowych duchach i dawnych bitwach. Jeśli chcesz uniknąć wycieczek szkolnych, dotrzyj tu zaraz rano po otwarciu.

💡 Wskazówka: Na terenie zamku znajduje się piękny ogród ziołowy i przyjemna kawiarnia, gdzie możesz odpocząć i spróbować wyśmienitych wegetariańskich specjałów przygotowywanych według tradycyjnych średniowiecznych przepisów.

14. Simrishamn i Österlen: królestwo jabłek

Gdy ruszysz dalej na wschód, wjedziesz w malowniczy region Österlen, który często nazywa się szwedzką Toskanią. Powita cię lekko falisty krajobraz, przytulne galerie sztuki i niekończące się pachnące sady jabłkowe. Centrum regionu jest miasteczko Simrishamn, oddalone od Ystad o jakieś czterdzieści pięć minut autem. Dostaniesz się tu bardzo łatwo również pociągiem regionalnym, więc auto nie jest absolutnie konieczne.

Sercem sadownictwa jest pobliskie miasteczko Kivik, gdzie mieści się słynna miejscowa tłocznia moszczu Kiviks Musteri. Jesienią odbywa się tu wielki targ jabłkowy, gdzie artyści tworzą ogromne i niesamowicie szczegółowe mozaiki z dziesiątek tysięcy kolorowych jabłek. Ten targ przyciąga tysiące odwiedzających, więc uzbrój się w cierpliwość przy szukaniu miejsca do parkowania. Latem wizyta w sadach jest znacznie spokojniejsza, a wstęp na teren jest darmowy, płaci się jedynie za degustacje.

Region Österlen jest absolutnie idealny na wycieczki rowerowe. Możesz powoli przejeżdżać od jednego gospodarstwa do drugiego i kupować świeże produkty wprost od miejscowych rolników. W Simrishamn nie brakuje mnóstwa kawiarni, gdzie odpoczniesz i nabierzesz sił.

💡 Wskazówka: Zatrzymaj się w tłoczni Kiviks Musteri na prowadzoną degustację. Za jakieś 150 SEK (65 zł) możesz tu degustować klasyczne moszcze jabłkowe i wyśmienite bezalkoholowe cydry oraz kupić świetne wegetariańskie produkty z lokalnych składników.

15. Helsingborg i brama do Danii

Na północno-zachodnim wybrzeżu Skanii, jakieś sześćdziesiąt pięć kilometrów na północ od Malmö, leży tętniące życiem miasto Helsingborg. Służy jako jedna z głównych bram do Danii, a pociągiem dostaniesz się tu z Malmö w niecałą godzinę. Z historycznego centrum do duńskich brzegów przez cieśninę Sund jest niecałe pięć kilometrów, więc duńskie miasto Helsingør widzisz gołym okiem od razu z portu.

Dominantą miasta jest Kärnan, potężna średniowieczna ceglana wieża, która jako jedyna została z pierwotnego wielkiego zamku. Kiedy pokonasz dziesiątki schodów aż na jej szczyt, otworzy się przed tobą zapierający dech widok na całe miasto i ruchliwą trasę morską pod tobą. Wstęp do wieży kosztuje koło 80 SEK (około 35 zł), a latem jest otwarta codziennie. Aby uniknąć natłoku turystów, wybierz się na wieżę zaraz o dziesiątej rano.

Promy między Helsingborgiem a duńskim Helsingørem kursują co chwila, a bilet dla pasażera pieszego wychodzi na jakieś 50 SEK (20 zł). Rejs trwa jedynie dwadzieścia minut, więc możesz zrobić sobie superszybką jednodniową wycieczkę do słynnego duńskiego zamku Kronborg, gdzie rozgrywa się akcja Hamleta Szekspira.

💡 Wskazówka: Przeprawa promem z autem jest często tańszą i szybszą alternatywą dla podróżnych, którzy chcą uniknąć kopenhaskiego ruchu i wysokich opłat za duży most nad Sundem.

16. Kullaberg: klify i latarnia morska

Kawałek nad miastem Helsingborg, jakieś trzydzieści pięć kilometrów autem na północ, wybiega w morze półwysep Kulla. Jego sam czubek tworzy dziki rezerwat przyrody Kullaberg. Tu kończą się spokojne piaszczyste plaże i zaczyna prawdziwy nordycki dramat pełen stromych skał i wzburzonych fal. Wstęp do samego rezerwatu jest darmowy, przy głównych ścieżkach płaci się jedynie za parking.

Gnejsowe klify spadają dziesiątki metrów pionowo do morza, a cały obszar przecinają wymagające szlaki dostępne cały rok. Na samym końcu półwyspu stoi zaś latarnia morska Kullens fyr (najwyżej położona latarnia w całej Szwecji), do której latem za drobną opłatą możesz zajrzeć również do środka.

Możesz się tu nacieszyć przepięknymi pieszymi wędrówkami z widokami na morze, zbadać jaskinie ukryte w skałach albo wyruszyć na zorganizowane safari fokowe na małych łodziach. Region jest po prostu rajem dla wszystkich miłośników nieokiełznanej przyrody i adrenaliny. Jeśli chcesz mieć klify dla siebie, wybierz się tu wczesnym rankiem, zanim dotrą rodziny z dziećmi.

💡 Wskazówka: Teren na klifach jest bardzo urozmaicony i kamienisty. Koniecznie załóż tu solidne buty trekkingowe i bądź ostrożny, zwłaszcza gdy wieje silny wiatr od morza, który potrafi być bardzo zdradliwy.

17. Nimis: drewniana budowla i mikronaród Ladonia

Na północnym wybrzeżu półwyspu Kulla kryje się jedna z najbardziej kuriozalnych atrakcji całej Szwecji. Nazywa się Nimis i jest to ogromny labirynt wież i korytarzy, który z naniesionego drewna zbudował ekscentryczny artysta Lars Vilks. Miejsce jest oddalone zaledwie kawałek jazdy autem od głównego rezerwatu Kullaberg, a wstęp jest zupełnie darmowy, bo budowla leży swobodnie w przyrodzie i jest dostępna nieustannie.

Budowla powstała nielegalnie w niedostępnym rezerwacie przyrody, a urzędy latami próbowały ją usunąć. Vilks w proteście ogłosił na tym kawałku plaży niepodległy mikronaród o nazwie Ladonia (dziś ma dziesiątki tysięcy wirtualnych obywateli z całego świata). Cała ta dziwaczna historia dodaje miejscu niesamowicie buntowniczej atmosfery.

Droga do Nimisu nie jest w żaden sposób oznakowana i stanowi całkiem porządny wysiłek fizyczny. Musisz zejść bardzo stromą i kamienistą ścieżką przez las w dół do morza, ale gdy tylko pojawią się przed tobą wznoszące się drewniane wieże, zrozumiesz, że ten trud był tego wart. Wybierz się w solidnych butach i idealnie podczas letnich dni, kiedy ziemia jest sucha.

💡 Wskazówka: Jeśli się tu wybierzesz, nie licz na żadne zaplecze turystyczne. Nie ma tu zasięgu, toalet ani stoisk z jedzeniem. Weź ze sobą wystarczająco wody i nie chodź tu podczas deszczu, stroma ścieżka piekielnie się ślizga.

18. Zamek Bäckaskog i szlak Skåneleden

Południowa Szwecja jest usiana dziesiątkami przepięknych zamków i pałaców, które kiedyś służyły duńskiej i szwedzkiej szlachcie. Jednym z najładniejszych jest zamek Bäckaskog, który leży na wąskim pasie ziemi wprost między dwoma migoczącymi jeziorami. Znajduje się w pobliżu miasta Kristianstad, a z Malmö dojedziesz do niego autem w około półtorej godziny. Do zamkowych ogrodów dostaniesz się bez problemu, wstęp do samych wnętrz oscyluje koło 80 SEK (około 35 zł).

Dawny klasztor z trzynastego wieku został później przebudowany na letnią rezydencję króla Karola XV. Dziś możesz przejść się po przepięknych rozległych ogrodach, podziwiać stuletnie drzewa i cieszyć się doskonałym spokojem z dala od głównych tras turystycznych. Zamek jest dostępny głównie w sezonie letnim, kiedy odbywają się też regularne zwiedzania historycznych wnętrz i działa tu fantastyczna zamkowa kawiarnia. Możesz w niej zjeść wyśmienite ciasto jabłkowe i kawę z przepięknym widokiem na spokojną taflę jeziora. Przez całą prowincję przechodzi w dodatku słynna sieć szlaków turystycznych i rowerowych Skåneleden, która łącznie mierzy ponad tysiąc trzysta kilometrów.

Dzięki przeważnie równinnemu terenowi Skania jest absolutnym rajem dla rowerzystów, więc śmiało wypożycz rower i wyrusz odkrywać stare zamki, wiatraki i malownicze gospodarstwa czysto na własnych nogach. Większość tras rowerowych jest doskonale oznakowana i bezpiecznie wije się przez malownicze wioski i głębokie lasy bukowe, gdzie nagle nie wiesz, jak długo już jedziesz, bo po prostu cię to pochłonęło.

💡 Wskazówka: Wzdłuż tras rowerowych na wsi natkniesz się na mnóstwo tak zwanych „loppis”, czyli pchlich targów, które Szwedzi absolutnie uwielbiają. Często odbywają się wprost w starych stodołach przy gospodarstwach i można tam znaleźć niesamowite vintage skarby za parę groszy.

Jak dostać się do Skanii i jak się tu poruszać

Droga do południowej Szwecji jest z Polski zaskakująco szybka i oferuje od razu kilka wygodnych wariantów. Jeśli planujesz roadtrip i wyruszasz własnym autem, największy sens mają promy z Polski. Z portu w Świnoujściu dopłyniesz do szwedzkiego Ystad albo Trelleborga w jakieś siedem godzin. Ceny za auto z kierowcą zaczynają się od 95 euro, czyli w przeliczeniu koło 400 zł, a jeśli wybierzesz rejs nocny, oszczędzasz od razu na jednym noclegu w hotelu i rano wyjeżdżasz wypoczęty. Z Gdyni możesz natomiast popłynąć do Karlskrony, co trwa niecałe dziesięć godzin.

Niemiecką alternatywą są porty Rostock, Travemünde lub Sassnitz. Prom z Rostocku do Trelleborga pokonuje drogę przez morze w sześć godzin i stanowi bardzo popularny wybór dla rodzin z dziećmi, które chcą zminimalizować czas spędzony za kierownicą na autostradzie. Bilety oscylują między 60 a 200 euro w zależności od tego, z jakim wyprzedzeniem zrobisz rezerwację. Obowiązuje tu prosta zasada, że im wcześniej kupisz bilet, tym przyjaźniejsza będzie ostateczna cena.

Dla podróżnych, którzy wolą samolot, absolutnie idealne jest kopenhaskie lotnisko Kastrup. Bilety lotnicze z Warszawy do duńskiej Kopenhagi bywają często znacznie tańsze niż bezpośrednie loty do Szwecji, a takie połączenia oferują LOT, Wizz Air czy Ryanair. Z terminalu lotniska wskoczysz od razu na wygodny pociąg, a po pokonaniu ikonicznego mostu nad Sundem wysiadasz w zaledwie dwadzieścia minut wprost w centrum szwedzkiego Malmö. Samo lotnisko w Malmö służy raczej lotom krajowym lub mniejszym tanim liniom.

Poruszanie się po samym regionie jest niesamowicie łatwe dzięki niezawodnemu regionalnemu przewoźnikowi Skånetrafiken. Jego fioletowe pociągi i zielone autobusy łączą chyba każdą większą wioskę, jeżdżą absolutnie na czas, a bilety kupisz w kilka kliknięć przez aplikację Skånetrafiken. Jeśli wybierzesz się do Skanii w drugiej połowie 2026 roku, możesz w dodatku skorzystać z powszechnych dotacji rządowych, które ścięły ceny biletów miesięcznych do fantastycznej połowy (jakieś 530 SEK, około 220 zł).

Auto wprawdzie da ci ogromną swobodę do odkrywania odległych plaż lub ukrytych sadów jabłkowych w regionie Österlen, ale zdecydowanie nie jest niezbędną koniecznością. Skania jest niesamowicie płaska i szczyci się setkami kilometrów perfekcyjnych ścieżek rowerowych. Jeśli zatrzymasz się strategicznie w Malmö albo Ystad, możesz po prostu wypożyczyć rower, spakować koc piknikowy i zbadać okoliczne wybrzeże czysto na własnych siłach.

Objazd po południowej Szwecji na 5 dni

Jeśli przyjeżdżasz do Szwecji porannym promem i masz na zbadanie południa jakieś pięć dni, przygotowałam dla ciebie idealny plan. Pozwoli ci zobaczyć absolutnie to, co najlepsze z całego regionu, ale zarazem nie uwięzi cię na długie godziny w aucie. Odległości są tu naprawdę nietypowo krótkie, więc dziennie najedziesz najwyżej koło osiemdziesięciu kilometrów i zostanie mnóstwo czasu na siedzenie w miejscowych kawiarniach.

Pierwszy dzień poświęć na odkrywanie Malmö. Zacznij od porannej kawy w dzielnicy Västra Hamnen z widokiem na wieżowiec Turning Torso, po południu zgub się w uliczkach wokół Lilla Torg, a wieczorem zjedz najlepszy falafel w dzielnicy Möllevången. Przenocować możesz wygodnie wprost w centrum miasta, skąd wszędzie dojdziesz pieszo.

Drugi dzień wyrusz zaraz rano pociągiem albo autem do pobliskiego Lund. Obejrzyj majestatyczną katedrę z zegarem astronomicznym, przejdź się po kampusie uniwersyteckim i zjedz sycący obiad w formie menu dnia (dagens rätt), które często obejmuje wyśmienite wegetariańskie placki. Po południu przenieś się na sam południowy zachód do półwyspu Falsterbo i Skanör. Przejdź się między fotogenicznymi domkami plażowymi, wchłoń czyste morskie powietrze i zatrzymaj się w jednym z miejscowych mniejszych pensjonatów nad wodą.

Trzeci dzień przejedź wzdłuż południowego wybrzeża do Ystad, co zajmie ci ledwie pięćdziesiąt minut spokojnej jazdy. Przejdź historyczne centrum pełne domów szachulcowych i wyrusz śladami komisarza Wallandera. Na kolację skieruj się do przytulnej pizzerii i poczekaj na zmrok, by posłuchać nocnego strażnika z wieży kościoła. Nocleg w Ystad jest absolutną koniecznością, idealnie w jednym z romantycznych hoteli.

Czwarty dzień czeka cię mistyka i przyroda. Rano wyjedź do wioski rybackiej Kåseberga i wejdź do magicznych kamieni Ales stenar, zanim dotrą autobusy z turystami. Następnie kontynuuj dalej na wschód do regionu Österlen. Zatrzymaj się w tłoczni Kiviks Musteri, kup lokalne produkty jabłkowe i przejdź się po sadach. Noclegu szukaj w okolicy miasteczka Simrishamn, gdzie natkniesz się na malownicze gospodarstwa przerobione na kwatery prywatne.

Piąty dzień możesz poświęcić majestatycznemu zamkowi Glimmingehus, a następnie wyruszyć albo w kierunku północnym w gęste lasy Smålandu, albo powoli wrócić autostradą z powrotem do Trelleborga na popołudniowy prom. Ten objazd celowo pomija bardziej odległy północny półwysep Kulla, byś się nie spieszył i naprawdę w pełni nacieszył się powolnym nordyckim tempem.

Dokąd dalej ze Skanii

Jeśli masz już południe Szwecji zbadane, nasuwa się od razu kilka możliwości, dokąd ruszyć dalej. Z autem możesz wyruszyć na północ w głębokie lasy Smålandu i przeżyć prawdziwą Szwecję, albo skierować się jeszcze dalej i spędzić parę dni w niesamowitym Sztokholmie.

Jeśli kuszą cię wielkie miasta i świetna gastronomia, koniecznie skorzystaj z mostu nad Sundem i przejedź do sąsiedniej Danii. Wizyta w Kopenhadze jest absolutną koniecznością. A jeśli chcesz przed podróżą lepiej zaplanować budżet, zajrzyj do naszego szczegółowego zestawienia cen i kosztów w Szwecji.

Najczęściej zadawane pytania

Jak najlepiej dostać się do Skåne z Polski?

Najwygodniejsze dla podróżnych z samochodem są promy ze Świnoujścia (do Ystad) lub z niemieckiego Rostocku (do Trelleborga), które oszczędzą wam setki kilometrów za kierownicą. Jeśli preferujecie transport lotniczy, warto kupić bilet na lotnisko Kastrup w Kopenhadze, skąd pociągiem przez cieśninę dotrzecie do centrum Malmö w niecałe dwadzieścia minut.

Ile dni potrzebuję na zwiedzanie południowej Szwecji?

Aby w spokoju cieszyć się regionem i nie musieć się nigdzie spieszyć, polecam zarezerwować sobie przynajmniej 5 do 7 dni. W tym czasie zdążycie przejechać wybrzeże, zobaczyć Malmö, odwiedzić Ales stenar i przejść się po głębi lądu bez zbędnego pośpiechu. Jeśli chcecie dodać jeszcze Kopenhagę, dołóżcie kolejne dwa dni.

Czy potrzebuję samochodu do podróżowania po Skåne?

Samochód da wam absolutną wolność, szczególnie przy szukaniu odległych plaż lub malowniczych farm w okolicy Österlen, ale na pewno nie jest konieczny. Sieć pociągów i autobusów Skånetrafiken działa całkowicie niezawodnie i łączy wszystkie większe miasta oraz atrakcje turystyczne. W samych miastach z powodzeniem wystarczy wam wypożyczony rower.

Czy Szwecja jest naprawdę tak ekstremalnie droga?

Nie jest tak źle, jak często się mówi. Noclegi i benzyna kosztują podobnie jak w zachodniej Europie. Drożeje się głównie alkohol i klasyczne kolacje w restauracjach. Jeśli jednak skorzystacie z południowych menu obiadowych (dagens rätt) i zrobicie zakupy w supermarketach, wasz budżet to bez większych problemów wytrzyma.

Gdzie znajdę najpiękniejsze plaże?

Za olśniewająco białym piaskiem wybierzcie się na półwysep Falsterbo lub na słynną plażę Sandhammaren na południowo-wschodnim wybrzeżu, która regularnie plasuje się w rankingach najpiękniejszych miejsc. Woda w Bałtyku jest wprawdzie nieco orzeźwiająca, ale w lipcu i sierpniu miejscowi i turyści normalnie tu się kąpią i cieszą północnym latem.

Czy da się zrobić wycieczkę do Kopenhagi na jeden dzień?

Zdecydowanie tak! Pociągiem bezpośrednio przez most Öresund podróż z centrum Malmö na główny dworzec w Kopenhadze trwa niecałe czterdzieści minut, a połączenia kursują bardzo często. Rano więc wygodnie wyruszycie do Danii na kawę i zwiedzanie miasta, a wieczorem możecie wrócić do swojego tańszego szwedzkiego hotelu.

Gdzie kręcono serial Wallander?

Zdecydowana większość filmowych i książkowych lokacji znajduje się w portowym miasteczku Ystad. W miejscowym centrum informacji turystycznej dadzą wam specjalną mapkę, według której możecie przejść się po mieszkaniu komisarza, jego ulubionych kawiarniach oraz studiach filmowych na obrzeżach miasta, gdzie można obejrzeć oryginalne kulisy posterunku policji.

Jakie są główne kulinarne specjalności regionu?

Skåne jest rolniczym sercem całej Szwecji. Oprócz wszechobecnych ciast jabłkowych i świeżych soków znajdziecie tu wspaniałe lokalne szparagi, fantastyczne sery, a w Malmö koniecznie musicie spróbować najlepszego taniego falafela w kraju. Miejscowi wprawdzie nie dają sobie odjąć różnych mięsnych i rybnych specjałów z śledziem na czele, ale i bez nich odkryjecie mnóstwo wspaniałych smaków.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Dzień Zmarłych w Meksyku: gdzie i jak przeżyć Día de Muertos 2026

Znasz to uczucie, kiedy w internecie natrafiasz na zdjęcia pełne pomarańczowych kwiatów, pomalowanych twarzy i świec i natychmiast masz ochotę spakować walizki? Dzień Zmarłych w Meksyku to dokładnie ten rodzaj wydarzenia, które każdy miłośnik podróży i kultury powinien przeżyć przynajmniej raz w życiu. To nie tylko wizualna uczta, ale przede wszystkim niesamowicie silne i emocjonalne przeżycie, które zupełnie zmieni twoje spojrzenie na to, jak można postrzegać odejście naszych bliskich.

W tym przewodniku znajdziesz wszystko, co musisz wiedzieć, aby przeżyć Dzień Zmarłych w Meksyku na własnej skórze i bez stresu. Razem przyjrzymy się temu, gdzie obchody są najpiękniejsze, jak zachowywać się z szacunkiem wobec lokalnych tradycji, co dobrego spróbować, a przede wszystkim, jak zaplanować całą podróż pod względem logistycznym. Bo jeśli istnieje w Meksyku termin, na który musisz przygotować się z ogromnym wyprzedzeniem, to jest to właśnie przełom października i listopada. ☺️

Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu czytać całego artykułu

  • Kiedy się obchodzi: Główne dni to 1 i 2 listopada, ale atmosfera i uliczne obchody (comparsas) zaczynają się już około 28 października.
  • Dokąd wyruszyć: Oaxaca oferuje najbardziej tradycyjne i najintensywniejsze przeżycie. Mexico City kusi ogromną paradą, a Pátzcuaro magiczną (choć dziś już bardzo zatłoczoną) nocą nad jeziorem.
  • To nie Halloween: To radosne świętowanie życia i wspominanie zmarłych, a nie straszenie. Od 2008 roku święto jest wpisane na listę UNESCO.
  • Rezerwacja noclegu: Hotele w głównych lokalizacjach znikają nawet pół roku do roku wcześniej, a ceny bywają nawet trzykrotnie wyższe.
  • Etykieta: Na cmentarzach zachowuj się cicho, nie depcz po grobach i zawsze pytaj miejscowych o zgodę przed robieniem zdjęć.

Czym jest Día de Muertos i dlaczego to nie meksykańskie Halloween

Zanim przejdziemy do konkretnych porad i miejsc, wyjaśnijmy sobie jedną absolutnie kluczową rzecz. Choć oba święta wypadają o tej samej porze roku i w obu pojawiają się szkielety, Día de Muertos nie ma z amerykańskim Halloween absolutnie nic wspólnego. Podczas gdy Halloween opiera się na strachu i odganianiu złych duchów, meksykańskie święto zmarłych to kolorowe, pełne miłości i radosne świętowanie życia tych, których już z nami nie ma.

Meksykanie wierzą bowiem, że bramy między światem żywych a zmarłych na kilka dni w roku się otwierają, a dusze zmarłych mogą wrócić do domu, do swoich rodzin. Właśnie dlatego miejscowi budują w domach i na cmentarzach przepiękne ołtarze (ofrendas), które mają wskazać ich bliskim drogę. Te ołtarze bywają dosłownie zasypane pomarańczowymi aksamitkami (cempasúchil), których intensywny zapach podobno przyciąga dusze z powrotem do rodzinnego ogniska.

💡 Wskazówka: Na ołtarzach zawsze zobaczysz zdjęcia zmarłych, świece, ulubione jedzenie, napoje, a jeśli wspomina się dzieci, to również zabawki. To niesamowicie wzruszający widok, który chwyta za serce.

Całe święto jest przy tym na tyle wyjątkowe, że w 2008 roku organizacja UNESCO wpisała je na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości. Podczas obchodów wszędzie spotkasz wszechobecne cukrowe czaszki (calaveras) i postacie eleganckich szkieletów zwanych Catrinami. Te elegancko ubrane szkieletowe damy powstały pierwotnie jako satyryczna karykatura meksykańskiej śmietanki na początku XX wieku, ale dziś są absolutnym symbolem całego święta.

Kiedy dokładnie odbywa się święto

Planowanie podróży do Meksyku wymaga precyzyjnego wyczucia czasu, bo choć święto nazywa się „dniem” zmarłych, w rzeczywistości jest to sprawa kilkudniowa. Oficjalne dni to dwa pierwsze dni listopada, ale jeśli przyjedziesz w ostatniej chwili, ominą cię wszystkie przygotowania i radosne wyczekiwanie na ulicach.

Samo święto dzieli się na dwie główne części. Pierwszy listopada (Día de los Inocentes lub Día de los Angelitos) jest tradycyjnie poświęcony pamięci zmarłych dzieci. Według tradycji to właśnie dziecięce dusze przychodzą na świat jako pierwsze. Drugi listopada (Día de los Difuntos) należy do dorosłych dusz i jest głównym dniem, kiedy rodziny spotykają się na cmentarzach, jedzą, piją, śpiewają i opowiadają historie aż do wczesnych godzin porannych.

💡 Wskazówka: Do Meksyku dotrzyj najlepiej już około 27 lub 28 października. Zobaczysz, jak miasta się przeobrażają, jak sprzedawcy zaczynają oferować tony kwiatów i jak na ulicach powstają pierwsze ołtarze. W tych dniach zaczynają się też odbywać pierwsze uliczne parady.

Gdzie przeżyć Dzień Zmarłych w Meksyku na własnej skórze

Meksyk to ogromny kraj i tradycje zmieniają się dosłownie ze stanu na stan. Gdzieś świętuje się kameralnie w gronie rodzinnym, gdzie indziej całe miasta zmieniają się w jeden wielki festiwal. Przyjrzyjmy się miejscom, które oferują podróżnym najpiękniejsze przeżycia.

Oaxaca: najintensywniejsze i najbarwniejsze przeżycie

Jeśli szukasz najbardziej autentycznej i żywej atmosfery, Oaxaca jest jednoznacznym zwycięzcą. To przepiękne kolonialne miasto na południu Meksyku słynie z głębokich rdzennych korzeni, a obchody nabierają tu absolutnie epickich rozmiarów. Ulice są pełne muzyki, kolorów i zapachu kadzidła zwanego copal.

Głównym magnesem są tu tzw. comparsas, czyli dzikie uliczne parady pełne ludzi w kostiumach, kapel na żywo i tańca, które przeciągają się przez całe miasto. Podróżniczka Natasha N na forum Tripadvisor po powrocie napisała, że zakochała się w Oaxace na Dzień Zmarłych i że było to idealne miejsce na podróż solo, bo cały czas coś się tam działo, a atmosfera była w fascynujący sposób żywa.

💡 Wskazówka: Z doświadczeń wielu podróżników wynika, że okoliczne wioski wokół Oaxaki świętują w różne dni. Jak zwraca uwagę blog No Maps or Foot Tracks, wioska Santa María Atzompa ożywa już 31 października, Etla 1 listopada, a Teotitlán del Valle dopiero 2 listopada. Możesz więc przeżyć kilka różnych cmentarnych obchodów podczas jednej podróży.

Mexico City: wystawna parada jak z filmu o Bondzie

Stolica oferuje zupełnie inny styl obchodów. Mexico City to kosmopolityczna metropolia, która potraktowała Dzień Zmarłych naprawdę z rozmachem, łącznie z monumentalnymi ołtarzami na głównym placu Zócalo. Wiedziałeś jednak, że słynna wielka parada, która dziś przyciąga miliony ludzi, jest właściwie zupełną nowością?

Jak podają autorzy bloga Inside the Upgrade, ta parada (Desfile de Día de Muertos) odbyła się po raz pierwszy dopiero w 2016 roku. Meksykański rząd zainspirował się bowiem fikcyjną paradą z sceny otwierającej film o Bondzie „Spectre” z 2015 roku i postanowił przenieść ją do rzeczywistości. Choć to nowoczesna sprawa, jest to fantastyczne widowisko pełne ogromnych alegorycznych platform i niesamowicie dopracowanych kostiumów.

Pátzcuaro i Janitzio: tradycyjna noc nad jeziorem jak z bajki Coco

Okolice jeziora Pátzcuaro w stanie Michoacán to historyczne centrum najgłębszych tradycji. Tutejsi rdzenni mieszkańcy Purépecha w noc z 1 na 2 listopada wypływają na małych, oświetlonych świecami łódkach na wyspę Janitzio, gdzie spędzają noc na cmentarzu. Wizualnie jest to dokładnie ta scena, którą być może znasz z animowanego filmu Coco.

Ma to jednak jeden duży haczyk. Właśnie dzięki filmowi Coco zaczęły tu napływać takie tłumy turystów, że okolica cierpi na skrajny overtourism. Dyskutujący na Tripadvisorze przyznają wprawdzie, że jest to bardziej autentyczny wybór dzięki tradycji nocy zmarłych nad jeziorem, ale ostrzegają przed tłumami. Jeśli podróżujesz solo, radzą raczej Oaxakę ze względu na lepszy transport i infrastrukturę, bo w Pátzcuaro łatwo utknąć gdzieś w korkach.

Mixquic: autentyczna atmosfera niedaleko stolicy

Jeśli będziesz miał bazę w Mexico City, ale ogromna bondowska parada okaże się dla ciebie zbyt komercyjna, wyrusz do miasteczka San Andrés Mixquic. Leży ono na obrzeżach metropolii i zachowało bardzo tradycyjny, wiejski charakter. Tutejszy cmentarz po zmroku rozjaśnia się tysiącami świec, a ludzie śpiewają i wspominają swoich bliskich w o wiele bardziej kameralnej atmosferze niż w centrum stolicy.

Co zobaczysz i przeżyjesz w Dzień Zmarłych

Wspomnieliśmy już o ołtarzach i paradach, ale Día de Muertos oferuje o wiele więcej warstw. Najpiękniejszym i najbardziej wzruszającym przeżyciem jest bez wątpienia nocna wizyta na cmentarzach (na przykład znany cmentarz Xoxocotlán niedaleko Oaxaki). Cmentarze po zmroku dosłownie rozjaśniają się złocistym światłem, pachnie tu kwiatami, a ludzie siedzą przy grobach na piknikowych kocach.

Nie chodzi o żadną cichą i ponurą stypę, do jakiej przywykliśmy w Europie. Meksykanie przynoszą na cmentarz jedzenie, butelkę czegoś mocniejszego, grają na gitarach i opowiadają zabawne historie o zmarłych. To świętowanie życia, które wzruszy cię do łez w najpiękniejszy możliwy sposób. Według relacji wielu podróżników fascynujące jest obserwowanie, jak na ołtarzach mieszają się przedchrześcijańskie rdzenne symbole z tradycyjnymi elementami katolickimi, takimi jak obrazy Matki Boskiej.

Bardzo popularne jest też malowanie twarzy na wzór Catrin i szkieletów. Niemal na każdym rogu natkniesz się na zdolne charakteryzatorki, które za kilkaset peso w ciągu dwudziestu minut wyczarują ci na twarzy przepiękne dzieło sztuki ozdobione brokatem i kamyczkami. To świetny sposób, aby włączyć się w obchody i okazać szacunek lokalnej kulturze.

Jak zachowywać się z szacunkiem: etykieta nie tylko na cmentarzach

Choć święto zmarłych w Meksyku jest wesołe i barwne, wciąż jest to głęboko duchowy i święty czas, kiedy rodziny wspominają swoich zmarłych. Niestety, wraz z rosnącym ruchem turystycznym czasem dochodzi do sytuacji, gdy obcokrajowcy zachowują się, jakby przyjechali na festiwal muzyczny pełen alkoholu. Powiedzmy sobie więc kilka podstawowych zasad, abyś był najlepszym możliwym gościem.

Po pierwsze, cmentarze nie są scenografią do zdjęć na Instagram. Jak trafnie radzi autorka bloga Travel Mexico Solo, zawsze przed sfotografowaniem kogokolwiek poproś o zgodę, czy chodzi o rodziny przy grobach, czy o pięknie ozdobione ołtarze. Dodatkowo sprawdź, czy w telefonie lub aparacie masz naprawdę wyłączoną lampę błyskową, żeby przypadkiem nie błysnęła w ciemność w środku zadumy.

💡 Wskazówka: Bardzo uważaj, gdzie stąpasz. Meksykańskie cmentarze bywają bardzo ciasne, a groby często nie są wyraźnie oznaczone. Nigdy nie przechodź po nagrobkach i nie wykorzystuj ich jako ławek do odpoczynku.

Po drugie, odpuść sobie amerykańskie kostiumy halloweenowe. Seksowne pielęgniarki, superbohaterowie czy zakrwawione zombie po prostu tu nie pasują, a miejscowi mogą odbierać to jako duży brak szacunku. O wiele lepiej zrobisz, jeśli na lokalnym targu kupisz tradycyjną haftowaną koszulę lub sukienkę, pozwolisz miejscowym artystkom pomalować sobie twarz i tym samym wtopisz się w tłum.

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać w Meksyku
6 obiektów noclegowych — hotele, hotele wellness i inne opcje zakwaterowania

Praktyczna logistyka: rezerwuj nocleg nawet pół roku wcześniej!

To chyba najważniejsza rada z całego artykułu. Święto zmarłych to z punktu widzenia turystyki absolutny szczyt sezonu i jeśli zostawisz wszystko na ostatnią chwilę, albo nigdzie się nie zmieścisz, albo zapłacisz zupełnie astronomiczne kwoty.

Według relacji z pierwszej ręki z bloga Travel Mexico Solo nocleg w Oaxace na Dzień Zmarłych warto rezerwować z ogromnym wyprzedzeniem, bo hotele w centrum ostatecznie wyprzedają się absolutnie wszystkie. Autorka podkreśla, że to naprawdę nie straszenie, ale coroczna rzeczywistość. Ceny noclegów w tym okresie zwykle rosną do dwukrotności, a nawet trzykrotności normalnej stawki.

Gdzie się zatrzymać w Oaxace podczas obchodów

Najlepiej znaleźć hotel bezpośrednio w historycznym centrum (Centro Histórico) lub w dzielnicach Jalatlaco i Xochimilco. Wszystko, co ciekawe, będziesz miał w zasięgu spaceru i unikniesz szukania taksówek, które bywają beznadziejnie pełne.

Oaxakę da się przejść pieszo, więc warto mieszkać jak najbliżej placu Zócalo – rano wyruszysz na targ, a wieczorem na dachowy taras na mezcal bez ani jednej taksówki. Centrum jest pełne kolonialnych domów przebudowanych na przepiękne butiki.

💑 Dla par: Casa Antonieta to dziewięciopokojowy butik w budynku z 1529 roku kilka kroków od Zócalo, z dachowym tarasem i winem o zmierzchu – romantyka sama w sobie (około ~1200 zł za noc).

👨‍👩‍👧 Dla spokoju i rodzin: Hotel Casa Conzatti ma zielone patio z ogrodem, własną restaurację i jest cichy, a jednocześnie pieszo do wszystkich zabytków (od ~410 zł za noc).

💰 Najlepszy stosunek ceny do jakości: Hotel Trébol to przytulny trzygwiazdkowy hotel dwie minuty od Zócalo z kolonialnym patio i śniadaniem w cenie, które goście chwalą (od ~270 zł za noc).

Dla przeżyć: Quinta Real Oaxaca mieści się w dawnym klasztorze św. Katarzyny z 1576 roku w sercu centrum i jest ikoną miasta z rozkwitniętymi krużgankami i basenem (od ~1070 zł za noc).

Wskazówka rezerwacyjna: we wszystkich tych hotelach wybieraj stawkę z bezpłatnym anulowaniem – plany się zmieniają i nie chcesz płacić za coś, dokąd ostatecznie nie dotrzesz. I nie zostawiaj tego na ostatnią chwilę: najlepiej oceniane adresy w sezonie wyprzedają się nawet kilka miesięcy wcześniej, a ceny potem skaczą o dziesiątki procent.

  • Luksusowe przeżycie: Quinta Real Oaxaca — Przepiękny hotel w dawnym klasztorze z XVI wieku z doskonałą lokalizacją w samym centrum. Podróżnicy w recenzjach chwalą absolutnie magiczną atmosferę i wspaniałe śniadania.
  • Złoty środek: City Centro by Marriott Oaxaca — Słynny „różowy hotel” w dzielnicy Jalatlaco (która jest zresztą na Dzień Zmarłych ozdobiona najbardziej ze wszystkich). Świetny basen na dachu i nowoczesne wyposażenie.
  • Butikowa romantyka: Casa de Siete Balcones — Mały, rodzinny i niesamowicie uroczy hotel, który według gości ma jedną z najlepszych lokalizacji w mieście i fantastyczny, miły personel.
  • Piękne i przystępne cenowo: Hostal Central — Jeśli szukasz tańszego, ale wciąż pięknego i czystego noclegu, ten hostel oferuje świetne prywatne pokoje i wyśmienite tradycyjne śniadania za darmo.

Transport i przejazdy

Po Meksyku najlepiej podróżuje się wygodnymi autobusami dalekobieżnymi firm takich jak ADO czy Primera Plus. Bilety kosztują mniej więcej od 500 do 800 MXN (ok. 110–170 zł) w zależności od odległości. Jeśli wybierasz się z Oaxaki dalej na wybrzeże nad ocean (na przykład do popularnego Puerto Escondido), mamy świetną wiadomość. Niedawno otwarto nową autostradę, która skróciła szaloną siedmiogodzinną podróż przez góry do bardzo przyjemnych 2,5 godziny.

💡 Wskazówka: Jeśli chcesz wynająć samochód, zachowaj wzmożoną ostrożność i unikaj jazdy nocą. Opłatę na płatnych autostradach (cuotas) zwykle uiszcza się gotówką i wyniesie cię ona mniej więcej od 50 do 300 MXN (10–65 zł) za odcinek.

Co spróbować podczas święta (raj dla wegetarian)

Meksykańska kuchnia jest sławna na całym świecie, ale podczas święta zmarłych nabiera jeszcze zupełnie innego wymiaru. Choć jest pełna specjałów mięsnych, jako wegetarianin będziesz tu wręcz w siódmym niebie, bo największe świąteczne przysmaki są czysto bezmięsne.

Absolutnym królem jest tzw. pan de muerto (chleb zmarłych). To słodka, puszysta bułka z lekkim akcentem kwiatów pomarańczy lub anyżu, ozdobiona na wierzchu kawałkami ciasta przypominającymi kości i posypana cukrem. Podczas święta zobaczysz ją zupełnie wszędzie i uwierz mi, że gdy raz jej spróbujesz, trochę się od niej uzależnisz. 😅

Tradycyjnie ten słodki chlebek macza się w gorącej czekoladzie. Oaxakańska gorąca czekolada jest absolutnie wyjątkowa — przygotowuje się ją ze świeżo palonych ziaren kakao, migdałów, cynamonu i cukru, a możesz wybrać, czy chcesz ją rozmieszać w wodzie (bardziej tradycyjna wersja), czy w mleku. To balsam dla duszy, szczególnie podczas chłodniejszych wieczorów na cmentarzu.

Jeśli najdzie cię ochota na coś słonego, koniecznie spróbuj meksykańskich tamales z serem i papryczkami jalapeño (tamales de queso con rajas) lub legendarnego oaxakańskiego mole. Miasto słynie z siedmiu rodzajów mole, przy czym najsłynniejszy jest ciemny mole negro, który zawiera dziesiątki składników, w tym czekoladę i chili. W restauracjach dostaniesz go zwykle w wersji wegetariańskiej podawanej z ryżem lub jako sos do enchiladas.

I nie możemy zapomnieć o mezcalu! Oaxaca to światowa stolica tego dymnego destylatu z agawy. Miejscowi trzymają się zasady „Besos, no tragos”, co oznacza, że mezcalu nie pije się jednym haustem jak kieliszek, ale sączy się go małymi łykami niczym pocałunki.

Dokąd dalej

Jeśli zostanie ci czas i chcesz zwiedzić kolejne uroki Meksyku, polecam ci zagłębić się w nasze inne przewodniki. Podróż na Dzień Zmarłych świetnie połączysz z wizytą w tętniącej życiem metropolii, gdzie z pewnością się nie znudzisz. Przeczytaj nasze wskazówki, co wszystko kryje Mexico City, albo zanurz się głębiej w tajniki gastronomicznej i kulturowej perły w artykule o Oaxace.

Najczęściej zadawane pytania

Czy święto zmarłych w Meksyku jest bezpieczne dla turystów?

Tak, obchody w głównych turystycznych obszarach takich jak Oaxaca czy Mexico City są bardzo bezpieczne i panuje tam przyjazna, niemal festiwalowa atmosfera. Ważne jest tylko, aby uważać na swoje rzeczy w ogromnych tłumach i unikać opustoszałych uliczek głęboko w nocy.

Ile kosztuje pomalowanie twarzy jak Catrina?

Na ulicach Oaxaki i stolicy znajdziesz dziesiątki charakteryzatorek bezpośrednio na chodniku. Cena zazwyczaj waha się między 150 a 300 MXN (ok. 30–60 zł) w zależności od złożoności wzoru, a malowanie zajmuje około 15 do 30 minut.

Kiedy dokładnie mam jechać, żeby zobaczyć najlepsze parady?

Największa komercyjna parada w Mexico City często odbywa się już weekend przed samym świętem (zawsze należy sprawdzić aktualną datę dla danego roku). W Oaxace uliczne parady (comparsas) odbywają się najintensywniej wieczorem 1 listopada.

Czy mogę odwiedzić cmentarz również w dzień?

Oczywiście. Wizyta na cmentarzu w dziennym świetle ma zupełnie inną, spokojniejszą atmosferę i możesz lepiej przyjrzeć się szczegółom skomplikowanych kwiatowych ołtarzy. Prawdziwa magia ze światłem świec przychodzi jednak dopiero po zachodzie słońca.

Czy warto przynieść na cmentarz jakiś prezent?

Od cudzoziemców nie oczekuje się prezentów, ale miejscowi bardzo docenią, jeśli okażesz szacunek dla ich kultury. Możesz na przykład przy wejściu kupić bukiet pomarańczowych aksamitek i położyć go przy jakimś opuszczonym grobie, co jest bardzo pięknym gestem.

Czy nie jest niestosowne uczestniczyć w święcie, kiedy nikt mi nie umarł?

Wcale nie. Día de Muertos to wprawdzie wspomnienie zmarłych, ale w istocie chodzi o wspaniałe świętowanie samego życia. Meksykanie są bardzo otwarci i chętnie dzielą się swoimi tradycjami z pełnymi szacunku gośćmi z całego świata.

Czy w Meksyku można bez problemu płacić kartą?

W lepszych hotelach i restauracjach tak, ale podczas ulicznych obchodów koniecznie będziesz potrzebować gotówki. Za malowanie twarzy, uliczne jedzenie, chleb zmarłych na targach czy małe pamiątki na pewno kartą nie zapłacisz, więc miej zawsze pod ręką wystarczającą ilość mniejszych banknotów w meksykańskich pesos.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Samotny rodzic i bliźnięta w samolocie: co musisz wiedzieć w 2026

Podróż z dziećmi samolotem ma jedną żelazną zasadę: jedna dorosła osoba może trzymać na kolanach tylko jedno niemowlę do dwóch lat. To sztywny przepis bezpieczeństwa wynikający z liczby masek tlenowych. Jeśli jako samotny rodzic pojawisz się na lotnisku z małymi bliźniętami bez dodatkowej opieki, po prostu nie pozwolą ci polecieć.

Jedynym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest wykupienie drugiemu dziecku własnego, pełnowartościowego miejsca. Musisz na nim zamontować certyfikowany fotelik samochodowy, który zaakceptuje dana linia lotnicza. Dzięki temu oszczędzisz sobie mnóstwo nerwów już na etapie planowania podróży.

Dowiesz się, jak dokładnie ogarnąć logistykę na lotnisku mając tylko jedną parę własnych rąk. Przygotowałam dla ciebie też wskazówki dotyczące niezbędnych dokumentów, gdy podróżuje z tobą babcia albo dzieci mają inne nazwisko niż ty.

Podsumowanie

  • Zasada 1:1 jest bezkompromisowa: Jedna dorosła osoba może mieć pod opieką tylko jedno niemowlę do 2 lat lecące na kolanach.
  • Bliźnięta poniżej dwóch lat: Samotny rodzic nie poleci z nimi bez drugiej dorosłej osoby albo bez wykupienia osobnego miejsca z fotelikiem.
  • Nowe zasady dotyczące płynów: Na wielu lotniskach dzięki skanerom CT limit wzrósł nawet do 2 litrów, ale na innych terminalach wciąż obowiązuje stare 100 ml – zawsze sprawdź to przed wylotem.
  • Prawo o siedzeniu rodzin: Rewizja rozporządzenia UE z lipca 2026 gwarantuje bezpłatne siedzenie dzieci do 14 lat przy rodzicu, realnie zacznie jednak obowiązywać dopiero w połowie 2027.
  • Zgoda na wyjazd: Jeśli masz inne nazwisko niż dziecko albo leci ono z babcią, urzędowo poświadczony papier uratuje cię przed problemami.
  • Opóźnienia i odszkodowania: W przypadku dzieci do 2 lat bez własnego miejsca ⚠️ praktyka nie jest jednolita, a linie lotnicze często odrzucają wnioski.
  • Wiek osoby towarzyszącej się różni: W Ryanairze z drugim dzieckiem pomoże ci tylko osoba powyżej 18 lat, w Wizz Air wystarczy 16 lat.

10 rzeczy, które musisz wiedzieć

Przyjrzyjmy się teraz temu, na co powinnaś uważać i co warto wiedzieć, planując podróż z dziećmi samolotem.

1. Zasada jednego niemowlęcia na jedną osobę dorosłą

💡 Wskazówka: To absolutna podstawa, na której rozbija się wiele planów. Jedna dorosła osoba może trzymać na kolanach tylko jedno niemowlę (dziecko do 2 lat). Jeśli jesteś samotnym rodzicem i masz bliźnięta, które nie skończyły jeszcze dwóch lat, w standardowy sposób po prostu nie polecisz.

Powodem nie jest to, że linie lotnicze chcą cię zamęczyć, lecz czyste bezpieczeństwo na pokładzie. Nad fotelami przy oknie dostępne są dokładnie dwie maski tlenowe. Dorosły człowiek fizycznie nie byłby też w stanie podczas turbulencji czy sytuacji kryzysowej bezpiecznie przytrzymać dwójki dzieci przy własnym ciele.

Tanie linie, takie jak Ryanair, dlatego zawsze sadzają dorosłego z niemowlęciem przy oknie. System rezerwacyjny zablokuje cię już przy próbie wpisania jednego dorosłego i dwójki niemowląt na kolanach i nie dopuści do płatności.

2. Co zrobić, gdy druga dorosła osoba nie może polecieć

💡 Wskazówka: Jeśli po prostu musisz polecieć sama z dwójką dzieci do 2 lat, masz w zasadzie tylko jedno praktyczne rozwiązanie. Drugiemu dziecku musisz kupić własne miejsce za pełną cenę biletu dla dorosłego.

Do tego koniecznie potrzebujesz jednak przynieść na pokład własny certyfikowany lotniczy fotelik samochodowy, w którym posadzisz drugie dziecko. Fotelik musi mieć widoczną naklejkę potwierdzającą dopuszczenie do transportu lotniczego. W przypadku niektórych przewoźników takie specyficzne miejsce musisz kupić telefonicznie przez infolinię, bo system online ci na to nie pozwoli.

⚠️ Zasadnicze ostrzeżenie brzmi: w niektórych jurysdykcjach przepisy są jeszcze surowsze i nawet wariant z fotelikiem dla samotnego rodzica z dwójką niemowląt w ogóle nie przejdzie. Przed jakąkolwiek rezerwacją w takim składzie absolutnie konieczne jest zadzwonienie na linię obsługi klienta konkretnego przewoźnika i potwierdzenie procedury.

3. Wiek osoby towarzyszącej według linii lotniczych

💡 Wskazówka: Drugą możliwością przy bliźniętach jest zabranie ze sobą osoby towarzyszącej. Nie jest jednak obojętne, kogo zabierzesz, bo wiek osoby towarzyszącej u poszczególnych linii dość zasadniczo się różni.

Jeśli lecisz Ryanairem i chcesz, aby drugie dziecko wziął na kolana starszy brat czy siostra, musi on mieć co najmniej 18 lat. Z kolei konkurencyjny Wizz Air jest pod tym względem bardziej wyrozumiały i jako pełnoprawnej dorosłej osobie towarzyszącej wystarczy mu wiek 16 lat.

Zawsze sprawdź te granice w warunkach przewozu przed zakupem. Od 16. roku życia tanie linie umożliwiają wprawdzie samodzielne podróżowanie, ale przejęcie odpowiedzialności za niemowlę na kolanach to z punktu widzenia bezpieczeństwa zupełnie inna kategoria.

4. Samolot z babcią lub innym krewnym

💡 Wskazówka: Co, jeśli z dzieckiem nie leci żadne z rodziców, a wysyłasz je nad morze z babcią albo ciocią? Same linie lotnicze zwykle nie mają z tym najmniejszego problemu. Niektórzy przewoźnicy wprost podają, że lot z cudzym dzieckiem w żaden sposób nie jest ograniczany.

Jednym tchem odsyłają jednak do przepisów kraju docelowego, a tam może pojawić się ogromny problem. Kluczowe jest wyposażenie babci w pisemną zgodę opiekunów prawnych na wyjazd dziecka, najlepiej w dwóch językach.

⚠️ Zasady dotyczące dokładnej formy dokumentu należy sprawdzić bezpośrednio w polskim MSZ lub urzędzie konsularnym. Ogólnie jednak zdecydowanie zaleca się mieć na tym dokumencie urzędowo poświadczony podpis, zwłaszcza jeśli babcia leci z dzieckiem poza Unię Europejską.

5. Różne nazwiska i zgoda drugiego rodzica

💡 Wskazówka: Codzienną rzeczywistością jest dziś to, że matka nazywa się Kowalska, a dziecko nosi nazwisko ojca – Nowak. Dla ciebie to normalna sprawa, ale dla kontroli paszportowej oznacza to potencjalną czerwoną flagę i podejrzenie porwania dziecka.

Zawsze miej więc przy sobie kopię aktu urodzenia dziecka – w praktyce na lotniskach okazuje się to nieocenioną pomocą. Ucina to niepotrzebne wypytywanie, zanim jeszcze się zacznie.

Drugi częsty problem to sam wygląd na dokumencie. Dziecko w wieku trzech miesięcy wygląda zupełnie inaczej niż w wieku trzech lat. Wyraźna zmiana wyglądu jest ważnym powodem do wymiany dokumentu na nowy, nawet jeśli stary jest wciąż formalnie ważny – nie daj się więc zbyć w urzędzie.

6. Rozwiedzeni rodzice i opieka naprzemienna w podróży

💡 Wskazówka: To zdecydowanie najgorętszy temat całego zagadnienia i mamy nieustannie roztrząsają go w dyskusjach. Jeśli jesteś rozwiedziona i lecisz z dzieckiem nad morze, czy potrzebujesz zgody drugiego rodzica?

Rzeczowo: ⚠️ to, czy w obrębie Unii Europejskiej i strefy Schengen taka zgoda jest obowiązkowym dokumentem, należy wcześniej sprawdzić u prawnika lub w MSZ. Kontrola graniczna może jednak chcieć ją zobaczyć, szczególnie jeśli lecisz poza Schengen do krajów takich jak Turcja czy Egipt.

⚠️ Jeśli natomiast chodziłoby o znacznie dłuższy pobyt albo wręcz przeprowadzkę za granicę bez zgody, może to wyczerpywać znamiona międzynarodowego porwania dziecka. To już bardzo cienki lód i zawsze dla spokoju ducha zdobądź poświadczoną zgodę drugiego rodzica z dokładnym terminem i kierunkiem podróży.

7. Praktyczna logistyka samotnego rodzica na lotnisku

💡 Wskazówka: Kiedy lecisz sama z maluchem, a do tego masz starsze dziecko, potrzebujesz absolutnego systemu. Podstawą sukcesu są całkowicie wolne ręce, więc idealny jest duży plecak podręczny na plecach.

Z praktyki bardzo dobrze sprawdza się ergonomiczne nosidełko. Nie tylko uwolni ci ręce, ale świetną wiadomością jest to, że nosidełka zwykle w ogóle nie wlicza się do bagażu. U linii easyJet można nawet wprost zabrać nosidło za darmo jako jeden z dwóch elementów sprzętu dziecięcego do odprawy.

Podczas kontroli bezpieczeństwa napocisz się najbardziej, bo musisz złożyć wózek i wyjąć elektronikę. Zawsze więc korzystaj z priorytetowego pasa dla rodzin z dziećmi, który na szczęście oferuje bez problemu wiele lotnisk w Polsce i za granicą.

8. Zdradliwe limity na płyny i wózki

💡 Wskazówka: Pakowanie płynów dla dzieci to koszmar, ale sytuacja się zmienia. Na coraz większej liczbie lotnisk dzięki skanerom CT obowiązują nowe zasady, dzięki którym możesz zabrać jeden pojemnik nawet do 2 litrów i nie musisz go wyjmować z plecaka.

⚠️ Uważaj jednak bardzo, bo na niektórych terminalach ta zmiana w ogóle nie obowiązuje i wciąż jest tam stary limit 100 ml. Właśnie z takich terminali często latają Ryanair i Wizz Air do kierunków spoza Schengen. Żywność dla dzieci i mleko mają na szczęście zawsze wyjątek w ilości potrzebnej na podróż – decydują o tym zasady lotniska, a nie linii lotniczej.

Jeśli chodzi o wózek: gdy lecisz z niektórymi przewoźnikami, pamiętaj o ich surowej zasadzie. Niezabezpieczonego wózka w razie uszkodzenia nie uznają w reklamacji. Worek albo sztywna folia to nie zalecenie, lecz dla nich twardy warunek.

9. Co spakować, a co odpuścić

💡 Wskazówka: Ogranicz rzeczy do absolutnego minimum. Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) zaleca wprawdzie, aby dzieci do 12 lat siedziały zawsze przy osobie towarzyszącej, ale w tanich liniach musisz tego pilnować i ewentualnie dopłacić.

Do plecaka spakuj przede wszystkim nowe, jeszcze nieogrupane zabawki oraz sporo ulubionych przekąsek, które pomagają wyrównać ciśnienie w uszach podczas schodzenia do lądowania. Za to absolutnie unikaj eksperymentów z lekami nasennymi.

W dyskusjach często pojawia się pytanie o syntetyczny hormon snu. Pamiętaj, że melatoniny nie wolno podawać dzieciom do 2 lat, a u starszych dzieci jest to możliwe tylko po bardzo starannej konsultacji z twoim lekarzem prowadzącym.

10. Przygotowanie psychiczne i co pomaga najbardziej

💡 Wskazówka: Przygotuj się na to, że plany mogą się rozsypać. Nasz lot powrotny do Faro się opóźnił, nasz starannie ułożony plan snu kompletnie się rozsypał, a Jonáš był rozbudzony przez cały czas. Mimo to wszystko było w porządku, samolot mu się podobał i zadowolony patrzył przez okienko.

Na kolejnym locie do Paryża z kolei w ogóle nie chciał być podczas startu i lądowania przypięty dziecięcym pasem, co wymagało dużo cierpliwości. Jeśli lot ma opóźnienie ponad 3 godziny, można ubiegać się o odszkodowanie. ⚠️ W przypadku dzieci do 2 lat bez własnego miejsca praktyka nie jest jednolita, a linie lotnicze niestety często odrzucają te roszczenia.

A gdy przy taśmie wyjedzie ci zniszczony wózek? Uszkodzenie musisz zgłosić pisemnie w ciągu 7 dni zgodnie z konwencją montrealską, ale zdecydowanie najlepiej jest spisać tak zwany protokół PIR od razu na lotnisku przy stanowisku reklamacji.

Praktyczne podsumowanie i orientacyjne ceny

Zorientowanie się w opłatach za dzieci to czasem całkiem porządna matematyka. Podczas gdy klasyczne linie lotnicze pobierają procent od ceny twojego biletu, tanie linie mają stałe stawki za każdy odcinek, nawet jeśli dziecko nie ma własnego miejsca.

Rodzaj opłaty / zasadaRyanair (2026)Wizz Air (2026)Klasyczne linie (np. Lufthansa)
:—:—:—:—
Niemowlę na kolanach (0-2 lata)25 € / odcinekok. 27 € / odcinek10 % ceny taryfy dla dorosłego
Dziecko z własnym miejscem (2+ lat)Pełna cena biletu dla dorosłegoPełna cena biletu dla dorosłegoCzęsto taryfa dziecięca (zniżka ok. 20-30 %)
Minimalny wiek osoby towarzyszącej drugiemu dziecku18 lat16 latZwykle 16 lub 18 lat (należy sprawdzić)
Wózek za darmoTak (do 2 elementów sprzętu dziecięcego)Tak (dla dzieci do 14 lat)Tak (często wózek + fotelik)

Jeśli dziecko skończy 2 lata dokładnie w trakcie twoich wakacji, na drogę powrotną musisz mu już kupić regularne własne miejsce. Zwykle rozwiązuje się to poprzez podział rezerwacji lub telefon na infolinię, więc pamiętaj o tym przy zakupie biletów.

Co dalej

Jeśli czeka cię droga na lotnisko i chcesz mieć wszystko pod kontrolą, koniecznie zajrzyj też do naszych innych poradników. Rozwiązujemy w nich najbardziej palące problemy, jakie rodzice mają przed wylotem.

Najczęściej zadawane pytania

Czy mogę lecieć sama z dwójką dzieci poniżej dwóch lat?

Standardowo się nie da. Jedna osoba dorosła może mieć na kolanach tylko jedno dziecko. Dla drugiego dziecka musisz kupić pełnoprawne miejsce i przynieść certyfikowany fotelik samochodowy albo zabrać drugą osobę dorosłą jako opiekuna (wiek różni się w zależności od linii lotniczej).

Co mam zrobić, gdy dziecko ma inne nazwisko niż ja?

Koniecznie weź ze sobą kopię aktu urodzenia dziecka. Przy podróżach poza strefę Schengen bardzo wskazane jest również posiadanie notarialnie poświadczonej pisemnej zgody drugiego rodzica na wyjazd, aby uniknąć podejrzeń o uprowadzenie.

Jakie są limity na płyny z dzieckiem w Warszawie?

Od października 2025 obowiązuje na terminalu obsługującym loty Schengen poluzowany limit do 2 litrów na pojemnik. Na terminalu obsługującym loty pozaschengeńskie nadal obowiązuje jednak ścisły limit 100 ml. Żywność i mleko dla dzieci mają na szczęście wyjątek na obu terminalach.

Czy z dziećmi będziemy siedzieć w samolocie obok siebie za darmo?

Unia Europejska zatwierdziła w 2026 roku zasadę, że dzieci do 14 lat muszą siedzieć z rodzicem za darmo. W praktyce zacznie to w pełni obowiązywać dopiero od połowy 2027 roku. Do tego czasu linie niskokosztowe posadzą was obok siebie, ale często dopiero w tylnych rzędach.

Gdzie w samolocie musi siedzieć niemowlę na kolanach?

Ze względów bezpieczeństwa osoba dorosła z niemowlęciem na kolanach musi zawsze siedzieć na miejscu przy oknie. Są tam bowiem umieszczone dwie maski tlenowe. Nie możesz usiąść przy przejściu ani pośrodku.

Czy płaci się za wózek do samolotu?

Nie, zdecydowana większość linii lotniczych przewozi wózek dziecięcy za darmo. Możesz wziąć go ze sobą aż do bramki, gdzie personel złoży go do luku bagażowego. Smartwings wymaga jednak, aby wózek był zapakowany w pokrowiec, w przeciwnym razie nie uznają ewentualnej reklamacji.

Czy niemowlę ma prawo do odszkodowania przy opóźnieniu lotu?

Jeśli lecisz z dzieckiem do 2 lat, które siedzi na kolanach i nie ma własnego płatnego miejsca, praktyka niestety nie jest jednolita. ⚠️ Linie lotnicze często odrzucają takie wnioski, ale zawsze warto złożyć roszczenie za całą rodzinę, nic nie tracisz.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Kungsleden i treki w Szwecji: 14 wskazówek na Królewski Szlak w 2026

Słynny trek Kungsleden, czyli Królewski Szlak, mierzy niewiarygodne 440 kilometrów, ale zdecydowana większość ludzi pokonuje tylko pierwsze mniej więcej sto z Abisko do Nikkaluokty. To wystarczy, aby zająć Ci pięć do siedmiu dni solidnego marszu przez przepiękną arktyczną dzicz. Kungsleden to bez wątpienia jeden z najsłynniejszych treków na świecie, a jeśli rozważasz swoją pierwszą wielką wyprawę na daleką północ Szwecji, trudno o lepszy punkt startowy. Przyroda całkowicie Cię tu pochłonie, ale jednocześnie masz pewność, że nie zostaniesz bez pomocy, gdyby coś poszło nie tak.

Doświadczeni podróżnicy są zgodni, że szwedzka północ oferuje przestrzeń i spokój, jakich w Europie Środkowej po prostu już nie znajdziesz. Krajobraz jest tu niewiarygodnie rozległy, pełen czystych jezior, brzozowych lasów i nagiej tundry, która ciągnie się aż po horyzont. Nie musisz być zaprawionym w bojach góralem z dwudziestopięciokilowym plecakiem, by w pełni cieszyć się tym zakątkiem świata. Dzięki unikalnemu systemowi górskich chat i dopracowanej logistyce może się tu wybrać nawet osoba, która dopiero zaczyna przygodę z wielodniowymi przejściami. Wystarczy tylko wiedzieć, jak się dobrze przygotować i czego oczekiwać od szwedzkiej przyrody.

Co więc trzeba załatwić przed wyjazdem? Zróbmy to po kolei. Podpowiem Ci, jaki odcinek wybrać, kiedy jest absolutnie idealny czas na wyjazd, żeby uniknąć chmar komarów, i jak działa nocleg w dziczy. Rozłożymy też na czynniki pierwsze orientacyjny budżet, bo Szwecja potrafi być finansowo wymagająca, i pokażemy, jak zaplanować całą trasę tak, żeby wywieźć z niej tylko najpiękniejsze wspomnienia.

Podsumowanie

Podstawowe fakty o trasie, które warto znać, zanim zagłębisz się w szczegóły:

  • Długość i najpopularniejszy odcinek: Cały Kungsleden ma 440 km, ale najczęściej chodzi się północną trasę Abisko–Nikkaluokta (ok. 105 km), która zajmuje 5 do 7 dni.
  • Kiedy wyruszyć: Sezon trwa od końca czerwca do połowy września. Absolutnym ideałem jest druga połowa września, kiedy znikają komary, a przyroda mieni się jesiennymi barwami (okres zwany ruska).
  • Nocleg na trasie: Możesz spać we własnym namiocie praktycznie wszędzie w przyrodzie albo skorzystać z sieci górskich chat (STF). Noc kosztuje 470 SEK dla członków przy rezerwacji z wyprzedzeniem.
  • Trudność: Trasa jest dobrze oznakowana i technicznie niewymagająca, ale wymaga przyzwoitej kondycji fizycznej ze względu na odległości i zmienną arktyczną pogodę.
  • Logistyka: Idealnie jest przylecieć do Sztokholmu i stamtąd kontynuować wygodnym nocnym pociągiem prosto do Abisko. Z docelowej Nikkaluokty jeżdżą z kolei autobusy do Kiruny.
  • Budżet: Jeśli będziesz spać w chatach, licz się z kosztem około 250 zł (ok. 520 SEK) za noc. Dzikie biwakowanie jest dzięki allemansrätten całkowicie darmowe.

14 rzeczy, które musisz wiedzieć o treku w Szwecji

Zanim zaczniesz pakować plecak i kupować bilety lotnicze na północ, przejdźmy przez najważniejsze punkty, które zamienią Twoją wyprawę w niezapomniane przeżycie. Przygotowałam dla Ciebie czternaście szczegółowych wskazówek, w których dowiesz się wszystkiego – od planowania etapów, przez walkę z arktycznymi owadami, po pułapki płacenia w dziczy. Zobaczysz, że z właściwym przygotowaniem poradzisz sobie bez problemu.

1. Czym jest Kungsleden i dlaczego wszyscy chodzą tylko północny odcinek

Kungsleden, w tłumaczeniu Królewski Szlak, ciągnie się niewiarygodne 440 kilometrów od Abisko na północy aż po Hemavan na południu. To jeden z najstarszych i najlepiej utrzymanych systemów szlaków trekkingowych w Europie, który powstał już na początku dwudziestego wieku. Większość ludzi, którzy się tu wybierają, nie ma jednak czasu ani ambicji, by iść całą trasę – zajęłoby to niemal miesiąc wymagającego marszu przez dzicz. Dlatego zdecydowana większość trekkerów skupia się na najpiękniejszym i najlepiej dostępnym odcinku, który łączy park narodowy Abisko z górską osadą Nikkaluokta.

Ta północna część mierzy około 105 do 108 kilometrów i przeprowadzi Cię przez najbardziej ikoniczny arktyczny krajobraz, jaki tylko potrafisz sobie wyobrazić. Zobaczysz głębokie doliny polodowcowe, rozległe jeziora i nagą tundrę, która czasem wygląda jak z innej planety. Dlaczego ten odcinek jest tak popularny? Po prostu dlatego, że Szwedzi przez dekady zbudowali infrastrukturę, której mogą pozazdrościć inne treki.

Na start do Abisko dojedziesz wygodnie nocnym pociągiem, wysiądziesz prosto na początku szlaku, a z docelowej Nikkaluokty odwiezie Cię regularny autobus. Trasa jest w dodatku na całej długości wyznaczona punktami oparcia w postaci górskich chat. Właśnie dlatego północny Kungsleden to idealny wybór także dla osób, które wybierają się na podobne przedsięwzięcie po raz pierwszy. Masz tu cudowne poczucie oderwania od cywilizacji, ale jednocześnie możesz polegać na wyraźnie oznakowanej drodze i bezpiecznym zapleczu na koniec każdego dnia.

💡 Wskazówka: Zdecydowana większość podróżników chodzi ten odcinek z północy na południe, czyli z Abisko do Nikkaluokty. Ma to ogromną zaletę, bo masz wtedy słońce (a zwykle też przeważający północny wiatr) przyjemnie za plecami, a na mecie czeka na Ciebie świetna restauracja.

2. Ile trwa wyprawa i ile przejdziesz dziennie

Jeśli wybierzesz klasyczną trasę z Abisko do Nikkaluokty, przygotuj się na około pięć do siedmiu dni solidnego marszu. Doświadczeni trekkerzy zwykle pokonują między 15 a 20 kilometrów dziennie, co w bardziej wymagającym górskim terenie z plecakiem na plecach zajmuje pięć do ośmiu godzin marszu. Etapy są całkiem naturalnie wyznaczone przez położenie poszczególnych górskich chat, więc w ogóle nie musisz łamać sobie głowy planowaniem – wystarczy podążać za utartym rytmem.

Pierwszego dnia wyruszysz z Abisko przyjemnymi brzozowymi lasami w stronę jeziora Abiskojaure, co jest około 15-kilometrowym i bardzo łatwym wstępem. Drugiego dnia czeka Cię dłuższy, dwudziestokilometrowy odcinek, kiedy będziesz stopniowo wspinać się na nagą tundrę aż do chat Alesjaure. Znajduje się tu bardzo popularna sauna, która po całodziennym podchodzeniu z plecakiem niesamowicie się przyda. Trzeci dzień upływa pod znakiem pokonania najwyższego punktu całego treku, którym jest przełęcz Tjäktja leżąca na wysokości 1150 metrów n.p.m. Stamtąd będziesz już przeważnie schodzić w dół do dramatycznej i wizualnie oszałamiającej doliny.

Kolejne dni przeprowadzą Cię przez malownicze chaty Sälka i Singi. Odcinki między nimi mierzą około 12 kilometrów, więc po wymagającej przełęczy trochę odpoczniesz. Od chaty Singi szlak skręca na wschód w stronę ogromnego kompleksu Kebnekaise Fjällstation, dokąd dotrzesz po kolejnych 14 kilometrach. Ostatniego dnia czeka Cię już tylko dziewiętnastokilometrowy, w większości płaski marsz do Nikkaluokty.

💡 Wskazówka: Jeśli masz czas, zostaw sobie koniecznie przynajmniej jeden dzień jako rezerwę na wypadek złej pogody. Arktyczne warunki potrafią zmienić się z godziny na godzinę i czasem po prostu przyjemniej jest przeczekać ulewę w cieple przy piecu, niż za wszelką cenę pchać się dalej.

3. Górskie chaty STF i ceny na rok 2026

Nocleg na trasie zapewnia Szwedzki Związek Turystyczny (STF), który prowadzi tu sieć ikonicznych drewnianych chat zwanych fjällstugor, rozmieszczonych mniej więcej co 10 do 20 kilometrów. Nie oczekuj jednak żadnych luksusowych alpejskich hoteli z obsługą – system działa raczej na zasadzie samoobsługi, wspólnoty i wzajemnej pomocy. W chatach nie znajdziesz prądu ani bieżącej wody. Wodę do gotowania musisz przynieść w wiadrach z pobliskiego strumienia, a do toalety chodzi się kawałek dalej do klasycznych drewnianych wychodków.

Podstawowa i całkiem świetna zasada szwedzkich gór głosi, że gospodarz chaty nigdy Cię nie wyrzuci. Nawet jeśli dotrzesz późnym wieczorem, a wszystkie łóżka będą zajęte, zawsze dostaniesz przynajmniej materac i bezpieczne miejsce na podłodze we wspólnej kuchni. W 2026 roku ceny są ustawione tak, że członek STF zapłaci za noc 470 SEK (około 230 zł) przy rezerwacji z wyprzedzeniem online. Jeśli płacisz dopiero na miejscu albo chata jest pełna i śpisz na ziemi, cena rośnie do 520 SEK (około 250 zł).

Osoby niebędące członkami muszą dopłacić 100 SEK za noc więcej, dlatego zdecydowanej większości ludzi opłaca się wykupić roczne członkostwo przez oficjalną stronę STF za 375 SEK (około 180 zł). Członkostwo zwróci Ci się finansowo już po czwartej nocy, więc to całkowity no-brainer, a przy okazji pomagasz w ten sposób utrzymać chaty w ruchu, co w dziczy bardzo się przydaje. W środku znajdziesz kuchenki gazowe, wszystkie potrzebne naczynia, koce i przyjemne ciepło z dużych pieców.

💡 Wskazówka: Zawsze rezerwuj nocleg z maksymalnym możliwym wyprzedzeniem przez oficjalną stronę STF. Będziesz mieć pewność klasycznego łóżka, a w dodatku zyskasz wspomnianą zniżkę w porównaniu z płatnością na miejscu, co zaoszczędzi Ci mnóstwo pieniędzy na kolejne przeżycia.

4. Biwakowanie, allemansrätten i opłaty serwisowe

Jeśli nie chcesz płacić za chaty i marzysz o absolutnej wolności, możesz przejść całą trasę z własnym namiotem. Szwecja szczyci się unikalnym prawem zwanym allemansrätten (prawo powszechnego dostępu), dzięki któremu wolno Ci rozbić namiot na jedną do dwóch nocy praktycznie wszędzie w przyrodzie. Jedynym warunkiem jest zachowanie odległości około 150 metrów od najbliższego budynku, nieprzebywanie w zasięgu wzroku z okien i traktowanie przyrody z maksymalnym szacunkiem.

Na zdecydowanej większości Kungsleden to prawo obowiązuje w pełnym zakresie, więc możesz wybrać najpiękniejsze miejsce nad jeziorem i rozbić obóz zupełnie za darmo. Jedynym wyjątkiem jest sam Park Narodowy Abisko na początku trasy, gdzie biwakowanie dozwolone jest wyłącznie w wyznaczonych do tego miejscach w pobliżu chaty Abiskojaure, aby chronić wrażliwą lokalną florę. Gdy tylko wyjdziesz poza granice parku i wkroczysz na tundrę, cała nordycka dzicz jest tylko i wyłącznie Twoja.

Jeśli śpisz w namiocie, ale chętnie skorzystałbyś z komfortu chaty, system STF o Tobie pamięta. Możesz rozbić namiot w pobliżu chaty i zapłacić tak zwaną opłatę serwisową. Ta dla członków STF wynosi 200 SEK (około 100 zł) dziennie. Zyskasz w ten sposób dostęp do w pełni wyposażonej kuchni, możesz skorzystać z suszarni na mokre ubrania i skorzystać z utrzymanej toalety.

💡 Wskazówka: Szukając idealnego miejsca na namiot, staraj się wybierać lekko wzniesione miejsca, gdzie choć trochę wieje wiatr. To właśnie wiaterek jest Twoją najlepszą naturalną ochroną przed rojami natrętnych owadów, które gromadzą się w spokojnych dolinach.

5. Kiedy wyruszyć? Dlaczego wrzesień jest lepszy niż lato

Kiedy wyruszyć? To właściwie najważniejsza rzecz do przemyślenia jeszcze w domu, bo tym możesz cały trek albo uratować, albo porządnie zepsuć. Główny sezon trwa od końca czerwca do połowy września, ale poszczególne letnie miesiące różnią się od siebie diametralnie. Lipiec oferuje wprawdzie fenomen słońca o północy i temperatury w ciągu dnia w okolicach trzynastu do osiemnastu stopni, ale przynosi też masowe naloty komarów i drobnych gryzących muszek (knott), które nad wodą potrafią zjeść Cię żywcem.

Sierpień jest z kolei miesiącem, w którym na trasę wybiera się zdecydowanie najwięcej ludzi. Odbywa się tu ogromna masowa impreza Fjällräven Classic, kiedy na szlak w ciągu kilku dni wyrusza ponad tysiąc pięciuset trekkerów naraz. Chaty pękają wówczas w szwach, miejsca na namioty są pełne, a na szlaku idziesz po prostu w kolejce. Jeśli szukasz spokoju i pustego krajobrazu, sierpnia lepiej unikaj albo bardzo starannie sprawdź konkretny termin tego wydarzenia.

Doświadczeni podróżnicy dlatego kierują się na północ dopiero w drugiej połowie września. Nastaje magiczny okres zwany ruska, kiedy brzozy i krzewy borówek zabarwiają się na płonący żółty i czerwony kolor. Nocne przymrozki w dodatku niezawodnie zabijają wszystkie owady, więc moskitierę możesz spokojnie zostawić głęboko w plecaku. Noce zaczynają się wydłużać, co daje Ci ogromną szansę ujrzeć wprost nad namiotem zapierającą dech zorzę polarną.

💡 Wskazówka: Planowanie na wrzesień ma jeden haczyk. Musisz trafić dokładnie w okno przed końcem miesiąca, bo górskie chaty STF zamykają się na sezon zimowy zwykle około dwudziestego do dwudziestego piątego września. Zawsze sprawdź wcześniej godziny otwarcia na dany rok.

6. Co spakować i jak planować zapasy jedzenia

Na arktyczny trek musisz być przygotowany na wszystko, bo cywilizacja jest daleko. Wiele osób obawia się, że na cały tydzień musi nieść ogromne zapasy jedzenia na plecach, ale Kungsleden jest wobec trekkerów bardzo litościwa. Większość górskich chat STF na trasie, mianowicie Abiskojaure, Alesjaure i Sälka, prowadzi świetnie zaopatrzone małe sklepiki, gdzie bez problemu dokupisz wszystkie podstawowe produkty.

Asortyment jest zaskakująco szeroki i praktyczny. Znajdziesz tu klasyczne płatki owsiane na śniadanie, makaron, ryż, różne rodzaje orzechów, ciasteczka i bogaty wybór suszonych dań wegetariańskich, które wystarczy tylko zalać gorącą wodą. Pół kilo makaronu lub płatków kosztuje tu około 40 do 60 SEK (około 20 do 30 zł). Miejscowi wprawdzie często chwalą sobie tradycyjne suszone mięso renifera zwane suovas, ale wierz mi, że w sklepikach bez trudu ułożysz pełnowartościowy i sycący roślinny jadłospis, który doda Ci mnóstwo energii.

Ceny w chatach są logicznie nieco wyższe niż w supermarkecie na dole w mieście, bo wszystkie zapasy dowozi się tu zimą na skuterach śnieżnych, a latem helikopterem. System płatności jest jednak nowoczesny i większość chat akceptuje już zwykłe karty płatnicze, choć terminale zależą od kapryśnego połączenia satelitarnego.

💡 Wskazówka: Cięższe i droższe rzeczy, takie jak dobre batony proteinowe, ulubione orzechy, czekolada czy specjalne przyprawy, weź z domu. Na miejscu dokupuj tylko objętościowe i ciężkie podstawy, czyli głównie makaron i płatki, żeby jak najbardziej oszczędzić plecy.

7. Brodzenie rzek i przeprawy łodzią na trasie

Kungsleden jest wprawdzie doskonale utrzymaną i zarządzaną trasą, ale wciąż to nieokiełznana nordycka dzicz. W trakcie wyprawy czeka Cię kilka miejsc, gdzie będziesz musiał pokonywać cieki wodne, a solidne mosty po prostu nie są wszędzie. Większość mniejszych strumieni przeskoczysz po kamieniach, ale po obfitych deszczach mogą wezbrać i wtedy nie pozostanie Ci nic innego, jak zdjąć buty, więc koniecznie dorzuć lekkie sandały lub crocsy, żebyś nie przechodził lodowatej wody boso po ostrych kamieniach.

Ciekawym i bardzo fotogenicznym specyfikiem trasy są jeziora, które przecinają drogę w kilku miejscach. Działają tu regularne przeprawy łodzią zapewniane przez miejscowych mieszkańców. Często masz do wyboru dwie możliwości. Albo zapłacisz za szybki i wygodny przewóz motorówką, albo skorzystasz z państwowych łódek wiosłowych, które są dostępne za darmo. Przy łódkach wiosłowych obowiązuje jednak bezkompromisowa zasada, że na każdym brzegu musi zawsze zostać przynajmniej jedna łódka. Czasem oznacza to, że musisz przepłynąć tam, wziąć drugą łódkę na hol i wrócić z powrotem, żeby zachować system dla kolejnych trekkerów.

💡 Wskazówka: W górach często wypada połączenie satelitarne dla terminali płatniczych. Zdecydowanie weź ze sobą żelazną gotówkę w wysokości około 700 SEK (mniej więcej 350 zł). Będziesz jej koniecznie potrzebować właśnie na opłacenie prywatnych przepraw motorówką, które kosztują około 200 do 300 SEK za przejazd i nie przyjmują kart w ogóle.

8. Wejście na Kebnekaise i zdradliwy lodowiec

Mniej więcej w połowie trasy, po wspaniałym marszu obok chaty Singi, szlak skręca na wschód w stronę ogromnej stacji górskiej Kebnekaise Fjällstation. Tutaj większość ambitniejszych trekkerów zatrzymuje się na dzień lub dwa, by spróbować zdobyć górę Kebnekaise, która jest najwyższym szczytem całej Szwecji, wznoszącym się na wysokość niespełna 2100 metrów. To porządny skalisty kolos, który spogląda na Ciebie niemal przez całą trasę, a kiedy w końcu dotrzesz pod niego, jasno zrozumiesz, dlaczego tylu trekkerów go nie odpuszcza.

Musisz jednak liczyć się z tym, że wejście zdecydowanie nie jest dla każdego i wymaga idealnej pogody. Zachodnia trasa, tak zwana Västra leden, jest wprawdzie przejściowa bez specjalnego sprzętu wspinaczkowego, ale jest ekstremalnie długa, pełna nieskończonych pól ostrych kamieni i fizycznie kompletnie Cię wyczerpie. Zajmie Ci około dziesięciu do czternastu godzin marszu tam i z powrotem.

Warto też wspomnieć o ciekawym fakcie geograficznym, że Kebnekaise ma dwa szczyty. Południowy szczyt, utworzony przez potężny lodowiec, przez długie lata był tym najwyższym, ale z powodu globalnego ocieplenia w ostatnich latach stopniowo topnieje i obniża się. Wysokościowo przewyższył go tak już na stałe północny skalisty szczyt. Dramatyczne zmiany w przyrodzie zobaczysz tu po prostu na własne oczy na żywo.

💡 Wskazówka: Jeśli nie jesteś pewny swoich sił na długiej zachodniej trasie albo chcesz spróbować krótszej, ale technicznie trudniejszej trasy wschodniej prowadzącej przez lodowiec, koniecznie wynajmij miejscowego przewodnika górskiego prosto na stacji Kebnekaise. Zapewni Ci raki, uprząż i maksymalne bezpieczeństwo.

9. Gdzie przenocować przed trekiem i po nim

Logistyka noclegu na krańcach treku jest dość prosta i świetnie pomyślana, ale opłaca się rezerwować miejsca z naprawdę dużym wyprzedzeniem. Na północnym krańcu w Abisko jasnym wyborem jest STF Abisko Turiststation, ogromny i perfekcyjnie wyposażony kompleks, który oferuje wszystko od miejsca na namiot po bardziej luksusowe pokoje hotelowe. Znajdziesz tu sklep z topowym sprzętem, wypożyczalnię, a przede wszystkim dużą saunę, gdzie możesz się zrelaksować przed wymagającą wyprawą. Ceny za łóżko we wspólnym pokoju zaczynają się w okolicach 600 SEK (około 290 zł).

Kebnekaise Fjällstation to właściwie takie małe gwarne miasteczko pośrodku gór. Stoi dziewiętnaście kilometrów przed samym końcem treku, ale zdecydowanie się tam zatrzymaj. Mają tu fantastyczną restaurację z ogromnym bufetem pełnym wybornych dań wegetariańskich, ciepłe prysznice i wygodne łóżka. To absolutnie idealne miejsce do świętowania udanego treku, zanim wyruszysz na ostatni płaski odcinek do cywilizacji.

W pobliskim mieście Kiruna, skąd prawdopodobnie polecisz do domu, znajdziesz znacznie szerszą ofertę klasycznych hoteli z całym komfortem, którego brakowało Ci w dziczy.

💡 Wskazówka: Jeśli po treku przejeżdżasz do miasta Kiruna i czekasz na samolot do domu, polecam Ci nocleg w Camp Ripan lub w Scandic Kiruna. Oferują świetne zaplecze, luksusowe sauny i wygodę, którą po dniach w dziczy maksymalnie docenisz. Licz się jednak z cenami od 1500 do 2500 SEK za pokój dwuosobowy.

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać na Kungsleden
5 noclegów — hotele i inne opcje zakwaterowania

10. Logistyka: Jak dostać się na start i z mety

Dojazd na szwedzką północ jest zaskakująco wygodny, niezawodny i masz od razu kilka ciekawych możliwości, jak go zaplanować. Najszybszym wariantem jest oczywiście lot do Sztokholmu i stamtąd kontynuowanie lotem krajowym prosto do Kiruny. Z małego lotniska łatwo dostaniesz się regularnym autobusem lub pociągiem prosto na start treku do Abisko. Lata tu przede wszystkim linia SAS, a w posezonowych promocjach bilety da się złapać za bardzo przyzwoite pieniądze. Szukając najlepszych połączeń, zajrzyj po bilety przez Kiwi.com, gdzie da się znaleźć rewelacyjne kombinacje. Z Polski najwygodniej dolecisz do Sztokholmu bezpośrednio z Warszawy czy Gdańska liniami LOT, Ryanair lub Wizz Air.

Znacznie bardziej romantycznym i ekologicznym wyborem jest jednak nocny pociąg obsługiwany przez firmę SJ, który wyrusza ze Sztokholmu. Podróż trwa wprawdzie imponujące siedemnaście godzin, ale szwedzkie pociągi są niewiarygodnie wygodne i przestronne. Możesz kupić klasyczne miejsce siedzące od 475 SEK (ok. 230 zł) albo dopłacić za kuszetkę w dzielonym przedziale od 835 SEK (ok. 410 zł). Wieczorem wsiadasz w centrum Sztokholmu, jesz kolację w wagonie restauracyjnym, a rano budzisz się wypoczęty prosto przy punkcie startowym Kungsleden.

Droga powrotna z Nikkaluokty jest w przeciwieństwie do przyjazdu absolutnie bezstresowa. Kilka razy dziennie odjeżdża stąd regularna linia autobusowa, która w około półtorej godziny dowiezie Cię z powrotem do Kiruny na dworzec kolejowy lub pod lotnisko.

💡 Wskazówka: Bilety na nocny pociąg SJ kupuj natychmiast, gdy tylko w internecie otworzy się sprzedaż na Twój termin (zwykle jest to około trzy miesiące wcześniej). Najtańsze warianty z kuszetką na sezon letni znikają bowiem z prędkością błyskawicy, a na ostatnią chwilę zapłacisz nawet trzykrotność.

11. Bezpieczeństwo na trasie i zasięg komórkowy

Szwedzka dzicz jest bez wątpienia piękna i pełna spokoju, ale nie wybacza niepotrzebnych błędów i braku przygotowania. Największym ryzykiem na Kungsleden nie jest bowiem dzika zwierzyna czy złodzieje, lecz ekstremalnie szybkie zmiany arktycznej pogody. Przepiękny słoneczny dzień może w ciągu kilkudziesięciu minut zamienić się w lodową śnieżycę, i to nawet w środku sierpnia. Zawsze miej pod ręką ciepłe warstwy i dobrą pelerynę przeciwdeszczową, nawet jeśli rano zapowiada się najpiękniejszy letni dzień.

Musisz też psychicznie i praktycznie przygotować się na to, że na zdecydowanej większości trasy absolutnie brakuje jakiegokolwiek zasięgu komórkowego. Gdy tylko opuścisz wygody Abisko, Twój smartfon posłuży Ci już tylko jako drogi aparat fotograficzny i ewentualnie mapa offline. Pierwszy porządny zasięg złapiesz zwykle dopiero w okolicach Kebnekaise. Na wypadek prawdziwej potrzeby na szczęście wszystkie górskie chaty STF są wyposażone w awaryjny telefon satelitarny, którym można wezwać ratowników, przy czym numer 112 działa w Szwecji tak samo jak w Polsce.

💡 Wskazówka: Jeśli idziesz poza głównym sezonem wakacyjnym albo planujesz odejścia poza główny oznakowany szlak, rozważ wypożyczenie komunikatora satelitarnego, jak na przykład popularny Garmin InReach. Dzięki niemu możesz wysłać wiadomość rodzinie, że wieczorem dotarłeś cało i zdrowo, albo w razie kontuzji wezwać pomoc helikopterem.

12. Alternatywy dla mniej doświadczonych podróżników

Jeśli kusi Cię arktyczna przyroda, ale nie czujesz się na pięciodniowy marsz z ciężkim plecakiem przez górskie przełęcze, Szwecja ma eleganckie rozwiązanie i dla Ciebie. Park Narodowy Abisko jest przetkany siecią przepięknych jednodniowych tras, na które możesz wyruszać na lekko i wieczorem wracać do wygody i ciepła swojego pokoju w Abisko Turiststation.

Polecam zacząć od niewymagającego spaceru wzdłuż dramatycznego kanionu dzikiej rzeki Abiskojåkka, który znajduje się zaledwie kilkaset metrów od głównej stacji. Absolutnie zachwycającym przeżyciem jest też wjazd kolejką linową na górę Nuolja, z której otwierają się fantastyczne i zapierające dech widoki na rozległe jezioro Torneträsk i słynną formację przyrodniczą Lapporten, znaną jako Lapońska Brama. Możesz wjechać na górę kolejką, a w dół zejść pieszo, co jest idealną i niewymagającą półdniową wycieczką.

Kolejną świetną bazą dla początkujących jest już wspomniana Kebnekaise Fjällstation. Z Nikkaluokty dojdziesz tu po płaskim terenie w jeden dzień (19 kilometrów), a stamtąd możesz podejmować wspaniałe jednodniowe wycieczki. Piękna jest na przykład droga do doliny Tarfala do turkusowych jezior lodowcowych. Zaznasz w ten sposób prawdziwych gór w pełni, bez konieczności taszczenia namiotu.

💡 Wskazówka: Nawet na jednodniowe wycieczki z Abisko zabieraj zawsze ze sobą do małego plecaczka nieprzemakalną kurtkę, ciepłą czapkę i wystarczająco dużo wody. Pogoda zmienia się tu z niewiarygodną prędkością, a górski wiatr potrafi zbić temperaturę odczuwalną do zera w mgnieniu oka.

13. Zimowy Kungsleden dla biegaczy narciarskich i skialpinistów

Kungsleden zdecydowanie nie zasypia nawet z pierwszym śniegiem. Wręcz przeciwnie – od końca lutego do końca kwietnia cały ten ogromny obszar zmienia się w absolutny raj dla miłośników zimowych sportów outdoorowych. Trasa w tych miesiącach zamienia się we wspaniałą autostradę dla biegaczy narciarskich, skialpinistów i wypraw na szerokich rakietach śnieżnych. Dni są na wiosnę już przyjemnie długie, słońce ma niespodziewaną siłę, a śnieg bywa często zmarznięty w idealną twardą skorupę, po której świetnie się ślizga.

Górskie chaty STF na głównej trasie pozostają nawet w trybie zimowym niezawodnie otwarte. Ceny za nocleg są zimą nieco wyższe, wahają się w okolicach 520 SEK dla członków przy płatności z góry, ale to niewiarygodne uczucie, kiedy po całodziennym biegu na nartach w trzaskającym mrozie wchodzisz do rozpalonego pieca, jest po prostu bezcenne. Trasa jest zimą na nowo oznakowana typowymi czerwonymi krzyżami wbitymi wysoko w śnieg, więc nie zgubisz się nawet w nieprzyjemnej białej ciemności, kiedy niebo zlewa się z ziemią.

Planując zimową wyprawę, nie wolno Ci jednak ani odrobinę lekceważyć wyposażenia. Temperatury mogą w nocy zwykle spadać głęboko poniżej minus dwudziestu stopni, więc dobry puchowy śpiwór i warstwy ze stuprocentowej wełny merino są absolutną koniecznością.

💡 Wskazówka: Wiele osób przedłuża tę zimową trasę o wizytę w słynnym lodowym hotelu w Jukkasjärvi niedaleko Kiruny. Wspomniałam o nim w naszym przewodniku po szwedzkiej Laponii i jest to idealna kropka nad i dla mroźnej przygody.

14. Sarek, Höga Kusten i inne alternatywy

Szwecja to oczywiście nie tylko Kungsleden i północne obszary. Jeśli masz już za sobą mnóstwo treków i szukasz absolutnego wyzwania, Twoim kolejnym celem powinien być ikoniczny Park Narodowy Sarek. Całkiem słusznie nazywa się go ostatnią wielką dziczą Europy. Nie znajdziesz tu bowiem w ogóle żadnych oznakowanych dróg, nie istnieją tu chaty ratunkowe ani bezpieczne mosty przez dzikie rzeki. Brodzisz lodowcowe cieki z wodą po pas, nawigujesz tylko według papierowej mapy i kompasu i przez tydzień nie spotkasz żywej duszy. Sarek jest jednak przeznaczony tylko dla prawdziwych ekspertów.

Z kolei bardzo dostępną, rodzinną i niewiarygodnie przepiękną alternatywą na południu jest obszar Höga Kusten, czyli Wysokie Wybrzeże. Ten unikalny region chroniony przez UNESCO leży mniej więcej w połowie drogi między Sztokholmem a Umeå, prosto przy głównej autostradzie E4. Tutejsza świetnie oznakowana trasa Höga Kustenleden przeprowadzi Cię przez głębokie zatoki, gęste lasy i dramatyczne czerwone granitowe klify. To absolutnie idealny wybór, jeśli podróżujesz samochodem z Polski i nie chce Ci się spędzać kolejnych dni w drodze aż za koło podbiegunowe. Pamiętaj tylko, że jadąc autem, będziesz potrzebować winiety autostradowej dla niektórych szwedzkich przepraw i tuneli.

💡 Wskazówka: Jeśli masz na Szwecję tylko przedłużony weekend, przylatujesz do Sztokholmu i chcesz zaznać przyrody, wyrusz na Sörmlandsleden. Ta sieć setek kilometrów szlaków zaczyna się tuż na obrzeżach stolicy, przeprowadzi Cię przez typowe nordyckie lasy pełne borówek i jezior i jest idealna na pierwszą próbkę szwedzkiego kempingu.

Co spakować na nordycki trek

Pakowanie na Kungsleden wymaga trochę więcej myślenia niż weekend nad Zalewem Zegrzyńskim. Pogoda za kołem podbiegunowym jest kapryśna i nawet w środku lata może Cię zaskoczyć opad śniegu. Przyjrzyjmy się wspólnie temu, czego w plecaku zdecydowanie nie powinno Ci zabraknąć, żebyś przeszedł trek w wygodzie i cieple.

Podstawą jest oczywiście dobrze dopasowany plecak o pojemności około 50 do 65 litrów, do którego spakujesz wszystko, co potrzebne. Absolutnie kluczowy jest dobry śpiwór, bo temperatury w nocy na tundrze spadają do zera lub nawet poniżej, i to spokojnie nawet w lipcu. Jeśli planujesz spać w namiocie, potrzebujesz śpiwora z komfortem przynajmniej w okolicach zera do minus pięciu stopni i porządnej izolacyjnej karimaty. Do spania w chatach wystarczy Ci wprawdzie cieńszy letni śpiwór, ale pewność to pewność.

Twoje nogi dostaną porządnie w kość, więc solidne, nieprzemakalne, a przede wszystkim dobrze rozchodzone buty trekkingowe są koniecznością. Teren jest pełen ostrych kamieni i często będziesz brodzić bagnistymi odcinkami. Dorzuć dwie do trzech par dobrych skarpet z wełny merino i nie zapomnij o lekkich sandałach lub crocsach na wieczorne przebranie się i brodzenie mniejszych strumieni. Ubrania rozwiąż systemem warstwowym. Bawełnę zostaw w domu – wciąga pot i wychładza. Będziesz potrzebować koszulek merino, ciepłej warstwy z polaru lub puchu, a przede wszystkim absolutnie niezawodnej nieprzemakalnej kurtki i spodni.

Jeśli wyruszasz latem, moskitiera na głowę i mocny repelent z wysoką zawartością DEET z gwarancją uratują Cię przed szaleństwem z powodu ogromnych rojów muszek knott. Repelent kup jednak dopiero w Szwecji – te polskie na nordyckie owady często nie wystarczają.

Jeśli planujesz gotować na zewnątrz, weź lekką kuchenkę gazową. Pamiętaj tylko o tym, że nabój gazowy nie możesz wziąć do samolotu, ale bez problemu kupisz go od razu na starcie w sklepie Abisko Turiststation. Co do jedzenia na dni między chatami, postaw na lekkie i pożywne suszone dania wegetariańskie, płatki owsiane i orzechy.

Na koniec nie zapomnij o orientacji i energii. Trasa jest wprawdzie oznakowana, ale papierowa mapa (świetne są te marki Calazo) i nawigacja offline w telefonie, jak Mapy.com, dodadzą Ci spokoju. W chatach nie naładujesz telefonu, brakuje tam prądu, więc zabierz ze sobą powerbank o wystarczającej pojemności, żebyś miał z czego fotografować te przepiękne widoki.

Gdzie się zatrzymać

💡 Wskazówka na nocleg i przeżycia: Noclegu najchętniej szukamy na Booking.com, gdzie zwykle są najlepsze warunki anulacji. Bilety wstępu, wycieczki i atrakcje warto z kolei porównać i kupić przez GetYourGuide.

Przed początkiem treku i po jego zakończeniu prawdopodobnie będziesz potrzebować złożyć głowę gdzieś w cywilizacji. W dziczy śpisz wprawdzie w chatach lub w namiocie, ale na obu krańcach trasy możesz zafundować sobie trochę tego klasycznego nordyckiego komfortu.

Jeśli lecisz do domu z Kiruny i czekasz na samolot, zajrzyj po nocleg przez Booking.com. Mogę Ci gorąco polecić Camp Ripan, który oferuje perfekcyjne zaplecze i luksusowe sauny. Kolejnym świetnym wyborem jest bardziej klasyczny Scandic Kiruna, gdzie po dniach spędzonych w przyrodzie zaznasz wspaniale wygodnego łóżka i ogromnego śniadania.

Gdzie zjeść

Na samym treku będziesz wprawdzie gotować z własnych zapasów lub dokupować produkty w chatach, ale na starcie i na mecie czekają na Ciebie fantastyczne gastronomiczne nagrody, których nie możesz sobie odpuścić.

Już na początku w Abisko Turiststation znajdziesz wyborną restaurację Kungsleden. Jeszcze większy hit czeka Cię jednak na końcu. Restauracja prosto w Kebnekaise Fjällstation jest słynna szeroko i daleko. Ich ogromny wieczorny bufet pełen wegetariańskich smakołyków i klasycznych szwedzkich specjałów to po prostu najlepsza nagroda za wszystkie te przemaszerowane kilometry w górach. W Kirunie przed odlotem koniecznie nie pomiń którejś z lokalnych kawiarni na porządną szwedzką fikę z kawą i cynamonowym rożkiem.

Ile kosztuje tydzień na Kungsleden

Szwecja nie jest tanim kierunkiem, a Laponia to tylko potwierdza. Mimo to trek da się przejść za dość rozsądne pieniądze, jeśli wiesz, za co płacić i gdzie oszczędzić. Cenę wyznacza przede wszystkim to, czy zafundujesz sobie ciepło górskich chat, czy wybierzesz bardziej przygodowy nocleg pod namiotem. Przygotowałam dla Ciebie dwa przykładowe budżety na tygodniowy pobyt (około 6 nocy na treku) dla jednej osoby, liczone przy aktualnym kursie około 0,49 zł za 1 SEK.

Wariant 1: Nocleg w górskich chatach STF To wygodniejsza droga, kiedy niesiesz tylko lekki plecak. Dojazd z Polski wyjdzie Cię na około 2200 do 3600 zł w zależności od tego, czy upolujesz promocyjne bilety do Sztokholmu i w porę kupisz bilet na nocny pociąg do Abisko. Roczne członkostwo w STF kosztuje 375 SEK (około 180 zł) i zdecydowanie je wykup. Za sześć nocy w chatach zapłacisz przy rezerwacji online łącznie 2820 SEK (około 1400 zł). Jedzenie kupione w lokalnych sklepikach i przywiezione z domu wyjdzie Cię na kolejne 1400 zł. Doliczy przeprawy łodzią za 300 SEK (około 150 zł) i drobną rezerwę. Łącznie taka wyprawa wyjdzie Cię na około 7000 do 8500 zł.

Wariant 2: Nocleg w namiocie z wykorzystaniem allemansrätten Jeśli chcesz oszczędzić i nie przeszkadza Ci cięższy plecak, biwakowanie w przyrodzie jest dzięki szwedzkim prawom całkowicie darmowe. Dojazd z Polski pozostaje taki sam, czyli około 2200 do 3600 zł. Członkostwo w STF (180 zł) może Ci się przydać, jeśli zdecydujesz się skorzystać z opłaty serwisowej przy chacie za 200 SEK (100 zł), żeby wysuszyć rzeczy lub ugotować w kuchni. Powiedzmy, że skorzystasz z tego dwa razy, czyli 200 zł. Jedzenie i przeprawy łodzią pozostają takie same jak w pierwszym wariancie. Łącznie z własnym namiotem zejdziesz do pięknych 4500 do 5800 zł.

W obu przypadkach zostaw sobie jednak koniecznie małą rezerwę finansową. Po tygodniu na instantowych owsiankach i suszonych daniach najprawdopodobniej nie oprzesz się i w docelowej stacji Kebnekaise lub w Kirunie zafundujesz sobie ogromną i drogą kolację w restauracji. Wyjdzie Cię ona spokojnie na kolejne 400 zł, ale wierz mi, że będzie to najlepsze jedzenie, jakie miałeś od dawna.

Praktyczne podsumowanie i orientacyjne ceny

Budżet na Kungsleden zależy przede wszystkim od tego, czy preferujesz ciepło górskiej chaty, czy wolność własnego namiotu. Oto przegląd orientacyjnych cen na rok 2026, abyś mógł lepiej zaplanować wyprawę (kurs waha się w okolicach 0,49 zł za 1 SEK):

  • Roczne członkostwo STF: 375 SEK (ok. 180 zł), opłaca się już przy 4 nocach.
  • Noc w chacie STF (członek, płatność online z góry): 470 SEK (ok. 230 zł).
  • Noc w chacie STF (członek, płatność na miejscu): 520 SEK (ok. 250 zł).
  • Noc w chacie STF (nie-członek): o 100 SEK drożej.
  • Opłata serwisowa za namiot przy chacie (członek): 200 SEK (ok. 100 zł).
  • Dzikie biwakowanie w przyrodzie: Za darmo (dzięki allemansrätten).
  • Nocny pociąg SJ ze Sztokholmu do Abisko: od 475 SEK za miejsce siedzące, od 835 SEK za kuszetkę.
  • Przeprawa łodzią przez jezioro: 200–300 SEK (ok. 100–150 zł, płatność gotówką).
  • Pół kilo płatków owsianych lub makaronu w chacie: ok. 40–60 SEK.

Dokąd dalej

Szwecja jest ogromna i oferuje niezliczoną ilość przeżyć. Jeśli kusi Cię północ i zastanawiasz się, co jeszcze włączyć do swojego planu podróży, zajrzyj do naszych innych przewodników:

Często zadawane pytania

Masz jeszcze jakieś wątpliwości? Całkowicie Cię rozumiem, planowanie arktycznej wyprawy budzi mnóstwo pytań. Tutaj zebrałam dla Ciebie te absolutnie najczęstsze z nich, żebyś wyjeżdżał z zupełnie czystą głową.

Jak długo trwa przejście Kungsleden?

Cała trasa z Abisko do Hemavan liczy 440 kilometrów i zajmuje około trzech do czterech tygodni. Większość turystów wędruje jednak tylko najpopularniejszym odcinkiem północnym między Abisko a Nikkaluokta (ok. 105 km), który przeciętny trekkingowiec pokona w 5–7 dni spokojnego marszu z plecakiem. To idealna odległość, by poznać arktyczną przyrodę.

Kiedy jest najlepszy czas na wyruszenie w trek?

Idealnym oknem jest druga połowa września, kiedy trwa tak zwana ruska. Przyroda gra jesiennymi barwami, nocne przymrozki skutecznie eliminują komary i macie ogromną szansę na zobaczenie zorzy polarnej. Unikajcie natomiast sierpnia, kiedy odbywa się masowa impreza Fjällräven Classic, a szlak bywa mocno zatłoczony.

Czy potrzebuję własnego namiotu na Kungsleden?

Nie potrzebujecie. Odcinek północny usłany jest górskimi chatami Szwedzkiego Związku Turystycznego (STF) w odstępach około 10–20 kilometrów. Możecie przejść całą trasę „od chaty do chaty”, co znacznie zmniejszy ciężar waszego plecaka. Namiot bierzcie tylko wtedy, gdy chcecie zaoszczędzić lub pragniecie całkowitej wolności i spania na dziko w naturze.

Ile kosztuje nocleg w górskich chatach STF?

W sezonie 2026 członkowie STF płacą przy rezerwacji online z góry 470 SEK za noc (ok. 200 zł), na miejscu zaś 520 SEK. Osoby niebędące członkami muszą dopłacić o 100 SEK więcej. Roczne członkostwo kosztuje 375 SEK i zdecydowanie się opłaca, jeśli planujecie spać w chatach przynajmniej cztery noce, a do tego wesprzecie cały system.

Czy trasa jest dobrze oznakowana i poradzi sobie z nią początkujący?

Tak, Kungsleden jest perfekcyjnie oznakowany typowymi czerwonymi znakami i drewnianymi kładkami przez bagna. Odcinek Abisko–Nikkaluokta jest technicznie nieskomplikowany i polecany również sprawnym fizycznie początkującym, którzy chcą wypróbować swój pierwszy wielodniowy trek. Wystarczy dobra kondycja i solidne, rozchodzone buty trekkingowe.

Jak najlepiej dostać się na start treku?

Najwygodniej jest przylecieć do Sztokholmu i stamtąd wsiąść w bezpośredni pociąg nocny przewoźnika SJ, który przez noc dowiezie was prosto do stacji wyjściowej Abisko Turiststation. Inną opcją jest lot krajowy ze Sztokholmu na mniejsze lotnisko do Kiruny, skąd regularnym autobusem lub pociągiem dojedziecie na miejsce.

Co mam robić z komarami na trasie?

Jeśli wybieracie się w lipcu lub na początku sierpnia, przygotujcie się na masowe najazdy komarów i drobnych muszek. Absolutną koniecznością jest moskitiera na głowę, ubranie z długimi nogawkami i silny lokalny repelent o wysokiej zawartości DEET, który kupcie dopiero na miejscu w Szwecji, ponieważ polskie repelenty często na nie w ogóle nie działają.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Tiské stěny: 3 wskazówki, co zobaczyć w skalnym labiryncie w 2026

Tuż przy granicy z Niemcami kryje się miejsce, w którym poczujesz się jak w innym świecie. Piaskowcowe wieże wznoszą się na dziesiątki metrów, a między nimi wiją się tajemnicze wąwozy pełne cienia i mchu. To prawdziwe skalne miasto niedaleko Niemiec, którego widoki na długo zostają w pamięci.

Tiské stěny należą według podróżników do najpiękniejszych skalnych miast w Czechach. Choć leżą tylko kawałek od słynnej Czeskiej Szwajcarii, przez długi czas umykały uwadze turystów. To się jednak stopniowo zmienia i dziś ten piaskowcowy labirynt przyciąga rodziny z dziećmi oraz fanów filmów.

Jeśli planujesz wypad na północ Czech, koniecznie zarezerwuj czas na ten labirynt piaskowcowych wież. Sądząc po zdjęciach i entuzjastycznych recenzjach, spacer wąskimi drabinkami i schodami to świetne przeżycie. Zobaczmy, co tu na ciebie czeka.

Podsumowanie: co czeka cię w Tiské stěny

  • Przejdziesz przez labirynt piaskowcowych skalnych wież, kolumn i tajemniczych wąwozów.
  • Czekają na ciebie dwie główne trasy, które tworzą Małe i Wielkie Tiské stěny.
  • Trasa liczy około 2,5 do 5 kilometrów i nadaje się także dla sprawnych dzieci.
  • Po drodze natkniesz się na miejsca, w których kręcono zimowe sceny baśniowego filmu Opowieści z Narnii.
  • Od 2025 roku obowiązuje nowa regulacja ruchu turystycznego, dlatego warto kupić bilety z wyprzedzeniem online na konkretną godzinę.

Kiedy wybrać się do Tiské stěny

Skalne miasto ma sezonowe godziny otwarcia. Oficjalny sezon trwa mniej więcej od kwietnia do października. W czasie wakacji jest zwykle otwarte codziennie, natomiast wiosną i jesienią liczy się głównie ruch weekendowy. Jeśli wybierasz się tu poza sezonem, dobrze jest sprawdzić aktualne godziny otwarcia na oficjalnej stronie.

Wstęp kosztuje około 100 CZK (ok. 18 zł) za osobę dorosłą, a bilet ulgowy dla studentów i seniorów wychodzi mniej więcej 50 CZK (ok. 9 zł). Rodziny z dziećmi mogą skorzystać z korzystnego biletu rodzinnego za około 250 CZK (ok. 45 zł), a najmłodsze dzieci do szóstego roku życia wchodzą za darmo.

Najważniejsze zaczęło się jednak od 2025 roku. Ze względu na ogromne zainteresowanie turystów i ochronę przyrody wprowadzono dzienny limit liczby odwiedzających. Bilety sprzedaje się na konkretną godzinę, a liczba miejsc jest ograniczona. Podróżnicy ostrzegają, że w weekendy i podczas wakacji bilety szybko się wyprzedają. Zdecydowanie warto więc kupić je online z odpowiednim wyprzedzeniem, żeby na miejscu nie okazało się, że już cię nie wpuszczą. Przyroda potrzebuje odpocząć, a wąskie wąwozy po prostu nie są z gumy.

Jak dojechać do Tiské stěny i gdzie zaparkować

Tiské stěny leżą przy wsi Tisá, na samym skraju obszaru chronionego Labske pískovce. Z Warszawy dojazd samochodem zajmuje kilka godzin, ale jeśli zwiedzasz północne Czechy, to idealny cel na jednodniową wycieczkę — na przykład podczas dłuższego pobytu w regionie. Najlepiej jechać w kierunku Ústí nad Labem, a następnie skręcić na Libouchec i Tisą. Bardzo blisko jest też z pobliskiego Děčína.

Jeśli chodzi o parkowanie, płatne parkingi znajdziesz bezpośrednio przy wejściach do skał. Cena za całodzienne parkowanie samochodu to około 100 CZK (ok. 18 zł). Jeśli przyjedziesz w środku lata i w późniejszych godzinach, przygotuj się na to, że szukanie wolnego miejsca może chwilę potrwać.

Jeśli wolisz komunikację publiczną, najłatwiej dojechać pociągiem do Ústí nad Labem lub Děčína, a stamtąd kontynuować bezpośrednią linią autobusową aż do wsi Tisá. Przystanek autobusowy znajduje się tuż obok głównego wejścia do kompleksu skalnego.

Gdzie się zatrzymać w pobliżu

Jeśli chcesz zwiedzić nie tylko sam labirynt, ale też pobliski Děčínský Sněžník albo od razu ruszyć w serce Czeskiej Szwajcarii, warto zostać na kilka dni. Nawiasem mówiąc, Park Narodowy Czeska Szwajcaria nie obejmuje bezpośrednio Tiské stěny, a niedawne pożary na szczęście w ogóle nie dotknęły tej okolicy. Bezpośrednio we wsi Tisá i jej okolicy znajdziesz bardzo przytulne pensjonaty i hotele.

Bezpośrednio we wsi Tisá turyści polecają Hotel Na Skřivánku Tisá. Oferuje świetną lokalizację tuż obok skał i doskonałe zaplecze dla rodzin z dziećmi, którym bardzo się tu podoba.

Jeśli chcesz mieszkać w strategicznym punkcie i mieć blisko do innych słynnych atrakcji, możesz wybrać Hotel Praha Hřensko. Hřensko leży wprawdzie nieco dalej, ale to świetny punkt wypadowy do odkrywania Bramy Prawczickiej i dzikich wąwozów w okolicy.

Co zobaczyć w Tiské stěny

Przyjrzyjmy się bliżej temu, jakie ciekawostki kryje sam kompleks skalny. Tiské stěny tworzą wyjątkowe piaskowcowe skalne miasto pełne wysokich filarów, przejść i przedziwnych piaskowcowych formacji. Zwiedzanie dzieli się na dwie główne części i coś dla siebie znajdą tu zarówno miłośnicy dalekich widoków, jak i fani baśniowych opowieści. Oto trzy wskazówki, czego nie przegapić podczas wizyty.

1. Skalny labirynt i wieże

Cały kompleks dzieli się na Małe i Wielkie Tiské stěny. Przejdziesz przez dosłowny labirynt, w którym nad tobą będą wznosić się piaskowcowe wieże i kolumny sięgające miejscami aż niewiarygodnych siedemdziesięciu metrów. Trasa prowadzi wąskimi przejściami, kamiennymi schodami i drewnianymi drabinkami. Miejscami trzeba będzie uważać na głowę i przeciskać się przez wąskie wąwozy, co czyni ze zwiedzania niesamowitą przygodę także dla sprawnych dzieci.

O wózku możesz jednak od razu zapomnieć — teren jest bardzo urozmaicony i wymaga naprawdę solidnego obuwia. Niektóre formacje skalne swoim kształtem podobno przypominają zwierzęta i różne baśniowe stworzenia. Możesz włączyć wyobraźnię i szukać w kształtach kamieni ukrytych twarzy lub postaci. Natkniesz się tu na formacje o nazwach takich jak Burmistrz, Chudy Doktor czy Słoń. Cała pętla liczy około dwa i pół do pięciu kilometrów, w zależności od tego, jak dokładnie będziesz eksplorować wszystkie zakątki.

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać w Tiské stěny
3 noclegi — hotele i inne opcje zakwaterowania

2. Punkty widokowe na Tisą i okolicę

Oprócz wędrówki przez ciemne wąwozy wejdziesz też na szczyty skał. Z wyniesionych platform otwierają się przepiękne panoramy na wieś Tisá i całą okoliczną krainę Czeskich Średniogórza oraz Rudaw. Jeśli dopisze ci pogoda, zobaczysz też pobliski Děčínský Sněžník z jego charakterystyczną kamienną wieżą widokową.

Punkty widokowe są przeważnie zabezpieczone barierkami, ale i tak dobrze jest mieć mniejsze dzieci cały czas na oku. Mówi się, że właśnie stąd zrobisz najładniejsze zdjęcia. Jesienią okoliczne lasy przybierają piękne, ciepłe odcienie, a wczesnym rankiem dolinę często spowija gęsta mgła, która nadaje całemu miejscu porządną dawkę mistycyzmu. Podróżnicy radzą zabrać ze sobą ciepłą kurtkę lub sweter, bo gdy tylko słońce schowa się za horyzontem, temperatura między skałami gwałtownie spada.

3. Filmowa Narnia i praktyczne informacje

Czy wiesz, że w tych miejscach kręcono słynny hollywoodzki film Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa? Filmowców tak zachwyciło baśniowe otoczenie, że wybrali je do przedstawienia ośnieżonego krajobrazu i zimowej Narnii. Jeśli widziałeś film, na pewno rozpoznasz tu niektóre znane zakątki. Choćby wąskie korytarze, którymi przechodzili bohaterowie.

💡 Wskazówka: Często pojawia się błędne przekonanie, że w Tisie znajduje się także słynny filmowy kamienny most. Tu go jednak nie szukaj. Scenę z mostem kręcono na Bramie Prawczickiej, głębiej w Czeskiej Szwajcarii. W Tisie powstawały wyłącznie leśne i skalne zimowe sceny.

A co dobrego zjeść po długim spacerze? Zaraz przy wejściu do kompleksu skalnego zwykle działa kiosk lub turystyczna budka, gdzie kupisz podstawowy prowiant. W samej wsi Tisá natkniesz się na kilka klasycznych gospód. Z lokalnych specjałów podróżnicy chwalą różne dania mięsne, a dla wegetarian zawsze znajdzie się dobra klasyka w postaci solidnej zupy, chrupiących placków ziemniaczanych lub smażonego sera.

Dokąd dalej

Zastanawiasz się, dokąd wybrać się po zwiedzeniu skał? Oto kolejne wskazówki na ciekawe miejsca w okolicy i w całych Czechach:

Najczęściej zadawane pytania

Czy Tiské stěny są odpowiednie dla wózków dziecięcych?

Nie, trasa wiedzie po kamiennych schodach, drewnianych drabinach i bardzo wąskich przejściach. Zwiedzanie z wózkiem nie jest możliwe, dla najmłodszych dzieci lepiej wybrać nosidełko lub chustę.

Ile kosztuje parkowanie przy Tiské stěny?

Za całodzienny parking na oficjalnych parkingach przy wejściu do skał zapłacicie około 17 zł (100 Kč). Miejsca parkingowe latem szybko się zapełniają, dlatego warto przyjechać wcześnie.

Czy trzeba kupować bilety online?

Od 2025 roku obowiązują nowe regulacje z dziennym limitem zwiedzających. Zwłaszcza w weekendy i dni świąteczne zdecydowanie zaleca się zakup biletów online na konkretną godzinę, aby uniknąć wyprzedania miejsc i nie musieć wracać z niczym.

Jak długo trwa zwiedzanie skalnego miasta?

Cała pętla mierzy około 2,5 do 5 kilometrów i w zależności od tego, jak szybko będziecie szli i ile zrobicie po drodze zdjęć, wizyta zajmie wam około dwóch do trzech godzin.

Czy pożar Czeskiej Szwajcarii dotknął Tisá?

Nie, Tiské stěny znajdują się na samym skraju Obszaru Chronionego Krajobrazu Labské pískovce i są stosunkowo daleko od centrum Parku Narodowego, które dotknął niszczycielski ogień. Obszar jest całkowicie bezpieczny i w pełni dostępny.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Pociągiem z Oslo do Bergen (Norwegia): 10 rzeczy, które warto wiedzieć o Bergensbanen, ceny i widoki

W niecałe siedem godzin wspinasz się z fiordu w Oslo przez pustkowia Hardangervidda na wysokość 1222 metrów, aż pod parasole Bergen w Norwegii, a całość może kosztować mniej niż pizza z napojem, jeśli wiesz, kiedy kupić bilet. Bergensbanen, czyli Kolej Bergeńska, regularnie zajmuje pierwsze miejsca w rankingach najpiękniejszych tras kolejowych świata i naprawdę nie jest to tylko pusty chwyt marketingowy. Przejazd tym pociągiem to fascynujący przekrój przez całą norweską przyrodę, który z wygodnego siedzenia zabierze cię w miejsca, dokąd nie prowadzą żadne drogi.

Choć samolot pokonuje trasę między dwoma największymi norweskimi miastami w niecałą godzinę, pozbawiłbyś się monumentalnego przeżycia surowego skandynawskiego krajobrazu, głębokich dolin i lodowcowych równin. Tutaj znajdziesz wszystko, co musisz wiedzieć: jak zdobyć tani bilet, po której stronie usiąść, żeby zrobić najlepsze zdjęcia, i dlaczego tej podróży nie warto lekceważyć.

Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu na cały artykuł

  • Długość i czas trasy: Cała trasa z Oslo do Bergen liczy 496 kilometrów, a bezpośredni pociąg pokonuje ją w 6 godzin i 47 minut do 7 godzin i 22 minut, w zależności od konkretnego połączenia.
  • Najwyższy punkt: Pociąg wspina się wysoko ponad granicę lasu, a najwyżej położona stacja Finse leży na wysokości 1222 metrów n.p.m., sama trasa osiąga zaś maksimum 1237 metrów w pobliskim tunelu.
  • Ceny biletów 2026: Najtańsze bilety w taryfie Lavpris (Lowfare) kupisz u przewoźnika Vy już od 249 do 299 NOK (ok. 95–115 zł), jeśli kupujesz z dużym wyprzedzeniem.
  • Kiedy kupować: Sprzedaż otwiera się mniej więcej trzy miesiące przed odjazdem, a w sezonie letnim promocyjne bilety znikają błyskawicznie, więc nie warto zwlekać.
  • Gdzie usiąść: Najlepsze widoki masz wtedy, gdy z Oslo do Myrdal usiądziesz po lewej stronie zgodnie z kierunkiem jazdy, a z Myrdal do Bergen przesiądziesz się na prawą stronę.
  • Przesiadka na Flåmsbanę: Na górskiej stacji Myrdal możesz łatwo przesiąść się na słynną stromą kolej do Flåm, co w jedną stronę wyniesie cię o kolejne około 538 NOK (ok. 200 zł).
  • Pociąg nocny: Jeśli chcesz zaoszczędzić na hotelu, możesz skorzystać z połączenia nocnego, gdzie dopłacisz 740 NOK (ok. 280 zł) za cały dwuosobowy przedział z pełnowymiarowymi łóżkami.

10 rzeczy, które musisz wiedzieć o podróży Bergensbanen do Bergen w Norwegii

Ta legendarna trasa oferuje znacznie więcej niż zwykłe przemieszczenie się z punktu A do punktu B. Zanim wsiądziesz do wagonu i dasz się ponieść skandynawskiemu krajobrazowi, warto się na podróż koleją Bergensbanen trochę przygotować. Dowiesz się dzięki temu, gdzie czekają na ciebie najbardziej zapierające dech w piersiach widoki, jak sprytnie zaoszczędzić na biletach i dlaczego opłaca się zaplanować postój w górach.

Przejdźmy więc przez to wszystko po kolei, żebyś wyciągnął z Norwegii absolutne maksimum.

1. Trasa i dlaczego to najpiękniejsza kolej Europy

Kiedy w 1909 roku norweskie władze uroczyście otwierały Kolej Bergeńską, wielu inżynierów uważało za cud, że dzieło w ogóle udało się ukończyć. Sama Bergensbanen liczy imponujące 371 kilometrów, przy czym cała trasa z Oslo aż na zachodnie wybrzeże zabiera z mapy całe 496 kilometrów. Najbardziej jednak poruszy cię fakt, że mniej więcej sto kilometrów tej długości prowadzi przez surowy krajobraz wysoko ponad granicą lasu. Podczas podróży przejedziesz przez łącznie dwadzieścia jeden stacji i pokonasz około dwustu tuneli, którym zdecydowanie króluje ponad dziesięciokilometrowy Finsetunnel.

Widoki za oknem zmieniają się tak szybko, że książki nawet nie wyciągniesz z plecaka. Podróż zaczyna się bardzo spokojnie w zalesionej dolinie Hallingdal, skąd pociąg wzdłuż dzikiej rzeki i głębokich jezior stopniowo wspina się na największą górską wyżynę północnej Europy. Ten obszar nazywa się Hardangervidda i rozciąga się na powierzchni niewiarygodnych ośmiu tysięcy kilometrów kwadratowych. Tutaj czeka na ciebie zapierająca dech w piersiach naga arktyczna tundra, zamarznięte jeziora i majestatyczne widoki na szósty co do wielkości norweski lodowiec Hardangerjøkulen. Późniejszy dramatyczny zjazd głębokim wąwozem Raundalen w kierunku fiordów i do Bergen jest już absolutną wisienką na torcie.

2. Bilety Vy i jak upolować promocyjny Lavpris

Operatorem pociągów na tej trasie jest norweska narodowa spółka Vy, a bilety polecam kupować wyłącznie przez ich oficjalną stronę vy.no lub przez państwową platformę Entur. Kluczem do ogromnej oszczędności jest oczywiście zakup z wyprzedzeniem. Najtańsze bezzwrotne bilety w taryfie Lavpris zaczynają się od 249 do 299 NOK (ok. 95–115 zł), choć realnie w szczycie sezonu letniego licz się raczej z kwotą około 500 NOK. Jeśli jednak zostawisz zakup na ostatnią chwilę, bilety Lavpris na pewno znikną, a ty zapłacisz pełną elastyczną taryfę, która w 2026 roku wynosi około 1238–1362 NOK (ok. 470–510 zł).

💡 Tip: Sprzedaż zwykle otwiera się mniej więcej trzy miesiące przed odjazdem, a zwłaszcza na bardzo obłożone miesiące letnie polecam kupować przynajmniej sześć do ośmiu tygodni wcześniej. Jeśli chcesz naprawdę maksymalnie cieszyć się podróżą, masz do dyspozycji także możliwość dopłaty za klasę Plus. Oferuje ona znacznie szersze siedzenia, więcej miejsca na nogi, praktyczne stoliki do pracy i przede wszystkim nieograniczoną, darmową konsumpcję kawy i herbaty przez całą podróż. Nie zapomnij też, że dzieci do pięciu lat podróżują pociągiem za darmo, a seniorzy powyżej 67. roku życia mają prawo do pięćdziesięcioprocentowej zniżki.

3. Po której stronie wagonu usiąść, żeby zrobić najlepsze zdjęcia

Jednym z najczęstszych pytań podróżnych jest oczywiście, jakie miejsce wybrać w systemie rezerwacyjnym, żeby nie umknęły im najbardziej dramatyczne norweskie krajobrazy. Trasa co prawda cały czas wije się i piękne widoki oferuje sprawiedliwie po obu stronach, ale ogólny konsensus radzi siedzieć z Oslo do Myrdal po lewej stronie zgodnie z kierunkiem jazdy. Zyskasz dzięki temu absolutnie bezkonkurencyjny widok na rwące rzeki i odbijające się w wodzie jeziora w dolinie Hallingdal, które tworzą pierwszą jedną trzecią podróży. Rezerwacja konkretnego miejsca siedzącego jest przy wszystkich rodzajach biletów darmowa, więc na pewno nie zostawiaj tego przypadkowi.

Na stronie Vy wybierz w planie wagonu miejsce przy oknie, bo miejsce przy przejściu naprawdę psuje widok. Gdy tylko pociąg minie najwyższe arktyczne partie i zacznie stromo zjeżdżać w kierunku zachodniego wybrzeża, cała sytuacja się odwraca. Z Myrdal do Bergen warto mieć miejsce po prawej stronie, skąd zobaczysz najbardziej strome zbocza doliny Raundalen, a później także spokojne tafle głębokich fiordów. Jeśli jednak przypadkiem lewa strona z Oslo nie wyjdzie, w ogóle nie rozpaczaj, bo prawa strona z kolei oferuje fantastyczny widok na lodowiec Hardangerjøkulen w pobliżu stacji Finse.

4. Pociąg nocny i urok przedziału sypialnego

Jeśli masz mocno napięty plan i chcesz zaoszczędzić pieniądze oraz cenny czas na hotelu, Bergensbanen oferuje bardzo popularne połączenia nocne. Te z Oslo zwykle wyruszają około jedenastej wieczorem, a do Bergen docierają po szóstej rano. Podstawowy bilet na zwykłe siedzenie wychodzi od około 479 NOK (ok. 180 zł), ale ręka na sercu, nocowanie na siedząco nie dla każdego będzie idealnym wyborem. Za drobną dopłatą 130 NOK (ok. 50 zł) możesz wybrać taryfę PlusNight, gdzie dostaniesz w pełni rozkładane siedzenie, koc i wodę butelkowaną, więc na spokojny sen na pewno nie będziesz narzekać.

Znacznie ciekawszą opcją jest jednak rezerwacja pełnowymiarowego przedziału sypialnego, który niesamowicie się opłaca, zwłaszcza jeśli podróżujesz we dwoje. Dopłata za cały dwuosobowy przedział wynosi 740 NOK (ok. 280 zł), i to całkowicie niezależnie od tego, czy śpi w nim jedna czy dwie osoby. W środku czekają na ciebie bardzo wygodne łóżka z czystą pościelą, miękkie ręczniki, a nawet mała umywalka do porannej toalety. Klucz w postaci karty magnetycznej po prostu odbierzesz u konduktora w wagonie restauracyjnym, a rano personel łagodnie cię obudzi tuż przed przyjazdem do celu, więc nie musisz bać się zaspania.

5. Kultowy przystanek Finse jak z innej planety

Mniej więcej w połowie podróży dotrzesz do stacji Finse, która jest absolutnym unikatem całej norweskiej sieci kolejowej, a być może i całej Europy. Znajduje się na wysokości 1222 metrów n.p.m. i nie prowadzi do niej absolutnie żadna droga, więc pociąg stanowi jedyne wyobrażalne połączenie z otaczającą cywilizacją. Miejsce to składa się w zasadzie tylko z dworca, historycznego hotelu Finse 1222 i małego muzeum Rallarmuseet, co razem tworzy najbardziej odizolowaną i surową kombinację wysokogórskiej atmosfery, jakiej w Europie tak łatwo nie znajdziesz.

To właśnie tutejsze wiecznie ośnieżone równiny i pobliski potężny lodowiec Hardangerjøkulen wiosną 1979 roku wybrali hollywoodzcy filmowcy, by kręcić tu sceny lodowej planety Hoth z kultowego filmu Gwiezdne wojny: Imperium kontratakuje. Dla fanów Gwiezdnych wojen zwykły dworzec stał się więc wielkim miejscem pielgrzymek. Latem startuje stąd ponadto słynna trasa rowerowa Rallarvegen, która liczy około osiemdziesięciu kilometrów i kopiuje stare drogi robotnicze aż w dół do fiordu, do miasteczka Flåm. Rowery można tu bez problemu wypożyczyć, a przeżycie podobno jest absolutnie fenomenalne.

6. Przesiadka w Myrdal i legendarna Flåmsbana

Kolejną górską stacją, której zdecydowanie nie powinieneś minąć bez uwagi, jest Myrdal położony na wysokości 867 metrów n.p.m. Tutaj bowiem do głównej trasy podłącza się jedna z najbardziej stromych kolei Europy, absolutnie legendarna Kolej Flåmska, czyli Flåmsbana. Na zaledwie dwudziestu kilometrach długości ten zielony pociąg zjeżdża o niewiarygodnych 860 metrów w dół, do Aurlandsfjordu. Średni spadek wynosi 5,5 procent, a po drodze przejedziesz przez dwadzieścia tuneli, z których osiemnaście robotnicy podobno musieli kopać całkowicie ręcznie.

💡 Tip: Stacja Myrdal ma tylko dwa tory, więc przesiadka z Bergensbanen jest absolutnie bezproblemowa i realnie zajmuje tylko kilka sekund. Bilet w jedną stronę z Myrdal do Flåm kosztuje od 538 NOK (ok. 200 zł) i możesz go kupić od razu jako połączenie przesiadkowe przez system Vy. Jeśli chciałbyś jechać też z powrotem, bilet powrotny dostaniesz za 900 NOK przez stronę rezerwacyjną Norway’s Best. Podczas mniej więcej pięćdziesięciominutowej podróży pociąg robi też specjalną pięciominutową przerwę fotograficzną przy oszałamiającym wodospadzie Kjosfossen, który mierzy 93 metry, a latem podobno tańczy przy nim mityczna wróżka Huldra.

7. Voss i dlaczego warto podzielić podróż

Jeśli na zwiedzanie Norwegii masz zarezerwowane więcej czasu, gorąco polecam nie pokonywać całej trasy z Oslo do Bergen jednym ciągiem. Prawie dwunastogodzinny maraton z odgałęzieniem do Flåm co prawda spokojnie ogarniesz, ale stracisz ogromną możliwość dokładniejszego zbadania okolic trasy. Idealnym miejscem na przerwanie podróży jest miasteczko Voss, które uchodzi za outdoorową stolicę Norwegii i oferuje rozrywkę dla wszystkich miłośników adrenaliny. Podróż pociągiem do Bergen zabiera stąd już tylko godzinę i dziesięć minut.

Bezpośrednio od dworca kolejowego w Voss wyrusza supernowoczesna kolejka linowa Voss Gondol, która w ciągu kilku minut wywiezie cię na szczyt Hangurstoppen na wysokość 820 metrów. Stamtąd otwierają się przepiękne widoki na okoliczne góry i jeziora, gdzie możesz napić się kawy i po prostu chwilę odpocząć. Cały region słynie zresztą z absolutnie świetnych warunków do turystyki, dzikiego raftingu na rzekach czy paralotniarstwa. Jeśli miałbyś ochotę na mniejszą wycieczkę autobusem, kawałek za miastem ze skał spływa kaskadowy wodospad Tvindefossen, a tu aparat naprawdę się przyda.

8. Zima kontra lato na torach

Przeżycie z Bergensbanen różni się diametralnie w zależności od tego, o jakiej porze roku wybierzesz się do Norwegii, przy czym obie wersje mają według miejscowych ogromny urok. Latem możesz cieszyć się nieskończenie długimi dniami pełnymi światła, soczyście zielonymi dolinami, huczącymi wodospadami i stadami owiec pasących się beztrosko tuż przy trasie. To także zdecydowanie najlepsza pora na łączenie pociągu z pieszą turystyką lub jazdą na rowerze, bo otwarte są już wszystkie wysokogórskie szlaki i można wyruszać na wycieczki głębiej w okolicę.

Zimowa podróż pociągiem przypomina natomiast surową ekspedycję do wnętrza nieprzebytej Arktyki. Szczytowe partie wokół stacji Finse bywają niezawodnie zasypane kilkumetrowymi zaspami śniegu, a pociąg przejeżdża przez nieskończone galerie śnieżne, które chronią tory przed spadającymi lawinami. Zimowy krajobraz na wyżynie sprawia niesamowicie czyste i surowe wrażenie. Licz się jednak z góry z tym, że podczas ekstremalnych zamieci trasa może nabrać opóźnień, ewentualnie ze względów bezpieczeństwa bywa na kilka godzin całkowicie zamknięta, zanim specjalne pługi ponownie odblokują tory.

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać na trasie Bergensbanen
6 noclegów — hotele i inne opcje zakwaterowania

9. Wyposażenie pociągu: jedzenie, rowery i kącik dla dzieci

Norweskie pociągi to naprawdę inna liga, bo są czyste, ciche i zaskakująco przestronne. Jeśli podróżujesz z małymi odkrywcami, na pewno przy zakupie biletu wybierz miejsca w specjalnym wagonie rodzinnym Family car. Ma on absolutnie rewelacyjny kącik zabaw dla dzieci, ogromną ilość miejsca na wózki i duży kącik do przewijania, dzięki czemu długa podróż mija dzieciom nieporównywalnie szybciej, a ty oszczędzasz sobie masę nerwów. W środkowej części każdego pociągu znajdziesz zaś zawsze wagon restauracyjny Vy Kafé.

W bistrze zwykle serwuje się ciepłe dania w cenach około 100–200 NOK, świeże kanapki, gorącą kawę i tradycyjne norweskie gofry. Ceny są tu oczywiście dość wysokie, więc jeśli podróżujesz z lekko ograniczonym budżetem, na pewno spakuj do plecaka własną porządną przekąskę. Oczywistością jest na pokładzie bezpłatne Wi-Fi i bardzo przestronne toalety. Latem możesz zabrać do pociągu za opłatą także rower, ale miejsca trzeba rezerwować naprawdę długo z góry ze względu na ogromne zainteresowanie rowerzystów zmierzających na trasę Rallarvegen. Zimowy transport nart jest natomiast absolutnie bezproblemowy.

10. Pociąg kontra samolot i samochód

Być może usilnie zastanawiasz się, czy na przejazd z Oslo na zachodnie wybrzeże nie wynająć raczej samochodu albo od razu nie przelecieć. Linia lotnicza Oslo–Bergen trwa w powietrzu co prawda tylko pięćdziesiąt minut, ale gdy dodasz dojazd na lotnisko Gardermoen, obowiązkowe kontrole bezpieczeństwa i żmudny transfer z lotniska Flesland do centrum Bergen, całkowita różnica czasu bardzo szybko się zmniejsza. Pociąg dodatkowo zupełnie bez stresu wysadza cię w samym sercu obu wielkich miast, a ty oszczędzasz na drogich transferach.

Podróż samochodem przez górskie przełęcze jest bez wątpienia przepiękna, ale za kierownicą widoków nie nacieszysz się nawet w połowie, bo kierowca musi cały czas skupiać się na ostrych serpentynach i wąskich drogach. Jazda samochodem zabiera nawet bez dłuższych postojów minimum siedem do ośmiu godzin i musisz liczyć się z bardzo wysokimi kosztami paliwa i norweskich bramek myta. Pociąg jest po prostu najbardziej ekologicznym wyborem, a jeśli kupisz bilet w odpowiednim momencie, wyjdzie cię jeszcze taniej niż samochód.

Praktyczne podsumowanie i orientacyjne ceny na rok 2026

Żeby łatwiej ci było zaplanować podróż, tutaj znajdziesz przegląd orientacyjnych cen na szczyt sezonu 2026. Kursy mogą się oczywiście lekko wahać, ale do podstawowego wyobrażenia o budżecie posłuży to doskonale (liczone po kursie ok. 1 NOK = 0,38 zł).

  • Podstawowy bilet Oslo–Bergen (promocyjny Lavpris): od 249 do 539 NOK (ok. 95–205 zł)
  • Pełna elastyczna taryfa Oslo–Bergen: ok. 1238–1362 NOK (ok. 470–510 zł)
  • Pociąg nocny (podstawowe siedzenie): od 479 NOK (ok. 180 zł)
  • Dopłata za cały dwuosobowy przedział w pociągu nocnym: 740 NOK (ok. 280 zł)
  • Dopłata za premium leżankę PlusNight: 130 NOK (ok. 50 zł)
  • Flåmsbana w jedną stronę z Myrdal do Flåm (przez Vy): od 538 NOK (ok. 200 zł)
  • Bilet powrotny na Flåmsbanę (Norway’s Best): 900 NOK (ok. 340 zł)

Gdzie zjeść

Kiedy podczas wędrówki po norweskim krajobrazie dopadnie cię głód, masz do wyboru od razu kilka świetnych możliwości. Norweska gastronomia oferuje mnóstwo lokalnych specjałów, więc na pewno nie zadowalaj się tylko zapasami z plecaka. Oto kilka sprawdzonych propozycji prosto na trasie.

Vy Kafé bezpośrednio w pociągu

Jak już padło wyżej, sam wagon restauracyjny oferuje bardzo przyzwoity standard. Polecam ci spróbować przede wszystkim tradycyjnych norweskich gofrów z brązowym serem brunost, co jest absolutną klasyką, która do skandynawskiego podróżowania po prostu należy. Popij to gorącą kawą i masz idealną przekąskę z widokiem na lodowce.

Przystanek w Voss i Bergen

Jeśli podzielisz podróż w Voss, miejscową klasyką jest Vangen Café z pysznymi zupami i tradycyjnymi klopsikami w przystępnych cenach; wegetarianie znajdą tu zupy i sałatki. Po przyjeździe do Bergen warto zaś zatrzymać się przy słynnym targu rybnym Fisketorget, gdzie świeże połowy przyrządza się bezpośrednio na oczach gości. To trochę droższe przeżycie, ale do Bergen nieodłącznie należy.

Gdzie się zatrzymać na trasie

💡 Tip na nocleg i atrakcje: Noclegów najchętniej szukamy na Booking.com, gdzie bywają najlepsze warunki anulacji. Bilety, wycieczki i atrakcje warto zaś porównać i kupić przez GetYourGuide.

Jeśli zdecydujesz się nie poprzestawać na jednodniowym przejeździe i chcesz chłonąć tę przepiękną skandynawską przyrodę naprawdę pełnymi haustami, polecam ci przenocować bezpośrednio na trasie lub w docelowej destynacji w którymś ze sprawdzonych noclegów. Dzieląc podróż na dwa dni, oszczędzisz sobie mnóstwo stresu z ewentualnego opóźnienia, a przede wszystkim nacieszysz się najpiękniejszymi miejscami wczesnym rankiem, gdy jeszcze nie dotrą tłumy jednodniowych turystów z wycieczkowców. Noc w rejonie fiordów jest co prawda nieco droższa, ale ten poranny spokój nad wodą stuprocentowo tego wart.

Jeśli z Bergensbanen zjedziesz w dół do miasteczka Flåm, masz do wyboru od razu kilka przepięknych możliwości. Absolutną klasyką jest Fretheim Hotel. To historyczny hotel, w którym architektura i przeszklona restauracja z widokiem na fiord same w sobie warte są przystanku, a do dworca masz stąd minutę pieszo. Tuż obok znajdziesz też popularny hotel Flåmsbrygga, który ma w swoim kompleksie także słynny wikiński browar Ægir. Kto szuka raczej spokojniejszej atmosfery, może przejechać autobusem około dziesięć minut do sąsiedniego Aurland i zatrzymać się w malowniczym pensjonacie Vangsgaarden z idealnym widokiem na taflę fiordu.

Dla prawdziwych poszukiwaczy przygód proponuje się zupełnie unikatowe przeżycie w postaci noclegu bezpośrednio na najwyższej stacji trasy, dokąd nie prowadzi żadna droga. Górski hotel Finse 1222 ma niesamowitą wysokogórską atmosferę, a rano możesz wyruszyć stąd prosto do lodowca Hardangerjøkulen lub na słynną ścieżkę rowerową Rallarvegen.

Po przyjeździe do finalnej destynacji na pewno docenisz elegancki Grand Hotel Terminus w Bergen. Ten piękny hotel znajduje się tuż naprzeciwko głównego dworca kolejowego, więc po długiej podróży nie będziesz musiał nigdzie się wlec z ciężkimi walizkami. Oferuje absolutnie świetne śniadania i stanowi idealny punkt wyjścia do odkrywania uliczek historycznej dzielnicy Bryggen.

Dokąd dalej

Z Bergen lub z przystanków pośrednich proponuje się mnóstwo dalszych przygód. Tutaj znajdziesz nasze szczegółowe przewodniki, które przydadzą ci się przy planowaniu reszty skandynawskiej podróży.

Najczęściej zadawane pytania

Planowanie podróży na północ zawsze niesie ze sobą mnóstwo praktycznych pytań. Tutaj znajdziesz odpowiedzi na te najczęstsze, które pomogą ci wyobrazić sobie całą jazdę przez norweskie góry znacznie jaśniej i ułatwią finalne przygotowania.

Jak długo jedzie pociąg z Oslo do Bergen?

Bezpośrednia podróż pociągiem trwa zazwyczaj od 6 godzin i 47 minut do 7 godz i 22 minut, a pociąg pokonuje dystans 496 kilometrów. Połączenia są bezpośrednie i nie musisz po drodze nigdzie się przesiadać, chyba że zdecydujesz się na turystyczny objazd do Flåm. Podróż mija bardzo szybko, ponieważ sceneria za oknem nieustannie się zmienia – od głębokich lasów po arktyczną tundrę.

Ile kosztuje pociąg Oslo–Bergen?

Najtańsze bilety promocyjne Lavpris kupione kilka miesięcy wcześniej można zdobyć już od 249 do 539 NOK. Jeśli kupujesz bilet tuż przed odjazdem, zapłacisz pełną cenę elastycznego biletu, która wynosi około 1 240 do 1 360 NOK. Pociągi nocne są wyjątkowo korzystne, ponieważ za dwuosobową kabinę sypialnianą zapłacisz tylko stałą dopłatę 740 NOK za całą kabinę.

Po której stronie pociągu najlepiej siedzieć?

Aby zrobić te absolutnie najlepsze zdjęcia, zarezerwuj miejsce z Oslo do górskiej stacji Myrdal po lewej stronie w kierunku jazdy, gdzie zobaczysz rzeki i jeziora. Gdy tylko pociąg zacznie schodzić wąwozem w kierunku Bergen, najpiękniejsze widoki przeniosą się na prawą stronę. Rezerwacja miejsca jest darmowa przy wszystkich biletach, więc wybierz miejsce z wyprzedzeniem na schemacie wagonu.

Czy Bergensbanen jeździ także zimą?

Tak, trasa działa przez cały rok, a zimowa podróż oferuje absolutnie bajkowe arktyczne krajobrazy, szczególnie na ośnieżonym płaskowyżu Hardangervidda w pobliżu stacji Finse. W okresie ekstremalnych zamieci śnieżnych należy jednak liczyć się z możliwym opóźnieniem, a nawet krótkotrwałym zamknięciem trasy, zanim specjalne pługi śnieżne ponownie bezpiecznie udrożnią tory.

Czy opłaca się pociąg nocny do Bergen?

Pociąg nocny to absolutnie świetny wybór, jeśli chcesz zmaksymalizować czas na zwiedzanie obu miast i jednocześnie zaoszczędzić niemałe pieniądze za jedną noc w norweskim hotelu. Kabiny sypialne są bardzo czyste, niezmiernie wygodne, a poranne przebudzenie z widokiem na głębokie fiordy tuż przed przyjazdem do Bergen to przeżycie, które jest po prostu bezcenne.

Czy można wziąć do pociągu rower lub narty?

Narty możesz zabrać do pociągu w sezonie zimowym zupełnie normalnie i bez skomplikowanych procedur rezerwacyjnych. Przewóz rowerów latem jest również możliwy, ale ze względu na ogromną popularność szlaku rowerowego Rallarvegen musisz zarezerwować miejsce na rower jako płatny dodatek do biletu z naprawdę dużym wyprzedzeniem, inaczej nie zmieścisz się do pociągu.

Co jest lepsze – Bergensbanen czy Flåmsbana?

To trochę jak pytanie, czy lepsze jest morze czy góry. Zależy od Ciebie, ale idealnie jest doświadczyć obu. Bergensbanen to monumentalny przejazd przez całe pasmo górskie z arktycznym krajobrazem, podczas gdy Flåmsbana to krótki, ale niesamowicie stromy zjazd głęboką zieloną doliną wprost do fiordu. Idealna opcja to połączenie obu tras w jedną wielką wycieczkę.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Co zobaczyć w Kromieryżu: 12 wskazówek na miasto ogrodów UNESCO w 2026 roku

Kromieryż (Kroměříž), który często całkiem słusznie nazywany jest Hanackimi Atenami, to jedno z tych miast, które od razu chwyta za serce już na zdjęciach. To przepiękne miasto w Czechach, słynące z ogrodów i zabytków wpisanych na listę UNESCO, oferuje niesamowitą atmosferę, dla której zjeżdżają tu podróżnicy z całej Europy. Kromieryż w Czechach to prawdziwa perła Moraw.

Być może podczas spaceru miejscowymi uliczkami i salami przypomni ci się nagrodzony Oscarem film Amadeusz Miloša Formana, który tutaj kręcono i który rozsławił tutejszy zamek na całym świecie. Uwierz mi, gdy tylko zobaczysz tutejsze arcydzieła barokowej architektury, od razu zrozumiesz, dlaczego filmowcy wybrali właśnie tę wyjątkową morawską lokalizację.

Dlatego przygotowałam dla ciebie 12 wskazówek, co zobaczyć w Kromieryżu — od zamkowych sal, przez arcybiskupie piwnice, aż po ogrody, z których nie będzie ci się chciało wracać do domu. Dowiesz się, jak dokładnie działają bilety do obu słynnych ogrodów, gdzie strategicznie się zatrzymać i na co uważać, żeby nie przyjechać w dniu, kiedy wszystko jest zamknięte.

Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu czytać całego artykułu

  • Bilet łączony: Zamek i Ogród Kwiatowy mają różnych zarządców, jedynym wspólnym biletem jest Via UNESCO za 580 Kč (ok. 100 zł).
  • Dni zamknięcia: Większość zabytków, w tym zamek, jest zamknięta w poniedziałki — najlepiej zaplanuj wyjazd na weekend lub od wtorku.
  • Ogród Podzamkowy: Wstęp jest całkowicie bezpłatny, a park krajobrazowy o powierzchni 53 hektarów aż prosi się o odkrywanie.
  • Parking: Najlepszym wyborem jest parking wielopoziomowy Velehradská, gdzie pierwsze 30 minut jest za darmo i zwykle jest sporo miejsc.
  • Wieża i skarbiec: Zamkową wieżę możesz zwiedzić także bez przewodnika, a bilety kosztują przyjemne 170 Kč (ok. 30 zł).
  • Okolica: Jeśli masz więcej czasu, koniecznie wybierz się na pobliską pielgrzymkową górę Svatý Hostýn lub do Holešova.

Kiedy wybrać się do Kromieryża

Najlepszy czas na odwiedzenie Kromieryża to bez wątpienia od późnej wiosny do początku jesieni, kiedy oba słynne ogrody stoją w pełnym rozkwicie, a miasto tętni cudowną atmosferą. Główny sezon turystyczny trwa od czerwca do sierpnia, ale jeśli chcesz uniknąć największych tłumów, polecam przyjechać w maju lub we wrześniu, gdy pogoda wciąż sprzyja długim spacerom.

Planując wyjazd, zwróć koniecznie uwagę na to, że w poniedziałek zamek i większość zabytków są zamknięte — to częsty błąd, który potrafi zepsuć cały wyjazd. Dlatego zawsze układaj plan od wtorku do niedzieli, żeby dostać się do wszystkich zapierających dech wnętrz i nie przegapić najpiękniejszych barokowych zabytków, jakie oferuje miasto.

Na zwiedzanie tego, co najlepsze, zarezerwuj sobie co najmniej jeden pełny dzień, ale jeśli chcesz nacieszyć się także okolicą i nigdzie się nie spieszyć, przedłużony weekend będzie absolutnie idealny. Pod koniec lata tradycyjnie odbywa się tu popularny festiwal kultury barokowej, ale termin Hortus Magicus na rok 2026 nie jest jeszcze potwierdzony, dlatego przed wyjazdem lepiej sprawdź oficjalne strony.

Jeśli uwielbiasz zimowy klimat, Kromieryż nie zawiedzie cię również pod koniec roku, gdy historyczne uliczki zanurzają się w prawdziwej romantyce. W dniach od 5 do 20 grudnia trwa piękny adwent, kiedy miasto rozświetla się światełkami i oferuje cudowne jarmarki, które niezawodnie rozgrzeją każdą podróżniczą duszę.

Gdzie się zatrzymać w Kromieryżu

Kromieryż oferuje mnóstwo pięknych miejsc, gdzie możesz przyłożyć głowę do poduszki — niezależnie od tego, czy szukasz romantyki we dwoje, czy raczej praktycznego noclegu z rodziną. Ceny za noc dla dwóch osób wahają się średnio od 1500 do 3000 Kč (ok. 270–535 zł) w zależności od tego, jaki luksus i lokalizację ostatecznie wybierzesz.

Jeśli szukasz czegoś z prawdziwą atmosferą i świetną obsługą, koniecznie sprawdź hotel U Zlatého kohouta, który znajduje się bezpośrednio na Wielkim Rynku i oferuje przepiękne wellness z barem na dachu. Ogromną zaletą jest to, że przy pobycie na trzy noce lub więcej dostajesz wstęp do wellness całkowicie za darmo, co po całodziennym chodzeniu po zabytkach jest prawdziwym rarytasem — a do tego mają jeszcze własną wspaniałą cukiernię.

Kolejnym świetnym wyborem jest ceniony Hotel Octárna, który podróżnicy uwielbiają przede wszystkim za absolutny spokój i wyśmienitą restaurację z piękną przestrzenią do posiedzenia. Kluczowym atutem tego noclegu jest bezpłatny parking na zamkniętym dziedzińcu, co w centrum miasta oszczędza mnóstwo zmartwień i pieniędzy, bo zaparkowanie w wąskich uliczkach to nie lada wyzwanie.

Dla tych, którzy chcą mieć wszystkie historyczne atrakcje dosłownie pod nosem i uwielbiają mniejsze, przytulne miejsca, jest butikowy hotel La Fresca, położony w samym sercu wydarzeń. Przy rezerwacji bezpośredniej przez ich stronę ucieszy cię dodatkowo możliwość skorzystania z infrasauny za darmo, co po spacerze chłodniejszym miastem jest niesamowicie przyjemnym bonusem do twojego pobytu.

Co zobaczyć w Kromieryżu: 12 wskazówek na zabytki i ogrody

Przyjrzyjmy się wspólnie temu, co najlepszego oferuje to zachwycające miasto o ogromnej historii — i uwierz mi, jeden weekend może ci nawet nie wystarczyć na to wszystko. W kolejnych dwunastu wskazówkach znajdziesz kompletny przewodnik po zabytkach i ogrodach, od okazałej arcybiskupiej rezydencji aż po magiczne pielgrzymkowe wzgórze za miastem, żebyś dokładnie wiedział, co wpisać do planu.

1. Zamek Arcybiskupi

Ta zapierająca dech barokowa rezydencja biskupów ołomunieckich to prawdziwe serce miasta, a od 1998 roku słusznie szczyci się wpisem na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Jej mury pamiętają naprawdę wielkie wydarzenia historyczne — między innymi w jej wspaniałej Sali Sejmowej obradował Konstytuujący Sejm Rzeszy w latach 1848–1849, co jest faktem, od którego miłośnikom historii do dziś przechodzą ciarki po plecach. Wnętrza zamku są niesamowicie okazałe i możesz je zwiedzić w ramach kilku różnych tras, z których najpopularniejsza jest Szlak Dziedzictwa za 450 Kč (ok. 80 zł) dla dorosłego lub bilet rodzinny za 1200 Kč (ok. 215 zł).

Jeśli należysz do fanów kina, na pewno zachwyci cię informacja, że właśnie tutaj w 1983 roku kręcono legendarny film Amadeusz Formana, który następnie zdobył imponujących osiem Oscarów. Filmowcy spędzili tu całe czternaście dni i kręcili między innymi ikoniczne sceny spotkania Mozarta z cesarzem Józefem II, a podczas zwiedzania zobaczysz również oryginalną partyturę Mozarta na dwa fortepiany. Mówi się, że zamek uwielbiają także różne rodzime produkcje baśniowe, ale słynny Amadeusz jest tylko jeden i jego atmosferę wciąż tu czuć.

💡 Wskazówka: Zwróć szczególną uwagę na to, że zamek i Ogród Kwiatowy mają różnych zarządców i nie obowiązuje do nich ten sam zwykły bilet. Jedyną możliwością, by zaoszczędzić pieniądze, jest zakup biletu łączonego Via UNESCO za 580 Kč (ok. 100 zł), który do zwiedzania obu miejsc zdecydowanie polecam.

2. Zamkowa wieża i skarbiec

Skoro już będziesz na zamku, zdecydowanie nie możesz pominąć wejścia na jego majestatyczną wieżę, która wznosi się na wysokość 84 metrów i stanowi absolutną dominantę całego miasta. Ta trasa ma ogromną zaletę — wieżę i skarbiec możesz zwiedzić bez przewodnika, więc tempo zwiedzania ustalasz sam, a pełny bilet kosztuje bardzo przyjemne 170 Kč (ok. 30 zł). Z tarasu widokowego roztacza się zapierający dech widok na całe historyczne centrum, oba słynne ogrody, a przy bezchmurnej pogodzie dostrzeżesz nawet grzbiety odległych gór.

Oprócz widoków czeka cię również wizyta w zamkowym skarbcu, który skrywa prawdziwe historyczne skarby o nieocenionej wartości i precyzyjnym wykonaniu. Wnętrze skarbca jest ponadto niezwykle interesujące architektonicznie, ponieważ szczyci się unikatowym sklepieniem gwiaździstym z okresu około 1500 roku, które dowodzi niesamowitego kunsztu ówczesnych mistrzów budowniczych. Nie zapomnij zarezerwować na tę trasę co najmniej niecałą godzinę, żeby w pełnym spokoju nacieszyć się wszystkimi tymi błyszczącymi cudami i widokami.

💡 Wskazówka: Ostatnie wejście na wieżę jest możliwe najpóźniej 30 minut przed końcem godzin otwarcia, więc nie zostawiaj tego przeżycia na ostatnią chwilę, żeby nie odejść z niczym.

3. Zamkowa galeria obrazów

Zamkowa galeria obrazów w Kromieryżu należy do najważniejszych w całej Europie Środkowej i dla miłośników sztuki jest absolutną koniecznością, którą pominąć byłoby ogromnym grzechem. Cała kolekcja liczy imponujących pięćset obrazów, z których aktualnie wystawionych jest 85 najcenniejszych dzieł ukazujących europejskie malarstwo od gotyku aż po figlarne rokoko. Znajdziesz tu płótna takich mistrzów jak Anthonis van Dyck, Lucas Cranach starszy czy słynny wenecki malarz Tycjan.

Największą chlubą kolekcji jest bez wątpienia mistrzowski obraz Tycjana Apollo i Marsjasz, ceniony przez ekspertów jako jedno z najważniejszych dzieł sztuki na tym obszarze. Muszę cię jednak uprzedzić o jednej ważnej rzeczy, na której zwiedzający czasem tracą i bywają potem rozczarowani. Obecnie dwa znaczące obrazy z kolekcji są czasowo wypożyczone za granicę, dlatego przed wyjazdem lepiej sprawdź na oficjalnej stronie, czy twoje wymarzone dzieła są aktualnie dostępne.

💡 Wskazówka: Galeria jest standardowo częścią dużej trasy Szlak Dziedzictwa, która trwa około 80 minut, ale licz się z tym, że fascynujące detale obrazów mogą cię zatrzymać znacznie dłużej.

4. Ogród Podzamkowy

Tuż pod oknami zamku arcybiskupiego rozciąga się zachwycający Ogród Podzamkowy, który w przeciwieństwie do swojej kwiatowej siostry jest dostępny dla wszystkich odwiedzających przez cały rok i całkowicie za darmo. Ten piękny kawałek natury ma powierzchnię niewiarygodnych 53 hektarów, co czyni go idealnym miejscem na długie popołudniowe spacery wśród cennych stuletnich drzew. Ogród założono już w 1509 roku, ale swój obecny kształt romantycznego parku krajobrazowego w stylu angielskim zyskał dopiero w bogatym XIX wieku.

Podczas spaceru natrafisz na mnóstwo romantycznych zakątków, strumyków, mostków i uroczych pawilonów, które dopełniają niezapomnianą atmosferę tego magicznego miejsca. Park ożywia także dziko żyjące ptactwo wodne, które przemyka po tafli tutejszych stawów i dodaje ogrodowi przyjemnego życia. Na rok 2026 obowiązuje jednak jedno ważne ograniczenie, ponieważ brama wejściowa z rynku do ogrodu jest czasowo zamknięta, więc musisz skorzystać z innych dróg dojścia.

💡 Wskazówka: Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej ciekawostek o historii parku, pobierz audioprzewodnik w aplikacji prosto na telefon lub zapłać za oprowadzanie z komentarzem eksperta za 200 Kč (ok. 35 zł).

5. Ogród Kwiatowy

Ogród Kwiatowy, znany też jako historyczny Libosad, to prawdziwy klejnot wczesnobarokowej architektury ogrodowej i w skali światowej stanowi unikat, który nie ma sobie równych. Zbudowano go w latach 1665–1675 i od razu olśni cię swoją doskonałą geometrią, starannie strzyżonymi żywopłotami oraz pełnymi barw kwiatowymi ornamentami. Ogród ten podlega Narodowemu Instytutowi Zabytków, co oznacza, że obowiązują tu odmienne zasady wstępu, przy czym pełny bilet kosztuje 180 Kč (ok. 30 zł), a bilet rodzinny niestety nie istnieje.

Sercem całego założenia jest przepiękna ośmioboczna rotunda, której wnętrze zdobią bogate sztukaterie mistrza Castellego i która skrywa prawdziwą techniczną osobliwość. W samym środku budynku zawieszone jest wahadło Foucaulta, które wisi tu już ponad sto lat i naocznie dowodzi obrotu planety Ziemi. Spacer koniecznie przedłuż także o długą kolumnadę obrzeżoną rzeźbami antycznych bogów, z której dachu roztacza się absolutnie najlepszy widok na precyzyjną geometrię całego parku.

💡 Wskazówka: W miesiącach letnich wybierz się tu od razu rano, około dziewiątej, ponieważ po południu ogród bywa pełen turystów, którzy próbują upolować najlepsze zdjęcia do rodzinnych albumów.

6. Wielki Rynek i podcienia

Sercem całego miasta jest malowniczy Wielki Rynek, otoczony pięknymi kamienicami z typowymi podcieniami, w których dziś kryją się przytulne kawiarnie i małe sklepiki. Całe historyczne jądro już w 1978 roku ogłoszono miejską rezerwacją zabytków, co bardzo pozytywnie wpłynęło na jego doskonały stan i autentyczną, południową atmosferę. Dominantą przestrzeni jest barokowa kolumna maryjna, wzniesiona bezpośrednio po niszczycielskiej epidemii dżumy w 1680 roku jako wyraz ogromnej wdzięczności za jej zażegnanie.

Na rynku zwróć koniecznie uwagę także na imponujący budynek ratusza i piękną renesansową fontannę, która w miesiącach letnich zapewnia przyjemne orzeźwienie w rozgrzanym mieście. Kawałek dalej znajdziesz Bramę Młyńską i pozostałości akweduktu Maksymiliana, które przypominają o niewiarygodnym kunszcie ówczesnej miejskiej inżynierii. Jeśli interesuje cię historia środków płatniczych, w historycznej mennicy biskupiej podobno kryje się ogromna kolekcja monet, ale przed wizytą koniecznie sprawdź w centrum informacyjnym jej aktualne godziny pracy.

💡 Wskazówka: Usiądź w ogródku którejś z kawiarni pod podcieniami i po prostu obserwuj codzienne życie tego przepięknego miasta — to gwarantowany balsam dla duszy.

7. Arcybiskupie piwnice zamkowe

Jeśli lubisz dobre wino i bogatą historię, zdecydowanie nie możesz pominąć zwiedzania Arcybiskupich Piwnic Zamkowych, które szczycą się tytułem najstarszej winnicy w Czechach. Tutejsi doświadczeni winiarze do dziś przestrzegają wielowiekowych tradycji, a wino powoli dojrzewa w ogromnych dębowych beczkach, które pamiętają naprawdę wiele. Zwiedzanie odbywa się od kwietnia do września, zawsze od wtorku do piątku o godzinie 14:00, ale jeśli chciałbyś wybrać się tu w sobotę, konieczna jest wcześniejsza rezerwacja.

Podstawowy bilet do tego tajemniczego podziemia kosztuje 90 Kč (ok. 16 zł), ale jeśli masz ochotę również na degustację, przygotuj 190 Kč (ok. 35 zł) za pięć wyśmienitych próbek dla dorosłych. Z praktycznego punktu widzenia niezwykle ważne jest, że do piwnic nie można wjeżdżać z wózkami, więc jeśli podróżujesz z małymi dziećmi, musicie się na zwiedzaniu wymienić lub wziąć dziecko w nosidełko.

💡 Wskazówka: W niedziele oraz przez cały sezon zimowy piwnice są niestety całkowicie zamknięte dla publiczności, dlatego swoją wizytę zaplanuj raczej na dni powszednie w sezonie letnim.

Atrakcje i bilety
oceniane przez podróżnych · GetYourGuide
Z portu Kissamos: rejs statkiem do laguny Balos i Gramvousa
★★★★★ 4.1 · 7 800 opinii
od 40 EUR
Chcę tego doświadczyć →
🔗 Linki afiliacyjne — nie zmieniają ceny dla Ciebie, pomagają nam tworzyć treści. · Wszystkie atrakcje →
lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać w Kroměříži
4 noclegi — hotele wellness, hotele i inne opcje zakwaterowania

8. Muzeum Ziemi Kromieryskiej i Max Švabinský

Bezpośrednio przy Wielkim Rynku mieści się ciekawe Muzeum Ziemi Kromieryskiej, które jest idealnym przystankiem dla wszystkich, którzy chcą wniknąć głębiej w lokalną historię i barwną kulturę. Największą atrakcją tej instytucji jest bez wątpienia Pomnik słynnego malarza i miejscowego rodaka Maxa Švabinskiego, który oferuje absolutnie unikatowe spojrzenie na jego drogę życiową i kluczowe arcydzieła. Osobny wstęp do jednej ekspozycji kosztuje symboliczne 50 Kč (ok. 9 zł), ale zdecydowanie warto kupić bilet łączony do całego muzeum za 200 Kč (ok. 35 zł).

Oprócz Pomnika Švabinskiego muzeum regularnie organizuje różne krótkoterminowe wystawy, które ożywiają jego całoroczny program i przynoszą nowe tematy. Na sezon letni 2026 zaplanowana jest duża wystawa poświęcona Milošowi Macourkowi, która odbędzie się od czerwca do września i obiecuje świetne przeżycie dla wszystkich pokoleń odwiedzających.

💡 Wskazówka: Muzeum jest absolutnie świetnym ratunkiem na wypadek, gdy podczas wędrówek po mieście zaskoczy cię nieprzyjemny letni deszcz, bo bez problemu spędzisz tu nawet dwie godziny.

9. Kościół świętego Maurycego

Kromieryż to nie tylko ozdobny barok, ale skrywa też przepiękne gotyckie zabytki, z których najważniejszym jest imponujący kościół świętego Maurycego. Tę monumentalną budowlę założył znaczący biskup ołomuniecki Bruno ze Schauenburku już około 1265 roku i do dziś należy ona do najpiękniejszych budowli sakralnych w całym szeroko pojętym regionie. Atmosfera wewnątrz kościoła jest niesamowicie cicha i majestatyczna, co ostro kontrastuje z gwarem okolicznych letnich ulic.

Podczas zwiedzania mrocznego wnętrza natrafisz na mnóstwo cennych detali i dzieł sztuki, które nagromadziły się tu przez całe stulecia jego nieprzerwanego funkcjonowania. Absolutnie najważniejszym miejscem całej świątyni jest przestrzeń, gdzie złożone są szczątki samego założyciela kościoła, co nadaje temu miejscu ogromną historyczną głębię i duchowe znaczenie.

💡 Wskazówka: Jeśli interesuje cię architektura kościołów, kawałek dalej znajdziesz również barokowy kościół świętego Jana Chrzciciela, którego bogato zdobione wnętrze warte jest krótkiego przystanku, jeśli akurat będzie otwarty.

10. Żydowski Kromieryż

Historia osadnictwa żydowskiego w Kromieryżu była niezwykle bogata, choć do dziś pozostało z niej zaledwie kilka materialnych śladów, które mają jednak ogromną wartość historyczną. Najważniejszym zachowanym zabytkiem dawnego miasta żydowskiego jest budynek Ratusza Żydowskiego przy ulicy Moravcovej, który jest niemym świadkiem czasów, gdy tutejsza społeczność rozkwitała i tworzyła bardzo ważną część życia miasta.

Niestety pierwotna wielka synagoga, będąca chlubą tutejszej społeczności, została bezpowrotnie zburzona podczas okupacji nazistowskiej, więc jej majestat możemy przypominać sobie już tylko z dawnych fotografii i opowieści świadków. Mimo to spacer tymi miejscami ma bardzo silną i poruszającą atmosferę, której miłośnicy historii zdecydowanie nie powinni pomijać podczas swoich wędrówek.

💡 Wskazówka: Dla głębszego zrozumienia historii żydowskiej w regionie zdecydowanie polecam wybrać się na krótką wycieczkę do pobliskiego Holešova, gdzie zachowało się znacznie więcej unikatowych zabytków.

11. Svatý Hostýn

Jeśli chcesz na chwilę odpocząć od miejskiego gwaru, wybierz się na pobliski Svatý Hostýn — magiczną górę pielgrzymkową wznoszącą się na wysokość 736 metrów nad poziomem morza. Na samym szczycie powita cię zachwycająca barokowa bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, zbudowana w latach 1721–1748, która jest jednym z najważniejszych maryjnych miejsc pielgrzymkowych w Czechach i emanuje niesamowicie majestatycznym spokojem, który natychmiast cię pochłonie. Kawałek od samej bazyliki koniecznie zwiedź także unikatową architektonicznie Drogę Krzyżową Jurkoviča z przepięknymi mozaikami Köhlera, która stanowi wspaniałe połączenie barwnej secesji ludowej z głęboką tradycją duchową.

Teren pielgrzymkowy jest świetnie utrzymany i oferuje mnóstwo ławek do odpoczynku w cieniu rozłożystych drzew. Jeśli masz wystarczająco energii, koniecznie wejdź na pobliską kamienną wieżę widokową lub odśwież się przy świętej kaplicy wodnej ze źródłem, o którym wśród miejscowych mówi się, że ma cudowne właściwości lecznicze.

💡 Wskazówka: Na szczyt Hostýna można wejść pieszo oznakowanymi szlakami turystycznymi, ale dla mniej sprawnych z pobliskiej Bystřice pod Hostýnem kursuje regularna linia autobusowa, która dowiezie cię aż pod samą bazylikę.

12. Holešov: zamek i synagoga Szacha

Zaledwie dwanaście kilometrów od Kromieryża leży niepozorne miasteczko Holešov, które skrywa nieoczekiwanie bogatą historię i na półdniową wycieczkę jest absolutnie idealnym wyborem. Największą atrakcją jest tutejszy wczesnobarokowy zamek otoczony rozległym francuskim ogrodem, którego geometryczna precyzja i przemyślane kanały wodne tworzą doskonałą scenerię dla romantycznych popołudniowych spacerów.

Oprócz zamku Holešov słynie jednak przede wszystkim ze swoich historycznych zabytków żydowskich, którym przewodzi cenna synagoga Szacha zbudowana w unikatowym polskim stylu, należąca do absolutnych światowych rarytasów. Uważaj na bardzo częsty błąd w zwykłych przewodnikach — zdecydowanie nie chodzi o budowlę gontową, jak w wielu tekstach czasem całkowicie mylnie się podaje.

Wart odwiedzenia jest także rozległy cmentarz żydowski, gdzie znajdziesz ponad tysiąc pięćset starodawnych nagrobków ustawionych w cichym cieniu potężnych drzew. Absolutnie najważniejszym jest grób słynnego uczonego rabina Szacha, do którego do dziś zjeżdżają pielgrzymi z całego świata, by w ciszy uczcić jego pamięć.

💡 Wskazówka: Bilety do synagogi i na cmentarz można bardzo wygodnie kupić w miejscowym centrum informacyjnym, gdzie dodatkowo chętnie doradzą ci najlepszą pieszą trasę po wszystkich zachowanych zabytkach żydowskich w mieście.

Kromieryż z dziećmi

Podróż do Kromieryża z dziećmi może być absolutnie świetnym przeżyciem, jeśli wiesz, dokąd dokładnie się wybrać i których miejsc z mniejszymi niesfornymi pociechami lepiej unikać. Absolutnym pewniakiem jest ogromny Ogród Podzamkowy, do którego całoroczny wstęp jest zupełnie za darmo i który oferuje nieskończone trawiaste połacie, gdzie dzieci mogą bezpiecznie się wybiegać i obserwować różne ptactwo wodne na tutejszych stawach.

Podczas letnich wakacji koniecznie nie przegap specjalnych programów rodzinnych w Ogrodzie Kwiatowym, jak popularne Wakacje w Ogrodzie Kwiatowym czy interaktywne Zabawowe Ogrody, które odbywają się przez cały lipiec i sierpień. Jeśli przyjedziesz w naprawdę upalny letni dzień, ratunkiem dla całej rodziny będzie orzeźwiające kąpielisko Bajda, które stanowi absolutnie najlepszą oficjalną opcję letniej kąpieli bezpośrednio w mieście.

Planując całkowity budżet, zwróć dużą uwagę na odmienne podejście do biletów w głównych zabytkach, żeby nie być nieprzyjemnie zaskoczonym przy kasie. Podczas gdy zamek arcybiskupi oferuje bardzo korzystny cenowo bilet rodzinny, w Ogrodzie Kwiatowym niestety żadna wersja rodzinna nie istnieje i będziesz musiał kupować bilety dla każdego członka rodziny osobno.

Gdzie zjeść w Kromieryżu

Po długim chodzeniu po zabytkach na pewno zgłodniejesz, a Kromieryż na szczęście oferuje mnóstwo świetnych miejsc, gdzie możesz nabrać nowej energii do dalszych wędrówek. Absolutną legendą jest słynna cukiernia Amadeus, która mieści się w kamienicy U Zlatého kohouta, a spróbowanie ich wyśmienitego deseru w mieście, gdzie kręcono słynny oscarowy film, to po prostu podróżnicza konieczność.

Na wyborną kawę i słodkie wypieki polecam wypróbować także lubianą Cukiernię Gabriela, gdzie zawsze mają świeże ciastka i bardzo uśmiechniętą obsługę. Wieczorem możesz posiedzieć w którejś z miejscowych przytulnych winoték, które oferują wyśmienite wina arcybiskupie z lokalnej produkcji, nieodłącznie związane z tym zachwycającym miastem.

Miłośnicy piwa rzemieślniczego zdecydowanie nie powinni pominąć minibrowaru Černý Orel na Wielkim Rynku, który szczyci się własną świetną produkcją i bardzo przytulnym historycznym wnętrzem. Tutejsza kuchnia browarnicza oferuje solidną czeską klasykę oraz mięsne specjały dla porządnych smakoszy, ale na swoje na pewno przyjdą też fani innych lokalnych marek, jak Pivo Maxmilian czy Selský pivovárek.

Jak dojechać do Kromieryża i gdzie zaparkować

Dojazd do Kromieryża jest dość łatwy i niezależnie od tego, czy wybierzesz samochód, czy pociąg, podróż dzięki dobremu połączeniu z głównymi trasami szybko ci minie. Jeśli wybierasz się koleją od strony Brna, licz się z jedną przesiadką w pobliskim Kojetínie, natomiast podróżujący od strony Ołomuńca lub Zlína będą musieli przesiąść się na stacji węzłowej Hulín. Z Polski najwygodniej dojechać samochodem — z Katowic to około dwóch godzin jazdy przez granicę.

Dla kierowców ogromną zaletą jest to, że obwodnica miasta na drodze D1 jest całkowicie bez opłaty, przy czym najlepiej skorzystać ze zjazdów numer 258 dla części zachodniej lub 260 dla wschodu, które płynnie naprowadzą cię do centrum. Pamiętaj jednak, że do jazdy czeskimi autostradami potrzebna jest winieta autostradowa, którą kupisz wygodnie online. Parkowanie w wąskich historycznych uliczkach bywa nie lada wyzwaniem, dlatego miasto oficjalnie poleca turystom nowoczesny parking wielopoziomowy Velehradská.

W tym przestronnym parkingu znajdziesz 137 miejsc, pierwsze 30 minut parkowania jest tu całkowicie za darmo, a cały obiekt działa nonstop, co niezawodnie oszczędzi ci mnóstwa nerwów przy szukaniu wolnego miejsca. Kolejne płatne miejsca postojowe znajdziesz bezpośrednio na Wielkim Rynku i placu Riegra, gdzie opłaty łatwo załatwisz przez aplikację EasyPark, a zajętość sprawdzisz online na miejskiej stronie.

Dokąd dalej

Jeśli lubisz piękne miasta i Kromieryż cię zachwycił, Morawy oferują mnóstwo innych przepięknych miejsc, które zdecydowanie zasługują na twoją uwagę i powinny znaleźć się na twojej podróżniczej liście. Zajrzyj do naszego artykułu Co zobaczyć w Ołomuńcu: 14 wskazówek, gdzie odkryjesz najpiękniejsze historyczne uliczki i wspaniałe kawiarnie, które całkowicie cię oczarują.

Świetnym przystankiem dla miłośników unikatowej architektury jest sąsiednia metropolia Baty, o której szczegółowo napisaliśmy w przewodniku Co zobaczyć w Zlínie: 12 wskazówek. Spokojną słowacką atmosferę i świetne wino znajdziesz w tekście Uherské Hradiště: 9 wskazówek, a jeśli szukasz kolejnej wielkiej inspiracji na wakacje, koniecznie zerknij na obszerną listę 20 wskazówek, gdzie na wakacje w Czechach.

Najczęściej zadawane pytania

Planowanie wyjazdu do miasta ogrodów może czasem przynieść kilka niejasności, zwłaszcza jeśli chodzi o różne opłaty za wstęp do poszczególnych obiektów i ich godziny otwarcia. Dlatego przygotowałam dla ciebie odpowiedzi na najczęstsze pytania, które pomogą ci uniknąć zbędnych komplikacji i w pełni nacieszyć się wyjazdem.

Który dzień w Kromierzycach ma zamknięte większość zabytków?

Zdecydowana większość głównych zabytków historycznych, w tym pałac arcybiskupi, jest zamknięta w poniedziałki. Dlatego zawsze planuj swoją wycieczkę idealnie na weekend lub od wtorku do niedzieli, aby dostać się do wszystkich pięknych wnętrz i nie wrócić z niczym.

Czy warto kupić bilet kombinowany do ogrodów?

Zdecydowanie tak, ponieważ pałac i Ogród Kwiatowy mają różnych operatorów, a zwykłych biletów nie można łączyć. Jedyną korzystną opcją jest zakup wspólnego biletu Via UNESCO za 120 zł (580 Kč), który pozwoli Ci zaoszczędzić pieniądze i zapewni wstęp do obu głównych atrakcji.

Czy ogrody w Kromierzycach są dostępne całkowicie za darmo?

Podczas gdy rozległy Ogród Podpałacowy jest dostępny przez cały rok całkowicie za darmo, do geometrycznie precyzyjnego Ogrodu Kwiatowego obowiązuje standardowa opłata za wstęp. Bilet pełny do Ogrodu Kwiatowego kosztuje 37 zł (180 Kč), możesz również dopłacić za komentowane zwiedzanie z ekspertem.

Gdzie dokładnie w Kromierzycach kręcono film Amadeusz?

Słynny oscarowy film Amadeusz Miloša Formana z 1983 roku był kręcony bezpośrednio w bogato zdobionych wnętrzach pałacu arcybiskupiego. Podczas zwiedzania zobaczysz wspaniałe sale, w których powstawały kultowe sceny, a nawet wystawiona jest tutaj oryginalna partytura Mozarta na dwa fortepiany.

Czy można przejść przez Ogród Kwiatowy z wózkiem dziecięcym?

Tak, Ogród Kwiatowy oferuje szerokie i dobrze utrzymane ścieżki, które są dla rodzin z wózkami całkowicie bezproblemowe. Uważaj jednak podczas wizyty w arcybiskupich piwnicach winnych, gdzie ze względów bezpieczeństwa wjazd z wózkami dziecięcymi jest niestety surowo zabroniony.

Gdzie najlepiej zaparkować samochód blisko centrum?

Samo miasto oficjalnie zaleca skorzystanie z nowoczesnego parkingu wielopoziomowego Velehradská, który oferuje 137 miejsc i wygodny całodobowy dostęp. Ogromną zaletą tego parkingu jest to, że pierwsze 30 minut parkowania masz całkowicie za darmo, co przydaje się do szybkiego załatwienia najpilniejszych spraw.

Czy w obu ogrodach działa korzystny bilet rodzinny?

Podczas gdy w pałacu arcybiskupim możesz kupić bardzo korzystny bilet rodzinny za 250 zł (1200 Kč), w Ogrodzie Kwiatowym niestety żadna opcja rodzinna nie istnieje. Tam będziesz musiał kupować bilety dla każdego członka rodziny osobno, co warto uwzględnić w budżecie.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Laponia Finlandia z dziećmi: zimowe wakacje 2026

Zabranie małych dzieci w mróz za koło podbiegunowe brzmi na pierwszy rzut oka jak szalony pomysł. A potem patrzysz na zdjęcia dzieci, które po raz pierwszy widzą renifery, jadą saniami zaprzężonymi w husky i podają rękę prawdziwemu Świętemu Mikołajowi, i decyzja zapada. Laponia Finlandia to jedna z najlepszych rodzinnych zimowych destynacji na świecie, a całe Rovaniemi jest dopracowane pod małych gości w najdrobniejszych szczegółach. ☺️

W tym przewodniku znajdziesz najlepsze porady na Laponię z dziećmi: co je zachwyci (i co jest za darmo), kiedy wyruszyć, żeby uniknąć ciemności i szalonych cen, jak ubrać dzieci na arktyczną zimę, gdzie się zatrzymać i na co uważać — od krótkich dni po kolejki do Mikołaja.

Dobra wiadomość na start: żadnego jet lagu (różnica to tylko godzina), lot trwa krócej niż do Egiptu, a suchy mróz dzieci znoszą zaskakująco dobrze. Jeśli najpierw chcesz ogólny obraz regionu, zacznij od mojego dużego przewodnika co zobaczyć w Laponii.

Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu czytać całego artykułu

  • Najlepszy termin z dziećmi: luty i marzec, kiedy jest więcej światła, łagodniejsze mrozy i niższe ceny niż w święta. Grudzień jest magiczny, ale ciemny, drogi i pełen kolejek.
  • Najlepsze atrakcje: spotkanie ze Świętym Mikołajem (za darmo!), arktyczne zoo Ranua, krótkie przejażdżki reniferami i husky, SantaPark i centrum nauki Pilke.
  • Ubranie: warstwy, warstwy, warstwy. Na safari dzieci dostaną kombinezony termiczne, na zwykłe chodzenie wystarczy dobry zimowy zestaw plus zapasowe rękawiczki.
  • Tempo: krótkie dni = maks. 1 duża aktywność dziennie. W przerwach sanki, bałwan i gorąca czekolada.
  • Budżet: rodzinna wycieczka z biurem podróży na 4–5 dni to koszt od około 21 000 zł dla czteroosobowej rodziny, na własną rękę można zaoszczędzić zwłaszcza poza świątecznym szczytem.

Kiedy jechać do Laponii z dziećmi

Z dziećmi wybrałabym inaczej niż bez nich. Grudzień jest wprawdzie najbardziej świątecznie magiczny, ale oznacza też najkrótsze dni (3–4 godziny szarówki), najwyższe ceny i najdłuższe kolejki do Mikołaja. Z mniejszymi dziećmi, które potrzebują rytmu i światła dziennego, może być ciężko.

Dla rodzin moim zdaniem idealny jest luty i marzec: dni są wyraźnie dłuższe, mrozy łagodniejsze, śniegu najwięcej, a ceny po świątecznym szczycie spadają. Mikołaj urzęduje w swojej wiosce cały rok, więc spotkania nie stracisz, a na zorzę polarną wciąż jest sezon. Szczegółowe porównanie miesięcy znajdziesz w artykule kiedy jechać do Laponii.

💡 Wskazówka: Zaplanuj maksymalnie jedną dużą aktywność dziennie. Krótkie dni i mróz męczą dzieci (i dorosłych) szybciej, niż się spodziewasz. Przerwy wypełnią saneczki przy hotelu, lepienie bałwana i gorąca czekolada — a to właśnie te chwile dzieci często zapamiętują najlepiej.

Jak tam dotrzeć z dziećmi i ile to kosztuje

Z dziećmi najwygodniejszy jest bezpośredni zimowy czarter Warszawa–Rovaniemi przez biuro podróży: lot trwa około pięciu godzin, transfery i program są załatwione, a polski rezydent przydaje się, gdy coś się nie klei. Rodzinne wycieczki na 4–5 dni kosztują mniej więcej od 21 000 zł dla czteroosobowej rodziny, w zależności od terminu i programu.

Na własną rękę lecisz przez Helsinki, skąd można kontynuować lotem krajowym lub — w wersji przygodowej — nocnym pociągiem Santa Claus Express z rodzinnymi przedziałami (bilety na stronie fińskich kolei VR). Dzieci uwielbiają ten pociąg: wieczorem wsiadasz w Helsinkach, rano budzisz się w zaśnieżonej Laponii. Duży plus dla rodziców: różnica czasu to tylko jedna godzina, więc odpada rozregulowany rytm snu.

Gdzie się zatrzymać z dziećmi

Z dziećmi warto mieszkać blisko atrakcji, żeby nie dojeżdżać codziennie. W centrum Rovaniemi masz pod ręką restauracje i sklepy, a przy Santa Claus Village wieczorny spokój i świąteczną atmosferę bez tłumów. Pokoje rodzinne rezerwuj z dużym wyprzedzeniem — w sezonie znikają pierwsze.

W centrum świetnym rodzinnym wyborem jest Santa’s Hotel Santa Claus z chwaloną śniadaniem i pokojami rodzinnymi, wszystko masz na piechotę. Klasyką pełną wrażeń jest Apukka Resort nad jeziorem z rodzinnymi kabinami aurora i własnymi atrakcjami na terenie (renifery, husky i sanki na wyciągnięcie ręki), ewentualnie Arctic TreeHouse Hotel z apartamentami z aneksem kuchennym kawałek od SantaParku. A jeśli chcesz zaskoczyć dzieci, zabierz je na zwiedzanie (albo od razu na nocleg) do Arctic SnowHotel & Glass Igloos, hotelu wykutego ze śniegu.

Co zachwyci dzieci w Laponii: 6 najlepszych atrakcji

Oto szóstka atrakcji, które działają na dzieci praktycznie stuprocentowo, ułożona od tych najsłynniejszych. Przy każdej piszę, dla jakiego wieku się nadaje i ile kosztuje.

1. Spotkanie ze Świętym Mikołajem w Santa Claus Village

To powód, dla którego przyjeżdża większość rodzin, i jest za darmo. Mikołaj przyjmuje gości w swoim biurze na kole podbiegunowym każdego dnia w roku, zamieni z dziećmi kilka słów (elfy tłumaczą) i całość jest poprowadzona z zaskakującym wyczuciem. Płaci się tylko za oficjalne zdjęcie (od ~40 €, czyli około 180 zł).

Nie zapomnij z dziećmi przekroczyć linii koła podbiegunowego i wysłać z głównej poczty Mikołaja pocztówkę do domu — pieczątka koła podbiegunowego to najtańsza pamiątka w całej wiosce. Wszystko, co ważne, opisałam w osobnym przewodniku po Santa Claus Village. 💡 Wskazówka: przyjdź od razu rano po otwarciu, unikniesz kolejek.

2. Arktyczne zoo Ranua: niedźwiedź polarny i spółka

Godzinę od Rovaniemi leży najbardziej wysunięte na północ zoo świata i z dziećmi to pewniak: jedyny niedźwiedź polarny w Finlandii, wilki, rysie, rosomaki, lisy polarne i sowy w naturalnym, zaśnieżonym otoczeniu. Chodzi się po drewnianych pomostach między wybiegami, a cała trasa zajmuje dwie do trzech godzin.

Wstęp kosztuje około 24,50 € dla dorosłego i 20 € dla dziecka (online taniej, bilet rodzinny się opłaca), otwarte cały rok. Szczegóły na stronie Ranua Resort. Jeżdżą tu też autobusy z Rovaniemi, ale z wózkiem licz się ze śniegiem — lepsze są sanki albo nosidełko.

3. Sanie reniferowe i krótkie przejażdżki husky

Pełnowymiarowe safari z husky może być dla najmłodszych za długie i za mroźne, ale krótkie trasy tuż przy Santa Claus Village lub na farmach pod Rovaniemi ogarną nawet dwuletnie dzieci: siedzą otulone w saniach pod skórą renifera, a świat wokół cicho przemyka. Jazda reniferami jest wolna i bajkowa, husky żwawsze i bardziej dzikie.

Krótka przejażdżka to koszt kilkudziesięciu euro, wizyta na farmie reniferów z przejażdżką i „prawem jazdy na renifery” około 80–120 € od osoby (dzieci taniej). Na dłuższe safari wypożyczą kombinezony termiczne także w rozmiarach dziecięcych. Więcej o husky i reniferach piszę w przewodniku co zobaczyć w Rovaniemi.

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać w Laponii
5 miejsc noclegowych — hotele, hotele wellness i inne opcje zakwaterowania

4. SantaPark: podziemna świąteczna jaskinia

Kiedy na dworze przyciska mróz albo pada deszcz ze śniegiem, SantaPark ratuje dzień: świąteczny park rozrywki wykuty w skale, gdzie dzieci przejdą szkołę elfów, ozdobią pierniki w piekarni i przejadą się kolejką. Wszystko w cieple i suchym miejscu, więc idealna „opcja na mokro”.

Wstęp od ~49 € dorosły i ~40 € dziecko, do trzech lat za darmo, sezon mniej więcej od końca października do połowy stycznia (sprawdź na stronie SantaParku). Tuż obok w wiosce jest też lodowy SnowmanWorld ze zjeżdżalniami i lodowiskiem, który działa przez całą zimę.

5. Pilke i Arktikum: muzea, w których wszystkiego można dotykać

W centrum Rovaniemi stoją obok siebie dwa świetne muzea. Centrum nauki Pilke jest w całości o fińskim lesie i całe interaktywne: dzieci sterują harwesterem, wspinają się po gigantycznych mrowiskach i wszystkiego mogą dotknąć. Arktikum tuż obok w przystępny sposób wyjaśnia zorzę polarną i życie na północy, co przydaje się wieczorem, kiedy ruszasz na łowy zorzy na żywo.

Bilety można kupić korzystnie razem (Culture Pass), osobno Arktikum około 30 €, dzieci taniej. Szczegóły na stronie Arktikum. Na deszczowy albo wyjątkowo mroźny dzień idealne combo.

6. Zorza polarna i zwykłe zabawy na śniegu

Łowienie zorzy polarnej z dziećmi też się da, tylko inaczej: zamiast nocnych wypraw w dzicz wybierz nocleg za miastem z „aurora alarmem” albo przeszkloną dachem, gdzie dzieci śpią, a Ty budzisz je tylko wtedy, gdy niebo naprawdę się rozświetli. Jak to zrobić, piszę w artykule zorza polarna w Laponii.

I nie lekceważ tego, co najprostsze: metr śniegu jest dla dzieci atrakcją sam w sobie. Sanki przy hotelu, aniołki, lepienie bałwana i igloo — wszystko to jest za darmo i dzieci bawi często bardziej niż płatny program. Zostaw w planie wolny poranek tylko na wygłupy na śniegu.

Jak ubrać dzieci na arktyczną zimę

Mróz około −15 °C brzmi z dziećmi przerażająco, ale suchy lapoński mróz znosi się lepiej niż wilgotna polska zima. Klucz to warstwy: bielizna termiczna z merynosa jako baza, polar albo wełna w środku i nieprzemakalny ocieplany kombinezon na wierzch. Do tego ciepła czapka zakrywająca uszy, komin (szaliki się plączą), rękawice jednopalczaste i jedne zapasowe oraz buty zimowe o numer większe z grubymi skarpetami.

Dwie uspokajające wiadomości: na zorganizowane aktywności dzieci dostaną polarne kombinezony i buty na miejscu, a fińskie sklepy (nawet supermarkety) sprzedają dobry zimowy sprzęt, gdyby czegoś brakowało. Z niemowlakiem licz się raczej z sankami lub nosidełkiem pod kurtką niż z wózkiem — ten w śniegu się męczy. Kompletną listę tego, co spakować, znajdziesz w moim przewodniku po pakowaniu do samolotu.

💡 Wskazówka: Dzieci w sankach i wózkach nie rozgrzewają się ruchem tak jak Ty, więc ubieraj je o warstwę cieplej, niż masz sama, i na bieżąco sprawdzaj rączki i buzię. Krem na mróz (tłusty, bezwodny) na twarz przyda się całej rodzinie.

Dokąd dalej: propozycje kolejnych artykułów

Jeśli planujesz rodzinną wyprawę na północ, te artykuły Ci się przydadzą:

Często zadawane pytania o Laponii z dziećmi

Od jakiego wieku warto jechać z dziećmi do Laponii?

Dadzą radę nawet małe dzieci, krótkie przejażdżki saniami reniferowymi jadą dzieci od dwóch lat, a Święty Mikołaj zachwyca mniej więcej od trzech czterech lat, kiedy już przeżywają Boże Narodzenie. Idealny wiek na pełną magię to 4 do 10 lat. Z niemowlęciem liczcie się z sankami lub nosidełkiem zamiast wózka.

Kiedy jechać do Laponii z dziećmi?

Dla rodzin najlepszy jest luty i marzec: dłuższe dni, łagodniejsze mrozy, najwięcej śniegu i niższe ceny niż w okresie Bożego Narodzenia. Grudzień jest najbardziej świąteczny i magiczny, ale ciemny, drogi i pełen kolejek. Święty Mikołaj jest w wiosce przez cały rok, więc nie przegapicie spotkania.

Czy w Laponii nie jest dla dzieci zbyt zimno?

Suchy arktyczny mróz znosi się zaskakująco dobrze, lepiej niż wilgotna polska zima. Kluczem jest warstwowość (termoaktywna bielizna merino, polar, nieprzemakalny kombinezon), zapasowe rękawice i tłusty krem na mróz. Na zorganizowane aktywności dzieciom wypożyczą polarne kombinezony i buty bezpośrednio na miejscu.

Co dzieci najbardziej bawi w Laponii?

Spotkanie ze Świętym Mikołajem (za darmo), arktyczne zoo Ranua z niedźwiedziem polarnym, krótkie przejażdżki reniferami i husky, podziemny SantaPark, interaktywne centrum Pilke i zwykłe wygłupy w metrze śniegu. Liczcie się z jedną dużą aktywnością dziennie, krótkie dni szybciej męczą dzieci.

Ile kosztuje Laponia z dziećmi?

Rodzinny wyjazd z biurem podróży na 4 do 5 dni wyniesie mniej więcej od 22 000 zł dla czteroosobowej rodziny. Na własną rękę zaoszczędzicie głównie poza świątecznym szczytem. Wiele atrakcji jest za darmo: Święty Mikołaj, koło podbiegunowe, śnieg. Płaci się za aktywności (husky, renifery), SantaPark i Ranua.

Czy dzieci zobaczą w Laponii zorzę polarną?

Szansa jest taka sama jak dla dorosłych, tylko polujcie na nią inaczej: wybierzcie nocleg za miastem z alarmem zorzowym lub przeszkloną kopułą, gdzie dzieci normalnie śpią, a wybudzicie je tylko wtedy, gdy niebo naprawdę się rozświetli. Zorza nie jest gwarantowana, traktujcie ją jako bonus, a nie cel podróży.

Czy lot do Laponii z dziećmi jest męczący?

Należy do tych łatwiejszych. Bezpośredni lot z Warszawy do Rovaniemi trwa około pięciu godzin, różnica czasu wynosi tylko jedną godzinę, więc odpadają problemy z rozbiciem rytmu dnia. Atrakcyjną alternatywą jest nocny pociąg Santa Claus Express z Helsinek z rodzinnymi przedziałami, dzieci go uwielbiają.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Husky safari i sanie z reniferami w Laponii w Finlandii: przewodnik 2026

Najpierw słychać tylko rozentuzjazmowane szczekanie dwunastu psów, które nie mogą się doczekać. Potem przewodnik zwalnia hamulec, sanie szarpią i nagle… cisza. Tylko świst płóz, sapanie zaprzęgu i przesuwający się obok ośnieżony las. Husky safari to przeżycie, którego nie da się opisać, trzeba go doświadczyć. A jego spokojniejsze rodzeństwo, przejażdżka saniami z reniferami, należy do najbardziej bajkowych atrakcji, jakie oferuje Laponia w Finlandii.

W tym przewodniku dowiesz się wszystkiego o husky safari i saniach z reniferami w fińskiej Laponii: jak wyglądają obie przejażdżki, ile kosztują, czy poradzisz sobie z prowadzeniem własnego zaprzęgu, co ubrać, jak wybrać uczciwą farmę, która dobrze traktuje zwierzęta, i co dadzą radę dzieci.

Jeśli dopiero układasz cały wyjazd, zacznij od mojego dużego przewodnika co zobaczyć w Laponii albo od artykułu co zobaczyć w Rovaniemi.

Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu czytać całego artykułu

  • Sezon: mniej więcej od grudnia do początku kwietnia, zależnie od śniegu. Rezerwuj z wyprzedzeniem, w sezonie często bywa wyprzedane.
  • Ceny husky: krótka przejażdżka od ~65 € (280 zł), pełne safari z własnym zaprzęgiem ~95–200 € (410–850 zł) zależnie od długości.
  • Ceny renifery: wizyta na farmie z przejażdżką i „prawem jazdy na renifery” mniej więcej 80–120 € (350–510 zł).
  • Husky = adrenalina i prędkość, renifery = spokój i bajka. Najlepiej doświadcz obu, istnieją też safari łączone.
  • Kombinezon termiczny, buty i rękawice wypożyczysz na miejscu, także w rozmiarach dziecięcych. Wystarczy dobra warstwa pod spód.

Kiedy jechać i jak rezerwować

Sezon zaprzęgów psich i sani z reniferami trwa mniej więcej od grudnia do początku kwietnia, w zależności od tego, kiedy spadnie i jak długo utrzyma się śnieg. Najpewniejsze warunki panują od stycznia do marca, kiedy śniegu jest najwięcej, a dni już się wydłużają. Szczegółowe porównanie miesięcy znajdziesz w artykule kiedy jechać do Laponii.

Jedna ważna uwaga: najpopularniejsze terminy bywają wyprzedane na tygodnie, a nawet miesiące naprzód, zwłaszcza wokół świąt i ferii zimowych. Rezerwuj więc od razu, gdy masz bilety lotnicze. Wycieczki można wygodnie zarezerwować z wyprzedzeniem online, na przykład przez GetYourGuide, albo bezpośrednio u lapońskich farm. W cenie zwykle jest transport z hotelu, odzież termiczna i ciepły napój przy ognisku.

Gdzie się zatrzymać, żeby zobaczyć husky i renifery

Najwięcej farm i organizatorów znajdziesz wokół Rovaniemi, które jest idealną bazą wypadową. W centrum pewnym wyborem jest Santa’s Hotel Santa Claus z chwaloną śniadaniem, spod którego transport safari odbierze cię prosto sprzed wejścia. Klasą samą w sobie jest Apukka Resort, który ma własne husky i renifery bezpośrednio na terenie ośrodka, więc do zwierząt dojdziesz pieszo prosto od śniadania. A na dalekiej północy przy Saariselce szklane igloo z własnymi programami zwierzęcymi łączy legendarny Kakslauttanen Arctic Resort.

Husky safari: przejażdżka, której nie zapomnisz

Przejdźmy do rzeczy najważniejszej. Husky safari zaczyna się na farmie, gdzie powita cię chór rozentuzjazmowanego szczekania, psy rywalizują o to, kto pobiegnie. Po instruktażu ruszasz: albo jako pasażer opatulony w saniach, albo, i to polecam, jako kierowca własnego zaprzęgu. Stoisz na płozach, hamujesz własnym ciężarem, a zaprzęg słucha cię lepiej, niż mógłbyś się spodziewać.

Gdy tylko psy ruszą, szczekanie ustępuje miejsca zupełnej ciszy zimowego lasu. To medytacja z prędkością 20 km/h. Krótkie pętle (2 km, około 20 minut) załatwisz od ~65 € i dadzą radę nawet małe dzieci jako pasażerowie, pełne safari z prowadzeniem zaprzęgu liczą 5 do 10 km i kosztują 95–200 € (410–850 zł). Istnieją też całodniowe wyprawy dla twardzieli.

💡 Wskazówka: Przejażdżka bywa krótsza, niż ludzie sobie wyobrażają, psy nie mogą biec w nieskończoność. Licz się z tym, że dużą część programu stanowi zwiedzanie farmy, głaskanie psów i opowieści muszerów o życiu watahy, co jest jednak co najmniej tak samo miłe jak sama przejażdżka.

Jak wybrać uczciwą farmę husky

Husky safari stoi i upada wraz z tym, jak farma traktuje psy. Dobra wiadomość: nordyckie psy zaprzęgowe uwielbiają biegać, to dla nich naturalna potrzeba, nie tresura. Mimo to warto wybierać farmy, które pokazują zaplecze, ograniczają liczbę przejażdżek na psa, a latem w widoczny sposób dbają o watahę (trekking, wybiegi).

Znaki rozpoznawcze uczciwej farmy: chętnie wpuści cię między psy, muszerzy znają każdego psa po imieniu, a na stronie otwarcie piszą o dobrostanie zwierząt. Jeśli farma sprawia wrażenie anonimowej taśmy produkcyjnej dla turystów, wybierz inną. Recenzje w Google i na TripAdvisorze powiedzą wiele.

Sanie z reniferami: bajka ciągnięta stępa

Jeśli husky safari to adrenalina, przejażdżka saniami z reniferami to czysta bajka. Renifer idzie stępa, sanie cicho suną po ośnieżonym lesie, a ty siedzisz otulony futrami i po prostu chłoniesz ciszę. To najspokojniejsze przeżycie w całej Laponii i idealne także dla całkiem małych dzieci albo dziadków.

Wizyta na tradycyjnej farmie reniferów zwykle obejmuje karmienie zwierząt, opowieści o ich hodowli i przejażdżkę saniami, po której dostaniesz żartobliwe „prawo jazdy na renifery”. Samodzielnie renifery możesz prowadzić tylko na krótkiej pętli, to zwierzęta półdzikie, a dłuższe trasy prowadzi pasterz. Cały program wychodzi na mniej więcej 80–120 € (350–510 zł), wstęp na samą farmę jest tańszy.

lukas a lucka
Lukáš i Lucie polecają
Gdzie się zatrzymać w fińskiej Laponii
4 noclegi — hotele, hotele wellness i inne opcje zakwaterowania

Renifery i Saamowie: coś więcej niż atrakcja

Farmy reniferów w Laponii często prowadzą rodziny pasterzy od pokoleń, a hodowla reniferów do dziś jest podstawą utrzymania i kultury Saamów, jedynego rdzennego narodu Unii Europejskiej. Wizyta na farmie to więc najbardziej naturalny sposób, by poznać kulturę Saamów z pierwszej ręki, przy ognisku, a nie zza gabloty muzealnej.

Pytaj, pasterze chętnie opowiadają o reniferach: dlaczego renifer zrzuca poroże, jak odnajduje się stado w tundrze za pomocą GPS i tradycyjnych znaków, co oznacza reniferowy rok. Dla głębszego zanurzenia w kulturę Saamów polecam wyprawę na północ do Inari z muzeum Siida, o którym piszę w przewodniku po Laponii.

Husky czy renifery? Szczere porównanie

Najczęstsze pytanie brzmi: gdy jest czas (albo budżet) tylko na jedno, co wybrać? Oto moje szczere porównanie.

  • Husky safari wybierz, jeśli chcesz akcji, prędkości i aktywnego przeżycia (prowadzenie własnego zaprzęgu). Najlepsze dla par, grup przyjaciół i dzieci od ~6 lat.
  • Sanie z reniferami wybierz, jeśli chcesz spokoju, romantyzmu i wymiaru kulturowego. Idealne dla rodzin z małymi dziećmi, dziadków i każdego, kto chce delektować się Laponią powoli.
  • Nie możesz się zdecydować? Istnieją safari łączone (husky + renifery w jeden dzień, mniej więcej 3–3,5 godziny, około 180–230 €), które łączą jedno i drugie wraz z transportem i ciepłym napojem przy ognisku.

💡 Wskazówka: Cokolwiek wybierzesz, kombinezon termiczny, zimowe buty i grube rękawice wypożyczysz na miejscu (także dla dzieci). Pod kombinezon wystarczy dobra bielizna termiczna i polar. Co wszystko spakować, znajdziesz w moim przewodniku po pakowaniu.

Co dalej: propozycje kolejnych artykułów

Jeśli układasz lapoński program, te artykuły ci się przydadzą:

Najczęściej zadawane pytania o husky safari i sanie z reniferami

Ile kosztuje safari z psami husky w Laponii?

Krótka przejażdżka (ok. 2 km, 20 minut) kosztuje od 65 € (280 zł), pełnoprawne safari z prowadzeniem własnego zaprzęgu na 5 do 10 km kosztuje około 95 do 200 € (400 do 850 zł) w zależności od długości. Ceny są za osobę i w cenie zazwyczaj jest odzież termiczna, transport i ciepły napój.

Czy mogę prowadzić własny zaprzęg psów husky?

Tak, i to jest najlepsza część przeżycia. Po krótkiej instrukcji stoisz na płozach własnych sań, hamujesz własnym ciężarem i kierujesz zaprzęgiem. Zazwyczaj jeździ się w parach (jeden prowadzi, drugi siedzi w saniach) i w połowie się zamieniacie. Poradzi sobie z tym każda zdrowa dorosła osoba.

Kiedy jest sezon na safari z husky i sanie reniferowe?

Mniej więcej od grudnia do początku kwietnia w zależności od śniegu, najpewniejsze warunki są od stycznia do marca. Najbardziej poszukiwane terminy (Boże Narodzenie, ferie zimowe) są wyprzedane tygodnie wcześniej, rezerwuj zaraz po zakupie biletów lotniczych.

Co jest lepsze: husky czy sanie reniferowe?

Safari z husky jest szybkie, aktywne i pełne adrenaliny, sanie reniferowe są wolne, ciche i bajkowe, z nawiązaniem do kultury Saamów. Dla akcji wybierz husky, dla spokoju i małych dzieci renifery. Połączone safari (husky + renifery w jednym dniu, około 180 do 230 €) pozwala doświadczyć obu.

Czy dzieci dadzą radę na safari z husky i saniach reniferowych?

Tak. Jako pasażerowie w saniach poradzą sobie z krótkimi przejażdżkami nawet małe dzieci, sanie reniferowe są najspokojniejszą aktywnością w całej Laponii. Własny zaprzęg mogą prowadzić tylko dorośli, dzieci jeżdżą w saniach. Kombinezony termiczne wypożyczają farmy również w rozmiarach dziecięcych.

Czy psy i renifery cierpią podczas safari?

Północne psy pociągowe uwielbiają biegać, to ich natura. Wybieraj jednak uczciwe farmy: chętnie wpuszczają między psy, ograniczają liczbę przejazdów, znają psy po imieniu i otwarcie piszą o opiece. Farmy reniferów często prowadzą rodziny hodowców od pokoleń, a hodowla jest podstawą ich utrzymania.

Co ubrać na safari?

Kombinezon termiczny, buty zimowe i rękawice bokserskie wypożyczysz na miejscu, również dla dzieci. Pod kombinezon weź dobrej jakości bieliznę termiczną (idealnie merino), polar i ciepłe skarpety. Własną czapkę i komin. Do robienia zdjęć przydają się cienkie rękawiczki pod rękawice bokserskie, żeby nie zmarzły ci palce.

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!