Alaska zawsze była moim marzeniem. Kiedy mieszkaliśmy w Calgary, wiedzieliśmy, że to niepowtarzalna okazja, żeby tam pojechać. W końcu to „tylko” 3000 km samochodem. Po kilku dniach jazdy wreszcie dotarliśmy do „ostatniej granicy”, jak Alaska jest nazywana. Jeśli zastanawiacie się, co zobaczyć na Alasce – ten przewodnik jest właśnie dla Was.
Dziś już wiem, że niektóre przeżycia ominęliśmy ze względu na cenę i szczerze tego żałujemy. Z drugiej strony, te, w które zainwestowaliśmy, choć na początku wydawały się kosmicznie drogie, były warte każdego centa. Dlatego mam dla Was mnóstwo wskazówek i zachęcam, żebyście w nie szli. Jest całkiem możliwe, że na Alaskę już nigdy więcej nie polecicie.
Zobaczmy wspólnie, co warto zobaczyć i robić na Alasce.

Kiedy jechać na Alaskę

Alaska oferuje niesamowite przeżycia o każdej porze roku. My odwiedziliśmy Alaskę w lipcu, co oznacza, że wprawdzie nie zobaczyliśmy zorzy polarnej (tę zobaczyliśmy później dopiero na Islandii), ale za to cieszyliśmy się niemal nieskończonymi dniami (gdzie indziej przyjedziesz gdzieś o północy i wciąż jest widno?) oraz przyjemnymi temperaturami.
Latem temperatury potrafią tu wspiąć się nawet do 30 stopni – takie mieliśmy w Fairbanks, co naprawdę mnie zaskoczyło – ale najczęściej było przyjemne 25 stopni. Przepięknie musi tu być również jesienią z barwnymi liśćmi albo wiosną, a przede wszystkim w tych porach roku można zobaczyć zorzę polarną. Oczywiście jest już wtedy chłodniej.
Zima jest tu długa i ciemna, temperatury spadają głęboko poniżej zera. To co prawda idealny okres na sporty zimowe i zorzę polarną, ale to też czas, kiedy Alaska pokazuje swoją prawdziwą, surową twarz.
Co zobaczyć na Alasce?
Zobaczmy teraz, co wszystko można zobaczyć i robić na Alasce. Poniżej przygotowałam też 14-dniowy plan podróży.
Najważniejsze miasta warte odwiedzenia
Muszę Was uprzedzić, że żeby zobaczyć wszystko, musielibyście łączyć transport lotniczy, wodny i samochodowy. W 14 dni nie macie szans wszystkiego objechać, dlatego na samym końcu artykułu zaproponowałam roadtrip, który moim zdaniem jest idealny na pierwsze spotkanie z Alaską.
Anchorage

Największe miasto Alaski, do którego najprawdopodobniej przylecicie. Z Polski najwygodniej dolecieć z przesiadką np. w Seattle, Reykjaviku lub Frankfurcie – loty oferują m.in. Icelandair, Condor czy United Airlines. Podczas naszego pobytu doceniliśmy przede wszystkim świetną lokalizację – stąd łatwo dotrzecie do większości popularnych miejsc. W mieście odwiedźcie Alaska Native Heritage Center, gdzie dowiecie się więcej o rdzennych mieszkańcach, oraz Alaska Wildlife Conservation Center. Miasto ma zaskakująco dobrą scenę gastronomiczną – koniecznie zajrzyjcie do Snow City Cafe na śniadanie lub brunch.
Juneau
Stolica Alaski ma unikatową lokalizację – dostaniecie się tu wyłącznie statkiem lub samolotem. Miasto jest otoczone górami i lodowcami, w tym imponującym lodowcem Mendenhall, który jest stosunkowo łatwo dostępny i oferuje kilka szlaków turystycznych.
W centrum miasta odwiedźcie historyczną dzielnicę z drewnianymi domami z czasów gorączki złota i wjedźcie kolejką na Mount Roberts, skąd rozpościerają się przepiękne widoki na miasto i okoliczne fiordy.
Jednym z najlepszych przeżyć w Juneau jest wycieczka łącząca wizytę przy lodowcu Mendenhall z obserwacją wielorybów (polecam zarezerwować wcześniej przez GetYourGuide – można też łatwo anulować). Z centrum Juneau wyjedziecie autobusem do doliny, gdzie wznosi się potężny lodowiec.
Przejdziecie się drewnianym pomostem wzdłuż potoku – widać łososie, a jeśli będziecie mieli szczęście, zobaczycie też niedźwiedzie. My na Alasce widzieliśmy ich sporo.
Potem przenosicie się do portu Auke Bay, skąd wypływacie na Favorite Channel i czekacie na wieloryby. Obserwacja tych majestatycznych stworzeń na tle zaśnieżonych gór jest naprawdę zapierająca dech. Nie zapomnijcie się ciepło ubrać na łódź.
Fairbanks
W Fairbanks spędziliśmy kilka dni, bo mieszkaliśmy u znajomych. To miasto jest chyba najmniej interesujące z tych większych. Latem szczerze mówiąc przypominało mi trochę Europę. Zimą natomiast jest to jedno z najlepszych miejsc do obserwacji zorzy polarnej. Miasto leży w tzw. „owalnym pasie zorzy polarnej”, co oznacza, że macie tu największą szansę na zobaczenie tego zjawiska.
Oprócz zorzy polarnej nie przegapcie wizyty w gorących źródłach Chena Hot Springs, a latem możecie wyruszyć na liczne szlaki w okolicy. Jeśli macie jednak ograniczony czas na Alasce i nie jedziecie samochodem z Kanady jak my, spokojnie możecie to miasto pominąć.
Seward

Seward to jedno z najpiękniejszych miasteczek na Alasce, które stanowi bramę do Parku Narodowego Kenai Fjords. Właśnie stąd wyruszyliśmy na kajakowanie wśród lodowców – to było jedno z naszych najlepszych przeżyć na Alasce. Polecam wydać te kosmiczne pieniądze i zarezerwować miejsce z wyprzedzeniem przez GetYourGuide, żebyście nie musieli czekać jak my kilka dni na wolne miejsce.
Nawet jeśli nie uda Wam się tego załapać, nic się nie stanie. Miasto ma piękną promenadę portową i Alaska SeaLife Center, gdzie możecie zobaczyć lokalne zwierzęta morskie z bliska. A kawałek stąd rusza szlak na Exit Glacier.
Homer

Homer, nazywany „Halibut Fishing Capital of the World”, jest znany głównie z wędkowania, ale dla nas Europejczyków to takie bardzo ciekawe, choć nieco senne miasteczko, które warto odwiedzić.
Miasto rozciąga się na końcu mierzei Kenai Spit – długiego wąskiego półwyspu wcinającego się w Zatokę Kachemak. Homer Spit jest obstawiony restauracjami, galeriami i sklepami. Jeśli wędkujecie, musicie wyruszyć z rybakami na wyprawę – lokalne połowy halibuta są legendarne. Nie zapomnijcie odwiedzić Pratt Museum, które prezentuje przyrodniczą i kulturową historię regionu.
Talkeetna
Talkeetna to małe historyczne miasteczko, które służy jako baza dla wspinaczy zmierzających na Denali. Miasto zainspirowało serial telewizyjny „Northern Exposure” i wciąż zachowuje swój oryginalny charakter z drewnianymi budynkami i wyluzowaną atmosferą. Polecamy odwiedzić Talkeetna Historical Society Museum i spróbować legendarnych naleśników z borówkami w Roadhouse, które przyrządzają tu od 1917 roku.
Sitka
Jeśli uda Wam się dotrzeć na Alasce do Sitka, dawnej stolicy rosyjskiej Ameryki, znajdziecie tam niezwykłą mieszankę rosyjskiej i rdzennej kultury. Wizyta w katedrze St. Michael’s z typową rosyjską architekturą to obowiązkowy punkt programu. Totem National Historical Park prezentuje największą kolekcję totemów pod otwartym niebem. Z portu można wyruszyć na obserwację wielorybów lub wydr morskich.
North Pole
Zawsze chcieliście odwiedzić biegun północny? Macie okazję. To małe miasteczko niedaleko Fairbanks utrzymuje świąteczną atmosferę przez cały rok. Główną atrakcją jest Santa Claus House, gdzie można spotkać Świętego Mikołaja o dowolnej porze roku – na dowód moje zdjęcie poniżej z lipca.
Latarnie uliczne mają kształt candy canes (cukrowych lasek), a lokalne sklepy sprzedają ozdoby świąteczne bez względu na porę roku. Elfów niestety latem nie spotkaliśmy, reniferów też nie.

Parki narodowe na Alasce
Zobaczmy teraz parki narodowe na Alasce, które możecie odwiedzić. Znowu – podczas jednej wizyty jest to niemożliwe, chyba że chcecie łączyć statki, samoloty, auta i autobusy. My nie byliśmy ograniczeni czasem i mimo to musieliśmy odpuścić wizytę w Wrangell-St. Elias National Park, bo droga była tak fatalna, że po 45 minutach jazdy po szutrowej drodze zawróciliśmy, bojąc się, że tam utkniemy.
Denali National Park
Denali to perła wśród alaskich parków narodowych. Dominuje nad nim góra o tej samej nazwie, wznosząca się na wysokość 6 190 metrów. Park jest dostępny tylko jedną drogą, a po pewnej odległości można kontynuować wyłącznie autobusami parkowymi. Problem w tym, że widoczność nie jest każdego dnia dobra, więc wycieczka może okazać się daremna.
Możecie jednak zainwestować w lot widokowy z lądowaniem na lodowcu i nie pożałujecie – widok na masyw Denali z góry będzie niesamowity. My do dziś żałujemy, że szkoda nam było pieniędzy i nie zdecydowaliśmy się na to. Ale to była dobra lekcja – od tamtej pory żadnej wycieczki na naszych podróżach nie odpuszczamy. Bo kiedy znów będziemy mieli okazję tam polecieć?
W parku możecie zobaczyć niedźwiedzie, łosie, karibu i inne dzikie zwierzęta w ich naturalnym środowisku.
Kenai Fjords National Park

Ten park jest przykładem potęgi lodowców, które wyrzeźbiły dramatyczny nadmorski krajobraz. Najczęściej odwiedzaną częścią jest Exit Glacier, do którego prowadzi utwardzona ścieżka i można podejść naprawdę blisko. Tam też się wybraliśmy – o ile dobrze pamiętam, to dość wymagający trek, ale na pewno nie pożałujecie.
My zdecydowaliśmy się na kajakowanie i to była jedna z najlepszych decyzji całej podróży. Po drodze widzieliśmy orki i wieloryby, a podczas kajakowania foki, a nawet niedźwiedzia.
Glacier Bay National Park
Do Glacier Bay dotrzecie wyłącznie statkiem lub samolotem, ale zdecydowanie warto. Park jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO i oferuje jedne z najwspanialszych lodowcowych scenerii na świecie. Znajdziecie tu siedem aktywnych lodowców pływowych, które się „cielą” – odpadają od nich kawały lodu wielkości domów.
Wrangell-St. Elias National Park
Ten park to największy park narodowy w USA i jednocześnie jeden z najrzadziej odwiedzanych. Jest czterokrotnie większy od Yellowstone! Znajduje się tu dziewięć z szesnastu najwyższych gór w USA. My niestety tam nie dotarliśmy. Droga była fatalna – nasz stary samochód przerobiony na kampera by tego nie wytrzymał. Musieliśmy jechać po 100-kilometrowej szutrowej drodze i po 45 minutach zrozumieliśmy, że musimy zawrócić.
Katmai National Park
Katmai słynie z Brooks Falls, gdzie można obserwować niedźwiedzie grizzly polujące na łososie. Najlepszym czasem na obserwację jest lipiec, kiedy łososie migrują pod prąd. Park ma zbudowane bezpieczne platformy obserwacyjne, z których można oglądać niedźwiedzie z bardzo bliska.
To miejsce należy do najdroższych, bo dostaniecie się tu wyłącznie hydroplanem (można zarezerwować przez GetYourGuide), ale widok niedźwiedzi stojących przy wodospadzie i łapiących wyskakujące z wody łososie jest niezapomniany.
Gates of the Arctic National Park
Najbardziej na północ położony park narodowy USA jest jednocześnie jednym z najodleglejszych miejsc na świecie. Nie znajdziecie tu żadnych oznakowanych szlaków, dróg ani usług. To miejsce dla prawdziwych podróżników-śmiałków, do którego my niestety nie dotarliśmy.
Do parku dostaniecie się wyłącznie drogą lotniczą z Fairbanks lub z wioski Bettles. Kiedyś chciałabym to przeżyć – widok nienaruszonej dzikiej przyrody, gdzie wędrują stada karibu, musi być fascynujący.
Najlepsze szlaki trekkingowe
Jeśli kochacie jak my turystykę pieszą, to na Alasce będziecie w siódmym niebie. My praktycznie przez 3 miesiące non stop chodziliśmy po górach, więc muszę Was uprzedzić, że niektóre szlaki są naprawdę wymagające i trzeba z tym liczyć – ale wszystkie wymienione poniżej są warte wysiłku.
Harding Icefield Trail
Ten trek w Kenai Fjords należy do najbardziej wymagających, ale też najpiękniejszych na Alasce. Szlak wspina się 3000 stóp (ok. 1000 metrów) wzdłuż Exit Glacier aż do Harding Icefield – ogromnego pola lodowego pokrywającego 700 kilometrów kwadratowych. Trasa ma 13 km (tam i z powrotem) i zajmie cały dzień. Po drodze możecie spotkać niedźwiedzie i kozice górskie. Ważne jest, żeby być przygotowanym na szybkie zmiany pogody.
Exit Glacier Trail
Ta ścieżka jest jedną z najłatwiej dostępnych tras lodowcowych na Alasce. Prowadzi bezpośrednio do czoła lodowca Exit Glacier, a po drodze stoją tabliczki pokazujące, gdzie lodowiec sięgał w poprzednich latach – to smutna ilustracja tego, jak szybko lodowce ustępują.
W odróżnieniu od wymagającego Harding Icefield Trail ta trasa jest odpowiednia dla rodzin z dziećmi i mniej wprawnych turystów. Po drodze znajdziecie kilka punktów widokowych z tablicami informacyjnymi.
Mount Healy Overlook Trail
Szlak w Denali oferuje jedne z najlepszych widoków na park, dostępnych bez przewodnika. Trasa zaczyna się przy centrum informacyjnym i wspina się 1700 stóp (ok. 520 metrów) na punkt widokowy, skąd widać wjazd do parku, Alaska Range, a przy dobrej pogodzie nawet szczyt Denali. My wyruszyliśmy wcześnie rano i mieliśmy szczęście zobaczyć stado łosi pasących się w dolinie pod nami.
Flattop Mountain Trail
Ten popularny szlak niedaleko Anchorage jest uwielbiany zarówno przez mieszkańców, jak i turystów. Ze szczytu roztacza się przepiękny widok na miasto, Cook Inlet, a przy dobrej pogodzie nawet na Denali. Ostatnia część podejścia jest nieco trudniejsza i wymaga lekkiej wspinaczki, ale widoki rekompensują wszystko.
Lost Lake Trail
Lost Lake Trail koło Seward prowadzi przez różnorodne tereny – zaczyna się w gęstym lesie, przechodzi przez alpejskie łąki aż do jeziora Lost Lake. Ma 24 km (tam i z powrotem) i najlepiej ją pokonać latem, kiedy łąki są pełne dzikich kwiatów. Spotkaliśmy tu świstaki i widzieliśmy orły polujące nad jeziorem.
Chilkoot Trail
Historyczny szlak poszukiwaczy złota to dziś popularny wielodniowy trek. Trasa zaczyna się w Dyea niedaleko Skagway i kończy nad jeziorem Bennett w Kolumbii Brytyjskiej. To wymagający trek, który wymaga dobrej kondycji fizycznej i przygotowania. Po drodze zobaczycie pozostałości po gorączce złota – stare buty, puszki i inne wyposażenie, które poszukiwacze złota tu zostawili. Trzeba wcześniej zarezerwować pozwolenie, bo liczba uczestników jest ograniczona.
Kesugi Ridge Trail
Ten mniej znany trek w Denali State Park stanowi alternatywę dla zatłoczonego parku narodowego. Szlak prowadzi grzbietem z panoramicznymi widokami na masyw Denali. To wielodniowy trek, ale można też wybrać krótsze warianty. My poszliśmy tylko na jednodniowy odcinek i mimo to widoki były zapierające dech. W odróżnieniu od parku narodowego nie spotykacie tu tłumów turystów i macie większą szansę zobaczyć dzikie zwierzęta.
Co przeżyć na Alasce
Teraz zobaczmy, jakie wycieczki i atrakcje oferuje Alaska, a przede wszystkim – w co warto zainwestować.
Obserwacja zorzy polarnej
Chociaż zorzy polarnej na Alasce nie widzieliśmy (byliśmy tam w lipcu), jest to jeden z głównych powodów, dla których ludzie przyjeżdżają tu zimą. Najlepsze warunki do obserwacji panują w Fairbanks od września do marca.
Lokalne hotele oferują usługę budzenia, kiedy pojawia się zorza. 😁 Popularna jest też wycieczka do Chena Hot Springs, gdzie można obserwować zorzę polarną, relaksując się w gorących źródłach.
Rejs po Inside Passage

Inside Passage to jedna z najpiękniejszych tras morskich na świecie. Prowadzi wzdłuż wybrzeża południowo-wschodniej Alaski pomiędzy wyspami i fiordami. My wybraliśmy mniejszą łódź zamiast dużych statków wycieczkowych, co pozwoliło nam podpłynąć bliżej lodowców i dzikiej przyrody. Widzieliśmy wieloryby wyskakujące z wody, orły polujące na ryby i niedźwiedzie spacerujące po wybrzeżu. Postoje w małych portowych miasteczkach jak Ketchikan czy Petersburg dają wgląd w życie miejscowych.
Wyprawa wędkarska na łososie i halibuty
W Homer i na rzece Kenai można przeżyć światowej sławy alaskie wędkowanie. Nie jesteśmy wędkarzami, więc ten punkt odpuściliśmy. Lokalni rybacy zabierają turystów na całodniowe wyprawy, podczas których można złowić halibuta ważącego ponad 45 kg lub różne gatunki łososi. Większość firm oferuje też obróbkę i wysyłkę połowu do domu.
Lot nad Denali i lądowanie na lodowcu
To przeżycie było najdroższą pozycją w naszym budżecie, ale też absolutnie najlepszą rzeczą, jakiej doświadczyliśmy na Alasce. Lot małym samolotem wokół najwyższej góry Ameryki Północnej jest fascynujący sam w sobie, ale lądowanie na lodowcu to coś zupełnie wyjątkowego. Mieliśmy czas na spacer po lodowcu i zrobienie niesamowitych zdjęć. Pilot przez cały lot opowiadał szczegółowo o geologii i historii regionu.
Psie zaprzęgi i obozy musherów
Nawet latem można przeżyć jazdę psim zaprzęgiem. Wielu musherów, w tym uczestnicy słynnego wyścigu Iditarod, prowadzi letnie obozy, gdzie można przejechać się na specjalnie przystosowanych wózkach i dowiedzieć się więcej o tym tradycyjnym sposobie transportu. Wizyta w obozie obejmuje też spotkanie z psami i szczeniakami, co jest świetnym przeżyciem dla dzieci.
Gorące źródła Chena Hot Springs
Chena Hot Springs, oddalone o godzinę jazdy od Fairbanks, to idealne miejsce na relaks. Resort oferuje odkryty basen z wodą termalną, który jest szczególnie spektakularny zimą, kiedy nad wodą unosi się para, a temperatura powietrza spada głęboko poniżej zera. Częścią resortu jest też lodowy domek, gdzie można spróbować koktajli podawanych w szklankach wyciosanych z lodu.
Rejs wśród lodowców w Prince William Sound

Prince William Sound oferuje jedne z najlepszych wycieczek do lodowców na Alasce. Wypłynęliśmy z Whittier i spędziliśmy dzień, obserwując „cielące się” lodowce. Dźwięk spadającego lodu jest niezapomniany – miejscowi nazywają go „white thunder” (biały grzmot). Oprócz lodowców widzieliśmy kolonie fok i wydry morskie pływające na plecach.
Spotkanie z niedźwiedziami na Kodiaku

Wyspa Kodiak jest domem największych niedźwiedzi brunatnych na świecie. W odróżnieniu od Brooks Falls w Katmai obserwacja niedźwiedzi jest tu bardziej kameralnym przeżyciem. Musicie iść z certyfikowanym przewodnikiem, który zna ich zachowanie i wie, gdzie można je bezpiecznie obserwować. Niedźwiedzie są tu aktywne przede wszystkim podczas wędrówki łososi, ale można je zobaczyć również wiosną, kiedy pasą się na nadmorskich łąkach.
14-dniowy roadtrip po Alasce: wielka pętla przez Seward, Homer i Valdez
Chciałabym zaproponować Wam trasę obejmującą dużą część Alaski – odwiedzicie jej najpiękniejsze miejsca i będziecie mieli czas, żeby wszystko porządnie przeżyć. Unikamy częstych przeprowadzek i wybieramy raczej strategiczne bazy wypadowe. Z własnego doświadczenia polecam, gdzie się zatrzymać i czego nie pominąć.
Zanim przejdziemy do poszczególnych dni, oto przegląd całej trasy — którędy jedziecie i gdzie nocować:
| Dzień | Trasa i przejazd | Gdzie nocować |
|---|---|---|
| 1. | Przylot do Anchorage, zwiedzanie miasta | Anchorage |
| 2.–3. | Anchorage → Whittier (~1,5 h), Prince William Sound | Whittier |
| 4.–6. | Whittier → Seward (~2,5 h), Kenai Fjords, Exit Glacier | Seward |
| 7.–8. | Seward → Homer (~4 h), wędkowanie i Kachemak Bay | Homer |
| 9.–10. | Homer → Valdez (~8–9 h), lodowiec Columbia | Valdez |
| 11.–12. | Valdez → Talkeetna (~6–7 h) → Denali National Park | Talkeetna |
| 13.–14. | Talkeetna → Anchorage (~2,5 h), ostatni szlak i wylot | Anchorage |
Dzień 1: Przylot do Anchorage

Pierwszy dzień polecam poświęcić na odpoczynek i zwiedzanie miasta. Z lotniska zakwaterujcie się w centrum Anchorage, przejdźcie się Tony Knowles Coastal Trail i odwiedźcie Alaska Native Heritage Center. Na pierwszą kolację zajrzyjcie do Snow City Cafe lub 49th State Brewing Company. W Anchorage przenocujcie pierwszą noc.
Dzień 2-3: Whittier i okolice

Dzień 2: Whittier i Prince William Sound
Rano wyruszcie z Anchorage do Whittier (ok. 1,5 godziny jazdy). Po drodze koniecznie zatrzymajcie się w Alaska Wildlife Conservation Center. W Whittier czeka Was unikatowy wjazd tunelem, który samochody dzielą z pociągiem – to jedyny dojazd do miasta. Po południu zróbcie sobie wycieczkę łodzią do Prince William Sound, gdzie zobaczycie lodowce i morskie życie.
Dzień 3: Szlaki w okolicy
Drugi dzień w Whittier poświęćcie turystyce – polecam Portage Pass Trail z widokami na lodowiec albo wypożyczcie kajak i zwiedzajcie zatokę. Przenocujcie ponownie w Whittier.
Dzień 4-6: Seward i Kenai Fjords

Dzień 4: Przejazd do Seward
Z Whittier przejedźcie do Seward (ok. 2,5 godziny). Po drodze zatrzymajcie się przy Portage Glacier i na kilku punktach widokowych wzdłuż Seward Highway. Po południu zwiedzajcie miasteczko i odwiedźcie Alaska SeaLife Center.
Dzień 5: Kenai Fjords National Park
Całodniowa wycieczka łodzią do Kenai Fjords, gdzie zobaczycie lodowce, wieloryby i foki. Polecam dłuższy, 8-9 godzinny rejs, który dociera aż do lodowca Holgate lub Aialik.
Dzień 6: Exit Glacier

Poświęćcie ten dzień na szlak do Exit Glacier, a opcjonalnie na bardziej wymagające podejście na Harding Icefield. Dla mniej wprawnych turystów są tu kilka krótszych tras z widokami na lodowiec.
Dzień 7-8: Homer

Dzień 7: Droga do Homer
Z Seward wyruszcie do Homer (4 godziny). Po drodze zatrzymajcie się w rosyjskim miasteczku Ninilchik i na punkcie widokowym na Homer Spit. Wieczorem przejdźcie się promenadą Homer Spit i cieszcie się zachodem słońca.
Dzień 8: Homer
Całodniowa wyprawa wędkarska na halibuta lub łososia, ewentualnie rejs przez Kachemak Bay do Halibut Cove. Jeśli nie wędkujecie, możecie odwiedzić Pratt Museum lub wybrać się na szlak w Kachemak Bay State Park.
Dzień 9-10: Valdez

Dzień 9: Przejazd do Valdez
Długi, ale piękny przejazd z Homer do Valdez (8-9 godzin). Po drodze będziecie przejeżdżać wzdłuż Matanuska Glacier i przez Thompson Pass.
Dzień 10: Valdez
Wycieczka łodzią do lodowca Columbia lub kajakowanie w Prince William Sound. Alternatywą jest szlak do lodowca Valdez.
Dzień 11-12: Denali przez Talkeetnę
Dzień 11: Talkeetna
Z Valdez wyruszcie do Talkeetna (6-7 godzin). Po południu zwiedzajcie to historyczne miasteczko, a jeśli będzie czyste niebo, cieszcie się widokami na Denali z centrum miasta.
Dzień 12: Denali National Park
Całodniowa wycieczka do Denali National Park. Możecie wybrać między zorganizowanym zwiedzaniem parku autobusem a jednym ze szlaków w przedniej części parku.
Dzień 13-14: Powrót do Anchorage
Dzień 13: Ostatni szlak i przejazd
Rano możecie jeszcze przejść jeden z krótszych szlaków w Denali State Park, a potem przenieść się do Anchorage (2,5 godziny).
Dzień 14: Anchorage i wylot
Ostatnie zakupy, wizyta na Saturday Market (jeśli akurat jest sobota) i wylot.
Praktyczne wskazówki
Noclegi
- Whittier: Inn at Whittier
- Seward: Seward Windsong Lodge lub Exit Glacier Lodge
- Homer: Ocean Shores Hotel lub Land’s End Resort
- Valdez: Best Western Valdez Harbor Inn
- Talkeetna: Talkeetna Alaskan Lodge
- Anchorage: Hotel Captain Cook lub Lakefront Anchorage
Najlepsze przystanki po drodze

- Moose Pass
- Russian River Falls
- Matanuska Glacier State Recreation Site
- Worthington Glacier
- Wrangell-St. Elias National Park (widoki)
Rezerwacje
Polecam zarezerwować z wyprzedzeniem:
- Noclegi (szczególnie w szczycie sezonu)
- Wycieczki łodzią w Kenai Fjords i Prince William Sound
- Wyprawy wędkarskie z Homer
- Zwiedzanie Denali National Park
Praktyczne uwagi
- Tankujcie zawsze, kiedy jest okazja
- Miejcie ze sobą mapę – zasięg telefonu nie jest wszędzie
- Liczcie się z częstymi przystankami na zdjęcia
- Bądźcie elastyczni – pogoda potrafi zmienić plany
Pamiętajcie też, że jako obywatele Polski potrzebujecie wizy ESTA (Electronic System for Travel Authorization), żeby wjechać do USA. Wniosek składa się online i kosztuje 21 USD. Koniecznie wykupcie też dobre ubezpieczenie podróżne – koszty leczenia w USA są astronomiczne.
Najczęściej zadawane pytania o Alasce
Zanim wyruszycie na północ, oto odpowiedzi na pytania, które wokół podróżowania po Alasce omawiamy z czytelnikami najczęściej.
Kiedy najtaniej podróżować na Alaskę?
Najtaniej jest w tzw. shoulder season – w maju i wrześniu. Pogoda bywa nieprzewidywalna, ale ceny są znacznie niższe, a turystów mniej.
Czy można zobaczyć zorzę polarną latem?
Nie, ze względu na niemal ciągłe światło dzienne. Najlepszy okres na obserwację zorzy polarnej to od września do marca.
Jak chronić się przed niedźwiedziami?
W sklepach można kupić spray na niedźwiedzie (bear spray). Na szlakach hałasujcie (np. klaskajcie lub głośno rozmawiajcie), chodźcie w grupie i nigdy nie uciekajcie przed niedźwiedziem.
Czy potrzebna jest rezerwacja w parkach narodowych?
W większości parków nie jest wymagana, ale w Denali jest ograniczona liczba zezwoleń na samochody prywatne. Również kemping i lodże w parkach trzeba rezerwować z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.
Czy można jechać na Alaskę z małymi dziećmi?
Tak, ale trzeba dostosować program. Polecamy aktywności takie jak krótsze szlaki, rejsy łodzią, wizyty w centrach dzikiej przyrody i obozach musherów.
Jakie są typowe ceny jedzenia?
Jedzenie na Alasce jest droższe niż w kontynentalnych USA. Obiad w restauracji kosztuje 20-30 USD (ok. 75-115 PLN), kolacja 30-50 USD (ok. 115-190 PLN) na osobę. W supermarketach ceny są mniej więcej o 30-50% wyższe niż w przeciętnych amerykańskich miastach.
Czy potrzebne są szczepienia?
Specjalne szczepienia nie są wymagane, ale zalecamy mieć aktualne standardowe szczepienia i dobre ubezpieczenie podróżne.
Jak wygląda sytuacja z komarami?
Latem komary potrafią być bardzo uciążliwe, szczególnie na terenach tundry. Polecamy dobry repelent i odzież z długimi rękawami i nogawkami.
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
