Wybraliśmy się na dwa tygodnie do raju pośrodku oceanu na hawajską wyspę Maui. Nie jestem pewna, kiedy narodził się pomysł, że będziemy tam kempingować, ale im więcej się przygotowywaliśmy, tym bardziej nie mogliśmy się doczekać. Kempingowanie na Hawajach – spanie na kempingach przy plaży czy w kraterze na Haleakala – było czymś egzotycznym, czego nigdy wcześniej nie robiliśmy. Zobaczmy, jak to wygląda i ile nas kosztowało.
Ile kosztuje kempingowanie na Hawajach
Poza tym mogło nam to zaoszczędzić pieniądze, które będziemy potrzebować podczas naszego trzymiesięcznego roadtripu po Ameryce Północnej. Hawaje to bowiem jedno z najdroższych miejsc, do których można się wybrać – nawet kempingowanie kosztuje ok. 15–35 EUR za noc. A ceny wciąż rosną.
Problem z nocowaniem w hotelach czy airbnb polegał też na tym, że komfort codziennego Wi-Fi, kuchni czy śniadania oznaczałby, że prawdopodobnie wyruszalibyśmy na odkrywanie Hawajów każdego dnia dopiero koło dziewiątej czy dziesiątej. Na Hawajach to późno, bo tutaj jest ciemno już o 19.
Spać chodziliśmy koło ósmej czy dziewiątej, a budziliśmy się o wpół do szóstej rano. Po Wi-Fi jeździliśmy celowo, a pracę, która normalnie zajmowałaby nawet cały dzień, załatwialiśmy w kilka godzin. W ostatnim kempingu było nawet Wi-Fi, więc po kolacji regularnie chodziliśmy na 2-3 godzinki popracować.
Ostatecznie zdecydowaliśmy się na pierwsze dwa dni w Airbnb w Haiku, ponieważ przylecieliśmy późno w nocy, a kemping blisko głównego miasta Kahului był zamknięty.
Wybierasz się na Hawaje? Zaopatrz się w przewodnik, którego używaliśmy
Ile kosztowały nas dwa tygodnie na Hawajach
Dwa tygodnie na Hawajach kosztowały nas na jedną osobę ok. 1 100 EUR (z biurem podróży pobyt na TYDZIEŃ to ok. 2 000 EUR i więcej)
Dodatkowo prezent urodzinowy dla Łukasza – wycieczka na wyspę Lanai, snorkeling dla dwojga za 181 USD.
Zerknijcie, jak radzimy sobie finansowo podczas naszego 3-miesięcznego podróżowania –> tutaj
Ceny jedzenia na Hawajach
Na początku zrobiliśmy zakupy na dwa tygodnie kempingowania. Wiedzieliśmy, że przez większość dni nie będziemy mogli nigdzie kupić produktów, a jednocześnie na Hawajach panuje stała temperatura – ponad 29 stopni w dzień i 22 w nocy – co oznaczało, że nie możemy kupować niczego zbyt świeżego.
To był fundament naszego żywienia. Okazało się, że kupowanie w dużych opakowaniach było błędem, bo chociaż Tikka Masala i zupy były organic i nie było w nich nic złego (żadnych sztucznych dodatków ani konserwantów), to w drugim tygodniu nie mogliśmy na nie patrzeć.
Od czasu do czasu kupowaliśmy owoce na straganach, wpadaliśmy do Foodlandu (supermarket) po sushi czy kanapki. Kilka razy pozwoliliśmy sobie też na jedzenie jak miejscowi z food trucków, a także zagraliśmy turystów i poszliśmy do restauracji. Naszą słabością były zimne napoje, którym ulegaliśmy w drugim tygodniu na cieplejszej stronie wyspy coraz częściej. Więc jeśli chcecie jechać bardziej budżetowo – da się. My mieliśmy budżet 65 USD dziennie, w którym musiały się zmieścić noclegi (te, które nie były opłacone z góry), benzyna i jedzenie.
Kempingi na Hawajach: Gdzie kempingować
Jesteśmy przyzwyczajeni do superzadbanych kempingów z kanadyjskich Gór Skalistych, więc wielokrotnie zaskoczyło nas zaniedbanie tych na Hawajach. Wypróbowaliśmy wszystkie dostępne dla indywidualnych podróżników.
Waianapanapa

2 noce, toalety ze spłuczką, prysznice, woda pitna, brak zasięgu, możliwość wynajęcia chatki
Kemping blisko Hany. Jedzie się do niego z Haiku 3 godziny z mniejszymi przystankami po słynnej „Road to Hana”, która ma być najpiękniejszą trasą na Hawajach. „Ale tu bałagan” – Łukasza dżungla niespecjalnie zachwyciła. Kemping znajduje się we wschodniej części wyspy, gdzie przez cały rok stale pada deszcz. Jedziecie więc przez dżunglę, gdzie możecie wysiąść i pójść na wędrówki do wodospadów, w których można się kąpać. Wszędzie błoto, wilgoć, bambusy i kokosy.
Waianapanapa należy do lepszych kempingów – są tu toalety, prysznice na zewnątrz i źródło wody pitnej. Jesteście tuż nad czarną plażą i na początku Kings Trail – Pi’ilani Trail, która prowadzi wzdłuż klifów. Jeśli się wybierzecie, wychodźcie wcześnie rano – idzie się cały czas w słońcu.
Jeśli zdecydujecie się na Waianapanapa, nasza rada brzmi: gotujcie zawczasu. Każdej nocy tam pada, a byliśmy tam w „suchym” sezonie, kiedy ma padać najmniej.
Kipahulu

1 noc, toalety typu TOI TOI, woda pitna przy centrum dla odwiedzających (gdzie są też normalne toalety), zasięg słaby, ale jest
Z Waianapanapa można kontynuować dalej po znacznie bardziej wymagającej drodze do Kipahulu, który znajduje się już w parku narodowym Haleakala. Chociaż według przewodnika miał tu nie być żaden zasięg, paradoksalnie był. Na początku trochę się przestraszyliśmy, bo na kempingu absolutnie nic nie ma – tylko trawa pośrodku niczego – ale po dokładniejszym rekonesansie znaleźliśmy miejsce do kempingowania kawałek od głównego kempingu, bezpośrednio na klifie nad oceanem. A zachód słońca wynagrodzil nam wszelkie początkowe rozczarowanie śmierdzącymi TOI TOI i brakiem możliwości umycia się, ponieważ wchodzenie do oceanu jest tu odradzane, a my i tak nie znaleźliśmy do niego dostępu.
Stąd można wybrać się na dwa szlaki – Waimoku Falls do wodospadów i Seven Sacred Pools. My wybraliśmy się do wodospadów – cały czas padało, ale trwało to niecałe trzy godziny. Potem musieliśmy z całym tym błotem spać w namiocie.
Hosmer Grove
1 noc, toalety typu TOI TOI, woda pitna, zasięg jest
Z Kipahulu pojechaliśmy okrężną drogą przez plażę Baldwin koło Kahului, gdzie się wykąpaliśmy i wzięliśmy prysznic. Polecamy, warto. Hosmer Grove to kemping, na którym o mały włos nie zamarzliśmy. To miejsce, gdzie ludzie przeważnie nocują, gdy idą na Haleakalę. My następnego dnia mieliśmy iść na naszą najdłuższą wędrówkę w kraterze, gdzie mieliśmy też kempingować, więc wydawało nam się rozsądne tu przenocować. Poza tym nie ma nic innego w pobliżu. Przygotujcie się, że w nocy będzie wam zimno – temperatura może spaść nawet do zera.
Poza tym kemping jest ładny, mały i ma zadaszenie, gdzie można gotować, gdy pada.
Krater Haleakala

1 noc, woda niezdatna do picia, TOI TOI, brak zasięgu
21 kilometrów szliśmy do kempingu w kraterze, do Paliku, gdzie znajduje się też chatka do wynajęcia. Chociaż po Hosmer Grove przygotowywaliśmy się na potworny mróz, rano było chłodno, ale nie mroźno. Przy chatce jest TOI TOI – gdy weszłam, zaatakował mnie rój much, które latały mi wokół tyłka. Wizja wykopania dołka do załatwienia potrzeb nagle stała mi się bliższa. Wszędzie chodzą dziwne kaczki o imieniu Nene (może to nawet nie kaczki, ale tak wyglądają i wydają dźwięki przypominające krowę skrzyżowaną z kaczką).
Polipoli
1 noc, woda niezdatna do picia, TOI TOI, słaby zasięg
Ostatnie 3 mile do kempingu jedzie się 20 minut. Droga to raczej jedna dziura obok drugiej niż droga i bardzo żywo przypominała nam nasz roadtrip po Rumunii. Nic dziwnego, że na kempingu byliśmy sami. TOI TOI dosłownie pachniał nieużywaniem. Gdybyśmy nie mieli kempingu zarezerwowanego z góry, pewnie byśmy zawrócili i odjechali. Po drodze spotkaliśmy dzikie świnie, które potem chodziły wokół namiotu w nocy i chrząkały.
Papalua Beach Park

1 noc, brak wody, utrzymany TOI TOI, zasięg jest
Między Kihei a Lahainą na zachodnim wybrzeżu, gdzie przez większość roku świeci tylko słońce i deszcz pada sporadycznie, znajduje się ten kemping na plaży. Problem polegał na tym, że można go było zarezerwować albo osobiście w Lahainie, albo telefonicznie. O pierwszym sposobie nie wiedzieliśmy, a dodzwonić się nie udało.
Kontrola nas nie wyrzuciła, tylko wyjaśniła, gdzie kupić zezwolenie.
Olowalu

Woda pitna, prysznice z ciepłą wodą, toalety ze spłuczką, gniazdka, Wi-Fi, kawa rano ZA DARMO, owoce rosnące na kempingu (mango, papaja, kokosy) ZA DARMO
Kempingowanie przy plaży Olowalu to na Hawajach raj wśród kempingów. Nie tylko macie tu wszystko, czego potrzebujecie, ale jest też Wi-Fi przy „recepcji”, a czystością dorównuje kempingom w Kanadzie. Problemem jest to, że gdy podnoszą się fale, zamykają dużą część kempingu, bo mogłoby was zalać. Polecamy więc rezerwować dla pewności miejsce dalej od wody.
Gdzie się myć, gdy na kempingu nie ma wody
W Papalua Beach Park, Polipoli, kraterze Haleakala i w Hosmer Grove nie umyjecie się. Poza Haleakalą to nie jest taki problem. Podjedźcie na najbliższą plażę. My tak jeździliśmy na Baldwin Beach, a z Papalua Beach Parku spędzaliśmy czas na plażach w Lahainie, więc to już nie był problem. Czujecie się dziwnie? Zobaczycie wielu miejscowych, którzy po kąpieli w morzu myją się szamponem i mydłem, więc nie bójcie się i do dzieła. Na te trudniejsze chwile, gdy nie ma gdzie, weźcie ze sobą chusteczki nawilżane.
Trekking na Maui
Hawaje są doskonale zróżnicowane, więc możecie tu przeżyć wędrówkę w dżungli po ścieżce, która doprowadzi was do wodospadów, w których można się kąpać. Chodzi się tu po lesie, po górach i w kraterze.
Gdy szukaliśmy najlepszych szlaków na Hawajach, było to trudne – zbiorczych informacji nigdzie nie znajdziecie, dlatego tu macie listę szlaków, które wybraliśmy my.
Twin Falls

30–45 minut
Bardzo krótka droga do wodospadów, pod którymi można się kąpać. Da się iść nawet w klapkach, ale buty do wody są lepsze, bo przechodzicie przez strumienie i łatwo wam je może porwać prąd. W samochodzie nie powinniście zostawiać na parkingu rzeczy, bo to jedno z głównych miejsc, gdzie się włamują do aut.
Bamboo Forest Trail

3 godziny
Droga przez dżunglę kawałek od Haiku, która prowadzi do kilku wodospadów. Uważajcie, szlak nie jest oznakowany, a przewodnik Lonely Planet daje wątpliwe instrukcje, jak do nich dotrzeć. Gdy przejdziecie rzekę, skręćcie w lewo – droga w prawo bywa wydeptana, ale nic tam nie ma, jedynie zaprowadziłaby was z powrotem i musielibyście się czołgać pod bambusami. Po chwili dojdziecie do pierwszych wodospadów, od których kontynuujcie w prawo wzdłuż rzeki, aż dojdziecie do drugich wodospadów, gdzie można się wykąpać. Szlak potem prowadzi w lewo, gdzie jest lina, której musicie się trzymać, wspinając się do góry. Dojdziecie do wodospadów, gdzie możecie zagrać Tarzana i skoczyć do wody, rozkołysawszy się na linie. Przewodnik pisał, że trzeba przepłynąć wodę, ale da się ją obejść i kontynuować po drabince w górę, gdzie są piękne, przejrzyste jeziorka.
Nie bierzcie ze sobą za dużo – będziecie potrzebować obu rąk, a najlepszym obuwiem na tę wędrówkę są buty do wody.
Pi’ilani Trail

3 godziny, 6 mil, prawie żadne przewyższenie
Zaczyna się przy kempingu Waianapanapa i idzie się cały czas po klifach wzdłuż wybrzeża. Wyruszajcie wcześnie rano, bo idzie się stale w słońcu i szlak może stać się znacznie trudniejszy, niż faktycznie jest. Jeśli nie lubicie wędrować, w każdej chwili możecie zawrócić – widoki niewiele się zmieniają. Jeśli dojdziecie do końca, możecie wrócić drogą asfaltową, gdzie są miejsca z odrobiną cienia, a może ktoś was nawet kawałek podwiezie.
Weźcie ze sobą przynajmniej adidasy.
Waimoku Falls

2,5 godziny
Podejście do wodospadu przez błotnistą dżunglę z bambusami, lianami i starymi drzewami. Nie jest zbyt strome, ale jeśli będzie padać, robi się ślisko. Weźcie ze sobą przynajmniej adidasy.
Krater Haleakala – trekking
42 km, dwa dni
Zaparkowaliśmy w miejscu, gdzie chcieliśmy skończyć, i ruszyliśmy łapać stopa na szczyt. Zabrał nas już drugi samochód. Ze szczytu szliśmy z powrotem do centrum dla odwiedzających, gdzie zaczynała się nasza dwudniowa wędrówka po szlaku Keonehe’ehe’e Trail. Tam idzie się stale z góry po wyschniętym kraterze do pierwszej chatki Kapalaoa, która pojawia się po ok. 10,5 km od początku oficjalnego szlaku. Nie dajcie się zmylić drogowskazom – nasze Fitbity naliczyły znacznie więcej mil, niż na nich było. Przy Kapalaoa krajobraz zaczyna się zielenić i widać pierwsze kaczki Nene. Od chatki jest potem kolejne 9 km do chatki Paliku, gdzie my też kempingowaliśmy. Ta część jest bliżej Hany, dlatego jest całkowicie porośnięta zielenią. Droga zajęła nam 6,5 godziny, a słońce świeciło cały czas, więc dotarliśmy – pomimo warstw kremu z filtrem – totalnie spaleni. Ze szczytu było to łącznie 21 km.
Drugiego dnia ruszyliśmy z Paliku z powrotem do auta po Halemau’u Trail. Ten szlak prowadził do chatki Holua. Krajobraz znowu stopniowo zmieniał się z zielonego na wyschniętą pustynię, która grała czerwienią, czernią, brązem i zielenią. Pierwsza część była lekko pod górę, ale od chatki Holua na ostatnich 8 km szło się stromo do góry przez porośnięte zielenią zbocze. Praktycznie musieliśmy się wygramolić z krateru. Fitbit naliczył łącznie 21 km.
Wskazówka: koniecznie weźcie buty trekkingowe, krem z filtrem SPF powyżej 50, pelerynę przeciwdeszczową, kilka warstw odzieży – przygotujcie się na zimno i upał, w nocy chłodno będzie na pewno. My popełniliśmy błąd i byliśmy przygotowani na chłód, bo wszyscy nam mówili, żebyśmy się na to przygotowali. Ale zamiast deszczu – na niebie nie było ani jednej chmurki przez większość szlaku. Weźcie dość wody do pierwszej chatki, gdzie możecie kolejną wodę przegotować lub użyć filtra – nie musicie więc dźwigać więcej niż 2 litry na osobę. Pijcie dużo, jesteście blisko równika – więc do pierwszej chatki zmuszcie się wypić przynajmniej litr. Nie zapomnijcie peleryny, dość jedzenia na dwa dni i filtra do wody lub kuchenki, na której ją przegotujecie.
Co mieliśmy ze sobą:
Waihe’e Ridge Trail

3 godziny, ok. 10 km
Po kraterze Haleakala – najpiękniejsza rzecz na Hawajach. Przypominało mi to Sri Lankę. Przewodnik opisuje to jako wędrówkę przez ogród botaniczny tropikalnej flory. To szlak, który prowadzi stale do góry, więc trochę się przy tym spocicie. Wyruszajcie na siódmą, a unikniecie nie tylko ludzi, ale też chmur. Gdy wracaliśmy, było już zachmurzone.
3 najlepsze plaże na Maui. Wiemy, gdzie pływać z żółwiami.
Oto lista naszych ulubionych plaż na hawajskiej wyspie Maui – a wypróbowaliśmy prawie wszystkie!
1) Baldwin Beach

Spokojna w ciągu dnia do pływania, po południu podnosi się wiatr i można szaleć na falach. Znajduje się kawałek od głównego miasta Kahului.
2) Ho’okipa Beach Park

Plaża, na której można pływać z żółwiami, które przyjeżdżają tu odpocząć podczas swojej podróży przez ocean. Na raz możecie zobaczyć na plaży odpoczywających nawet kilkadziesiąt, a jeśli macie rurkę do snorkelingu, ruszajcie do wody. Tylko uważajcie – ta plaża jest też rajem dla surferów, więc są tu ogromne fale i po południu może to być zbyt silne na snorkeling.
3) Kahekili Beach Park

Nasza ulubiona plaża koło Lahainy. Podczas gdy wszyscy kierują się na Ka’anapali Beach, tutaj możecie cieszyć się piaszczystą plażą z turkusowym oceanem w towarzystwie zaledwie kilku turystów. Gdy przyjdziecie rano, świetnie się tu też nurkuje z rurką – zaraz po wejściu do wody zanurzacie głowę i widzicie rybki jak z „Gdzie jest Nemo”.
Wideoreportaż
Porady i triki na podróż na Hawaje
Co spakowaćZerknijcie na nasz poradnik pakowania na podróże, który pomoże wam w przygotowaniach. Wybierzcie odpowiedni plecak podróżny, obejrzyjcie gadżety podróżne i nie zapomnijcie niczego ważnego w domu. Gdzie znaleźć bilety lotniczeTanie loty szukajcie na Kiwi – to nasz ulubiony portal. Koniecznie przeczytajcie nasz poradnik jak znaleźć tanie loty. Wynajem samochoduStandardowo korzystamy z porównywarki RentalCars.com, która pomaga nam w wyborze dostawcy samochodu. Rezerwacja nocleguBooking.com to nasza ulubiona wyszukiwarka hoteli. Hotele zawsze porównujemy z ofertą lokalnych mieszkań i pokoi na Airbnb (rabat na start). Przeczytajcie, jak szukamy tanich noclegów. Nie zapomnijcie o ubezpieczeniuUbezpieczenie podróżne to absolutna konieczność. Na krótsze wyjazdy wybieramy AXA (50% zniżki), a na dłuższe podróże brytyjskiego ubezpieczyciela True Traveller. Zerknijcie na porównanie wszystkich ubezpieczycieli i wybierzcie tego, który najbardziej wam odpowiada. |
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
