FlexPillow™: recenzja poduszki masującej po pół roku używania

Nigdy nie myślałam, że napiszę entuzjastyczną recenzję poduszki masującej. Zawsze wydawały mi się zbędnym gadżetem, który w końcu wyląduje gdzieś w szafie i się o nim zapomni. Ale kiedy na rękach masz ośmiokilogramowego synka, który chce być ciągle noszony, a do tego trzy razy w tygodniu fundajesz sobie porządny trening – zaczynasz być gotowa wypróbować wszystko, co może przynieść ulgę obolałym mięśniom.

I właśnie dlatego pół roku temu zaczęliśmy z mężem używać FlexPillow™. Teraz zabieramy go wszędzie ze sobą – nawet w trzytysięcznokilometrową podróż kamperem do Portugalii. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam już sobie dnia bez niego.

recenzja poduszki masującej po pół roku używania
recenzja poduszki masującej po pół roku używania

Czym jest FlexPillow™ i do czego służy

FlexPillow™ to poduszka masująca, która łączy głęboki masaż shiatsu z funkcją podgrzewania. Na pierwszy rzut oka wygląda trochę jak poduszka podróżna – do momentu, gdy ją włączysz. Cztery głowice masujące zaczynają rotować i rozgrzewać dokładnie te miejsca, gdzie najbardziej potrzebujesz rozluźnienia.

Najbardziej zaskoczyło mnie to, że w końcu ktoś zaprojektował poduszkę masującą, z której można korzystać naprawdę wszędzie. Żadnego skomplikowanego ustawiania – po prostu ją włączasz i działa. To dokładnie to, czego potrzebujesz, gdy padasz z nóg po długim dniu.

Moje doświadczenia z FlexPillow™

„Kolejny zbędny gadżet” – pomyślałam, rozpakowując pudełko. Po przetestowaniu wszelkiej maści akcesoriów do masażu byłam sceptyczna. Ale potem przyszło pierwsze użycie

Pamiętam to jak dziś – właśnie uśpiłam malucha, a plecy bolały mnie tak, że ledwo dotarłam do salonu. Włączyłam poduszkę i… po dziesięciu minutach poczułam ulgę, której się nie spodziewałam. Od tamtej pory wieczorny masaż to mój rytuał – słodka nagroda po dniu pełnym noszenia synka i treningu.

Mąż z kolei od lat zmaga się z problemami z kręgosłupem szyjnym i to jedna z niewielu rzeczy, które mu naprawdę pomagają. Co wieczór zastaję go na kanapie z FlexPillow™ na karku – nareszcie coś, czym mogę go obdarować, gdy narzeka na ból.

Poduszka masująca w naszym portugalskim zakwaterowaniu
Poduszka masująca w naszym portugalskim zakwaterowaniu

Funkcje FlexPillow™ w praktyce

Co lubię najbardziej? To, że działa jak iPhone – włączasz i gotowe. Żadnego skomplikowanego ustawiania, żadnego studiowania instrukcji (których szczerze nie znoszę). Po prostu naciskasz przycisk i dajesz się rozpieszczać. Po intensywnym treningu albo dniu z maluchem to jest dokładnie to, czego trzeba – nie chcesz wtedy zastanawiać się nad ustawianiem intensywności czy kierunku masażu.

Podgrzewanie to mój osobisty faworyt – szczególnie po wieczornym bieganiu albo powrocie z siłowni. Potrafi rozgrzać mięśnie w głąb, ale bez tego nieprzyjemnego żaru, jaki dają niektóre elektryczne koce czy podkładki.

W podróży i w domu: gdzie można używać FlexPillow™

Muszę tu wspomnieć o naszej epickiej wyprawie do Portugalii. Trzy tysiące kilometrów kamperem z naszym małym podróżnikiem brzmi jak przepis na obolałe plecy. I rzeczywiście tak jest. Właśnie dlatego korzystałam z FlexPillow™ podczas każdego postoju – każdy przejazd zamieniał się w mini wellness.

Bateria wytrzymuje do 90 minut, co w praktyce oznacza trzy wieczorne masaże. A gdy się rozładuje? Możesz ją ładować z gniazda samochodowego.

Co mnie zaskoczyło

Największą niespodzianką była wszechstronność tej poduszki. Na początku chciałam ją głównie dla męża i jego wiecznych problemów z kręgosłupem szyjnym (wiecie, jak wygląda człowiek po dziesięciu godzinach przy komputerze, prawda?). Ale szybko okazało się, że to najlepszy przyjaciel zmęczonej mamy.

A reakcje gości? „Mogę tylko na chwilę spróbować?” – to zdanie słyszę za każdym razem, gdy ktoś do nas wpada. Zwykle kończy się tak, że kupujemy im poduszkę na urodziny albo sami zamawiają sobie jeszcze tego samego tygodnia.

Co mogłoby być lepsze

Szczerze? Po tych sześciu miesiącach używania mam naprawdę niewiele uwag. Może tylko wskaźnik poziomu naładowania baterii byłby przydatny – zdarza mi się, że poduszka wyłącza się w środku mojego wieczornego rytuału, co nie jest zbyt przyjemne.

Dla kogo FlexPillow™ jest idealny

Jeśli – tak jak ja – łączysz opiekę nad dzieckiem ze sportem, to jest to must-have. No właściwie: jeśli jesteś mamą małego dziecka, po prostu tego potrzebujesz. Albo jeśli jesteś jak mój mąż – z wiecznie spiętym karkiem po pracy przy biurku. FlexPillow™ sprawdzi się idealnie dla każdego, kto:

  • Ma małe dzieci (wieczorne masaże to jak balsam dla zmęczonych mięśni)
  • Uprawia sport (uwierzcie mi, po intensywnym treningu to zbawienie)
  • Spędza dużo czasu przy komputerze (żegnajcie, bóle karku i pleców!)

Podsumowanie i ocena końcowa

Po pół roku codziennego wieczornego używania mogę śmiało powiedzieć, że FlexPillow™ to jeden z niewielu gadżetów, który stał się nieodłączną częścią naszego życia. To ten typ rzeczy, który kupujesz i potem zastanawiasz się, jak w ogóle bez tego funkcjonowałaś.

Jasne, cena około 80 € to nie jest mała kwota. Ale policzcie, ile wydalibyście na regularne wizyty u masażysty. Poza tym – jako mama i tak nie miałabyś kiedy ich zaplanować. Z FlexPillow™ masaż masz zawsze wtedy, gdy go potrzebujesz – wystarczy nacisnąć jeden przycisk.

I szczerze? To uczucie, gdy po ciężkim dniu w końcu uśpisz malucha, weźmiesz prysznic i rzucisz się na kanapę z tym małym cudem? Bezcenne.

A jeśli się wahasz? Skorzystaj z 30-dniowego okresu zwrotu. My wiedzieliśmy, że go zatrzymamy, już po pierwszym tygodniu (właściwie po pierwszym dniu) używania. Teraz nie wyobrażam sobie wieczoru bez niego – stał się częścią mojego rytuału odpoczynku tak samo jak kubek dobrej herbaty (herbatę czasem opuszczam, poduszki – nigdy).

Wskazówki i triki na Twój urlop

Nie przepłacaj za bilety lotnicze

Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.

Rezerwuj noclegi mądrze

Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym

Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.

Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).

Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.

Znajdź najlepsze atrakcje

Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię i nazwisko

To jest miejsce, gdzie jesteś

RecenzjeFlexPillow™: recenzja poduszki masującej po pół roku używania

Najnowsze artykuły na blogu