Dziecko siedzące na kolanach rodzica nie jest chronione podczas nieoczekiwanych turbulencji, ponieważ zwykły pas dziecięcy go nie utrzyma. Według urzędów lotniczych certyfikowany fotelik samochodowy w samolocie na własnym miejscu to najbezpieczniejszy sposób podróżowania dla najmłodszych. Bez odpowiedniej etykiety nie wpuszczą cię jednak z nim na pokład.
Jeśli nie chcesz zabierać fotelika do kabiny, u większości linii lotniczych nadasz go za darmo jako sprzęt dla dziecka. Istnieją też inne certyfikowane alternatywy dla starszych dzieci, jak specjalne pasy lotnicze CARES zatwierdzone dla dzieci od jednego roku i dziesięciu kilogramów.
Sama nie zabierałam fotelika do samolotu, dlatego ten tekst opiera się na zaleceniach urzędów lotniczych i zasadach przewoźników. Dowiesz się z niego, jak rozpoznać odpowiedni fotelik, kiedy musisz kupić dziecku osobne miejsce i jakie masz opcje wypożyczenia w miejscu docelowym.

Podsumowanie
- Najbezpieczniejsze miejsce dla dziecka to własny fotelik: Według amerykańskiego urzędu FAA certyfikowany fotelik samochodowy na osobnym miejscu jest znacznie bezpieczniejszy niż dziecko na kolanach, przede wszystkim ze względu na nieprzewidywalne turbulencje.
- Nadanie fotelika bywa darmowe: Większość przewoźników, jak Ryanair czy Wizz Air, pozwala bezpłatnie nadać fotelik do luku bagażowego jako część wyposażenia dziecięcego.
- Uważaj na etykiety do ruchu lotniczego: Jeśli chcesz zabrać fotelik bezpośrednio na pokład, musi mieć specjalną etykietę certyfikacyjną, inaczej personel w ogóle cię z nim do samolotu nie wpuści.
- Pasy CARES to świetna alternatywa: Dla maluchów od 1 roku o wadze od 10 do 20 kilogramów istnieją specjalne szelki lotnicze, które zatwierdza EASA i wiele dużych linii lotniczych.
- Nadmuchiwane łóżeczka nie wszędzie przejdą: Akcesoria typu JetKids czy nadmuchiwane podnóżki są u wielu firm jak Emirates czy Lufthansa surowo zabronione.
- W miejscu docelowym obowiązują surowe zasady: W Hiszpanii dziecko poniżej 135 centymetrów musi mieć fotelik na tylnym siedzeniu pod groźbą mandatu około 300 EUR, a we Włoszech limit wynosi aż 150 centymetrów.
- Reklamacja zniszczonego fotelika nie znosi zwłoki: Jeśli linia lotnicza uszkodzi ci fotelik, musisz od razu na lotnisku zażądać protokołu PIR, a reklamację złożyć pisemnie maksymalnie w ciągu 7 dni.
10 rzeczy, które musisz wiedzieć
1. Fotelik samochodowy w samolocie za darmo jako baby item
Większość rodziców wybiera złoty środek, gdzie dziecko na pokładzie siedzi na kolanach, a fotelik trafia do luku bagażowego, żeby mieć go w miejscu docelowym do auta z wypożyczalni. Dobra wiadomość jest taka, że fotelik nada ci za darmo praktycznie każdy zwykły przewoźnik, więc za jego transport w przestrzeni bagażowej nie musisz płacić żadnych bezsensownych opłat.
Na przykład irlandzki Ryanair bierze za darmo od razu dwie sztuki wyposażenia dziecięcego na jedno dziecko, w co wchodzi choćby wózek i właśnie fotelik, i to aż do 11 roku życia dziecka. Podobnie przyjazny jest węgierski Wizz Air, który pozwala zabrać za darmo składany wózek albo fotelik do luku bagażowego nawet aż do 14 roku życia dziecka.
Ostrożność powinnaś jednak zachować przy niektórych specyficznych tanich liniach, ponieważ u hiszpańskiego Vuelingu nadanie fotelika bywa często płatne, więc przed zakupem biletu zawsze sprawdź aktualny cennik. Uważaj też na to, że jeśli dziecko realnie nie podróżuje, a ty wieziesz mu fotelik na przykład do babci na wieś, liczy się to jako standardowy bagaż i zapłacisz pełną cenę.
💡 Wskazówka: Nawet jeśli transport jest za darmo, pilnuj wagi i wymiarów zgodnie z warunkami danej linii lotniczej, żeby przy stanowisku odprawy uniknąć nieprzyjemnych komplikacji i konieczności dopłaty za nadgabaryt.
2. Kiedy warto kupić dziecku własne miejsce i zabrać fotelik na pokład

To rzecz, którą linie lotnicze mówią głośno bardzo niechętnie, ale według amerykańskiej Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) najbezpieczniejszym miejscem dla dziecka poniżej dwóch lat jest zatwierdzony system przytrzymujący na własnym miejscu. Dziecko na kolanach rodzica stanowi bowiem ogromne ryzyko bezpieczeństwa, ponieważ fizyka przy silnych turbulencjach albo lądowaniu awaryjnym po prostu nie pyta.
Dorosły człowiek nie ma absolutnie żadnych szans utrzymać dziecko w ramionach przy gwałtownym spadku samolotu, a właśnie turbulencje są zdecydowanie najczęstszą przyczyną urazów dzieci na pokładzie. Amerykańska Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) już od 1990 roku naciska nawet na zniesienie wyjątku dla dzieci na kolanach, ale do dziś z tym postulatem nie przekonała, bo panuje obawa przed przenoszeniem się rodzin do aut, gdzie statystycznie jest większa wypadkowość.
Jeśli zatem zdecydujesz się na maksymalne bezpieczeństwo, musisz kupić dziecku klasyczny bilet z własnym miejscem i przynieść na pokład certyfikowany fotelik. Większość rodziców co prawda z niemowlakiem do dwóch lat poleci na kolanach, co jest zupełnie legalne i normalne, ale warto znać wszystkie zagrożenia i zdecydować na podstawie twardych faktów.
💡 Wskazówka: Dziecko do 2 lat na kolanach zapina się specjalnym pasem przedłużającym, który jednak nie daje ochrony porównywalnej z certyfikowanym systemem przytrzymującym, dlatego własny fotelik to zawsze najlepszy wybór.
3. Jak rozpoznać fotelik zatwierdzony do ruchu lotniczego
Żebyś mogła użyć fotelika bezpośrednio w kabinie samolotu, nie wystarczy, że jest bezpieczny do auta — musi mieć specjalną certyfikację do ruchu lotniczego. Bez tej etykiety certyfikacyjnej personel pokładowy w ogóle nie musi cię z fotelikiem wpuścić do samolotu, i to nawet wtedy, gdy masz dla dziecka uczciwie opłacone własne miejsce.
Europejskie foteliki zatwierdzone do użytku w samolocie mają zazwyczaj certyfikację TÜV Rheinland i noszą wyraźnie widoczną etykietę z napisem „For Use in Aircraft”. Zanim w ogóle zaczniesz się pakować, wymiary swojego fotelika zawsze dokładnie sprawdź u przewoźnika, ponieważ szerokość foteli w klasie ekonomicznej bywa nieubłagana, a szerokie modele się tam po prostu nie zmieszczą.
Kolejna ważna zasada dotyczy samego umieszczenia na pokładzie, ponieważ fotelik musi być zawsze umieszczony przy oknie, żeby w razie ewakuacji awaryjnej nie blokował drogi pozostałym pasażerom. Obok niego musi siedzieć rodzic albo osoba towarzysząca powyżej 16 lat, więc o jakimkolwiek strategicznym rozsadzeniu po samolocie od razu zapomnij.
💡 Wskazówka: Dorosły z niemowlakiem u wielu linii lotniczych musi siedzieć przy oknie także dlatego, że tylko nad tymi miejscami dostępna jest dodatkowa maska tlenowa.
4. Szelki CARES jako lekka alternatywa dla fotelika

Jeśli masz w domu malucha od 1 roku o wadze od 10 do 20 kilogramów, na rynku istnieje genialny kompromis między bezpieczeństwem a logistyką, który nazywa się szelki CARES. To specjalny system przytrzymujący z pasów, który bezpiecznie mocuje dziecko do fotela podczas turbulencji, a przy tym mieści się w małej kieszeni podręcznego plecaka.
Dla rodzin na lotach długodystansowych albo w podróżach do egzotyki to zupełnie świetna alternatywa, ponieważ nie musisz taszczyć ciężkiej plastikowej skorupy przez pół świata, a mimo to masz pewność, że twoje dziecko jest bezpieczne. Ten system jest uznany przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) i spełnia surowe normy dla transportu lotniczego.
Z konkretnych linii lotniczych akceptują go wprost na przykład Ryanair, Aer Lingus, Lufthansa, SWISS czy Emirates. Zawsze jednak sprawdź to pozwolenie przed odlotem u swojego konkretnego przewoźnika i dla danego typu samolotu, bo zasady mogą się zmieniać, a stewardesy czasem bywają zdezorientowane, gdy widzą coś nietypowego.
💡 Wskazówka: Nawet jeśli masz system CARES, musisz kupić dziecku własne miejsce, ponieważ pasy nakłada się bezpośrednio na oparcie klasycznego fotela lotniczego.
5. Podkładka i booster seat w samolocie
Kiedy masz już w domu większego ucznia, klasycznego dużego fotelika oczywiście nie potrzebujesz, ale podkładkę do auta w miejscu docelowym i tak koniecznie musisz mieć. Logiczne rozumowanie wielu rodziców jest takie, że podkładkę po prostu wezmą dziecku do ręki albo do plecaczka do kabiny, bo nic nie waży i nie przeszkadza.
To, czy możesz ją zabrać bezpośrednio na pokład jako część bagażu podręcznego, zależy wyłącznie od polityki konkretnego przewoźnika, więc lepiej sprawdź to wcześniej. Pewne jest natomiast, że podkładkę można bez problemu nadać jako wyposażenie dziecięce, przy czym u takiego Ryanaira liczy się jako jedna z dwóch sztuk, które masz do biletu całkowicie za darmo.
Możesz to załatwić od razu przy stanowisku check-in, ale zawsze włóż ją do jakiejś torby albo mocnego worka i dobrze zwiąż, żeby nie wypadła i nie uszkodziła się na taśmach lotniskowych. Personel przetransportuje ją potem do luku bagażowego w ramach dozwolonych limitów dla rodzin.
💡 Wskazówka: Jeśli nie jesteś pewna, weź podkładkę w mocnej torbie od razu na lotnisko i zapytaj przy stanowisku, czy chcą ją nadać — zwykle nie robią z tym najmniejszego problemu.
6. Jak zapakować i nadać fotelik, torby i ochrona
To zupełnie kluczowy punkt całej podróży, ponieważ lotniskowe taśmy sortujące i bagażowi nie obchodzą się z bagażami zbyt delikatnie, a kruchy plastik fotelika może łatwo pęknąć. Najpraktyczniejszym rozwiązaniem jest zaopatrzenie się w specjalny mocny worek na fotelik z paskami na plecy, ponieważ na lotnisku będziesz koniecznie potrzebować obu rąk wolnych do dzieci i dokumentów.
Kiedy masz fotelik na plecach jak plecak, spokojnie uniesiesz do tego jeszcze dziecko, walizkę podręczną i przejdziesz przez kontrolę bezpieczeństwa bez zbędnego stresu. Kolejną ogromną zaletą takiego worka jest to, że zmieści się do niego też inna miękka zawartość, więc do fotelika możesz dorzucić paczkę pieluch, koc albo zimowe kurtki, które w innym razie zabierałyby ci cenne miejsce w walizce.
Uważaj jednak bardzo na zasady czeskiej linii Smartwings, która wprost podaje, że za uszkodzenie niezapakowanych wózków i wyposażenia przewoźnik nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Opakowanie, mocny worek albo przynajmniej dokładne owinięcie przezroczystą folią jest u nich absolutną koniecznością, jeśli chcesz uniknąć zbędnych komplikacji przy ewentualnej reklamacji.
💡 Wskazówka: Nawet jeśli owiniesz fotelik folią i wciśniesz do niego pieluchy, pilnuj całkowitej wagi paczki, żeby przy stanowisku nie wzbudzać zbędnej uwagi i nie musieć wstydliwie przekładać rzeczy.
7. Łóżeczko podróżne do samolotu, basinet i nadmuchiwane łóżeczka JetKids

Kiedy lecisz z niemowlakiem na locie długodystansowym, prawdopodobnie będziesz załatwiać tak zwany basinet, czyli specjalną lotniczą kołyskę, którą personel przymocuje do stałej przegrody przed pierwszym rzędem foteli. To zupełny święty Graal dla rodziców małych dzieci, ale ma jeden zasadniczy haczyk, ponieważ na krótkich europejskich trasach z tanimi liniami basinetów z reguły w ogóle nie znajdziesz.
Jeśli masz już starszego malucha, może przyszło ci do głowy kupić popularne dziecięce walizeczki typu JetKids BedBox od Stokke albo różne nadmuchiwane podnóżki, które wypełnią miejsce na nogi i stworzą płaską powierzchnię do spania. To rozwiązanie napotyka jednak twardą rzeczywistość, ponieważ te akcesoria są u ogromnej liczby linii lotniczych ze względów bezpieczeństwa surowo zabronione.
Konkretnie z nimi nie przejdziesz, bo surowo zabraniają ich Emirates, British Airways, Air France, Lufthansa, Qatar, Delta i United. Za to bardzo pojednawczo podchodzą do nich i mają je dozwolone firmy jak KLM, Singapore Airlines czy Virgin Atlantic, więc przed inwestycją w drogą walizeczkę zawsze dokładnie sprawdź politykę przewoźnika, z którym realnie latasz.
💡 Wskazówka: Jeśli spróbujesz z nadmuchiwanym łóżeczkiem u British Airways albo Emirates, stewardesa bezkompromisowo zmusi cię do jego spuszczenia i schowania do schowka nad głową.
8. Fotelik w miejscu docelowym, wypożyczalnie aut i przepisy we Włoszech, Hiszpanii i Grecji

To wieczny dylemat każdego podróżującego rodzica, ponieważ przepisy w popularnych europejskich kurortach są często o wiele surowsze niż to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni z domu. Na przykład we Włoszech dzieci muszą być w foteliku aż do wzrostu 150 centymetrów bez względu na wiek, a jeśli wypożyczysz auto zarejestrowane we Włoszech dla dziecka do 4 lat, musi ono mieć obowiązkowo działający alarm przeciw zapomnieniu dziecka.
W Hiszpanii z kolei obowiązuje, że dzieci o wzroście poniżej 135 centymetrów muszą być w zatwierdzonym foteliku i wyłącznie na tylnym siedzeniu, przy czym mandat za nieprzestrzeganie wynosi około 300 EUR. Grecja natomiast wymaga, żeby dzieci do 3 lat były w systemie przytrzymującym zawsze, więc liczenie na to, że na wakacjach to jakoś przejdzie, może cię solidnie zaboleć w portfelu.
Jeśli wypożyczasz auto w klasycznej wypożyczalni, dostępność konkretnych i czystych modeli fotelików jest często jedną wielką loterią. O wiele pewniejszą alternatywą są dziś wyspecjalizowane wypożyczalnie wyposażenia dziecięcego z dostawą prosto na lotnisko, jak choćby platforma Babonbo, która działa w setkach destynacji i dostarcza foteliki spełniające surowe europejskie normy.
💡 Wskazówka: Jazda taksówką bywa w UE z obowiązku fotelików ogólnie wyłączona, ale konkretny reżim zawsze sprawdź lokalnie, ponieważ niektóre państwa mogą mieć surowsze regulacje.
9. Co robić, gdy fotelik nie dotrze albo się uszkodzi
Stoisz przy taśmie w miejscu docelowym, wszyscy już poszli, a twojego fotelika nigdzie nie ma, albo wyjeżdża z wnętrza lotniska z ogromnym pęknięciem w skorupie. W takim przypadku na szczęście chroni cię Konwencja Montrealska, która ustanawia limit odpowiedzialności linii lotniczej za bagaż mniej więcej na 2 175 USD, i dotyczy to również wyposażenia dziecięcego oddanego przy samolocie.
Kluczowy krok, którego w szoku nie możesz pominąć, to pójść od razu do stanowiska reklamacji w hali odbioru bagaży i natychmiast wystawić sobie tak zwany protokół PIR (Property Irregularity Report). Następnie musisz zgłosić uszkodzenie lub zagubienie linii lotniczej pisemnie maksymalnie w ciągu 7 dni od odbioru bagażu, inaczej tracisz prawo do jakiejkolwiek rekompensaty.
Jeśli fotelik nie dotarł, a ty masz przed lotniskiem wypożyczone auto, nie wpadaj w panikę i zapytaj bezpośrednio przy stanowisku reklamacji. Na wielu większych lotniskach mają do dyspozycji zapasowe foteliki do wypożyczenia z magazynu, wystarczy tylko zapytać, bo pod leżący kamień woda nie płynie.
💡 Wskazówka: Starannie zachowaj kartę pokładową oraz przywieszkę bagażową z odprawy i wszystkie pęknięcia na foteliku bezpośrednio w hali lotniska szczegółowo sfotografuj.
10. Zasady dotyczące fotelików u Ryanaira, Wizz Aira, Smartwings i klasycznych linii
Każda linia lotnicza ma swoje własne pułapki, które mogą cię przy odprawie nieprzyjemnie zaskoczyć, więc lepiej przygotuj się na nie wcześniej. Jeśli lecisz Wizz Airem i chcesz dla niemowlaka kupić własne miejsce ze względu na fotelik, istnieje świetny trik, gdzie kupujesz klasyczny dorosły bilet, a w rubryce imię wpisujesz słowo INFANT, przez co elegancko unikasz specjalnej opłaty za niemowlę.
U Smartwings natrafisz na nieprzyjemne ograniczenie systemowe, ponieważ jeśli chcesz dla niemowlaka kupić wolne miejsce, nie da się tego wyklikać na stronie i musisz to załatwić wyłącznie telefonicznie przez infolinię. Klasyczne linie sieciowe jak Lufthansa czy KLM co prawda normalnie biorą wózek i fotelik za darmo, ale ⚠️ w najtańszych taryfach Light mogą obowiązywać surowsze ograniczenia, więc lepiej sprawdź to dwa razy w cenniku.
Jeśli liczysz na irlandzki Ryanair, pamiętaj, że dorosły z niemowlakiem musi siedzieć przy oknie, a jeśli liczysz na darmowe losowe przydzielenie miejsc, rodzina skończy niemal na pewno w tylnej części samolotu, ponieważ przód wyprzedaje się płacącym pasażerom. Zawsze też miej w telefonie otwartą oficjalną stronę linii lotniczej z zasadami dla bagażu dziecięcego, żeby mieć przy bramce w ręku niepodważalny argument.
💡 Wskazówka: Nie zapomnij dokładnie przestudiować Ryanair bagaże: wymiary, waga i opłaty, ponieważ zasady dla toreb podręcznych często się zmieniają, a każdy dodatkowy kilogram słono kosztuje.
Praktyczne podsumowanie i orientacyjne ceny
Przy decydowaniu, jak postąpić z fotelikiem, najlepiej pomoże ci porównanie trzech głównych wariantów, które oferują się rodzinom. Ceny i zasady odzwierciedlają sytuację na rok 2026.
| Wariant rozwiązania | Zalety | Wady i orientacyjne koszty |
|---|---|---|
| :— | :— | :— |
| Własny fotelik na pokładzie | Maksymalne bezpieczeństwo dla dziecka według FAA, dziecko jest przypięte i spokojniejsze. | Musisz zapłacić pełną cenę biletu za dodatkowe miejsce. Konieczność sprawdzania etykiet certyfikacyjnych i szerokości fotelika. |
| Nadanie fotelika do luku | U większości linii lotniczych (Ryanair, Wizz Air) jest to zupełnie za darmo. | Grozi uszkodzenie plastikowej skorupy przy niedelikatnej manipulacji, musisz zainwestować w porządny worek. |
| Szelki CARES na pokład | Są ekstremalnie lekkie, zatwierdzone przez EASA i zmieszczą ci się do kieszeni plecaka. | Odpowiednie dopiero dla dzieci od 1 roku (10–20 kg). Znowu musisz płacić za bilet z własnym miejscem. |
| Wypożyczenie fotelika w miejscu docelowym | Odpada stres z taszczenia ciężkiej rzeczy przez lotnisko, wszystko czeka na miejscu. | Wyspecjalizowane wypożyczalnie wyposażenia naliczają opłaty za dzień, jakość w wypożyczalniach aut bywa czasem dość niepewna. |
Gdzie dalej
Przygotowania do rodzinnych wakacji nie kończą się na foteliku, więc koniecznie zajrzyj do naszych kolejnych artykułów, które oszczędzą ci mnóstwo nerwów. Jeśli interesuje cię cały proces od zakupu biletów aż po zabawę na pokładzie, przeczytaj nasz kompletny przewodnik Samolotem z dziećmi. Zasadniczą kwestią jest też transport po lotnisku, który szczegółowo omawiamy w artykule Wózek do samolotu.
Zanim zaczniesz pakować walizki, lepiej sprawdź aktualne limity w tekstach Wizz Air bagaże albo Smartwings bagaże, żeby na lotnisku nie dopłacać bezsensownych kwot. Przyda ci się też praktyczny przegląd Co mogę zabrać do samolotu, a czego nie. A jeśli wybierasz się nad Adriatyk, nie możesz przegapić naszych wskazówek na Chorwacja z dziećmi.
Najczęściej zadawane pytania
Czy płacę coś za odprawę fotelika samochodowego do luku bagażowego?
W zdecydowanej większości przypadków nie płacisz absolutnie nic, ponieważ linie lotnicze takie jak Ryanair czy Wizz Air traktują fotelik samochodowy jako część bezpłatnego wyposażenia dziecięcego. Wyjątkiem bywa na przykład hiszpański Vueling, gdzie jest to płatne, więc zawsze sprawdź cennik.
Czy mogę zabrać fotelik samochodowy ze sobą do kabiny samolotu?
Tak, ale musisz kupić dziecku klasyczny bilet z własnym miejscem, a fotelik samochodowy musi mieć etykietę certyfikacyjną do użytku w samolocie. Bez opłaconego miejsca i właściwej etykiety personel nie wpuści cię z nim na pokład ze względów bezpieczeństwa.
Co to są pasy CARES i dla kogo są odpowiednie?
To specjalny lekki system przytrzymujący z pasów, który zakłada się bezpośrednio na klasyczne siedzenie w samolocie i bezpiecznie mocuje dziecko podczas turbulencji. Są przeznaczone dla małych dzieci od 1 roku życia, które ważą między 10 a 20 kilogramów, i są zatwierdzone przez EASA.
Czy linia lotnicza pozwoli mi na nadmuchiwane posłanie typu JetKids?
To jest ogromna loteria, ponieważ podczas gdy KLM czy Virgin Atlantic pozwalają na nie bez problemu, ogromna liczba linii lotniczych surowo je zakazuje. Wśród tych, które nie pozwolą ci ich używać na pokładzie, są Emirates, British Airways, Lufthansa czy Qatar.
Czy dziecko na kolanach jest bezpiecznie przypięte?
Dziecko do 2 lat jest przypinane na kolanach specjalnym pasem przedłużającym, który jednak według amerykańskiego urzędu FAA nie zapewnia ochrony porównywalnej z certyfikowanym systemem przytrzymującym. W przypadku silnych turbulencji dorosły człowiek nie ma fizycznych szans bezpiecznie utrzymać dziecka w ramionach.
Czy mogę zabrać do samolotu tylko zwykłe siedzisko podwyższające?
Siedzisko podwyższające dla starszych dzieci możesz bez problemu odprawić jako wyposażenie dziecięce do luku bagażowego, u Ryanaira liczy się jako jeden z dwóch sztuk za darmo. To, czy możesz zabrać je do kabiny, zależy od limitów bagażu podręcznego twojego przewoźnika.
Jak mam zapakować fotelik samochodowy przed oddaniem na lotnisku?
Najbardziej praktyczne jest kupienie solidnego pokrowca na fotelik samochodowy z paskami na plecy, dzięki któremu będziesz miał wolne ręce na dokumenty i dzieci. Niektóre linie lotnicze jak Smartwings dodatkowo wyraźnie podają, że nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za uszkodzenie niezapakowanego bagażu.
Wskazówki i triki na Twój urlop
Nie przepłacaj za bilety lotnicze
Szukaj lotów na Kayaku. To nasza ulubiona wyszukiwarka, ponieważ przeszukuje strony wszystkich linii lotniczych i zawsze znajduje najtańsze połączenie.
Rezerwuj noclegi mądrze
Najlepsze doświadczenia w wyszukiwaniu noclegów (od Alaski po Maroko) mieliśmy z Booking.com, gdzie hotele, apartamenty i całe domy są zwykle najtańsze i dostępne w najszerszej ofercie.
Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Dobre ubezpieczenie podróżne ochroni Cię przed chorobą, wypadkiem, kradzieżą lub anulowaniem lotów. Odwiedziliśmy już kilka szpitali za granicą, więc wiemy, jak ważne jest mieć porządne ubezpieczenie.
Gdzie się ubezpieczamy: SafetyWing (najlepsze dla wszystkich) i TrueTraveller (na wyjątkowo długie podróże).
Dlaczego nie polecamy żadnego polskiego ubezpieczyciela? Ponieważ mają zbyt wiele ograniczeń. Ustalają limity liczby dni za granicą, w przypadku ubezpieczenia z karty kredytowej wymagają często opłacania kosztów leczenia tylko daną kartą i często ograniczają liczbę powrotów do Polski.
Znajdź najlepsze atrakcje
Get Your Guide to ogromny rynek online, gdzie możesz zarezerwować spacery z przewodnikiem, wycieczki, bilety skip-the-line, oprowadzania i wiele więcej. Zawsze znajdujemy tam coś dodatkowo fajnego!
