Niezwykłe noclegi świata: 35 miejsc na bucket list w 2026

Większość zestawień najbardziej szalonych hoteli świata to tylko ładna galeria zdjęć z Pinteresta, nad którą przez chwilę marzysz. Ten artykuł idzie jednak znacznie głębiej — prosto do prawdziwych recenzji — i pokaże ci, co naprawdę wkurzyło gości i ile to wszystko realnie kosztuje. Bo przepiękny lodowy pokój ma w rzeczywistości minus pięć stopni, a luksusowy podwodny apartament przy złej pogodzie może się w ogóle nie otworzyć. Oto niezwykłe noclegi świata bez upiększeń.

Chcę ci przedstawić miejsca, których nie zapomnisz do końca życia, ale jednocześnie chcę ci szczerze powiedzieć o ich wadach. Nie każda noc pod gwiazdami oznacza stuprocentową szansę na zorzę polarną i nie każdy designerski klejnot lśni nowością, choć płacisz za niego niemałe pieniądze.

A główny powód, dla którego warto doczytać do końca? Ostatnia sekcja jest bowiem poświęcona glampingowi, który realnie zdążysz zarezerwować już na najbliższy weekend. Pokażę ci niesamowite miejsca w Czechach i Słowenii, do których spokojnie dojedziesz autem, więc twój wymarzony podróżniczy bucket list wcale nie musi zaczynać się od drogiego lotu na drugi koniec świata.

Treść artykułu

Podsumowanie dla tych, którzy nie mają czasu czytać całości

  • Najlepiej oceniane: Panorama Glass Lodge na Islandii i Jurty Beskydy w Czechach z niemal idealną punktacją.
  • Najdroższe: The Muraka na Malediwach, gdzie oficjalna cena cennikowa sięga astronomicznych wysokości.
  • Najbliżej Polski: Tiché místo Glamping nad Zalewem Slapy, dosłownie kawałek od Pragi.
  • Najtrudniejsze do rezerwacji: Giraffe Manor w Kenii, gdzie najbardziej pożądane terminy znikają nawet rok wcześniej.
  • Najdziwniejsze: Null Stern Hotel w Szwajcarii, który zaoferuje ci łóżko w Alpach bez ścian i bez dachu.
  • Najzimniejsze: ICEHOTEL w Szwecji i podziemna Sala Silvermine, gdzie temperatury utrzymują się głęboko poniżej zera.
  • Najbardziej dostępne na próbę: GLAMPINO koło Českého Krumlova, idealne na twój pierwszy glampingowy zawrót głowy.

1) Lodowe hotele i pokoje ze śniegu

Jeśli marzysz o mroźnej przygodzie, przygotuj się na to, że lodowe pokoje mają zwykle od minus pięciu do minus ośmiu stopni Celsjusza. Śpi się w specjalnym śpiworze termicznym na warstwie renifierowych skór, a łazienka i toalety zawsze znajdują się w sąsiednim ogrzewanym budynku. Prawie nikt nie śpi tu dwie noce z rzędu, bo standardem jest spędzenie jednej nocy w lodzie, a drugiej porządnie w cieple.

Te hotele są w dodatku każdej zimy budowane od nowa od podstaw, a wiosną po prostu topnieją, więc każdy sezon jest absolutnie unikatowy. Wymaga to ogromnego zaangażowania i setek godzin pracy artystów, którzy z bloków lodu tworzą ulotne architektoniczne arcydzieła.

1. ICEHOTEL, Jukkasjärvi, Szwecja

Ten słynny kompleks może się pochwalić oceną 4,6 z ponad pięciu tysięcy recenzji i jest absolutną legendą całej północy. To w ogóle najstarszy lodowy hotel na świecie i jako jedyny ma też całoroczną część zwaną Icehotel 365, która przez krótkie skandynawskie lato jest sprytnie chłodzona energią słoneczną. Zimowe pokoje rzeźbią tu co sezon rzeźbiarze i artyści z całego świata, więc design nigdy się nie powtarza i zawsze czeka na ciebie zupełnie nowe dzieło sztuki. Poza samym noclegiem hotel oferuje też słynny lodowy bar, a możesz tu spróbować zabawnych kursów rzeźbienia bezpośrednio w lodzie.

Z wielu recenzji jasno wynika, że goście niezwykle chwalą sobie obfite śniadanie i bardzo uprzejmy personel. Największe rozczarowanie paradoksalnie przynosi pogoda, na którą po prostu nikt nie ma wpływu. Zachmurzone niebo jest tu w miesiącach zimowych całkiem częste, a zorzy polarnej nikt ci z góry nie zagwarantuje, co po zapłaceniu wysokiej kwoty potrafi mnóstwo podróżników zmartwić.

💡 Wskazówka: Jeśli chcesz zaoszczędzić, a jednocześnie zapewnić sobie odrobinę komfortu, zarezerwuj ciepłe pokoje, które wychodzą wyraźnie taniej. Podczas gdy podstawowy lodowy pokój kosztuje mniej więcej od 300 euro, luksusowy artystyczny Art Suite startuje od 700 euro, a wersje Deluxe sięgają 1000 euro za jedną noc. Ciepły pokój natomiast złapiesz w promocjach już około 100 dolarów. sprawdź ceny i dostępność

2. Hôtel de Glace, Valcartier koło Québecu, Kanada

Kanadyjski architektoniczny cud ma świetną ocenę 4,6 z blisko czterech tysięcy recenzji i jest to jedyny lodowy hotel w całej Ameryce Północnej. Podobnie jak jego słynny szwedzki kolega, z wielką pompą buduje się każdej zimy od nowa i zwykle jest otwarty od stycznia do marca, gdy w mroźnym Québecu panują odpowiednie warunki klimatyczne. W środku znajdziesz przepiękną lodową kaplicę, w której regularnie odbywają się romantyczne śluby, a dla odrobiny zabawy nie brakuje też olbrzymiej zjeżdżalni wyrzeźbionej całkowicie z lodu.

To zapierające dech dzieło, które na każdym kroku tchnie magiczną zimową atmosferą i fascynuje precyzyjnymi detalami. Cały teren zaprojektowano tak, aby zachwycił nawet ludzi, którzy nie planują tu wcale spać, co czyni go ogromną atrakcją turystyczną dla całego regionu. Możesz tu spacerować długimi podświetlonymi korytarzami i podziwiać rzeźby, które wiosną bezpowrotnie znikną.

💡 Wskazówka: To miejsce świetnie sprawdza się także jako wizyta na jeden dzień, bez nocowania. To wyraźnie tańsza opcja, którą ostatecznie wybiera zdecydowana większość zwykłych zwiedzających — chcą przywieźć piękne zdjęcia, ale na mroźną noc w śpiworze po prostu się nie odważają. sprawdź ceny i dostępność

3. Sorrisniva Igloo Hotel, Alta, Norwegia

Norweski lodowy pałac osiągnął fantastyczne 4,7 gwiazdki z niecałego tysiąca recenzji, co czyni go najlepiej ocenianym lodowym hotelem z całego naszego wyboru. Leży w malowniczym norweskim regionie Finnmark, bezpośrednio nad brzegiem rzeki Alta, czyli naprawdę głęboko za kołem podbiegunowym, w zupełnie dzikiej i nieokiełznanej przyrodzie. Cały koncept noclegowy bardzo sprytnie łączy przepiękny lodowy hotel z całoroczną, przytulną drewnianą lodżą.

Możesz więc bez najmniejszych problemów przeplatać mroźną lodową noc z pobytem w idealnym cieple, czyli dokładnie z tym, czego twoje ciało po nocy w ujemnych temperaturach koniecznie potrzebuje. Wszystko odbywa się na dodatek w jednym spójnym kompleksie, więc odpada jakiekolwiek skomplikowane przewożenie walizek między różnymi hotelami. Otaczająca norweska przyroda jest w dodatku niewiarygodnie fotogeniczna i oferuje mnóstwo możliwości spędzania krótkich zimowych dni.

💡 Wskazówka: Zarezerwuj sobie dość czasu także na okoliczne aktywności na świeżym powietrzu. Miejscowi organizatorzy oferują tuż przy hotelu przejażdżki psim zaprzęgiem i długie wyprawy skuterami śnieżnymi, co przenosi twoje północne przeżycie o poziom wyżej. sprawdź ceny i dostępność

4. Snow Resort Kirkenes, Kirkenes, Norwegia

Ten kompleksowy skandynawski unikat od dawna utrzymuje wyśmienitą ocenę 4,6 z ponad tysiąca pięciuset recenzji. To w ogóle najbardziej wysunięte na północ miejsce z całej tej czwórki, bo leży zaledwie kawałek od granicy z Rosją. Obok klasycznych lodowych pokoi ma w swoim ogromnym kompleksie także piękne szklane igloo i przytulne drewniane domki, co czyni go niewiarygodnie uniwersalnym.

Dzięki tej ogromnej różnorodności noclegów można w jednym resorcie przeplatać adrenalinowy sen w lodzie z wygodnym widokiem na nocne niebo z podgrzewanego łóżka. To ogromna zaleta dla podróżników, którzy chcą przeżyć wszystkie typowe skandynawskie style mieszkania podczas jednego urlopu i nie chcą tracić cennego czasu na przejazdy. Kompleks działa w dodatku całkowicie profesjonalnie, a personel jest przyzwyczajony do spełniania nawet najbardziej wymagających życzeń.

💡 Wskazówka: Wielką i bardzo poszukiwaną specjalnością w tej okolicy jest miejscowe safari na kraby na zamarzniętym fiordzie, na które wyrusza się skuterami śnieżnymi. Kawałek stąd, w porcie, cumują też słynne statki ekspresu przybrzeżnego Hurtigruten.

2) Szklane igloo i spanie pod gwiazdami

Urok tej kategorii jest zupełnie jasny — leżysz w ciepłym łóżku, a nad tobą rozpościera się całe nocne niebo. Rzeczywistość bywa jednak nieco bardziej skomplikowana i trzeba do niej podchodzić z bardzo rozsądnymi oczekiwaniami, żebyś nie był rozczarowany.

Pamiętaj przede wszystkim, że zorzy polarnej nigdy nikt ci nie zagwarantuje, a w grudniu czy styczniu za kołem podbiegunowym jest w dodatku ciemno niemal przez cały dzień. W naprawdę pogodną noc temperatura na zewnątrz spada tak nisko, że ogromne szklane powierzchnie igloo trzeba nieustannie elektrycznie ogrzewać, żeby w ogóle pozostały przezroczyste i nie zamarzały. Najlepsza szansa na kolorowe widowisko na niebie bywa zwykle od końca września do końca marca. sprawdź ceny i dostępność

5. Kakslauttanen Arctic Resort, Saariselkä, Finlandia

Ten ogromny fiński kompleks skrywa w ogóle najsłynniejsze szklane igloo na świecie i utrzymuje ocenę 4,1 z blisko tysiąca pięciuset recenzji. To właśnie jedno wirusowe zdjęcie stąd zapoczątkowało lata temu cały ten globalny podróżniczy trend. Cały teren dzieli się na wschodnią i zachodnią wioskę, a poza igloo oferuje też masywne bale Kelo, tradycyjne sauny i popularne husky safari czy przejażdżki skuterami śnieżnymi. Nowsze modele igloo mają na szczęście już własną łazienkę i prywatną saunę.

Mimo to ten ikoniczny resort ma najniższą ocenę z całej naszej sekcji. Podczas gdy zachwycone recenzje mówią o przeżyciu życia, te krytyczne dość jasno zwracają uwagę, że za tę astronomiczną cenę goście oczekiwali po prostu znacznie więcej, a ogólne utrzymanie terenu mocno kuleje. Pokoje często nie odpowiadają cenie, którą za nie płacisz.

💡 Wskazówka: Weź to po prostu tak, że płacisz za słynną legendę, a nie za najlepszy stosunek ceny do jakości. Jeśli to twoje życiowe marzenie, na pewno jedź, ale miej bardzo realistyczne oczekiwania co do luksusu i bezbłędnego serwisu. sprawdź ceny i dostępność

6. Levin Iglut, Levi, Finlandia

Kolejny piękny fiński klejnot z oceną 4,3 z setek recenzji oferuje niesamowite szklane igloo zbudowane bezpośrednio na stromym zboczu z zapierającym dech widokiem na głęboką dolinę, a nie tylko ukryte gdzieś na płaskim terenie w lesie. Dzięki tej fantastycznej strategicznej lokalizacji robi się stąd niewiarygodne zdjęcia zarówno dramatycznego zachodu słońca, jak i ewentualnej zorzy polarnej, której w kadrze nie zasłaniają żadne drzewa.

Częścią tego popularnego sezonowego resortu jest też znakomita restauracja Utsu, która od dawna zbiera ogromne pochwały za lokalną gastronomię. Ogólnie jest to nieco bardziej intymne i spokojniejsze przeżycie niż w gigantycznych komercyjnych resortach, gdzie codziennie kręcą się setki turystów. Działalność jest tu jednak ściśle sezonowa, więc musisz dokładnie pilnować terminu.

💡 Wskazówka: Najlepsza szansa na zobaczenie zorzy polarnej to zazwyczaj od końca września do końca marca. Poza tym głównym sezonem zimowym cały resort często nie działa w pełni, więc lepiej sprawdź dostępność z odpowiednim wyprzedzeniem. sprawdź ceny i dostępność

7. Arctic TreeHouse Hotel, Rovaniemi, Finlandia

Ten skandynawski designerski klejnot ma ładną ocenę 4,4 i oferuje luksusowe drewniane domki posadowione na słupach w koronach drzew, z ogromną przeszkloną ścianą frontową. Znajduje się bardzo strategicznie tuż obok słynnego Santa Parku w Rovaniemi i doskonale łączy niesamowity widok na nocne niebo z całym komfortem najwyższej klasy nowoczesnego hotelu. Cały kompleks noclegowy uzupełnia w dodatku bardzo lubiana restauracja Rakas z lokalnymi produktami.

Jeśli jednak wczytasz się głębiej w recenzje na Google, natrafisz na pewien zaskakujący zgrzyt. Wśród ocen jest też dość ostra i powtarzająca się krytyka higieny i sprzątania, więc nie wszystko działa tu tak idealnie, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać po pięknych zdjęciach z Instagrama. Przy premium cenach warto z tym możliwym mankamentem z góry się liczyć.

💡 Wskazówka: Ten nocleg jest wręcz idealny dla rodzin z dziećmi, które chcą odwiedzić pobliską słynną wioskę Świętego Mikołaja, a jednocześnie cenią sobie czysty, nowoczesny skandynawski design i nie chcą mieszkać w byle jakim hotelu. sprawdź ceny i dostępność

8. Panorama Glass Lodge, Hella, Islandia

Ta fantastyczna lodża jest zdecydowanie najlepiej ocenianym noclegiem z całego naszego artykułu — może się pochwalić niewiarygodnym wynikiem 4,9 z ponad pięciuset recenzji. To osobne, w dużej mierze przeszklone domki rozrzucone w surowym krajobrazie na południu Islandii, oferujące zupełną i niczym niezakłóconą prywatność.

Każdy domek dysponuje własnym jacuzzi na świeżym powietrzu pod gołym niebem, co przenosi wieczorny relaks pod gwiazdami na zupełnie inny poziom. Cały koncept noclegowy jest dopracowany w najmniejszym szczególe, a zachwycone oceny gości z całego świata tylko to nieustannie potwierdzają. To miejsce, gdzie naprawdę odpoczniesz i połączysz się z zachwycającą północną przyrodą.

💡 Wskazówka: Domki leżą bardzo blisko słynnego Złotego Kręgu, więc można je świetnie połączyć z klasyczną islandzką trasą zwiedzania bez większych objazdów. Stanowią idealną bazę do odkrywania południowej części wyspy. sprawdź ceny i dostępność

9. Attrap’Rêves, Allauch koło Marsylii, Francja

Ten bardzo ciekawy projekt z oceną 4,7 oferuje całkowicie przezroczyste dmuchane bańki ukryte w malowniczym prowansalskim lesie. Pięknie pokazuje, że luksusowe spanie pod gwiazdami wcale nie jest domeną wyłącznie mroźnych północnych krajów i wcale nie musisz przy nim marznąć. To wręcz przeciwnie — bardzo ciepła, pachnąca i przyjemna opcja otoczona francuską przyrodą.

Wielką zaletą jest to, że dla nas jest to miejsce dostępne z Polski w ciągu jednego dnia jazdy autem. Wszystkie bańki są w dodatku bardzo sprytnie rozmieszczone w terenie tak, aby goście nie zaglądali sobie nawzajem do łóżka i mieli zapewnioną wystarczającą prywatność. To świetny kompromis dla wszystkich, którzy kochają przyrodę, ale potrzebują ciepła.

💡 Wskazówka: Jeśli wyraźnie nie znosisz zimna i pakowania puchowych kurtek, a mimo to chcesz spać otoczony drzewami z widokiem na nocne niebo, to twój absolutnie najlepszy europejski wybór, który zdecydowanie polecam wypróbować.

3) Spanie wśród zwierząt

Dla prawdziwych miłośników dzikiej przyrody istnieją miejsca, gdzie od zwierząt nie dzieli cię wcale żadna gruba szyba ani ogrodzenie bezpieczeństwa. To głębokie przeżycia, które na zawsze wryją ci się w pamięć, ale wymagają naprawdę ogromnej dawki logistycznego planowania.

Dostanie się do tych ekskluzywnych resortów dość często oznacza bowiem rezerwację konkretnego terminu na wiele miesięcy naprzód i pogodzenie się z tym, że znajdziesz się pośrodku zupełnego niczego, całkowicie i bezwarunkowo zdany na usługi i ceny jednego konkretnego operatora. sprawdź ceny i dostępność

10. Giraffe Manor, Nairobi, Kenia

Ten zabytkowy dwór z lat trzydziestych ubiegłego wieku to prawdopodobnie w ogóle najczęściej fotografowany hotel całej Afryki i utrzymuje ocenę 4,6. Zasłynął przede wszystkim tym, że w duże okna jego sali śniadaniowej regularnie i chętnie wtykają głowy zagrożone żyrafy Rothschilda z przyległego rezerwatu, a goście mogą je karmić specjalnymi granulkami bezpośrednio od swojego stołu.

Jeśli chodzi o ceny, przygotuj się na ogromne kwoty, które zaczynają się od 1413 dolarów za osobę za noc w formule all inclusive. Dzieci zapłacą niecały tysiąc, a osoby podróżujące solo nawet około 2218 dolarów. Głównym problemem nie jest tu jednak zaskakująco wcale ta wysoka cena, lecz sama dostępność. Dwanaście unikatowych pokoi wyprzedaje się bowiem niezawodnie nawet rok naprzód, a te najlepsze w oryginalnym budynku są w dodatku priorytetowo trzymane dla gości, którzy razem z nim rezerwują też obóz safari tego samego operatora.

💡 Wskazówka: Rezerwacje oficjalnie otwierają się dwanaście miesięcy wcześniej, a najlepsze terminy znikają w ciągu paru dni. Jeśli nie jesteś aż tak szybki, warto uważnie śledzić zwolnione pokoje mniej więcej cztery tygodnie przed wymarzonym terminem, kiedy niektórzy goście niespodziewanie odwołują swoje plany. sprawdź ceny i dostępność

11. Chalkley Treehouse, Lion Sands, Sabi Sand, RPA

Ten zupełnie unikatowy projekt z idealną oceną pięciu gwiazdek właściwie nie jest nawet żadnym klasycznym hotelem, ale jedną jedyną ogromną drewnianą platformą. Znajdziesz tu luksusowe, wygodne łóżko posadowione wysoko w gałęziach pięćsetletniego majestatycznego figowca, całkowicie bez jakichkolwiek ścian i okien, wprost pośrodku afrykańskiego rezerwatu sąsiadującego ze słynnym Parkiem Narodowym Krugera.

Działa to mniej więcej tak, że personel z entuzjazmem przywozi cię tu na niesamowitą wieczorną kolację przy świecach, wszystko ci przygotowuje, następnie odjeżdża, a ty zostajesz zupełnie sam pośrodku dzikiego afrykańskiego buszu. Chroni cię tylko cienka moskitiera, a na wypadek zagrożenia masz krótkofalówkę bezpieczeństwa. To absolutny adrenalinowy zastrzyk i romantyzm w jednym.

💡 Wskazówka: Tę szaloną afrykańską przygodę rezerwuje się wyłącznie jako świetny dodatek do standardowego pobytu w głównej lodży Lion Sands, a nie jako samodzielny nocleg na cały urlop.

4) Pod taflą wody

Spanie głęboko pod wodą to ogromny architektoniczny cud, który wymaga ekstremalnych rozwiązań inżynieryjnych i odpowiednio dużego budżetu. Te fascynujące projekty balansują na samej granicy możliwości technicznych i siły żywiołów.

Jednocześnie musisz zawsze liczyć się z tym, że morze jest niewiarygodnie nieprzewidywalne. Nawet jeśli z góry zapłacisz astronomiczną kwotę, silne fale i niekorzystna pogoda mogą z surowych względów bezpieczeństwa w każdej chwili bezkompromisowo zamknąć całą podwodną część. sprawdź ceny i dostępność

12. The Muraka, Conrad Maldives Rangali Island, Malediwy

Ta fascynująca i zapierająca dech rezydencja to absolutny szczyt światowego luksusu (cały resort ma ocenę 4,8). To w ogóle pierwszy szklany podwodny apartament na świecie, który uroczyście otwarto w 2018 roku. Jego zachwycająca główna sypialnia znajduje się całe pięć metrów pod taflą Oceanu Indyjskiego, w masywnym akrylowym tunelu, z którego obserwujesz przepływające rekiny i płaszczki.

Ta ekskluzywna dwupoziomowa rezydencja wygodnie pomieści do dziewięciu osób i ma oczywiście własnego osobistego lokaja, który spełnia wszystkie życzenia. Oficjalna cena cennikowa, tak zwany rack rate, wynosi zupełnie niewiarygodnych 50 000 dolarów za jedną noc. Realnie pakiety sprzedażowe zaczynają się jednak od około 10 000 dolarów za noc w górę, przy czym zwykle natrafisz na oferty między dziewiętnastoma a czterdziestoma dwoma tysiącami. Do tego wszystkiego resort ściśle wymaga minimalnego pobytu na całe cztery noce, więc to na pewno nie jest wypad na przedłużony weekend.

💡 Wskazówka: Jeśli akurat nie chce ci się płacić fortuny za spanie pod wodą, możesz w tym samym resorcie odwiedzić przynajmniej słynną podwodną restaurację Ithaa, która oferuje bardzo podobne wizualne przeżycie z dna morza za jedynie ułamek ceny apartamentu. sprawdź ceny i dostępność

13. The Manta Resort, Pemba, Zanzibar, Tanzania

Ten zanzibarski resort z oceną 4,6 oferuje nieco inny, ale nie mniej niesamowity koncept. To pływający podwodny pokój, który dość bezpiecznie cumuje na otwartym morzu kawałek od afrykańskiego lądu. Na górze znajdziesz słoneczny taras na dachu, idealny do obserwowania nocnych gwiazd, w środku jest przestronna część mieszkalna, a na dole czeka na ciebie sypialnia z dużymi oknami wprost na barwną rafę koralową.

Ogólnie to wyraźnie bardziej dostępna podwodna opcja niż na drogich Malediwach, a cały resort działa w dodatku w bardzo praktycznej formule all inclusive. Mimo to grozi tu jedno całkiem duże ryzyko. W dostępnych recenzjach znajduje się bowiem bardzo ostra skarga gościa, któremu podwodnego pokoju po zapłaceniu ogromnej zaliczki z góry ostatecznie z powodów operacyjnych w ogóle nie udostępniono. Ocean po prostu dyktuje zasady.

💡 Wskazówka: Jeśli jedziesz tu z tym ogromnym marzeniem, zawsze zażądaj pisemnego potwierdzenia przydzielenia podwodnego pokoju z góry i licz się z dużym ryzykiem, że przy naprawdę silnym wietrze i wysokich falach sypialnia może być z powodów bezpieczeństwa niedostępna.

5) W koronach drzew

Hotele na drzewach już dawno nie wyglądają jak te sklecone i skrzypiące budy z naszego dzieciństwa. Dziś to często najwyższej klasy, nagradzane designerskie dzieła, które bardzo delikatnie ingerują w leśne ekosystemy i oferują zupełnie nieoczekiwany komfort.

Mimo luksusowego wyposażenia i wysokich cen wciąż jednak obowiązuje zasada, że jesteś wysoko w przyrodzie. Gdzieś naprawdę mocno wieje wiatr, gdzie indziej kołyszą się gałęzie, a czasem natrafisz też na całkiem zasadnicze logistyczne kompromisy, takie jak np. wspólne prysznice i łazienki bezpiecznie zakotwiczone na dole na ziemi. sprawdź ceny i dostępność

14. Treehotel, Harads, Szwecja

Ten słynny szwedzki projekt z oceną 4,6 to prawdziwa architektoniczna ikona, która oferuje siedem zupełnie unikatowych i wizualnie oszałamiających pokoi rozsianych w lesie nad rzeką Lule. Do najsłynniejszych należy lustrzana kostka Mirrorcube, która dzięki idealnym odbiciom otaczającego lasu jest niemal niewidoczna, ogromne ptasie gniazdo Bird’s Nest czy zupełnie nieoczekiwane srebrne UFO, które wygląda jak z filmu klasy B. Zaciekawi też pokój Biosphere obłożony setkami prawdziwych budek lęgowych oraz pokój 7th Room z naprężonym siatkowym tarasem wysoko nad koronami sosen.

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz tutaj swoje imię i nazwisko

To jest miejsce, gdzie jesteś

PodróżeNiezwykłe noclegi świata: 35 miejsc na bucket list w 2026

Najnowsze artykuły na blogu